Polityka

Rząd cierpi na brak sukcesów, społeczeństwo cierpi przez rząd

 Nasz rząd co widać, gołym i nieuzbrojonym okiem cierpi straszliwe katusze ze względu na brak sukcesów. Nie chodzi nawet o sukcesy realne, wystarczy tu most najdłuższy w swojej technologii (jakby to kogoś interesowało w jakiej technologii są mosty w tym kraju), tam przedszkola bez zajęć dodatkowych (o to już interesuje i to bardzo wielu), jeszcze gdzieś indziej pociągi stanęły, czy też coś innego się nie udało tak jak wszyscy liczyli i nie ma się czym pochwalić.

To smutne musi być z perspektywy władzy, że nie ma sukcesów nawet takich malutkich, pozwalających stanąć w blasku fleszy i powiedzieć do Narodu – proszę bardzo oto, od nas dla was – nowoczesne, fajne, „wszystkomające”. No a ci czego nie wybudują, to albo bez wymaganych zezwoleń, albo się asfalt kruszy, w ostateczności można go zwinąć i iść do domu razem z własnym kawałkiem drogi. Taka Polska właśnie – tu i teraz.

Tymczasem na horyzoncie widać polityczne chmury, ponieważ opozycja nie śpi, nawet jeżeli jej lider nie opowiada codziennie o zamachu na swojego brata i nie bada, czy premier ma trotyl na dłoniach – to im przybywa, a przybywa im tylko dlatego ponieważ władza strzela gafę za gafą i niedoskonałość za niedoskonałością. Nic nie ma nadzwyczajnego z tego rządzenia, niewiele rzeczy powstaje takich, z których najmniejsi mieliby coś, co można odczuć i z czego można się cieszyć. Taka na przykład służba zdrowia, troskliwego gospodarza państwa powinna pozbawić snu. O ile nie rozstrzelałby co drugiego aferzysty, który na państwowym tuczy się jak czyrak odbierając ludziom na świadczenia medyczne, to powinien zrobić przynajmniej systemowy porządek w tej stajni Augiasza. Tymczasem niestety nic, nic się nie dzieje. Ludzie jak czekali tak czekają, jak stali w kolejkach tak często w nich umierają, oddziały ratunkowe nie przyjmują, w nocy w szpitalach nie ma lekarzy bo kradną – obsługując po dwa dyżury, ale nie ma możliwości ich ukarać, bo solidarność korporacyjna zabrania im skarżenia na siebie.

Ludzie narzekają, po cichu znoszą upokorzenia – jak ze strony komorników wyposażonych we wspaniały bat na społeczeństwo w postaci sądów elektronicznych, które w połączeniu z brakiem wymogu dostarczenia przesyłki jak adresat nieznany – najnormalniej pozwalają na grabież mienia ile się da i ile wlezie. Czy ktoś się zastanawiał dlaczego przy tak niskich stopach procentowych banku centralnego komornik daje tak wysokie swoje? To jest państwo prawa mające na celu ochronę ludzi, a ci jej potrzebują zwłaszcza jak są w kłopotach? To jest kpina z ludzi a nie państwo, bo państwem Polski dzisiaj niestety nazwać nie sposób.

Mówi się o rekonstrukcji zarządu, przepraszam rządu – podobno premier ma się uderzyć po rozum do głowy i wywalić ministra finansów – obarczając go winą za całe społeczne niezadowolenie. To będzie bardzo dobry ruch polityczny, jednakże kim uspokoi rynki? Panem Bieleckim? A co z resztą tych niekompetentnych, nie mających pojęcia o dziedzinach którymi sterują, zatrudniających nieco starszych od nastolatków celebrytów i urzędników? No bo przecież polityków wielkiego formatu – ludzi z wizją w tym rządzie nie ma. Co dalej panie premierze? Co pan jeszcze zamierza zepsuć i na jak wiele nas zadłużyć? Być może ten pomysł jednego z satyryków, żeby dług zaciągnięty przez państwo – spłacali w części członkowie partii, które rządziły – wcale nie jest taki zły.

Chyba nie ma drugiego takiego polityka w historii Polski, z którym społeczeństwo wiązało tak wielkie nadzieje, który miał pełnię władzy, spokój społeczny, dwie kadencje i kontenery pieniędzy z Unii Europejskiej a zrobił tak mało, czy też wręcz zaszkodził, ponieważ nie przeprowadził reform wtedy kiedy była na nie koniunktura i potrzeba. Za sam fakt, że podczas pierwszej kadencji nie przygotowano planu rządzenia na drugą – na nowe otwarcie – świadczy o tym jakim nieudacznikiem jest pan Tusk i jak mizernych dobiera sobie ludzi, bez wizji, bez oglądu całości sytuacji, bez zdolności do strategicznego myślenia. Ten rząd nie tylko nie miał, nie ma i nie będzie miał planu B lub C, ten rząd a przynajmniej jeden jego prominentny przedstawiciel dał się złapać na tym, że planował załatwić zieloną kartę dla własnego dziecka do USA, a w Europie wieszczył ryzyko wojny!

Czas najwyższy tym cierpieniom powiedzieć dość. Władza się męczy z rządzeniem, które jej nie wychodzi, społeczeństwo ma dość tej władzy w rozumieniu establishmentu – elity rządzącej, skończmy ten rozdział naszej historii. Zakończmy to marnotrawienie czasu! Przestańmy udawać że jest ciepła woda w kranie! Bo nawet jeżeli jest to Polacy muszą za nią płacić tak kolosalne rachunki, że nie stać ich na dzieci a zagraniczny właściciel elektrociepłowni i sieci przesyłowej zaciera ręce. Oto właśnie jest – nasza upragniona gospodarka wolnego rynku, neoliberalny bękart, który dusi i dławi to wynędzniałe społeczeństwo za przyzwoleniem jego – często obcej kulturowo i mentalnie elity.

Wystarczy, przestańmy, dość. Panie premierze – skończ pan, wstydu oszczędź, albo bierz się pan do roboty żeby było widać efekty – jeszcze jest czas, którego zmarnowania nikt panu nie wybaczy.

5 komentarzy

  1. inicjator_wzrostu

    Od bodajże kilkunastu lat nie ma już w Polsce SŁUŻBY ZDROWIA, jest OPIEKA ZDROWOTNA.
    W tej systemowej zmianie nazwy wiele się kryje, a efekty opisuje wielokrotnie m.in. @krakauer.
    Semantyka słowa: SŁUŻBA a OPIEKA zawiera wszystko.
    Starsi dalej tkwią w obszarze pojęcia SŁUŻBA ZDROWIA.
    A obowiązuje OPIEKA, czyli jak zapłacisz, to ja masz.
    SŁUŻBA oznaczała powszechne dążenie do niesienia POMOCY CHORYM przez system.
    OPIEKA ZDROWOTNA niesie tylko obietnicę ULŻENIA chorym w cierpieniu, chociażby poprzez zwykłe zapisanie do specjalisty z rocznym oczekiwaniem na wizytę …
    Poza tym sugeruję zrozumienie pojęcia PACJENT, wywodzącego się od łacińskiego PATIENTIA.
    Cierpliwy to po łacinie PATIENTES …
    I co do tego ma ten rząd, skoro taka jest cena zmian ustrojowych po 1989 roku?

  2. Wróg szkodników

    Autor tego tekstu, bardzo delikatnie zwraca się do rządzących dziś Polska obcych agentów. Wnioskuję że albo jest członkiem PO,albo byłym wyborcą!

    • inicjator_wzrostu

      Autor jest prawdopodobnie członkiem PUPwGP (Partii Umiarkowanego Postępu w Granicach Prawa).
      I to wiele tłumaczy.
      Bo czy jest możliwy protest chorych na swoich łózkach z weflonami,pod kroplówkami – pchanymi przez BIAŁY PERSONEL pod URM?

    • Nie nie jest członkiem PO nawet byłym. W jednych wyborach przyznaję się do błędu głosowałem na tych ludzi. Ale to dawno i nieprawda (kolega kandydował)

      • Nie tłumacz się panie Krakauer, za chwile będziesz się pan wstydził, żeś głosował na PiS bo np. koleżanka lubi pistacje…

Dodaj komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany.