Relacje z Soczi, czyli poniżmy Rosję za wszelką cenę!

Już pierwsi korespondencji mediów jedynie słusznych ze wspaniałej krainy wolności utoczyli pierwszą krew, już się im w Soczi nie podoba. Hotele bez podłóg, dwie muszle klozetowe w jednej ubikacji, woda koloru moczu, urwane żaluzje, trwające prace, dziury nieosłoniętych studzienek kanalizacyjnych na środku deptaków i inne tym podobne nieszczęścia.

Do tego oczywiście na każdej ulicy Soczi stoją dwa czołgi a pod wiaduktami – można ukryć samojezdne rakietowe pociski międzykontynentalne (cytat z polskiej prasy), wszędzie drut kolczasty, tajniacy, żołnierze z bronią, nie widać w ogóle ludzi na ulicach – nawet psy są zastraszone i ogłupiałe.

Presja rosyjskiej potęgi na to jedno małe miasteczko i okoliczne dolinki jest tak wyolbrzymiona, że trudno atmosferę olimpijskich rozgrywek porównać z czymkolwiek. To nie jest olimpiada, tylko „Putinada”, ale to już każdy wie, a główną konkurencją będzie oprócz wszelkiego rodzaju strzelań, także rzut granatem.

Ręce opadają. Zachodnie media zrobią wszystko żeby dokopać Rosji i Rosjanom, nawet jeżeli ci zrobią wszystko co w ich mocy, żeby nadludzkim wysiłkiem zdążyć z budową obiektów i całej infrastruktury – wydając na to kolosalne pieniądze. Z igieł robi się widły, z urywającej się przez złe dokręcenie klamki robi się zagadnienie rangi globalnej. Na serwisach mediów społecznościowych widać idiotów – nazywających się dziennikarzami fotografujących swoje wykrzywione w grymasach niechęci i nienawiści twarze przy urwanych kotarach, fotelach pokrytych folią, czy też – w recepcji hotelu – przy kalendarzu i zdjęciu Prezydenta Federacji.

Nie da się dogodzić zachodnim idiotom, Rosja musi być zawsze poniżona, nawet jakby Putin się uparł i z rosyjskich rezerw złota wstawił im złote kible, to i tak by narzekali że 18 karatów a nie 24 lub że za zimne, w ostateczności, że kształt nie taki jaki powinien być, albo że stoją za wysoko.

Jak się jeszcze pomyśli o tym, że to są relacje dziennikarzy, czyli ludzi którym płaci się za obiektywizm relacjonowania i myślenie przy nim, to naprawdę ręce opadają. Nie można przyjąć do wiadomości absolutnej krytyki wszystkiego, wedle której wszystko się nie udaje i nie ma szans i w ogóle jest najgorsze – niepotrzebne, Igrzyska przyznano w sposób nielegalny, a Putin to szatan, który gnębi homoseksualistów, transwestytów i nie wiedzieć czemu muzułmanów, tak że ci rozrywają się w autobusach na ulicach rosyjskich miast.

To wszystko jest bardzo smutne, ponieważ media zachodnie robą wszystko żeby popsuć atmosferę wielkiego sportowego wydarzenia, które tak naprawdę zeszło na plan dalszy i w istocie nie ma prawie żadnego dla nich znaczenia, ci ludzie bardziej koncentrują się na obserwowaniu otoczki Igrzysk w Soczi niż na samych Igrzyskach, a przynajmniej zapowiada się, że tak będzie wyglądało ich dalsze zainteresowanie.

Zapowiadana ceremonia otwarcia Igrzysk jako wielkie wydarzenie – pojmowane w kategoriach sportowych i artystycznych już jest obśmiana, a jeszcze jej przecież nikt – poza reżyserem na próbach nie widział. Wyśmiewa się to, że podobno sam Władimir Putin – wyznaczał trasy narciarskie. No bo wiadomo, jeżeli Prezydent sam czegoś nie dopilnuje – osobiście nie przykładając ręki, to się nie uda.

Ten przerażający obraz, absolutnej ksenofobii i pełnego kłamstwa ma tylko jeden cel – poniżenie Rosji, za wszelką cenę – Rosja musi zostać poniżona, upokorzona a jej Prezydent wyśmiany. Nad losem „głupowatych” Rosjan, którzy nie potrafią dobrze skręcić szafy czy stołu można ubolewać, no bo wiadomo, że „nie są wykształceni”, a poza tym to Słowianie, więc czego można od nich wymagać? Wiadomo – Rosja, to wódka, armaty, czołgi i mróz. Po prostu nie mieści się w głowie skala świństwa jakie chce się Rosji wyrządzić, bazując na złych założeniach i czyniąc wszystko, żeby ukazywany obraz był jak najgorszy, w zasadzie najgorszy z możliwych.

Dziwi tutaj to, że nie tylko nie ma obiektywnych relacji, ale one nie występują nawet w wiadomościach agencyjnych – chyba wszyscy dziennikarze zachodniego świata uparli się na to, żeby ośmieszyć Rosję. Zniweczyć jej wysiłki, za wszelką cenę wykazać, że to co robią Rosjanie, to co udało się im osiągnąć nie ma żadnej wartości, a nawet jeżeli to wymaga poprawy – chociaż jest lśniące i pachnące od nowości. To wszystko nie ma znaczenia, liczy się ile razy Rosjanom zgasł znicz olimpijski, oczywiście nie ma znaczenia że zawieźli go w kosmos! Liczy się ile razy zgasł… W przypadku niezależnej Rosji liczą się tylko negatywy, same złe i jeszcze gorsze wiadomości…

Jeszcze jeden fotoreportaż z jakimś bezdomnym psem na ulicach Soczi, który nie może przejść przez ulicę do swojego siedliska, ponieważ zabudowano pobocze ekranem dźwiękoszczelnym – i po prostu można stracić cierpliwość, ta cierpliwość nawet w Rosji musi kiedyś znaleźć swoje granice, albowiem ośmieszaniu, upodlaniu i niesprawiedliwości musi kiedyś ktoś dać odpór. Po prostu nie można ścierpieć tych kłamstw, ale prawda obroni się sama!

19 myśli na temat “Relacje z Soczi, czyli poniżmy Rosję za wszelką cenę!

  • 6 lutego 2014 o 06:37
    Permalink

    Putin i jego kleptokracja mieli czas na dogranie całego interesu od 2007 roku. Zachodni dziennikarze (nie wiem, jak polscy), przynajmniej w Kanadzie, USA i z BBC North America i tak przemilczają wiele spraw za wyjątkiem przypominania przy każdej nadarzającej się okazji, że Putin to były drugiej klasy szpieg KGB, który się wybił na dyktatora Rosji.

    Moim zdaniem za ponad 50 miliardów dolarów wydanych na przestrzeni ponad sześciu lat można by było wszystko zrobić na czas i w dobrym gatunku. Podejrzewam, że jakakolwiek firma zachodnia jak Babcock, Bilfinger, Bechtel International, czy choćby polskie Instalexport i Budimex wybudowałyby wszystko porządnie, na czas i za połowę tej sumy.

    Odpowiedz
    • 6 lutego 2014 o 10:55
      Permalink

      …drugiej klasy szpieg KGB..czy zawsze musze Ci przypominać że jesteś nudny ,skrzywiony na punkcie…
      pewien fragment.
      “…kiedy rozmawiałem z Kissingerem i powiedziałem mu,że pracowałem wcześniej w KGB, pomyślał przez chwilę, a nastepnie odrzekł:”wszyscy UCZCIWI LUDZIE
      zaczynali w wywiadzie, ja tez” (…)
      George Bush też nie pracował w pralni – był
      agentem CIA.”
      Tak dla jasności ,cytat z W.W.Putina, prezydenta
      Federacji Rosyjskiej.

      Odpowiedz
      • 7 lutego 2014 o 06:38
        Permalink

        Nie jestem pewien co do Kissingera, ale GW Bush służył jako pilot w National Gurd, aby uniknąć wysłania do Wietnamu, a do służby w CIA był po protu za głupi. Przeszedł do historii jako jeden z najgorszych prezydentów w historii USA.

