Semidemokratyczny monokratyzm

fot. IG

Mechanizm władzy państwowej w demokracji zakłada wyeliminowanie monokratyzmu, czyli dominacji jakiegoś jednego ośrodka politycznego. Pisząc o monokratyzmie, mam na myśli klikę ludzi, albo wręcz jedną osobę, np. wodza dominującej partii. W państwach semidemokratycznych jest to z reguły kilka lub kilkanaście osób, które zajmują kluczowe stanowiska w państwie i skupieni są wokół wodza, trzymającego w swoim reku efektywną władzę. Ten schemat funkcjonuje oczywiście dopóty, dopóki partia wodzowska posiada akceptacje społeczeństwa.

Aby uniknąć takiego stanu rzeczy, powszechnie przestrzegana jest zasada podziału władzy na ustawodawczą, wykonawczą i sądowniczą. Każda z nich dysponuje odrębnymi kompetencjami, a także służy jako hamulec dla ewentualnych naruszeń prawa przez pozostałe. Ważne jest przy tym, aby żadna z tych władz nie dominowała nad pozostałymi.

Warunkiem zachowania wolności politycznej obywateli jest podział władz między różne, niezależne, wzajemnie dopełniające, hamujące i kontrolujące się podmioty.

W tym sensie władza ustawodawcza stanowi prawa i decyduje o porządku prawnym obowiązującym w państwie.

Władza wykonawcza rządzi na podstawie tegoż prawa, natomiast władza sądownicza ani prawa nie tworzy, ani nie rządzi, lecz stoi na straży jego przestrzegania.

W teorii oczywiście wydaje się to bardzo proste, ale praktyka jednak nie zawsze idzie w parze z teorią.

Na przykład polskie doświadczenia wskazują na nierówny trójpodział władzy.

Kontrola parlamentu nad rządem stała się w Polsce iluzoryczna. De facto to rząd, poprzez tak zwany centralny ośrodek dyspozycji politycznej, podporządkował sobie parlament. Podporządkowanie to oznacza, że parlament akceptuje praktycznie każdą decyzję rządu i potwierdza ją uchwaleniem kolejnych ustaw.

Natomiast na czele centralnego ośrodka dyspozycji politycznej stoi wódz dominującej partii, który, co ciekawe, nie posiada żadnej funkcji ustrojowej. Nie jest ani premierem, ani prezydentem, mimo to skupia władzę w swoim ręku.

Centralny ośrodek dyspozycji politycznej funkcjonuje w Polsce bez zarzutu, zarówno organizacyjnie jak i propagandowo.

Społeczeństwo polskie jedynie przygląda się tym zjawiskom. Choć z tym przyglądaniem się bywa różnie, bo większość obywateli i tak schyla głowy.

25 thoughts on “Semidemokratyczny monokratyzm

  • 4 października 2020 o 07:09
    Permalink

    Już chciałem napisać, że pan Matyja golnął za dużo, ale przecież się “kapłem”, że napisał to PO (nie mylić z platformą) objęciu stanowiska przez małego człowieka.
    Tak więc kanibal jest zły, ale przecież przestał żreć ludzi, warto zatem skrytykować kanibalizm.

    A to dobre 🙂

    Panie profesorze Zambii i profesorze szczytu Tilicho – Virtuti Militari przed panem. Osobiście uszyję panu do tego orderu flagę amerykańską i dołączę chińską agrafkę. Zgłaszam też chęć projektu znaczka z Lechem Czaczyńskim z moją usługą pro publico bono. Natomiast lubię mleko, mógłbym go pić hektolitrami. Najlepiej w bańkach. A już najlepiej w 70 bańkach. No za projekt tak ważnego kaniba… prezydenta to chyba niewiele…

    bohater… wurka gejo ćam

    Odpowiedz
  • 4 października 2020 o 08:00
    Permalink

    Stare teorie niekoniecznie przystają do nowej rzeczywistości.
    Trójpodział władzy jest archaizmem.
    Do tej teorii trzeba dodać dwa elementy co najmniej:
    -media
    -korporacje i banki
    Ich realnego wpływu na władzę, siły lobbingu, Monteskiusz nie przewidział.

    Z ciekawostek….
    W Szwecji, Japonii, jedna partia potrafiła rzadzić przez 40 lat bez przerwy.
    W wielu krajach, dyktatorzy rzadzili do smierci przez lat kilkadziesiąt.
    Czyli- teoria swoje, życie swoje…..

    Odpowiedz
  • 4 października 2020 o 08:33
    Permalink

    zachęcam Pana Matyje do napisania komentarza na temat niedawnego referendum w Szwajcarii bo tematy polskie są mu raczej obce.

    Odpowiedz
  • 4 października 2020 o 08:41
    Permalink

    Nierówny podział władzy – panie psorze – cała władza w rękach prezesa. O jakim podziale szanowny pan mówi/pisze?

    Odpowiedz
  • 4 października 2020 o 08:54
    Permalink

    Jak to wódz nie pełni żadnej funkcji? Przecież najważniejsza jest funkcja pozaustrojowa, więc Prezes robi dokładnie to, co robi lobby kapitału w zachodnich niby demokracjach. Czyli ichniejsza zachodnia arystokracja skupiona w globalnym klubie biznesu steruje u nich na zachodzie pacynkami politycznymi, tylko może mniej ostentacyjnie, żeby tamtejszy lud ciemny i zajęty kulturą głupoty zbytnio się nie zorientował w czym rzecz. No to było by na tyle.

    A tak w ogóle to Prezes może być tylko jeden w tym kraju. Katolikami musi rządzić jakiś dyktator bo oni inaczej nie potrafią słuchać i cokolwiek robić. Oni porzebują pana i plebana, mimo że jest XXI wiek, ale z demokracji socjalistycznej i ludowej nie wynieśli żadnych nauk. A więc taki pośrednik między bogiem Kościołem i jego katolikami w polityce musi być.:-) Inaczej być nie może, bo to towarzystwo nie dorosło jeszcze do wzoru obywatela w ustroju demokratycznym.
    http://lewicowo.pl/wzor-obywatela-w-ustroju-demokratycznym/

    To już bardziej demokratyczne rządy były w PRL, bo I Sekretarz Partii wbrew pozorom nie był samodzielny w swoich decyzjach i nie był nigdy dyktatorem, jak obecnie przywódcy partii feudalnych w Polsce, a szczególnie jeden ojciec chrzestny zwany dla niepoznaki Prezesem.:-)

    Odpowiedz
  • 4 października 2020 o 11:16
    Permalink

    Nic ciekawego Profesor nie wnosi do oceny naszej sytuacji, którą widać, słychać i czuć.

    No ale skoro Profesor zabiera głos, to nawet stwierdzenie przez Niego, że po zimie następuje wiosna – jest wstrząsające …

    Intrygujący jest brak oceny przez Profesora, dlaczego wszystko schodzi na psy i np. osoby które po załatwieniu potrzeb fizjologicznych nie myją rąk – zaczynają narzucać swoje prostactwo całemu społeczeństwu, co nawet staje się normą.

    Disco polo króluje i prymitywizm obyczajowy oraz kult siły, no bo prostaków jest (jak się okazuje) – więcej.

    Na nich opiera się semidemokratyczny-monokratyzm w Naszym Nadwiślańskim i Banasiowym Macondo.

    Dlaczego prostactwo rządzi i zapowiada się, że będzie rządzić dalej przez kolejne pokolenia?

    Od Profesora oczekiwałbym odpowiedzi na takie i podobne pytania – a nie potwierdzenia istniejącego stanu – bo o tym wszyscy wiedzą, szczególnie czytelnicy Obserwatora Politycznego.

    Amen.

    Odpowiedz
    • 4 października 2020 o 14:27
      Permalink

      @Inicjator:”Od Profesora oczekiwałbym odpowiedzi na takie i podobne pytania”
      Hmm, Bismarck (niezły polityk:) miał powiedzenie o roli profesorów w polityce:
      “Drei Professoren – Vaterland verloren!”

      @:”Disco polo króluje i prymitywizm obyczajowy oraz kult siły, no bo prostaków jest (jak się okazuje) – więcej.”
      To żadne odkrycie. Prostaków zawsze było i będzie więcej co nie oznacza, że prostakowie są głupi i bez talentów. Co to to nie. Prostactwo to brak “ogłady towarzyskiej”. Prostak może być wybitnym politykiem, naukowcem lub artystą. Jedno drugiemu nie przeczy.

      @:”Disco polo króluje i prymitywizm obyczajowy oraz kult siły …”
      Proszę się nie czepiać disco polo ani “kultu siły”. Wbrew pozorom w polityce siła jest decydującym czynnikiem. Jak mawiał niejaki Mao:”Władza wyrasta z lufy karabinu”. Może nam, zapatrzonym w demokrację, wydaje się, że jest inaczej ale pierwszy z brzegu kryzys (np. wyimaginowana pandemia:) pokazał, że władza wykonawcza ma w nosie prawo i robi co chce (bo może) a instytucje stojące “na straży prawa” przyklepują jej decyzje jak leci.
      A tym co się nabijają z “disco-polo” (czytaj muzyki popularnej) to złośliwie odpowiedział Ziemkiewicz: “Wiadomo, elity tańczą tylko przy muzyce Pendereckiego”.

      Odpowiedz
      • 4 października 2020 o 15:41
        Permalink

        Niby “tylko” Ziemkiewicz – a jak ujął… 😂

        Odpowiedz
  • 4 października 2020 o 12:52
    Permalink

    W Polsce nie ma trójpodziału władzy. Władza wykonawcza (rząd) jest w pełni zależna od władzy ustawodawczej (sejm). Można powiedzieć, że w Polsce mamy 2.5-podział bo mamy niezależny ośrodek władzy wykonwczej (prezydent) z ograniczonymi kompetencjami. Ja bym się nie czepiał, bo w KAŻDEJ dziedzinie działalności człowieka praktyka rozmija się z teorią. Klasyczy trójpodział władzy mają w USA. Silna pozycja każdego ośrodka władzy (prezydent, kongres, sądownictwo) a i tak służby specjalne hasają i robią co im każe “deep state”;)

    Odpowiedz
    • 4 października 2020 o 15:48
      Permalink

      “a i tak służby specjalne hasają i robią co im każe “deep state”;)” Trockiści-globaliści ”
      Paka, w rzeczy samej… myślę że TO już podzwonne D.S.

      Odpowiedz
  • 4 października 2020 o 14:24
    Permalink

    Czytelne nawiązanie: “Grupa rekonstrukcji historycznej sanacji “.
    “Licznos’t”, jakaś forma (mniej, więcej udana) kopii (socjalistycznego) przywódcy, tow. ‘Ziuka”.

    @Inicjator. Zauważył (wielkopańskim gestem)… “Disco polo króluje i prymitywizm obyczajowy oraz kult siły, no bo prostaków jest (jak się okazuje) – więcej..” NO, BO ‘u nich” -komuchów” same prefesory, i ONY w pogardzie mają Polaków i prostych roboczych… CZY odkryłem Amerykie? Gdzie tam…
    “Piszącemu te słowa ‚szczena opadła’ kiedy niejaki Walendziak z Przeglądu wychwala zasługi niejakiego Karola Modzelewskiego, >>
    https://pl.wikipedia.org/wiki/Karol_Modzelewski
    który za ‚głębokiej’ komuny pisał z Kuroniem „list do Partii’>WIĘCEJ KOMUNIZMU w Polsce
    co nie przeszkadzało potem Modzelewskiemu+Kuroń utrzymywać ‚stosunki’ z tzw. IV międzynarodówką a po 1989 Modzelewski jako szef PANu gościł czołowego lewaka ‚prof.” Antonio Negri (bo u nich same profesory) >.https://en.wikipedia.org/wiki/Antonio_Negri

    Odsyłam do kom. “krzyk58
    3 października 2020 o 19:14
    Permalink pod tematem Przegraliśmy szansę na dołączenie do Zachodu … it. dalyj.

    “Dlaczego prostactwo rządzi i zapowiada się, że będzie rządzić dalej przez kolejne pokolenia?”
    TO takie lewicowe ujęcie co słusznie zauważył ( i wytknął) red. J. Engelgard w notce -https://marucha.wordpress.com/2020/09/30/dokad-zmierza-przeglad/

    Pytanie brzmi – czym to się różni od tego, co „Przegląd” krytykuje w Polsce? Zemsta na trupach i cmentarzach – nie jest chyba czymś co można by uznać za działania godne pochwały. Ale „Przegląd” nie widzi tej zbieżności – uważa, że istnieje „słuszne” znęcanie się nad historią (w Hiszpanii) i „niesłuszne” (u nas). Typowa logika Kalego.

