Jakie są cele Zachodu w konflikcie gospodarczym z Rosją?

Podstawą każdego konfliktu jest strategia swobody wejścia i wyjścia, czyli kontrolowanie czasu trwania wszystkich faz konfliktu, z możliwością jego porzucenia lub wygaszenia. Istotą konfliktu w świetle Teorii Gier jest kwestia celów. Jakie są cele Zachodu, z rozdzieleniem na pewien kraj postimperialny położony pomiędzy dwoma oceanami a państwa europejskie? Jakie są cele głównych graczy Zachodu?

Przecież miało być wspaniale, celem poronionego partactwa wschodniego, które było oczywistym osłem trojańskim tegoż postimperium na rubieży Unii Europejskiej, miała być fascynująca integracja gospodarcza i społeczna z Ukrainą. Państwo ukraińskie i Unia Europejska miały mieć fascynujące korzyści z tej współpracy, bo przecież przypomnijmy celem współpracy unijnej nie jest jak chyba myślą niektórzy – budowa nowej formuły Imperium Rzymskiego, ani jak wręcz wierzą niektórzy inni – bycie forpocztą upadającego imperium położonego pomiędzy oceanami. Nic z tych rzeczy, ile razy weźmiemy do ręki Traktat – jest tam w zasadzie wszystko, ale nie ma mowy o żadnym konfliktowaniu się z sąsiadami. Handel, rozwój cywilizacyjny, wspólne standardy prawne – tym mieliśmy się zajmować, a nie PROWADZENIEM WOJEN HANDLOWYCH, NIE MÓWIĄC JUŻ O WSPIERANIU RZĄDU ZABIJAJĄCEGO WŁASNYCH OBYWATELI!

Zrozumienie jak to się stało i co właściwie się stało, że Unia z pokojowego gołąbka z gałązką oliwną w dzióbku i workiem Euro w szponach zamieniła się w groźnie spoglądającą i naburmuszoną sowę – jest kluczem do zrozumienia celów Zachodu w konflikcie gospodarczym z Rosją. Miało być wspaniale i w sumie byłoby, gdyby rządzący Ukrainą oligarchowie – prawdopodobnie z poruczenia strony trzeciej, ale nie Unijnej – nie zdecydowali się na wojnę domową i pacyfikację części separatystycznych prowincji. Ktoś na Ukrainie pokierował polityką faktów dokonanych od momentu przejęcia władzy nad Majdanem przez starych oligarchów – potem już było tylko gorzej. Obecnie jest dramatycznie – dosłownie dorzynany jest wschód, miażdżony z Gradów, artylerii, moździerzy. Dramat Ługańska, Doniecka – dramat humanitarny jest przerażający. Całością tak posterowano, żeby każdy krok był kolejną eskalacją, jak już miało być wynegocjowane porozumienie o zawieszeniu broni w Berlinie – wydarzyła się dramatyczna katastrofa lotnicza samoloty cywilnego, o której spowodowanie wszystkie strony nawzajem się oskarżają. Nie było szans na żadne rozmowy, podobnie jak po porozumieniu dyplomatów unijnych z panem Janukowiczem – odrzucono jakikolwiek dialog. Cały czas, konsekwentnie strona ukraińska – prawdopodobnie z zewnętrznej inspiracji tamtejszych elit dąży do eskalacji konfliktu.

W jakim celu, zatem jedna ze stron – dąży za wszelką cenę do wojny? Do wojny proszę państwa w Europie! Cel jest ukryty koronkowo, chodzi o trwałe podzielenie Europy i Rosji, tak żeby oba te wielkie systemu nie chciały ze sobą współpracować, z czego odnoszą olbrzymie korzyści, tak wielkie, że zdolne do uczynienia z Euro głównej waluty rezerwowej i transakcyjnej świata a zarazem dając Rosji możliwość najpoważniejszej modernizacji od czasów Piotra I-szego!

Komu to przeszkadzało? Kto ma interes w tym, żeby Euro nie umocniło się? Kto ma interes w tym, żeby Rosja nie mogła się modernizować w oparciu o europejskie technologie? Komu zależy na tym, żeby Europa i Rosja nie umocniły się – przechodząc do innego etapu rozwoju zakładającego w pierwszym przypadku rzeczywistą budowę Imperium a w drugim jego odtworzenie? Komu zależy na tym, żeby Europejczycy i Rosjanie traktowali się wrogo? Komu zależy na tym, żeby uniemożliwić stworzenie sojuszu europejsko-rosyjskiego, który byłby zdolny przy pełnym poszanowaniu wzajemnej autonomii – grać globalnie? Zastanówcie się państwo nad tym sami. W czyim długotrwałym interesie jest to, żeby Europa kupowała ich ryzykowny ekologicznie pod względem pozyskiwania gaz i ropę, czy brudny węgiel? W czyim długotrwałym interesie jest to, żeby Europa była ciągle jego klientem w znaczeniu strategicznym – zarówno gospodarczo jak i przede wszystkim militarnie? Jak wspaniale jest zrobić z Rosji wroga! Już kraje buforowe domagają się wsparcia wojskowego!

Odpowiedzi na zadane pytanie w tytule są niestety przerażające: Europa NIE MA ŻADNEGO, NAPRAWDĘ ABSOLUTNIE ŻADNEGO INTERESU I ŻADNYCH CELÓW W KONFLIKCIE GOSPODARCZYM Z ROSJĄ. Dla Europy to krótko i średnioterminowo same straty a w znaczeniu interesu strategicznego mamy do czynienia ze zmianą steru europejskiej polityki O ILE NIEMCY SIĘ NIE WYCOFAJĄ. Dla post-imperium położonego pomiędzy dwoma oceanami celem konfliktu gospodarczego z Rosją, który ich nic lub prawie nic nie kosztuje jest odbudowanie swojej pozycji kosztem Europy i na rachunek ostatecznie płacony przez Federację Rosyjską. Jakieś tam didaskalia w znaczeniu wojny na wschodzie kontynentu, a potem pojawienia się państwa upadłego – tych panów nie interesują. Ofiarami ich polityki padły Tunezja, Libia, w części Egipt, Syria, wcześniej Irak. Z ich bezpiecznej perspektywy jakaś tam wojna, milion ofiar i kilka milionów uciekinierów to po prostu widok w telewizji, nic więcej. Właśnie takie widoki spowodują, że przestraszeni Europejczycy zrezygnują z jakichkolwiek wizji i pragnień i grzecznie pójdą pod opiekuńcze skrzydła Imperium, finansując niczym szczęśliwi niewolnicy odbudowę jego potęgi. Rosja oczywiście się nie liczy – im będzie jej gorzej – nawet upadek państwa, głód i rozpad państwa, tym oczywiście lepiej. To jest przecież ostateczny cel – zawładnięcie bogactwami Rosji, bez dzielenia się z Rosjanami, czy też brania pod uwagę ich samodzielnej władzy, która jeszcze może sprawiać kłopoty…

Z powyższych względów Zachód nie ma strategii wyjścia z tego konfliktu, pozornie uzależniając wyjście od działań Federacji Rosyjskiej, która przecież jeszcze niczego nie zrobiła! Europa dała się okłamać retorom post-imperium, którzy wcale nie chcą, żeby konflikt się skończył. W ich interesie jest, żeby się tlił, żeby Donbas pod formalną władzą Ukrainy zamienił się w połączenie Belfastu i Iraku, żeby było jak najgorzej, a naiwni Europejczycy – rzucali się sobie do gardeł – nie rozumiejąc dlaczego i nawet nie próbując dociekać z jakiego powodu się zabijają.

Będzie gorzej! Jeżeli Niemcy – ostatnia nadzieja Europy się nie opamiętają, albo Francja nie uderzy pięścią w stół widząc to „za oceaniczne” kłamstwo, łgarstwo i podżeganie wojenne – to czeka nas życie w czasach przejściowych, czyli w oczekiwaniu na kolejną Wielką Wojnę.

Żeby zdarzył się cud i Unia jak i Federacja zaczęły z zaufaniem ze sobą współpracować odrzucając podszepty wielkiego szatana zza oceanu, w Europie musiałby się pojawić przywódca godny pana Władimira Putina, ale niestety obecnie nie ma na to szans ani z powodów ustrojowych, ani personalnych. Wręcz przeciwnie istnieje poważne ryzyko wprowadzenia osła trojańskiego do instytucji europejskich… Jednakże o tym zbyt wiele nie możemy napisać, jeżeli nie chcemy poprawiać swoich szans na spontaniczne samobójstwo np. w locie pomiędzy krawężnikiem a płytką chodnikową – jak wiadomo nieszczęścia chodzą po ludziach!

Rosyjskie tłumaczenie tekstu [tutaj]

5 thoughts on “Jakie są cele Zachodu w konflikcie gospodarczym z Rosją?

  • 3 sierpnia 2014 o 22:13
    Permalink

    Cele? jak to jakie? najszybciej skończyć z tą farsą! to główny cel.

    Odpowiedz
  • 4 sierpnia 2014 o 19:18
    Permalink

    cel jasny: doprowadzić do izolacji i nowej zimnej wojny. Izolacja spowoduje jeszcze większą różnicę cywilizacyjna pomiędzy Europą i Kacapstwem, zimna wojna wyzwoli mechanizmy postępu i uniezależnienia się od kacapskiego gazu i ropy

    Do pewnego czasu sądziłem że Rosja się ucywilizowała, niestety, po strąceniu pasażerskiego samolotu żałuję że Ukraińcy nie posiadają już broni atomowej

    Pozdrowienia dla webbrygad putinowskich oraz ich koordynatora z ramienia Moskwy, Krakauera

    PS. Czy z JM Qrwinem współpracujecie w ramach jednego wydziału propagandy KGB?

    Odpowiedz
  • 4 sierpnia 2014 o 21:51
    Permalink

    Cel jest prosty zachód chce rosyjskiej ropy i gazu za darmo

    Odpowiedz
  • 5 sierpnia 2014 o 08:18
    Permalink

    Słuszne rozważania i dopuszczalne wnioski.
    Takie cele mogą pochodzić z THIK-TANKÓW z mocarstwa “pomiędzy dwoma oceanami”, bo ich to na razie – nic nie kosztuje.
    Zrobić zamieszanie, uzyskać nowy rozkład sił w Europie i wyciągać kasztany z ogniska – jak ostygną …

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.