        Co do Putina, to w ciągu najbliższych kilku lat sami się przekonamy, czy uda mu się zachować stanowisko i wpływy w Rosji. Pożyjemy, zobaczymy, ale z tego co widać, zachód buty mu szyje.

        Odpowiedz
  • 6 lutego 2014 o 10:10
    Permalink

    Dzień w polskojęzycznych srodkach masowego ogłupiania w którym zabrakłoby złośliwości i uszczpliwości, głupiej złośliwej satysfakcji z klęsk, zamachów, i innych drobnych niedociągnięć w Federacji Rosyjskiej – to stracony dzień. Na szczęście w ogromnej większości MY POLACY
    myślimy inaczej nizli oczekują ONY – dzielący nas Słowian.
    Na Rosję,MY POLACY patrzymy z dużą dozą sympatii
    (a może i nadziei…)
    Na czasie i do tematu.
    Dedykuję cierpiącym na “ruskiego fijoła.”
    justyna – kowalczyk.pl/blog
    text z 15.10.2013r.pt. “Propaganda”.
    P.Justyna, nie tylko że ładna i sympatyczna,

    uzdolniona sportowo, na dodatek potrafiąca samodzielnie myslec i wyciągać wnioski, co juz nie jest takie oczywiste u naszych “miszczów,Kozakiewiczów”
    Proszę zapoznac się z treścią komentarzy do anonsowanego tekstu.
    Ilu moze byc w Polsce rusofobów?? Prawdopodobnie mało,
    troche sprzedajnych tzw. dziennikarzy, polityków
    tzn. tych co”doją Rzplitą”. Kościół Katolicki, i może jeszcze “trochę “pożytecznych idiotow.”

    Odpowiedz
    • 7 lutego 2014 o 02:16
      Permalink

      “MY POLACY”

      Mów za siebie! A tak na marginesie kto są “MY POLACY”?

      Polska może sobie tylko pogratulować tolerancyjnego społeczeństwa, bo procent rusofobów w Polsce jest o połowę mniejszy, niż w Finlandii, Państwach Bałtyckich, czy Kosowie, a nawet na podzielonej Ukrainie. Nie znaczy to jednak, że Polacy są głupi, czy naiwni. Większość rozsądnie myślących Polaków wie, że z Rosją można robić dobre interesy, byle mądrze, ale Rosji nigdy nie można ufać. Jak mawiał Gorbaczow, a za nim Reagan, “dowieriaj, no prowieriaj”. Rosja i Rosjanie rozumieją najlepiej jeden język: siłę.

      Odpowiedz
      • 7 lutego 2014 o 15:28
        Permalink

        Wymienionej na wstępie formy uzywam z przekory.
        , i jako przeciwwaga do zbitek pojęciowych, – my Polacy do Unii ,do NATO, Polacy wybrali…
        co do rusofobii, przykładem nich będą Helsinki i pomniki cara… mające się dobrze, więcej niż dobre stosunki polityczno – gospodarcze Finlandii ze ZSRR.Prawdziwa Ukraina zawsze była jest i będzie prorosyjska(Hałyczyny nie biore pod uwagę bo…)Pribałtyka, to spadkowiercy podobnych tradycji co Hałyczyna.
        Co do intersesów i kontaktów z Zachodem
        to…potrzebny jset poważny reset
        można i powinniśmy miec w miarę poprawne stosunki
        nigdy im nie ufac i patrzeć na ręce.
        Gorbaczow, Jeltzyn to podobne “ałtorytety” jak w Polsce Wałęsa.

        Odpowiedz
      • 7 lutego 2014 o 17:38
        Permalink

        Pewien cytat z p. prez. W.W.Putina.
        ” Stale słyszymy o jakims zagrożeniu, zależności od Rosji, że trzeba ograniczyc dostęp rosyjskich firm do europejskich rynków.
        Gdy przychodza do nas, to są INWESTYCJE, globalizacja,a kiedy my zamierzamy iśc do nich, to jest juz EKSPANSJA.”
        05.2006r

        Odpowiedz
  • 6 lutego 2014 o 13:06
    Permalink

    Na Olimpiadę jedzie się po medale. To nie targi armatury łazienkowej. Mam przeczucie graniczące z pewnością że te durne kacapy zdobędą więcej laurów olimpijskich niż reprezentanci najjaśniejszej RP. Mało mnie interesuje ile Putin wydał na organizację imprezy…bardziej ile najjaśniejsza wydała na stworzenie warunków do treningów polskim łyżwiarkom skoro dorabiały na rozbieranych sesjach zdjęciowych….dziewczyny zgrabne i powabne przez co dało się to jakoś przełknąć. Strach pomyśleć jak to będzie przed letnią olimpiadą w przypadku polskich sztangistek. /Kilka melonów na betonową opaczność jakoś wyskrobali/

    Odpowiedz
    • 6 lutego 2014 o 15:49
      Permalink

      Radwańska też “dorabiała na rozbieranej sesji”, szkoda że nie jeździ na łyżwach…
      “Strach pomyśleć” gdy zaczną się rozbierać te niezgrabne i niepowabne. Różne Wojtki “nie dadzą rady jakoś tego przełknąć”…

      Odpowiedz
    • 7 lutego 2014 o 02:26
      Permalink

      W normalnych państwach mało kto przywiązuje dużą wagę do sukcesów sportowych ich reprezentantów, szczególnie w czasach, gdy zawodowi sportowcy mogą bez ograniczeń uczestniczyć w igrzyskach olimpijskich.

      W USA i Kanadzie narciarki alpejskie też pozowały do rozbieranych zdjęć na cele charytatywne i nikt się nie czuł zgorszony. NHL (National Hockey League) o mało nie zabronił grającym w tej lidze hokeistom wyjazdu na olimpiadę w Soczi z obawy przed zamachami i potencjalnymi stratami z tego wynikającymi. Sport wynoszą na narodowe ołtarze głównie kibole.

      Nawet w Kanadzie, gdzie hokej to religia i na mecze hokejowe chodzi więcej ludzi, niż do wszystkich kościołów i świątyń wszystkich wyznań razem wziętych, nikt poza kibolami nie urządza demonstracji i burd ulicznych z tytułu wygranych, czy przegranych meczy.

      Odpowiedz
      • 7 lutego 2014 o 15:45
        Permalink

        jeśli “u nich” (państw normalnych)otoczka okołosportowa jest na pierwszym planie,
        przed “gwozdziem programu”to nie ma powodu do samozadowolenia, one są ubogie duchowo.
        Inaczej , można by powiedziec, normalne “inaczej.”
        Mają duży problem, z przestawionym wektorem
        zauważania prawdziwych wartości.

        Odpowiedz
      • 7 lutego 2014 o 17:59
        Permalink

        Trochę tak, a trochę nie. Jestem zagorzałym kibolem jazdy figurowej, narciarstwa alpejskiego i tenisa. Z kibolami przeciwników spotykam się zazwyczaj w barach i hotelach, gdzie przypijamy do siebie za zdrowie w różnych językach…a nie są to języki stadionowych bandytów. Wracając do tematu medali…Ruskie cepy zgarną więcej medali w samej jeździe figurowej niż nasza husaria we wszystkich dyscyplinach łącznie. Gdyby dyscyplinami były: głupota i pyszałkowatość…były by dwa złote więcej.

        Odpowiedz
      • 7 lutego 2014 o 19:03
        Permalink

        @Wojtek, również kibicuję jeździe figurowej i narciarstwu alpejskiemu na tenisie zwyczajnie się nie znam. Jak chodzi o pozostałe dyscypliny to zacytuję Ludwika Jerzego Kerna “A jak my lali, jak my łamali, to wszystkie inne ludzie pryskali. Bo mniendzy Bugiem a Odromnysm to najważniejsze ze wszystkich- my som!.

        Odpowiedz
  • 6 lutego 2014 o 13:25
    Permalink

    Najwyższy CZAS.
    To nie reklama(darmowa) pewnego tygodnika.
    A dosłownie należałoby, odkurzyć i wdrożyc
    w życie , pewne krótkie hasło(po modyfikacji).
    Treść ongiś brzmiała “TELEWIZJA ŁŻE”. A wersja uaktualniona na dziś “media polskojęzyczne łżą”.
    Świadomość społeczeństwa wzrasta, a “ony”
    manipulują i kłamią z uporem godnym…
    Kiedy powiemy IM – DOŚĆ.

    Odpowiedz
  • 6 lutego 2014 o 17:26
    Permalink

    Przesadne opluwanie Soczi to już jakaś epidemia.
    Im tego więcej – tym przeciw-skuteczne to wszystko będzie.
    Rosjanie wezmą to na spokój.
    I wygrają!

    Odpowiedz
  • 6 lutego 2014 o 22:10
    Permalink

    Каждый видит то, что хочет видеть – и всё нормально…

    Odpowiedz
  • 7 lutego 2014 o 09:26
    Permalink

    Dopiero dzisiaj zaczęły się pojawiać w sprawozdaniach telewizji Kanady i USA zdjęcia i videa wysyłane przez zawodników mieszkających w wiosce olimpijskiej i niektórych dziennikarzy mieszkających w nowo-wybudowanych hotelach w Soczi.

    Rosja nie ma się czym chwalić. Partactwo wyłazi z każdego kąta. Rozlatujące się wanny i umywalki, toalety, których nie da się spłukać, brak bieżącej wody w apartamentach i pokojach, albo woda koloru kawy zbożowej oraz ostrzeżenia personelu hoteli, aby nie myć w tej wodzie twarzy, bo zawiera szkodliwe substancje chemiczne. Wygląda na to, że polskie środki masowego przekazu miały lepszy i wcześniejszy dostęp do tego olimpijskiego bardaku.

    Odpowiedz
    • 7 lutego 2014 o 17:30
      Permalink

      Zachód przestanie krytykować Rosję i polubi ją, kiedy tylko stanie się ona bezbronna i słaba – uwaza sekretarz prasowy prezydenta Rosji Dmitrij Pieskow.
      “Kiedy rozwiązemy nasza armie, oddamy w koncesje wszystkie nasze zasoby naturalne i sprzedamy całą naszą ziemię zachodnim inwestorom – wtedy przestaną nas krytykowac” – powiedział w wywiadzie dla stacji
      radiowej “Kommersant FM”.
      “Ale to NIGDY się nie stanie” – oznajmił Pieskow.
      Skąd oni w Rosji biorą do stanowisk rządowych
      ludzi, którzy potrafią po prostu powiedziec,
      co i jak jest ???

      Odpowiedz
      • 7 lutego 2014 o 21:21
        Permalink

        W oryginale fragment wywiadu z rzecznikiem prasowym Putina Pieskowem:

        Норкин: С созданием нового СМИ — государственного агентства “Россия сегодня”, на ваш взгляд, станет ли меньше этого недопонимания со стороны наших иностранных партнеров?

        Песков: Хочется на это надеяться. Хочется надеяться, что к богатейшему, бесценному опыту РИА “Новости” это агентство сможет добавить что-то новое с тем, чтобы что-то сделать лучше, что-то сделать шире, активнее. Собственно, поэтому президент это и задумал, но как будет развиваться ход событий, мы с вами посмотрим.
        А в целом, я один раз от очень мудрого человека услышал очень хорошее объяснение, почему нам никогда не удастся полностью себя объяснить так, чтобы мы всем понравились. Этот мудрый человек сказал: “Вы знаете, когда нас все полюбят и перестанут критиковать и так далее, в том числе критиковать на пустом месте?”

        Я спросил: “Когда?” И он сказал: “Когда мы распустим нашу армию, отдадим им в концессию все наши природные ресурсы и продадим всю нашу землю западным инвесторам — вот тогда нас перестанут критиковать”. Но такому не быть никогда.

        Песков przytoczył opinię jakiegoś człowieka i skomentował. To nie Песков był taki “mądry”.

        Никогда не говори „никогда“.
        Choć Chińczycy mówią: nigdy nie można przewidzieć rano, co się stanie wieczorem.
        Mówią też, że “każda droga prowadzi do Pekinu”.

        Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.