Soft Power

Rząd działa wtedy kiedy musi albo gdy mu się to opłaca…

 Rząd działa wtedy kiedy musi albo gdy mu się to opłaca, jednakże przede wszystkim stara się uniknąć konieczności zajęcia stanowiska, zwłaszcza takiego, które wymuszałoby na nim wydatkowanie środków na rzecz ogółu, no bo jeżeli chodzi o wąskie grupki uprzywilejowanych – potrafi być szczodry.

Przykłady można mnożyć, często będą nieadekwatne gdyż dotyczą wielu różnych kwestii życia społecznego i politycznego naszego kraju, jednakże najgorszym chyba przykładem działania rządu w sensie konsultacji społecznych swoich decyzji, a zarazem dowodem na ekstremalną skuteczność jest kwestia wprowadzenia nowych granic wieku emerytalnego w systemie powszechnym – słynne „67”. Po cichu, bez większych protestów, nawet bez oburzenia feministycznych intelektualistek, które reprezentują grupę najbardziej poszkodowanych obywateli naszego państwa czyli kobiet! Rząd osiągnął swój cel – kobietom o 7 lat, a mężczyznom o 2 lata – proszę bardzo oto sprawiedliwość i równość płci za którą należy rząd Tuska szanować, ale za styl w jakim to zostało zrobione, szkoda słów.

W przypadku 67 – rząd zadziałał wyjątkowo skutecznie, sprawnie i szybko, ponieważ mu się to opłaciło, musiał wprowadzić reformę chociaż lekko odblokowującą dzisiaj system, a dodatkowo – mającą bardzo ale to naprawdę bardzo daleko idące skutki społeczne i ekonomiczne. Niestety w wielu a w zasadzie we wszystkich innych przypadkach nie tylko rząd nie zadziałał i nie ma w ogóle sukcesu, ale w ogóle uniknięto podjęcia tematu. Chyba najbardziej żałosnym przykładem nieudanych reform jest reforma armii, która okazuje się przeciw skuteczna. Rząd Tuska zlikwidował pobór, wprowadził armię profesjonalną i zawodową, zapowiedział jej doinwestowanie i wymianę dużej ilości sprzętu, a tymczasem rozpoczął to od ścięcia budżetu wojskowego o prawie całą część inwestycyjną.

Skrajnie żałosnym przykładem przeciwnej skuteczności rządu jest reforma służby zdrowia w zakresie regulacji leków poprzez wprowadzenie nowych zasad konstruowania list leków refundowanych. To co się stało to coś niesamowitego, w tym znaczeniu, że na wolny rynek leków, który nie miał wad – położono gorset i nagle coś co było dostępne od ręki wymaga zamówienia i przyjścia dwa dni później! Być może nieco w szpitalach się poprawiło, ale widząc kolejną – na dniach przeprowadzoną korektę reformy w zakresie programów lekowych i innych – wiadomo, że to nie koniec zmian.

No a reforma edukacji? Klęska rządu wobec rodziców 6-cio latków! O ACTA już nie wspominajmy, bo po co, czy też o jakiejś tam stoczni, do której rzekomo mieli być ściągnięci „Katarczycy”. Wiele, wiele, naprawdę bardzo wiele takich przypadków, jak osławiona obietnica premiera – rozliczania samorządowców po jednej z powodzi. Wszystko to fikcja i pozerstwo, w ogóle czasami nie wiadomo o co naszemu rządowi chodzi, to znaczy nie wiadomo dlaczego on się waha i boi podjąć decyzji. Nawet niedawno jeden z nowych ministrów pokrzykiwał coś na temat tego że idzie po środowiska kibicowskie, a one się mają w najlepsze, wszystko działa i funkcjonuje.

Brak przymusu i brak ponoszenia konsekwencji powodują, że rząd nie boi się nie podejmować decyzji, unika ich podejmowania oraz zupełnie nie musi się liczyć z potrzebami społecznymi. To klasyczne zarządzanie przez kryzysy, to znaczy rząd wkracza wówczas, gdy musi wkroczyć ponieważ poniósł by konsekwencje oczywiście PR-owe. Poza tym, wszystko nie ma znaczenia, zwłaszcza jeżeli kosztuje.

Być może w takiej formule polityki rządu jest jakaś zasada i ma ona sens? Przecież to nie może być splot bylejakości i przypadkowości? No musi ktoś tym wszystkim w jakiejś mierze sterować, albowiem naprawdę będzie dla nas wszystkich lepiej jeżeli tu nie stwierdzimy przypadkowości, ponieważ to upadek jest po prostu. Niestety znając realia działania naszej administracji, nie można uznać że działa ona planowo z wyjątkiem kilku nielicznych i szlachetnych wyjątków. Bardzo byśmy chcieli, żeby nasz rząd kreował rzeczywistość poprzez własne decyzje a nie ich niepodejmowanie lub ich brak. To taka mała drobnostka, która robi wielką różnicę.

3 komentarze

  1. czasami brak działania jest o wiele lepszy i skuteczniejszy niż działania naprawcze. społeczeństwo polskie przyzwyczaiło się już do egzystencji w paranormalnych warunkach.

  2. Chaotyczne i niespójne działania rządzącej nami już 6 lat ekipy z PO i PSL doprowadzą do NIERÓWNOWAGI społecznej oraz obniżą do zera zaufanie do elit.
    Po krachu, który jak przewiduję dotrze do nas za 3-6 lat – mogą do władzy dojść kolejne przypadkowe osoby, typu kandydat na prezydenta Białegostoku …
    Porządzą z 4-7 lat i po totalnej anarchii, która tu zapanuje, interwencja wojsk ONZ z oddziałami Armii Rosyjskiej na czele (bo to rejon ich STREFY WPŁYWÓW,co stwierdzą USA) zacznie przywracać równowagę w Polsce – ale już na ICH WARUNKACH.
    Zatęsknimy do 23% VAT ministra Rostowskiego!
    Będziemy płakać za emeryturą w wieku 67 lat, bo pojęcie EMERYTURY przestanie obowiązywać. Nie będzie emerytów i rencistów: “kto nie rabotajet – nie kuszajet”!
    Emeryturę zastąpi gwarantowany zwrot kosztów pogrzebu.
    I to by było na tyle.

  3. Autor “być może w takiej formule polityki rządu jest jakaś zasada i ma ona sens?”.
    Moje zdanie: kolejne rządy w okresie ostatnich 23-lat uzależniły się od “przyjaciół” tym razem na zachodzie i to nie ma sensu. W każdym bądź razie jest to niekorzystne dla Polski, a skutki tego uzależnienia odczuwa zdecydowana większość społeczeństwa (około 70%).

Dodaj komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany.