Rewolucja kadrowo-płacowa trwa. Kto zyska a kto straci?

fot. red.

2019 rok obfitował w wiele zmian w zakresie przepisów kadrowo płacowych. Dla pracodawców największym problemem było narzucone przez ustawodawcę tempo ich wprowadzania. Przedsiębiorstwa miały ograniczony czas, aby dostosować się do nowo ustanowionych regulacji, co punktowo zwiększało obciążenie wewnętrznych działów kadr. Na 2020 rok nie ma jeszcze oficjalnie potwierdzonych zmian, ale media już o nich spekulują, m.in. o pełnym ozusowaniu wszystkich umów zleceń czy wcześniejszej emeryturze, po 35 latach pracy.

Najważniejsze zmiany w 2019

Istotną zmianą była ulga dla młodych podatników, czyli zwolnienie z podatku dochodowego osób do 26. roku życia. Przekłada się to wprost na wyższe zarobki młodych ludzi, nie zwiększając obciążeń przedsiębiorstw. W połączeniu z powstawaniem coraz większej liczby miejsc pracy oferujących elastyczny czas i formy zatrudnienia, daje to szansę na mobilizację najmłodszych pracowników, którzy, na tle Europy, są jednymi z najmniej aktywnych zawodowo. Przy sporym deficycie pracowników na rynku pracy, ta zmiana może okazać się korzystnym dla wszystkich rozwiązaniem.

– Z naszych obserwacji wynika, że w ostatnich miesiącach młodzi faktycznie są pozytywniej nastawieni i zmobilizowani do podjęcia aktywności zawodowej, szczególnie studenci, u których kwota brutto równa jest netto. Coraz więcej z nich korzysta z elastycznych form zatrudnienia: pracy tymczasowej, umów zleceń, które ułatwiają połączenie nauki z pracą i wolnym czasem, a także pozwalają na zweryfikowanie atrakcyjności danego stanowiska czy firmy – mówi Anna Jurkiewicz, Regionalny Kierownik ds. Outsourcingu z agencji doradztwa personalnego LeasingTeam Professional.

Korzystnymi zmianami dla pracowników, nie obciążającymi pracodawców, było obniżenie stawki podatku dochodowego dla I progu dochodów (do 85 528 zł rocznie) z 18% na 17% oraz podwyższenie kosztów uzyskania przychodu do 250 zł/mies. (wcześniej 111,25 zł) i do 300 zł/mies. dla dojeżdżających (wcześniej 139,06 zł). Obie zmiany w efekcie zwiększyły kwoty wypłat pracowniczych. Jedynym aspektem kładącym cień na nowelizację ustawy było tempo jej wprowadzenia. Pracodawcy mieli bardzo mało czasu na wdrożenie zmian, czyli np. aktualizację lub zakup nowego oprogramowania kadrowo-płacowego.

Kolejna zmiana to wprowadzenie Pracowniczych Planów Kapitałowych (PPK), czyli systemowego gromadzenia oszczędności dla pracowników. Na zakłady pracy ustawodawca nałożył obowiązek podpisania umowy o prowadzenie PPK a co za tym idzie, przekazywania wpłat do instytucji finansowej mającej zabezpieczać środki emerytalne dla pracujących obywateli. Udział w PPK wiąże się z dodatkowym kosztem dla pracodawcy oraz niższą wypłatą netto dla pracownika. Pierwszy zobowiązany jest do wpłat do PPK min. 1,5% wynagrodzenia pracownika, drugi – min. 2% swojej pensji).

– Z PPK wiąże się duża ilość dodatkowych obowiązków płacowo-administracyjnych. Obserwujemy, że nawet duże firmy mają z tym często kłopot, a w 2020 roku ten sam obowiązek będą miały średnie firmy, w których działy kadrowo-płacowe nie są często tak liczne jak w firmach dużych – komentuje Monika Rutowska, kierownik sekcji Działu Kadr i Płac w LeasingTeam.
Wśród nowych regulacji warto wspomnieć też o ochronie wierzytelności wynagrodzenia. Zmiana ta dotyczy zleceniobiorców. Jeśli wynagrodzenie za czynności zlecone stanowi jedyne źródło ich dochodów i ma charakter cykliczny, zleceniodawca musi zastosować ograniczenie kwoty wolnej od potrąceń, co oznacza niższy zysk pracownika.

W 2019 wprowadzono także kilka innych zmian, mających jednak znacznie mniejszy wpływ na rynek pracy. Pracodawca został upoważniony do żądania od pracownika wskazania numeru konta bankowego do wypłaty wynagrodzenia, choć na wniosek pracownika może on także otrzymywać wynagrodzenie w gotówce. Dla umów zawartych od 01.01.2019 ustanowiono konieczność 10-letniego czasu przechowywania dokumentacji kadrowo-płacowej. Wprowadzono zmiany w prowadzeniu akt osobowych (część A, B,C i D). Telepraca stała się teoretycznie możliwa dla każdego pracownika – niezależnie od zapisów w regulaminach przedsiębiorstw, każdy może złożyć wniosek o pracę zdalną, jednak pracodawca nie ma obowiązku wyrażenia zgody, ani zmiany zasad organizacji pracy. W zakresie BHP – szkolenie okresowe dla pracownika administracyjno-biurowego nie jest wymagane, jeżeli rodzaj przeważającej działalności pracodawcy znajduje się w nie wyższej niż III kategorii ryzyka, chyba że z oceny ryzyka zawodowego wynika, że jest to konieczne.

Prognozy kadrowo-płacowe na 2020 rok

Nie sposób precyzyjnie przewidzieć co przyniesie rok 2020, jednak rząd polski już zapowiada nowelizację wybranych punktów Kodeksu Pracy, np. w zakresie czasu pracy czy typu umów. Do 2022 roku polskie prawo pracy musi też dostosować się do 2 dyrektyw unijnych: w sprawie przejrzystych i przewidywalnych warunków pracy (np. modyfikacji będą musiały ulec zasady zatrudniania na okres próbny), o godzeniu obowiązków zawodowych i rodzinnych (obowiązek zapewnienia min. 2 miesięcy urlopu rodzicielskiego do wykorzystania wyłącznie dla ojców). Na ten moment nie znamy dokładnych założeń zmian, jednak na podstawie ogólnych sugestii rządu, można wskazać 2 obszary, które z dużym prawdopodobieństwem będą podlegały pracy w najbliższym czasie.

Najczęściej pojawiającym się tematem jest kwestia bardziej szczegółowego uregulowania zatrudnienia na umowach cywilnych, samozatrudnienia czy pracy za pośrednictwem platform typu Uber (w ostatnim przypadku regulacje należy stworzyć od podstaw). W każdym przypadku w dużej mierze chodzi o uszczelnienie wpłat na system ubezpieczeń społecznych, np. już zapowiedziano naliczanie składek ZUS od każdej umowy zlecenie. Zarówno z punktu widzenia pracodawców jak i pracowników nie jest to zmiana korzystna – podniesie koszty pracy w przedsiębiorstwach oraz wpłynie na obniżkę dotychczasowych wynagrodzeń netto. Można się zatem spodziewać, że w efekcie zniechęci firmy do stosowania elastycznych form zatrudnienia, a przez to wymusi restrukturyzacje i zmniejszenie liczby zatrudnianych osób.

Kolejną, zasadniczą zmianą w 2020 roku ma być wcześniejsza emerytura, możliwa już w wieku 53 lat dla kobiet i 58 dla mężczyzn. Istotnym elementem wcześniejszego korzystania ze świadczeń emerytalnych ma być staż pracy, który przyszły emeryt będzie musiał umiejętnie przeliczyć i przekazać tę informację do ZUS. Pracodawcy oceniają tę propozycję zmiany bardzo negatywnie, ponieważ w zauważalny sposób ograniczy ona dostęp do pracowników na rynku, który już jest niezwykle niski, a dodatkowo znacznie obniży wartość wypłacanych świadczeń dla emerytów (mniejsza liczba lat pracy = niższa wartość odprowadzonych składek = niższe świadczenie).

