Polityka

Referendum w sprawie odwołania Hanny Gronkiewicz-Waltz

 Odwołanie pani Hanny Gronkiewicz Waltz z funkcji Prezydenta Miasta Stołecznego Warszawy będzie miało kolosalne znaczenie prestiżowe i może zaważyć na tendencji spadku/wzrostu poparcia, a raczej wzmocnić festiwal upokarzania Platformy Obywatelskiej.

Odwoływanie organu władzy samorządu terytorialnego – praktycznie na rok przed wyborami to głupota! Polityczna zabawa mająca znaczenie tylko i wyłącznie propagandowo-PR-owe, ale oczywiście ludzie mają prawo i taką głupotę zrobić. W tym przedsięwzięciu firmowanym przez jednego z burmistrzów warszawskich dzielnic liczy się przede wszystkim chęć zaprotestowania przez ludzi przeciwko kryzysowi, albowiem to kryzys jest winien pogorszeniu warunków życia a nie władze samorządowe Warszawy. W tym na pewno już nie pani Prezydent, albowiem Warszawa posiadająca specyficzny ustrój – zależy w równym stopniu od władzy jaką ma „ratusz” jak i dzielnice. Na odczucia poszczególnych mieszkańców składają się działania całego szeregu urzędników i politycznych decydentów, oczywiście Prezydent miasta może najwięcej z nich.

Na pewno nie może natomiast odpowiadać za kwestie technologiczne związane z realizowanymi inwestycjami, jak również nie może odpowiadać za ogólny wzrost kosztów. Tymczasem zarzuty tego kalibru stawia pani Prezydent – „Warszawska Wspólnota Samorządowa” – swojego rodzaju poza partyjna inicjatywa społeczna co do której proweniencji krążą różne opinie szczegóły w linku [tutaj] a poniżej prezentujemy przedruk za źródłem tej krótkiej listy zarzutów (w oryginale z błędami wedle stanu na 31 maja – piątek 15:00):

Mieszkańcy Warszawy stanowczo sprzeciwiają się nieudolnym rządom Hanny Groniewicz-Waltz!

Prezydent Warszawy musi odejść za min.

  • ogromne podwyżki cen biletów i jednoczesne cięcia w komunikacji miejskiej,
  • druzgocące cięcia w oświacie – cięcia obejmują nawet etaty i pensje woźnych którym obniża się pensję poniżej 1000 zł brutto!
  • skandalicznie wysokie stawki za wywóz śmieci (kilkakrotnie wyższe niż w innych dużych miastach)
  • gigantyczny rozrost administracji – zwiększenie liczby urzędników o prawie 1000 osób, zatrudnienie ponad 20 pełnomocników (o połowę więcej niż Wrocław, Poznań i Kraków razem wzięte!)
  • Słaby nadzór nad inwestycjami – przedłużająca się w nieskończoność budowa drugiej linii metra, ogromne koszty budowy  Stadionu Narodowego, marnowanie milionów złotych na projekty budowlane które finalnie nigdy nie powstały.

Warszawy nie stać na Hannę Gronkiewicz-Waltz!

Każdy dzień pod rządami Pani Prezydent oznacza kolejne straty, nieuzasadnione wydatki i paraliż miasta, dlatego koszty przeprowadzenia referendum zwrócą się z nawiązką gdy zarządzanie stolicą przejmie osoba kompetentna.

 

Refleksja nad tak przedstawioną argumentacją może mieć tylko jeden kierunek – mianowicie poszukiwanie anarchii podszytej grubymi nićmi partyjnych rozgrywek na szczytach władzy w Polsce. Przeanalizujmy wartość semantyczną tych zarzutów w sposób możliwie obiektywny.

Mieszkańcy Warszawy stanowczo sprzeciwiają się nieudolnym rządom Hanny Groniewicz-Waltz!”

