Relacje obywatel – władza muszą być czytelne

Zatrważają kolejne doniesienia o pobiciu obywateli przez policjantów na komisariacie Policji! W jednym z takich przypadków z Lidzbarka Warmińskiego prokuratura ustaliła, że doszło do pobicia osób przesłuchiwanych przez policję, ale nie ma możliwości ustalenia, kto tego dokonał.

Można się zapytać, w jakim kraju my żyjemy? Czy naprawdę wróciły już czasy, gdy Policja zachowuje się w sposób” niekontrolowany i jest poza prawem, albowiem w praktyce jej funkcjonariusze – u siebie na komisariacie, w czterech ścianach mogą zrobić z człowiekiem wszystko? Nie ma świadków, nie ma nagrań – nie da się ustalić winnych? Nie ma sprawców? Są tylko „jacyś” ludzie w niebieskich mundurach – kominiarkach i hełmach?

Wszelkie tego typu przypadki jak przywołany powinny być ekspresowo i natychmiastowo wyjaśniane przez specjalne struktury w samej Policji, a jak trzeba i z użyciem służb specjalnych, albowiem państwo nie może tolerować stanu upadku Policji, gdyż powtarzanie się tego typu informacji jak przywołana, czy też innych również drastycznych przypadków traktowania obywateli przez ludzi w mundurach, przy niskiej wykrywalności – będzie oznaczać spadek społecznego zaufania do działania Policji. W ten sposób rodzi się prawdziwy kryzys w państwie, gdzie obywatele zaczną – mając do tego realne podstawy bać się Policji i skrycie się przeciwko niej organizować. Nie można na to pozwolić, ponieważ ten proces w pełni rozłoży już nasze i tak ledwo zipiące państwo.

Zasady postępowania z obywatelami powinny być jednoznaczne i nie mogą pozostawiać pola dla dwuznaczności. Powinna obowiązywać generalna zasada – od momentu zatrzymania, za obywatela w pełni odpowiada państwo, jeżeli zostanie w jakikolwiek sposób potraktowany nieregulaminowo – powinien pozywać i wygrywać gigantyczne odszkodowania, a winni zaniedbań i ich przełożeni oraz wszyscy policjanci, którzy o nich widzieli, ale nie poinformowali o nich swoich przełożonych – bezwzględnie wyrzucani z tej instytucji, albowiem nie powinno być miejsca w Policji demokratycznego państwa dla jakichkolwiek patologii. Obywatel przebywający pod bezpośrednią władzą Rzeczpospolitej powinien mieć pewność, że nie tylko nic mu się nie stanie, ale nawet, jeżeli zachowa się w sposób” nieobliczalny – nie spotka go z tego powodu dodatkowa kara, albowiem ma prawo być zdenerwowany i działań w emocjach. Nie może być tak, że osoby zatrzymane pod błahymi pretekstami – otrzymują dodatkowe paragrafy „za znieważenie”, przeważające karnie nad sankcją pierwotnie grożącą obywatelowi za określony czyn. Policjanci to nie są święte krowy! Podkreślmy – to oni są dla obywateli i mają o nich dbać, a nie odwrotnie!

Wszystkie interwencje oraz przesłuchania, jak również pomieszczenia, w których przetrzymywani są zatrzymani MUSZĄ być stale monitorowane, a nagrania z monitoringu przechowywane przez okres wskazany w ustawie dla ewentualnych celów dowodowych. Całość powinna być wyrywkowo – kontrolowana przez uprawnione służby wewnątrz Policji jak również prokuraturę, w celu wyeliminowania jakichkolwiek podejrzeń o jakiekolwiek patologie i zachowania poza regulaminowe. Zatrzymani powinni mieć prawo do złożenia skargi ustnej w każdej chwili, która powinna być nagrana – dźwięk i obraz – w celu odtworzenia przed sądem nie później niż w ciągu 24 godzin od złożenia skargi. Każda czynność procesowa musi być dokumentowana obrazem i dźwiękiem, tylko w ten sposób można zapewnić nietykalność obywateli. Brak nagrania – winien być równoznaczny z wszczęciem postępowania przeciwko danemu Policjantowi i jego przełożonemu o możliwe nadużycie oraz karze finansowej. Przepisy powinny być jasne jak słońce!

Oczywiście nie można komisariatów zamienić w studia telewizyjne, a Policjantów w kamerzystów – wszystko musi być zautomatyzowane i odbywać się za pomocą przysłowiowego przyciśnięcia guzika. Państwo musi zainwestować w sprzęt i zainstalować go w miejscach przesłuchań, celach, na korytarzach, a także w radiowozach. Z pewnością to by nie wystarczyło, zagadnienie wymagałoby dokładnej analizy i badań, tak żeby wprowadzony system nie zakłócał pracy Policjantów, ale umożliwiał im łatwiejszą pracę – np. żeby system sam sporządzał stenogram z przesłuchania i dawał gotowy do weryfikacji przez policjanta. Z pewnością byłoby to znaczne ułatwienie dla ciężkiej pracy tych i tak bezwzględnie obłożonych kwitologią ludzi. Natomiast w ostateczności i tak by się nie obyło bez zwiększenia ilości etatów, dla specjalnych policjantów przeszkolonych w rejestracji dźwięku i obrazu, następnie obróbce materiałów i ich odpowiednim skatalogowaniu. To właśnie w tym miejscu zdecydowałoby się czy wprowadzony system miałby pozytywne wartości dodatkowe dla pracy śledczej, czy też był jedynie analogową formą rejestracji. Współczesne systemy bazodanowe mogą rozpoznawać dźwięk i obraz – kojarząc ludzi, miejsca, zdarzenia, fakty. Użytkownik takiego systemu może wpisując hasło – uzyskać odpowiedź systemu, gdzie widzi on najwięcej możliwych trafień – w materiale fotograficznym, wideo, audio i stenogramach. Taki system zdecydowanie pomagałby Policji w jej pracy operacyjnej, przyczyniając się do zwiększenia wykrywalności przestępstw, a zarazem stanowił dla obywatela gwarancję przestrzegania procedur przez policjantów.

Dodajmy tytułem podsumowania, że wszelkie przypadki bestialstwa ludzi w mundurach wobec społeczeństwa powinny być bezwzględnie piętnowane. Nie może być na to przyzwolenia w demokratycznym społeczeństwie – fundującym całkiem niezłe przywileje emerytalne dla Policjantów! Jest to jak najbardziej w interesie państwa, albowiem ono się kończy tam gdzie policjanci nadużywają przemocy w stosunku do obywateli. O przypadku katowania przesłuchiwanych ludzi wzorem gestapowców i enkawudzistów – pałką po gołych piętach nawet nie warto wspominać, albowiem byłby to czyn tak ohydny, że w przypadku jego stwierdzenia – cała komenda od dowódcy po sprzątaczki – powinna wylecieć z pracy tego samego dnia bez praw emerytalnych, oczywiście do dyspozycji prokuratury prowadzącej śledztwo. Nie można pozwalać na fikcję, że nie wiadomo, kto bił przesłuchiwanego – winny jest zawsze najpierw przesłuchujący, a potem jego dowódca. No, bo jeżeli nie bił przesłuchujący to, kto bił? Sam się wywrócił przesłuchiwany? O dywan? Wszelkie tego typu przypadki – zwłaszcza, jeżeli nie są od razu bezwzględnie wyjaśniane niszczą zaufanie obywateli do państwa – uwaga nie tylko do Policji, ale do państwa! Dlatego państwa musi bezwzględnie ścigać oprawców w mundurach, nie może być najmniejszej tolerancji dla jakiegokolwiek bicia – torturowania przesłuchiwanych na komisariatach!

Można jedynie mieć nadzieję, że to środowisko – ludzi wspaniałych i kierujących się etyką służby samo się oczyści – odrzucając patologie na śmietnisko swojej historii.

W całej sprawie z północy Polski dziwi gdzie są organizacje NGO? Gdzie jest minister spraw wewnętrznych? Gdzie jest premier? Co z odpowiednimi komisjami sejmowymi? Lokalni parlamentarzyści mają sprawę gdzieś? Podkreślmy – nie ma znaczenia, że ewentualni podejrzani byli winnymi złodziejami – Policja w demokratycznym państwie nie może nikogo bić, kto jest pod jej władzą.

2 myśli na temat “Relacje obywatel – władza muszą być czytelne

  • 28 grudnia 2012 o 10:07
    Permalink

    Ale się Autor uczepił POLICJI!
    Tam maja bardzo stresująca służbę i marne zarobki.
    Trudno się powstrzymać, żeby komuś nie przywalić.
    Akurat mamy sezon bez rozgrywek piłkarskich, to i wyładować się nie maja gdzie.
    Czy Autor uważa, że w tak napiętek sytuacji, zdesperowani policjanci powinni pobić swojego przełożonego?
    Poza tym nie zapominajmy, ze Oni wszyscy noszą broń …
    Jak na razie jeszcze nikogo nie zastrzelili na komisariacie.
    I cześć i chwała im za to.

    Odpowiedz
  • 28 grudnia 2012 o 12:50
    Permalink

    Dobre. przemawiające do wyobraźni. Zwróciliście uwagę na odwrotnie przyklejoną literę J na tym radiowozie?

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.