Społeczeństwo

Rodacy nic się nie stało…

 Rodacy nic się nie stało, koalicja dalej istnieje – pomimo złośliwostek wielu wyzłośliwiających się. Armia w Afganistanie, wojskowi będą osobiście pozywać tych z internautów, którzy popisali głupoty w Internecie. Autostrad na Euro 2012 nie będzie, kolei nie będzie, w ogóle mało, co będzie – poza demonstracjami, które już są zapowiedziane. Ale wyborów wcześniejszych nie będzie, kto się ich spodziewa ten frajer.

Kościół rozlicza się ze swoją mroczną stroną, policja myli się po wielokroć chodząc po blokach w poszukiwaniu przestępców – każdy może stać się przypadkowa ofiarą jej słusznej przemocy. Minister Sikorski koresponduje z niemieckimi hotelarzami. Już chyba wszyscy obecni 30 latkowie wiedzą, że ich emerytury będą powodem do żartów, albowiem nie będą przekraczały przeciętnie 30% ostatniej pensji. A kobiety garną się do wszystkich zawodów i są coraz lepsze, nie zniechęca ich nawet to, że maksymalna wielkość zwrotu podatku na jedno dziecko to około 91 zł miesięcznie, czyli jakieś 1100 zł rocznie. Ktoś sprzedał „Złote Szałasy”… Rano na mainstreamowej stacji jest klub porad ogrodowych dla niemających, co ze sobą zrobić zamożnych warszawianek…

Prawda jak pięknie rozmywa się zagadnienie naprawdę istotne w papce medialnej ostatnich dni? Przy czym pominięto w powyższej kulejącej prezentacji zagadnienia z polityki międzynarodowej, lub szerzej wydarzeń międzynarodowych w rodzaju wyłowienia białego wieloryba lub człowieka gdzieś i przez kogoś i nie wiadomo, dlaczego Polacy mają na tym koncentrować swoją uwagę.

Niestety nic się nie stało, naprawdę nie ma to wszystko żadnego znaczenia względem dwóch spraw zasadniczych, które się ukrywają pośród kulejących komunikatów. Coraz więcej Polaków ma świadomość niewydolności państwa i przyszłych problemów z wypłata emerytur, ale mało kto może to sobie wyobrazić, ponieważ z wypłacaniem emerytur, poza okresem bezpośrednio po wojnie nigdy nie było w naszym kraju problemu. Do wielkiej wygody przyzwyczaił nasz socjalizm Polskiej Rzeczpospolitej Ludowej! Starannie kultywowany przez III RP. Polacy nie potrafią sobie wyobrazić, że nagle nie otrzymują świadczeń, albo świadczenia te będą skandalicznie niskie względem kosztów utrzymania. Jest to wizja niemieszcząca się w skali percepcji. Może przecież państwo coś zrobi? Może gaz łupkowy, – którego ma być mniej? Co ciekawe politycy powoli zaczynają mówić narodowi prawdę, jednakże jeszcze nic nie słychać o straconym pokoleniu urodzonym w okolicach stanu wojennego tak +/- kilka lat. Pokoleniu, które płaci straszne frycowe za prawo i komfort życia w III RP, nie musi walczyć w kanałach o honor…, ale nie stać go na posiadanie i wychowanie dzieci – niedostępne dla większości kredyty mieszkaniowe są najskuteczniejszym sposobem na powstrzymanie prokreacji w historii świata. No, ale przecież nic się nie stało, bo to pokolenie ich ojców – zwycięzcy z pokolenia 50+ sprywatyzowali prawie wszystkie banki, tworząc z Polski jeden z najbardziej efektywnych folwarków dla kapitalistycznych pijawek, w którym bardzo trudno jest żyć.

Rodacy zaprawdę powiadam wam, nic się nie stało. To nic, że nie macie na kolejną ratę kredytu, to nic, że nie macie czym nakarmić swojego dziecka, lub swojego pieska. To naprawdę nic nie szkodzi, że nie macie przeciętnie żadnych szans na solidne leczenie w przypadku zaatakowania waszego organizmu przez jedną z groźnych chorób cywilizacyjnych, to nic, że nie stać was już na zatankowanie baku własnego samochodu, i niech was nie boli także to, że w sklepie od zawsze szukacie produktów na przecenie, tańszych marek.

Po prostu nic się nie stało, wasze cierpienia nie mają znaczenia, nikt was nie wysłucha – nie macie się, komu poskarżyć. Macie płacić podatki, przestrzegać często nonsensownego prawa i do tego wszystkiego być pokornym wobec swoich właścicieli – posiadaczy kapitału, sterujących waszym życiem. Naprawdę rodacy nic się nie stało, – że się wam życie nie udało. Pamiętaj człowieku, że jesteś jedną pojedynczą jednostką i sam względem stworzonego w tym kraju niewolniczego i trzymającego za „ryj” systemu nie znaczysz nic. Nie wygrasz z potęgą aparatu represji, przewagą instytucji, zmowa prawników, bezdusznością urzędników i głupotą współmałżonka/ki.

I nikogo twój marny byt nie interesuje, albowiem jesteś tylko kamyczkiem podlegającym prawom działania w kapitalistycznym systemie stworzonym przez liberałów, którzy lepiej niż Ty wiedzą jak ułożyć ci życie z samych ekonomicznych i prawnych zakazów – w taki sposób, że stale będziesz odmawiał sobie wszystkiego, i lękał się cokolwiek głośniej powiedzieć, – jeżeli masz już rodzinę i dzieci – w strachu przed utratą źródła utrzymania.

Teraz czekają was igrzyska, o potomkowie dumnych sarmatów, którzy byli potężnym i dumnym narodem! Oczywiście nie myślcie, że wejdziecie na zbudowane z waszych podatków stadiony, a i owszem, te będziecie mogli odpłatnie zwiedzać. Czeka was jedynie przywilej kupienia sobie kilkunastu piw i oddania się przyjemności gimnastykowania palców i darcia gardeł przez własnym telewizorem. Zgodnie z przewidywaniami władzy będzie to dla was przeciętnie taka przyjemność, że powinniście w tym czasie łyknąć kilka kolejnych pseudo reform adresowanych w utopienie we łzach waszej beznadziejnej przyszłości… oczywiście dla dobra nas wszystkich.

Rodacy nic się nie stało…

3 komentarze

  1. Struś jest śliczny 🙂 i można dodać za klasykiem – żeby nie było niczego !

  2. Kononowicz jest wielki! Żeby nic nie było …
    A artykuł porażający. Sama w nim prawda.
    A prawda ma przecież nas wyzwolić.

Dodaj komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany.