Rola wykształcenia klasycznego – o potrzebie nauczania łaciny i greki

Gimnazjon i Lykeion przez wieki stanowiły kanon w nauczaniu młodych ludzi. Ideał wychowania starożytnych greków to człowiek moralnie piękny, wszechstronnie wykształcony, cnotliwy i fizycznie sprawny, człowiek świadomy swojego człowieczeństwa. Bez wątpienia antyczne wzorce stały się podstawą ukształtowania sposobu myślenia uznawanego za zachodni, dla którego wolność i jej wyrażenie w postaci demokracji stały się dobrami najwyższymi – specjalnego znaczenia, za które warto nawet oddać życie. Dla zainteresowanych wzorcami klasycznego wychowania należy polecić stronę internetową www.edukacja-klasyczna.pl pana Dariusza Zalewskiego.

Przez wieki uczniowie szkół średnich w Polsce cierpieli katusze ucząc się deklinacji, czytając a nawet recytując Iliadę w oryginale! Jeszcze przed wojną w polskich gimnazjach klasycznych uczono łaciny w wymiarze kilku godzin tygodniowo, greka także była powszechna. Warto przypomnieć, że Jan Paweł II doskonale znał zarówno grekę jak i łacinę, nie były to języki obce dla niezapomnianego pokolenia „Kolumbów”, byli to ludzie z innej „gliny” mający zasady, wartości, gotowi o nie walczyć i za nie zginąć, – co spotkało wielu.

Pokolenia Polaków mogły czytać dzieła np. Homera, Eurypidesa i św. Augustyna w oryginale! A wiadomo, że nic nie zastąpi oryginału, nawet najlepsze tłumaczenie! Ludzie wolni czytali dzieła o wolności, zdobywali wiedzę, – której się nie dało w żaden sposób zafałszować – czerpiąc z najlepszych wzorców, jakie kiedykolwiek stworzył człowiek. Ponieważ ten model wykształcenia był wspólny w wielu krajach Europy przez wieki europejczycy – mieli za podstawę wspólny kanon wychowania klasycznego, – co w istocie czyniło ich europejczykami! Dzięki rozumieniu wspólnego dorobku kultury – narody europejskie – bazowały na wspólnocie prawdy, dobra i piękna – nie było zrozumienia dla kłamstwa, głupoty i zła. Kultura decydowała o tym czy się jest europejczykiem – a nie etniczność, było to bardzo wiele, to stworzyło Europę, – którą dzisiaj znamy i do której ideału dążymy.

Król Polski – jeden z ostatnich wielkich obrońców potęgi i chwały Rzeczpospolitej Stefan Batory – miał powiedzieć do ucznia szkoły w Zamościu: „disce puer latine, ego te faciam mości panie” – „ucz się, chłopcze, łaciny, a zrobię cię mości panem”. Zawiera się w tym prawda aktualna do dzisiaj – albowiem o ile języki nowożytne uczą możliwości komunikowania się – o tyle języki antyczne uczą myślenia, dają niespotykaną szansę na poszerzenie swojego kodu kulturowego – o dorobek kultury i sztuki antycznej, co czyni nas ludźmi bardziej wartościowymi i pełniej rozumiejącymi rzeczywistość.

Obecnie szkoły średnie propagujące klasyczne wychowanie – to rzadkość, wąska wysublimowana elita w największych miastach – gdzie uczęszczają dzieci najbardziej świadomych rodziców, najczęściej tworzących lokalną elitę. Świadczy to o tym, że wychowanie klasyczne nadal jest w cenie, ale dostępne jest tylko dla wąskiej grupy szczęśliwców, – których rodzice zdają sobie sprawę z wagi takiego modelu nauczania i tego, co dzięki temu mogą dać własnym dzieciom.

Trudno jest postulować, żeby greka i łacina były przedmiotami maturalnymi, które dziecko musi zdać żeby otrzymać świadectwo dojrzałości. Prawdopodobnie takiej kontrrewolucji nie wytrzymałby nasz system edukacji.

Decyzją Ministerstwa Edukacji Narodowej od 2015 roku łacina ma zniknąć, jako przedmiot uprawniający do zdania matury, ponieważ wybiera ją mało osób – około 200 rocznie i rzekomo nie opłaca się utrzymywać całego aparatu przygotowującego maszynę egzaminacyjną. Tymczasem „Rada Polskiej Akademii Umiejętności na posiedzeniu w dniu 24.05.2011 zdecydowanie poparła starania Katedry Filologii Klasycznej Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu o wprowadzenie do gimnazjów i liceów polskich nauki języka łacińskiego przynajmniej w zakresie, w jakim naucza się go dziś w Europie Zachodniej” Dokładny opis problemu przygotowany przez specjalistów z Katedry Filologii Klasycznej Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu można znaleźć [tutaj]. Na Facebooku powstała strona „Polska w Europie – łacina w szkole” – jest to akcja Fundacji „Traditio Europae”, której celem jest „zwrócenie uwagi na wartość nauczania języka łacińskiego w polskich szkołach.” Warto poświęcić odrobinę uwagi tej akcji.

Reasumując, łacina i greka – szerzej – wychowanie klasyczne to pewna wartość, od wieków obecna w naszej kulturze i kształtująca naszą rzeczywistość. Odejście od tego bogactwa jest najdelikatniej mówiąc ekstremalną głupotą, decywilizacją, szkodnictwem ponad wszelkie szkodnictwo! Skalę błędu, jakim może być odejście od łaciny i greki można porównać tylko i wyłącznie z postulatem dechrystianizacji kraju! Zróbmy coś w obronie wychowania klasycznego, niech nie będzie dobrem rzadkim dostępnym tylko dla wąskiej elity! Wszyscy mają teoretycznie prawo do wykształcenia!

5 myśli na temat “Rola wykształcenia klasycznego – o potrzebie nauczania łaciny i greki

  • 9 lutego 2012 o 08:28
    Permalink

    rozumiem, że autor jest człowiekiem renesansu – ale to się tak nie da w pokoleniu Ipod-srajpod !!!

    Odpowiedz
  • 14 lutego 2012 o 22:22
    Permalink

    Przykład z Batorym raczej nie na miejscu. Mógł namawiać do posługiwania się łaciną, ponieważ polskiego nie znał. Nawet z żoną, Anną Jagiellonką, rozmawiał przy pomocy tłumacza.

    Odpowiedz
  • 17 lutego 2012 o 20:32
    Permalink

    logika, matematyka, filozofia – tak,
    łacina, greka – przesada

    Czytałem jako nastolatek Żywoty Wielkich Filozofów Diogenesa Laertiosa w polskim tłumaczeniu i bylem zafascynowany, myślę ze niewiele traciłem w porównaniu z czytaniem oryginału; jak sobie przypomnę lekcje jez. obcych w szkołach – 90% to strata czasu i niepotrzebny stres; z greka i łaciną byłoby to samo;

    Tak wiec greka w szkole żeby zacząć /uczyć myśleć – pomysł totalnie chybiony.

    http://www.tokfm.pl/blogi/politikomiks

    Odpowiedz
  • 7 maja 2012 o 12:51
    Permalink

    tak to prawda, kto nie zna łaciny niech żałuje!

    Odpowiedz
  • 12 lipca 2015 o 16:21
    Permalink

    Ja do dzisiaj żałuję – miałem łacinę na filologii i na prawie, ale na poziomie dosyć elementarnym i bez entuzjazmu, dlatego teraz odświeżam podstawy i rozwijam znajomość łaciny. Potem przyjdzie czas na grekę. To część naszego dziedzictwa i praktyczne narzędzie do nauki języków romańskich.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.