Polityka

Rosyjski samolot rządowy ominął Polskę szerokim łukiem?

Il96-300pu-96016 Ильюшин Ил-96-300ПУ, “Борт номер один” (самолёт президента РФ) заходит на посадку в аэропорту Внуково, Москва. Автор: E233renmei – собственная работа, CC BY-SA 3.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=4254588

Lecący na szczyt G20 w Hamburgu rosyjski samolot rządowy z panem Władimirem Putinem Prezydentem Federacji Rosyjskiej na pokładzie – ominął Polskę szerokim łukiem. Potężny Ił leciał nad Bałtykiem, nie była to najkrótsza z możliwych tras, jak to się ma w zwyczaju w międzynarodowym ruchu powietrznym. Jest to wydarzenie bez precedensu i nie ma sobie równych w relacjach naszych krajów, jednakże po tym jak napastliwie bywają traktowane przez myśliwce NATO rosyjskie samoloty lecące z Kaliningradu nad Bałtykiem, w tym także i te z oficjelami na pokładzie – nie można się dziwić. Sygnał jest jednoznaczny, jeżeli chce się bezpiecznie przelecieć w tym rejonie, trzeba omijać Polskę. Można mieć tylko nadzieję, że to przypadek, albo wynik niekorzystnego układu ciśnień nad Polską w tych dniach (mieliśmy nawałnice, burze i trąby powietrzne) – nad krajem ścierały się dwa fronty atmosferyczne. Jeżeli to była przyczyna, to jest jak najbardziej zrozumiałe, że samolot pasażerski chce uniknąć tego typu pogody, albowiem zawsze oznacza ona nawet jeżeli nie niebezpieczeństwo, to poważne problemy dla pasażerów. 

Wiele wskazuje jednak na to, że przyczyny były tutaj polityczne, a konkretnie przesądziły względy bezpieczeństwa, w tym brak zaufania do naszego kraju jako miejsca tranzytu lotniczego. Potwierdził to pośrednio pan Dmitrij Pieskow – Rzecznik Prasowy. Nie można się dziwić, że są podejmowane wszelkie działania mające na celu bezpieczeństwo Prezydenta. Wprost nie powiedziano niczego, jednak wiadomo że nie dawno np. wizyta w Paryżu, była normalnym lotem nad Białorusią, zdaje się Litwą i Polską – po najkrótszej trasie z Moskwy do Paryża. Teraz miano nadłożyć około 500-700 km dla tak potężnego samolotu jak Ił-96 to nie jest daleko, a dystans jak na loty po terenie Federacji Rosyjskiej – prawie żaden, można powiedzieć standardowy. Jednak kwestia bezpieczeństwa zmienia tutaj wszystko. 

Sprawa jest poważna i ma wymiar być, albo nie być – tzn., albo będziemy normalnymi sąsiadami, albo nie będziemy – czego skutki, prędzej czy później wszyscy odczujemy. W ogóle w sprawach tranzytu nie mamy szczęścia. Klasyką są rosyjskie pociągi do Nicei, które nie zatrzymywały się w Warszawie. Pamiętamy o problemach z transportem drogowym przez Polskę, jak również o „znikających” polskich TiR-ach w Rosji.Wiele się wydarzyło we wzajemnych relacjach, co było zupełnie niepotrzebne i nie miało najmniejszego sensu. Do tego nieszczęsny problem tranzytu z Kaliningradu. Dlaczego mielibyśmy utrudniać tranzyt z Rosji na Białoruś przez Polskę? Względy ekologiczne są oczywistością, jednak można tak zaprojektować sieć drogową i układ linii kolejowych, żeby wszyscy byli zadowoleni, poza tym przecież to tylko korzyści. Jedzie, to się zatrzyma na stacji benzynowej, może coś w przydrożnym dyskoncie kupi. Chodzi przecież o normalność i o pieniądze! Proszę pamiętać, że loty naszych samolotów do dalekiej Azji są możliwe tylko dlatego, bo Rosja udostępnia przestrzeń powietrzną nad Syberią – a nie musi się na to godzić. W dzisiejszych czasach to bardzo ważny szlak transportowy, po pierwsze dlatego, bo jest bliżej, a wiadomo że paliwo lotnicze decyduje o cenach biletów, a po drugie jest bezpieczny. Lot nad krajami prowadzącymi wojnę zawsze wiąże się z ryzykiem, jakim chyba nie trzeba nikomu przypominać. 

Poza kwestiami dotychczasowymi, terytorium Rosji jako globalny hub tranzytowy odgrywa fundamentalną rolę węzłową w chińskich inicjatywach transportowych. Nie ma możliwości dotrzeć z Europy do Chin bez uwzględnienia terytorium Rosji, chyba że przez Iran i Afganistan, Pakistan – jeżeli ktoś tak chce, to może, jednak należy mu życzyć powodzenia i dużo silnych nerwów. Jedyny szlak lądowy z Chin do Europy prowadzi przez Rosję, później przez Białoruś, Ukrainę – inaczej się nie da. 

Z tego co wiadomo, rządzący przykładają bardzo duże znaczenie do relacji gospodarczych z Chinami. Wizja lądowego połączenia kolejowego jest bardzo kusząca dla Polski ze względu na położenie tranzytowe. Czy będzie możliwa przy niechęci Rosjan i wielkich chińskich inwestycjach na Białorusi?

Sytuacja w której liderzy państw zaczynają latać okrężną drogą, omijając państwa, które uważają za „trudne”, to bardzo ważny sygnał polityczny. Trzeba się liczyć z tym, że to może mieć swoje następstwa w sferze realnej. 

30 komentarzy

  1. Rosjanie to realiści.

    Ich Prezydent miał być na szczycie G20 – to był.

    Reszta jest wypadkową wielu czynników.

    To omijanie naszego kraju, to dopiero początek NIEZAUWAŻANIA Polski.

    Poza tym może chodził o to, żeby nie wysyłać z pokładu Ił-a depeszy do PAD z wyrazami szacunku itp., o ile istnieje nadal ten zwyczaj dyplomatyczny …

  2. Dawid Warszawski

    To chyba pogoda? Jeżeli nas omijali bo się bali oszołoma M., to już jest niedobrze. Duda do Japonii poleci nad USA i Pacyfikiem ?

  3. Dobrze zrobił po co mu “towarzysząca”eskadra F16!

  4. Bywają terytoria niestabilne. Bywają też państwa nieprzewidywalne. niestety, do tych drugich należy nasza ojczyzna. To się dla nas dobrze nie skończy. Ale przecież nie o polskie interesy zabiegają władze z siedzibą w Warszawie.

  5. Po lekcji jaką dostał minister Szojgu Putin wyciągnął wnioski i leciał z włączonym transporderem. Rosja stara się robić problemy nie tylko naszym tirom ale i LOTowi. Jednak znacznie więcej ludzi lata z Moskwy do Berlina niż z Warszawy do Pekinu. Tak więc Rosjanie nie mieli wyboru i musieli zgodzić się na partnerskie warunki. I tak to jest w relacjach z nimi. Jeżeli nie masz poważnego argumentu to oni zawsze będą starali się sprowadzić cię do parteru. Taka to po prostu mentalność. Nie mają sił aby wejść do nas z brudnymi butami więc tylko takie prostackie uszczypliwości dają im namiastkę poczucia mocarstwowości.

    • bob,czekam na twoje opinię na temat spotkania w Hamburgu, a ty nic i nic. A fakty są następujące, wielki Władymir i daleko ,daleko następni!.A do Azji będziemy latać przez Pakistan,Afganistan,Ukrainę dopóki ktoś nas nie strąci!

    • 50-parolatek

      Bobek, a właściwie o czym Ty bredzisz?
      – jakieś “TIRy, LOTy, Moskwy, Berliny, Warszawy i Pekiny”…
      Bobek, to ma się nijak do poruszanego tematu!

      Z Tobą coraz gorzej, ale nawet mi Cię nie żal…

    • No to zostało właśnie pokazane jak można z Moskwy latać do Berlina, właściwie trasa niewiele się wydłuża.A jak polecimy do Pekinu ?

      • krolowa bona

        @leming…..Hallo ludzie !!!
        Nie jak mozna latac z Moskwy do Berlina tylko jak mozna latac z Moskwy do HAMBURGA !!! przeciez Hamburg lezy na polnocy i “trza” brac kurs na polnoc, ten sam co do W.Brytanii. … po 2). tez bym taka stara “purchawke” jakim jest Antonii omijala, bo temu sie wszystko juz sie kicka i by zaraz cos wymyslil..rewaz za Katyn czy cos w tym guscie, mysle, ze z tych dwoch powodow bylo im naprawde nie po drodze…..

    • Putin się bał, żebyś go kropidłem dalekiego zasięgu nie strącił w tym swoim WOT.:-) A tak na poważnie bob, czas najwyższy na zmianę klimatu, bo nie jesteś w formie:-)

  6. Podziwiam pragmatyzm, wytrzymałość Rosjan. Przez ponad 30 lat robimy im wbrew, a oni udawali, że tego nie zauważali. Wreszcie grzecznie odpowiedzieli idąc nam na rękę obcasem. Należy się cieszyć, że tak późno i spodziewać się, że już uprzejmego milczenia ani takiegoż zachowania z ich strony nie będzie. Oni mają swoją dumę i pamięć jak przysłowiowy słoń.

  7. Nasze ostrze winno być ostre, nieustępliwe i bezwzględne wobec
    (jewropejskiego) Kijowa…a jest wobec Moskwy. To woła o pomstę, także do niebios.
    TO CHORE…. rozsądni ludzie zawsze omijali szerokim łukiem ‘miejsca zadżumione”…może dlatego tak trudno o ‘miłość w czasach zarazy’?

  8. Nad Polską unosi się trujące i cuchnące powietrze. Nic dziwnego, że Putin wybrał okrężną drogę. Śmierdzi tu POPiSem i kruchtą.

  9. Przypadek zestrzelenia samolotu pasażerskiego na Ukrainą pokazuje jak łatwo jest o taki “wypadek/przypadek” w dzisiejszych czasach, z powodu rozwoju technologi w dziedzinie rakiet przeciwlotniczych. Trzeba pamiętać, że dzisiejsze wojskowe samoloty piątej generacji same wystrzeliwuja rakiety przeciwlotnicze nie pytając o zgodę pilota.
    Fakt, że kolejny minister od wojska nie ma wykształcenia wojskowego a “przeprowadza” radykalne zmiany w wojsku sugeruje, że to chyba nie my “dowodzimy” tym co sie w tej materii dzieje. Dodatkowo sprawę komplikuje fakt, że w niektórych panstwach ciągle uważa się, że zmaiana przywódcy państwa może zmienić wszystko. A jeżeli nawet się nie wierzy w to co się myśli, to taka zmiana przywódcy mogła by być dobrym pretekstem do zmiany własnych koncepcji geoplitycznych.

    PROSZĘ NIE WYPISYWAĆ BZDUR. POZDRAWIAM WEB. JÓZ.

    • To wcale nie są bzdury. Banderowcy zestrzelili samolot nad Ukrainą i nikt nie chce się przyznać. Zginęło prawie 300 osób. A Putin dla nich jest wart bardzo wiele.

    • Nigdy nie twiedziłem że wszystko co w życiu robiłem, mówiłem czy pisałem to było mądre. Nie wierzę aby w pszyszłości udało mi się to zmienić.

      • Mikołaj, pisz dalej ,ja z wielką uwagą odnodze się do twojego zdania.A ten się nie myli kto idzie na fali wydarzeń ,i nie ma swojego zdania. Pozdro.

    • @Mikolaj. No to w tym scenariuszu podanym przez ciebie Putin omijając Polskę, nie tyle ratuje sobie życie, co Polakom przed wciągnięciem w wojnę przez naszych wrogów, którzy tylko czekają, aby Słowianie się wzięli za łby i tłukli, a oni będą co jakiś czas podrzucać trochę broni. Na Ukrainie ten scenariusz jest metodycznie realizowany. Miejmy nadzieję, że tym razem Polacy będą mądrzy przed szkodą i nie dadzą się wciągnąć w wojnę. Swoją drogą nikt też nie ściga w Polsce podżegaczy wojennych, których jest całkiem sporo w publicystyce. Pytanie gdzie są granice prawne dozwolonej retoryki prowojennej.

  10. Ten fakt jest potwierdzony: Erdogan prosił Rosjan o system przeciwlotniczy S – 400. Rodzi się pytanie. Kogo boi się Erdogan? Kurdów, Syryjczyków, Ormian?

  11. Może trochę nie na temat.
    W dzisiejszych czasach nie jest łatwo pisać polityczne komentarze. Po pierwsze, wiele osób oczekuje, że to musi być albo przeciw PiS, albo przeciw PO, albo przeciw Rosji, Niemcom, USA, itp. A rzeczywistość zrobiła się bardziej skomplikowana. Dzisiaj mówienie, że jedno państwo jest dobre a drugie be, to tak jakby patrzeć na grających w szachy i z góry wiedzieć, że ten co gra białymi figurami to dobry and ten co gra czarnymi figurami to zły.
    A prawda jest taka, że wszyscy co grają na tej światowej arenie to “gracze”. Każdy gra przede wszystkim dla siebie. Jak robi to żle to wypada z “gry”. Ci co zostali w grze to dobrzy “gracze” dla siebie – nie dla innych.
    Przykład: Ci co teraz narzekają, że przez ostanie 15 lat Niemcy grały na swoją gospodarkę a nie na polską to tak jak by chcieli powiedzieć, że nie znają się na plityce. Nie ma takiego państwa co by zabierało pieniądze swoim obywatelom i rozdawało je za darmo obywatelom innego państwa. Podkreślam – za darmo, chociaż czasami jest to zamaskowane. Na przykład, moim zdaniem prezydent Trump przjechal do Europy i na G20 z dwóch powodów: 1) spotkać się z Putinem, 2) sprzedać broń i gaz. Wszystkie inne interpretacje tej wizyty to ściema albo brak zrozumienia tego co się dzieje.

    • Witaj w klubie ginącego gatunku ludzi myślących:-) zwłaszcza w Polsce, takie okazy, jak ty są wręcz niezbędne, bo inaczej dewocja i kultura głupoty ostatecznie nas wykończą:-)

    • Mikołaj, Z tymże pisanie o PO lub PiS to czysta mistyfikacja, bo nie różni ich nic między sobą niż intensywność smrodu Solidarnościowego.

    • Trump spotkał się z Putinem aby mu powiedzieć to samo co powiedział Merkel w obecności Tuska. Czyli, żeby Rosjanie i Niemcy nawet nie próbowali naciskać na Amerykę przy korzystaniu z poparcia Chin bo potem będzie płacz, że Ameryka dała Berlinowi i Moskwie po łapkach. a jeżeli chodzi o gaz a zwłaszcza broń to Antka już głowa w tym aby dużo mówić i nic nie kupić. Bo gdyby Polska naprawdę kupiła jak dziś powiedział Macierewicz aż 160 wyrzutni Homar z amerykańskimi rakietami to nawet 500 km od polskich granic byłoby pozamiatane. A w zasięgu tych rakiet byłby nie tylko Berlin czy miejsce gdzie rura bałtycka wychodzi na brzeg ale i Kaliningrad, cała Białoruś i pół Ukrainy. Po prostu kompletna zmiana balansu sił w regionie.

      • Bob,jak jestem w Irlandii to czasami u rybaków kupie homara.Smaczny z sosem czosnkowym, i to wystarczy.USA is dead.!

      • Michał z Izraela.

        Pan Zagłoba powiedział że: “ta zniewaga krwi wymaga”.
        No to leciał nad Bałtykiem… i zaoszczędził zapłatę za przelot w przestrzeni terytorialnej Polski. Nie wierzę że Polska by go zbiła. Raczej na odwrót…ale po co ryzykować? Putin to nie Piotr I, Aleksander I, Katarzyna Wielka, i nawet nie Stalin… A szkoda. Może jeszcze wyrośnie mu nowy Suworow albo Żukow. Oni by tą sprawę już dawno załatwili…

  12. @Michał (z Izraela).No, może nie “pan Zagłoba”………………………………
    Co nie znaczy że powyższe słowa nie są mocno osadzone
    w naszych realiach,’ od zawsze” – więc jesteśmy spadkobiercami,
    czy godnymi? S kraja lepiej widać – o ile nie wyssało się
    antypolonizmu z mlekiem matki…

    • Michał z Izraela.

      Przygadał kocioł garnkowi… Nie jest tajemnicą gdzie w Europie jest największa rusofobia.
      Ja uciekłem z Polski po pogromie w Kielcach. I mnie bajek o okupacji rosyjskiej nie można opowiadać. Wrzeszczeliście w 1946 w Krakowie: żydokomuna. No i odwrzeszczeliście się.
      .

  13. Nawet lecąc nad krajem nad Wisła , P. Putin patrząc z góry nie mógłby powstrzymać odruchu wymiotnego . Słusznie sobie tego zaoszczędził.Potwierdził takoz, że dobry polityk , to polityk , przewidywalny.

Dodaj komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany.