Soft Power

Rosyjska lista chwały

 Ciekawie się stało w stosunkach rosyjsko-europejskich a zarazem dla spraw zbliżenia Rosji i Europy, ciekawie tym bardziej, bo z inicjatywy rosyjskiej, a konkretnie Ministerstwa Spraw Zagranicznych Rosji, które idealnie wpisało się w scenariusz, prawdopodobnej dyplomatycznej symetrii ze strony europejskiej. Poufna lista osób, których Federacja Rosyjska nie życzy sobie na swoim terytorium okazała się listą jawną dla europejskich „partnerów”, nawet do tego stopnia, że osoby na niej zamieszczone mają powód do osobistej chwały i najlepszy dowód uznania, będąc na tej liście – jako skuteczni politycy „rosjosceptyczni”, żeby nie powiedzieć po prostu o niektórych rusofobiczni, ale tego nie można zastosować do wszystkich przypadków personalnych objętych rosyjskimi sankcjami personalnymi.

W istocie bowiem nic się nie stało, w zamian za określone sankcje ze strony Unii Europejskiej, Federacja Rosyjska postąpiła symetrycznie, przedstawiając swoje własne sankcje personalne dla obywateli Unii, których obecność na swoim terytorium uważa za niepożądaną, ot klasyka dyplomacji można pomyśleć. Niestety jednak tak nie jest. Cała sprawa szkodzi sprawom rosyjskim w Europie, bardzo silnie wzmacniając tą grupę ludzi, którzy w dominującej większości są autorami, rzecznikami i architektami polityki nielegalnych sankcji i wrogości wobec Federacji Rosyjskiej.

Nie można było dać lepszej legitymacji dla tych ludzi, po prostu strona rosyjska tak silnie dowartościowała swoich przeciwników, że to zadziałało lepiej niż jakby im wypłaciła finansowe granty! Po prostu nie można było zrobić więcej, dla zaszkodzenia relacjom politycznym i społecznym, ponieważ ci ludzie w tej chwili mają wspólny wyróżnik – zauważyła ich oficjalnie druga strona, zza „żelaznej kurtyny”, doprowadzając do wymienienia ich nazwisk w sposób co prawda stygmatyzujący, ale jakże pożądany!

Najgorsze jest to, że oto w ten sposób Rosja, sama stworzyła międzynarodowy, wręcz paneuropejski klub swoich przeciwników! Wykreowała go jednym pismem, przesłanym z tego co wiemy ze szczerymi intencjami!

Tylko czekać, aż członkowie klubu objętych sankcjami personalnymi w Rosji, utworzą jakieś pół oficjalne lub nawet oficjalne forum, wystarczy że nawet przeprowadzą konferencję poświęconą sankcjom i ich kontynuowaniu, a już będziemy mieli do czynienia z w praktyce sformalizowanym nowym bytem politycznym w naszej rzeczywistości.

Niestety w praktyce to jest odpowiedź na pytanie jak instytucjonalnie kreować rusofobię? Właśnie w ten sposób – namaszczając na dyplomatycznego rusofoba! Tylko z iście rosyjską fantazją, można było to zrobić w ten sposób! Jeżeli jednak popatrzy się na skład personalny tej listy, to można się silnie zdziwić, ponieważ więcej jest tam zwykłych osób źle mówiących o Rosji niż rzeczywistych decydentów, jednakże może właśnie o to w tym przekazie chodziło?

Zarazem cała sytuacja dowodzi dwóch bardzo ważnych kwestii w naszych wzajemnych stosunkach. Po pierwsze Rosjanie nadal postrzegają Europę w sposób symetryczny, dowodzi tego ich dążenie do następczej symetrii w relacjach, której przywróceniu miało służyć w ogóle samo stworzenie takiej listy. Gdyby Rosjanie traktowali Europę, tak jak ta swoimi niezgodnymi z prawem działaniami na to zasługuje, to po prostu w ogóle nie byłoby żadnych rozmów, ani list. Jednakże polityka Moskwy jest bardzo konsekwentnie nastawiona na deeskalację konfliktu – czego najlepiej dowodzą właśnie tego typu działania, których możliwych skutków po prostu nie można było nie przewidzieć! Wskazani na tej liście w Europie, mają powód do chwały – oto jak bardzo uwaga – BOJĄ SIĘ ICH w Moskwie.

Jest jednak jeszcze druga kwestia, która wyszła przy okazji tejże listy i zamieszania z nią związanego. Okazało się bowiem, że najbardziej antyrosyjskimi politykami w Europie są Polacy, których 18-tu, prawdopodobnie czuje się bardzo dowartościowanymi, jednakże problem jest o wiele głębszy. Jeżeli bowiem rzeczywiście oficjalne czynniki rosyjskie w tamtejszym Ministerstwie Spraw Zagranicznych w ten sposób postrzegają wagę spraw związanych z relacjami pomiędzy naszymi blokami politycznymi, to znaczy się że Polska ma bardzo poważne problemy, ponieważ prawdopodobnie dla pragmatyzmu przyszłych relacji Rosjanie odpuścili nazywanie głównych architektów i inicjatorów polityki sankcji, najzwyczajniej w świecie zastępując ich statystami, których ani jedna ani druga strona nie będzie żałować w relacjach. Ta lista, jest więc dla rzeczywistych architektów wojny gospodarczej i politycznej z Rosją, ważnym sygnałem, że Federacja zadowoli się płotkami, oszczędzając szczupaki, nie mówiąc już nawet o rekinie. Co jako sygnał powinno być błyskawicznie, bardzo szybko zinterpretowane z drugiej strony.

W tym kontekście cała sprawa to prawdopodobnie – jeżeli nie jest to zwykły błąd urzędnika niższego lub średniego szczebla – balon próbny, tworzący miejsce dla wzajemnych relacji w najbliższej przyszłości. No ktoś musi być winny tej całej sytuacji, więc wyjdzie, że winni są głównie Polacy, chociaż byli przeważnie tylko i wyłącznie co najwyżej mimowolnymi narzędziami w rękach wielkiego demiurga, ale niech dla dobra naszych relacji tak będzie. Im szybciej skończą się te chore, nielegalne i niepotrzebne sankcje tym lepiej dla nas wszystkich.

5 komentarzy

  1. To balon próbny, rosyjska dyplomacja jest profesjonalna tam nie ma błędów na takim poziomie.

  2. Nie ma co dramatyzować. Taki VVVVVV czy VVVVVV to nadęte błazny, a nie jakiekolwiek zagrożenie dla Moskwy. A że VVVVVV nie ma wjazdu wiemy od dawna. Słowem: psy szczekają, a karawana idzie dalej.

  3. Drogi i ceniony Autorze!
    Skąd Waść bierzesz takie “kawałki” : “Najgorsze jest to, że oto w ten sposób Rosja, sama stworzyła międzynarodowy, wręcz paneuropejski klub swoich przeciwników! Wykreowała go jednym pismem, przesłanym z tego co wiemy ze szczerymi intencjami!”

    Albo czytujemy co innego z alternatywnych rzeczywistości albo ja mam kłopoty ze zrozumieniem co o tej sprawie piszą rosyjskie media i mówi sam Pan Ławrow.

    Ja zrozumiałem (proszę mnie poprawić jeżeli błądzę) – że Rosjanie nie chcieli podać tej “czarnej listy” do publicznej wiadomości. Uzgodnili z “Jewropą” że tak będzie elegancko i “politycznie”. Tę “czarną listę” wysłano do Finlandii do tamtejszego MSZ-tu który miał udostępnić ją w ten sposób że jeżeli jakiś “oficjel” z Jewropy chciał jechać do Rosji a miał podejrzenie że Rosja “ma coś do niego” – to pytał by się “Fińczyków” czy nie ma go aby w tym spisie!

    Rosjanie chcieli uniknąć skutków dyplomatycznych zawracania z lotnisk czy granic Rosji europejskich polityków i całego skandalu. Miało byc po cichu i elegancko…

    Niestety, Finowie upublicznili tę listę i zrobiła się awantura…

    Co do tego że niektórzy są dumni że się na niej znaleźli – cóż, jest mi wstyd że osoby te mają polskie paszporty i może “te osoby” zastanowiły by się czy reprezentują interesy Polski czy Kijowa? A może od razu wyjechały by na wschód i już nie wracały! Tam potrzebują takich “hierojow a piata fala akcji MOGILIZACYJNEJ trwa!

    PS
    Jeżeli św. Józef pozwoli to dokleję niżej listę hańby narodowej, by wiedzieć o jakich osobach mówimy:

    NIE NIE POZWOLI. AUTOR NAPISAŁ NA POCZĄTKU TEKSTU O NIEPUBLICZNYM CHARAKTERZE LISTY, O CO PANU CHODZI? POZDRAWIAM WEB. JÓZ.

  4. Mnie najbardziej odpowiada, że na tej czarnej liście znalazła się prominentna osoba polskiego parlamentaryzmu, która korzystała z gościnności ludzi na Syberii w tym Polaków tam mieszkających, wiele naobiecywała i jeszcze szybciej zapomniała.Pisał o tym znany polski podróżnik zauroczony Syberią.

  5. @ Kodłuch ma rację.
    Tani spektaklus, zresztą jak zwykle.
    Dodam parę groszy.
    Dla zainteresowanych osób istnienie tej listy to TAJEMNICA Polichinelle.
    A prawie już cały rok.

    Jeśli chodzi o właścicielach zwykłych paszportów, to nie ma problemu – odmówiono w uzyskaniu wizy i “do widzenia”.
    Nasi бледнолицые bracia z brzegów Ontario w tej sprawie w pierwszych szeregach.
    Inna historia posiadacze PASZPORTÓW DYPLOMATYCZNYCH, to o nich mowa. Normalny człowiek zanim kupować bilety i pakować walizki, poprosi o informację w konsulacie – a czy chcą gościnni gospodarze mieć szczęście, aby powitać na swojej ziemi tak ważnego gościa?
    I to wszystko, oczywiście, jeśli jesteś normalną osobą. Żaden problem.
    A to, że na tej liście nie ma ASÓW, tylko SZÓSTKI wskazuje, że nikt nie traktuje tego poważnie – w dyplomatycznych grach zawsze “cierpią” szóstki, taki ich los :-).

Dodaj komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany.