Rosja ośmieszając NATO zmusza je do rozpadu lub zmiany paradygmatu

2 Nike Hercules Missile lic. CC BY-SA 2.0 Autor: Guety, Źródło en.wikipedia.orgDziałania, które obserwujemy od około pól roku w grze strategicznej na wschodzie Europy, a o ich inspirowanie można posądzać do pewnego stopnia Federację Rosyjską (Qui bono?) – zmuszają NATO do pogłębionej refleksji, której wynikiem może być rozkład Sojuszu lub zmiana paradygmatu jego post-zimnowojennego funkcjonowania.

25 lat od przemian w Europie Środkowej to wystarczająco dużo czasu, żeby stare arsenały zardzewiały, niegdyś groźni, wyszkoleni i uzbrojeni po żeby żołnierze byli dzisiaj brzuchatymi tatusiami lub nawet dziadkami, stara prawda się sprawdziła i na przykładzie NATO: nic bardziej nie rozbraja wojownika jak pokój.

Obecną siłą Sojuszu jest bardziej jego siła polityczna i możliwości oddziaływania soft power niż realne zdolności bojowe, które po wycofaniu się Amerykanów z przewodzenia akcjom zbrojnym są iluzoryczne i ograniczone do działania wojsk specjalnych nielicznych krajów, zdolnych do ich logistycznego dysponowania. Mało osób o tym pamięta, ale operacja na d Libią wyczerpała środki bojowe lotnictwa krajów w nią zaangażowanych, trzeba było pożyczać uzbrojenie od krajów je posiadających. To żałosne, ale niestety prawdziwe, tylko Francja, posiada autonomiczną koncepcję lotnictwa – to znaczy ma samolot i uzbrojenie własnej produkcji. Eurofighter Typhoon jeszcze dość długo musi być rozwijany głównie w kontekście uzbrojenia. W innych systemach uzbrojenia jest jeszcze gorzej. Rozkład polityki obronności nawet najbogatszych krajów jest po prostu porażający. Europa jest po prostu słaba, tak słaba, że nawet nasza niedoinwestowana i nieliczna armia – znacząco liczy się w europejskim potencjale.

Dla znacznej części członków, zwłaszcza tych na wschodniej flance NATO stało się oczywistym, że nie ma, co liczyć na pomoc NATO w przypadku poważniejszego konfliktu, ponieważ NATO – po prostu nie ma czym pomóc. Arsenały są puste a decyzja o wysłaniu żołnierzy to poważne ryzyko polityczne, które współcześnie rozpatruje się także na poziomie wymiany handlowej z krajem potencjalnym agresorem! Tak szanowni państwo! Doszło do tego, że Rosja embargiem na zakup serów, czy masła – jest w stanie zmusić poszczególne kraje NATO do grzecznego hamowania się! Ronald Reagan przewraca się w grobie!

Ludzie na zachodzie rozmiękczeni ideologią gender i poprawnością polityczną nie są w stanie nawet wyobrazić sobie, żeby ktoś chciał im zagrozić, przyjechać i zniszczyć ich domy, z wygodnymi kanapami, wielkimi lodówkami i olbrzymimi telewizorami LCD! Problemem nie jest to, że ktoś może zachodowi zagrozić, ale samo wyobrażenie sobie tego zagrożenia. Przy zręcznej propagandzie lokalnych rzeczników narodowych słuszności – w opinii krajów zachodu wina za problemy na wschodzie jest bardzo łatwa do przerzucenia na kraje Europy Środkowej. Proszę nie mieć żadnych złudzeń – powszechna świadomość tego, gdzie leży Ukraina jest mniej więcej taka, że leży gdzieś w Rosji, a przynajmniej leżała jak się chodziło do szkoły!

Nie ma dzisiaj takiej siły politycznej na zachodzie, która byłaby w stanie przełożyć tamtejszym społeczeństwom, że właśnie pojawia się strategiczna konieczność rzeczywistego opowiedzenia się w obronie potencjału, który tak niedawno przyłączyło się do struktur zachodnich. Uświadomienie korzyści, konsekwencji, bilansu kosztów – jest po prostu niemożliwe. Europejczycy bardziej interesują się sukienkami znanych celebrytek niż realiami. I nic się na to nie da poradzić w Warszawie, Pradze lub Wilnie!

USA skompromitowały swoją politykę wojenną awanturą w Iraku, dzisiaj nikt im nie wierzy w Europie, ani nie postrzega ich, jako mężów opatrznościowych, – ponieważ dla każdego analityka jest zrozumiałym, że to oni stoją w jakiejś mierze za awanturą na Ukrainie. No i oczywiście nie chodzi tam o Ukrainę, ale tylko i wyłącznie o takie skomplikowanie strategiczne żeby osłabić Euro, a Europa prędzej zapłaci cenę upokorzenia Europy wschodniej niż poświęcenia Euro dla amerykańskiego komfortu nieograniczonej podaży pustego zielonego pieniądza.

Zachód jest słaby, rachityczny i zachowuje się nie spójnie, ale taki właśnie dzisiaj jest – to nie jest Zachód zdolny do dyktowania warunków. Nikt na zachodzie nie ma najmniejszej ochoty nawet na te w istocie śmieszne sankcje. Jednakże zgodnie z doktryną szoku – w momencie przełamania, to znaczy mówiąc wprost – jak Doniecka Republika Ludowa i Ługańska Republika Ludowa przypadkiem oswobodziłyby spod władzy nacjonalistów Kijów a potem Lwów, to wówczas NATO mogłoby, a jest taki cień szans, zdobyć się na refleksję, albowiem jednak decydują jeszcze stare elity.

Jednakże nie miejmy złudzeń, do zmiany paradygmatu na konfrontacyjny długo jeszcze nie dojdzie, ponieważ kto miałby w NATO za tym lobbować? Kto miałby namówić wszystkie kraje do zwiększenia wydatków na obronę do np. 5% PKB? Tak długo, jak długo nie będzie odczuwalne realne zagrożenie na zachodzie, tak długo nic poważnego nie będzie możliwe… a potem będzie za późno. Na dzień dzisiejszy o wiele bardziej prawdopodobny jest rozpad Sojuszu niż zmiana jego paradygmatu.

Rosyjskie tłumaczenie tekstu [tutaj]

6 komentarzy do “Rosja ośmieszając NATO zmusza je do rozpadu lub zmiany paradygmatu

  • 31 sierpnia 2014 o 11:31
    Permalink

    Obsrywator polityczny – polskojezyczna wersja załosnej propagandy moskiewskiej tzn. oficjalne trollowanie-rolowanie rzeczywistości. Na szczęście Polacy to nie Rosjanie którzy siedzą w walonkach przy słoninie oraz samogonie i z braku rozrywek i perspektyw łykają te stalinowsko – putinowskie brednie. Portal jest tez swego rodzaju ciekawostką i sporym ułatwieniem dla osób nie znających cyrylicy i jezyka rosyjskiego gdyż daje naoczną możliwośc przekona się o poziomie degeneracji umysłowej Rosjan.

    Odpowiedz
    • 31 sierpnia 2014 o 17:54
      Permalink

      ВОТ и ДУРАК…здоровяя жепаем, когда ум спить.Воот!
      A tak prywatnie, dobrze Waści radzę…czas na naukę,
      ewentualnie – odkurzenie znajomości rosyjskiego.
      Warto.(i może się przydać), wszak jak mówi powiedzenie
      “niezbadane są wyroki(boskie)”.Może “zdarzyć się”,
      iż w lesie zamiast leśniczego spotkasz “(…)ludzika”!!
      I jeszcze…rozumem “nie grzeszysz” zbytnio.
      Poddaję pod przemyślenie.

      Odpowiedz
    • 31 sierpnia 2014 o 20:32
      Permalink

      Przyznaję, że tekst zabawny wyobrażenie o współczesnej Rosji jeszcze bardziej zabawne, to mnie więcej tak jak ktoś, kto umie odkręcić ciepłą wodę w kranie uważa się za speca od wodociągów i ciepłownictwa.

      Odpowiedz
  • 31 sierpnia 2014 o 20:03
    Permalink

    Może już i było “zapodawane”, ale głosów(nielicznych),
    rozsądku tak mało,praktycznie nie ma…

    …Do­szło do ab­sur­dal­nej sy­tu­acji już nie tylko w sen­sie psy­cho­lo­gicz­nym, ale i prak­tycz­nym. Nic bo­wiem, co zrobi Rosja, nie za­słu­gu­je na zro­zu­mie­nie i ni­cze­go, co zrobi Ukra­ina, nie wolno kry­ty­ko­wać. Na dia­gno­zę sy­tu­acji naj­więk­szy wpływ mają kręgi ge­ne­ral­skie, które kreu­ją at­mos­fe­rę ro­sną­ce­go na­pię­cia i ko­niecz­ność wzmac­nia­nia po­ten­cja­łu obron­ne­go. Za­sta­na­wia brak spo­łecz­ne­go sprze­ci­wu wobec mi­li­ta­ry­za­cji bu­dże­tu pań­stwa, po­dob­nie jak nie sły­chać pro­te­stów prze­ciw bu­do­wie na te­re­nie Pol­ski ob­cych baz woj­sko­wych. Tak jakby su­we­ren­ność te­ry­to­rial­na nie miała już żad­ne­go zna­cze­nia, jakby lek­cje nie­daw­nej hi­sto­rii ni­cze­go Po­la­ków nie na­uczy­ły…

    http://pracownia4.wordpress.com/2014/08/28/prof-stanislaw-bielen-pomyslmy-o-wlasnym-interesie-narodowym/

    http://pracownia4.wordpress.com/2014/08/29/konferencja-prasowa-donieckiej-republiki-ludowej/

    http://pracownia4.wordpress.com/2014/08/30/zero-dowodow-rosyjska-inwazja-na-ukraine/

    I -” to by było na tele”, tzn. może (jeszcze),
    nie każdy miał przyjemność zapoznać się…a już
    ze specjalną troską, powyższe opracowania dedykuję
    niejakiemu @noname…tylko mam “troche” wątpliwości
    “czy nadąża”.

    Odpowiedz
  • 1 września 2014 o 10:33
    Permalink

    Nie wiem czy “św. Józef” zezwoli wkleić – jeżeli wykropkuje informacje którą kopiuję z AdNovum a która pochodzi skądś z sieci – to można poszukać jej jako wpis
    Pana “Kula Lis 62” 28.08.2014 22:17:52
    http://adnovum.neon24.pl/post/112348,ukraina-wojna-domowa-28-08-2014r

    Informacja dotyczy warunków jakie stworzono rodzinom w Rosji!

    ***********************************
    “Co zawdzięczają Rosjanie dyktaturze Putina – a o czym Polacy mogą tylko pomarzyć
    Kapitał macierzyński”

    Władze stworzyły w systemie odpowiednik polskiego „becikowego” – tzw. kapitał macierzyński. Program funkcjonuje od 2007 r. i jest planowany do 2016 r. Tego typu wsparcie finansowe przysługuje jednak w momencie urodzenia lub adoptowania drugiego i kolejnych dzieci (i obejmuje urodzone w 2007 r. i później). Od 1 stycznia 2010 r. jego wysokość to 343 278 rubli (ok. 34 tys. zł), z czego 12 000 rubli (ok. 1200 zł) można przeznaczyć na dowolne potrzeby. Kapitał macierzyński ma bowiem swoje szczególne przeznaczenie i może być wykorzystany na polepszenie warunków mieszkaniowych, opłatę edukacji dziecka do 25 roku życia lub zwiększenie oszczędności emerytalnych matki. Wypłata tej zapomogi odbywa się nie po porodzie, a dopiero po osiągnięciu przez dziecko 3 lat.
    Za drugie dziecko w Rosji wypłaca się od pięciu lat tzw. kapitał macierzyński w wysokości, po przeliczeniu, około 42 tys. złotych. Rosjanie otrzymane pieniądze wykorzystują na kupno mieszkań czy budowę domów. Kapitał macierzyński można również wykorzystywać na opłacenie nauki dzieci a nawet dla podwyższenia emerytury matki.

    Za urodzenie trzeciego dziecka Rosjanka otrzymuje co miesiąc kwotę od 700 do 1000 złotych. Państwo wypłaca pieniądze do chwili ukończenia przez dziecko trzech lat.

    Tzw “odpusk w Dekret” oznacza, że ciężarna, pracująca kobieta, od 7 miesiąca ciąży może zawiesić swoją aktywność zawodową. Za okres od 7 miesiąca ciąży do 140 dni po urodzeniu dziecka wyliczana jest jej procentowo średnia krajowa zapłata [autor tej informacji, Inkwizytor, podaje iż jego rodzina otrzymała 3600 zł, oprócz “becikowego”] . Wypłaca to pracodawca, a potem rząd zwraca mu te pieniądze.

    Kobieta do 3 lat po urodzeniu dziecka jeżeli nie chce, nie pracuje, potem pracodawca musi ja przyjąć na to samo miejsce pracy.

    Becikowe w Rosji wynosi 3000 zł, w Polsce 1000 zł.

    Niepełnosprawne dziecko otrzymuje 1500 złotych miesięcznie, a matka która nie pracuje, gdyż się nim opiekuj – 1200 zł. Dziecko takie dostaje pampersy od ukończenia 1.5 roku życia (w Polsce od 3 lat), ale nie jest to warunek sine qua non. Jeżeli potrzeba ich wcześniej, to rodzic je dostaje. Pampersy polskiej marki Seni kosztują w Rosji 300 rubli za paczkę, kagiebista Putin daje je za darmo.

    Rodzina z trójką lub więcej dzieci, gdy matka nie pracuje i siedzi w domu, otrzymuje socjal w wysokości 2400 zł.

    Jeśli dziecko jest inwalidą dostaje 1000 zł pomocy miesięcznie.

    VAT na artykuły dziecięce to 3% (w Polsce 23%).

    Zniżka za czynsz i media dla rodzin wielodzietnych to 30%. W Polsce?…

    Dzieci z rodzin wielodzietnych mają darmowe przedszkole, a w szkole dostają darmowe obiady i podręczniki szkolne, wolny wstęp do muzeów, teatrów itd. ponadto w sierpniu dodatkowo 500 zł na wyprawkę szkolną. Trzecie dziecko w rodzinie jest przyjmowane do przedszkola bez kolejki i nie płaci nic. Za pierwsze dziecko w przedszkolu płaci się najwyżej 90 zł miesięcznie, za drugie 70 zł – i to w Moskwie, która jest miastem drogim. Proszę porównać ceny państwowych przedszkoli w Warszawie.

    Dziecko do 3-go roku życia ma darmowe leki w aptece.

    Jeden z rodziców i każde dziecko do 16 lat ma darmowe przejazdy komunikacją miejską i krajową.

    Jak informuje portal kresy.pl, każda kobieta, która urodziła lub adoptowała drugie lub kolejne dziecko ma prawo do otrzymania jednorazowej pomocy materialnej.

    Każda wieloosobowa rodzina (3 i więcej dzieci) ma prawo do kawałka ziemi budowlanej oraz 8000 rubli miesięcznej zapomogi.

    Kredyt na zakup mieszkania dla młodych małżeństw (poniżej 35 lat) udziela się bez procentów. Spłaca je państwo.

    Dzieci z rodzin wielodzietnych korzystają codziennie z “małocznej kuchni” (do 7 lat, a gdy jest mniej dzieci, to do 3 lat ). Dostają mleko, kefir, kaszkę mleczną, serek. Dziennie to koszt około 6 – 7 zł. Miesięcznie łatwo policzyć ile rodzina oszczędza.

    Za sowieckich czasów Rosjanie otrzymywali mieszkania w komunałkach, 5-piętrowych, tzw. chruszczówkach. Od listopada 2012 do końca marca 2013 można je było prywatyzować, tylko trzeba było trochę nastać się w kolejkach w ubiegłym roku – ale Putin przedłużył procedurę chyba do roku 2015 z uwagi na duże zainteresowanie, czemu się nie ma co dziwić, bo koszt takiego mieszkania to całe 1000 rubli, podczas gdy np. mieszkanie 2-pokojowe ( 45 m2 ) może kosztować 6-7 mln rubli.

    Z początkiem 2014 roku Putin jeszcze bardziej poszerzył pomoc dla wielodzietnych rodzin. Lażda taka rodzina dostaje za darmo od ichniego Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej urządzenia AGD, jak pralka, lodówka, kuchenka a nawet telewizor. Są to rzeczy całkiem nowe, ze sklepu, oczywiście nie te najdroższe. Na dodatek to pracownicy rosyjskiego MOPSu sami dzwonią do takich rodzin i proponują sprzęt AGD. Nie trzeba stać w kolejkach, wypełniać bumażek itp.

    Rosja przełamała negatywny trend przyrostu ludności. W tym roku urodzi się o 26 000 więcej dzieci, niż w roku ubiegłym.

    W Rosji zakazana jest adopcja dzieci za granicę do krajów, w których legalne są “małżeństwa” między sodomitami, co wynika z bardzo konkretnych doświadczeń. Znanych bowiem jest wiele przypadków wykorzystywania takich dzieci przez pedofilów, z których większość rekrutuje się ze środowisk homoseksualnych.

    Podatki w Rosji są jedne z najniższych na świecie

    Liniowy podatek dochodowy wynosi 13%.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.