Soft Power

Czy Rosji uda się zbudować globalne porozumienie w sprawie cen ropy?

 Jest takie bardzo mądre przysłowie: „kto mieczem wojuje, ten od miecza ginie”. Doskonale sprawdza się ono wobec globalnych spekulantów na rynku energii, którzy swoimi działaniami doprowadzili do sytuacji nienormalnej. Pomimo wielkiego napięcia na Bliskim Wschodzie, ceny ropy naftowej spadły niesłychanie gwałtownie do poziomu nienotowanego od bardzo długiego czasu. Niestety jak póki co wszystko na to wskazuje, to jest to wynik czystej manipulacji, a nie naturalnych procesów rynkowych. Jak się okazało tracą na tym producenci ropy naftowej i pośrednio państwa będące ich głównymi dostawcami dóbr. No, a podatkowo to nawet bezpośrednio. Generalnie przez sposób opodatkowania paliw w najbogatszych państwach Zachodu, okazuje się że spadek cen ropy naftowej – okazał się prawie zupełnie obojętny dla ich gospodarek. To smutne i przykre, ale niestety takie są realia w państwach uzależnionych od dochodów z podatków pośrednich.

Oczywiście nie ma żadnych dowodów na to, że wywołanie sztucznej nadpodaży ropy naftowej i równoległe jej przecenienie na giełdach było zaplanowane i ukartowane. Jednakże nigdy wcześniej nie było tak, żeby w razie niepokojów na Bliskich Wschodzie ropa taniała. Nawet wejście Iranu do gry nie zmienia sytuacji z dnia na dzień, mówienie że rynek antycypował Iran obniżając cenę ropy z około 140 USD za baryłkę do około 30 USD za baryłkę to kłamstwo totalne! Nie dziwi bowiem nikogo, że celem tej rewolucji cenowej była Rosja, a konkretnie osłabienie ekonomiczne tego państwa, poprzez pozbawienie go znacznej części dochodów. To jest aż nazbyt widoczne, żeby było niemożliwe.

Od pewnego czasu można zaobserwować wzrost zainteresowania dyplomacji rosyjskiej, jak również lobbing największych rosyjskich firm energetycznych, mające na celu uniemożliwienie powtórzenia się scenariusza deregulacji rynku i stopniowy powrót do regulacji cen, poprzez oddziaływanie na podaż. W interesie państw eksportujących ropę naftową jest ograniczenie jej wydobycia, w ten sposób zmniejszenie się podaży, spowoduje że mniej dostępny surowiec będzie kosztował więcej.

Żeby to osiągnąć niezbędne jest porozumienie z dwoma państwami, które właśnie używają broni naftowej przeciwko sobie. Chodzi o Iran i Arabię Saudyjską. W świetle dostępnych w Internecie plotek, szybkie wycofanie się Rosji z Syrii to efekt porozumienia z Arabią Saudyjską, która w ten sposób miałaby się zgodzić na rosyjskie propozycje wzajemnego ograniczenia produkcji, ponieważ obu krajom grozi kryzys finansowy spowodowany niedoborem dewiz ze sprzedaży ropy naftowej. Dlatego w ich interesie leży porozumienie się, które będzie umożliwiać uzyskanie wyższych dochodów przy mniejszej produkcji energii. O ile z pozostałymi państwami eksportującymi ropę, w tym z niesłychanie ważną Wenezuelą – można się porozumieć, ponieważ wzrost cen jest w interesie wszystkich. To pojawił się problem Iranu, który po latach sankcji chce wrócić na globalne rynki, a ma gigantyczne możliwości produkcyjne. Teheran może zalać ropą praktycznie cały świat, doprowadzając do stabilizacji cen surowca w pobliżu niskich kwot, nie satysfakcjonujących nikogo, jednakże ich celem jest zapewnienie sobie miejsca na rynku. W świetle dostępnych komunikatów oficjalnych, Rosja rozumie stanowisko Teheranu.

Jeżeli Rosji uda się chociaż w części spowodować, że większość głównych producentów, będzie skłonna do prowadzenia względnie wspólnej polityki jeżeli chodzi o podaż ropy na rynku, to natychmiast ceny ropy pójdą w górę. Jeżeli zaś po jakimś czasie uda się wprowadzić do porozumienia Iran, to byłby to największy cios dla zachodniej polityki dominacji ekonomicznej nad światem. Proszę sobie wyobrazić skutki takiego porozumienia, wszyscy na nim zyskują. Co prawda strategia bycia pasażerem na gapę – jak w przypadku Iranu, na pewno opłaci się jeszcze bardziej, jednak że tylko do pewnego momentu. Iran kupuje dużo zaawansowanej broni w Rosji, jak również innych rozwiązań technologicznych, których potrzebuje, a może uzyskać jako wsparcie ze strony Federacji. Dlatego też współpraca z Iranem będzie możliwa i owocna.

Warto się przyglądać tym procesom, warto obserwować jak reaguje wartość ropy naftowej. Jest to z pewnością na dzień dzisiejszy jednej z najważniejszych procesów zachodzących we współczesnym świecie. Zobaczymy na ile zwycięży rozsądek i interesy długoterminowe, a na ile zwykła chciwość.

3 komentarze

  1. 12 lutego 2016 roku w Monachium Stany Zjednoczone porozumiały się z Rosją w sprawie podziału stref wpływów w Europie Wschodniej i na Bliskim Wschodzie. W zamian Rosja zobowiązała się do pohamowania rozwoju gospodarczego Chin w Kierunku Europy, poprzez blokadę wszystkich projektów transportowo-lądowych, w tym Nowego Jedwabnego Szlaku. Jednocześnie Niemcy potwierdziły swoje zaangażowanie we wsparcie gospodarcze dla Rosji i zagwarantowały odbiór gazu i innych surowców rosyjskich przez następne dekady. Mniej więcej w tym samym czasie zniesiono sankcje gospodarcze dla Białorusi, co de facto umożliwiło zniesienie sankcji na Rosję, gdyż teraz jej towary będą płynąć przez Białoruś z nowymi etykietami. Innymi słowy, Stany Zjednoczone zdecydowały się również zrekompensować Niemcom i Rosji straty materialne związane z izolacją Chin poprzez oddanie wolnej ręki w Europie Środkowo-Wschodniej oraz odstąpieniem od dalszego wsparcia Turcji na Bliskim Wschodzie.
    Ustalenia i umowy w zakresie nowego ładu na świecie odbyły się za zamkniętymi drzwiami. Podczas, gdy mocarstwa światowe ustalały podział swoich stref wpływów – polscy politycy topili się w oparach absurdu i debatach bez najmniejszego znaczenia dla przyszłości kraju. W nowym układzie sił gwarantem stabilizacji są Stany Zjednoczone, Niemcy i Rosja.

  2. Jerzy,ty zgodnie z zasadą, Kłamstwo powtarzane 1000 razy staje się prawdą! Czytam to już kolejny raz o zdradzie w Monachium, miasto też nie przypadkowe i dobrze się nie kojarzy,tym samym dajesz fundament dla naszych zdradzonych patriotów na czele z Antykiem i Prezesem.Po rosyjsku,Hwatit gawno brasat!

Dodaj komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany.