Polityka

Rosja czyli suma wszystkich strachów NATO?

 Szczyt NATO nie dał nam żadnej odpowiedzi, na ani jedno z istniejących pytań w zakresie bezpieczeństwa na naszym kontynencie. Chyba, że kogoś zadowalają kwestie propagandowe i zastępowania rzeczywistości przez fikcję? Jeżeli tak, to rzeczywiście można uwierzyć w to, że w wojnie domowej na Ukrainie uczestniczą doborowe rosyjskie dywizje pancerne, a Rosja oczywiście nie myśli o niczym innym, jak tylko o tym, żeby schłodzić gąsienice swoich czołgów w zimnych falach Atlantyku, gdzieś na wybrzeżu Bretanii po zwycięskim pochodzie przez Europę! Trzeba tylko dodać, że Rosjanie są świetni w technologii niewidzialnej dla radarów i nawet dla oczu, ponieważ nikt nie przedstawił NIGDY żadnych wiarygodnych zdjęć potwierdzających udział rosyjskiej armii w konflikcie na Ukrainie, poza Krymem zanim ten legalnie wstąpił do Federacji Rosyjskiej.

Doszło jednak do takiej sytuacji, że obecnie chyba już wszystkie państwa NATO zaczynają dostrzegać w Rosji permanentne zagrożenie i stałego przeciwnika, w tym znaczeniu, w jakim ZSRR było wielkim przeciwnikiem Zachodu. To realne i wielkie osiągnięcie pana Baracka Obamy, bez którego przyzwolenia, czy wręcz inspiracji, tego typu relacje byłyby bardzo ograniczone. Jednak wszyscy chyba zapominają o tym, że politycy, którzy właśnie wypowiadali się na szczycie – za rok już raczej nie będą czynnymi decydentami, może poza panią Merkel, – jeżeli chodzi o najważniejsze kraje Zachodu. W Ameryce szykuje się wielka zmiana, albowiem prezydentura pana Trumpa będzie czymś na miarę poważnej cezury czasowej, będzie się mówiło o Ameryce – sprzed i po Trumpie. Trzeba także brać pod uwagę możliwość destabilizacji tego kraju, gdyby wynik był porównywalny, a o jego rozstrzygnięciu decydowano w sposób analogiczny jak o wygranej pana G. W. Busha na Florydzie. Wszystko jest możliwe, przecież nikt nie spodziewał się ani brexitu, ani dekompozycji elit politycznych Wielkiej Brytanii w wyniku referendum, stopniowo już bowiem trzeba mówić o chaosie politycznym w tym kraju, w którym może dojść do rozpadu politycznego.

Jeżeli robimy sobie z Rosji wroga, trzeba zapytać, – dlaczego? Jak również trzeba zapytać, – kto na tym zyskuje? Odpowiedź na pierwsze pytanie jest niezwykle trudna, albo niezwykle prosta, wszystko zależy od tego, jaką diagnozę sytuacje przyjmiemy. Jeżeli popatrzymy na relacje w ramach dogmatów zimnowojennego układu bipolarnego, to rzeczywiście można uwierzyć, że Rosja będąca naszym konkurentem, jest naszym realnym wrogiem i ma wrogie zamiary wobec Europy. Jeżeli zaś popatrzymy na to, co się dzieje zgodnie z zasadami wyznaczanymi przez globalizację, to już nie jest tak łatwo, co więcej nie ma możliwości udzielenia łatwej odpowiedzi na pytanie dlaczego, bo trzeba zapytać o rolę Ameryki w kreowaniu tej potencjalnej strefy konfrontacji? Tutaj przechodzimy do odpowiedzi na drugie pytanie – jedynym krajem, który jest w stanie zbudować swoje korzyści na konflikcie pomiędzy Rosją a Unią Europejską, są Stany Zjednoczone, albowiem osłabiona Europa nie będzie w stanie promować Euro, jako atrakcyjnej alternatywy dla bezwartościowego Dolara. Rosja pozbawiona korzyści ze współpracy z Europą, będzie – już jest – zmuszona szukać innych rynków zbytu dla swojej nadprodukcji energii i innych dóbr. Jest to nowy stan nieustalony, który przez jakiś okres będzie trwał. Natomiast korzyści amerykańskie są trwałe i jednoznaczne, słaba i podzielona Europa zgodzi się na wszystko, nawet na takie kwestie jak TTIP, żeby tylko Wielki Brat, nie zostawił nas samych w obliczu przekazów na temat wielkiego niedźwiedzia rzekomo wychodzącego z Tajgi.

Oczywiście hipoteza twierdząca, że USA używają Rosji, jako straszaka wobec Europy, chcąc zrobić z niej klienta wydaje się bez sensu, jednak czy wojna domowa w Syrii lub wojna domowa na Ukrainie – mają jakikolwiek sens? Jednak się dzieją! Wobec poszczególnych krajów, wybierane są narzędzia określonego rodzaju. W Tunezji wystarczyły informacje o samobójstwie handlarza owoców ze względu na prześladowanie ze strony władz, żeby kraj stanął na progu rewolucji. W Libii w ogóle było banalnie, wykorzystano klanowość społeczeństwa i zabito przywódcę. W Egipcie niewiele brakowało, a doszłoby do chaosu. Ktoś protestującym w miastach Syrii i na Majdanie w Kijowie dał broń, żeby mogli strzelać do sił porządkowych. W międzyczasie wszystko stale przekazując do wiadomości całego świata za pomocą sterowanych mediów społecznościowych. Czy to były przypadki? Może w Hong Kongu się nie udało z wypromowaniem parasolek, jako symbolu buntu społecznego, jednak tam działa zupełnie inny system, Chiny są super potęgą i trzeba mieć tego świadomość. Nie da się łatwo obalić ich systemu, na pewno nie za pomocą mediów społecznościowych (Ktoś o tym pamięta? Media dbają o naszą pamięć i niepamięć).

Hipoteza twierdząca, że USA używają Rosji, jako straszaka wobec Europy, jest tak samo prawdopodobna jak to, że doprowadzono do manipulacji na rynku ropy, pomimo trwającej strasznej wojny na połowie Bliskiego Wschodu. Wcześniej do wahania kursu starczyła informacja, że ktoś kogoś obrzucił kamieniami w Strefie Gazy. Dzisiaj pomimo wojny i abstrakcyjnego już prawie chaosu – ropa jest tania. Widać więc, że wszystko jest możliwe, a na każdego jest jakiś sposób, adekwatny do jego potencjału i specyfiki. No zgadnijmy, kto jest tym sprytnym ktosiem? Kto potrzebuje straszyć Rosją? Kto potrzebuje wroga? Kto rozgrywając ludzkie emocje poprzez środki masowego przekazu chce zachować swoją dominującą pozycję nad światem? Odpowiedzi w dużej części udzielił nam pan Snowden…

Rosja będzie bardzo wygodnym wrogiem dla Zachodu, to niestety jej tradycyjna rola. Nie ma znaczenia, że kilka lat temu sam pan Władimir Putin proponował wspólną przestrzeń dobrobytu i bezpieczeństwa od Lizbony do Władywostoku! W odpowiedzi podpalono Gruzję, potem Ukrainę, co nas czeka jutro?

15 komentarzy

  1. WALDEMAR SPOD CZESKIEJ GRANICY

    Zachód jest jak dziecko we mgle, szuka wroga na zewnątrz podczas gdy do wewnątrz sprowadził i osadził sobie raka.

  2. Mają problemy wewnątrz – to uciekają z szukaniem ZEWNĘTRZNEGO WROGA.

    Problemy z poziomem demokracji są nieważne.

  3. Jakoś nie potrafię uwierzyć aby, inteligentni w końcu ludzie, przywódcy państw europejskich uwierzyli amerykańskiej i własnej propagandzie aby stanąć murem w obronie przed Rosją. Propagowana teza rosyjskiego zagrożenia wojennego dobra jest dla milionów ogłupionych Europejczyków (i Amerykanów), którzy całość swojej wiedzy o świecie czerpią z telewizji i oficjalnych przekazów mediów elektronicznych. Zapewne nie chodzi tu o jeden tylko czynnik. Jest ich bowiem więcej o różnej sile oddziaływania w poszczególnych krajach. Będą to więc ambicje terytorialne udziału w podziale łupów w przypadku podboju bezkresnych rosyjskich przestrzeni. Drugim jest strach zachodnioeuropejskich polityków przed indywidualnymi czynnikami nacisku, jakimi dysponują wobec nich władze USA. trzecim jest strach przed przyszłością. Bowiem w globalistycznym świecie strefy “Pax Americana” coraz bardziej widoczne są tendencje do feudalizacji czy wręcz servitualizacji stosunków społecznych. Rosja ma jednak w tym zakresie szczególne doświadczenia rewolucyjne po których wciąż żywe są i na wiele pokoleń pozostaną idee marksistowskie. To one będą moderowały rosyjski ustrój i stosunki społeczne. Jest więc wysoce prawdopodobne że, wraz z chińskim konfucjanizmem, może stać się dla Pax Americana tym czym Związek Radziecki był dla państw zachodniej Europy. A więc czynnikiem zmuszającym do budowy czegoś co w drugiej połowie XX wieku nazwalibyśmy “socjalnym państwem kapitalistycznym” czy wręcz “państwem socjalistycznej gospodarki rynkowej”. I to właśnie jest sumą wszystkich strachów przed rosyjskim niedźwiedziem.

    • Sz.Pan @Pozorovatel. Doskonały komentarz z którym się w całej rozciągłości zgadzam. Uwypukliłbym tylko, cytuję: ‘Będą to więc ambicje terytorialne udziału w podziale łupów w przypadku podboju bezkresnych rosyjskich przestrzeni.’ z uwagi na jedna z podstawowych cech kapitalizmu jaką jest “pazerność”.Pozdrawiam Rysa

  4. 9 tysięcy cywilnych ofiar w Donbasie banderowskich karateli,tylko dlatego że nie chcą żyć w państwie skazanym na tragedię!Historycznie Krym był i będzie rosyjskim.Trzeba być ślepym i głupim żeby tego nie widzieć jak i nie widzą zagrożeń wynikających z agresywnej polityki USA,zapomnieli o fali islamskich terrorystów.Szczucie Rosji pod pozorem zagrożeń prowadzi do wojny,a Ameryka daleko!

    • Krym jest dla tzw. Zachodu wyjątkowo niewygodnym tematem. wszyscy wiedzą że pozostanie rosyjski ale nikt nie chce tego publicznie powiedzieć

  5. Pozorovatel,to był spektakl odchodzącego aktora Obamy,dla którego 5 policjantów z Dallas byli ważniejsi niż mit o Rosyjskim zagrożeniu i niedawna próba popisowskich matolkow utworzenia frontu z Rosją! A w sumie podpisuje się pod Twoim komentarzem!

  6. 11 LIPCA ZAPALMY W OKNACH === SWIECE === ŻEBY ODDAĆ HOŁD BESTIALSKO POMORDOAWNYM POLAKOM PRZEZ UPA !!!

  7. Emeryt z Toporu

    Jedno jest pewne to NATO boi się Rosji a nie Rosja NATO

  8. Jerzyji,ja z Mykołą i innymi zapalimy znicz w Tychach na Cmentarzu Wartogłowiec przy obelisku ofiar Wołynia. O.P łączy ludzi dla których Pamięć to cześć świadomego życia a nie politycznych manipulacji! Pozdro.

  9. Michał z Izraela

    Jeśli w pamiętnym 1939r. wystarczyło Polsce moralne poparcie Anglji i Francji, które wyrażało sIę w wypowiedzeniu wojny Hitlerowi 3.9.1939r, to dlaczego nie można tego powtórzyć w 2016r?
    Jeśli wtedy się udało, to warto spróbować jeszcze raz. Jestem przekonany że się uda. Przecież można dalej winić fgggggg jak w latach przedwojennych, nawet jeśli nie ma gggggg w Polsce.

    • Michał z Izraela

      Nienawidzę cenzurę, szczególnie tą co wykreśla fakty historyczne.

      PRETENSJE DO OPERATORA NAJWIĘKSZEJ WYSZUKIWARKI, KTÓRY TEN KONTEKST JAKI PAN PRZEDSTAWIŁ TRAKTUJE JAKO ANTYSEMICKI, A TO OBNIŻA RATING STRONY, CO PRZEKŁADA SIĘ NA WYNIKI WYSZUKIWAŃ. PROSZĘ O ZROZUMIENIE I UŻYWANIE CHOCIAŻ DUŻEJ LITERY NASTĘPNYM RAZEM. WEB. JÓZ.

  10. 50-parolatek

    Do tematu warto zaznajomić się również z poniższym
    http://www.voltairenet.org/article192833.html

  11. Do tematu i także myślę że warto – tłumaczenie z The
    Sakera

    http://zygmuntbialas.blog.pl/2016/07/14/po-szczycie-nato-w-warszawie-14-07-2016/

    Ps.”Poszczycie” jak spęd antyrosyjski w W-wie celnie ujęła komentatorka.

    http://thesaker.is/the-xxvith-nato-party-conference-in-warsaw-a-commentary/

    http://thesaker.ru/

    Tamże,czyli u “zygmuntabialasa” interesujący wywiad dla RTS Srbija udzielony przez szejka
    Imrana Hoseini dotyczący możliwego zbliżenia
    muzułmańsko – chrześcijańskiego(prawosławnego) i nie tylko…

Dodaj komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany.