Rosja odpowiedziała

Source: Департамент аккредитации и брифингов Управления пресс-службы и информации Президента России, KREMLIN.RU Владимир Путин прибыл в Тель-Авив 23 января 2020 года Израиль http://kremlin.ru/events/president/news/62638/photos/63067

Porozumienie i dialog, tymi słowami najlepiej można scharakteryzować politykę Federacji Rosyjskiej na płaszczyźnie historycznej i jej związkach z realizowaną polityką zagraniczną. Współczesna Rosja bardzo rozsądnie podchodzi do zagadnień mających swoje korzenie w przeszłości, rzutujących na teraźniejszość i często rozstrzygających o przyszłości. Jest to tym bardziej godne podziwu, bo mamy świadomość, że rosyjska historia jest niesłychanie złożona.
Rosjanie przez lata bardzo konsekwentnie i z ziście niezachwianym spokojem znosili kłamstwa, obelgi i nawet systemowe działania na rzecz modyfikacji i reinterpretacji historii. To była bardzo rozsądna i konsekwentna polityka, powodująca, że Rosja była ponad oceanem szlamu kłamstw, w którym starano się ją umoczyć.
Wszystko ma jednak swoje granice, nawet nieskończona rosyjska cierpliwość. Jeżeli bowiem niszczy się pomniki czyichś przodków, jeżeli w sposób skrajnie zakłamany neguje się ich poświęcenie, jeżeli nazywa się dobro złem! To nie może być na to przyzwolenia! O ile Rosjanie mogli z politowaniem zbywać milczeniem nasz parówkowe ekspertyzy dotyczące tragedii smoleńskiej, to jeżeli chodzi o pamięć własnych przodków mają prawo być zasadniczy, ponieważ tu po prostu chodzi o przyzwoitość.
Dziwimy się dzisiaj, że Austriacy nie chcą pomnika Jana III Sobieskiego, a Słowacy przypominają jakim dramatem dla ich ludności był przemarsz jego armii? Od tych wydarzeń minęło tyle czasu, że nie ma bezpośredniej pamięci. Jednak i jedno i drugie wyrażanie opinii jest dla nas trudne i niezrozumiałe. Mamy w kraju środowiska realnie oburzone takim obrotem spraw.
Proszę pomyśleć jak czują się dzisiaj Rosjanie, widząc w telewizji burzone pomniki swoich przodków poległych na ziemiach polskich – W WALCE ZE WSPÓLNYM WROGIEM? Jakie emocje nimi wzruszają, jak dociera do nich chociaż fragment naszej narracji o powtórzonej okupacji, czerwonej zarazie itd.
Tysiące razy apelowaliśmy o oddzielenie pamięci poległych Bohaterów – Żołnierzy Niezwyciężonej Armii Czerwonej, których groby są licencją na nasze życie. Od zła systemowego, które nie jeden raz potępili sami Rosjanie. ZSRR nie był rajem, ani krainą nieskończonej szczęśliwości! Nie ma dzisiaj w Rosji poważnych polityków, którzy nie byliby krytyczni dla dziedzictwa tamtego okresu, ale również nie można być Rosjaninem, jeżeli nie uznaje się zasług ZSRR, w tym WIEKOPOMNEGO zwycięstwa nad faszystowskimi Niemcami i ich sojusznikami, bez którego nie istniałby świat, który znamy. Być może to zabrzmi filozoficznie i górnolotnie, ale stosunek do dziedzictwa ZSRR jest kwestią przyzwoitości, bardzo ciekawie odnosił się do tego zagadnienia wielokrotnie sam pan Władimir Putin Prezydent Federacji Rosyjskiej.
Jeżeli my wyciągamy kartę historyczną i machamy nią Rosjanom przed nosem, przesłaniając logikę i pragmatykę współczesnej polityki, to dlaczego dziwimy się, jeżeli oni w tym – siłą rzeczy – dialogu – zabierają głos? Dlaczego się dziwimy, że wyjmują własne karty, własne argumenty, a tak się akurat składa, że oparte na naszych archiwach! Czego się spodziewaliśmy, że posypią głowę popiołem i przyjmą nasze argumenty? Przecież było oczywistością, że po prostu pokażą fakty. Własnie to się stało i jesteśmy świadkami – minimalnej sprawiedliwości dziejowej, w której chodzi już tylko o przyzwoitość.
Rosjanie stawiają sprawę wyjątkowo uczciwie i w sposób bardzo przejrzysty. Nie mogą zgodzić się na to, bo nikt, kto ma do siebie minimum szacunku – nie zgodzi się na nazywanie go wspólnikiem niemiec faszystowskich. Radziecka doktryna powstrzymywania i odsuwania wojny od ZSRR, autorstwa geniusza strategii geopolitycznej Wiaczesława Mołotowa – była skuteczna.

Udało się w jej wyniku rozbroić plany Zachodu, który starał się za wszelką cenę, w tym Czechosłowacji w Monachium i Polski we Wrześniu 1939 – skierować agresję Niemiec najpierw na Wschód. Można sobie gdybać na temat historii, ale fakty są niezaprzeczalne, wówczas każdy chciał skierować uwagę Hitlera – gdzie indziej. Europa była podzielona na dwa bloki i ZSRR udało się odwrócić od siebie niemiecką maszynę wojenną na dwa lata.

Wcześniej ZSRR deklarowało przyjście z pomocą dla Czechosłowacji, zrobiono bardzo wiele dla powstrzymania monachijskiego szaleństwa zachodnich mocarstw (w praktyce zbrodni gwałcącej jakiekolwiek rozumienie podmiotowości międzynarodowej – bo tym była zgoda na zabór Czechosłowacji, ale o tym dzisiaj nikt, poza Rosją nie chce przypominać, ta hańba nadal jest zbyt bolesna dla Zachodu, bo pokazuje jego hipokryzję i zakłamanie). W momencie, jak to już jednak było niemożliwe – ZSRR zrobiło to, co było w jego interesie wówczas jedyną opcją strategiczną. Dzięki temu paktowi zyskano 2 lata, a to bardzo dużo czasu w obliczu wojny.
Pamiętajmy o tym, że nikt w Moskwie, nigdy nie miał złudzeń jeżeli chodzi o obłąkańczą politykę ówczesnych Niemiec, ponieważ doskonale rozumiano intencje Hitlera, których tenże nigdy nie ukrywał. Pisał jawnie w swojej książce „Mein Kampf”, co myśli o Słowianach, Żydach, Romach i innych. Nikt, kto rozumie podstawy psychologii i czyta politykę, nie mógł tego zlekceważyć.
Dlatego dzisiaj Rosja nam odpowiedziała, w pełni swojego dostojeństwa, zgodnie z faktami historycznymi i na podstawie autentycznych dokumentów z epoki. Nie traktujmy tego jednak jako „wojny propagandowej”, albowiem Rosjanom chodzi po prostu o elementarną przyzwoitość. Tej zabrakło w naszej polityce histerycznej, a nikt nie będzie w nieskończoność tolerował jak pluje się na pamięć jego przodków, zwłaszcza jak plujący jadem – zawdzięczają im życie.

43 myśli na temat “Rosja odpowiedziała

  • 24 stycznia 2020 o 04:48
    Permalink

    O monachium nikt nie chciałby pamiętać, bo to przykład ekstremalnej hańby całego naszego zachodniego systemu międzynarodowego – rzycenie owcy na pożarcie wilkowi, a potem Polska – jako miejsce do zderzenia się, bo lepiej jak się wrogowie zderzają u kogoś na podwórku, niż u nas 🙂 Tak o tym myślano wówczas a my byliśmy frajerami.

    Odpowiedz
  • 24 stycznia 2020 o 05:04
    Permalink

    Putin nie powiedział niczego, co nie byłoby prawdą.

    Odpowiedz
  • 24 stycznia 2020 o 05:46
    Permalink

    Pięknie i mądrze napisany komentarz, doskonale pokazujący realia naszej rzeczywistości. Rosjanie zostali zmuszeni do takiego zachowania, aczkolwiek WWP w Izraelu zachował się w sposób wyjątkowo godny, był ponad jakimikiolwiek próbami obrzucenia go błotem. Rosja została podniesiona przez Izrael do swojej naturalnej roli – tak należy odnosić się do supermocarstwa.

    Odpowiedz
    • 24 stycznia 2020 o 08:30
      Permalink

      “Rosja została podniesiona przez Izrael do swojej naturalnej roli – tak należy odnosić się do supermocarstwa.”
      Wydano certyfikat (uzależnienia) – odtąd supermocarstwo? 🙂

      Rosja podniosła się do swojej do… itd. , czyż nie brzmi donośniej, przynajmniej
      nie słychać fałszywych nutek…

      Odpowiedz
      • 24 stycznia 2020 o 22:46
        Permalink

        krzyk58: “Wydano certyfikat (uzależnienia) – odtąd supermocarstwo?”

        We wspołczesnym świecie wszyscy są od siebie uzależnieni, nawet Północna Korea zależy od Chin i Rosji. W omawianym przypadku zależność jest obustronna.

        Odpowiedz
  • 24 stycznia 2020 o 05:53
    Permalink

    Artykuł, jakiego można się było spodziewać po Autorze.

    Z tym “geniuszem Mołotowem” – to lekka przesada, ale z punktu widzenia interesów Rosji, jest to określenie słuszne.

    Coś się zmienia w polskiej narracji na temat udziału Polaków w II-giej wojnie.

    Nawet PAD ze studia w Davos wczoraj wieczorem przyznał, że u boku Armii Czerwonej walczyli (brali udział w walce) – jacyś Polacy …

    Pominął “decydujący udział wyklętych” i Brygady NSZ w zwycięstwie nad hitlerowskimi niemcami (celowo z małej litery).

    Czyli zmiany w narracji są.

    Zobaczymy na ile głębokie i na jak długo.

    Bo Nadwiślańskie i Banasiowe Macondo nadal trwa.

    Amen.

    Odpowiedz
  • 24 stycznia 2020 o 05:56
    Permalink

    Pan Putin powiedział w Jerozolimie:
    Naziści planowali ten sam los dla innych narodów: Rosjan, Białorusinów, Polaków. Wiele innych narodów zostało uznanych za podludzi. Słowianie mieli być eksterminowani, albo skierowani do niewolniczej pracy, bez świadomości swojej spuścizny kulturowej.
    Koniec tych barbarzyńskich planów nastąpił dzięki ogromnemu wysiłkowi narodów ZSRR, które wyzwoliły Europę. Cena zwycięstwa to poświęcenie 27 mln ludzi. Pamięć Holokaustu musi być zawsze przywoływana w przyszłości. Ale teraz pamięć wojny jest często ofiarą krótkoterminowych interesów politycznych. Obowiązkiem polityków jest chronienie dobrego imienia ofiar nazistów i ich pomagierów.
    – zgadnijcie kto był pomagierem?

    Odpowiedz
  • 24 stycznia 2020 o 06:01
    Permalink

    Pięknie powiedział dając świadectwo prawdzie pan Macron – prezydent francji: 75 lat temu, 27 stycznia 1945 r. bohaterscy żołnierze Armii Czerwonej przeszli przez bramy obozu Auschwitz-Birkenau w okupowanej Polsce – powiedział francuski przywódca

    Odpowiedz
  • 24 stycznia 2020 o 06:18
    Permalink

    Świat docenia historyczne znaczenie Rosji jako dziedzica ZSRR – zwycięzcy nad faszyzmem, bo Rosja pokonała 85% potencjału Niemiec i ich sojuszników i pomagierów. Sława Armii Czerwonej, Sława Bohaterom!
    NIKT NIE ZAKŁAMIE PRAWDY! TO ARMIA CZERWONA NAS WYZWOLIŁA!

    Odpowiedz
    • 24 stycznia 2020 o 09:36
      Permalink

      A co ma Katyń wspólnego z Holokaustem? Zaraz napiszesz o uchwałach przeciwko LGBT? Nie lubisz homo środowisk znaczy jesteś antysemitą?

      Odpowiedz
    • 24 stycznia 2020 o 18:07
      Permalink

      do Anonim: a pan zapomniał o tym, co było pod Tucholą. W lesie obwiązanym kolczastym drutem umieszczono 20 tys. czerwonoarmistów. Na tym się skończyło, bo ci ludzie umarli z głodu, gdyż nikt im niczego do żarcia nie przyniósł. To było najpierw, potem nastąpił Katyń, a i tak nie wiemy, ile trupów przywieźli tam Niemcy, kiedy dysponowali największą na świecie fabryką śmierci. Znajdowano przy trupach auswajsy z 1941 roku. Ajpien panu tego nie powie.

      Odpowiedz
      • 24 stycznia 2020 o 20:46
        Permalink

        Cd.. Tylko proszę nie imputować mi związków z reżimami lewicowymi i solidarnoścowo-katolickimi ostatnich trzech dekad. Ony szaleństwem swoistym
        (euroatlantyckim) zapracowali na specyalne traktowanie że strony Rosji, szkoda jeno że nap*lamy się wzajemnie pałką antysemityzmu, ku uciesze żydów…NO, BO Putin określając w dosadny sposób sanacyjnych dyplomatów nb. żydowskiego pochodzenia,
        uprawia (też) czarnosecinny antysemityzm w ‘najlepszym” rosyjskim , czy radzieckim (był taki!) wydaniu. (Za co cenię tow. Stalina? – dlaczego Putin aż tak nienawidzi Stalina?) Czy w “tym momencie ktoś” z premedytacją wsadza Putina na minę? 🙂 🙂 Nie wykluczam takiej ewentualności…

        Тайное и явное. Цели и деяния сионистов

        Этот фильм был создан в начале 70-х годов по поручению Политбюро ЦК КПСС и при содействии КГБ СССР. TAK! TAK!! …

        https://www.youtube.com/watch?v=d7hHKLr-q8U&t=101s

        No, tak – masz TU:” Сионизм napisy pl” istotny fragment (całość wyżej) w tłumaczeniu na język polski. https://www.youtube.com/watch?v=Ha-OpMtU7Uk
        Paka…
        😏

        Odpowiedz
  • 24 stycznia 2020 o 08:01
    Permalink

    @Mroczny Siepacz
    Chciałoby się zapytać – i kto TO powiedział? 😀

    Co wcale nie znaczy że w Federacji Rosyjskiej nie grilluje się Polski i Polaków. Słuchałem wczoraj z obżydzeniem i przerażeniem, jednak “te’ ….
    potrafią łgać “w żywe oczy”, zauważyłem nawet w oczach rosyjskich adwersarzy (liberałowie i demokraci!), podczas frontalnego ataku niejakiego J. Kedmi – niedowierzanie – że “można AŻ tak łgać,
    fałszować historię….
    W grillowaniu specjalizują się ruskie żydy od niejakiego Satanowskiego po Sołowjewa poprzez Mosze Kantora (ten od Kwaśniewskiego i “Azotów) 🙂
    do kolejnego polakożercy i syjonisty J. Kedmi (b. sowiecki żyd). Słowa które ‘tam” (rossiańska tv) padają godne są najwyższego POTĘPIENIA!!!
    Tradycyjnie już najwięcej wrogów (litwaków) Polska ma w Moskwie.
    Ta wyssana nienawiść ma już swoją historię, jeszcze z okresu zaboru.
    https://macgregor.neon24.pl/post/152786,putin-jednak-nie-zaatakowal-polski-jadem-waszym
    @Inicjator. “Pominął “decydujący udział wyklętych” i Brygady NSZ w zwycięstwie nad hitlerowskimi niemcami (celowo z małej litery).”

    Nie tylko Armia radziecka – wyzwalała, (obozy) czyniła TO również np. (tak! Tak) “Brygada Świętokrzyska” NSZ.
    “Następnie Brygada przystąpiła do akcji, obsadzając na odcinku Holýšov – Staňkov szosę prowadzącą do Pilzna. 5 maja oddziały Brygady zaatakowały niemiecki obóz koncentracyjny dla kobiet Holleischen (Aussenlager Holleischen) w Holiszowie. Po krótkiej walce niemiecka załoga skapitulowała. Uwolniono ok. 700 więźniarek, w tym 167 Polek. Do niewoli wzięto ok. 200 SS-manów i 15 strażniczek za cenę jedynie 2 rannych.”

    Cytat z K. Rękasa – Nikt nigdy na Kremlu nie dogada ani z żadną osadzoną w Warszawie marionetką Zachodu, ani z jakimś oślizgłym typem przysięgającym, że Rosję kocha bardziej od Polski. Te sprawy muszą między sobą załatwić polscy i rosyjscy patrioci.
    !
    AMEN!

    Odpowiedz
    • 25 stycznia 2020 o 09:00
      Permalink

      A ty kolejny raz promujesz tu kolaborantów faszystowskich, którzy wyzwolili obóz, aby się uwiarygodnić wobec aliantów i gdy już Niemcy w zasadzie z kapitulowali. To jest bohaterstwo? To wielka hańba tych pseudo-narodowców faszystowskich.
      Masz tu opinię prof. Rafała Wnuka z KUL.
      „Brygada Świętokrzyska. Zakłamana legenda” – (całość wyguglaj bo nie można linkować).

      „Zwalczenie przez Brygadę Świętokrzyską komunistycznej partyzantki bardzo Niemcom odpowiadało, a to, że w jej kierownictwie mieli agenta, gwarantowało przyjazną neutralność jednostki NSZ wobec sił niemieckich. W zamian Brygada dostawała broń i miała zapewnione bezpieczeństwo, zyskując komfort nieosiągalny dla innych polskich organizacji. Sporadycznie dochodziło do potyczek z niezorientowanymi w sytuacji oddziałami niemieckimi, jednak zasadniczo żołnierze Brygady unikali walki z Niemcami.

      Pod niemiecką opieką

      NSZ planowały pierwotnie opanowanie ziem niemieckich po Odrę i Nysę, co miało stanowić krok do utworzenia Wielkiej Polski Katolickiej, ale na końcowym etapie wojny plany te z oczywistych względów zostały porzucone – Armia Czerwona zbliżała się do Polski i przywódcy NSZ-ONR postanowili ewakuować Brygadę na obszary mające znaleźć się pod kontrolą zachodnich aliantów. Zakładali, że po upadku III Rzeszy szybko wybuchnie III wojna światowa i oddziały NSZ wrócą do Polski u boku Amerykanów i Brytyjczyków jako wyzwoliciele, zyskując silny mandat do ubiegania się o władzę w odrodzonej Polsce.

      W nocy z 13 na 14 stycznia 1945 r. Brygada Świętokrzyska wyruszyła w kierunku Czech. Ponieważ akcja została podjęta bez akceptacji Niemców, ci ostrzelali partyzantów i Brygada straciła kilku ludzi. Wykorzystując kontakty “Toma” i Wawrzkowicza, 15 stycznia dowództwo Brygady uzyskało od Niemców pozwolenie na cofanie się u boku Wehrmachtu. Od końca stycznia partyzanci zaczęli otrzymywać regularne racje żywnościowe i przyjęli też niemieckich oficerów łącznikowych do utrzymywania bezpośredniej łączności z dowództwem Wehrmachtu. Niemców reprezentował m.in. gestapowiec Fuchs, a wszystkie ważniejsze decyzje dotyczące formacji akceptowało berlińskie dowództwo SD i Abwehry. Nie było mowy o żadnym kluczeniu w przesuwającym się pasie przyfrontowym i przebijaniu się przez linie Sowietów czy Niemców.

      Zmiana strony

      W Czechach dowództwo Brygady skorzystało z niemieckiej propozycji i do ośrodków SD-Abwehry skierowało na kursy około stu ludzi. Program zajęć opracowali czołowi specjaliści od wywiadu i dywersji – brigadeführer SS Walter Schellenberg (szef wywiadu SD), obersturmbannführer SS i słynny komandos Otto Skorzenny czy gen. Reinhard Gehlen, szef wywiadu Wehrmachtu na froncie wschodnim. Od lutego do kwietnia 1945 r. Niemcy przerzucili do centralnej Polski cztery grupy spadochroniarzy – w sumie 29 ludzi, którzy mieli podjąć działalność partyzancką na radzieckich tyłach, a 50 kolejnych wyruszyło do Polski drogą lądową. Członkowie Brygady stali się uczestnikami ostatniego ambitnego projektu nazistów polegającego na tworzeniu pod ich skrzydłami antybolszewickiej międzynarodówki dywersyjno-wywiadowczej. Znaleźli się w towarzystwie Łotewskiej i Estońskiej Waffen SS, Ukraińskiej Powstańczej Armii (UPA), Żelaznej Gwardii (rumuńscy faszyści) czy Strzałokrzyżowców (węgierscy faszyści).

      Na początku maja 1945 r., gdy III Rzesza była już pokonana, licząca 1400 ludzi Brygada dotarła do posterunków amerykańskich i wówczas zwróciła się przeciwko dotychczasowym opiekunom. 5 maja 1945 r. NSZ-owcy wyzwolili obóz koncentracyjny w Holiszowie w którym przebywało 1000 kobiet. Wydarzenie to pozwoliło im przedstawiać się jako formacja walcząca przeciw Niemcom, a to, że w obozie była grupa Żydówek, którym nie zrobili krzywdy, miało dowodzić o braku uprzedzeń antysemickich.”
      dr hab. Rafał Wnuk – prof. KUL, pracownik Muzeum II Wojny Światowej.

      Problem z NSZ:
      http://www.mysl-polska.pl/1376
      http://www.mysl-polska.pl/1384
      http://www.mysl-polska.pl/1401
      http://www.mysl-polska.pl/1410
      http://www.mysl-polska.pl/1428
      https://www.tygodnikprzeglad.pl/polityka-historyczna-2/
      https://www.tygodnikprzeglad.pl/czarny-piatunio-totalnego-sejmu/

      Zbrodnie Narodowych Sił Zbrojnych dokonane na ludności cywilnej, schwytanych do niewoli oraz rannych dokonane w latach 1942-1948.
      https://zolnierzeprzekleci.wordpress.com/zbrodnie/

      Odpowiedz
      • 25 stycznia 2020 o 10:47
        Permalink

        Nie jest tajemnicą iż bliska jest mi tradycja NSZ, zwłaszcza “Brygady
        Świętokrzyskiej…
        Czy: osoba Bolesława Piaseckiego…

        Odpowiedz
        • 25 stycznia 2020 o 12:49
          Permalink

          W ten sposób wykluczasz się z grona ludzi przyzwoitych i zacnych. Z grona chrześcijan także, jako osoba rzekomo wierząca.

          Odpowiedz
          • 25 stycznia 2020 o 18:05
            Permalink

            Ależ Miecławie, osobiście i dobrowolnie nie zamierzam wykluczać się ‘z niczego”-a już zwłaszcza z grona ludzi
            jak piszesz, “przyzwoitych i zacnych”…. 🙂

            Na tej samej zasadzie jako niepoprawny piewca słusznie minionego, skazany jesteś na polityczną
            banicję. Tak brzmiałby oficjalny werdykt gdyby prawica przejęła narrację lewicową (prawicy nie ma w życiu politycznym co najmniej od maja 1926 r. NIESTETY! “Wyginęła” niczym dinozaury…)
            A Polską, nieprzerwanie od 1926 r. (do dziś) zarządza
            w interesie różnych koterii, lewica różnych odcieni, niekiedy dla niepoznaki rozkazuje nazywać się (o zgrozo!) – prawicą. 🙂

            “Władzy raz zdobytej nigdy nie oddamy – tak zdaje się mówił Lenin. I tak jest faktycznie. Irena Lasota sformułowała koncepcję „kolejnych eszelonów”. Zgodnie z nią władza, czyli układ, wyłania własną opozycje oraz własną prawicę, lewicę i centrum. W razie kryzysu wysyła do walki kolejne „eszelony”. Stracony, skompromitowany eszelon jest zastępowany innym. Dowodem na to mają być kolejne przesilenia polityczne w Polsce: Październik ’56, Marzec ’68, Grudzień ’70, Czerwiec ’76, Sierpień ’80 – zwieńczone „transformacją ustrojową” po 1989 roku. Zgodnie z tym założeniem również środowiska nie wywodzące się rodzinnie z kręgów stalinowskich czy KPP były od podstaw organizowane przez agentów wpływu. Może warto o tej koncepcji pamiętać, zwłaszcza przed wyborami.

            Tak zwany „triumwirat Solidarności” – Geremek, Michnik i Kuroń to trockiści. Nigdy się zresztą z tym nie kryli. Ich sposobem na odradzające się polskie elity jest stan permanentnego wrzenia, a więc manifestacje, uliczne zadymy itp. Według Trockiego komunizm to nie system, lecz ruch, walka z cywilizacją łacińską, religią, rodziną, państwem, zastanym systemem wartości. Czymże więc jest Marsz Niepodległości, Marsz Powstania Warszawskiego? Czy nie są to manifestacje? Kto je organizuje i po co? I jeszcze do tego w sytuacji, gdy tej niepodległości już prawie nie ma. A Marsz Powstania Warszawskiego? Żeby gdzieś tam krzyczeć: Jeden Niemiec, jedna kula! Przecież to idiotyzm. http://www.bb-i.blog
            Paka… 🙂

          • 25 stycznia 2020 o 23:29
            Permalink

            @krzyk58. 25 stycznia 2020 at 18:05

            No cóż teraz podajesz magiczną datę 1926 rok. Faktycznie jednak “jaśnie pańskie” rządy zaczęły przemijać powoli od czasu oświecenia, gdy chłopi zaczęli odzyskiwać świadomość narodową wychodząc z poddaństwa, a Kościół zaczął tracić powoli wpływy na skutek rozwoju społecznej świadomości zniewolonych warstw społecznych, które trzymał pod pręgierzem ciemnoty. Jeżeli masz na myśli utratę władzy przez tę prawicę, czyli połączenie interesów “jaśnie państwa” i kleru we władzy nad światem, to faktycznie ludzkość doznała wielkiego szczęścia i dziś może żyć normalnie, bez konieczności czapkowania “jaśnie państwu” i całowania w rękę plebana.

          • 26 stycznia 2020 o 08:44
            Permalink

            ‘No cóż teraz podajesz magiczną datę 1926 rok.”
            Tak, ale w innym kontekście, w maju owego roku
            rządy w II RP przejął zbrojnie tow. “Ziuk” z kamarylą
            socjalistyczną, któremu m.in. oficjalnie poparcia udzielili renegaci z KPP. Znasz mój punkt widzenia na ciemne strony medalu tzw. oświeceniowego… Czy “tu zaszła zmiana” po 89’? Ależ skąd! Nadzór
            trzymają kolejne pokolenia ubecko-komunistycznych
            dynastii, dla niepoznaki (pozór dla motłochu) antykomuniści i bogoojczyźniani – ‘patryjoci”!
            Poskrob a okaże się że ojciec, dziadek był komunistą,
            bolszewikiem, niekiedy też zrodzonym w Moskwie
            z rodziców “bez ojczyzny”… a syn, wnuczek pełni
            w “niepodległej RP” poważne funkcje partyjno-
            rządowe… nic nowego (pod Słońcem)! 🙂

    • 25 stycznia 2020 o 09:05
      Permalink

      A najgorsze w tym wszystkim jest to, że ta faszystowska Brygada miała oparcie w Kościele, co w sumie nie dziwi, skoro sam papież popierał Hitlera. A Kościół nie protestował, hierarchia milczała na temat tej niecnej współpracy. Tylko księża patrioci ginęli na wojnie, a po wojnie byli eksterminowani przez politykę Wyszyńskiego. Fakty są odnotowane i nikt nie zamiecie ich pod dywan.

      Trochę prawdy z książki Danuty Waniek:
      „NSZ walczyły o Polskę totalitarną, a nie demokratyczną”
      „We wrześniu 1942 r. radykalne organizacje narodowe utworzyły nową organizację militarną pod nazwą „Narodowe Siły Zbrojne” (NSZ), związaną w szczególności ze środowiskiem Grupy „Szańca”. Krytycznie do organizacji, wchodzących w ich skład odnosił się Władysław Pobóg-Malinowski, charakteryzując Grupę „Szańca” następującym opisem: „zażarcie szowinistyczna w stosunku do mniejszości narodowych, zwłaszcza Żydów, nieprzejednana wobec komunizmu, wroga wszelkim postępowym przeobrażeniom w życiu społecznym”.
      W zamysłach ich twórców NSZ miały być „odmienną od innych ówczesnych formacji wojskowych”, gdyż walczyły nie tylko o wolność i suwerenność Polski, ale także „o zachowanie w tym Państwie narodowej i katolickiej kultury”. Z całkiem współczesnych politycznych przyczyn narodowo-radykalne NSZ chętnie się przedstawia jako głównego aktora zbrojnego podziemia, formacja ta ma wśród współczesnych narodowców zagorzałych obrońców i zwolenników.
      Pominę w tym miejscu spory wokół kolejnych etapów działalności polityczno-militarnej NSZ (chodzi w szczególności o losy współpracy z AK). Źródła podają fakty, świadczące o radykalnym antykomunizmie i antysemityzmie żołnierzy tej formacji, przy jednoczesnym gloryfikowaniu koncepcji „Katolickiego Państwa Narodu Polskiego”. Zenon Fijałkowski określa NSZ jako organizację o charakterze wojskowym, „przenikniętą skrajnie nacjonalistyczną i faszystowską ideologią”, w którym kierownictwo polityczne „sprawowali ludzie wywodzący się z najbardziej reakcyjnego ugrupowania politycznego sprzed wojny, Obozu Narodowo-Radykalnego – ABC”.
      Stąd też, w miarę posuwania się Armii Czerwonej na Zachód, NSZ zaostrzał swoje działania wobec PPR i Gwardii Ludowej, wszczynając walki bratobójcze. Źródła podają, że w jednym z pierwszych rozkazów (nr 3 z 20 października 1942 r.) dowódca NSZ – Ignacy Oziewicz („Czesław”) zalecił wszystkim ogniwom NSZ traktować PPR jako wroga, a z członkami tej partii prowadzić bezwzględną walkę, do fizycznej likwidacji włącznie.
      W prasie NSZ nie trudno było znaleźć w tym czasie wezwań do mordowania ludzi o sympatiach lewicowych. Fala morderstw nasiliła się po powstaniu w sierpniu 1944r „Brygady Świętokrzyskiej” – największej formacji partyzanckiej NSZ, która zlikwidowała kilka oddziałów GL. Krystyna Kersten pisze, że likwidacja partyzantki GL stanowiła dla sił NSZ „zadanie nadrzędne, ważniejsze niż walka z Niemcami”. Stąd NSZ prowadziły „ustawiczne wyprawy na komunistów”.
      Mordy polityczne przybrały taki wymiar i charakter, że wywołały zwrot w ocenie tych zbrodni ze strony kierownictwa AK. Ze źródeł wynika, że przedstawiciele duchowieństwa byli obecni we władzach NSZ (np. ksiądz Jan Salamucha, przed wojną profesor filozofii na Wydziale Teologii UJ), choć działalność tej formacji spotykała się wielokrotnie z potępieniem różnych ugrupowań podziemnych, nie tylko lewicowych, ale również WRN i Stronnictwa Ludowego. Jednakże ze strony hierarchii nie padły wobec NSZ „żadne słowa potępienia”. Przeciwnie: „bojówki NSZ często korzystały z pomocy duchowieństwa, nocowały na plebaniach, miały w oddziałach kapelanów”.
      Szefem duszpasterstwa okręgu kieleckiego NSZ był rektor seminarium duchownego w Kielcach – ksiądz Szczepan Sobalkowski, kontaktujący się w tych sprawach z biskupem Czesławem Kaczmarkiem. Ostatecznie Brygada Świętokrzyska, za zgodą wojsk niemieckich, została ewakuowana na Zachód (Czechy, Coburg, Norymberga, Monachium), po zakończeniu działań wojennych przekształcona w kampanie wartownicze w amerykańskiej strefie okupacyjnej. Szczegółom, dotyczącym jej współpracy z Niemcami pod koniec wojny poświęca swą uwagę wielu współczesnych historyków, skupionych wokół IPN. Jednakże nawet gloryfikator NSZ – Jan Żaryn – ocenia to posunięcie jako „olbrzymi błąd polityczny”, który zaważył na utrwaleniu się w świadomości polskiej emigracji negatywnej opinii o żołnierzach Brygady.
      Dziś IPN próbuje to zmieniać, uznając, że „prawda nie musi być ani w kolorze białym, ani w czarnym”. Problematyką powyższą zajmował się w końcu lat 70. historyk Jerzy Janusz Terej, który w swej książce pt. Rzeczywistość i polityka opisał moment powstania Narodowych Sił Zbrojnych (wrzesień 1942 r.). Na łamach tej książki przytoczył fragmenty wydanej odezwy do żołnierzy, która głosiła m.in.: „Waszym bojowym zawołaniem hasło: Polska dla Polaków (…). Świadomi dziejowej wagi czasów, walczyć będziemy o granice Wielkiej Polski. A w nich o narodowy porządek państwa, o Polskę sprawiedliwą – o Katolickie Państwo Narodu Polskiego”.
      (…)
      Kościół katolicki nie widział w niej miejsca dla wolności sumienia i wyznania, więc tych wolności nie było. Biskup Zygmunt Choromański sformułował ten pogląd dobitnie, uznając, że „wobec Boga nie może być żadnej wolności sumienia”.
      Obywatele II RP nie mieli więc szansy na korzystanie z tej bezspornej zdobyczy cywilizacji. Klerykalizacja życia publicznego prowadziła więc do dyskryminacji obywateli, którzy należeli do innego wyznania lub byli ludźmi niewierzącymi.”
      Źródło: DANUTA WANIEK – „Ruch narodowy w Polsce wczoraj i dziś. Ideologia, organizacja, praktyka działania” (Warszawa 2014)
      http://trybuna.eu/nsz-walczyly-o-polske-totalitarna-a-nie-demokratyczna/

      Odpowiedz
  • 24 stycznia 2020 o 08:46
    Permalink

    No i teraz widać poziom polskich miernot styropianowych z ich polityk histeryczną w tle. Jak się teraz czują po tak godnym wystąpieniu Putina? Wyszli razem ze swoim sztabem kryzysowym na indolentów umysłowych.
    Jednym słowem to Putin godnie reprezentował Polskę w Jerozolimie prezentując politykę historyczną jak być powinna. Trzeba się zgodzić z opinią Konrada Rękasa.
    Konrad Rękas: „Putin twarzą polskiej polityki historycznej – takiej, jaką być powinna”
    https://pl.sputniknews.com/opinie/2020012311714681-konrad-rekas-putin-twarza-polskiej-polityki-historycznej-takiej-jaka-byc-powinna-sputnik/

    A teraz wszelkie oszołomy i rusofoby, zachodnie kundelki i tumany zbierają szczęki z podłogi.
    Czy widzicie poziom inteligencji Putina i jego ludzi? Czy widzicie prawdziwy patriotyzm? Czy widzicie poziom ich dyplomacji? Ale nie mam złudzeń, polskie “jaśnie państwo” i tak tego wystąpienia nie zrozumieją.

    Odpowiedz
    • 24 stycznia 2020 o 11:03
      Permalink

      Nie podniecaj się zbyt silnie, w pewnym wieku odbiera się otaczającą
      rzeczywistość już nie ………. , a głową, tą górną – “dymką na badylu”.
      Czego i Tobie życzę! 🙂

      Odpowiedz
      • 24 stycznia 2020 o 16:06
        Permalink

        Mieclawie,podziwiam cię za te komentarze, a obserwując twoje utarczki z krzykiem (który mój przyjaciel Rosjanin,nie komunista,nie liberał i przede wszystkim jak by chciał krzyk ,nie Żyd)po przeczytaniu jego komentarzy określił jednym słowem ,”пиздец”.Szkoda słów i nerwów.Pozdro.

        Odpowiedz
        • 24 stycznia 2020 o 19:40
          Permalink

          Pozdrowienia dla nieruskiego – Rosjanina, od Lacha.. 🙂
          Tak jakoś dziwnie składa się że bliżej mi (duchowo i po “krowi”) do Ruskich, niźli Rosjaninów. Nu i czto? 🙂

          Odpowiedz
        • 24 stycznia 2020 o 20:39
          Permalink

          @Wlodku – wiesz ja już dyskusję z @krzykiem58 traktuję, jako swoistą formę rozrywki intelektualnej. 🙂 Jak sam widzisz, on już nie ma tak łatwo jak kiedyś, gdy mnie tu nie było. Wije się czasami jak piskorz bo nie ma argumentów.
          Miło, że się odezwałeś.
          Pozdrawiam

          Odpowiedz
    • 24 stycznia 2020 o 15:13
      Permalink

      “No i teraz widać poziom polskich miernot styropianowych z ich polityk histeryczną w tle. ” Rozwińmy Miecławie wątek polskojęzycznych miernot…
      Na początek krótki opis obowiązującej w świecie wykładni: Polacy to katolicka hołota współodpowiedzialna za holokaust (razem z nazistami, ale nie Niemcami, bo Niemcem był szlachetny Schindler); Polska odpowiada za wybuch wojny, bo sprowokowała Hitlera i nie wpuściła Armii Czerwonej, która spieszyła jej z pomocą; polski ruch oporu, z wyjątkiem powstańców w getcie, był antysemicki; AK w przerwach pozorowanych walk z Niemcami zabawiała się strzelaniem do Żydów, szczególnie podczas antyradzieckiej manifestacji politycznej, jaką było Powstanie Warszawskie; obozy koncentracyjne zbudowano w Polsce, bo sprzyjał temu zoologiczny antysemityzm tubylców; bezzębni, wiecznie pijani chłopi wydawali okupantowi ukrywających się Żydów, a następnie radośnie (jak to opisał polski pisarz Jerzy Kosiński) kopulowali z kozami; świadkowie zagłady nigdy nie protestowali przed bramą Auschwitz, na przykład z transparentami „Hitler do dymisji!” albo w podkoszulkach z napisem „Konstytucja”; Polacy odpowiadają za zagładę getta, bo po wybuchu powstania w getcie nie wywołali powstania warszawskiego. Wg gazet wyborczych: Polska to „neofaszystowskie grupy rosnące w siłę, a lustracja przypomina antyżydowski pogrom. Sprawa ekstradycji Stefana Michnika przypomina atmosferę III Rzeszy, a sąd słusznie ukarał IPN za podanie informacji, że ojciec Michnik był sowieckim szpiegiem, bo przecież skazany został, i to niesłusznie, tylko za działania na rzecz przyłączenia kilku województw do Związku Sowieckiego. A tak w ogóle, Polacy to „ciemniacy, którzy pisać i czytać nie potrafią”, a dowodem – rządowe instytucje przestały prenumerować „Wyborczą”. https://wolna-polska.pl/wiadomosci/gwiazda-czerwona-i-gwiazda-dawida-2020-01

      Lewica, komuniści i ‘inne miernoty” (spadkobiercy tych co to prijechali w 44’ podczepieni na ruskich tankach) tak właśnie postrzegają Nas Polaków…

      Odpowiedz
      • 24 stycznia 2020 o 20:49
        Permalink

        @krzyk58

        Co ma propaganda, którą opisujesz, do prawicowych miernot realizujących poronioną politykę histeryczną? Oczywiście nigdzie miernot nie brakuje, na lewicy także, co ostatnio nawet podkreślałem po wniesieniu tego projektu anty węglowego.
        Ale w porównaniu do polityki zagranicznej z okresu PRL, to jestem zażenowany poziomem tego całego styropianu, co do którego nigdy nie miałem wątpliwości, jaki faktycznie poziom reprezentuje. Czasami się tylko łudziłem, że ludzie bardziej wykształceni mają więcej rozumu, ale myliłem się. Najwyraźniej styropian źle wpływał na intelekt i takie są obecne tego efekty, także u potomków styropianu. A już “jaśnie pańskie” korzenie wyraźnie ograniczają wrażliwość społeczną i rozum.

        Odpowiedz
        • 25 stycznia 2020 o 07:52
          Permalink

          P. Krzysztof Baliński doskonale spenetrował ‘jaskinię zbójców”,to lewicowo-neokomunistyczne specyficzne środowisko…
          – ludzi bez ojczyzny.
          Bądź Pozdrowion

          Odpowiedz
  • 24 stycznia 2020 o 16:26
    Permalink

    Z kolei córka żołnierza 1 Armii WP, Waleria Komar, sama mieszkająca dziś w Rosji – wspominała walki jej ojca na Wale Pomorskim i jego śmierć podczas walk o Kołobrzeg.

    – Tak smutne wrażenie sprawiał cmentarz żołnierzy polskich i radzieckich, gdy byłam tam jeszcze w 1989 r., a tak pięknie został odnowiony dziś, tak wiele serca w niego włożono, tak dobrzy ludzie się nim opiekują… Właśnie dzięki takim dziełom nie możemy dać się pokłócić! – mówiła ze łzami w oczach pani Waleria.

    Najsmutniejsze, bo niechcący zawstydzające polskich gości wrażenie zrobiło jednak bodaj wystąpienie Anastazji Orłowej, wnuczki generała Iwana Czerniachowskiego. Podkreślającej polskie pochodzenie i pozytywne wrażenia z kontaktów z Polakami… I w dalszym ciągu zapewniającej o swojej i całej rodziny pozytywnym odnoszeniu do naszego kraju!
    https://marucha.wordpress.com/2020/01/23/moskiewska-marchewka/

    Odpowiedz
  • 24 stycznia 2020 o 18:13
    Permalink

    do Krzyka: Kedmi bardzo spokojnie opowiada o tamtych czasach i przypuszczam, że ma rację. Wczoraj oglądałem program sołowiowa i tam pewien łotysz twierdził, że pomniki SS to wolność, bo oczywiście rosja to niewola. Kedmi mu odpowiedział ilu żydów wymordowano na Łotwie. Podobno kiedy ofiary pogromu kieleckiego przyszły do wojewody, żeby ukarał prowodyrów tych rozruchów, wojewoda odpowiedział im tak: przecież nie wyślę 18 milionów Polaków na Sybir.

    Odpowiedz
    • 24 stycznia 2020 o 20:01
      Permalink

      “Kedmi bardzo spokojnie opowiada o tamtych czasach i przypuszczam, ”

      ‘ Za spokojni”e, gdy mówi Kedmi wszystko co proputinowskie w studio klęczy na kolanach i łapie każdą intonację głosu, nie daj Boże gdy Kedmi marszczy
      brew, zauważyłem że jeno pewien “liberał i demokrata” sprawiał wrażenie
      jakby był zniesmaczony uprawianą hucpą przeplataną swoistą hagadą. 🙂
      Za to “w kommentach” wieszano na nim psy, że taki odszepieniec, że nie śpiewał w chórze proputinowskim… że nie dop*lił Polsce i przebrzydłym Lacham… że miał czelność mimiką wyrażać votum separatum, że…. itd…
      W takim razie muszę stwierdzić jednoznacznie, wiem – że nic nie wiesz.
      “Spore źródło info tu: “krzyk58
      23 stycznia 2020 at 18:32 · Odpowiedz

      tgggggg = Faszyzm.
      gggggg

      Pozdrawiam

      Ps. W temacie “Kielc” polecam lekturę książki “Umarły cmentarz”, autor:
      Krzysztof Kąkolewski.

      Odpowiedz
  • 24 stycznia 2020 o 19:44
    Permalink

    W Jerozolimie odsłonięto pomnik ofiar oblężenia Leningradu. W Polsce burzą pomniki i profanują groby poległych żołnierzy Armii Czerwonej, która ocaliła Polaków i stworzyła z niczego państwo Polskie. Choćby z tego powodu Duda nie mógł być obecny na wczorajszej imprezie w Jerozolimie. Ze wstydu i hańby zapadłby się pod ziemię. Polskę spotkała tam zasłużona kara przemilczenia za fałsze historyczne i psychozę nienawiści do wszystkiego co rosyjskie, z nazywaniem jej przywódcy Hitlerem włącznie. Polska zachowuje się jak ujadający kundel na amerykańskim łańcuchu, szczekający i gryzący nogawki. Sama impreza Jerozolimska miała fałszywy, wyrachowany i hipokratyczny wydźwięk. Niby poświęcona ofiarom zagłady w Auschwitz, w mieście oddalonym o parę kilometrów od 8 metrowych murów otaczających 0siedla eksterminowanego narodu palestyńskiego, wobec którego Izrael stosuje podobne metoda jak Niemcy w II WŚ. Światowi liderzy z pełnymi ustami frazesów o pokoju i pamięci w uścisku z przywódcami Izraela popierają tym samym jego agresywną politykę jako zbrojnego ramienia i policjanta USA wobec narodów arabskich. 200 bomb atomowych i innego nowoczesnego sprzętu do zabijania stanowią zagrożenie nowej agresji, wojny i zbrodni w wymiarze światowym. Najgłośniej brzmiał falset Amerykanina, kraju którego militarna polityka agresji odpowiada za śmierć ponad 20 milionów ludzi zabitych w ich wojnach tylko po II WŚ.

    Odpowiedz
  • 25 stycznia 2020 o 22:10
    Permalink

    «Когда ты смотришь на Вторую мировую войну через призму Освенцима, ты понимаешь, где было добро, где было зло, кто уничтожал, кто освобождал. Это поможет также понять судьбу советских солдат в немецких концлагерях, и блокаду Ленинграда, и Хатынь», — подчеркнул Эскин.
    Jeśli patrzysz na IIWŚ przez pryzmat Oświęcimia, to widzisz, gdzie było dobro a gdzie zło, kto gładził a kto oswobadzał. Pomoże to także zrozumieć los radzieckich żołnierzy w niemieckich obozach koncentracyjnych, blokadę Leningradu i Chatyń. Ewigdor Eskin (politolog izraelski)23 stycznia 2020 prasowa konferencja w Moskwie.

    Odpowiedz
    • 26 stycznia 2020 o 17:38
      Permalink

      Miast bredzić w (jakimś) jakim- nie dociekam amoku, czy usprawiedliwiać a’konto naszych odwiecznych wrogów fffff(fffff) fffff,
      proponuję odsłuchać audycji p. red. M. Maciaka…Musisz to wiedzieć (687)Szczują na wszystkich płaszczyznach. Od artysty po polityka.
      https://www.youtube.com/watch?v=pSKQEMGMIDQ&t=721s Paka… 🙂

      Odpowiedz
      • 27 stycznia 2020 o 22:02
        Permalink

        na krzyka ostatni komentarz: oglądałem ten program, bo cenię Maciaka. Ale teraz mnie nie przekonał, gdyż nie miał argumentów i kierowały nim emocje. (amok?) A że ze wschodu idzie na nas atak propagandowy? Nie oni zaczęli, zaczęliśmy my przed trzydziestu laty. o to chodziło think tank’om ze stanów ameryckich i Anglii. mają doświadczenia od dwustu lat, od kongresu wiedeńskiego, w podpalaniu europy i skłócaniu Słowian po to, żeby mieć wolną rękę w grabieży innych narodów.

        Odpowiedz
        • 28 stycznia 2020 o 07:37
          Permalink

          Nie my a litwaki, po powstaniu styczniowym (TO ciągle trwa) wystarczy poczytać choćby Prusa, BA! Ten stan wzajemnej
          (źle maskowanej) niechęci obecny był w kontaktach polsko-
          radzieckich PRL-ZSRR.

          “o to chodziło think tank’om ze stanów ameryckich i Anglii. ”
          Polecam w temacie dddddd

          Odpowiedz
          • 28 stycznia 2020 o 09:23
            Permalink

            @krzyk58

            W takim razie pozostaje ciągle pytanie bez odpowiedzi? Co to za naród, że litwakom pozwala sobą rządzić i uprawiać złą politykę? Co jest źródłem tej niemocy intelektualnej Polaków, jako wielomilionowego zniewolonego narodu?
            Czy nie jest to czasami okupacyjna religia?

            Odpowiedzi na te pytania udzielił już w 1907 roku Stanisław Brzozowski.
            Oto jego opinie, cyt.:
            „Policzcie tych wszystkich Polaków, te niezliczone miliony, które giną bez jednej myśli ludzkiej, oddane na żer klechom i znachorom.” Źródło: Myśl i praca, „Społeczeństwo” nr 2, listopad 1907 r.

            „Nigdzie chyba na całym świecie stosunki pomiędzy katolicyzmem, jako religią ludową, a katolicyzmem jako głęboką dyscypliną moralną, obejmującą całe życie człowieka, pomiędzy katolicyzmem maluczkich, a katolicyzmem doktorów, nie ułożyły się w sposób tak straszliwie demoralizujący jak u nas. (…) I tak nie wiedząc, czym jest ta wiara, nie chcąc o tym myśleć, lub lekceważąc ją, o ile idzie o nią samą, nasza inteligencja ochrania w „katolicyzmie” jakiś skarb ludowy.” Źródło: III, Polska zdziecinniała.

            „To my tylko w Polsce chcemy ocalić się wąchaniem kadzidła.” Źródło: tom I; II, Sielskie-Anielskie.

          • 28 stycznia 2020 o 13:52
            Permalink

            W temacie ściągania spodni z “naszych sojuźników”
            ‘Anglosaksonów” w rysie historycznym, ale też w ujęciu na dziś nie ma większego autorytetu od p. jak TO
            ujął WEB. JÓZEF – “dddddd”. Cała reszta, zwłaszcza
            komuniści i lewica – mogłaby temu człowiekowi (pół)buty czyścić i wiązać sznurówki… wiem, wiem krążą pogłoski że przodkowie przybyli z ówczesnych Niemiec, że TO na pewno Rzydy, BO tacy (aszkenazi) wówczas
            (też) przybywali, nie tylko od wschodu. Ważne że mówi jak było, naprawdę
            ,z sensem – logicznie, BO jak słuchaliśmy (kiedyś) w Polsce Ludowyj
            bełkotu marksistowsko-komunistycznego w temacie choćby “naszych” nieszczęsnych miatieży XIX w.
            to nie tylko ręce opadały…. ale TO byli (zawodowi)kłamcy i fałszerze naszej przeszłości…. 🙂 Tak było!

            Musisz to wiedzieć (689) Mowy nienawiści wolno nam stosować tylko do Rosjan? https://www.youtube.com/watch?v=C8DihFvQLf8

            Holokaust. Jak się robi historię. Pan Nikt – Tomasz Gryguć
            https://www.youtube.com/watch?v=Kq4HQwtT074&t=133s

  • 27 stycznia 2020 o 19:34
    Permalink

    Jeżeli wolno się wtrącić……

    Można porównać skalę destrukcji Imperiów.
    Jedne unicestwiały rodzime kultury całkowicie.
    Do stopnia niemożności odtworzenia rodzimych.
    Największe zasług miały w tym dziele Imperium Hiszpańskie i Amerykańskie.

    Inne- Brytyjskie, Portugalskie, Holenderskie, Rosyjskie, Chińskie, Tureckie, takiego destrukcyjnego wpływu nie miały.
    Podstawowa struktura etniczna i kulturowa przetrwała.

    Zamierzeniem Nazistów była całkowita likwidacja obcych kultur na terenie władania osiągniętego w ramach podboju. FIZYCZNA eksterminacja ludów zamieszkujacych terytorium.
    To udało sie jedynie Anglosasom- Australia, Ameryka Pn, Nowa Zelandia, część Hawajów.

    Unicestwianie rdzennej ludności jako cel pragmatycznego działania, jest ograniczony jeżeli chodzi o kraje go stosujące, do zaledwie kilku.
    Niestety, naszych obecnych sojuszników……

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.