A ścieki płyną, płyną i zaleją cały świat czyli bluzgi w Internecie

Mówi się, że Internet to źródło wszelkiej wiedzy, ale jest też największym rynsztokiem świata. Taka ilość nienawiści, pogardy oraz bełkotu jaki można znaleźć w sieci może zmasakrować nawet najsilniejsza psychikę. Zawsze bawiły mnie wypowiedzi osób publicznych, które twierdziły, że nie czytują opinii i informacji na swój temat w sieci. A tym bardziej nie czytają komentarzy zamieszczonych pod tymi informacjami.

Zastanawiające było w tych deklaracjach to, że z założenia osoby publiczne wystawiając swoje życie pod ocenę żyją z tego, że są lepiej lub gorzej oceniane. Dotyczy to artystów, polityków czy tez wszelakiej maści celebrytów. Mogło by się wydawać, ze są tematy bezpieczne

Niedawno pisaliśmy na „Obserwatorze Politycznym” o Kamili, która potrzebowała wsparcia przy  zbieraniu środków niezbędnych aby mogła pojechać na turniej w Sofii reprezentować nasz kraj w gimnastyce akrobatycznej, środki udało się zebrać (udało się nawet zebrać środki dla drugiego obiecującego zawodnika) ale nawet tak szczytny cel został oblany wiadrem pomyj.

Co kieruje takimi osobami? Jaki jest cel walki z marzeniami młodej osoby i z zainicjowaną przez media społecznościowe akcją zbierania środków na wspomniany wcześniej wyjazd? Ciężko odgadnąć, faktem niezaprzeczalnym jest, że mainstreamowe media podejmując rozpoczęty przez nas temat spowodowały, że cel został osiągnięty. Czyli nienawistnicy są wszędzie. Postanowiłem rzucić okiem na jeden z plotkarskich portali i wybrałem, kilka artykułów, które mogło by się wydawać, że są całkowicie neutralne. Okazuje się, ze nic bardziej mylnego, pod informacja, że  pewna piosenkarka urodziła trzecie dziecko poza głosami sympatii możemy zauważyć następujące komentarze (pisownia oryginalna):

–        czarownica 😀

–        Tylko prosze na tym zaprzestać 🙂 Bo inaczej powiemy żeście Cyganie 🙂

–        ona juz wygląda jak mutant

–        bez lansowania wymyslonych historii widocznie nie da sie sprzedac slabej plyty.

–        Figura z******ta, ale twarz do wymiany…

Inny news o powiedzmy piosenkarce, która informuje o swoich dość „wyszukanych” gustach filmowych przed snem możemy przeczytać (pisownia kolejny raz oryginalna):

–        DNO!!!! nie piszcie o niej

–        Owszem, Pani ma wywalone 🙂 Szkoda, że tylko cycki 🙂

–        Przykra kobieta.

–        przy takim seniorze sama bym potrzebowala

–        WSTRETNA OBLEŚNA I WULGARNA BABA

–        oblech

Pełen, zniesmaczenia i zrozumienia do niechęci czytania zwłaszcza komentarzy na swój temat przez osoby publiczne otworzyłem kolejny „news” dotyczący jednego z rodów królewskich a konkretnie ich potomka, uff co za ulga czyżby oszczędzono bluzgów i rynsztoka? A nie jednak znalazł się taki co i w słodkim bobasie znalazł coś wartego obrzucenia błotem (kolejny raz pisownia oryginalna):

 –        Darmozjad w polowie z plebsu(Middleton)

Dość, więcej szamba nie czytam i ze wstrętem odkrywam w sobie ukryte pragnienie cenzury oraz moderowania treści w Internecie. Wolność słowa jest wspaniała, ale mam wrażenie, że przytłaczająca większość użytkowników Internetu jeszcze nie dojrzała do wolności słowa… Z drugiej jednak strony zdecydowanie jest lepiej, żeby ludzie pisali nawet najgłupsze bluzgi w Internecie niż na murach! Ewentualnie o wiele lepiej jest, żeby pisali co chcą ale żeby nie skakali sobie do oczu.

Internet z pewnością jest wspaniałym narzędziem, który pozwala swoim użytkownikom na wiele i dostarcza przeglądu całego spektrum społecznych opinii na każdy temat, jednakże w ostateczności zawsze wszystko zależy od ludzi.

10 thoughts on “A ścieki płyną, płyną i zaleją cały świat czyli bluzgi w Internecie

  • 28 października 2013 o 09:20
    Permalink

    Polska bezinteresowna zawiść jest przysłowiowa, jak opis polskiego kotła w piekle, którego nikt nie pilnuje.
    Sami przebywający w nim Polacy, ściągają na powrót swoich rodaków do środka, żeby nie było im ani przez moment lepiej niż pozostałym.
    Byłem tam, widziałem – to wiem.

    Odpowiedz
  • 28 października 2013 o 15:03
    Permalink

    Och boszzz…
    – czy autor jest dzieciakiem żyjącym w pięknym, cudownym i kolorowym Swiecie filmowych bajek w technologi 3D…?
    Czy jest na tyle naiwnym człowiekiem, któremu wydaje się, iż Swiat tak może wyglądać, jak on by tego chciał…!?
    Autor obrusza się na “niewłaściwe” komentarze z netu i chciałby wprowadzać na nie cenzurę.
    OK, tylko co wg. autora jest “właściwe”, a co nie…?
    No przecież, jeśli odczuwam wstręt na widok mleka, to choćby nie wiem jaką cenzurę wprowadzono, to ja go i tak będę nienawidzić!
    Czy autor nie potrafi zrozumieć, iż każdy odbiera Swiat inaczej…!?
    – jeden uwielbia wielki biust, a drugi nazwie go “wywalonymi cycorami”, jeden egzaltować się będzie tytułami typu “lord, hrabia, książę”, a drugi każe sobie nimi … podetrzeć!
    I każdy z nich ma w tym SWOJą RACJę
    – na tym polega właśnie WOLNOść SŁOWA…!
    Czyżby autor chciał kneblować ludziom usta…?. Czy może przewidział kary za “niewłaściwe” wypowiedzi…?
    Człowieku (do autora), w historii Ludzkości ciągle pojawiają się indywidua, które chciałyby kształtować ludzi wg. własnego widzimisię, ale dotuty, dopuki żyje więcej ludzi, niż tylko sam “kształtujący” nie jest to wykonalne…!
    Każdy ma INNą osobowość, a zarazem INNE ZDANIE.
    Jeśli jakiś gruby, sapiący i śliniący się frater w kiecach zaczyna molestować młodego chłopaka (z gwałtem włącznie), to choćby nie wiem, jak siebie tytułował i choćby nie wiem jakimi ideami siebie zasłaniał, to dla mnie (i dla wielu innych!) zostanie OBLEśNYM WIEPRZEM, zasługującym ukarania i żadne konwenanse, albo cenzura tego nie zablokuje, ani nie wyeliminuje..!
    Poznaję, iż autorem jest młody człowiek, bez życiowego doświadczenia, więc podpowiem jedną dobrą radę na przyszłe życie:
    – nie staraj się Autorze w swoim życiu przystosowywać i kształtować otaczającego Cię Swiata do własnych wizji, tylko odwrotnie, TY PRZYSTOSOWYWUJ SIę CIąGLE I KSZTAŁTUJ SWOJą OSOBOWOść W ZGODZIE Z OTACZAJąCYM CIę SWIATEM, a będziesz w życiu spełniony…

    Odpowiedz
    • 28 października 2013 o 16:55
      Permalink

      “Żadko” bywam w szoku czytając tutejsze komentarze… ale ten oderwał mnie od talerza.

      Pozwoli Pan, że zacytuję klasyka – proszę tego nie brać osobiście ale do pokolenia i zbioru wzorców – postaw, jakie pana jak mniemam pokolenie reprezentuje “SPIEPRZAJ DZIADU” To przez takich jak pan – z takimi poglądami ten konformistyczny kraj jest takim żenującym ściekiem w którym nie da się żyć!
      Proszę swoje wysublimowane mądrości życiowe darować na tym forum, w tej formule są nieprzyswajalne dla Polaków żyjących tu i teraz, w tej zabluzganej magmie, którą przygotowało wasze pokolenie – starannie przez 20 lat transformacji. Przyszło nam tu żyć i nie zrobimy niczego zgodnie z otaczającym nas światem, jeżeli tylko będą szanse na zmianę – na coś nowego i lepszego…

      pozdrawiam

      k.

      Odpowiedz
      • 28 października 2013 o 22:21
        Permalink

        Oczywiście, Szanowny Panie Kakauerze, ma Pan prawo posiadać własne zdanie na ten temat. Na tym polega “wolność słowa”.
        Przynajmniej w teorii…
        Ale proszę również zauważyć, iż gdybym np. to ja był teraz “cenzorem”, mógłbym to Pana “własne zdanie” zablokować, ponieważ Pana wypowiedź uznałbym za “niesłuszną i urągającą wszelkim zasadom dobrego zachowania”…
        I co na to mi Pan odpowie…?
        No cóż…
        – “jak Kali ukraść…”
        Co do “magmy” i “naszego pokolenia”, to przyznaję panu rację. To fakt, to co teraz jest, powstało w wyniku działania mojego, jak i wcześniejszego pokolenia.
        Na pewno takich zmian nie zainicjowali obecni 20-30-parolatkowie. Ma Pan słuszność.
        Proszę tylko nie obarczać winą wszystkich, bo nie wszyscy tego chcieli…!
        Najgorsze w tym wszystkim jest to, iż akurat ci, którzy ponoszą najmniejszą winę, ucierpieli najbardziej na transformacji.
        A co do “winnych” dzisiejszego stanu rzeczy, Panie Krakauerze, to proszę nie szukać winy w swoich starszych Rodakach, czy wybiórczo obciążać jakieś grupy Społeczne. Większość z nich byłaby zupełnie inna, gdyby otaczający nas Swiat był inny.
        Gdzieś tam już pisałem (w którymś komentarzu), iż sam padłem ofiarą tego “wyścigu szczurów” i że wcale mi to w smak, ale, by móc “przetrwać”, trzeba się stać takim samym “szczurem”…
        Jeśli mówić o jakielkolwiek “winie”, to powiem Panu, iż winny jest SYSTEM, w którym żyjemy…!
        System, który skazuje nas na ciągłą gonitwę za mamoną, która umożliwi nam przetrwanie do następnego dnia/tygodnia/miesiąca i roku.
        I tak upływa nam całe życie…
        W tym systemie nie ma miejsca na czułość, miłość, humanitaryzm, człowieczeństwo, na głębsze przeżycia, szacunek pomiędzy Ludźmi, a w końcu na odpoczynek i godną starość w otoczeniu rodziny…
        Jest ciągła pogoń, pogoń i pogoń…
        I proszę się nie dziwić zapracowanym za marne grosze, zalatanym od rana do wieczora i sfrustrowanym ludziom, iż na widok jakiegoś pustego, czy pustej “celebryty/tki”, (których nowo kupione majtki strasznie uwierają w kroczu), tak reagują.
        To żałosne portale i współczesne “massmedia” kształtują w ten sposób “prawidłowe Społeczeństwo” robiąc wielką sensację z takich pierdół, pomijając równocześnie informacje właściwe i porządane…
        Panie Krakauerze, ten Swiat, to nie wirtualna rzeczywistość, którą teoretycznie można “kształtować”. Ten Swiat, to LUDZIE RZECZYWIśCI…!
        Z krwi i kości. Ludzie, którzy odczuwają głód, strach, ból, obawę Ludzie, którzy mają problemy egzystencjonalne, którzy chorują i umierają… Itd, itp.
        Dopóty, dopóki w/w problemy nie zostaną przynajmniej w części złagodzone, zachowanie ich będzie takie, a nie inne.
        I nie zmieni się tego “chciejstwem”, cenzurą, czy nawet prawnie…!
        To musi wyniknąć z nich samych. By jednak coś takiego nastąpiło, system w którym egzystujemy musiałby się zmienić na…
        No cóż…
        – niech każdy dopowie sobie sam…

        Odpowiedz
  • 28 października 2013 o 19:22
    Permalink

    Też nieraz jestem zdegustowany komentarzami (zwłaszcza na portalu gospodarczym wnp.pl, ale nie widzę sprawy tak czarno. Trochę racji ma 50-parolatek. Trochę widzę też winy naszych elit. Np. jest gałąź wiedzy zwana prasoznawstwem, a kiedy powstanie interetologia? Będzie ona skupiała specjalistów psychologii, psychiatrii, literaturoznawstwa, politologii, socjologii itd. Podejrzewam, że z sieciowych wypisków dużo można się dowiedzieć o społeczeństwie.

    Odpowiedz
  • 28 października 2013 o 21:44
    Permalink

    Właściwie to nie jestem zdegustowana wpisami internautów, one są takie jaka edukacja. Wpisy natomiast czytam aby zorientować się w jakim otoczeniu żyję. Uważam też, że 50-parolatek ma sporo racji w swojej ocenie.
    Natomiast, ponieważ jestem istotą złośliwą, życzę osobom porozumiewającym się tylko i wyłącznie poprzez internet aby zabrakło prądu, choćby na kilka dni. Nie przepraszam za złośliwość, natomiast radzę znaleźć rozwiązanie co dalej.

    Odpowiedz
    • 28 października 2013 o 22:03
      Permalink

      Szanowna pani, jak to co? Ciemność! Zupełna ciemność!
      Webmaster Józef (i dobranoc państwu)

      Odpowiedz
  • 2 listopada 2013 o 10:25
    Permalink

    Państwo chyba nie zaglądają na międzynarodowe strony z możliwością swobodnego komentowania. Tam dopiero mamy rasizm i bluzgi ze wszystkich stron świata, oczywiście obowiązującym językiem jest angielski. Co nie znaczy,że jestem za swobodnym komentowanie w takiej formie. Nie jestem specjalnie wykształcony i nie mam arystokratycznych korzenia,ale mnie też drażni wszechobecna “anonimowa” agresja słowna. Pytanie kim są te osoby? Dzieci? Niziny społeczne? Sfrustrowani inteligenci? Nie wiem. Z mojego najbliższego otoczenia,czyli ok. 15 osób to może znajdą się 2 osoby,łącznie ze mną,które udzielają się na forach i to w nie wielkim stopniu. Taką swobodę myśli można potraktować jak burzę mózgów,ale czy ona do czegoś dobrego prowadzi ? To nie wynika tylko ze stopnia zamożności społeczeństwa polskiego względem zachodu,ale też tego jakie są media,a według mnie są agresywne,chamskie,a z podsłuchów rozmów znanych osobistości np. Rywin-Michnik – też wulgarne,znające wszystkie możliwe wulgaryzmy języka polskiego. Tym tematem powinni zająć się socjolodzy i psycholodzy,żeby uleczyć mentalność tego narodu,bo inaczej znów doczekamy tragedii. Media zamiast scalać to dzielą Polaków. Taka prawda.

    Odpowiedz
    • 2 listopada 2013 o 14:40
      Permalink

      Nie należę do żadnej broń Boże arystokracji czy grup samo określających się jako elity, zatem szybko uciekam z portali gdzie są bluzgi i rasizm, gdyż moje proste oko i ucho nie przyjmują takich treści. Wpis wyważony a ja dopisuję się do opinii. Pozdrawiam.

      Odpowiedz
  • 4 listopada 2013 o 10:58
    Permalink

    ‘wolność słowa’ wydaje się ściśle związana z odpowiedzialnością za owo wypowiedziane/napisane ‘wolne słowo’;
    w internecie mamy raczej ‘anonimowość słowa’ i jej konsekwencje;
    czy jakakolwiek cenzura była by to w stanie zmienić?
    chyba jedynie zmiana mentalności może oczyścić internet.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.