Rosja – nasz wróg umiłowany! Cz.8 – Podsumowanie czyli absolutny brak pragmatyzmu

graf. red.

Rosja jest fiksacją naszych elit. To jest niezrozumiałe, żeby osią głównej wykładni doktryny interesu narodowego na polu bezpieczeństwa, uczynić wątki – szkodzenia temu państwu. Co więcej, nie da się zrozumieć elementarnego braku pragmatyzmu, ponieważ ten dokument także czytają analitycy na Zachodzie. Te osoby, przekażą swoim szefom proste przesłanie – Polska jest przeszkodą, kreuje się jako przeciwnik Rosji i będzie robić wiele – co zapowiedziała w tym dokumencie, żeby szkodzić naszym interesom i kontaktom z Rosją. To tak działa, dokładnie w ten sposób – dokument jest streszczany do kilku punktów, potem rozwinięcia z omówieniem do kilku tez – na stronę, a następnie jest szczegółowa analiza z punktu widzenia własnych interesów danych państw (jak i wielkich korporacji). Nie można pomijać sektora prywatnego, zwłaszcza w takim biznesie jakim jest energetyka – a tam chcemy bezpośrednio uderzać w rosyjskie interesy w Europie a zarazem korzyści firm unijnych z handlu w Rosją. Będąc pijanym i po ciemku, czegoś takiego byśmy nie napisali. To nie tylko wstyd, ale tutaj bije brakiem pragmatyzmu, chociaż deklaratywnego – więcej już nie oczekujemy.

Jest to dziwne, ponieważ naprawdę można te same sprawy ująć subtelniej, w sposób nie powodujący niepotrzebnych kontrowersji, a jeżeli jakiś urzędnik czegoś nie zrozumie, to można mu wytłumaczyć na spotkaniu z bezpiecznej prezentacji – jak krowie na rowie. Nie ma potrzeby nikogo drażnić, w tym Rosji, ale przede wszystkim nie powinniśmy dawać naszym zachodnim partnerom – jakichkolwiek powodów do zastanawiania się nad stosunkiem do Polski.

Jeżeli więc doprowadzamy do sytuacji, w której – bez żadnej konieczności – powodujemy, że kraje na których opiera się nasze bezpieczeństwo i w ogóle istnienie – będą zastanawiały się jak antycypować tworzone przez nas problemy, to znaczy że to jest bardzo zły i szkodliwy dokument.

Proszę to zrozumieć, jeżeli nienawidzimy Rosji i chcemy jej szkodzić, to informowanie o tym wszystkich na około nie służy naszym interesom, a na pewno nie służy temu celowi. Oto bowiem stajemy na środku podwórka i krzyczymy – o tam jest zły kolega i się z nim już nie kolegujemy, co więcej – będziemy przeszkadzać w kolegowaniu się z nim!

Jak można nie uwzględnić lustrzanych interesów innych graczy, którzy mają swoje interesy w Rosji, a co więcej – znaczenie geopolityczne tego kraju w kontekście narastającego konfliktu z Chinami tylko wzrasta!

Sama strona merytoryczna tej (niestety) „Strategii” – jest poprawna w warstwie ogólnej, a szczegóły to kwestia interesów, które w niej ujawniono. Można dyskutować, czy kłaść nacisk na jedno czy na drugie. Być może dla zwiększenia czytelności warstwy przekazu politycznego, ta „Strategia” po prostu powinna być krótsza i to dużo krótsza, a jeżeli nie to powinna mieć resume na samym początku i wnioski, będące właśnie emanacją przekazu politycznego. Poprzez który należałoby interpretować poszczególne zapisy. To mogłoby pomóc w zmiękczeniu przekazu zapisów szczegółowych, przynajmniej w warstwie retorycznej. To ma fundamentalne znaczenie dla późniejszego obrotu takiego dokumentu w przestrzeni dyplomatycznej i wywiadowczej, która przejawia się głównie poprzez różne analizy mające na celu oddziaływanie na miękką sferę – wizerunek danego państwa.

To dramat, bo oto mamy sytuację w której określona grupa ludzi, przeświadczona o słuszności własnej wizji świata, ma realny wpływ na naszą rzeczywistość. Nawet w postaci tak deklaratywnych dokumentów, może powodować komplikacje w naszej sytuacji międzynarodowej, chociaż to jest zupełnie niepotrzebne. To jest właśnie coś, czego się nie da zrozumieć. Ze słów jednego z wysokich urzędników rządzącej władzy na temat tego dokumentu, wynikało, że w ten sposób chcieliśmy jednoznacznie zwrócić uwagę naszych sojuszników na to, jakim „zagrożeniem” jest Federacja Rosyjska. Można tylko przypomnieć wystąpienie pewnego pana Ministra Obrony Narodowej na jednym ze spotkań, gdzie powiedział wprost, że w zasadzie to jesteśmy w stanie wojny – czy coś podobnego.

Akcentem chyba humorystycznym jest zawoalowana zapowiedź tworzenia czegoś na kształt “sił kosmicznych”. To naprawdę rewelacja, serca rosną! Sam pomysł jest doskonały, ale nie nazywajmy ośrodka łączności satelitarnej – czymś na kształt – ‘”gwiezdnych wojen”. Jednak, jaki kraj, takie – “gwiezdne wojny”.

Rosja jest fiksacją naszych elit, a „neosowietologia-stosowana”, stała się doskonałym źródłem dochodu dla wielu „mędrców” i „ekspertów”, którzy na wolnym rynku przeważnie nie zarobili nigdy nawet jednego Złotego, bo się na niczym innym nie znają, niż na snuciu opowieści i narracji o silnym zabarwieniu ksenofobicznym. Cóż Ci ludzie by robili, gdyby nie było Rosji? W istocie muszą ją kochać, bo daje im chleb…

Niestety konsekwencje takiego stanu rzeczy poniesiemy wszyscy.

Tym felietonem kończymy 8-io częściowy cykl, ale nie kończymy tematu. Jest to zagadnienie tak niesłychanie istotne, że niestety koniecznością jest wracanie do poruszanych tutaj kwestii.

21 myśli na temat “Rosja – nasz wróg umiłowany! Cz.8 – Podsumowanie czyli absolutny brak pragmatyzmu

  • 28 maja 2020 o 05:28
    Permalink

    No i bardzo dobrze, że to już koniec cyklu.

    Pozostają nam jako odpowiedź, nasze lotniskowce w Elblągu – tylko pospieszyć się z budową przekopu Mierzei Wiślanej.

    No i dochodzą nowe “wojska kosmiczne”!

    Teraz możemy już spać spokojnie.

    Nic złego nas nie spotka.

    Tylko 1028 zmarłych na koronawirusa trochę martwi.

    Ale założymy maseczki i damy radę.

    Odpowiedz
  • 28 maja 2020 o 06:02
    Permalink

    Bardzo dobra seria, jestem pod wrażeniem przenikliwości autora – bardzo dziękuję, to obnażenie niepełnosprawności umysłowej naszych decydentów. Przy czym wiadomo że to także ktoś pisze i to jesrt dowówd na to, jak ci ludzie myślą. rto jest myślenie przesączone nienawiścuią i destrukcją – po nas może nic nie b6yć ale mamy rację…

    Odpowiedz
  • 28 maja 2020 o 08:05
    Permalink

    To jest silnie porażające, ale to niestety jest prawda. Rusofobia i niezrozumienie czasów w jakich żyjemy. Zachód nie uważa Rosji za wroga, chce mieć w niej partnera biznesowego i sojusznika w konflikcie z Chinami, ale Polska? Polska jest w gorszym położeniu niż we wrześniu 1939 roku, bo tym razem nikt nawet się nie zająknie w naszej obronie, bo wszyscy mają inne interesy niż nam się wydaje, że powinni mieć.

    Odpowiedz
  • 28 maja 2020 o 15:54
    Permalink

    Rosja jest fiksacją naszych elit. TO “tylko” kontynuacja pewnego nurtu w “polskiej” polityce czy w owym roku 1794 i przy ‘następnych datach” było inaczej? 🙂
    Neofici, przechrzty, ” oświeceniowcy’ , socjaliści, komuniści, lewica TO wszystko na przestrzeni ostatnich kilku-set lat zorganizowana, płynna rusofobia, wypływająca na pewno nie z polskiego serca…

    “Jedno tylko mogę z całą odpowiedzialnością stwierdzić: ruch Franka i organizacja frankistów zaciężyły złowieszczo na losach Polski; ona to” przyczyniła się w znacznej mierze do prowokowania powstań w chwilach najmniej sposobnych. Orała na patriotycznych uczuciach Polaków dla celów rewolucji światowej.”

    Odpowiedz
  • 28 maja 2020 o 17:39
    Permalink

    “Rosja jest fiksacją naszych elit.” – tak to prawda, że post-sanacyjne “jaśnie państwo” jest w to uwikłane po uszy. Ale kto na tej fiksacji robi najlepszy interes? Kto ma w tym interes żeby tę fiksację w naszych niby “elitach” podtrzymywać?

    Dlatego nie zgadzam się z tym poniższym stwierdzeniem panie Krakauer, że:
    “To jest niezrozumiałe, żeby osią głównej wykładni doktryny interesu narodowego na polu bezpieczeństwa, uczynić wątki – szkodzenia temu państwu. Co więcej, nie da się zrozumieć elementarnego braku pragmatyzmu, ponieważ ten dokument także czytają analitycy na Zachodzie. Te osoby, przekażą swoim szefom proste przesłanie – Polska jest przeszkodą, kreuje się jako przeciwnik Rosji i będzie robić wiele – co zapowiedziała w tym dokumencie, żeby szkodzić naszym interesom i kontaktom z Rosją.” – otóż jest to jak najbardziej zrozumiałe i w interesie zachodu. Zaraz to wytłumaczę.

    Wracam do pytania postawionego na samym początku. Kto w Europie najbardziej zyskuje na tym że niby polskie “elity” mają antyrosyjską fiksację i wdrukowują rusofobię polskiemu społeczeństwu?

    Póki co najlepsze interesy na tym robią Niemcy, a razem z nimi po cichu amerykanie. Przykładów jest na to aż nadto, że nasze straty ekonomiczne choćby z tytułu Nord Steram, są faktycznym zyskiem Niemiec i oligarchii zachodnich państw. https://pl.wikipedia.org/wiki/Nord_Stream_AG

    Oni ponad naszymi plecami robią po cichu świetne interesy z Rosjanami odsuwając nas od Rosji dzięki napędzaniu rusofobii w Polsce. Podtrzymywanie tej fobii antyrosyjskiej w post-sanacyjnych “jaśnie pańskich” i endeckich, niby “elitach”, będących lokajami zachodnich interesów to jest główne działanie zachodnich imperialnych interesów, a można nawet postawić tezę, że są w to mocno zaangażowane zachodnie służby.

    Tym bardziej nabrałem do tej tezy przekonania po przeczytaniu dobrej książki Waldenberga o m. in. zaangażowaniu niemieckich służb w rozwalenie Jugosławii. Przypomnę tytuł: “Rozbicie Jugosławii: od separacji Słowenii do wojny kosowskiej, Warszawa 2003”.

    Po przeczytaniu tej książki i mając w pamięci fakt, że Polska nie zgodziła się na nitkę rurociągu do Europy Zachodniej, jak i na wiele wspólnych inicjatyw gospodarczych z Rosją izolując się od niej – pojawiło się u mnie zasadne pytanie! Na ile niemieckie i inne zachodnie służby są zainteresowane tym, aby odsuwać Polskę od wspólnych interesów z Rosją, tak aby poza naszymi plecami mogli te interesy robić sami już bez polskiego pośrednictwa? Podaję to wszystkim pod rozwagę! Może się mylę, a może nie i moja intuicja oraz zmysł obserwacji świata mnie nie zawodzi, nie wiem? Ale warto to przemyśleć.

    Wobec powyższego trzeba sobie zadać wprost niewygodne pytanie, ile jest w Polsce agentury zachodniej mającej za zadanie napędzanie rusofobii po to, aby odsuwać Polskę od profitów i wspólnych interesów z Rosją? Kiedyś już napisałem, że w latach 90-tych czytałem mądre analizy profesorów publikowane w prasie, gdzie wykazywano, że na neutralności moglibyśmy więcej zarobić stając się drugą “Szwajcarią” w środkowo-wschodniej Europie, jako gospodarczy bufor i pośrednik. Niestety nie zbierałem wtedy wycinków prasowych bo te tematy mnie specjalnie nie interesowały, a dziś przydałyby się. Może jakiś dziennikarz nas czytający tu, mógłby coś przypomnieć?

    Ten dokument nie jest przypadkowy i uważam, że w dużej mierze jest inspirowany przez …… – wiadomo jakie czynniki i w czyim interesie. Niemcy zyskują na tym najwięcej, więc …..?

    Cel imperializmu zachodniego? Zrobienie z Polski skansenu i uniemożliwienie rozwoju gospodarczego we współpracy z Rosją. Cel dalszy – odzyskanie ziem zachodnich przez Niemcy? Nowy rozbiór Polski? Wszystko jest możliwe.
    Nie wierzę, aby wszyscy politycy wywodzący się ze styropianu i nie tylko, byli aż tak naiwni i nie zauważali tego co można gołym okiem dostrzec analizując rozwój sytuacji gospodarczej w tej części Europy i współdziałanie zachodnich biznesów z Rosją poza naszymi plecami.

    Odpowiedz
    • 30 maja 2020 o 12:12
      Permalink

      Dlatego panie @Miecławie chciałbym kiedys poczytać tutaj artykuł n.t. Dugina. Ciekawe, co na jego temat sądzi pan redaktor Krakauer i czytelnicy. Dugin ma jakąś swoją wizję Eurazji.

      Odpowiedz
      • 30 maja 2020 o 17:10
        Permalink

        Na szybko , polecam “x-portal” i kanał YT- owy o takiej’ż nazwie, swego czasu linkowałem wywiad red.
        Bekiera z A. Duginem w trzech odsłonach.
        Tłumaczone książki:http://wydawnictwo-revolta.pl/tag-produktu/aleksandr-dugin/

        A.Dugin “Lew Gumilow prorok Euroazji” https://www.youtube.com/watch?v=giVhIjWBb_4&t=164s
        (z przed lat pięciu)

        Rozpad tandemu Putin Miedwiediew https://www.youtube.com/watch?v=giVhIjWBb_4 (Z przed lat
        prawie dziesięciu)

        Więcej.

        https://www.youtube.com/results?search_query=A.Dugin+%22Lew+Gumilow+prorok+Euroazji%22

        Odpowiedz
      • 30 maja 2020 o 20:53
        Permalink

        @Grzegorzu …
        Też chciałbym taki artykuł poczytać. Z mojej ograniczonej wiedzy na temat jego twórczości wyłania się jednak obraz zbytniego lansowania wartości chrześcijańskich, a obaj wiemy, że takowe zostały wypaczone przez katolicyzm i prawosławie także, więc na jakiej instytucji miałby się oprzeć system wartości społecznych? Moim zdaniem prowadzi to do zbyt dużego ryzyka feudalizacji społeczeństwa i zamykania intelektu wiernych. Dlatego nie jestem do końca przekonany do jego teorii.

        Bardziej odpowiada mi budowanie współpracy w Eurazji na bazie etyki niezależnej i instytucji państwa świeckiego uwzględniającego najlepsze wartości humanistyczne z dorobku oświecenia i nauki społecznej pierwotnego chrześcijaństwa. Współpraca Słowian z Chinami jest możliwa na bazie rodowej i egalitarnej kultury słowiańskiej. Gdybyśmy porównali naszą pierwotną kulturę słowiańską znaną nam ze szczątkowych zapisów starożytnych kronik, to uważam, że bliżej jest nam do Chińskiego konfucjanizmu niż do katolicyzmu, czy zachodniego indywidualizmu.
        Polacy kochają rodzinne życie, które teraz w III RP uległo patologii w porównaniu z tym jak ono wspaniale kwitło w czasach PRL-u. Niestety zachód z Kościołem w imię własnych partykularnych interesów rozwalił nam rodziny i rodzinne życie. Masa rozwodów i euro-sierot doskonale o tym świadczy. Cały kler będzie się za to smażył w piekle, nie tylko za ukrywanie pedofilii i lawendowej mafii.

        Panie Krakauer, zamawiamy z @Grzegorzem felieton na temat koncepcji Dugina.
        A @WEB. JÓZ. ma tego dopilnować. 🙂
        Pozdrawiam

        Odpowiedz
        • 30 maja 2020 o 22:00
          Permalink

          “Z mojej ograniczonej wiedzy…” Brawo! Tylko przytaknąć! 🙂 Dobranoc!

          Odpowiedz
        • 31 maja 2020 o 09:15
          Permalink

          Rzeczywiście Duginowi ten pęd religijny jako filozofowi trochę ujmuje. Nie wiem czy w przyszłości ktoś będzie go traktował z najwyższą powagą. To chyba zależy czy świat pójdzie w stronę Czech czy Polski (że tak powiem)
          A propos @WEB.JÓZ. – mnie ta forma ingerowania w komentarza bardzo odpowiadała, żałuję, że jej coraz mniej

          @Krzyk

          Dziękuję za linki

          pozdrawiam

          Odpowiedz
        • 31 maja 2020 o 09:17
          Permalink

          …..nie napisałem najważniejszego.

          Dugin opiera swoją myśl na najważniejszych i najlepszych filozofach. Pytanie tylko co w nim silniejsze.

          Odpowiedz
  • 28 maja 2020 o 19:55
    Permalink

    ПЛАН СОБЯНИНА НА ВАШУ ЖИЗНЬ https://www.youtube.com/watch?v=3ikc2KEfXtY&t=78s

    Wychodzi na to że Bolsonaro – ma jaja BO, “Prezydent stwierdził także, że w Brazylii zbyt łatwo przychodzi wprowadzanie rządów dyktatorskich. Jak stwierdził: ” Je*any burmistrz może podpisać jakiś zasrany dekret, nakazać aresztowania i zamykać ludzi w domach. (…) Wysyłam tym gnojom pierd*loną wiadomość. Chcę, aby ludzie mieli broń bo nie chcę widzieć tutaj dyktatury.” Po czym dodał :”- Nie można z tym dłużej zwlekać. (…) Chcę, żeby wszyscy byli uzbrojeni, uzbrojonych ludzi nie da się zniewolić.”
    Natomiast WWP jak słyszymy z przekazu w videoroliku – nie ma (jaj).
    Czy to pierwsza taka wpadka WWP – NIE, było mnogo, więcej niż sukcesów… intieresno, na ile % poparcia może liczyć 20, 25? To i tak dużo za dużo… megaliberalna kremlowska ekipa ‘dołuje” WWP
    w oczach Rosjan.

    Собянин: москвичам с 1 июня разрешат гулять по графику 🙂
    https://www.youtube.com/watch?v=cmu5WweGCTE

    Odpowiedz
  • 28 maja 2020 o 21:11
    Permalink

    ci ludzie, mam na mysli rządzących Polską, są skazani już na zagładę. Istnieje ścisłe partnerstwo Rosji i Chin czy jak kto woli: “sojusz’. Nie ma potęgi większej od tego, chociaż cccccccc cccc tego nie pojmują. Oczywiście ten sojusz nie będzie wieczny, szacuję jakieś ćwierćwiecze, USA wtedy już upadną i brak wspólnego wroga rozdzieli obecnych partnerów. Chyba, że będą wspólne interesy. Obecna elita polskojęzycznego kraiku to już śmieci historii tak jak sanacja.

    Odpowiedz
  • 28 maja 2020 o 22:37
    Permalink

    Bardzo trafne podsumowanie całej serii, pokazujące czarno-na-białym, na czym polega nasz problem. Niestety mamy do czynienia z rusofobicznymi karłami reakcji…

    Odpowiedz
      • 30 maja 2020 o 21:11
        Permalink

        Masz rację, z komuchami należy krótko i póki czas, najlepiej na Kołymę, stamtąd nie będzie ‘pobiegu”,
        ewentualnie na Wyspy Sołowieckie ” http://solovki-monastyr.ru/ i pomyśleć że ‘wówczas” wystarczyło by
        jedno słowo płk Berlinga TAK, a “nasi” komuniści z rozkazu STALINA – “pojechaliby tam” oczywiście pod
        specjalnym nadzorem. Listy były przygotowane… kak żal… Tym razem pełna zgoda! 🙂

        Odpowiedz
        • 30 maja 2020 o 23:44
          Permalink

          Wam prawiczkom marzy się świat na jedną nutkę co? Najlepiej faszystowską? 🙂
          Tam w Rosji robią dobrą robotę, to taki kordon sanitarny, coby zbyt dużo ludu nie zwariowało od prawackiej propagandy. Także nie bojsja, WWP ich potrzebuje, jak świeżego oddechu. 🙂

          Odpowiedz
    • 18 czerwca 2020 o 16:55
      Permalink

      Różne lewice od bezbożnych po liberalne straszą jako mają we zwyczaju: Rosją , Putinem, i ich
      ekspozyturą w terenie tzw. śmierdzącymi onucami.
      Ony swoje uczucia polityczne ulokowali w Zachodniej Bolszewii…dawno temu, jeszcze w końcówce 50′! 🙂

      BO, co to za komunizm jak (już) nie ma się wpływu na to , komu można np.”przytrzaskiwać jądra szufladą”? A i Gomułka jakiś taki odchylony prawicowo-nacjonalistycznie…ajjajjjjj! NO, i jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki z różnych takich ‘faszystowskich ” nor powyłazili (tradycyjnie) polscy ‘antysemici i faszyści” ( A to Moczar, a to Partyzanci…) co to wyssali…. taka narracja obowiązuje na Zachodzie..ale też i w Rosji 🙂
      NO, ale skoro ‘tak traktują” w jedynie słusznej polskojęzycznej (wiki)? https://pl.wikipedia.org/wiki/Pogrom_kielecki

      A ONY, no cóż z niesmakiem i obrzydzeniem wyrzucili do kosza oficerki, mundury, zdali “nagany”
      i pojechali na przebrzydły zagniwający Zachód robić tym razem jako autorytety moralne 🙂 a przy okazji siać nienawiść do Polski Ludowej.
      ‘Niektórzy” – NIESTETY zostali i to był dramat Polski Ludowej!!

      Odpowiedz
      • 18 czerwca 2020 o 19:57
        Permalink

        @krzyk58
        ‘Niektórzy” – NIESTETY zostali i to był dramat Polski Ludowej!!” – nie tylko niektórzy. Cała masa “jaśnie państwa” i endecji, także na nieszczęście została i była wspomagana przez kler, no i dziś mamy to co mamy. Prawica pobożna była prawdziwym dramatem PRL, a nie ci co wyjechali czy ci niektórzy z onych co pozostali. Gdyby nie pobożna prawica to ci niektórzy z onych co pozostali w ogóle nie byliby w stanie szkodzić Polsce Ludowej. Tych kilku “komandosów” z bożej łaski, gdyby lud był bezbożny i świadomy socjalistycznych wartości, wyśmiałby to tałatajstwo pozbawione inteligencji społecznej, a nie dał się wodzić za nos i udzielał poparcia. Do dziś się dziwię po co ich w PRL-u zamykano do więzienia, wystarczyło przecież dać wilczy bilet w jedną stronę lub wyrzucić na bruk z roboty, jak to ma miejsce dziś z osobami, które chcą związki zawodowe w firmach zakładać. No ale humanizm PRL był naprawdę godny podziwu, bo nawet na uczelniach wyższych pozwalano takim pracować.

        A ta cała słynna Luna co to jądra szufladą podobno traktowała (bo pewnie do niej pijesz), miała dobre wzorce z II RP. Ostatnio ci cytowałem panie cały wykaz. Ale zobacz jak się pięknie składa bo ostatnio nawet myśl-polska.pl przyszła mi z pomocą, aby uwiarygodnić to, co cytowałem a trudno mi było w to uwierzyć, że traktowano prądem przesłuchiwanych w II RP. Spotkało to zwolennika Hitlera niejakiego Brochwicza, tuż przed wybuchem wojny, to ten z ONR-u od Falangi Piaseckiego. Piasecki miał go podobno zdradzić, ale mniejsza o to.

        Tak Brochwicz wspomina przesłuchanie:
        „Badali mnie, puszczając przez moje ciało elektryczny prąd, albo: podważano mi na nogach paznokcie, tak iż w rezultacie moje nogi były poranione i gniły”. I dodaje: „Żądano ode mnie kategorycznie, abym wyjawił listę moich współpracowników. Kierownik obozu narodowo-radykalnego wyjawił nam wszystkie pańskie plany i nic pan na tym nie zyska, jeśli będzie się pan teraz wszystkiego wypierał”.
        Brochwicz twierdził, że Piasecki, aby go pogrążyć posługiwał się kłamstwem: „Ów łotr, który chciał być wodzem młodego pokolenia jest nikczemnym kłamcą i karierowiczem, ponieważ opowiedział »drugiemu oddziałowi« rzeczy, o których z nim nigdy nie mówiłem”.
        W chwili wybuchu wojny Brochwicz wraz z innymi oskarżonymi o szpiegostwo skierowany został do Brześcia. Trasę ponad 200 km więźniowie pokonać musieli pieszo. Mieszkańcy mijanych wiosek i miasteczek konwojowaną kolumnę obrzucali najgorszymi obelgami. Dochodziło do rękoczynów i prób linczu. Ludzie odreagowywali w ten sposób barbarzyńskie naloty niemieckiego lotnictwa, w wyniku których ginęli ich bliscy, a majątek obracany był w perzynę. Brochwicz wspominał:
        „Dowiedziawszy się, że „szpiedzy”, plują nam w twarze, wymyślaj, przeklinają, biją… Przeważnie ten sam okrzyk pod adresem konwoju: „Po co prowadzicie tych szubrawców, po co z nimi ceregiele robić, wystrzelać jak psów i koniec!”. W Brześciu Brochwicz zostaje skazany na śmierć oraz utratę praw obywatelskich i honorowych na zawsze. Wyrok nie został jednak wykonany. Wojska niemieckie uprzedziły polski pluton egzekucyjny. W nocy z 16 na 17 września 1939 roku, po heroicznej obronie twierdzy i odparciu ataku 10. dywizji pancernej liczącej blisko 80 czołgów wojska polskie dokonały odwrotu w kierunku Terespola. Brochwicz wspominał: „Wreszcie słyszymy na korytarzu odgłos wybijanych drzwi, kroki żołnierskich butów, szczek broni, kilka rewolwerowych wystrzałów. Rozbijają nasze drzwi… Niemieccy żołnierze… Żołnierze… Wolność!… Wolność!”.
        Brochwicz wkrótce trafia do niemieckiego szpitala. Przechodzi kilka operacji, które ratują jego zmasakrowane nogi przed amputacją i pod koniec roku powraca do Warszawy.
        Zemsta zza grobu
        17 listopada 1939 roku uwięzione zostało kierownictwo Ruchu Narodowo-Radykalnego z Bolesławem Piaseckim na czele. Zachowała się relacja, z której wynika, że przy aresztowaniach obecny był Brochwicz ubrany w uniform esesmana. Jest to jednak bardzo wątpliwe. Później nikt nigdy nie widział go w mundurze jakiejkolwiek niemieckiej formacji. Brochwicz nie mógł długo cieszyć się zemstą. Po interwencji córki włoskiego senatora, Luciny Frassati-Gawrońskieju Mussoliniego wszyscy narodowcy po czterech miesiącach aresztu zostali uwolnieni. Nie chcąc kusić losu przeszli do konspiracji zaprzysięgając Brochwiczowi zemstę. Sytuacja się odwróciła. Myśliwy stał się teraz zwierzyną łowną”. Źródło: http://www.mysl-polska.pl/2343

        No ale prawicowe jądra w rękach Luny to większy ból, niż ból torturowanych prądem komunistów i ich dzieci w II RP. Nie żebym usprawiedliwiał Lunę, ale wskazuję, że prawica sanacyjna rządząca II RP posługiwała się tymi samymi metodami, a może i nawet gorszymi.

        Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.