– Trudno przewidzieć co przyniesie nam rok 2020, jednak 2019 pokazał, że należy spodziewać się niespodziewanego. Do podobnych wniosków zdają się dochodzić przedsiębiorcy. Coraz częściej zwracają się do nas z zapytaniem o outsourcing usług kadrowo-płacowych. To faktycznie optymalne rozwiązanie, gdyż odpowiedzialność za śledzenie zmian, ich szybkie wprowadzanie, aktualizacje narzędzi kadrowych spoczywa na wykonawcy usługi. To nie do przecenienia, zwłaszcza w obliczu trudnych i niespodziewanych okoliczności, z którymi wyspecjalizowane zewnętrzne firmy potrafią sobie zdecydowanie sprawniej poradzić – komentuje Monika Rutowska, kierownik sekcji Działu Kadr i Płac w LeasingTeam.

***

Informacja redakcji:

Wszelkie prawa do tekstu zastrzeżone dla LeasingTeam. Wyłączenie licencji CC 3.0.

11 myśli na temat “Rewolucja kadrowo-płacowa trwa. Kto zyska a kto straci?

  • 18 lutego 2020 o 05:35
    Permalink

    Czyli nowe kłopoty w przedsiębiorstwach Nadwiślańskiego Macondo.

    Biurokracja górą!

    Amen.

    Odpowiedz
  • 18 lutego 2020 o 08:01
    Permalink

    “Do 2022 roku polskie prawo pracy musi …” I wszystko w temacie!Kołchoz
    euro w pełnej krasie. Po ch*j Sejm (w Warszawiwie), skoro decyzje zapadają
    w sielsowiecie w Brukseli? I już ‘na zawsze musimy”… czy nie czas na aktywację Wyklętych, (zwłaszcza że do 1.03. pozostało już niewiele czasu)? ONI przewracają się w grobach, ponieważ (BO) nie o takie Polskie walczyli.
    Nie oszukujmy się – państwo które nie może ( jest zależne) stanowić własnego prawa na swoim terytorium trudno nazywać – suwerennym, niepodległym. Zwłaszcza jeżeli na dodatek na owym terytorium stacjonują obce (wrogie!) wojska.
    TO – JA ‘sie” pytam? Jaki sens ‘nadymać się” np.11.11??! Ignoranci czy ….????

    Odpowiedz
    • 18 lutego 2020 o 09:23
      Permalink

      Co ty bredzisz? Jako to nie o takie Polskę walczyli wyklęci? Przecież o feudalną, podległą zachodnim interesom i wpisującą się w zachodnie plany III wojny światowej. Mało tego, oni mieli oparcie w Kościele, swoich kapelanów nawet.
      Kolejny raz wznosisz się na wyżyny absurdu z twoją post-prawdą.
      Pomyśl w sumie co za różnica, czy rozkazy przychodzą z Watykanu, czy z Brukseli? Dla prawicy polskiej najważniejsze, że nie przychodzą rozkazy z Moskwy! Wolą lewacki zachód i zdegenerowany Watykan, niż odbudowujący wartości chrześcijańskie wschód.:-)
      Ale się porobiło, co? 🙂

      Odpowiedz
      • 18 lutego 2020 o 14:51
        Permalink

        Nasłuchałeś się politruków (poliagitki rodem z lat stalinowskich) i do dziś nie możesz wyjść z ‘opowiadanej hagady”. Już można Miecławie myśleć samodzielnie,zapewniam że nie będziesz zmuszany przez nikogo do złożenia samokrytyki.
        “Dla prawicy polskiej najważniejsze, że nie przychodzą rozkazy z Moskwy!
        Prawicy?
        Czy uważasz że jeśli w stajni przyjdzie na świat cielak – to będzie
        źrebięciem?
        Toż to panie lewica, o różnych odcieniach liberalna, laicka, kosmopolityczna, postkomunistyczna – stąd wrogość do Rosji
        każdej Rosji białej, czerwonej, czarnosecinnej, zielonej etc.
        Pamiętaj że “zoologiczni” komuniści (Puławianie) w Polsce Ludowyj, jeszcze w drugiej połowie 50’ postawili na zachodni komunizm, i zachodnie wartości… i TO ma już przełożenie po 1989 r. 😄

        Odpowiedz
        • 18 lutego 2020 o 17:17
          Permalink

          Dopełnienie: “zoologiczni” komuniści “, czytaj lewica laicka!

          Odpowiedz
        • 18 lutego 2020 o 20:58
          Permalink

          Kiepska ta twoja propaganda, jak teksty Ferdka. 🙂 To dla tumanów na innym portalu, ale nie na OP, powinieneś umieszczać. 🙂
          Masz tu trochę danych opublikowanych przez IPN, jak to JP II dążył do zjednoczenia w unią.

          Materiały IPN Warszawa, 1988.09.07

          “I. Materiały IPN BU 0449/9 t.6, s.1-3
          Dotyczy: watykańskich ocen perspektyw normalizacji stosunków PRL – Stolica Apostolska
          1. Mimo oficjalnych zapewnień wyższych urzędników Kurii rzymskiej o chęci Stolicy Apostolskiej jak najszybszego nawiązania stosunków dyplomatycznych z Polską, JPII oraz Episkopat Polski nie odstąpili od warunków wstępnych, od spełnienia których uzależniają finalizacje porozumień. (…) Jednocześnie JPII przedstawił kolejne postulaty, od realizacji których uzależnia normalizację stosunków:
          – delegalizacja „Solidarności” jako związku zawodowego (…)

          2. Realizacja koncepcji watykańskich służyć ma koncepcja „okrągłego
          stołu”, do której JPII i Kościół odnoszą się z pełną aprobatą.

          Dyrektor
          Gen.bryg. Zdzisław Carewicz
          IPN BU 0449/9 t.6, s.1-3

          II. Materiały IPN BU 0449/9 t.5, s.12-14
          Notatka informacyjna

          (…) Watykan pragnie, aby te uroczystości (obchody 1000-lecia w Częstochowie w 1988r. – D.K.) nie przybrały charakteru nacjonalistycznego i dlatego Episkopat Polski będzie usiłował im nadać profil ściśle religijny i spokojny.
          (…) znawcy stosunków panujących w Episkopacie Polski, jak i stanowiska K.Wojtyły w tym względzie stwierdzali przed otrzymaniem przez H.Gulbinowicza kapelusza kardynalskiego, że otrzymał go w nagrodę za „wierność dla Krakowa i zwalczanie prymasa (J.Glempa, a wcześniej S.Wyszyńskiego – D.K.) oraz jego linii politycznej”.
          (…) H.Gulbinowicz przez kilkanaście lat zwalczał energicznie wszelkiego rodzaju gest wobec Kościoła ortodoksyjnego w ZSRR, nie mówiąc o tym, że aktywnie zajmował się organizacją „podziemnego” Kościoła na Litwie i Ukrainie.

          Inspektor Wydz. XIV
          Dep. I MSW
          Ppor. S.Żyrda
          IPN BU 0449/9 t.5, s.12-14”

          Tyle faktów z archiwów PRL ujawnionych przez IPN.

          Jan Paweł II o Integracji Europejskiej
          „Kościół nie może nigdy pozwolić na nadużywanie go do antyeuropejskiej demagogii oraz podsycania antyeuropejskich nastrojów. Dla zjednoczonej Europy nie ma bowiem alternatywy.”
          Jan Paweł II
          przemówienie do parlamentarzystów austriackich,
          Rzym, 23 marca 1997 roku.
          „Rozszerzenie Unii Europejskiej na Wschód, a także dążenie do stabilizacji monetarnej powinny prowadzić do coraz ściślejszego wzajemnego powiązania narodów (…)”
          Jan Paweł II,
          do korpusu dyplomatycznego akredytowanego przy Stolicy Apostolskiej.
          10 I 1998
          Źródło: http://samorzad.malopolska.w.interia.pl/europa/papiez.htm

          Czy mam rozumieć według twojej post-prawdy, że JP II realizował założenia i politykę komunistów? 🙂
          Których już nawet w PZPR w latach 80-tych brakowało! 🙂
          Za to prawica pod wodzą kleru nabierała wiatru w żagle i zawłaszczała kolejne segmenty gospodarki, robiąc wyprzedaże po taniosi, tyle że na zmianę razem z drugim garniturem PZPR przefarbowanym na lewicę burżuazyjną. Zabrakło komunistów to i gospodarka padła, ot taka niewygodna prawda, czy nie tak było?

          Odpowiedz
          • 19 lutego 2020 o 08:15
            Permalink

            @Miecław.
            Starasz się dowalić (z powodu braku logicznej argumentacji) mi ‘z tej strony
            czy nie uważasz że jesteś nie tylko śmieszny, ale i żałosny – no BO , zauważ
            na kogo powołujesz się, i jak TO nazywa się fachowo -taka przypadłość ?
            W ramach retorsji, postaram się w dniu 1.03. powołać na dane z IPN, już
            widzę (nie tylko twój) kociokwik! 🙂 Wiesz, jakie święto mam na myśli?
            A “teksty Ferdka” trzeba umieć słuchać ze zrozumieniem…
            Nikogo nie wyzywam od tumanów, (specyalne przypadki trafiają się…)
            niekiedy gdy wchodzę na “pewne” lewicowo-liberalne (lewica laicka)
            gazety ,TO czytam komentarze z “obżydzeniem, gdyż tam” wypróżnia się bezbożna liberalna i lewicowa hołota…. klasyfikowana zwykle jako “głos polskiej opinii publicznej”…. 🙁

  • 18 lutego 2020 o 09:35
    Permalink

    PPK
    Kolejny przekręt emerytalny. Rząd PiS postanowił dorżnąć OFE i naciągnąć naiwnych na „Pracownicze Plany Kapitałowe”, czyli powtórkę z tego, co władza właśnie ukradła.NIERząd PiS Morawieckiego wyciąga ręce po „resztówkę” wynoszącą ok. 160 mld zł i chce wprowadzenia nowej formy oszczędzania na emeryturę – „Pracowniczych Planów Kapitałowych”. Składka ma być potrącana z wypłaty tym, którzy nie wypełnią specjalnego wniosku, iż nie chcą uczestniczyć w PPK. Jak ktoś zarabia pensję minimalną (ok. 2100 zł brutto), to jego składka wyniesie 2 proc. – ok. 42 zł. Pracodawca ma dorzucać do tego 1,5 proc. Reszta ma być dokładnie tak jak w OFE – z tą różnicą, iż tym razem rząd obiecuje, że to ,,naprawdę będą nasze pieniądze”.
    PS…
    PPK Morawieckiego to jedno wielkie oszustwo.Ogłupieni Polacy są karmieni wizją bajecznych emerytur, które nigdy nie będą miały miejsca. Sytuacja staje się wręcz kopią tego, co miało miejsce w przypadku OFE. Też oszukiwano ludzi wizją emerytur na egzotycznych plażach, podczas gdy ich oszczędności zostały znacjonalizowane do ZUS.Taki jednak też może być prawdziwy cel PPK.
    Polacy mogą zostać zatem oszukani podwójnie, najpierw co do wielkości emerytury, a potem co do rzekomej własności zgromadzonych oszczędności.

    Odpowiedz
    • 18 lutego 2020 o 17:14
      Permalink

      PSY szczekają (jak to psy, taka ich rola – psiamać!) a karawana jedzie dalej! 🙂

      Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.