Paradygmat rozwoju

Rosja, Prezydent Władimir Putin i Świat – Rosja i Świat (cz.1)

 Minęły czasy, kiedy pan Władimir Putin Prezydent Federacji Rosyjskiej był bojkotowany prawie na całym świecie. Podczas spotkania G20 w 2014 r., który odbywał się w Australii, Prezydent Rosji siedział samotnie przy śniadaniowym stoliku. Wtedy wizerunek pana Prezydenta próbował ratować premier Australii przysiadając się do stolika i odbywając krótką rozmowę, co nie zapobiegło wcześniejszemu opuszczeniu spotkania przez pana Władimira Putina Prezydenta Federacji Rosyjskiej. Mijały lata i Rosja powoli znajdowała nowych „przyjaciół” a wśród nich ChRL, Turcję i Iran. Udało się jej doprowadzić do wyraźnego ocieplenia relacji z państwami Zatoki Perskiej, zwłaszcza Arabią Saudyjską i Katarem. Powiedzenie, że wcześniejsze relacje z tymi państwami arabskimi były lodowate to określenie zbyt delikatne. Biorąc pod uwagę utratę poprawnych relacji z wysoko rozwiniętymi państwami takimi jak Stany Zjednoczone czy państwami Europy Zachodniej zamianę „przyjaciół” można było określić powiedzeniem „zamienił stryjek siekierkę na kijek”. Tyle że tak było dwa, trzy lata temu.

Ostatnie spotkanie G20 w Osace pokazało zmniejszanie się izolacji Rosji na arenie międzynarodowej. Prawdopodobnie temat Krymu i Donbasu nie zniknął w rozmowach całkowicie podczas spotkań pana Władimira Putina Prezydenta Federacji Rosyjskiej z przywódcami innych państw, zwłaszcza Europy Zachodniej tyle, że nie jest to już powód do konfrontacji, ale raczej do wypracowania rozwiązania problemów na drodze pokojowej.

W Osace oficjalnie nie osiągnięto jakiegoś znaczącego porozumienia. Jedynymi znaczącymi wydarzeniami było spotkanie Prezydenta Stanów Zjednoczonych właśnie z panem Władimirem Putinem Prezydentem Federacji Rosyjskiej i premierem ChRL, Xi Jinpin-giem. W Osace były i inne spotkania tyle, że wyraźnie zarysował się przyszły skład najważniejszych graczy, którzy zasiądą przy stoliku zwanym światową areną polityczną. Będą to przywódcy trzech państw – Stanów Zjednoczonych, Chińskiej Republiki Ludowej (ChRL) i Rosji. W tym gronie znajdzie się miejsce dla Rosji pomimo słabości jej gospodarki. Przeważył inny czynnik — wzrost jej potęgi militarnej.

Istnieje duże prawdopodobieństwo, że o czwarte miejsce przy stoliku dla Niemiec będzie walczyła kanclerz Merkel, przedstawicielka trzeciej największej gospodarki światowej. Tyle że jej obecność w gronie przyszłych rozgrywających nie jest jeszcze przesądzona.

Skład głównych rozgrywających ma znaczenie, ponieważ wcześniej niż później powinno dojść do nowego spotkania podobnego do tego, jakie odbyło się w 1944 roku w Bretton Woods, w celu poprawiona reguł międzynarodowego systemu pieniężnego.

Nam powinno zależeć na nowej „Jałcie”, chociażby po to, aby ostatecznie zostały uznane nasze granice.

29 komentarzy

  1. Traktowanie Putina przez zachodnich “partnerów” jest doskonałym przykładem hipokryzji i podwójnych wartości zachodnich polityków i ich “elit”, także ich małości intelektualnej. Słabszymi poniewierają i ich oszukują na każdym kroku i myśleli, że zrobią to z Rosją. Oni liczą się tylko z siłą. Świat słowiański powinien się wreszcie przebudzić i z pogardą spojrzeć na nowoczesnych kolonistów. To jest pierwszy krok do odzyskania godności narodowej i suwerenności.

    Temat uznania naszych granic należy uznać za zamknięty i nigdy nie prosić nikogo już o ich uznanie. Natomiast należy wzorem Rosji i Putina odzyskiwać naszą suwerenność i gospodarkę spod zachodniej dominacji neo-kolonialnej nie pozwalając okupantom na dalsze instalowanie baz wojskowych oraz niemieckiej V kolumny. A ta V kolumna już od dawna istnieje i już od dawna działa na polu relatywizowania roli Niemców podczas wojny a następuje próba przejęcia ziem odzyskanych miękką polityką gospodarczą poprzez zwasalizowanie gospodarki III RP.
    „Chcą zagarnąć Szczecin, to pułapka”: burza po artykule w niemieckich mediach – https://pl.sputniknews.com/polska/2019080110834740-chca-zagarnac-szczecin-burza-po-artykule-w-niemieckich-mediach/

  2. Nie rozumiem ostatniego zdania: “Nam powinno zależeć na nowej „Jałcie”, chociażby po to, aby ostatecznie zostały uznane nasze granice.”

    O co chodzi Autorowi?

    Kto jeszcze nie uznał naszych granic, jakieś Lesotho?

    Zaraz tam wyślemy nasz lotniskowiec ORP “Czernicki” – bo tak go przed laty nazywano w światowej prasie (ma lądowisko dla Mi-2!), jak popłynął na wojnę w Zatoce …

    Nie rozumiem – co z tą nową Jałtą?

    Czy chcemy odzyskać Bornholm – odwiecznie polski!

    Macondo trwa, tylko Redakcja OP powinna sprawdzać co piją i co palą Autorzy tekstów …

    • Jarosław Polskę Zbaw

      A traktat o zakończeniu wojny z Niemcami mamy? Mamy w nim punkt o granicach i o przekazaniu ziemi znajdującej się pod administracją Rzeszy dla państwa polskiego ze zrzeczeniem się praw do własności i przejęciem wszelkich roszczeń przez Republike Federalną? No widzi pan nie mamy… tak to sprytnie zrobiono że status jest przyschnięty a nie załatwiony.

  3. Putin ograł zachodnich inwestorów jak małe dzieci.

    Wytrawny gracz potrafi zarobić zawsze niezależnie czy akcje spadają czy rosną!
    Chiny wsparły rubla dopiero jak Putin zdążył zrobić porządek z zachodnimi inwestorami!
    Wypowiedzi tzw. ekspertów w naszych mediach na temat kondycji rosyjskiej gospodarki mówiąc delikatnie „mijają się z prawdą”.
    Spadek cen ropy na świecie o np. 50% nie oznacza dla Rosji straty 50%.
    Mają bowiem większy pakiet akcji niż wcześniej.
    Ceny nośników energii unormują się wcześniej czy później ale zachodni inwestorzy już póki co nie zarobią na rosyjskim gazie i ropie. Inwestorzy z Azji są zainteresowani wypełnić lukę po zachodnich akcjonariuszach. Putin po tych doświadczeniach robi to z rozwagą wbrew naszym mediom, którzy twierdzą, że Chiny i inni już przejmują Rosję. Jak na razie to Putin przejął akcje firm zachodnich ale o tym cisza!

    Tego nie przeczytasz w „poważnych” polskich portalach gospodarczych, finansowych, analiz giełdowych.

    Bardzo niewiele osób rozumie, co Putin robi w tej chwili. I prawie nikt nie rozumie, co chce robić w przyszłości podał globalresearch.ca
    Nie ważne jak może się to wydawać dziwne, ale teraz, Putin ze sprzedaży rosyjskiej ropy i gazu skupuje złoto. Putin nie krzyczy o tym na całym świecie. I oczywiście, że wciąż akceptuje dolary jako pośredni środek płatniczy. Ale od razu wymienia te wszystkie dolary uzyskane ze sprzedaży ropy naftowej i gazu na fizyczne złoto!
    Aby to zrozumieć, wystarczy spojrzeć na dynamikę wzrostu rezerwy złota Rosji i porównać te dane z obrotów dewizowych z Rosji, pochodzących ze sprzedaży ropy naftowej i gazu w tym samym okresie. W trzecim kwartale tego roku, Rosja kupiła ogromną ilość złota w ilości 55 ton. To więcej niż wszystkich banki centralne wszystkich krajów świata, w połączeniu (według oficjalnych danych)! W sumie, banki centralne wszystkich krajów świata zakupiły w trzecim kwartale 2014 93 ton metali szlachetnych. Z 93 ton złota zakupów przez banki centralne na całym świecie w tym okresie, 55 ton należy do Rosji.

    Fed i EFS sztucznie zaniża cenę złota, żeby wzmocnić dolara poprzez manipulacje na rynku.
    Korzysta z tego Putin kupując masowo złoto po zaniżonych cenach tak jak to zrobił wcześniej z akcjami!

    Cytat o Putinie za globalresearch.ca

    „Oskarżenia Zachodu wobec Putina tradycyjnie opierają się na fakcie, że pracował w KGB.
    W związku z tym jest on osobą okrutną i niemoralną. Putin obwinia się za wszystko.
    Ale nikt nie oskarżył Putina o brak inteligencji. Zdolność Putina dla szybkiego analitycznego myślenia i podejmowania jasnych i wyważonych decyzji politycznych i gospodarczych.
    Często zachodnie media porównują tę umiejętności ze zdolnościami arcymistrza w szachach”.

    • @jerzyjj. Zauważa: “Wytrawny gracz potrafi zarobić zawsze niezależnie czy akcje spadają czy rosną!”
      Notowania (akcje) Putina spadają, na łeb na szyję, głównie na birży rodzimej, rosyjskiej. Nie jestem pewny czy z aktualnym kursem (politycznym) dotrwa
      do końca kadencji, wydaje się że Rosjanie mają po dziurki w nosie kremlowskich prozapadnych megaliberałów, których godnym reprezentantem jest nieustannie (już bez mała dwie dekady) WWP.

      Nie tylko demokraci i liberałowie protestują przeciwko liberalnym
      rządom ekipy WWP.
      Paradoks?
      Oby w zapale ogrywania innych nie zakiwał się na amen….

      • Notowania Putina spadły bodaj do 55%.
        Tyle przynajmniej Rosjan widzi go na tronie po 2024 roku.
        Takim wynikiem nie może się poszczycić żaden przywódca kraju demokratycznego, po 20 latach sprawowania władzy- a bywały takie przypadki w kilku krajach.

        Eurazja fnkcjonuje na innych zasadach, tak samo jak kraje arabskie.
        Zachodnioeuropejskie metody sprawowania władzy, z rozlicznych względów nie przystaja do obcego świata.
        Nie ta gleba, nie te korzenie kulturowe i warunki naturalne.

  4. Jak dotąd, każdy atak USa na jakieś niepokorne Państwo, poprzedzany był zmasowaną nagonką medialną, delegitymującą go jako człowieka, przywódcę, odczłowieczającą wręcz.
    Kolejna faza to snakcje pod byle pretekstem, szeroko nagłaśniane wystąpienia opozycji, powstawanie organizacji walczacych o prawa człowieka i demokrację,, finansowane z zagranicy.

    Zamachy stanu, czy na życie przywódców, to również norma.

    Putin jest solą w oku z kilku wzgledów.
    Prawdopodobnie, gdyby nie konsolidacja przez niego przeprowadzona, Rosja rozpadłaby się na 10- 20 państewek, pod przywództwem lokalnych watażków, wyprzedających za bezcen zasoby naturalne swoich terytoriów.
    Każde takie państewko byłoby zbyt słabe, by wytrzymać nacisk krajów zachodnich, podatne na sankcje, embarga, odcięcie od rynków finansowych.
    Wielkie zachodnie korporacje miałyby raj, jak za Jelcyna, gdzie wyprowadzono na zagraniczne konta ok. 2 bilionów $, przy współudziale banków zagranicznych.

    Demokracja i prawa człowieka są taranem otwierającym drzwi dla łupienia zasobów.
    Nie dają jakichkolwiek szans na zwiększenie poziomu zamożności.
    Klinicznym przykładem jest Ukraina.

    Metoda divide et impera, sprawdzała sę dotychczas doskonale.
    Anglosasi są mistrzami w jej stosowaniu.
    I mistrzami w rabowaniu cudzych zasobów.
    Bez tego, nie byłoby szans na utrzymanie ich poziomu życia.

    • “Demokracja i prawa człowieka są taranem otwierającym drzwi dla łupienia zasobów.
      Nie dają jakichkolwiek szans na zwiększenie poziomu zamożności.
      Klinicznym przykładem jest Ukraina.”

      Dodam, że Polska też, bo wzrost PKB o niczym nie świadczy, jeżeli chodzi o bezpieczeństwo ekonomiczne i zasobność portfeli przeciętnego Polaka, przy czym biorąc pod uwagę zadłużenie hipoteczne i konsumpcyjne to jest po prostu katastrofa. Wystarczy jakiś porządny kryzys i mamy solidny problem. Utracono bezpieczeństwo i tzw. dobrostan społeczny z którym wyszliśmy z PRL. Nie mamy już gospodarki, która choć trochę byłaby samowystarczalna i społeczeństwa, które zechciałoby ograniczyć swoje egoistyczne potrzeby, w razie godziny W.

      I właśnie takie są fakty, bo tam gdzie zachód już zaprowadzi swoją demokrację i prawa człowieka to okazuje się wkrótce, że ich tak naprawdę nie ma! Przykład praw pracowniczych z PRL i obecnie w III RP jest chyba najbardziej doskonały. Mało tego nikt nawet nie ośmiela się tego prawa pracy zanegować, jako naruszającego konstytucję i ludzką godność, a wszystko w interesie kapitału. Także i prawo cywilne zostało zmienione tak, aby zwykły człowiek nie miał szans w starciu z posiadaczem kapitału, nie wspomnę już o zaostrzeniu prawa karnego i kryminalizacji społeczeństwa na niespotykaną skalę w porównaniu do PRL.

      A jeżeli chodzi o demokrację to jest prosty przykład PZPR i jej satelit, gdzie taki Gierek czy Gomółka, potem Jaruzelski osobiście nie ustawiali wszystkich jedynek na listach wyborczych. Była wtedy bardziej bezpośrednia demokracja nazywana socjalistyczną, niż obecnie, którą można nazwać pejoratywnie feudalną, bo to przecież bonzowie partii dobierają sobie jedynki, dwójki i trójki (reszta to mięso wyborcze bez znaczenia i dla zapchania listy celem przyciągnięcia głosów na listę partyjną), a niczego nieświadomy lud głosuje na nie bo propaganda medialna każe im wierzyć, że to najlepszy wybór i mamy demokrację zachodnią.

      Obecna “demokracja” ogranicza bierne prawo wyborcze obywateli, bo tylko w ramach partii można startować w wyborach, które tak naprawdę stają się korporacjami bardziej lub mniej ideowymi realizującymi interesy burżuazji i żyjącymi z zasobów państwa kosztem całego społeczeństwa. PZPR była także taką korporacją, ale prawo i ideologia determinowały konieczność pracy na rzecz państwa i społeczeństwa, a nie tylko życia na koszt tego społeczeństwa.

      I ponoć to jest zgodne z demokracją w stylu zachodnim. każdy kto choć trochę myśli, widzi gołym okiem, że nie o takie prawa człowieka i demokrację kiedyś lud “walczył” na tzw. styropianie, bo zmanipulowany myślał, że to co oferował PRL nie było demokracją. Może i PRL miał ograniczoną demokrację, ale tamta “demokracja” socjalistyczna starała się realizować interesy całego państwa i społeczeństwa, a nie egoistyczne interesy wybranych grup społecznych, jak jest obecnie.

      W tym aspekcie Rosja może i jest ograniczoną demokracją, nie znam dokładnie ich systemu, nigdy mnie to nie interesowało, ale partie popierające Putina realizują interes państwa i dlatego mają tak duże poparcie obywateli. Nie wszystko da się załatwić propagandą medialną i w Rosji doskonale to widać. Przyszłość pokaże, czy młode pokolenia Rosjan przejmą wartości swoich przodków, czy zostaną zmanierowani przez zachodnią modę i imperializm kulturowy. Jeżeli zostaną zmanierowani i patrioci przegrają, wtedy będzie po Rosji, jak obecnie jest już prawie po Polsce. A zachód pokłada wielkie nadzieje w młodych pokoleniach Rosjan. 🙂

      • “Przyszłość pokaże, czy młode pokolenia Rosjan przejmą wartości swoich przodków, czy zostaną zmanierowani przez zachodnią modę i imperializm kulturowy. ”
        Митинг 03.08.19 https://www.youtube.com/watch?v=NJEgM5hIoZA&t=2s
        Oczekiwania Rosjan kolejny już rok rozmijają się z tym co ma do zaproponowania ultraliberalna, prozachodnia władza na Kremlu… p. Miecławie

        • A może jest wręcz odwrotnie, że to nie władza jest prozachodnia i liberalna, a ta młodzież protestująca i kontestująca zachodnie wartości? Gdyby kurs Putina i rządu był całkowicie liberalny i prozachodni to przecież już połowę zasobów Syberii nie należałoby do Rosji. A swoją drogą kto im pali Syberię, bo jakoś trudno mi uwierzyć w samozapłony? To się chyba w historii nie zdarzało?

          • Nie jest. Tzn. tak było do “placu bołotnego” – grudzień 2011 r. czytaj uważnie moje komentarze i łaskawie wysłuchaj wklejane filmiki wówczas być może dowiesz się że za rządów liberałów ” już połowę zasobów Syberii (Rosji) nie należałoby do Rosji.” Jest mowa o tym że znacznie więcej niż połowa nie jest w posiadaniu
            i zarządzaniu z Rosji. Już nawet nie wspominam o rabunkowym niszczeniu
            zasobów leśnych Syberii przez gangi chińskie. Wysłuchaj, przetrzyj okulary,
            pomyśl, do jasnej cholery – to nie boli!! Zacznij myśleć “własnoręcznie”! 🙂
            Opozycja= Nawalny, a ‘racja” przy ekipie z Kremla to zbyt uproszczony
            schemat, zresztą już nie ma znaczenia, i ‘to i to liberały”. .. 🙂

          • Jeżeli to co piszesz ma pokrycie w faktach, to mogą mieć rzeczywiście problem, ale nie widzę tam opozycji patriotycznej poza tą, która jest w parlamencie i popiera Putina. Nie sądzę, żeby mieli alternatywę.

            A w części 2 ufam, że – @Kamczatka. 5 sierpnia 2019 at 08:15 – pisze jak jest i to mi wystarczy do oceny.

            Tobie @krzyk58 “święty” manipulatorze w krytykę Putna wierzyć nie można. Bo pewnie wam się naraził i jest za mało prawosławnie ortodoksyjny, być może? 🙂

          • A, JA – widzę. Jeśli uważasz że Угланов czy, Караулов to duraki TO, ‘Bóg z tobą’, dobry człowieku – Miecławie!@ 🙂
            (@Kamczatka mnie “wyprostuje’.)

            Георгий ВИНОГРАДОВ – Зачем
            https://www.youtube.com/watch?v=gzRDY-Lounk
            “В 1946 г. Рознер был репрессирован и в течение семи лет руководил джаз-оркестром заключённых в Магадане.” W ciemno obstawiam że
            decyzja rukowodztwa całkiem słuszna… taka uwaga na marginesie. Co wcale nie znaczy że muzyka jest nieprzyjemna dla ucha “sowieckiego’, i nie tylko czełowieka – BO, ‘brzmi’…!
            “A w części 2 ufam, że – @Kamczatka. 5 sierpnia 2019 at 08:15 – pisze jak jest i to mi wystarczy do oceny.”
            Ufaj, ufaj…jeno, zauważ w zaślepieniu (swoim) że kom.
            @Kamczatka to już “tłusty nepman”, 🙂 już nie ten co to z “czemodańczikiem” przyjeżdżał do W-wy,” w surowe gody 90’… “un’, z racji ‘posiadania i możliwości” przynależy do innego świata, tego –
            z którym nie identyfikuje się 80% ruskich, celowo nie pisze – rosjan… Miecławie, Ty poniał? Pozostaję z nadzieją , iż @Kamczatka wyprostuje moją “proletariacką czujność”. 🙂

          • @krzyk58. 5 sierpnia 2019 at 14:02

            Pożyjemy i zobaczymy, kto jest bardziej zaślepiony? Ja cz ty?
            Czekam, aż @Kamczatka cię wyprostuje. 🙂
            No i skąd u ciebie to proletariackie nastawienie? 🙂 Czyżby chłopskie geny wzięły górę nad sarmackimi? 🙂

          • Pro moich genów. – “Te liczby to procentowe podobieństwo z ludnością z tych regionów . To na podstawie moich (tzn. córki) wyników DNA.” Największy procent
            podobieństwa występuje na Białorusi, zachodniej Rosji, i… wschodniej Ukrainie.
            Aż do Noworosji włącznie. Tak stwierdzono na podstawie przeprowadzonych badań genetycznych (córki) … 🙂

          • @krzyk58. 5 sierpnia 2019 at 20:33

            No dobrze, czyli córka po rodzicach ma miejscowe ariańskie pochodzenie, ale czy twoje są te uznane za typowo słowiańskie, czyli po mieczu R1a1a itd. ? Jest tylko problem, bo genetyka nie rozróżnia genów “jaśnie pańskich”? 🙂
            Jak to możliwe, że ci wszyscy SARMACI mają takie same geny, jak i prości chłopi? Gdzie ta ich błękitna krew? 🙂 Biologia wycięła im numer! 🙂

            Kiedyś wpuściłem w “maliny” takiego z rodowodem, bo powiedziałem mu, że powinien zbadać swoje geny na podstawie których potwierdzi swój rodowód szlachecko-sarmacki i będzie mógł się tym chwalić. Zrobił sobie badania i wyszło to co jest oczywiste, ale on był zawiedziony bo myślał że będzie się różnił od pospólstwa. W ten sposób znajomy przestał się do mnie odzywać, a ja sobie tylko zażartowałem z niego, gdy się chwalił swoim sarmackim pochodzeniem. 🙂

            A pro po w temacie, polecam ciekawy artykuł:
            https://nczas.com/2018/12/26/badania-genetyczne-ujawnily-prawde-juz-wiadomo-skad-pochodza-polacy-jestesmy-potomkami-tworcow-starozytnych-cywilizacji/3/

          • Miecławie, cóż to znaczy ‘ariańskie” ? Może miałeś na myśli – aryjskie?
            Zapewniam z “braćmi” nigdy na przestrzeni dziejów nie miałem punktów stycznych. 🙂
            A swoją drogą wszyscy (i szlachta i chłopi) jesteśmy Sarmatami o czym dobrze wiedziała już szlachta późnośredniowieczna “stamtąd” wywodząc swoje korzenie. Z czego wykluczam neofitów, (aspirantów do stanu szlacheckiego) – aszkenazi i sefardi…
            https://bialczynski.pl/krolestwo-sis-i-jego-cuda/kuchnia-krolestwa-sis-albo-krolestwo-sis-od-kuchni-i-stolu/sarmackie-korzenie-na-slowianskich-stolach/

            https://bialczynski.pl/2010/01/31/sarmatyzm-zermatym-i-zorianizm-zoroastryzm-a-wiara-przyrody/

            Pro linka, rozmowę z:https://ru.wikipedia.org/wiki/%D0%9A%D0%BB%D1%91%D1%81%D0%BE%D0%B2,_%D0%90%D0%BD%D0%B0%D1%82%D0%BE%D0%BB%D0%B8%D0%B9_%D0%90%D0%BB%D0%B5%D0%BA%D1%81%D0%B5%D0%B5%D0%B2%D0%B8%D1%87
            do którego odwołuje się w tekście też “N Cz.” linkowałem odszukaj, niezwykle interesująca, przypominam sobie iż rozmówca porusza temat skąd wypływają ‘takie a nie inne” zachowania
            w rysie historycznym haplogrupy R1b…. a ów tekst przypominam sobie że czytałem… 🙂
            “Gdzie ta ich błękitna krew?” Czy “”czarne podniebienie”…wiesz dobrze że to robota prześmiewców, szyderców…

          • @krzyk58. 6 sierpnia 2019 at 08:52

            Primo:
            “Może miałeś na myśli – aryjskie?” – źle mi się kojarzy ze szwabskim idee fix, dlatego tak mi się napisało “Ariańskie”, może to i nie jest zbyt poprawne semantycznie od nazwy ludu – “Ariowie” – https://pl.wikipedia.org/wiki/Ariowie
            Ale co tam, załapałeś o co chodzi.

            Sekundo:
            “Zapewniam z “braćmi” nigdy na przestrzeni dziejów nie miałem punktów stycznych”. – geny, jak geny, podlegają ekspresji (zmianom) i tu mam wątpliwości, bo duchowo jesteś tak bliski ich doktryny religijnej dla gojów, że trudno uwierzyć, abyś nie czuł się młodszym bratem w wierze i ich wspólnikiem w zniewalaniu? 🙂

          • @Miecław. 6 sierpnia 2019 at 17:51 Pisząc “braćmi”, miałem na myśli tych co to ‘nosili się”
            na co dzień i od święta z drewniana szablą. “bracia arianie”. Głodnemu zawsze chleb na myśli… 🙂

          • @krzyk58. 6 sierpnia 2019 at 21:22

            No fakt mogłeś to skojarzyć z Braćmi polskimi potocznie zwanymi arianami od idei arianizmu. Jakieś genealogiczne wspólne pochodzenie z Braćmi polskimi nie jest jednak ujmą. Bo oni pragnęli oświecenia ludu i równości społecznej.
            https://pl.wikipedia.org/wiki/Arianizm
            https://pl.wikipedia.org/wiki/Bracia_polscy

            Ujmą natomiast jest propagowanie okupacyjnej religii dla gojów.

          • Temat już kiedyś przerabialiśmy, pozwolisz że pozostanę przy odrębnym zdaniu.
            “Mocno zdziwiło mnie spojrzenie na ranking wyższych szkół zawodowych zamieszczone w dzisiejszej “Rzeczypospolitej”. Oto na 3 miejscu znalazła się Państwowa Wyższa Szkoła Zawodowa im. Jana Amosa Komenskiego w Lesznie. Do szkoły nic nie mam, natomiast patron wydaje się być mocno trefny. Komenski to przecież zdrajca z czasów potopu i autor antypolskich paszkwili! Był niewątpliwie wybitnym pedagogiem, ale wzorem i patronem polskiej młodzieży być nie powinien. A Leszno najwyraźniej sie nim szczyci. W czasach peerelu był bardzo wychwalany i propagowany, jak wszystko co antykatolickie (kalwiniści, luteranie, bracia polscy i czescy mieli być bardziej “postępowi”).
            Wyszukałem w Internecie, że zdrajca ów jest również patronem Fundacji Rozwoju Dzieci.
            Czy aby na pewno chcemy wychowywać dzieci na zdrajców?

            W internecie o tym epizodzie z życia zdradzieckiego Czecha można sobie przeczytać co następuje: “Po powrocie pedagoga z Sarospatak sytuacja polityczna Polski zaczęła się szybko pogarszać. W lipcu 1655 r. na Polskę najechały wojska szwedzkie i wkrótce opanowały cały kraj. Komeń­ski i bracia czescy uważając, że protes­tancki król Szwecji — Karol Gustaw — będzie dla nich łaskawszy aniżeli katolicki Jan Kazimierz, stanęli po stro­nie Szwedów, co oczywiście nie mogło być dobrze widziane przez większość Polaków. Komeński i bracia czescy stali po stronie Szwecji aż do końca. Dlatego też, gdy zaczęły zwyciężać woj­ska króla Jana Kazimierza i podeszły do Leszna, uczony ratował się ucieczką. Było to w ostatnich dniach kwietnia 1656 r.”
            Całość: http://www.leszno.interbit.pl/teksty/komenski3.htm

            https://kurierhistoryczny.pl/artykul/comenius-czyli-wybitny-czech-patron-unijnego-programu-i-polski-zdrajca-w-jednym,468

            “Po przybyciu do morawskiej komuny, szlachetni goście bez większych ceregieli zostali skierowani „do cepów i siekier”. Rąbanie drewna i młócenie zboża musiało być dla uczonych arian sporym zaskoczeniem, tym bardziej, że niektórzy z nich zapewne wykonywali tę czynność po raz pierwszy w życiu. Choć rześkie przyjęcie mogło zniechęcić część delegacji, to mimo wszystko chwalono Morawian za imponującą wytrwałość w realizowaniu przesłania Nowego Testamentu, dążenie do ubóstwa i czystość obyczajów, której Zwicker nie zawahał się nazwać „doskonałością”.

            Pozostali bracia polscy z intelektualną sumiennością dostrzegli jednak pewne wady społeczności anabaptystów. Dzieliła się ona „starszych”, obieralnych przedstawicieli, podejmujących wszystkie ważne dla wspólnoty decyzje, oraz pozostałych, wykonujących posłusznie ich polecenia. Ponieważ każdy nowy członek wspólnoty zdawał swój majątek na rzecz komuny, a starsi dysponowali komunalnymi zasobami wedle uznania, w oczach delegacji uchodzili oni za autorytarną klasę panującą. Dla braci, którzy konsekwentnie poszukiwali relacji partnerskich we wspólnocie, w debacie i w małżeństwie, podobny układ, oparty raczej na systemie nakazowym niż wolnej dyskusji, był absolutnie nie do przyjęcia.

            Braci odrzuciła również hipokryzja „starszych”: „Nędznie lud pospolity chowają […], piwa nie dawają, ale wodę piją telko. A sami dostatnie rybami i mięsem brzuchy natykają i winem nalewają”. Nawykłymi do długiego radzenia arianami wstrząsnął autorytaryzm i niechęć do polemik, zastąpione ślepym, ich zadaniem, posłuszeństwem. Gdy chcieli porozmawiać o sprawach wiary, znowu oddelegowano ich do pracy fizycznej. Wzbudziło to w nich obawę, że zastąpienie władzy własności i przywileju bezwzględną władzą autorytetu nie tylko nie wzmacnia wspólnoty moralnie, lecz do ucisku materialnego dodaje jeszcze duchową cenzurę.”http://magazynkontakt.pl/kanapowe-wyzwolenie-bracia-polscy-i-strategia-lewicy.html
            Ps. Skąd Miecławie my TO znamy? 🙂 Toż to nastojaszcza komuna! 🙂

  5. wmw
    3 sierpnia 2019 at 16:17
    Trudno sobie wyobrazić dziś świat bez Putina. Jest zesłaniem opatrzności nie tylko dla Rosjan. Stworzył nową Rosję z wszystkimi wadami państwa słowiańskiego. Inteligencją i sprytem góruje nad wszystkimi liderami współczesnego świata. Boją się go, boją się Rosji, dlatego tak go nienawidzą. Nam przyjdzie drogo zapłacić z jaskiniową rusofobię

    • W Rosji narasta sprzeciw wobec megaliberalnej polityki liberałów z Kremla,
      i nic nie zmienią TU zaklęcia i koncert życzeń (peany) komentatorów pod adres WWP ( mija długie pięć minut) Odwrotnie jest w Polsce, socjalistyczne rządy PiS dzięki zwróceniu się twarzą w kierunku szarego człowieka cieszą się dużym poparciem.
      JA tylko stwierdzam FAKTY,( niewygodne dla niektórych) nie jestem fanem PiSu. Amen!

  6. @krzyk58. 7 sierpnia 2019 at 10:24

    Ano temat Braci polskich już przerabialiśmy, ale widać niczego się nie nauczyłeś!
    Zdrada części arian wynikała de facto z katolickiej eksterminacji, która zaczęła się dużo wcześniej przed szwedzkim potopem. Sądzili, że w ten sposób uratują swoją wspólnotę i nowe idee, co okazało się totalną pomyłką. Oczywiście arianizm był równo zwalczany przez wszystkie odłamy katolicyzmu, jako burzący niewolniczy i feudalny porządek społeczny. To dlatego do dziś idee praw jednostki, które oni promowali, a które wyprzedzały oświecenie, tak stoją ością w gardle okupantom religijnym i ich lokajom.
    Byli prekursorami oświecenia, szansą wyrwania I RP z niewoli watykańskiej, ale niestety przegrali z ciemnotą i politycznymi interesami monarchów.

    Polecam w temacie naprawdę dobrą książkę naukową: Jerzy J. Kolarzowski, Idea praw jednostki w pismach braci polskich. U narodzin nowożytnej koncepcji praw człowieka, Wyd. UW, Warszawa 2009.

    No i warto się zapoznać z podstawami ich idei, które cyt.

    “Jak Polacy zapoczątkowali Oświecenie… ”
    “Z całą siłą bronimy wolności, która kroczy drogą pośrednią między samowolą i tyranią, i chcemy ją ująć w ramy sprawiedliwości oraz zdrowego rozumu, by nie wyrodziła się w samowolę.
    Katechizm Rakowski”

    “W 1651 r. Samuel Maresius napisał w traktacie pt. „Hydra Socinianismi expugnata”: „Mija już dwudziesty rok od czasu, jak ta socyniańska zaraza, zrodzona wśród bagien sarmackich, podniosła głowę i rozpanoszyła się, zionąwszy syczącym ohydnym oddechem po całych Niemczech i naszej Holandii, a nawet, przebywszy morze, zapuściła swój jad w ziemię Anglii”.
    (…)
    Gdy jednak prąd ten ożył w dobie Reformacji, jego dzieje i rozwój szczególnie silnie związały się z Polską. Stąd nazwa Bracia Polscy, będąca w powszechnym użyciu na określenie nowożytnego arianizmu (antytrynitaryzmu). Przypomnijmy, że sytuacja arian w Europie była szczególnie trudna – tępiono ich bezlitośnie zarówno w państwach katolickich, jak protestanckich (dość powiedzieć, że ich czołowego przywódcę Michała Serveta spalili w 1553 r. na genewskim stosie właśnie ludzie Kalwina). Polska pozostawała natomiast wówczas azylem dla heretyków, „państwem bez stosów”.
    (…)
    Podkreślić tu trzeba rodzimość i oryginalność polskiego arianizmu – to nie była importowana z Zachodu moda, a płynące z głębi duszy przemyślenia. Wczesny okres rozwoju arianizmu w Polsce to okres dominacji radykalnego, plebejskiego nurtu. Bracia Polscy zdecydowanie potępiali nierówności społeczne, pańszczyznę i poddaństwo chłopów, wojny i ucisk. Jakub z Kalinówki wołał w 1568 r.: „Dosycież długo, bracie, mówił, ale chociabyś i dziesiękroć dłużej mówił, tego w mię nie wmówisz, żeby się godziło chrystianinowi mieć poddane, nie rzekąc już niewolniki. Bo Pan Chrystus nie chce, aby się tu jego uczniowie na majętności zdobywali, ludźmi jako bydłem robili, ale i owszem, aby i gotowe osiadłości sprzedawali, siebie samych i wszego, co mają, wyrzekli, a wziąwszy krzyż swój, aby wszytcy za nim szli”.
    (…)
    Później na czele zboru stanął Faust Socyn. Przybył on w 1578 r. z Włoch do Krakowa, chroniąc się przed prześladowaniami w Rzeczpospolitej. Pod jego przewodem polski arianizm ewoluuje w kierunku mniej radykalnym w kwestiach społecznych i bardziej kompromisowym w sprawach teologicznych – na synodzie w Lublinie (1598) Socyn przeforsował pogląd, że noszenie broni i służba wojskowa jednak „przystoją chrystyjanom”. Polski arianizm staje się natomiast bardziej wyrafinowany intelektualnie. Wielu autorów z jego kręgu na trwałe wpisało się w dzieje kultury polskiej i europejskiej. Ten okres imponującego rozwoju możemy uznać za apogeum Braci Polskich. Głównym ośrodkiem polskiego i europejskiego arianizmu stał się wówczas kielecki Raków, założony w 1569 r. przez Jana Sienieńskiego, fundatora tamtejszego zboru. W latach 1602-1638 funkcjonowała tam słynna na całą Europę drukarnia i tzw. Akademia Rakowska. Związani byli z nią ówcześni luminarze nauki i prekursorzy nowożytnych koncepcji w wielu dziedzinach. Należeli do nich: Jan Crell (1590-1632), rzecznik idei tolerancji, autor traktatu „O wolności sumienia”; Joachim Stegmann, wybitny matematyk, rektor Akademii; Hieronim Moskorzowski, pisarz i współredaktor „Katechizmu Rakowskiego”; Andrzej Wiszowaty (1608-1678), autor 62 dzieł, spośród których najważniejszym było „Religio naturalis” (Amsterdam 1684); Walenty Smalcius (1572-1622), polemista i teolog; Stanisław Lubieniecki (1623-1675), autor traktatu „Historia reformationis Poloniae”; i inni. Dodajmy jeszcze do tego, że arianami byli czołowi twórcy polskiego baroku – Wacław Potocki, Zbigniew i Andrzej Morsztynowie, Olbrycht Karmanowski – a uświadomimy sobie kulturotwórczą rolę Braci Polskich.
    W Rzeczpospolitej stopniowo narasta jednak nietolerancja religijna. W 1638 r. ośrodek ariański w Rakowie został zniszczony z inicjatywy biskupa kieleckiego Jakuba Zadzika. Część Braci Polskich przenosi się wówczas do wołyńskiego Kisielina, ale i stamtąd w 1644 r. ich przegnano. Wreszcie w 1658 r. sejm podjął uchwałę o wypędzeniu arian pod zarzutem kolaboracji ze szwedzkimi najeźdźcami (warto zauważyć, że w słynnych Ślubach Lwowskich król Jan Kazimierz obiecywał zarówno banicję arian, jak i uwolnienie chłopów; wywiązał się tylko z pierwszej przysięgi). Hieronim Moskorzowski wołał wówczas: „choćbyście nas potępili i wygnali, nie uwierzymy, że zostaliśmy wypędzeni przez najdroższą Ojczyznę naszą, lecz przez was wygryzieni i wypędzeni”.
    Zmierzch antytrynitaryzmu w Polsce wiąże się jednak z rozprzestrzenianiem przez emigrantów idei antytrynitarskich w całej Europie. Pod wpływem Braci Polskich pozostawał silny ośrodek propagandy ariańskiej w Altdorf (Jan Crell, Marcin Ruar, Samuel Przypkowski i inni). Antytrynitarze działali też w krajach ościennych, takich jak Siedmiogród czy Prusy Książęce. Przede wszystkim zaś już w latach 20. XVII w. arianie aktywizowali się w Holandii; w latach 1630-1640 pojawiły się tam liczne druki ariańskie, wśród nich słynny „Katechizm Rakowski”. Później w Amsterdamie zaczęła się ukazywać pod redakcją Andrzeja Wiszowatego „Bibliotheca Fratrum Polonorum” (Biblioteka Braci Polskich) – trybuna ich prekursorskich poglądów na istotę wojny i pokoju, tolerancji i wolności religijnej oraz rozdziału kościoła od państwa.
    Jakież to były poglądy? Faust Socyn twierdził, że „Nie ma religii naturalnej ani żadnej wrodzonej idei Boga”. Bracia Polscy, sami podlegający prześladowaniom ze strony wszystkich innych wyznań, szczególną wagę przywiązywali do zasad tolerancji religijnej i wolności sumienia. „Katechizm Rakowski” stwierdzał m.in., że „każdy winien mieć prawo do wyznawania i głoszenia własnego sądu w sprawach religii”. Wtórowali mu w swych pismach ariańscy myśliciele. Jan Crell pisał np.: „Przemoc i gwałt w sprawach religii są sprzeczne z jej zasadami i nie przynoszą jej korzyści… Nie należy nikogo zmuszać do religii, gdyż rodzi to tylko obłudę i cynizm”. Stąd był tylko krok do sformułowania zasady neutralności światopoglądowej państwa. Jonasz Szlichtyng powiadał: „Różne to są rzeczy: kościół i państwo, i nie wolno ich ze sobą łączyć bez wielkiej szkody dla społeczeństwa i religii… Prawda nie potrzebuje obrony za pomocą edyktów albo oręża wiary świeckiej… Wolność sumienia winna być wolnością nieograniczoną”.
    Inną cechą ideologii antytrynitarskiej był jej racjonalizm, który można uznać za pierwszą jutrzenkę nadchodzącego Oświecenia.
    (…)
    Arianizm akcentował rolę rozumu, redukował do minimum lub całkowicie pomijał kult i obrzędy, eksponował wartości etyczne. Wywarł trudny do przecenienia wpływ na rozwój idei tolerancji światopoglądowej (aż po rozdział kościoła od państwa), zagwarantowania wolności sumienia oraz praw przysługujących jednostce. Wszystkie te idee rozkwitły dopiero w XVIII w. Wedle obiegowego sądu, dopiero Kant oddzielił moralność od religii – w rzeczywistości już dwieście lat wcześniej zasady etyczne uzyskują wartość samoistną w arianizmie. Stulecie i dwa później kontynuowali poczynania intelektualne polskich antytrynitarzy francuscy racjonaliści tudzież angielscy deiści. Możemy więc śmiało stwierdzić, że Bracia Polscy torowali drogę późniejszemu, Oświeceniowemu już deizmowi.”
    Jarosław Tomasiewicz
    _____________________________
    Powyższy tekst pierwotnie ukazał się w anarchistycznym piśmie „Inny Świat nr 2(17)/2002.
    http://lewicowo.pl/jak-polacy-zapoczatkowali-oswiecenie/
    Katechizm Rakowski – pdf
    https://uupl.files.wordpress.com/2010/10/katechizm_rakowski2.pdf

    Takie są fakty. A gdybyśmy mieli być konsekwentni to za zdradę interesów narodu wiele razy w ciągu tego tysiąca lat kościół dominujący powinien być prawnie zdelegalizowany, choćby z powodu przyczynienia się do zaborów. A przynajmniej odcięty od Watykanu i podporządkowany państwu polskiemu, jako kościół narodowy, tak aby nigdy więcej w historii jego struktury nie posłużyły zachodnim imperialistom do niszczenia polskiej państwowości.

    • Zdrada części arian wynikała de facto z katolickiej eksterminacji…
      …kogo , czego, co?
      😂
      Zważ p. kolego, że Rzplita w tamtym czasie była “mekką”, cichą przystanią
      w ówczesnej Europie pełnej nietolerancji, pogromów,wypędzeń etc.
      dokąd zmierzały tabuny ludzi prześladowanych ze względu na: i TU
      możesz wpisać dowolne (powody), wszystko co wpiszesz będzie miało potwierdzenie w faktach.
      Gdybym miało opowiedzieć się po ‘którejś stronie” wybrałbym :https://pl.wikipedia.org/wiki/Stanis%C5%82aw_Hozjusz 🤔
      “Ano temat Braci polskich już przerabialiśmy, ale widać niczego się nie nauczyłeś!”
      Ano, niedawno …”przyganiałem garnkowi.”
      Wychodzi na to że jesteś odporny na wiedzę,albo niewłaściwie (niesłusznie)
      interpretujesz “fakty, wydarzenia, opinie”. 🙂

      • Gratuluję ci wyboru zdrajcy Hozjusza, który był przeciwnikiem używania języka polskiego, jako urzędowego, promował tylko łacinę, a j. pol. uważał za barbarzyński. Sprzeciwiał się odprawianiu nabożeństw w j. ojczystym i tłumaczenia biblii na polski. Blokował rozwój szkolnictwa wyższego, np. naprawy programowej Akademii Krakowskiej oraz blokował powstanie Akademii Zamoyskiego. Większego szkodnika dla polskiej racji stanu w historii trudno znaleźć, ale było ich wielu spod tego znaku.

        Temat z Hozjuszem już przerabialiśmy i na jego temat ci dużo cytowałem, ale powtórzę to najważniejsze:
        w XVI wieku był przeciwnikiem tłumaczenia biblii na język polski. Tak to tłumaczył i dowodził:
        “Lud nie powinien rozumieć słów wypowiadanych w czasie nabożeństw, ten co mniej rozumie, jest zazwyczaj bardziej pobożny. Ci, którzy wszystko w kościele rozumieją, nabierają łatwo pogardy do religii, ci, którzy niczego nie rozumieją, są pełni podziwu dla wszystkiego, co związane z Kościołem”. Źródło: Praca zbiorowa, „Dzieje Polski a współczesność”, Wydawnictwo Książka i Wiedza, Warszawa 1966, s. 83-84.
        Ten sam Kardynał Hozjusz był przeciwnikiem wprowadzenia niezależnego kształcenia i utworzenia Akademii na wzór paryskiej Collége Royal, gdy Akademia Krakowska była w stanie upadku opanowana przez teologię i scholastykę.

        Zacznij czytać literaturę faktu, obiektywne historyczne opracowania, wtedy nie będziesz powielał bzdur, czyli post-prawdy. Przeczytaj książkę, którą ci poleciłem, a zobaczysz, że polską racją stanu było wtedy raczej pognanie kleru katolickiego, a nie arian. Kontrreformacja skończyła się dla Polaki katastrofą rozbiorów ostatecznie, w ponad sto lat później po wygnaniu Braci Polskich.

        Ich eksterminacja zaczęła się na długo przed najazdem szwedzkim, ale największa rozpoczęła się od 1638 roku, gdy stronnictwo katolickie wniosło do sądu sejmowego oskarżenie p-ko właścicielowi Rakowa Jakubowi Sienieńskiemu, gdzie mieściła się Akademia Rakowska, jako ośrodek myśli oświeceniowej i drukarnia. Był to pretekst do jeszcze większej i zdecydowanej eksterminacji za sprawą biskupa krakowskiego Jakuba Zadzika. Proces sejmowy z nakazu króla miał charakter doraźny i i tajny, bez możliwości odwołania się. Wyrok który zapadł w senacie, został utrzymany w tajemnicy przez 10 dni trwania obrad sejmu. Był to wyrok niezwykle surowy. Nakazano bowiem zamknięcie na zawsze uczelni rakowskiej, drukarni i zboru. Zakazano na terenie Rakowa jakichkolwiek “praktyk ariańskich”. Ogłoszenie wyroku wywołało sprzeciw posłów protestanckich i części posłów katolickich. Wyrok ten oznaczał faktyczną likwidację centralnego ośrodka arianizmu. Likwidacja rakowskiego ośrodka była spójną akcją całego obozu kontrreformacyjnego z nuncjuszem papieskim na czele.
        Źródło powyższych danych na podstawie historycznych materiałów źródłowych: Jerzy J. Kolarzowski, Idea praw jednostki w pismach braci polskich. U narodzin nowożytnej koncepcji praw człowieka, Wyd. UW, Warszawa 2009, s. 69.

        Gorąco polecam książkę tego historyka prawa pisaną z perspektywy III RP, a nie PRL-u. Zawiera ona bogate źródła historycznych faktów, z których jasno wynika, że Bracia Polscy zagrażali interesom okupanta religijnego i monarchom, więc przystąpili oni do likwidacji ich idei oświeceniowych pod byle pretekstami, oskarżając ich przede wszystkim o herezje bo nie uznawali m. in. trójcy świętej. Ale głównym powodem był ich ludzki i oświecony system społeczny który tworzyli. Dzięki nim mogliśmy mieć w Polsce o 150 lat wcześniej oświecenie niż na zachodnie i to my byśmy byli wiodącym ośrodkiem myśli racjonalnej, naukowej i oświeceniowej promieniującej na Europę. Można przypuszczać, że wtedy nie doszłoby do katastrofy zaborów.

        A co do ich kontaktów ze szwedami w 15-20 lat później po likwidacji ośrodka Rakowskiego, autor na podstawie źródeł pisze tak:
        “Podczas “potopu” podburzone przez księży katolickich chłopstwo oraz szlachta bezrolna paliła dwory ariańskie i mordowała ich mieszkańców (głównie na Podkarpaciu, w latach 1655-1656). Stąd też wielu z nich szukało schronienia w okupowanym przez Szwedów Krakowie i w innych ufortyfikowanych miastach. W zaistniałej sytuacji nie może dziwić, że część arian widziała swoje ocalenie w osobie protestanta – króla szwedzkiego Karola Gustawa.
        Król Jan Kazimierz 27 lipca 1656 r. pod Warszawą złożył uroczysty ślub, że po zwycięstwie w wojnie ze Szwedami wypędzi z kraju arian, którzy “bluźnią dziewicy Maryi, nie uznając boskości Jej Syna”. (s. 70.)

        Najważniejszym zarzutem za który wygnano arian z Polski było bluźnierstwo, a pretekstem do podjęcia tej decyzji zdeterminowana pogromami katolickimi współpraca ze szwedami części arian, którzy schronili się u szwedów z powodu ich prześladowania przez polskich katolików.

        To możesz sobie wyobrazić na niedawnym przykładzie w Białymstoku, gdzie jeden biskup i kilku proboszczów wzywa ciemnotę do obrony wartości a oni idą i nawalają LGBT. A gdzie poszanowanie konstytucji? Gdzie poszanowanie prawdziwych wartości chrześcijańskich? Ale na szczęście to inne czasy i na szczęście nie skończyło się tragedią, zbrodnią jakiegoś zabójstwa. A teraz przenieś się w czasy I RP i tamtejszej ciemnoty chłopskiej oraz szlacheckiej. To morderstwa i pogromy zmusiły część arian do współpracy ze szwedami. Okupanci religijni wykorzystali czas “potopu” do rozprawienia się z konkurencją rękami swoich owieczek. Teraz też przygotowują kadry do tego celu na wszelki wypadek, czyli różnych swoich rycerzy, hołubią kiboli i pseudo-narodowców, bo jakby nastał czas jakiejś zawieruchy, zamieszek społecznych to natychmiast wykorzystają ich do rozprawienia się z konkurencją. To są diabły wcielone, a nie wyznawcy chrześcijaństwa.

        Gdy przeczytasz całą książkę ze zrozumieniem oraz wiele innych w temacie, wtedy możemy podyskutować. Posługiwanie się przykładem jednego, czy kliku zdrajców i agentów szwedzkiego króla nie upoważnia do wyciągania pochopnych wniosków, zwłaszcza, że z pełną hipokryzją promujesz zdrajców polskiej racji stanu watykańskiej “zarazy”. Posługiwanie się tym terminem “zaraza” chyba staje się uprawnione wobec słów Jędraszewskiego. Akcja rodzi adekwatną reakcję. Dość już okupacji duchowej polskich Słowian.

  7. Miecław z 03.08. -19.54 . Idealne podsumowanie sytuacji wewnętrznej w III RP . Brawo ! A co do naszej obecnej “wolności” dodam jeszcze sytuację z 447 . Jak ktoś napisał , bodaj w “Myśli Polskiej” – Polska już nie klęczy przed USA , Polska leży na łopatkach z rozstawionymi nogami .

    • A,propos – ‘Myśli polskiej”,… St. Lewicki odnotował
      szczere wynurzenia ‘amerykańskiego mużyka” który z rozbrajającą szczerością w kontekście rocznicy PW wyznał że:
      „Mam dużo szacunku dla Polski. Wiem, że Polacy mnie lubią a ja lubię ich. Wkrótce wybieram się do Polski. Oni budują dla USA instalację wojskową, za którą zapłacą w 100%”.

      Dał tym samym najkrótszy możliwy wykład Polakom o tym czym jest tzw. cywilizacja zachodnia, konkretnie i bez wstawiania kabotyńskich tekstów o bohaterstwie, wspólnych wartościach i innych podobnych rzeczach. Tam gdzie pieniądz jest najwyższą wartością, to o nim należy, przede wszystkim, mówić.”
      Z obfitości serca – usta mówią… 🙂
      Dokładnie nie wiadomo śmiać się czy płakać?
      A może zastosować oba odruchy jednocześnie bądź naprzemiennie,
      bo to i strzaszno i smieszno, z powodu wszechogarniającej po 89’ ignorancji
      podszytej obżydliwym – (TU nie ‘ma ortografii”) serwilizmem!

Dodaj komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany.