Polityka

Rosjanie. Przepraszamy za ministra spraw chemicznych w Polsce

 Przepraszamy, nieco samozwańczo, ale głos rozsądku jako kilku polskich podatników jest dopuszczalny – przepraszamy za ministra spraw chemicznych w Polsce, którego nazwiska nie wymienimy ponieważ jest nam wstyd, na to ten pan już nie zasługuje- odkrył ostatecznie karty i pokazał kim jest i czyich interesów na pewno nie reprezentuje. Przepraszamy za to co złego powiedział, w szczególności za jego ostatnie wypowiedzi wymierzone w naszych przyjaciół w Federacji Rosyjskiej w kontekście pochodzenia arsenału syryjskiej broni chemicznej.

Niestety na zachodzie a także w Polsce – podkreślmy niestety, są u władzy ciągle ludzie, którzy muszą nienawidzić. Bez nienawiści nie mogliby funkcjonować, a wiadomo że do nienawidzenia potrzebny jest obiekt. Przykro nam, że niestety od 23 lat transformacji naszego państwa nienawidzenie Rosjan i państwa rosyjskiego jest w modzie powszechnie akceptowanej.

Przeraża w szczególności ten trend obwiniania o wszystko o co się tylko da Federacji Rosyjskiej, jako dziedzica „imperium zła” w wydaniu najlepszej jakościowo propagandy czasów zimnej wojny (za prezydentury aktora Reagana). Przepraszamy za to, że akurat nasz minister spraw chemicznych, bo nie da się zaprzeczyć, że niestety ten pan nim jest musi o cokolwiek doczepiać się do Rosji. Broń chemiczna w Syrii – wina Rosji, wielbłąd cielący się na pustyni – wina Rosji, mało zielony kolor trawy – też wina Rosji, za niskie drzewa – też na pewno wina Rosji. O wszystko o co się tylko da, nie ważne jak byłoby absurdalne i oparte na kłamliwych i po prostu obraźliwych zimnowojennych amerykańskich danych wywiadowczych – obwini się Rosję. Rosja jest zawsze i wszystkiemu winna, jest wojna? Nie ma wojny, no ale mogłaby być, bo źli Rosjanie na pewno by ją wywołali. Wszyscy pamiętają kłamstwa zachodniej propagandy w czasach wojny w 2008 w Gruzji. Oczywiście to też była wina Rosji, która nie wiedzieć dlaczego – nie pozwoliła po prostu rozstrzelać z ciężkiej artylerii i rozjechać czołgami swoich obywateli – tylko zupełnie nie wiadomo po co ich broniła! Broniła – dokonała aktu agresji, no przecież wiadomo! No ale to przecież oczywiście była wina Rosji – ci komandosi wyszkoleni przez swoich zachodnich instruktorów i wyposażeni w amerykańską broń wrzucający granaty do pełnych kobiet, starców i dzieci piwnic w Cchinwali – stolicy Osetii Południowej to także oczywiście była wina Rosji, zapewne głęboko zakonspirowani agenci GRU! Podobnie teraz Rosja czy też ZSRR dostarczały Syrii odczynników do broni chemicznej. Coś niesamowitego! Po prostu Rosjanie – może nie wszyscy, ale jakieś sto milionów – utworzyli żywy łańcuch i podawali pociski z Moskwy wprost do Damaszku, oczywiście pociski z bronią chemiczną! To taki ich sport narodowy, oni tak lubią między śniadaniem a obiadem, jak nie popoddają iluś tam pocisków z gazem bojowym to wpadają w depresję (wiadomo klimat) i są nieszczęśliwi!

Przy czym uwaga, nie będziemy tu rozstrzygać czy minister spraw chemicznych w Polsce ma rację, czy też się myli w swoich zarzutach wobec Federacji Rosyjskiej. Liczy się zupełnie coś innego, mianowicie sam fakt ataku na Federację Rosyjską, ze strony tak wysokiego przedstawiciela oficjalnej administracji w Polsce (uwaga – administracji w Polsce, a nie polskiej!). Trzeba być przecież skończonym, ekstremalnie odjechanym turbo-idiotą, żeby swoją żabią łapę podstawiać pod kowadło! No jak można pchać nos w nieswoje sprawy, nie mając żadnego interesu – zwłaszcza że Moskwa niczym w sprawie wojny w Syrii – nie obwiniła Warszawy, a prawdopodobnie jakby bardzo chciała, to znalazłaby „coś” lub większe „coś” w archiwach, ponieważ w czasach PRL sprzedaliśmy tam góry broni – nie koniecznie sprawdzając kraj ostatniego przeznaczenia. Nie wiadomo zatem po co i dlaczego pan minister spraw chemicznych w Polsce zaatakował niesprowokowaną Federację Rosyjską. Tego się po prostu nie da w żaden logiczny sposób wytłumaczyć, poza tym że ten pan naprawdę realizuje jakieś inne interesy niż interesy definiowane przez polską rację stanu, która w tej sprawie mówi mniej więcej tyle, że nie można podkładać się Rosjanom, jeżeli nas nie tykają! Naprawdę! To dzieci w przedszkolach by zrozumiały!

Nawet jakby dostarczyli tam całą broń chemiczną z napisami „Made in Russia” TO CO TO NAS OBCHODZI? Czy to jest powód żeby to im wypominać? Przecież to nie nasza sprawa, tylko dwóch wolnych i suwerennych rządów!

Szkoda, że prasa w Rosji dała się w ogóle sprowokować tak głupiemu zagraniu. Normalnie nas bagatelizowano, a teraz gdy pojawiają się kolejne bariery w handlu z Rosją, pan minister zajmuje się syryjską bronią chemiczną zamiast poprosić rosyjskich przyjaciół o rozmowę i wyjaśnienie trudnych kwestii. Przecież to nie ma znaczenia ile polskich firm nie może sprzedawać do Rosji, to nie ma znaczenia ile kontraktów upadnie, jeżeli się jest ministrem w Polsce – takie sprawy to nie do ministerstwa spraw chemicznych! Co to w ogóle kogoś interesuje?

Po prostu „ruscy” nie wpuszczają, jak zawsze czepiają się, wiadomo – stosują sankcje handlowe za „nasze” nieszczęsne poparcie poronionej idei pseudo-integracji Ukrainy z Unią Europejską. Więc wiadomo, że się nic nie załatwi, po co się w ogóle starać! Niech zniknie handel z Rosją, póki nam nie zakręcają rur z gazem i ropą – jest dobrze, to znaczy że wkurzyliśmy „ruskich”, obrażaliśmy, nawtykaliśmy im ile się dało – ale do dopuszczalnego limitu.

Naprawdę szkoda takiej polityki – jeszcze większa szkoda, że nasi przyjaciele Rosjanie usłyszą tylko ten nieszczęsny głos, czy też raczej tweet tego niestety chemicznego ministra, tego niestety rządu.

Całe szczęście że nasz domorosły specjalista od syryjskiej broni chemicznej nie obraził przy okazji pana Władimira Putina prezydenta Federacji Rosyjskiej. No bo to by po prostu idealnie pasowało, tak poużywać sobie. Zły Putin, pewno sam nosił tą broń chemiczną Al-Asadowi! To chyba jedyny pożytek, że Rosjanie w sumie to wyśmiali, dobrze że mają poczucie humoru (póki co).

Strach pomyśleć co będzie dalej? Rosjanie są winni lepkości piasku na syryjskiej pustyni? Rosjanie. Przepraszamy za ministra spraw chemicznych w Polsce. Swoją drogą, może warto by było, żeby się w kraju ktoś wreszcie zainteresował w parlamencie tym co ten człowiek wypisuje na swoim “tweeterze” lub mówi publicznie. Przecież kiedyś może palnąć coś tak głupiego, że konsekwencje tego odczujemy wszyscy. Pamiętajcie państwo, ten pan ma żonę w USA, ma dokąd wyjechać, wy – przy całym szacunku, raczej nie macie szans na zieloną kartę! Będziecie musieli zostać w Polsce i zapłacić za jego błędy, a tak z pełną nieśmiałością przypomnijmy sobie, chociaż sami tego nie widzieliśmy – jedynie teoretyzujemy na podstawie historycznych doświadczeń, otóż wszystko na to wskazuje, że z Moskwy można pod Warszawę dojechać czołgiem, a z Nowego Jorku nie. Wnioski wyciągnijcie państwo sami…

6 komentarzy

  1. ” Nie udał ‘ nam się obecny MSZ co wypowiedz to gafa, może żona ma w tym jakiś udział.nalepsza opcja dla Polski to S……i/y Talib w górach Afganistanu, po “watku radzieckim” moze nosiłby strzelby i wyrzutnie Stinger” za Talibamii atakowałby okupantów aktualnych.

    SZANOWNY PANIE PRZEPRASZAMY, ALE OCENZUROWALIŚMY PANA WPIS Z POWODÓW ESTETYCZNYCH. PROSIMY NIE ZANIECZYSZCZAĆ NASZEGO FORUM NIEPOTRZEBNYMI NAZWISKAMI KTÓRE RAŻĄ ZDROWY ROZSĄDEK NASZYCH CZYTELNIKÓW. WEBMASTER JÓZEF

  2. S……i – zalosny typek realizujący nie polska rację stanu. Może syjonistyczna ?? moze amerykańskich neokoni ??/Jako Polak wsyd mi za to indywiduum.Przepraszamy Rosjan za zachowanie nieodpowiedzialnego Radka – Zdradka. Jeszcze raz- wstydzę się.

    SZANOWNY PANIE PRZEPRASZAMY, ALE OCENZUROWALIŚMY PANA WPIS Z POWODÓW ESTETYCZNYCH. PROSIMY NIE ZANIECZYSZCZAĆ NASZEGO FORUM NIEPOTRZEBNYMI NAZWISKAMI KTÓRE RAŻĄ ZDROWY ROZSĄDEK NASZYCH CZYTELNIKÓW. WEBMASTER JÓZEF

  3. PO prostu nie ma o KIM pisać.
    Do tego “dziwna” postać.

  4. stary jeżeli przyjażn polsko ruska ma polegać na strachu bo czołgiem można z moskwy do warszawy przyjechać albo że nas czapkami nakrtją to taka przyjażn niema sensu a dwudziesty rok pokazał że nieliczy się ilość tylko jakość także straszyć to można babe H.

  5. Wpiszę dużymi literami zdanie autora, które należy zapamiętać. Dotyczy ono ministra spraw chemicznych, chciałam wpisać nazwisko ministra jednak klawiatura najpierw się zawstydziła a następnie zbuntowała.
    Cytuję autora “Liczy się zupełnie coś innego, sam fakt ataku na Federację Rosyjską, ze strony tak wysokiego przedstawiciela oficjalnej administracji w Polsce, UWAGA- ADMINISTRACJI W POLSCE A NIE POLSKIEJ”. Dodam, że na innych portalach internauci też zadają pytanie, czyje tak naprawdę interesy reprezentuje minister spraw chemicznych, ci bardziej bezczelni pytają, czyje interesy reprezentuje minister od pieniędzy lub choćby prezes od rent i emerytur. Wścibskim odpowiem: ciekawość to pierwszy stopień do piekła. Ja natomiast całkowicie zgadzam się z treścią artykułu.

Dodaj komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

2 × 5 =