Rosja – nasz wróg umiłowany! Cz.1 – Ziemia to płaski placek oparty na grzbietach 7 krokodyli

graf. red.

Rosja – nasz wróg umiłowany! Tak można najkrócej podsumować wnioski ze „Strategii Bezpieczeństwa Narodowego Rzeczypospolitej Polskiej 2020”. Nie da się zrozumieć powodów, nawet uwzględniając naszą rusofobię – jako wykładnik spojrzenia na Wschód, dlaczego pozwalamy sobie na takie błędy, jakie zostały popełnione w tym dokumencie.

Generalnie Strategia Bezpieczeństwa Narodowego jako dokument ma zawsze dwa wymiary: pierwszy odnoszący się do zagrożeń jako takich, w tym w szczególności zagrożeń zewnętrznych i tutaj jednoznacznie, jako zagrożenie – wymowa tego dokumentu – wskazuje Federację Rosyjską. Drugi, odnoszący się do zagadnień wewnętrznych, przygotowujących odpowiedź na zagrożenia zewnętrzne. To właśnie pokazuje wartość tego dokumentu, praktycznie minimalną, bo – jego wymowa, wskazuje że głównym remedium na największe zagrożenie zewnętrzne ma być nasz największy transatlantycki „sojusznik”. To tak najdelikatniej można podsumować, może pytaniem – czy autorzy wiedzą, ile godzin jedzie się czołgiem z Brześcia do Warszawy, a ile z Nowego Jorku?

Dokument podzielono na ogólne wprowadzenie rozbite we „Wstępie”, „Środowisku Bezpieczeństwa” i „Wartościach, interesach narodowych i celach strategicznych w dziedzinie bezpieczeństwa narodowego” oraz cztery filary na jakich opiera się nasze bezpieczeństwo, czy może raczej jak ono jest definio0wane w tym dokumencie. filar I określono jako obszar „Bezpieczeństwo Państwa i Obywateli”, filar II jako „Polska w systemie bezpieczeństwa międzynarodowego”, filar III jako; „Tożsamość i dziedzictwo narodowe” oraz filar IV jako „Rozwój społeczny i gospodarczy. Ochrona środowiska”. Strukturę dokumentu można podsumować w ten sposób, że brakuje tylko odwołania do gender i LGBTQ+, bo redefiniowanie interesu narodowego poprzez kategorie historyczne i religijne w tym dokumencie już jest.

Omówienie „Wstępu” sobie w ogóle darujmy, ale dalej w „Środowisku bezpieczeństwa” jest już kilka kwiatków, o których warto coś napisać. Proszę pamiętać, że komentarz – umieszczony pod blokiem cytowanego tekstu ma charakter subiektywny i tak powinien być interpretowany.

(…) kształtuje się środowisko bezpieczeństwa, które cechuje niepewność i nieprzewidywalność, będące wynikiem m.in. braku poszanowania prawa międzynarodowego i niewypełniania zobowiązań międzynarodowych. (…)

[Źródło: „Strategia bezpieczeństwa Narodowego 2020”, https://www.bbn.gov.pl/ftp/dokumenty/Strategia_Bezpieczenstwa_Narodowego_RP_2020.pdf s.6.

– Szanowni Państwo, środowisko międzynarodowe to nie jest piaskownica i jeżeli ktoś oczekuje, że wszyscy będą grali fair lub będą się wzajemnie szanować, ze stratą dla swoich własnych interesów jest tak naiwne, że w zasadzie należałoby przestać to dalej czytać. Jednak po tak naiwnym założeniu robi się ciekawie, a zarazem to jest dowód na to, że takich dokumentów – prawnicy nawet nie powinni dotykać, albowiem to wymaga myślenia, a nie myślenia sztampowego. W geopolityce – umowy, zobowiązania, reguły – są po to, żeby je omijać, tego uczy nas praktyka. Nie można się obrażać na rzeczywistość.

Idziemy jednak dalej, do bardzo ciekawego fragmentu odnoszącego się do zdefiniowania naszego „wielkiego szatana na Wschodzie”, oto wróg nasz umiłowany w pełnym świetle – jak to dobrze, że prześwietliliśmy jego „niecne” uczynki i knowania!

Najpoważniejsze zagrożenie stanowi neoimperialna polityka władz Federacji Rosyjskiej, realizowana również przy użyciu siły militarnej. Agresja na Gruzję, nielegalna aneksja Krymu oraz działania we wschodniej Ukrainie naruszyły podstawowe zasady prawa międzynarodowego i podważyły filary systemu bezpieczeństwa europejskiego.

Federacja Rosyjska intensywnie rozbudowuje ofensywny potencjał wojskowy (w tym na zachodnim kierunku strategicznym), rozwija systemy antydostępowe m.in. w regionie Morza Bałtyckiego, w tym w obwodzie kaliningradzkim, oraz prowadzi ćwiczenia wojskowe na dużą skalę, w oparciu o scenariusze zakładające konflikt z państwami Sojuszu Północnoatlantyckiego, szybki przerzut dużych zgrupowań wojsk, a nawet użycie broni jądrowej.

Federacja Rosyjska prowadzi również działania poniżej progu wojny (o charakterze hybrydowym), niosące ryzyko wybuchu konfliktu (w tym niezamierzonego, wynikającego z gwałtownej eskalacji w rezultacie incydentu, szczególnie militarnego), a także podejmuje wszechstronne i kompleksowe działania za pomocą środków pozamilitarnych (w tym: cyberataki, dezinformacja) celem destabilizacji struktur państw i społeczeństw zachodnich oraz wywoływania podziałów wśród państw sojuszniczych. Należy przyjąć, że Federacja Rosyjska będzie kontynuowała politykę podważania obecnego ładu międzynarodowego, opartego na prawie międzynarodowym, w celu odbudowy pozycji mocarstwowej i stref wpływów.” [Źródło: j.w. s. 6].

– Spróbujmy się do tego odnieść racjonalnie, co naprawdę jest prawie niemożliwe. Najważniejsze dla zrozumienia sposobu myślenia autorów są klamry logiczne w jakie wtłoczono tą ilość tekstu. Na początku mamy założenie o neoimperialnej polityce władz Federacji Rosyjskiej, a na końcu sformułowanie – że to wszystko, co Rosja czyni, jest prowadzone w celu odbudowy pozycji mocarstwowej i stref wpływów. Niestety jest to tak płytkie, że ciężko się do tego odnieść. Równie dobrze moglibyśmy napisać np., że pomidor to wielkie i zimne zwierzę! To zdanie ma mniej więcej analogiczny sens, do cytowanego fragmentu naszej (niestety) „Strategii”.

Jeżeli chodzi o „agresję na Gruzję”, to należy pamiętać, że rosyjsko-osetyńskie działania obronne, były poprzedzone gruzińskimi działaniami napastniczymi, w tym ostrzałem artyleryjskim terenów zamieszkałych przez ludność cywilną! To tyle, jeżeli chodzi o rzekomą „agresję” na Gruzję. Jeżeli mówimy o „nielegalnej aneksji Krymu”, to dlaczego dajemy sobie prawo zupełnie lekceważyć zdanie dominującej części jego mieszkańców, którzy w niekwestionowanym referendum opowiedzieli się za zmianami, które były nieuchronne w świetle zamachu stanu w Kijowie i anarchizacji post ukraińskiej przestrzeni państwowej. Jeżeli zaś chodzi o „działania na wschodniej Ukrainie”, to nie do końca wiadomo o co chodzi, albowiem na Wschodzie post ukraińskiej przestrzeni państwowej powstały bohaterskie republiki Noworosji, gdzie społeczeństwo nie zgodziło się na zamach stanu w Kijowie i przysłanych przez nowych władców siepaczy z nacjonalistycznych batalionów odwołujących się wprost i jednoznacznie do narodowo-socjalistycznych i faszystowskich tradycji swoich przodków. To tak bardzo powierzchownie tylko, bo naprawdę ciężko to komentować – jeżeli ktoś uznaje, że ziemia jest płaskim plackiem opartym na grzbietach 7 krokodyli, to nic na to nie poradzimy.

Ten fragment świadczy o zupełnym nie zrozumieniu, tego co się na świecie dzieje od pewnego czasu i co jest stymulowane przez Stany Zjednoczone, coraz bardziej brutalnie dążące do zachowania status quo z Chinami. Dzisiaj spojrzenie na Rosję – musi być pragmatyczne i takie wyrażają wszyscy racjonalni politycy europejscy lub milczą, a sam pan Trump jest w tym zakresie wybitnym pragmatykiem. Dlaczego więc pan Prezydent Duda, pozwala sobie na taką „hecę”? Wymowa bowiem tego fragmentu „Wstępu” do naszej (niestety) „Strategii”, jest mniej więcej taka, jak byśmy postrzegali medycynę jako wymysł szatana.

Zapraszamy w najbliższych dniach na 2-gą część cyklu pt.: Myślenie życzeniowe przy użyciu słowa „oraz”? Cykl ma 8 części, to poważne zagadnienie wymagające – jeżeli nawet ogólnego, to jednak dość szczegółowego odniesienia się.

39 thoughts on “Rosja – nasz wróg umiłowany! Cz.1 – Ziemia to płaski placek oparty na grzbietach 7 krokodyli

  • 17 maja 2020 o 04:44
    Permalink

    Demonstruję w każdym zdaniu pełną zgodę z panem Krakauerem. Koniec kropka.

    …ale może dorzucę coś a propos agresji mocarstw:

    Stany Zjednoczone przez ponad 200 lat uczestniczyły lub zbombardowały 138 razy inne państwa. Może znajdę pełną listę.

    Pozdrawiam

    Odpowiedz
  • 17 maja 2020 o 07:41
    Permalink

    W kontekście doktrynalnym strategia to diagnoza i oraz prognoza działań w długim horyzoncie czasowym ( ponad 5 lat). Jeśli diagnoza nie jest analizą obiektywną, w rozumieniu braku wpływu poglądów politycznych analityka, To można całość wyrzucić do kosza. Wartość tego dokumentu stanowi wartość papieru na którym został napisany po oddaniu na przemiał.

    Odpowiedz
  • 17 maja 2020 o 09:18
    Permalink

    Przecież to są wypociny dla tumanów i frajerów, coby uwierzyli i stali się chętnie mięsem armatnim w interesie zachodniego imperializmu. Z jednej strony politycy nadmieniają, że chcieliby z Rosją mieć normalne stosunki międzynarodowe, a za chwilę jako lokaje Wujka Sama puszczają w obieg taki dokument i to jawnie. Zawsze sądziłem, że strategie bezpieczeństwa powinny być tajne, aby wróg nie mógł przewidzieć do końca naszych działań. A tu podają wszystko na tacy. Inna sprawa, że to jest nic nie warte i pisane przez ludzi na poziomie szkoły podstawowej.

    Polacy jednak swoje wiedzą i sądzę, że nie dadzą się na to nabrać, bo nawet jeżeli nie interesują się polityką, nie mają rozeznania w tej polityce, to jest rzecz świętą i najważniejsza dla Polaków – zachowanie pokoju i chęć oddolnej współpracy z Rosjanami. Wspomnę taki fakt, kiedy zdrajcy wprowadzili do Polski obce wojska, czy widzieliśmy nadmiaru szczęścia u Polaków i owacyjnego witania tych okupacyjnych kolumn? Ano było trochę ciekawskich, a potem wielkie nic. Jeździli po Polsce tymi wojskowymi kolumnami z ciężkim sprzętem specjalnie napędzając rzekome zagrożenie i zapewne sądząc, że ludzie będą się czuć z tego powodu szczęśliwi. Sam widziałem, jak większość Polaków odwracała się na widok takiej wojskowej obcej kolumny, a Polscy żołnierze w ich składzie byli witani bardzo chłodno, nijako. Smutne co zrobiono z naszym krajem.

    Jeżeli ktoś się czuje zagrożony ze strony Rosji w Polsce, to chyba tylko polityczni lokaje zachodnich interesów.
    Bierność Polaków jest chyba największym zachodnim problemem, zęby na tym połamią, a nie dadzą rady nas zmanipulować tak jak to zrobili z Ukraińcami. Nie uda się im z nas zrobić mięsa armatniego, o nie!

    No i wygląda na to, że w Polsce wreszcie rozum zawitał pod generalskie szlify:
    „Nie uważam, że przed 1989 r. wszystko było złe, a po – wszystko jest dobre”. – Gen. Broni Mirosław Różański, były dowódca generalny Rodzajów Sił Zbrojnych. Źródło: Przegląd nr 19/2020, s. 3.

    Dlaczego dopiero teraz ten były dowódca mówi coś takiego, a jak był w służbie, to milczał i nie wyszkolił honoru u własnych podległych oficerów.

    Odpowiedz
    • 17 maja 2020 o 15:16
      Permalink

      Rozum wraca późno zwykle ‘na pensji”, bywa że mija się z właścicielem głowy… 🙂

      SZANOWNY PANIE CO PAN LINKUJE ? PROSZĘ O LITOŚĆ. WEB. JÓZ.

      Odpowiedz
    • 17 maja 2020 o 17:47
      Permalink

      “No i wygląda na to, że w Polsce wreszcie rozum zawitał pod generalskie szlify” Równie dobrze możemy przyjąć że Ziemia płaska jest i ….tak dalej… 🙂

      Odpowiedz
  • 17 maja 2020 o 09:35
    Permalink

    915 zmarłych na koronawirus do 17 maja 2020 r. jest podsumowaniem słuszności “Strategii”.

    Ilość testów, ilość respiratorów, ilość lekarzy i pielęgniarek oraz ilość środków ochrony przed koronawirusem powinny być wskazaniem, co należy robić w zakresie BEZPIECZEŃSTWA narodu.

    A tu myślimy tak, jak życzy sobie nasz największy sojusznik, który może się z Rosją dogadać, tak jak robią to Niemcy i Francja.

    I co wówczas z tą “Strategią”?

    Zostanie wyrzucona do kosza, tylko ilość ofiar koronawirusa wówczas może przekroczyć 2000 – 3000 osób.

    Dlatego należy dywagacje o tak nakreślonym bezpieczeństwie Nadwiślańskiego i Banasiowego Macondo potraktować jako opowieści z “Mchu i Paproci”.

    Dochodzi akurat teraz opublikowanie raportu NIK o stanie naszych Sił Zbrojnych, równolegle z tą “Strategią …”.

    Coś ti nie gra i nie pasuje.

    A kolejni ludzie umierają w ciszy.

    Amen.

    Odpowiedz
  • 17 maja 2020 o 10:20
    Permalink

    Choć potępiam, to rozumiem cele jakie przyświecają władzom prowadzącym prowojenną propagandę.
    Jasno wyłożył to przyjaciel prezydenta Mościckiego, teoretyk i praktyk wojny Hermann Göring. Mówił te słowa jako człowiek nie zainteresowany już jakimkolwiek skutkiem politycznym, bo jako oskarżony o zbrodnie wojenne przed Trybunałem Norymberskim w 1946. roku: “Naturalnie, zwykli ludzie nie chcą wojny, … ale w końcu to przywódcy kraju określają politykę i zawsze łatwo jest pociągnąć za sobą ludzi, niezależnie, czy jest to demokracja, faszystowska dyktatura, parlament czy dyktatura komunistyczna. … Mając głos czy go nie mając, ludzie zawsze mogą być podporządkowani przywódcom. To łatwe. Jedyne, co trzeba zrobić, to powtarzać ludziom w kółko, że są atakowani, oraz potępić pacyfistów za brak patriotyzmu i narażanie kraju na niebezpieczeństwo. To działa w każdym kraju.”
    Ta prawda o prowojennej indoktrynacji znajduje liczne potwierdzenia zarówno w przekroju geograficznym jak i historycznym. Obecnie stała się jeszcze skuteczniejsza, współczesne bowiem przemiany kulturowe doprowadziły znaczną część społeczeństwa do zamykania oczu na wszystko czego nie widać i nie słychać w telewizorze. Rodzą się tu jednak dwie istotne kwestie:
    Pierwsza to pytanie o cel w jakom polskie władze państwowe widzą w III, prawdopodobnie nuklearnej, wojnie światowej. Nasze położenie geograficzne i uwikłanie polityczne predysponują nasze terytorium do roli głównej areny wymiany ciosów jądrowych. To powinno przemawiać za dążeniem do unikania tej wojny za wszelką cenę, bowiem trudno mieć nadzieję z przyszłej awantury wojennej wyjdziemy “psim swędem” podobnie jak z tych z czerwca 1812 albo kwietnia 1920.
    Druga kwestia to zamieszczenie takich założeń, w oficjalnym dokumencie stanowiącym wytyczne państwowych poczynań w zakresie obronności, wskazuje na to że władze uwierzyły we własną propagandę, że “takie widzą świata koło jakie tępymi zakreślą oczy”. Taki stan zawsze był niebezpieczny dla narodów i zrzeszających je państw.

    Odpowiedz
  • 17 maja 2020 o 11:19
    Permalink

    ocena tego dokumentu jest bardzo łatwa.Po prostu,moim zdaniem,decydenckie elity wierzą w rychły upadek Rosji.Po co nam tam jakieś dbanie o poprawne kontakty z tym krajem,jeżeli już za chwile będziemy wśród tych,dzielących rosyjski tort ? zrozumiał to prezydent Łukaszenka,rozpoczynając zaloty do zachodu.A więc to jest taka podkładka do przyszłych decyzji.Czy oni wszyscy się mylą dzieląc skórę na niedźwiedziu ? Przyszłość pokaże…

    Odpowiedz
    • 18 maja 2020 o 16:08
      Permalink

      DO leminga!!!
      Jeśli przypadkiem jesteś członkiem „wspólnoty międzynarodowej” – to znaczy, jeśli mieszkasz w Ameryce Północnej, Europie albo Australii / Nowej Zelandii – być może zauważyłeś w ostatnich latach subtelną zmianę w tym, co „wiesz” o Rosji i jej prezydencie Władimirze Putinie. Rosja, wcześniej po prostu jeden z krajów, które może chciałbyś pewnego dnia odwiedzić, zmieniła się, wraz z jej przywódcą, w źródło wszelkich problemów na świecie.
      Poczynając od „rosyjskiej agresji w Europie”, przez „aneksję Krymu i podsycanie wojny domowej na Ukrainie”, „zestrzelenie samolotów pasażerskich” i „zhakowanie amerykańskiej demokracji”, po „bombardowanie niewinnych cywilów i szpitali” (i zajączków), „stworzenie europejskiego kryzysu uchodźców”, posiadanie monopolu na „sponsorowany przez państwo doping” i „wspieranie terrorystów w Syrii” – wygląda na to, że Rosja niewiele więcej mogła zrobić, żeby kompletnie spieprzyć tę planetę.
      Oczywiście bystry czytelnik zauważył, że większość z tych zarzutów pochodzi od amerykańskich polityków, teoretyków politycznych i gazet.
      W ostatnich tygodniach ilość antyrosyjskiego jadu, wylewającego się z miejsc typu Departament Stanu USA, osiągnęła taki poziom, że można nam wszystkim wybaczyć zajęcie się jogą w oczekiwaniu na moment, kiedy będziemy musieli wykonać manewr niezbędny do pocałowania się na do widzenia w naszą zbiorową pupę pośród globalnej pożogi atomowej.
      Egzystencjalne zagrożenie „gorącą” wojną pomiędzy Rosją i USA jest raczej ideą rodem z koszmarów sennych i propagandy niż rzeczywistością. Rzeczywistość jest taka, że te „wyjątkowe” USA nie mają już żadnej opcji, w tym jądrowej, jeśli chodzi o utrudnianie wyłonienia się Rosji jako światowego mocarstwa o globalnych wpływach.
      Putin, wybrany na prezydenta w 2000 roku, popsuł Zachodowi grabieżczą wyprawę, wyrzucił albo asymilował rosyjskich oligarchów i ich zachodnich kumpli i stopniowo odzyskał kontrolę nad Rosją, jej zasobami i narodem. Ale zabezpieczenie ojczyzny było tylko pierwszym krokiem dla prezydenta o „chodzie rewolwerowca”. Putin zabrał się również za cichą, ale głęboką modernizację rosyjskiego wojska, cały czas przy tym podkreślając zainteresowanie Rosji współpracą z Zachodem i utrzymując przyjazne stosunki z zachodnimi politykami.
      Ale zachodni drapieżny, zmilitaryzowany kapitalizm wciąż wiązał swoje plany z Rosją, a w Waszyngtonie zakładano, że prędzej czy później Rosja skapituluje wobec strategii faktów dokonanych Nowego Amerykańskiego Stulecia.
      PS…
      Moskwa jest w stanie rozmieścić swoje wojska na terytorium NATO w ciągu zaledwie 48 godzin, powiedział w wywiadzie dla The Times były dowódca połączonych sił Wielkiej Brytanii Richard Barrons. Jednocześnie, jego zdaniem, w szybkiej odpowiedzi Rosji Sojuszowi przeszkodzą wewnętrzny rozłam i brak jasnego planu działania.
      Rosja w ciągu dwóch dni może wdrożyć na terytorium krajów NATO kontyngent z dziesiątkami tysięcy żołnierzy przy wsparciu lotnictwa i floty, podczas gdy Sojusz będzie na to potrzebować miesiące, uważa generał Barrons.
      Zdaniem brytyjskiego wojskowego, jeśli tak się stanie, NATO straci część terytorium, a także straci kontrolę nad przestrzenią powietrzną i wodami terytorialnymi, zanim wszyscy jego 28 członkowie dogadają się, co przedsięwziąć.

      Odpowiedz
  • 17 maja 2020 o 11:24
    Permalink

    Każdy oficjalny dokument dotyczący w pewnym stopniu stosunków zewnętrznych, ma zawsze jednego głównego adresata. Jest nim własne społeczeństwo.

    Dlaczego akurat nie zewnętrzne rządy / państwa? Bo one wiedzą dokładnie o naszych priorytetach w zakresie bezpieczeństwa, jako że będąc we wspólnych organizacjach militarnych, gdzie pełnią rolę przywódczą, sterują naszymi najważniejszymi poczynaniami w tym zakresie. Tak więc, hegemon zna dokładnie “naszą” strategię bezpieczeństwa, bez pomocy naszych oficjalnych deklaracji. Dlatego Strategia Bezpieczeństwa Narodowego RP 2020 ma przede wszystkim oddziaływać na własne społeczeństwo, no chyba że jest wielka potrzeba wiernopoddańczego przypomnienia się, że jest się wiernym lennikiem, i będzie się nim “jeszcze bardziej” po zwycięskiej potyczce wyborczej. Takie deklaracje nie robią na hegemonie żadnego wrażenia, bo on to wie, ale hołdy zawsze potrafią łechtać czyjąś próżność.

    Dlaczego zatem własne społeczeństwo? Bo trzeba je jakoś przekonać z jednej strony do ponoszenia wydatków zbrojeniowych (u hegemona) nawet w kryzysie, które nigdy się nie zwrócą, a z drugiej strony – w celu konsolidacji społeczeństwa. Po co? Nadchodzą wybory, a wokół nas zagrożenie: “wrogie i bandyckie” państwo zamierza nas zaatakować i zniszczyć, więc trzeba “zewrzeć szeregi”, wybrać właściwą osobę na lukratywny stołek, i tym samym “dać odpór wrogim knowaniom”. To zwykła manipulacja, która legitymizuje (wiernopoddańcze) działania rządzących w “czasach zarazy”.

    Słowa-wytrychy (wykształcone w czasach kształcenia dzieci i młodzieży) działają, a więc mamy: o wartościach i interesach narodowych, o bezpieczeństwie obywateli, o “gwarancjach” międzynarodowych, o tożsamości i dziedzictwie narodowym, o rozwoju wszelakim, itp. To niby jest tożsame z patriotyzmem, który wtłoczono do głów w młodości. Nie mówi się jednak nigdy, że takie pojęcia jak “naród”, “patriotyzm”, “ojczyzna” są stosunkowo młode, bo narodziły się w czasach Oświecenia, a przecież wcześniej ludzie bez tego też sobie żyli. Różnica tylko taka, że w feudalizmie był przymus organizacyjny lub finansowy, a teraz to samo trzeba robić z własnego przekonania, i najlepiej “za friko”.

    Jeśli natomiast chodzi o “agresję na Gruzję”, “nielegalną aneksję Krymu” itp., to tylko propagandowa lipa, która ma zwiększyć podatność na krzewione hasła.
    Czy w tym kontekście mówi się o “agresji na Irak”, “agresji na Libię”, i masie innych agresji?
    O aneksji Krymu trudno raczej mówić, gdyż formalnoprawnie była to secesja. Krym (w latach 50-tych przyłączony przez Chruszczowa) w ramach Ukrainy posiadał dość dużą autonomię – miał nawet lokalny rząd. To on przeprowadził najpierw referendum o odłączeniu się od Ukrainy (secesja), a później o przyłączeniu się do Rosji.
    Czy zatem mówi się, że NRD zostało przyłączone do RFN “prawem kaduka”, bo bez żadnego referendum?
    W obu przypadkach mało kto protestował, czemu zresztą trudno się dziwić. A w ogóle, prawo do samostanowienia coś w tych sytuacjach znaczy?
    W publicznych dokumentach propagandowych nie liczy się żadna rzeczywistość, czy prawo, bo przede wszystkim liczyć się ma właściwa manipulacja społeczeństwem – tak właśnie należy odczytywać to kolejne przesłanie dla tubylców.

    Odpowiedz
  • 17 maja 2020 o 11:40
    Permalink

    Trzeba tu dodać prawdopodobne wnioski praktyczne dla TUBYLCÓW z takiej strategii.

    Każda zawierucha wojenna w Europie Środkowej MOŻE spowodować użycie BRONI JĄDROWEJ i ESKALACJI jej użycia …

    Zanim wymieniający ciosy nuklearne zaprzestaną “wysyłać” sobie NAWZAJEM głowice jądrowe – na terenie Nadwiślańskiego i Banasiowego Macondo może ZANIKNĄĆ ŻYCIE.

    Zaprzestaną, wyrażą WZAJEMNE UBOLEWANIE i zaczną budować KORYTARZE KOMUNIKACYJNE przez ZESZKOLONY i napromieniowany TEREN Nadwiślańskiego Macondo, żeby Niemcy i Francja mogły prowadzić interesy z Rosją.

    To trochę potrwa, ale zwróćmy uwagę na moment opublikowania Raportu NIK (Prezes Marian Banaś) o stanie wyszkolenia Polskich Sił Zbrojnych w Kraju nad Wisłą.

    Tu nie ma przypadku.

    Pojawiają się głosy rozsądku wobec “szaleńczych wniosków” naszkicowanym w “Strategii” .

    Jedynym pocieszeniem z ewentualnych skutków ZASTOSOWANIA jak najdalej idących wniosków ze “Strategii …”, jest zanik epidemii koronawirusa na Ziemiach Nadwiślańskiego Macondo.

    Skoro ZANIKNĄĆ tu może wszelkie życie, to i koronawirus nie wystapi.

    Amen.

    Odpowiedz
  • 17 maja 2020 o 12:05
    Permalink

    Duch Trockiego (Лейба Дави́дович Бронште́йн) wiecznie żywy za wielką wodą, a i w Polinie ster
    trzymają ci sami socjalistyczni pogrobowcy sanacji i trockizmu. Czyż to nie trockiści najgłośniej gardłują za „prawami człowieka i obywatela”, uniwersalnym biczem, równie bolesnym jak nahajki „antysemityzmu”, „ksenofobii”, „nacjonalizmu”? 🙂

    To oni założyli eurokołchoz, to oni zmontowali „Solidarność”. To oni mentorsko „naprawiali” i pouczali polski KK i Prymasa Wyszyńskiego, czego wzorcowym przykładem książka Michnika (Szechter) opublikowana w Paryżu już w 1977 roku, a wiec na długo przed powstaniem „Solidarności”. 🙂
    Wszystkie książki o „Solidarności”, wydane jeszcze w „drugim” obiegu i potem legalnie, w Polsce i na zachodzie, zawsze były autorstwa trockistów. 🙂
    Paryskie czasopismo skrajnej trockistowskiej lewicy – https://ru.wikipedia.org/wiki/Les_Temps_Modernes zostało założone przez żydowskiego stalinowca Jean Paul Sartre’a, który do końca życia miał swoje konto w sowieckim banku w Paryżu. Mamy więc wspólne korzenie etniczno-ideowe. 🙂 Stąd wypływają źródła “naszej strategi” nazwanej szumnie “Bezpieczeństwem Narodowym”
    ze wskazaniem palcem na tego który “nam ” – zagraża!
    TU, niżej …Miecławie masz logiczne wytłumaczenie “owego fenomenu” o którym ciągle, zawsze i wszędzie przypominam, celem dokładnego zrozumienia o czym mówi prof. A. Dugin, “wklucz napisy” po polsku – Kim są amerykańscy neokonserwatyści https://www.youtube.com/watch?v=YknHFSAeTiI
    Rzeczony fragment jest wyjęty z większej całości, wykładu pt.
    “Marksistowsko-liberalna globalizacja” http://www.youtube.com/watch?v=JpIbJv

    https://nczas.com/2020/05/15/morawiecki-oszalal-obiecuje-wyzszy-zasilek-dla-bezrobotnych-i-oslone-solidarnosciowa/ 🤣

    Odpowiedz
    • 17 maja 2020 o 18:50
      Permalink

      @krzyk58

      Ależ to żaden fenomen, tylko czysta taktyka Anglosaskich kapitalistów i globalistów, po to aby podbić świat i zawładnąć gospodarkami innych państw. Dugin tylko częściowo ma rację i widać z jego wypowiedzi, że nadal w Rosji mają dziwny kompleks trockizmu. Inwestowanie zachodniego kapitału w idee trockizmu było wielkim oszustwem mającym na celu “rozbrojenie” ideologiczne zachodnich ruchów lewicowych, aby kapitał uchronić przed ideą rewolucji ze strony ZSRR. Gdy to się udało już nie muszą udawać trockistów tylko wrócili do swoich prawdziwych konserwatywnych idei rządzenia światem na zasadach feudalnych.

      Dugin już dawno powinien to zauważyć (może gdzieś to odkrywa, ale ja nie mam czasu na słuchanie i czytanie jego wszystkich wypowiedzi). Rosjanie muszą się wyleczyć z fobii trockistowskich bo zostaną ograni przez zachód, który teraz dla odmiany wpuści ich w konserwatyzm i religianctwo, które następnie wykorzysta przeciwko nim. Chyba nie wierzysz w to, że taki Trump czy cała ta oligarchia zachodnia wierzy w boga? Oni tylko sobie wycierają gęby bogiem, po to żeby plebs był w posłuchu, a robią zupełnie co innego. Tylko lewicowe wartości mogą zjednoczyć narody Rosji, aby przeciwstawić się zachodniej hegemonii. Oczywiście mam na myśli prawdziwe słowiańskie lewicowe wartości, a nie te liberalno-obyczajowe rodem z Krytyki Politycznej i innych ośrodków rzekomej lewicowej myśli, jako PI zachodniego kapitału.

      Nie mam czasu ci cytować, ale znam świetne analizy z lat 70-tych, jeżeli chodzi o doktrynalne uzasadnienie procesów integracyjnych w Europie Zachodniej, do czego integracja miała posłużyć. Przedstawię to w kilku punktach:
      1. Uzasadnienie ekonomiczne integracji – jako obiektywna konieczność przyśpieszenia rozwoju w konkurencji do integracyjnej roli ZSRR w bloku wschodnim.
      2. Integracja jako społeczno-ekonomiczna alternatywa dla socjalizmu.
      3. Integracja jako środek uzależnienia państw tzw. “Trzeciego Świata”, czyli jako nowa forma kolonializmu wobec rozpadu starego systemu kolonialnego, na skutek zwycięstwa komunizmu w II wojnie światowej.
      4.Uzasadnienie polityczne integracji służące powstaniu zintegrowanej Europy Zachodniej, jako “trzeciej siły” po stronie Stanów – jako środek obrony przeciwko “komunistycznemu zagrożeniu”.
      5. Integracja jako droga do zjednoczenia i odrodzenia Niemiec.
      6. Integracja jako ideologiczna i kulturowa konieczność.
      7. Integracja polityczna jako środek utwierdzenia pokoju, dobrobytu i sprawiedliwości społecznej – oczywiście jako konkurencja wobec bloku wschodniego.
      8. Integracja jako droga do społeczności ponadnarodowej – stąd idea federalizmu, co ma służyć kapitałowi ponadnarodowemu, globalizmowi, a nie jakimś tam ideom komunistycznym, tu Dugin się myli twierdząc, że jak osiągną swoje globalne cele, to następnie zaprowadzą komunizm. Nic bardziej mylnego, to będzie depopulacja i feudalizm.
      9. Integracja jako warunek zabezpieczenia demokracji i wolności – stąd rzekoma ochrona przed kapitałem i państwo socjalne, ale do czasu rozbicia struktur bloku wschodniego.
      10. Jest nawet chrześcijańskie i personalistyczne uzasadnienie federacji europejskiej – dopiszę od siebie pewne wnioski: otóż stąd JP II i nasz Kościół dał się nabrać na te ideowe bzdety zachodnie z lat 60-tych, że Europa będzie się chrystianizować i popchnął nasz naród na styropian, a następnie bezwiednie oddał w zależność neokolonialną zachodniej oligarchii, która się wycofała ze swoich ideowych obietnic. Kościół Polski jawi się tu jako największa ofiara po polskim społeczeństwie tego oszustwa tysiąclecia.

      Uważam, że tamte analizy naukowe z lat 70-tych co do istoty planów integracyjnych i czemu ostatecznie miały one służyć – były dobre, zawalili tylko komuniści (może już ich wtedy nie było), bo zamiast pić powinni byli myśleć, jak zapobiec zachodnim planom, a w zasadzie planom zachodniej oligarchii na stworzenie bloku konkurencyjnego wobec socjalizmu słowiańskiego w celu jego rozbicia i skolonizowania. Ich plany integracyjne w oparciu o klasyczną teorię konwergencji odniosły sukces, a my zostaliśmy pod okupacja ekonomiczną i ideologiczną nie mającą już nic wspólnego z trockizmem, bo ten jest już historią dawno zapomnianą.
      https://pl.wikipedia.org/wiki/Teoria_konwergencji
      To jest też klasyczny przykład, jak różne teorie naukowe mogą stać się podstawą imperializmu zachodniego służąc ich celom.
      Jednym słowem, napiszę nieskromnie, Dugina mógłbym wiele nauczyć. 🙂 Oczywiście przesadzam, ale co mi tam.
      Paka i pozdrów Dugina. 🙂

      Odpowiedz
      • 17 maja 2020 o 21:12
        Permalink

        Cha…cha..cha… To miło z twojej strony że tak pięknie potrafisz kompromitować się. 🙂

        Odpowiedz
        • 17 maja 2020 o 23:35
          Permalink

          vvvvv się. 🙂 Argumenty poproszę, cha…cha…cha. 🙂

          Odpowiedz
          • 18 maja 2020 o 17:43
            Permalink

            Nikt i nic nie pasuje do twojej układanki (wszyscy niedouczeni – kłania się Hegel) z tego co linkuję, byłbyś zachwycony gdybym ‘dął w trąby” : komunistyczne (stalinowców), lewych komunistów, bezbożnej eurolewicy (laickiej), eurokomunistów i przygłupionego lewactwa. Mnie “tam” nigdy nie było i nie będzie! 🙂

          • 18 maja 2020 o 21:42
            Permalink

            @krzyk58

            No widzisz, jak ty mało kumasz! To były analizy krytyczne, wskazujące na zagrożenia jakie płyną z ideologii integracji zachodniej Europy i do czego w efekcie może to posłużyć. Władze ZSRR i PRL przespały problem, a teraz jesteśmy wszyscy w czarnej doopie, zaś Polacy muszą zapierniczać na przysłowiowych i nie tylko zachodnich zmywakach, bo po 90 roku w okresie tzw. dostosowawczym do UE, które prawica zaimplementowała Polsce, nasz przemysł został oddany za bezcen, przejęty i zniszczony, a ludzie stracili pracę. Takie są efekty politycznej nieodpowiedzialności i oddania władzy w ręce styropianu oraz Kościoła.

            To co po 90-tym roku było zauważalne na zachodzie to wzrost prostytucji Polek z przyczyn ekonomicznych i handel ludźmi w tych celach. Nie tak dawno wpadłem na ciekawe opinie i porównania w temacie, nawet zmieniono w latach 90-tych przepisy karne tak, aby przestępcy pozostali bezkarni. Włos się na głowie jeży, co za kretyni lub zdrajcy zmienili tak prawo, aby utrudnić ściganie przestępców. Oczywiście było to w interesie zachodniego biznesu korzystającego z domów publicznych w swoich krajach. Świeży towar ze wschodu szedł jak ciepłe bułeczki. Tu powinien ci się cyganek otworzyć w kieszeni na samą myśl do czego zmuszano biedne Polki, czy Rosjanki, nie mające żadnej alternatywy i szansy na normalne życie.
            @jerzyjj powinien uzupełnić listę patologii III RP o wzrost prostytucji i handel ludźmi, to co było marginalnym problemem w PRL, stało się codziennością w III RP. Odpowiada za to Kościół i styropian, za to sku*wienie się społeczeństwa.

            Jestem zbulwersowany po tej analizie, a ty jak zwykle piep**ysz o jakiejś eurokomunie nie mającej pokrycia w politycznej rzeczywistości.

            Przeczytaj sobie “Czy Wielomski zrozumiał Marksa?” Tam jest też o twoim kolejnym guru od siedmiu boleści Karoniu.
            http://1917.net.pl/node/24144

          • 19 maja 2020 o 09:57
            Permalink

            @krzyk58

            No cóż w służbie kapitału i religii każde zakłamanie marksizmu jest na prawicowej top liście, coby robotnicy nawet nie pomyśleli o socjalizmie tylko pracowali na “jaśnie państwo”. W sumie to współczuję tym prawicowym chłopakom, bo lecą na fałszywej prawicowej świadomości. Z Marksa i marksizmu nie zrozumieli nic i powielają mity wygodne dla interesów prawicy oraz samego kapitału.

          • 19 maja 2020 o 21:26
            Permalink

            @Miecław. ’19 maja 2020 o 09:57″ A ty słuchał ( z uwagą) co mówi p. Zgierski ok. 24 min.? Czy ja będę skazany na ciągle wskazywanie palcem w stronę smaczniejszych kąsków ( i niekiepskich napitków)? 🙂

          • 20 maja 2020 o 10:06
            Permalink

            @krzyk58

            Litości ….!!!!
            Słuchaj tego pomieszania z poplątaniem nie da się wysłuchać. Ktoś mający dobrą, a nawet podstawową wiedzę o marksizmie, nie wysłucha tych bzdetów do końca, bo nie ma siły i czasu aby na to tracić. Wystarczyły mi z całości urywki i został skreślony z grona ludzi myślących obiektywnie. Jest ofiarą nowomowy prawicowej i nic na to się nie da poradzić, bo trzeba byłoby książkę polemiczną napisać. A ja aż tak społecznie nie mam zamiaru pracować, a poza tym kto mi zapłaci za użeranie się z prawicowymi fantazmatami, skoro wszystkim to pasuje, bo prawica tworzy w ten sposób rzesze bezmyślnych prekariuszy pracujących na kapitał.

            Fragment polecany wysłuchałem jeszcze raz, a więc:
            Po pierwsze – Michnik, Kuroń i spółka pseudo-komandosów korowców zdradzając idee komunistyczne, które w istocie są tradycyjne w sferze kulturowej, czyli konserwatywne, zaś w sferze społecznej opierają się na państwowej własności środków produkcji, a jedyny “kapitalizm”, jak jest tam dopuszczalny to “kapitalizm własnych rąk” – przeszli na stronę lewicy zachodniej liberalno-burżuazyjnej i utożsamianie ich z marksizmem jest wielkim nadużyciem. Marks w XIX wieku tworzył podstawy naukowego systemu gospodarczego, aby stworzyć system sprawiedliwości społecznej w sferze materialnej, która oczywiście oddziałuje na sferę duchową, ale przecież nie tworzył w tamtym czasie naukowych podstaw do funkcjonowania mniejszości seksualnych i wypaczeń społecznych z tym związanych. Przypinanie łatki neo-marksizmu czy nawet wprost marksizmu do takich kulturowych ewenementów jest nadużyciem i post-prawdą. To co się wiąże z zachodnią kulturą głupoty, obciąża nie komunizm i marksizm, a kapitalizm i burżuazyjną wolność od myślenia w kategoriach dobra społecznego, a w zasadzie jest skutkiem wypaczeń wolności i bogactwa oraz egoizmu i hedonizmu z tym ściśle związanego, nie wspominając już o zysku kapitału dążącego do zarobienia na wszystkim nawet na aberracjach seksualnych.

            Po drugie – jak się słucha takich bzdetów (od ok. 21 min.), że “Marksizm obiecuje wolność, ale darmową wolność, a kto będzie robił? Elita będzie zarządzać a masy będą pracować!” – to brakuje słów na stan umysłu tego człowieka. Marksizm nie tworzył jakiejś mitycznej biurokracji elity zarządzającej bo w każdym systemie ktoś zarządzać musi i to jest taka samym praca jak praca mas robotniczych i chłopskich, tylko nisko płatna jak to przystało na warunki systemu równości społecznej. No bo ile w PRL zarabiał dyrektor przedsiębiorstwa państwowego, dyrektor banku państwowego, sekretarz partii w stosunku do robotnika. Niewiele więcej.
            A nie sobie ten Zgierski poszuka odpowiedzi na pytanie, jak to było w prawicowym feudalizmie I RP oraz II RP. Ile kadra zarządzająca w interesie kapitału zarabiała na stanowiskach kierowniczych i biurowych więcej od mas robotniczych? No i ile obecnie kadra zarządzająca kapitałem w interesie posiadaczy kapitału, jako menedżerowie zarabiają, a ile zarabiają robotnicy? Jaka jest przebitka? No i jak się to ma do marksizmu. Nawet Trocki pisał bzdety o biurokracji komunistycznej w ZSRR, nie miał racji, bo nie rozumiał, że gospodarką w każdym systemie musi ktoś zarządzać, ktoś znający się na rzeczy, a nadmierna biurokracja może być tylko lekkim wypaczeniem, ale nie można jej zlikwidować, bo musi być jakaś obsługa tego zarządzania i nie może tego robić robotnik czy sprzątaczka w ramach akcjonariatu pracowniczego.

            Wiesz, co, mi się czasami płakać chce patrząc na fałszywą świadomość ludzi. Przecież z takim intelektem na prawicy i lewicy burżuazyjnej nie mamy szans na sprawiedliwy system społeczny.
            Wybacz nie mam czasu na polemiki z bzdetami, muszę pracować. Żeby to wszystko obalać, te fantazmaty, potrzeba naprawdę dużo czasu i praktycznie zdanie po zdaniu selekcjonować, a następnie do tego opracowywać krytykę. Polakom potrzebny jest nowy WUML, aby ich nauczyć myślenia. I tak już dużo czasu poświęciłem na czcze dyskusje z tobą i waszymi prawicową post-prawdą. Jesteście i pozostaniecie lokajami religii i kapitału. Nic wam nie pomoże, żadne zaklinanie rzeczywistości ani modlitwy bo z takim myśleniem nie jesteście w stanie stworzyć nawet takiego systemu jak PRL. Czeka was tylko feudalizm i niewola religijna.

          • 20 maja 2020 o 16:23
            Permalink

            @Miecław. “20 maja 2020 o 10:06″….przeszli na stronę lewicy zachodniej liberalno-burżuazyjnej i utożsamianie ich z marksizmem jest wielkim nadużyciem…

            Czyżby?

            Taż ta panie, szuria komunistyczno-lewicowo- trockistowsko-bolszewicka nadawała ton w NSZZ “Solidarność”. A ty masz czelność pisać o wpływach po 80/89′ prawicy, jesnegopaństwa, czy KK …. ?? 🙂 Hutzpiarz z ciebie i szutkarz, Miecławie. 🙂

            Oni (komuniści i bolszewicy- kosmopolici) jak tylko dostali kopa w duoope od Polaków, po 56′ rozpoczęli walkę z Polską Ludową,( ruchy dysydenckie) w końcówce 50 “spiknęli się” z komunistami zachodnimi (trockiści) . Ot, leży sobie w zasięgu wzroku broszura autorstwa
            Bogdana Hillebrandt’a, nb. tez żyd, pt. “Marzec 68”. A! Co ważne, rok wydania 1986! 🙂 To nie jakieś czerwone czy różowe (politagitka) goowno wydane po 89′!! Do rzeczy!
            ZSRR tym komunistom już śmierdział niczym tuczarnia świńska, a na osobie STALINA
            te smrody (komunistyczne) to najchętniej wieszali by psy…. to goowno bolszewickie
            nigdy nie zajmowało się praca społecznie użyteczną – tak jak ich mentor żyd Marks … 😄
            Czy zadowolony z treści posta? 🙂

          • 20 maja 2020 o 19:42
            Permalink

            @krzyk58, 20 maja 2020 o 16:23

            No jestem bardzo zadowolony z twojego poziomu, bo on oznacza, że prawica niczego się nie uczy i nigdy się nie nauczy.:-)
            Szkoda pióra na ciebie, tzn. obecnie klawiatury, która już mi szwankuje i dużo literówek się pojawia, bo przeca nie mam czasu poprawiać i dyskutować z tobą.

            Już kiedyś chyba ci to pisałem. Ale powtórzę jeszcze raz. Utożsamianie tych wszystkich do których taką “miłością” pałasz, tych zdrajców Polski Ludowej, korowców i innych PI z komunizmem, bolszewizmem, marksizmem jest tyle warte co utożsamianie kleru Kościoła Katolickiego z prawdziwym pierwotnym chrześcijaństwem. Jedni i drudzy nie mają nic wspólnego z bolszewikami i komunistami oraz chrześcijańską filozofią społeczną i religijną.

            Niestety waszej szurni prawicowej już nic nie pomoże, błądzicie w odmętach fałszywej świadomości zawieszeni w intelektualnym niebycie, jak grzeszne dusze w czyśćcu. 🙂
            Nie grzeszycie intelektem stąd taki problem. Nawet moje prostowanie neuronów ci nie pomaga. Poddaję się. 🙂
            Paka

  • 17 maja 2020 o 12:24
    Permalink

    Z nudów («samoizolacja» 😷) przeczytałem i porównałem dwa dokumenty – Strategię 2014 i dzisiejszą.
    Moim subiektywnym zdaniem redakcja 2014 to praca dyplomowa, natomiast redakcja 2020 – esej studenta pierwszego roku.

    Rzecz jasna, chrzan nie słodszy od rzodkiewki. Ale, ale.

    Przede wszystkim rzuca się w oczy „rozmiar” dokumentów – 54 strony vs 38.
    Zaś jeśli (znowu z nudów) trochę pracy, np. policzyć słowa (8110 vs 4693), lub ustawić te same parametry strony, to różnica będzie jeszcze większa – prawie połowa.
    Dlatego, aby dokument nie wyglądał zbyt “szczupło” w porównaniu z poprzednim, Autorzy zastosowali proste sztuczki studenckie – zwiększony odstęp między wierszami, duże wcięcia w akapitach i wodę, dużo, dużo wody.

    Wydaje się, że po ogłoszeniu Rosji głównym wrogiem nie tylko Polski, UE, ale „całej postępowej ludzkości„ już na pierwszej stronie (strona tytułowa, spis treści i wstęp nie liczą się), Autorzy uznali swoją historyczną misję za spełnioną.

    Tak naprawdę, czytając to arcydzieło, obudziłem się tylko raz, kiedy dotarłem do tego miejsca: „zbudować zdolności do prowadzenia działań w przestrzeni kosmicznej”.

    P.s.
    Nie wiem, co Ci panowie-towarzysze-obywatele mieli na myśli (jakie fantazje), zastępując słowo „ROZDZIAŁ” kreatywnym słowem” FILAR”, ale jest w tym coś od dziadka Freuda.

    Odpowiedz
    • 17 maja 2020 o 18:02
      Permalink

      Wszelkie analizy i opracowania piszą teraz na modłę zachodnią. Stamtąd przyszła moda na “filary” takie siakie i owakie. W szkoleniach po wejściu naszym do UE nastała moda na “trenerów”, zamiast wykładowca-szkoleniowiec jak kiedyś. A wszystko fikcja goni fikcję, to sztuczna kreatywność wykluczonych intelektualnie ludzi.

      Odpowiedz
      • 17 maja 2020 o 19:32
        Permalink

        Bzdura. TU nie ma żadnej fikcji jest jasno postawiony CEL. A ci rzekomo “wykluczeni intelektualnie”
        (takie sformułowania … to twoja norma na określenie ludzi mimo wszystko piekielnie inteligentnych….) jeno mają taki defekt umysłu że są skażeni komunizmem-o odcieniu kosmopolityczno-trockistowskim. 🙂

        Odpowiedz
        • 19 maja 2020 o 10:12
          Permalink

          Owszem ci którzy to wymyślili, to trenowanie, a w zasadzie jest to tresowanie ludzkich umysłów, gdzie nie ma miejsca na krytykę i wolność myślenia – są inteligentni i mają w tym cel. Ten cel to zysk biznesu i osiągnięcie imperialnych założeń. Aby to osiągnąć wykonawcy w neo-kolonii, czyli ich lokaje muszą być wytresowani i pozbawieni krytycznego myślenia. Dlatego na takich szkoleniach wszystko co zachód przedstawia jest dogmatem nad którym się nie dyskutuje.

          Ale jest też cała masa PI naśladujących bezwarunkowo to trenerstwo (tresowanie), nawet na najniższych poziomach szkolenia, np. gdzieś w biurach pracy, że przybiera to czasami komiczne formy. Stąd moja notka o wykluczonych intelektualnie naśladowcach projektowanych prozachodnich zachowań i strategii działania, nie przystających do naszych tradycji kulturowych.
          A potem czytam, np. o filarach rozwoju osobistego, filarach planowania znalezienia pracy. Ta nowomowa zeszła pod strzechy.

          Odpowiedz
      • 17 maja 2020 o 20:12
        Permalink

        Cd. “Ci wykluczeni” (intelektualnie) w przeciągu 4-5 dekad przerobili Zachód i Amerykę w g…o, bezkształtną tołpę… w Polsce po 89′ również “ci sami” (marksiści kulturowi, w młodości trockiści) ciągle nadają ton. Stąd m.in. nienawiść do Rosji, a wcześniej do ZSRR… z “naszego” bolszewickiego
        podwórka… https://tajnawiedzaextremalna.wordpress.com/2008/12/02/trockizm-w-polsce/

        Żeby zrozumieć złożoność prowadzonej przez “wykluczonych intelektualnie” wojny psychologicznej ze starą dobrą Ameryką proponuję twojej uwadze:

        Czy Kościół katolicki ma wrogów? E. Michael Jones o rebelii przeciwko Kościołowi

        https://www.youtube.com/watch?v=KrH3X5hJEGQ

        Odpowiedz
        • 19 maja 2020 o 14:19
          Permalink

          @krzyk58

          Nie było nigdy starej dobrej Ameryki, to była zawsze kraina rasizmu i okrucieństwa wobec słabszych. A wszystko z bogiem na ustach. Jak trzeba byś zaślepionym, aby nie dostrzegać korzeni zła, w których swój udział ma religia.

          Odpowiedz
  • 17 maja 2020 o 12:28
    Permalink

    Posądzanie Rosji o agresję na Gruzję lub na Ukrainę to wielkie kłamstwo propagandy Amerykańskiej i polskiego satelity. Zważywszy na nieprzerwane agresje amerykańskie w Wietnamie, Afganistanie, Iraku, Libii, Somali, Jugosławii i na Ukrainie. Ocenia się, że w wojnach tych zginęło już ponad 20 milionów ludzi. Kilkadziesiąt milionów wypędzonych i miliard w nędzy.
    Trzeba pamiętać,że Polska po II WŚ powstała tylko z poręczenia Stalina i polskiej radykalnej lewicy. Inna Pilska w obecnych granicach powstać nie mogła. Pisze o tym profesor A.Romanowski, którego znakomitą książkę polecam. https://universitas.com.pl/produkt/3957/Antykomunizm-czyli-upadek-Polski-Publicystyka-lat-1998-2019

    Odpowiedz
  • 17 maja 2020 o 12:34
    Permalink

    Moim zdaniem to jest początek ciekawego cyklu w którym autor rozwałkuję tą strategię opartą na 7 grzbietach krokodylów, będzie co czytać. Pozdrawiam wszystkich. w.

    Odpowiedz
  • 17 maja 2020 o 14:33
    Permalink

    To niesamowita książka. Wiesz tutaj, w Moderate Rebels, Max i ja często rozmawiamy o politycznej i wojskowej stronie imperializmu. Michael Hudson po prostu wyjaśnia, w łatwych do zrozumienia terminach, jak imperializm działa na poziomie ekonomicznym, w jaki sposób rząd USA i Skarb Państwa, dzięki wsparciu sił zbrojnych, zmuszają kraje na całym świecie do kupowania amerykańskich obligacji, obligacji skarbowych, i jak w zasadzie istnieje tylko system oszustwa, w którym kraje płacą za swoją amerykańską okupację wojskową poprzez zakup amerykańskich obligacji skarbowych.
    https://www.unz.com/mhudson/us-coronavirus-bailout-scam-is-6-trillion-giveaway-to-wall-street/
    ============

    Warte przeczytania……

    Co do naszego “ukochanego wroga”.

    Amerykańska doktryna, ogłaszana niedawo, okresla kraje takie jak Rosja i Chiny, jako “egzystencjalne zagrożenie”.
    Wierny wasal- Polska- jedynie powiela schemat, w pozycji na klęczkach, “robiąc laskę”….
    Skundlone elity tak mają.

    Rosja i Chiny rzeczywiście zagrażaja systemowi amerykańskiej dominacji nad światem.
    Bez kontroli kreacji z niczego pieniądza światowego, nie da się bezkarnie wyzyskiwać świata.
    Czy raczej pasożytować……

    Odpowiedz
  • 17 maja 2020 o 16:14
    Permalink

    Kiedy Napoleon uciekł z Elby, w Paryżu napisano tak w gazetach: Potwór uciekł z Wyspy.
    Kiedy Napoleon wylądował w Marsylii ; Uzurpator na brzegu Francji.
    Kiedy Napoleon stał z wojskiem pod Paryżem napisano: nasz najukochańszy cesarz Napoleon niebawem wkroczy do Paryża.
    To samo z Rosją. Różnica będzie polegać na losie Napoleona i Rosji, bo los Polski będzie ten sam. Lokajski i gazetowy.

    Odpowiedz
    • 19 maja 2020 o 09:31
      Permalink

      Czytać się tych Waszych mądrości nie da. Jeden mądrzejszy od drugiego, a jak by było trzeba to w realu byście sobie do gardeł skoczyli o to kto ma ,,rację”. Taka to ,,kultura” w komentarzach wśród Polaków. Kłócicie się o błahostki, które akurat dzisiaj nie mają żadnego znaczenia, byle by tylko coś komuś udowodnić. Pieniactwo jak widać nadal w Polsce mocno.
      Och, wy znawcy geopolityki. Od czego to wy znawcami nie jesteście. 😂😂😂😂😂

      Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.