    Franco i jego rządy mogą być z punktu widzenia lewicy złe i godne potępienia, ale były i są częścią historii tego kraju. Nie można nakazać wymazania z historii kilkudziesięciu lat, zwłaszcza, że ta sama lewica swoim ekstremizmem w latach 30. niejako stworzyła Franco. Nie można twierdzić, że IPN nie ma prawa wykreślać z historii Polski okresu PRL i zachwycać się nad wykreślaniem 40 lat z historii Hiszpanii.

    A “wszędzie “, gdzie nie wskażesz palcem – komuniści, albo rodziny ubeckie….co to prijechali podczepieni na ruskich tankach w 44′. Pacz: kom. nr 7 “na załączonym linku od “gajowegomaruchy”.

    Odpowiedz
    • 4 października 2020 o 17:56
      Permalink

      @krzyk58:”Nie można nakazać wymazania z historii kilkudziesięciu lat,”
      Celne postawienie sprawy. Chyba wszyscy (od lewaków do prawaków) powinniśmy się tego trzymać. Dlatego ja krytykuję PRL i wiem czym pachnie socjalizm ale (np. z punktu widzenia interesu narodowego Polaków) nie uważam okresu PRL za “stracony”. To była lekcja, która doprowadziła do konsolidacji społecznej i dzisiaj mamy kraj jednolity pod względem etnicznym i społeczeństwo o raczej konserwatywnych poglądach. To się (niestety) zmienia ale w porównaniu z tzw. Zachodem jesteśmy pod tym względem w lepszej sytuacji. Jak nic się nie zmieni to pewnie dogonimy zidiocenie społeczeństw zachodnich za kilkanaście lat.

      Odpowiedz
      • 4 października 2020 o 19:13
        Permalink

        W toczkę!

        “…to pewnie dogonimy zidiocenie społeczeństw zachodnich za kilkanaście lat.”
        Mimo wszystko chciałbym wierzyć że nigdy nie będziemy mentalnie częścią Zachodu, tzn. nigdy
        nie dogonimy, no, może za wyjątkiem (współczesnej) lewicy, komunistów i złodziei…. 🙂 Ony już jewropejcziki, co ja piszę, ony przed wyśnioną akcesją “dęli w te tromby”, już czuli się niczym “ryba w (lewicowej) mętnej wodzie”…
        na potwierdzenie wysuniętej tezy:
        CZTERY MIESIĄCE WIĘZIENIA ZA KARPIA. EKOTERRORYZM W NATARCIU

        https://www.youtube.com/watch?v=yZi925aih-Y&t=120s

        Czy kolejny polskoięzyczny jewronews:

        “Monika Miller o swoim dziadku: Jest bardzo na czasie, jest z LGBT”

        Tiaaaa, co TU komentować i kogo (czego) bronić?!

        Odpowiedz
  • 4 października 2020 o 15:46
    Permalink

    „…natomiast władza sądownicza ani prawa nie tworzy, ani nie rządzi, lecz stoi na straży jego przestrzegania.”

    Panie Profesorze, zapomniał pan o “common law”, prawo tworzone przez samych sędziów w decyzjach dotyczących konkretnych spraw.

    A tak naprawdę, lekcja dla pierwszaków na temat “podstawy państwa i prawa” na łamach OP wygląda trochę głupio.

    Odpowiedz
  • 4 października 2020 o 17:12
    Permalink

    Na przykładzie USa, wiadomo, że nie wiadomo KTO RZADZi……

    Ludzie głosują, decyduja elektorzy, niezwiązani kompletnie z wynikami głosowania.
    O wejściu w życie jakiegokolwiek prawa, czy prezydenckiej decyzji, decydują sądy.
    O tym czy jakieś decyzje są zgodne z ich Konstytucją, decydują sędziowie SN, mianowani z klucza politycznego, których poglądy osobiste sa często decydujące o ich mianowaniu.

    Demokracja moim zdaniem, to ściema dla plebsu.
    Pozwala sterować motłochem w sposób niezauważalny, przez gremium stojące w cieniu i decydujące o wyglądzie sceny politycznej.

    Obecna kampania wyborcza jest najdroższa w historii.
    Już pochłonęła ponad 8 miliardów$.
    Kogo stać na to, by stanąć w szranki z taką kwotą?
    Strasznie drogie te igrzyska……

    Odpowiedz
    • 4 października 2020 o 18:44
      Permalink

      @wmw:”Ludzie głosują, decyduja elektorzy, niezwiązani kompletnie z wynikami głosowania.”
      Teoretycznie tak praktycznie nie. W “krótkiej historii” USA tylko kilka razy zdarzyło się, że (kilku!) elektorów nie zagłosowało zgodnie z życzeniem wyborców co zresztą nie miało wpływu na wynik.

      To ciekawe jak ordynacja wyborcza normalna w czasach “Dzikiego Zachodu” przetrwała do dzisiaj. Otóż wybory prezydenckie od początku były “powszechne”, ale z racji odległości i braku szybkiej komunikacji poszczególne okręgi, miasta (wsie:) wybierały elektorów, którzy mieli pojechać do Waszyngtonu i oddać głos w imieniu “wspólnoty”. Elektor miał wtedy wolny wybór. Dostawał wytyczne w stylu: “Znasz nas i nasze poglądy. Jedź tam (do Waszyngtonu) rozejrzyj się wśród kandydatów, który jest dla nas najlepszy i na niego zagłosuj w naszym imieniu”. Ta ordynacja jest o tyle “niesprawiedliwa”, że jak w okręgu wygrał kandydat nawet jednym głosem, to cały okręg (wszyscy elektorzy) głosuje na tego kandydata.

      Odpowiedz
    • 4 października 2020 o 19:11
      Permalink

      @:”Demokracja moim zdaniem, to ściema dla plebsu.”
      Może ale ja jednak jestem zwolennikiem demokracji. Wolę taki system (może iluzorycznej) kontroli niż żaden (np. monarchia dziedziczna). Zresztą dawno (dawno temu:) w niektórych monarchiach w Europie funkcjonowała demokracja (wybór władcy). Oczywiście głosowały tylko elity (szlachta) ale jednak to była demokracja.

      Odpowiedz
      • 5 października 2020 o 11:27
        Permalink

        Większość ludzi jest zwolennikami demokracji z przyczyn historycznych.
        Urodzilismy się w konkretnym miejscu i czasie.
        I od dzieciństwa bombarduje się nas informacją, o wyższości tego typu zarzadzania, nad innymi.
        Niewielu przyglada się temu modelowi krytycznie, biorąc pod uwagę wady i zalety innych systemów, współistniejących w różnych cześciach globu.

        Elementy demokracji sa wszedzie, nawet w monarchii absolutnej, czy dyktaturze wojskowej.
        Nawet jedynowładca ma doradców, musi wsłuchiwać się w głos ulicy…..

        Wiele korporacji ma budżety większe, niż kraje średniej wielkości PKB.
        Czy są zarzadzane demokratycznie?
        Czy EFEKTYWNIE?
        Państwo to korporacja mająca zapewnić standard życia jej udziałowcom- obywatelom.
        W wielu krajach demokratycznych wyglada to nieciekawie.
        W krajach z oświeconą dyktaturą czy w modelu merytokratycznym, wyglada to lepiej.
        Niestety, takich krajów i przywódców jest mało.

        Odpowiedz
  • 5 października 2020 o 16:11
    Permalink

    A może by napisać o wodzu z Moskwy? Jak to sie ma wg tej teorii autora? Co za klika, pardon, osrodek dyspozycji politycznej tam sprawuje władzę, kiedy sie ta klika ukształtowała i czy ma przyzwolenie społeczeństwa?

    Odpowiedz
    • 6 października 2020 o 07:59
      Permalink

      Było, niejednokrotnie należy czytać (uważnie) OP.
      ” Co za klika, ….” A,aaa – to was boli.
      “Czy ma przyzwolenie….” Jak nie? – jak tak!
      A że jest paru kontestatorów? TO głównie ‘Mojsza, Witia” i paru innych Sruli demoliberalnych, (trockiści)… 🙂
      Po za tym – wsio charaszo.
      Игорь Растеряев. Дядя Вова Слышкин.
      https://www.youtube.com/watch?v=NXY9teAXA0E

      Odpowiedz
      • 6 października 2020 o 12:23
        Permalink

        @krzyk58:”Było, niejednokrotnie należy czytać (uważnie) OP.”
        Hmm, można prosić o jakieś odsyłacze? OP jest dosyć obszerny. Chętnie przeczytałbym “głębszy” wpis na temat organizacji władzy we współczesnej Rosji.

        SZANOWNY PANIE ZE WZGLĘDU NA TO ŻE NIE MOŻNA PISAĆ PRAWDY W POLSCE O ROSJI – OD PEWNEGO CZASU UNIKAMY TEMATYKI ROSYJSKIEJ. POZDRAWIAM WEB. JÓZ.

        Odpowiedz
        • 6 października 2020 o 14:41
          Permalink

          @:”Unikamy tematu”
          Buhaha. Czyli krytykujemy tylko “zachód” bo o Rosji to “szkoda gadać”:)

          Przypomniał mi się stary dowcip o hitlerowskich Niemczech:
          Jakiś biznesmen z Niemiec pojechał do USA załatwiać interesy. Wieść o tym jak w Niemczech rządzi Hitler była ogólnie znana, ale w tym przypadku partnerzy biznesowi mogli mieć informacje z pierwszej ręki więc po przyjeździe zaczęli go delikatnie wypytywać “jak tam u was jest”?
          Na to Niemiec odpowiedział (zgodnie z prawdą:) “Nie możemy narzekać”.

          SZANOWNY PANIE MA PAN PEŁNE PRAWO DO DOWOLNEJ NADINTERPRETACJI – TU NIKT PANA NIE BĘDZIE ZA TO KRYTYKOWAŁ LUB PRZEKONYWAŁ, ALE PANA PARLERA JEST NAJDELIKATNIEJ MÓWIĄC – NIEMOŻLIWA DO ZAAKCEPTOWANIA PRZEZ JAKĄKOLWIEK OSOBĘ ZNAJĄCĄ HISTORIĘ. WEB. JÓZ.

          Odpowiedz
          • 6 października 2020 o 17:19
            Permalink

            Oj, tam – oj,tam… “partnerzy byznesowi”czyli lichwiarze mieli dobrą orientację co do kierunku politycznego III Rzeczy, inaczej nie inwestowali by ‘góry geldu” w rozwój Niemiec, czego dowodem było przyznanie tytułu człowieka roku (socjalistycznemu) przywódcy Adolfowi Hitlerowi w 1938 r. przez opiniotwórczy, amerykański magazyn “Time”. Czyż – nie tak?

            Dlaczego – ‘szkoda gadać”? Krytykujemy “rossjańskich” kosmopolitycznych liberastów
            i trockistów. Dobrze życzymy rosyjskim (Ruskim) patriotom…

          • 6 października 2020 o 21:38
            Permalink

            @naiwny. Se poczytaj i przemyśl… ☺️

            “Największy ciężar z powodu czasu prezydencji spoczywa na Borysie Jelcynie, kiedy obserwował oligarchów kradnących wszystko co widzieli. Jego dobrze znany problem z piciem i choroba serca z pewnością były skutkiem godzenia się na tę całą szaradę. Niemniej jednak, on wiedział, że pod przyszłym przywództwem Władimira Putina – Rosja zostanie „ochroniona”. Bo kiedy kapitalistyczne sępy z Rosji i z zachodu realizowali swoje plany (i umowy) ograbienia Rosji ze wszystkiego, to super tajna grupa rosyjskich patriotów i narodowców, lojalnych polityków i urzędników rządowych zawarła jeszcze mocniejsze porozumienie by to wszystko odebrać
            kiedy nadejdzie odpowiedni czas.”

            https://wolna-polska.pl/wiadomosci/ujawniona-tajna-historia-putin-odegral-kluczowa-role-po-wczesniej-zaplanowanym-upadku-zsrr-2015-05

  • 5 października 2020 o 16:27
    Permalink

    Jednocześnie konsultacje są konieczne nie dlatego, że władza emira jest w jakiś sposób ograniczona, ale ze względu na konieczność i wagę dowiedzenia się, jak społeczeństwo Kuwejtu zareaguje na tę czy inną postać. Emir jest ojcem narodu, reprezentuje wszystkich. Z tego powodu, powtarzam, informacji o spadkobiercy powinniśmy spodziewać się jak najszybciej
    https://pl.sputniknews.com/polityka/2020100313151901-kto-zostanie-nastepca-nowego-emira-kuwejtu-sputnik/
    ==============

    Idealny przykład działania demokracji nieeuropejskiej.

    Co najmniej 1/3 populacji Ziemi, żyje w krajach/ regionach, o takiej strukturze władzy, wynikającej z tradycji danych plemion/ narodów.

    Nie jest prawdą TINA- this is no alternative.
    To zachodni wymysł.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.