Jakie są polskie cele medalowe na Soczi 2014?

Do Soczi w Rosji na Igrzyska Olimpijskie pojedzie 56 osobowa reprezentacja polskich sportowców. Wszyscy zostali wytypowani zgodnie z wytycznymi Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego, to znaczy nie każdy zawodnik jest zawodnikiem „medalowym”, w zakresie osobistych rekordów. Z Systemem Kwalifikacji do XXII Zimowych Igrzysk Olimpijskich Soczi 2014 można zapoznać się [tutaj]. To wspaniała sprawa móc reprezentować państwo na Zimowych Igrzyskach Olimpijskich, wielkie wydarzenie i wspaniała karta w karierze każdego sportowca. W zasadzie, czego można chcieć więcej niż medal na Olimpiadzie?

Jeszcze niedawno, gdy odpowiedzialną za sport narodowy była pewna kobieta – przedstawiała przed sobą wspaniałe plany, większość z nich może i dotyczyła dywagowania nad zasadnością utworzenia niższej ligi hokeja, jednakże z ust tej pani lub kogoś z jej bliskiego otoczenia padła bardzo ciekawa wypowiedź, zgodnie z którą mieliśmy „mierzyć siły na zamiary” i wysłać na Olimpiadę – głównie tych, którzy mają największe szanse, chociaż oczywiście była to dywagacja a nie żadne merytoryczne rozstrzygnięcie. W istocie bowiem chodzi tutaj o wielki marketing i budowę narodowej marki – branding, nie ma bowiem nic bardziej rozpropagowanego na świecie niż Olimpiada.

Niestety dzisiaj nikt w Polsce nie przedstawił jakiegoś planu medalowego – nie ma czegoś takiego jak oficjalne oczekiwania, nie ma przeliczenia ile nas ma kosztować złoto, srebro, brąz – każdy medal średnio. To wszystko to są pieniądze przecież, pieniądze które może i daje totalizator, ale w istocie to dzięki środkom publicznym możliwe jest finansowanie udziału sportowców wyczynowych w Olimpiadzie.

Dlatego też warto zapytać, czy przed 56 osobową kadrą ktoś wyznaczył jakieś cele? Macie państwo zdobyć tyle i tyle medali, w tym co najmniej 3 złote, 3 srebrne i trzy brązowe oraz zająć tyle a tyle miejsc takich, a takich. Przecież wszystkie rozgrywki można zasymulować w zasadzie w każdej permutacji – to kwestia odpowiedniego arytmetycznego opisania poszczególnych zawodników i warunków rozgrywania. W zasadzie każda firma bukmacherska ma takie oprogramowanie, którego działanie nadzoruje ktoś od statystyki, matematyki i informatyki. Wiadomo, że się nie wymyśli, kto z kim wygra, ale pewne wyniki można prognozować – im więcej zmiennych tym lepiej.

Jedną z najbardziej znanych tego typu firm wyspecjalizowanych w monitorowaniu osiągnięć sportowców jest holenderski podmiot: „Infostrada Sports Offices”, która w oparciu o sprawdzoną od lat metodologię potrafi prognozować wyniki. Firma opracowała „Wirtualną tablicę medalową gier zimowych”, z którą można zapoznać się [tutaj]. Dla Polski przewidziano 15 miejsce w klasyfikacji medalowej, mamy zdobyć dwa złote i dwa brązowe medale.

Czy to dużo? Czy to mało? Jeżeli mniej niż 10% sportowców ma zdobyć medale, to chyba szału nie robimy? Trudno powiedzieć, albowiem o wiele łatwiej się o tym pisze niż bierze udział np. w konkursie skoków lub biathlonie. Z tego względu nie śmiemy nawet poddać pod dyskusję realnych szans medalowych. Nas interesują cele, czy ktoś je wyznaczył, jak je zdefiniował, w oparciu o co, może policzył ile ma nas kosztować jeden przeciętny medal? Jeżeli bowiem przykładowo słyszymy, że reprezentacja kosztuje X, a liczy N zawodników to znaczy, że koszt wysłania jednego zawodnika to wynik ilorazu X przez N. To samo można potem przeliczyć przez medale.

Znana jest wypowiedz pana Adama Krzesińskiego – Sekretarza Generalnego Polskiego Komitetu Olimpijskiego, który mówił pobiciu rekordu 6 medali z Vancouver. Koszt wyjazdu reprezentacji to około 4 milionów złotych.

Życzmy naszym olimpijczykom nie tylko więcej niż 6 medali, ale przede wszystkim sukcesów, na jakie zasłużyli. Nie hodujemy olimpijczyków jak byłe NRD, ale miło się słucha hymnu narodowego i widzi flagę, NAPRAWDĘ TRUDNO PRZEBIĆ TAKĄ REKLAMĘ! Nie ma, bowiem nic bardziej nośnego, bardziej oglądanego i lepiej kojarzonego na świecie niż Olimpiada. Każdy medal, to wspaniały sukces marketingowy całego kraju – lepiej kojarzone i bardziej poważane na świecie są kraje, które zdobywają więcej medali.

Życzmy sobie sukcesów medalowych, które przekładają się na sukces marketingowy państwa. Tutaj opłaca się ponieść każdy koszt!

Jedna myśl na temat “Jakie są polskie cele medalowe na Soczi 2014?

  • 23 stycznia 2014 o 16:57
    Permalink

    Widzę, że Autor się rozmarzył jak chodzi o Olimpiadę w Soczi i medale, ja mniej, jestem realistką. Natomiast gdzieś tam przeczytałam, że taniej będzie wynająć obiekty sportowe w Soczi, zamiast budować od podstaw w Zakopanem, na ewentualną Olimpiadę Zimową w Polsce. W każdym bądź razie uważam, że pomysł jest dobry. Gdyby tak Rosja chciała jeszcze kupić od nas stadiony, no i parę innych zupełnie bezużytecznych dla Polski obiektów np. fontanny to było by całkiem nieźle. Polska swego czasu zrobiła dobry uczynek i przelicytowała Rosję przy zakupie Możejek, zatem uważam, że Rosja powinna poczuć się zobowiązana i zrealizować to, o czym powyżej.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.