Polityka

Czy Sędziowie będą stosować Konstytucję bezpośrednio?

 Wypowiedzi części przedstawicieli środowiska sądowniczego wskazują, że prawdopodobnie będziemy mieli do czynienia ze stosowaniem Konstytucji bezpośrednio przez Sądy w procesach orzekania. Zgodnie z art. 8 ust. Przepisy Konstytucji stosuje się bezpośrednio, chyba że Konstytucja stanowi inaczej. Upoważnia to Sądy, do bezpośredniego odwoływania się do całego systemu norm zawartych w Konstytucji, w przypadku gdy zajdzie taka konieczność.

Ze względu na wątpliwości formalne i prawne, co do dalszego funkcjonowania Trybunału Konstytucyjnego, środowisko sądownicze nie może pozostać ani obojętne, ani bierne – nawet przy uwzględnieniu, że spór o Trybunał nie jest czarno-biały, pozostają niesłychanie istotne pytania o funkcjonowanie tej instytucji. Zdaniem części konstytucjonalistów i autorytetów prawa, obecny stan prawny Trybunału Konstytucyjnego redefiniuje tą instytucję w jej konstytucyjnym kontekście. To nie jest ten sam podmiot, który jest opisany w obowiązującej Konstytucji.

Nie będziemy się spierać o to, czy prezes został wybrany prawidłowo i zgodnie z prawem, albowiem jest jeszcze problem składu Trybunału, który jest problemem fundamentalnym, gdyż warunkuje to, czy w ogóle zgodnym z prawem jest obecnie dokonany tryb wyboru prezesa. Na pewno Sądy patrząc na wyniki pracy Trybunału, będą badały w jakim składzie on działał. Stawia to pod znakiem zapytania kwestię zdolności kognicyjnej Trybunału w ogóle, jak również grozi stworzeniem wielu problemów dla Sądów. Cóż bowiem się stanie, jeżeli Sądy jednej apelacji odmówią w ogóle stosowania się do postanowień Trybunału, a inne będą stosowały się np. wybiórczo lub wcale?

Konsekwencją dobrej zmiany w zakresie Trybunału Konstytucyjnego będzie zmniejszenie powagi i pewności obrotu prawnego w Polsce. To jest wielka i poważna sprawa. Która będzie się odzwierciedlać nie tylko w naszych sprawa publicznych i prywatnych, ale bardzo szybko przełoży się na postrzeganie państwa przez obywateli w ogóle. Przybyła nam oto nowa linia polsko-polskiego sporu, w której na pierwszych barykadach będą Sądy! Trzeba przyznać, że tylko machiaweliczny umysł mógł wymyślić zwalczanie państwa, za pomocą wywołania sprzeciwu części jego aparatu, przeciwko decyzjom innej jego części składowej! Ewentualnie ktoś, cyniczny do granic wyznaczanych przez nieskończoność hipokryzji. Od dzisiaj na każdym przedstawicielu sądownictwa spoczywa odpowiedzialność za państwo w całości!

Mówienie w tym kontekście o wyciąganiu konsekwencji wobec Sędziów przez pana Ministra Sprawiedliwości, jest formą wywierania presji na całe środowisko. Tak nie powinno być, sam pomysł tego typu antycypacji decyzji niezawisłych orzeczników to ingerencja w demokrację.

Dla większości obywateli nie oznacza to w praktyce niczego bezpośrednio, jednak dla działania systemu prawnego w Polsce jest to coś więcej, niż rewolucja. Największym zagrożeniem jest prawdopodobnie sytuacja w której, powstanie równoległy obrót prawny, oparty o wskazania na nowo zdefiniowanego Trybunału Konstytucyjnego. Z punktu widzenia nauki prawa jest to horror i sytuacja złamania nawet podstawowych zasad, fundamentalnych dla organizacji systemu i jego działania w praktyce. Jednym z realnych zagrożeń jest to, że znaczna część środowiska odejdzie z zawodu w stan spoczynku, nie zgadzając się z obecnym stanem rzeczy. Wiele zależy od tego, jaką postawę zaprezentują autorytety, w tym oczywiście Sąd Najwyższy, w tej chwili ostateczna linia obrony porządku konstytucyjnego w państwie. Jest bardzo prawdopodobna konkurencja pomiędzy sądownictwem powszechnym, a Trybunałem Konstytucyjnym o interpretowanie Konstytucji. Przepisy nie są w tej materii już jednoznaczne, wiele się może zmienić w praktyce, po przyjęciu odpowiednich pozycji w liniach orzeczniczych.

Na marginesie można jedynie stwierdzić, że będzie to bardzo ciekawy eksperyment systemowy na niespotykaną skalę, w którym królikami doświadczalnymi będzie 38 mln obywateli (nominalnie). Nie ma potrzeby tłumaczyć jak waży to na naszych prawach!

Państwo opiera się na Sądach, Prokuraturze i aparacie skarbowym. To są trzy najważniejsze agregaty administracyjne, których zdolności funkcjonalne decydują o istnieniu państwa w ogóle. Przy czym sądownictwo pełni rolę szczególnie wrażliwą, ze względu na społeczny wymiar samej istoty jego funkcjonowania. Nie da się zrozumieć powodów, dla których tak potraktowano materię konstytucyjną. Po co władza mająca większość, przeprowadziła takie działania? Przecież to będzie kwestionowane już zawsze, tak jak są kwestionowane działania władz sanacyjnych sprzed wojny, nie mówiąc już nawet o kwestionowaniu władz państwa ludowego. Po co to nam było potrzebne?

Rośnie rola i odpowiedzialność Sądów i Sędziów. Z dnia na dzień całe środowisko zostało postawione przed ścianą w praktycznie nowej rzeczywistości. Miejmy nadzieję, że nie zabraknie tym ludziom odwagi. Jak będzie to konieczne będą stosować Konstytucję bezpośrednio. Kwestia podziału władzy w Polsce nabierze nowego znaczenia.

3 komentarze

  1. Przez pewien czas będą próbowali.

    Potem zachowując pozory niezależności – podporządkują się rządom dobrej zmiany.

  2. Hektor z Lasu

    Ziobro zrobi z nimi porządek i bardzo dobrze. Nie może być tak żeby towarzystwo wzajemnej adoracji się kokosiło i łykało kasę – niszcząc Naród

    • Jedno towarzystwo wzajemnej adoracji zastąpiło kolejne. Każde z nich ma naród gdzieś… Smutne. Politykiery się bawią naszym kosztem. Wszyscy siebie warci. Wszyscy jednakowo = 0

Dodaj komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany.