Ekonomia

Rząd nie wygra z bezrobociem – nigdy!

 Rząd nie wygra z bezrobociem nigdy, ponieważ ma ono charakter strukturalny, społeczny i cywilizacyjny. Dla pewnych kategorii osób niesłychanie trudno jest i będzie znaleźć jakąkolwiek płatną pracę – będą na zawsze skazani na pomoc społeczną i dobroczynność. Nic się na to nie poradzi, albowiem nie da się naraz zmienić oczekiwań i kwalifikacji milionów ludzi. To nie jest możliwe, po prostu nie da się, zwłaszcza, jeżeli górna wysokość zasiłków socjalnych jest nie wiele niższa niż płaca minimalna. Jednakże to nie jest sednem problemu – liczy się to, że znaczna część społeczeństwa nie dostosowała się do zmian rynkowych, albowiem nie miała w ogóle szans się dostosować, gdyż programowo – w liberalnej gospodarce feudalno-kapitalistycznej opartej na obrocie pieniądza i odciąganiu od niego marży zysku kapitalisty, podatku dla państwa i renty kapitałowej z tytułu kredytowania procesu przez burżuazję posiadającą wolny kapitał – nie przewidziano udziału pewnych grup ludzi, uznając ich za ludzi zbędnych – skazanych na wymarcie oraz ograniczenie potomstwa oraz wykluczenie ekonomiczne, socjalne, społeczne i cywilizacyjne.

Nie chodzi tylko o osoby bezdomne, ale o zwykłych Polaków, żyjących za przysłowiowy tysiąc złotych miesięcznie, lub tysiąc kilkaset. Jak się okazuje dla wielu to wystarczająco, żeby wychować np. dwójkę dzieci – w niskim standardzie, jednakże udaje się, dla innych to zbyt mało, żeby zapłacić za posiadane zobowiązania i obciążenia systemowe. Problemem są tylko i wyłącznie dochody tej grupy ludzi nazywanej przez naukowców grupą ludzi o niskich dochodach.

Kwalifikacje – kwalifikacjami, jednakże nie każdy Kanadyjczyk, Belg lub Norweg jest profesorem fizyki kwantowej – a jakość w tamtych społeczeństwach nie ma skrajnej biedy – szerokiej rzeszy biernych cywilizacyjnie obywateli drugiej kategorii. Uwaga – nie chodzi o patologie społeczne, albowiem one są wszędzie – chodzi o zwykłe polskie rodziny, których nie stać na to, żeby codziennie włożyć dziecku do kanapki plasterek mięsa! Margaryna, dżem, powidła, albo suchy chleb – na to skazaliśmy część populacji w imię przeklętego neoliberalnego eksperymentu bez osłon socjalnych dla najbardziej zagrożonych grup – pracowników przemysłów schyłkowych, rolników, pracowników rolnych, osoby w rodzinach wielodzietnych – kategorie wykluczonych można wymieniać w nieskończoność. Dla każdej z nich charakterystyczny jest brak możliwości znalezienia odpowiednio płatnej pracy, umożliwiającej zmianę standardu cywilizacyjnego egzystencji.

System, który nie potrafi wykorzystać ludzi jest złym systemem. Najlepszym dowodem naszego rozwojowego bankructwa jest sukces polskiej emigracji zarobkowo-pobytowej w krajach Unii Europejskiej. Ci ludzie byli w Polsce niepotrzebni – nie było dla nich pracy, nie mogli w naszym kraju wytworzyć sami dla siebie miejsc pracy poprzez napędzanie konsumpcji wewnętrznej, natomiast doskonale sprawdzili się w Wielkiej Brytanii i innych krajach bogatego Zachodu! Powtórzmy – system, który nie potrafi wykorzystać ludzi jest złym systemem! Człowiek może sam wiele zmienić w swoim życiu, jednakże u nas nawet osoby mające po dwa fakultety, albo doktorat – nie mogą znaleźć pracy! Mamy do czynienia z całkowitym upadkiem, wręcz brakiem jakiejkolwiek polityki rynku pracy!

Nasuwa się mroczna konkluzja – po co mają rodzić się dzieci? Żeby znowu musiały emigrować? Przecież to bezsensu – znowu społeczeństwo poniesie olbrzymie koszty związane z utrzymaniem dzieci i ich edukacją, potem okaże się, że znowu nie ma dla nich jakiegokolwiek zatrudnienia, nie mówiąc już o zatrudnieniu w zawodzie i emigrują! Więc może lepiej pozwolić wymrzeć – bezdzietnie, tym, których nie stać na posiadanie dzieci? Też się tak nie da, albowiem system bezczelnie drenuje podatników – każąc im dopłacać do cudzych dzieci, de facto ograniczając skłonność do posiadania własnych, – dlaczego? Co się państwo dziwicie – NO, BO, Z CZEGO TO SFINANSOWAĆ?

Sytuacja jest nie do pozazdroszczenia. Jest to problem systemowy wykraczający poza granice naszego państwa, jesteśmy członkami Unii Europejskiej, która przez lata popierała swój wielki biznes w eksportowaniu miejsc pracy do krajów tanich na Dalekim Wschodzie – w efekcie outsourcingu i ciągłej obniżki kosztów okazało się, że wielu Europejczyków nie stać nawet na te produkty o obniżonych cenach!

W końcu dojdziemy do wniosku, że jedynym sposobem na przywrócenie normalności i pojawienie się prac prostych i średnio złożonych – dla ludzi bez kwalifikacji lub z niskimi kwalifikacjami – jest przywrócenie ceł zaporowych na produkty z poza Unii Europejskiej. Nie można się dłużej oszukiwać doktryną chorego neoliberalizmu! Nie ma czegoś takiego jak sprawiedliwa globalizacja, nie ma czegoś takiego jak sprawiedliwy wolny handel – tam jest dumping miejsc pracy, dumping środowiska naturalnego, dumping energetyczny – nikt przy naszych kosztach, które narzuca nasz system tego nie wytrzyma!

Mamy wybór prosty – cła, albo likwidacja systemów opieki socjalnej, w tym znaczne ograniczenie wysokości emerytur. Co zresztą ma się dokonać – wiedzą państwo, jaką będziecie mieć stopę zastąpienia?

Można jeszcze mądrze głosować…

3 komentarze

  1. Marceliński

    Krakauer bezsilny prowokator: “Można jeszcze mądrze głosować…”
    Na kogo pytam?
    Na Tuska nie, bo ogólnie wiadomo, wypalony, co rusz daje ciała i tak na prawdę nie wiadomo w co gra zarówno w planie politycznym, jak i swojej osobistej “kariery”.
    Na groteskowego Glińskiego z gabinetem cieni rybinskopodobnych nadambitnych i utytułowanych amatorów też nie – bo to by była dopiero jazda?
    Na Millera, Palikota, Kwaśniewskiego, Kalisza, Ziobrę, Gowina?
    Stawiam na Koniora (od Glińskiego):
    “Nazywam sie Jerzy Konior i jestem pracownikiem naukowo-dydaktycznym Instytutu Fizyki Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie. W Instytucie Fizyki UJ pracuję od ponad dwudziestu lat; tutaj otrzymałem stopnie naukowe doktora i doktora habilitowanego nauk fizycznych oraz tytuł naukowy profesora (z rąk ś.p. Prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego).
    (…)
    Głównymi dziedzinami mojego zainteresowania naukowego są:
    Teoria cieczy prostych, w szczególności metody rachunku zaburzeń, równań całkowych i symulacji komputerowych.
    Wysokotemperaturowe nadprzewodnictwo, ze szczególnym uwzględnieniem roli oddziaływania elektron-fonon.
    Struktura elektronowa i lokalna jedno- i wielo-składnikowych półprzewodników, szczególnie zaś tych domieszkowanych metalami przejciowymi.
    Teoretyczny opis oddziaływania ostrze-powierzchnia w powiązaniu z mikroskopią sił atomowych.

    Jestem synem Ziemi Żywieckiej, a od ponad ćwierć wieku mieszkam i pracuję w Krakowie.
    Jestem Polakiem i katolikiem. Z przynależności do Narodu Polskiego i Kościoła Powszechnego jestem dumny, choć wiąże się to z obowiązkami, którym nie zawsze w swej ułomności jestem w stanie podołać.
    Z przekonań politycznych jestem konserwatystą i narodowcem. Uważam, że najpierw jestem Polakiem, a dopiero potem Europejczykiem i obywatelem świata.
    Bardzo lubię dobrą muzykę, tak klasyczną, jak i rozrywkową – przede wszystkim polską. Razi mnie obecne zauroczenie anglosaską szmirą w tym względzie.
    Lubię dobrą poezję i dobrą powieść – też głownie polską, bo też polska literatura jest naszą wielką skarbnicą, w której każdy może znaleźć coś dla siebie.
    Nie przepadam za telewizją i tzw. komercyjnymi rozgłośniami radiowymi. Mam też dość sceptyczny stosunek do wysoko nakładowej prasy. Słucham Radia Maryja i czytam Nasz Dziennik.”

    To prawdziwy koń… trojański.

    “Przypomnijmy, że człowiek wybitny tym się różni od człowieka pospolitego, że ten pierwszy ma duże wymagania wobec siebie samego, natomiast ten drugi, zachwycony własną osobą, niczego od siebie nie wymaga, będąc zupełnie zadowolonym z tego, czym jest.” (JOyG)
    “Stąd w wielkiej i wyrafinowanej pod względem filozoficznym kulturze hiszpańskiej uważano, że szlachectwo to nie przywileje i wolności, lecz wymagania i obowiązki. I przeciwnie, w na pozór także szlacheckiej kulturze Polski, w istocie głęboko plebejskiej, pozornej, powierzchownej i formalistycznej, na pierwszy plan wysunęły się zasady uprzywilejowania (tu każdy cham wysunięty na kierownicze stanowisko natychmiast jest obskakiwany i oklaskiwany przez tłum dobrowolnych pachołków i zaczyna czuć się niemal cesarzem na swej kupie gnoju)”.

  2. Ten rząd na pewno nigdy z niczym i nikim nie wygra, a przegra i to już nie długo z sobą samym…

  3. Jak można zlikwidować bezrobocie skoro wcześniej zlikwidowało się miejsca pracy w przemyśle i rolnictwie.Jaki sens ma przyrost naturalny skoro moje wykształcone dziecko i tak pozostanie bezrobotne. Obecna emigracja zarobkowa czyli “za chlebem” jest największą emigracją od kilkudziesięciu lat. Zatem III RP ma swoje “zasługi”. Jednak Kowalskim chodziło o zupełnie coś innego.

Dodaj komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany.