Rosja – ostatni obrońca wartości kultury i religii

Wspaniałe wydarzenie miało miejsce! Rosja dzięki decyzji organów ścigania w jednym z rosyjskich miast okazała się chyba ostatnim na skutecznym obrońcom wartości kultury i religii! Co prawda tylko mimowolnie, albowiem zarzut przeciwko krzewicielom upadku kultury powszechnej, negującym chrześcijaństwo miał charakter formalny, jednakże liczy się sam fakt. Dewizowi sataniści nie zbrukają ziemi Świętej Rusi, nie zranią pięknego rosyjskiego nieba grzechotem i chrobotem swojej chorej z nienawiści do świata ludzi – tzw. muzyki.

Czasami naprawdę nie trzeba wiele, żeby przy pomocy prostego aktu administracyjnego uratować cywilizację, uratować kulturę, nie dopuścić do zgorszenia. Wspaniale, że Rosja potrafi się obronić przed zalewem zła, które jak zawsze nadchodzi z Zachodu.

Niestety w Polsce mamy to nieszczęście, że zło wylazło z otchłani i pokazało swoje okrutne oblicze, niestety mamy to nieszczęście, że je eksportujemy i to z olbrzymim sukcesem na cały świat. Na szczęście z wyjątkiem Rosji, która jak dotąd jako jedyny kraj na świecie potrafiła obronić swoje wartości.

Wiele państw ma problem z pojawianiem się wykwitów kontrkultury, która na zachodzie jest afirmowana w głównym nurcie kultury masowej, ale nawet tam jest trzymana na jego obrzeżach, albowiem obrażanie uczuć religijnych, niszczenie Biblii, czy też oddawanie moczu na Krucyfiks ma miejsce najczęściej na tzw. zamkniętych spotkaniach. Jednakże to zło się dzieje i niestety jest afirmowane, okazuje się bardzo intratne i się znakomicie sprzedaje.

Jak do tej pory nie ma jeszcze alternatywy, nie ma sposobu na legalne i zgodne z paradygmatem państwa opierającego się na liberalnej-demokracji – zmuszenie krzewicieli zła do zaprzestania krzewienia swojego kontr-kultu. Nie ma tutaj znaczenia, czy chodzi o czystą afirmację zła, czy też wszelkie próby jego chwalenia i propagowania dokonywane np. za pomocą muzyki lub kinematografii. Zło zawsze jest złem, nawet jeżeli się przedstawia w najlepszym ubraniu, eleganckim opakowaniu i epatuje obietnicą przekazania siły, pomyślności, szczęścia. Nie można go tolerować, ponieważ projekcja zła prowadzi do dawania złego przykładu, w konsekwencji zagrażającego państwu.

Wszystkich wyznawców idei wolności warto poprosić, żeby się zastanowili wedle jakiej doktryny funkcjonowałoby państwo, które opierałoby się na satanizmie jako dominującym przekazie kulturowo-cywilizacyjnym? Po pierwsze, czy takie państwo składające się tylko z satanistów mogłoby istnieć? Po drugie – czy potrzebowałoby niewolników do funkcjonowania? Po trzecie w jaki sposób – realizowałoby ideę budowania i wzmacniania, jeżeli samym założeniem tej doktryny jest negacja porządku i destrukcja – zgubienie człowieka, w wyniku dania mu nieograniczonej wolności. Wyobrażacie to sobie państwo, jak bardzo ekstremalnie niebezpieczna jest ta doktryna? Tym samym jak bardzo zwodzą ludzi jej głosiciele?

Jak dotąd niezwykle trudno jest ograniczać swobodę myślenia w demokracji liberalnej, bez szkody dla niej samej. Prawdopodobnie nie da się tego w ogóle zrobić. Można jednak ograniczać swobodę wypowiedzi, podobnie jak to się dzieje w przypadku faszyzmu lub komunizmu. Czy mielibyśmy zakazać satanizmu? Przecież to groźna kontrkultura sprzeciwiająca się istniejącemu porządkowi w sposób o wiele bardziej radykalny niż zakazane doktryny współcześnie. Z drugiej jednak strony, nie da się chyba zrobić lepszej reklamy, tej idei niż formalnie prześladując ją.

Co ciekawe takie problemy nie występują w społeczeństwach islamskich, tam nikt przy zdrowych zmysłach po prostu nie wpadłby na pomysł, że można afirmować zło. Być może to większy problem – ateizmu w krajach islamskich, który jest tematem tabu, jednakże my tutaj w przypadku zagadnienia promocji i propagowania satanizmu nie mamy do czynienia z ateistami! To są osoby wierzące, ale w zaprzeczenie Boga!

Nie da się rozwiązać problemów z wolnością bez tolerowania nawet tego typu zjawisk, zwłaszcza że mają one w istocie znaczenie para-religijne. Trzeba je jednak nazywać po imieniu – to zło, to szatan, to jego propaganda. Bardzo dobrze się stało, że w Federacji Rosyjskiej są jeszcze ludzie, którzy potrafią obronić swój kraj przed zalewem importowanej propagandy złego. Oczywiście kwestia ewentualnych naruszeń praw człowieka w jakimś rzekomym konkretnym przypadku, to coś innego, co wymaga zbadania i naświetlenia, jednakże nie można dać się zwieść propagandzie rzekomo pokrzywdzonych. Niestety jak się jedzie do innego kraju, trzeba po pierwsze szanować jego prawa, a po drugie liczyć się z najgorszym, w tym nawet ze spędzeniem czasu w więzieniu jeżeli się je łamie.

22 myśli na temat “Rosja – ostatni obrońca wartości kultury i religii

  • 23 maja 2014 o 09:06
    Permalink

    Popieram tezy powyższego felietonu!
    Jak widać, tylko dzięki rewolucyjnej czujności Siostry Cerkwi Wszechrosyjskiej oraz posłusznym Jej urzędnikom, bogowie nie ukarzą nikogo na naszej planecie za ten czyn przewszeteczny jakim mógł być występ Nergala i jego satanistycznej bandy, co mogło skalać niewinne rosyjskie duszyczki! Zupełnie inaczej bogowie postąpili po występach na pewnym festiwalu pewnego austriackiego osobnika/osobniczki * = niepotrzebne skreślić, co według pewnego „Ważnego Patryjarchy” było przyczyną gniewu bożego i zesłanie na Serbię oraz Bośnię z Hercegowiną obecnego potopu…

    Odpowiedz
    • 25 maja 2014 o 04:29
      Permalink

      Zgoda i poparcie rowniez z mojej strony.
      Nie ma dowodu na to, ze Patriarcha sie myli i tak samo nie mozna wykluczyc, ze deportacja Nargala nie uchroni kogos (chocby nawet w Wenezueli) przed nadprzyrodzona kara.
      Nalezalo by tez sie spodziewac, ze szerzenie kultury i cywilizacji w poludniowych i wschodnich rejonach Ukrainy, ktorego wlasnie jestesmy swiadkami, zostanie odpowiednio wynagrodzone.

      Odpowiedz
  • 23 maja 2014 o 09:07
    Permalink

    Autor mial na uwadze koncerty w FR. polskiego??
    ansambla Behe…coś tam??
    Polska zgnojona …czas w ramach niesienia kultury
    i cywilizacji na Wschód, rozmiękczać młode pokolenia
    mieszkańców Rosji… wartości euro pejskie…
    jako odtrutka dla naszej duszy;

    http://www.youtube.com/watch?v=eZN_by52YfQ

    Odpowiedz
  • 24 maja 2014 o 23:24
    Permalink

    “Rosja – ostatni obrońca wartości kultury i religii” – ponury żart? Jest takie POLSKIE przysłowie ( zapewne nieznane autorowi tych wypocin): Diabeł ubrał się w ornat i ogonem na mszę dzwoni.
    Wystarczy tylko ucho nadstawić aby usłyszeć szyderczy chichot Josepha Goebbelsa…

    Odpowiedz
  • 24 maja 2014 o 23:26
    Permalink

    “Rosja – ostatni obrońca wartości kultury i religii” – ponury żart? Jest takie POLSKIE przysłowie ( zapewne nieznane autorowi tych wypocin): Diabeł ubrał się w ornat i ogonem na mszę dzwoni.
    Wystarczy tylko ucho nadstawić aby usłyszeć szyderczy chichot Josepha Goebbelsa.

    Odpowiedz
  • 25 maja 2014 o 06:03
    Permalink

    Mozna by zacytowac pewna znana na tym portalu osobe:

    “Tylko wielka Chrześcijańska Rosja może zatrzymać marsz ‘szatana Zachodu’ na nasze słowiańskie ziemie.”

    G.

    Odpowiedz
  • 25 maja 2014 o 09:03
    Permalink

    …ze szerzenie kultury i cywilizacji w poludniowych i wschodnich rejonach Ukrainy, ktorego wlasnie jestesmy swiadkami, zostanie odpowiednio wynagrodzone…

    Czy miałeś może na myśli wspomniane “wartości
    zachodnie”, zaprezentowane m.in. w Odessie?
    W dniu 02.05.?
    Mam nadzieję,iż szerzenie wspomnianych “wartości”
    (w stosownym czasie), nie umknie uwadze Narodu
    i wszyscy uczestnicy wraz z poplecznikami, będą
    stosownie do “zasług” zapamiętani ,i wynagrodzeni…

    Odpowiedz
    • 25 maja 2014 o 12:47
      Permalink

      Skoro pytasz wiec wyjasnie, ze mam na mysli “cywilizacje”, w ktorej obywatele boja sie wziac udzial w wyborach prezydenckich we wlasnym kraju bo sa zastraszani przez zamaskowanych i uzbrojonych bandytow.

      Odpowiedz
      • 25 maja 2014 o 14:11
        Permalink

        Sądzę, iż Masz na myśli “jaczejkę bandycką”,
        działającą “zgodnie z ustanowionymi przez siebie
        porządkami”,a wspieraną przez świat
        euroatlantycki???

        Odpowiedz
  • 25 maja 2014 o 14:15
    Permalink

    Każdy kraj ma prawo funkcjonować tak jak chce, a jeżeli pan “gostek’ kwestionuje prawo państwa gdzie władza ma oficjalnie w sondażach 86% poparcia do kontynuowania przyjętej linii to niech się pogodzi z tym, że żyje w kraju w którym – obywatele mają dość systemu o czym świadczy frekwencja.

    Odpowiedz
  • 26 maja 2014 o 18:32
    Permalink

    “Nie da się rozwiązać problemów z wolnością bez tolerowania nawet tego typu zjawisk”
    – naprawdę??? to proszę mi wyjaśnić gdzie kończy się granica mojej wolności a zaczyna się wolność tego opętańca?

    Odpowiem: nie ma takiej granicy. Ten opętaniec nie uznaje żadnych granic i dlatego należy mu je wskazać, nawet wsadzając do więzienia. Społeczeństwo funkcjonuje na zasadzie respektowania wzajemnych – umownych – granic. Nie wchodzi się do klozetu, w którym ktoś załatwia sprawy nie cierpiące zwłoki. Nie sika się na ulicy byle gdzie tylko dlatego, że komuś się uczucia skropliły. Nie pierdzi się w autobusie nawet po spożyciu fasoli, choć niejednemu by ulżyło, choć nie tym, co musieli by to wąchać.
    I tak samo jak z pierdzeniem, że wie się, iż ktoś pierdnął dopiero wówczas, gdy śmierdzi, tak samo z tym opętańcem: po przyjęciu dawki jego “muzyki” człowiek ma taki sam dyskomfort jak po zagazowaniu fasolowym. Więc, nie należy pierdzieć w miejscach publicznych by nie naruszać strefy przynależnej do innych i będącej ich strefą nietykalności,
    a także nie należy w miejscach publicznych dopuszczać do prezentacji opętańców zanieczyszczających naszą wspólną audiosferę.
    Bo o ile metan fasolowy jest łatwy do wywietrzenia i specjalnych szkód po sobie nie zostawia, o tyle smród duchowy wydobywający się z tego typu dźwięków wydawanych przez opętańców pozostaje w podświadomości zgwałconego tymi tonami człowieka i nie jest możliwy do usunięcia.

    Mieli wiec rację Rosjanie, że nawet nie dyskutowali na ten temat tylko korzystając z własnych praw wolności zrobili z tym co należy, broniąc swych granic i wyznaczając granice.

    Odpowiedz
    • 10 czerwca 2014 o 09:44
      Permalink

      Wariat?? Czy chwilowa niedyspozycja??

      …tak samo jak z pierdzeniem, że wie się, iż ktoś pierdnął dopiero wówczas, gdy śmierdzi, tak samo z tym opętańcem: po przyjęciu dawki jego „muzyki”…

      Nie dość że wariat, to jeszcze i prymitywny cham.
      Nie mam ochoty “dywagować” z marginesem .
      Temat zamknięty.

      W czerwcu mija piąta rocznica śmierci,”carycy”
      rosyjskiej piosenki – niezapomniana Ludmiła
      Zykina . To nie jest muzyka dla nawiedzonych
      rusofobów dla nich wystarczy pseudo “muzyka”
      amerykańskich dzielnic nędzy.
      Posłuchajmy…a może coś jest”na rzeczy”,
      może “za dużo mnie”???

      http://www.youtube.com/watch?v=b-HsmJw6N00

      Odpowiedz
  • 26 maja 2014 o 18:34
    Permalink

    no cóż, to żegnam się, bo jak widzę, moje komentarze nie są zamieszczane. Dla mnie to żadna strata.

    TO SIĘ ŻEGNAJ, ŚMIAŁO! ŻEGNAMY CIĘ! NANA! WEBMASTER JÓZEF

    Odpowiedz
    • 10 czerwca 2014 o 19:40
      Permalink

      Czy to ta sama nana z powieści Emila Zoli, przyznam, że zapłakiwałam się jako nastolatka czytając dole i niedole Nany.

      Odpowiedz
  • 18 czerwca 2014 o 20:22
    Permalink

    Polecam uwadze Państwa tekst pt;Kadyrow – z Czeczenii,
    przez Ukrainę, na Kreml?

    …W wywiadzie dla rosyjskiej stacji REN-TV powiedział, że czeka tylko na rozkaz Putina, by oficjalnie wysłać 74 tys. ochotników na Ukrainę, by chronić tamtejszych Rosjan przed terrorem armii samozwańczego rządu w Kijowie…

    http://www.mysl-polska.pl/node/114

    Temat drugi w kolejności, co nie znaczy że mniej
    ważny, powiedziałbym , nr.1
    Proszę zwrócić uwagę na formy szykan, represje
    w stosunku do p.Profesor,w związku z tym
    ze nie śpiewa w chórze(banderowskim),ośmiela
    się mieć własne zdanie, z którym nie kryje się…
    a niektórzy nawiedzeni, “solidaruchy”, coś bełkocą
    że “tak było za komuny”…durnie.
    Szacunek i wyrazy poparcia Pani Profesor.
    Do rzeczy. Anonsowany temat to:

    Sedno sporu o Rosję(1) – rozmowa z prof.dr.hab.
    Anną Razny

    http://www.mysl-polska.pl/node/115

    Odpowiedz
  • 22 czerwca 2014 o 12:29
    Permalink

    Mija kolejna rocznica, kiedy to “cywilizacja”
    zachodnia przekroczyła, (wówczas), ustaloną
    granicę na rzece Bug.
    Sporo lat minęło, a a tak jak by nic się
    nie wydarzyło, ciągle w planach “Drand nach Osten”,
    wspomniane słowa w
    anglosaskiej wersji językowej, byłyby
    aktualnie bardziej na czasie…

    http://polish.ruvr.ru/news/2014_06_22/22-czerwca-w-Rosji-obchodzony-jest-Dzien-Pamieci-i-Zalu-0146/

    http://pl.wikipedia.org/wiki/%C5%9Awi%C4%99ta_wojna_%28pie%C5%9B%C5%84%29

    W hołdzie, niech zabrzmi…

    http://www.youtube.com/watch?v=IS34QubDCAA

    I jeszcze “Pożegnanie Słowianki”, marsz
    z I Wojny, od tego czasu nieodłączna pieśń
    wojsk rosyjskich, radzieckich, rosyjskich…

    http://www.youtube.com/watch?v=wOYmRKmMUa4

    Upiory przeszłości wracają,zbyt łaskawy był
    ZSRR i Józef STALIN…

    Odpowiedz
    • 22 czerwca 2014 o 15:41
      Permalink

      “Filmik” nr.3, cecha charakterystyczna… polskie
      nazwiska…jest powiedzenie, poskrob Ruskiego – odkryjesz
      Polaka, coś w tym jest, na przestrzeni lat, wieków
      i w przestrzeni geograficznej zazębiły się
      nasze losy, wspólne losy…że wspomnę “tylko”
      główne nazwiska dowodzących Armią Radziecką,
      Układem Warszawskim. Malinowski,Sokołowski,
      Rokossowski,Wasilewski,Jakubowski,Krasowski,
      wymieniłem “z pamięci”, tych kilka.
      Nie wspomnę o np.Popławskim, Tuchaczewskim,
      i wielu ,wielu .Poskrob Ruskiego…
      Pozdrawiam.

      Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.