Mieszkańcy Warszawy, a nawet jeżeli nie wszyscy to na pewno ich część sprzeciwia się kryzysowi i temu w jak nieudolny sposób cała klasa polityczna sobie z nim radzi. Podobnie z pewnością sprzeciwiają się także całemu szeregowi innych wydarzeń. Każdy protestować może, natomiast nazwanie wieloletnich rządów – nad tętniącym życiem miasta – nieudolnymi to nie porozumienie bez dwóch literek „bo”. Jeżeli prezydenta miasta – nr 1 w Polsce nazywa się nieudolnym – to proszę państwa należy przynajmniej mieć przegląd jego kadencji i pokazać, które z działań przewidzianych w programie inwestycyjnym i poszczególnych politykach były nieudolne. Nie można tworzyć mitów i opierać własnego zdania na podstawie tego co pokaże w porze największej oglądalności pewna mainstreamowa stacja – ponieważ to jest nic innego jak demonstrowanie własnej słabości intelektualnej i braku możliwości rzeczowej i merytorycznej dyskusji.

Dalej mamy enumertatywne wyliczenie „za między innymi” jak należy rozumieć przedstawiony zapis, znajdują się tam:

„ogromne podwyżki cen biletów i jednoczesne cięcia w komunikacji miejskiej,” Drodzy rodacy! Warszawiacy! Ogromne podwyżki cen biletów są wszędzie, a jednoczesne cięcia w komunikacji to zmora wszystkich innych miast– chyba tylko poza najlepiej rządzonym w Polsce Poznaniem i Katowicami! Autor od razu przeprasza mieszkańców tychże, albowiem bywa tam tylko jako subiektywny gość, korzystający co prawda z ich komunikacji – przez co nie może nie wyjść z zachwytu. Warszawa na tle Polski pod względem komunikacji publicznej jest niekwestionowanym liderem. Nawet bez metra – to co ma Warszawa to co najmniej 150% standardu każdego innego miasta. Jeżeli już mielibyśmy jako mieszkańcy Warszawy narzekać – to za nienadążanie z siatką połączeń za gwałtowanie rozbudowującą się stolicą. Jednakże wymaga to oceny działań także samorządu województwa – jako odpowiedzialnego za kolej podmiejską. Naprawdę na komunikację publiczną w Warszawie nie ma co narzekać w odniesieniu do tego za co płacą i co mają mieszkańcy innych miast. No a metro – nawet jeżeli chwilowo nie działa to jest coś wspaniałego! Jeżeli tutaj ktoś nie rozumie konieczności okresowej przerwy w pracy ze względu na rozbudowę – po prostu jest zbyt roszczeniowy. Wszędzie bowiem mogą zdarzać się błędy.

druzgocące cięcia w oświacie – cięcia obejmują nawet etaty i pensje woźnych którym obniża się pensję poniżej 1000 zł brutto!” Mamy w kraju kryzys demograficzny. To znaczy, że jest mniej dzieci. Jeżeli jest mniej dzieci – to potrzeba mniej szkół. Jeżeli ktoś tego nie rozumie to znaczy że nie rozumie ograniczeń systemowych kapitalizmu. Alternatywą jest podwyżka podatków, ale o tym nie decydują samorządy. To bardzo dobrze, że cięcia w oświacie obejmują etaty pracowników pomocniczych – szkoda że autor protestu nie napisał o sztywności tzw. karty nauczyciela, która powoduje, że nie ma pieniędzy i trzeba zwalniać potrzebnych woźnych i pracowników utrzymania – ponieważ trzeba płacić nauczycielom za ich 19 godzinny tydzień pracy tyle co tamtym za 40 – to! Nie można oszukiwać ludzi frazesami – to nie jest argumentacja – że komuś dzieje się krzywda. Proszę państwa – niestety w naszym kraju samorząd nie jest w pełni dysponentem swojego systemu – nie ma wpływu na nauczycieli – więc tnie tam gdzie może. To na pewno jest bolesne, ale te cięcia prawie na pewno są bilansowym kosztem przywilejów innych ludzi.

„skandalicznie wysokie stawki za wywóz śmieci (kilkakrotnie wyższe niż w innych dużych miastach)” W ogóle ustawa śmieciowa i ta cała reforma jest bez sensu. W Polsce znaczna część populacji mieszka w blokach w ciasnych mieszkaniach – ludzie nie mają możliwości prowadzić zbiórki selektywnej tak jak się to robi mając dom lub apartament a trudno oczekiwać, że codziennie każdy będzie pielgrzymował na najbliższe skrzyżowanie do „dzwonków”. Dlatego dla dużej części społeczeństwa segregacja odpadów oznacza wzrost kosztów życia. Oczywiście należy się z tym zgodzić, ponieważ intencja jest szczytna – dla ochrony środowiska należy bowiem zgodzić się praktycznie na wszystko co jest możliwe bez pogarszania standardu cywilizacyjnego i nie można robić wyjątków (może z wyjątkiem osób niepełnosprawnych). Natomiast to, że ceny za usługi w Warszawie są wyższe niż w innych miastach to nie ma co się dziwić. Jednakże w odniesieniu do średniej raczej nie są kilkakrotne? Jeżeli przeciętny poziom dochodów jest mniej więcej o połowę wyższy – to o czym my mówimy?

„gigantyczny rozrost administracji – zwiększenie liczby urzędników o prawie 1000 osób, zatrudnienie ponad 20 pełnomocników (o połowę więcej niż Wrocław, Poznań i Kraków razem wzięte!)” Bzdura! W trakcie kadencji – zwiększała się ilość zadań samorządów – Warszawa jak każdy samorząd w kraju potrzebował także zatrudnić nowych ludzi. Przykładem jest nawet nieszczęsna ustawa śmieciowa, która doskonale wykreuje miejsca pracy. Licytowanie się ilością pełnomocników to już bzdura piramidalna, albowiem w samym Krakowie jest pięciu pełnomocników i trzech doradców! Jeżeli ktoś chce się w taki sposób licytować, niech wskaże na czym można oszczędzić?

„Słaby nadzór nad inwestycjami – przedłużająca się w nieskończoność budowa drugiej linii metra, ogromne koszty budowy Stadionu Narodowego, marnowanie milionów złotych na projekty budowlane które finalnie nigdy nie powstały.” To najpoważniejszy zarzut – mający istotną wartość merytoryczną zdolną rzeczywiście do zakwalifikowania pani Prezydent jako „nieudolnej”, jednakże zacznijmy od końca. Każdy duży samorząd marnuje miliony złotych na projekty budowlane które finalnie nigdy nie powstały. To koszt naszego ustawodawstwa rozwojowego i mechanizmu aplikacji o ośrodki unijne. Jeżeli chce się myśleć o czymkolwiek – nie ważne czy linii tramwajowej, czy też nowej drodze – zawsze trzeba jak najszybciej stworzyć projekt zakładający jakieś wykonawstwo i umożliwiający przede wszystkim aplikacje o środki. Trzeba mieć projektów więcej niż się buduje, żeby było z czego wybierać i żeby było co podmienić jeżeli coś wypadnie. Wszystkie duże miasta tak robią! To świadczy o dużej zapobiegliwości i wariantowości myślenia strategicznego samorządu Warszawy – warto zrobić zbiór takich alternatywnych projektów rozwojowych i je pokazywać, żeby stanowiły istotne natchnienie dla wszystkich w przedmiocie myślenia o rozwoju miasta. Jeżeli pieniądze wydane na prace projektowe zaczniemy uznawać za zmarnowane – to niemożliwy będzie jakikolwiek rozwój, a projekty będą przypominały efemerydy, albowiem żeby uniknąć zarzutu, że się projektuje coś czego się nie tworzy – będę one po 1000-kroć zmieniane. Co do ogromnych kosztów budowy Stadionu Narodowego – trudno polemizować, jednakże to samo w sobie jest logiczne – on jest ogromny, powstał w krótkim czasie. Natomiast „Słaby nadzór nad inwestycjami – przedłużająca się w nieskończoność budowa drugiej linii metra” to owszem sprawa ważna, ale to o wiele za mało jak na argument do odwołania Prezydent stolicy, która jednak to metro buduje!

Końcówka to już czysty populizm, którego nie wypada komentować.

Wnioski – argumenty za referendum nie znoszą elementarnej krytyki, nawet jeżeli uznamy, że są to słowa klucze oddające szerokie spektrum spraw i hasłowo odpowiadają na skumulowane niezadowolenie społeczne. Szkoda, że inicjatorzy referendum nie podeszli do sprawy w sposób merytoryczny – to jest rzeczywiście nie dokonali przeglądu kadencji pani Prezydent. To co przedstawia sobą inicjatywa „Warszawskiej Wspólnoty Samorządowej” to za mało na poważną dyskusję!

Nie można się dziwić pani Prezydent, że z autorami tak trywializowanych banałów rozmawiać nie chce, albowiem to nie jest krytyka konstruktywna. To są pytania, na które można odpowiedzieć na poziomie dyrektorów departamentów – maksymalnie wiceprezydentów dziedzinowych – przeprowadzić przy tym rzeczywiście wiążącą dyskusję, jednakże to się nie nadaje na odwołanie.Mrówka czy też kilka mrówek krzyczy na słonia!

Warszawa to wspaniałe, w sposób przemyślany rozwijające się i piękniejące z każdym rokiem miasto – bliskie sercom wszystkim Polaków. Z podziwem można zazdrościć stolicy tak dobrego gospodarza jakim jest pani Hanna Gronkiewicz-Waltz, osoba o nadzwyczajnej wiedzy w najważniejszej dla samorządowców czasów kryzysu dziedzinie. Naprawdę współcześnie o wszystkim decydują finanse. Szkoda, że o tym nie chcą rozmawiać specjaliści od banalnych oskarżeń – może na tym co jest naprawdę ważne po prostu się nie znają? Niestety populizm to wróg demokracji – a tenże żywi się nienawiścią, zazdrością i głupotą.

Pozostaje życzyć pani Prezydent wytrwałości, bo referendum w sprawie jej odwołania ma wątłe podstawy merytoryczne.

33 komentarze

  1. podobnież zbierają podpisy do odwołania Guzioła, burmistrza Ursynowa, bo sobie nie radzi

  2. Autor
    No a metro – nawet jeżeli chwilowo nie działa to jest coś wspaniałego! – Chyba Cie poniosło lizusie!

  3. Tym tekstem autor przebił najgórniejszy pułap lizusostwa i nieznajomości tematu.”Co prawda nie mieszkam w Warszawie,ale wiem lepiej,co mieszkańcy tego miasta powinni sądzić o tym referendum i o jego autorach”.
    Tego się nie da skomentować bez używania słów,powszechnie uważanych za obelżywe,więc tego nie zrobię.
    Tylko jedno-nie wystarczy napisać sobie w nagłówku:”mamy zawsze racje”,żeby ją mieć.

    • Tamka_dla_PiS

      Pisze że mieszka, znam go z Powiśla facet jest

    • To użyj słów merytorycznych. Ja się zgadzam z większością tego artykułu, ale jestem skłonny do zmiany zdania jak ktoś w końcu merytorycznie o wadach rządzenia HGW się wypowie!! JEstem Warszawiakiem i na razie idę na referendum tylko po to by oddać głos za NIE odwołaniem HGW.

      • Lepiej nie iść. Też nie popieram pomysłu odwołania HGW, ale na wszelki wypadek nie idę na referendum, aby nie podbijać frekwencji – może uda się unieważnić referendum…

  4. Dzieki tak nieudolnym autorom tekstow propagandowych jak ten slupki jedynie slusznej opcji politycznej pikuja ku dnu. Dziekuje 🙂

  5. Dzieki tak nieudolnym autorom tekstow propagandowych jak ten slupki jedynie slusznej opcji politycznej pikuja ku dnu. Dziekuje 🙂

  6. Zaprezentowana lista zarzutów, dotycząca działalności Pani Gronkiewicz na stanowisku prezydenta m.st Warszawy, jest oczywiście niepełna ale uzasadnia odwołanie z funkcji. Autor artykułu uprawia demagogię, stawiając wnioskodawcom totalny zarzut, braku merytorycznego odniesienia się do postawionych zarzutów. Ponadto argumentacja że w innych przypadkach jest gorzej?

  7. Odwolac jestem juz za dlugo zadza nauczcie sie mowic rrrr a nie wdzystko wyprzedawac obcym pomyslcie troche o kraju

  8. Bufetowa musi odejść.

    • arbi – nie używaj słów, których znaczenia nie rozumiesz albo używasz opacznie. Warren Buffet to zacna “wyrocznia z Omaha” wierna zasadom inwestowania w wartość (value investing). A Guzioł – jak sam mówi – ma misję do końca 2014 r. i zamierza się z niej wywiązać. Guzioł mówi, że chciałby by prezydentem stolicy został Ryszard Kalisz bo doradzał Kwaśniewskiemu albo Kleiber bo doradzał Kaczyńskiemu, albo Gliński, bo jak mówi Guzioł, ten “nie jest sformatowany partyjnie”. Zabawa trwa: najpierw komisarz z PO a potem na ponad roczek ktokolwiek. Referendum to porażka wyborców. Oczywiście, że nie lubię pani prezydent Gronkiewicz, bardziej podoba mi się pani Staniszkis, ale to nie jest wystarczający powód by organizować referendum.

  9. Ten autor to typowy kapciowy bufetowej-koniec kropka!

  10. Białołęka

    Po przeczytaniu tego artykułu postanowiłam wziąć udział w referendum za odwołaniem. Dziękuję autorowi 🙂

  11. W Warszawie przeżyłem ponad 20 lat, zresztą o stolicy może wypowiadać się każdy Polak. Boli mnie, że miastem kieruje tak mało kompetentna o partyjnie moralnej legitymacji osoba. Pamiętam, jak przepychał w sejmie jej nominację na prezesa NBP prezydent (wówczas) Wałęsa; sprawiała wrażenie cielęcia i Wysoka Izba też chyba miała takie wrażenie, gdyż uległa Wałęsie nie bez ogromnych oporów. Owo wrażenie. przynajmniej wg mnie ma charakter wybitnie sekularny. Nominacja osoby kompletnie odległej od praktyki w bankowości na najwyższe w tej dziedzinie stanowisko w Polsce, to przypadek rodem z leninowskich metod po rewolucji październikowej. Skoro jednak zamiast orła stawia sie na urząd kurę, to kura po pewnym czasie nabiera przekonania, iż jest w rzeczywistości orłem.

    Dalej wszystko już toczy sie utartym partyjnym torem – desygnowanie do EBOR – “rozwój” naukowy. Tak wyhodowana pańcia może już być na wysokiej pozycji w partii, a co za tym idzie – zajmować wysokie stanowiska także we władzach samorządowych. Jak sama powiedziała – w PO jest mnóstwo lemingów; jeszcze więcej lemingów jest wśród wyborców. Przykro to powiedzieć, ale lemingoza jest w Warszawie najbardziej rozpowszechniona; przyczyna tego jest prosta – w stolicy jest najwięcej urzędników, a większość z nich pracuje dzięki partyjnym powiązaniom.

    Nikt nie liczył, że HGW wykaże sie jako urbanista, jako menedżer, jako znawczyni architektury, czy historii sztuki, ale od prezydenta Warszawy można byłoby oczekiwać odpowiedniej moralnej postawy w sprawach dotyczących poszanowania postaw Polaków, nie tylko Warszawian, w sprawach praw obywatelskich. Niestety pani prezydent za najwyższą rację swojego postępowania widzi wyłącznie interes partyjny. Twierdzę to na podstawie jednych tylko wydarzeń – mianowicie działanie podległych prezydentowi miasta służb na Krakowskim Przedmieściu po katastrofie prezydenckiego samolotu 10 kwietnia 2010 r. Działanie tych służb, to hańba, to przejaw totalitaryzmu; deptanie symboli wiary, składanych kwiatów i palonych dla okazania czci ofiar katastrofy zniczy, nawet fizyczne znęcanie sie nad modlącymi się pod krzyżem starszymi ludźmi, to wszystko obciąża bezpośrednio HGW. Władze posunęły się nawet do osłaniania bojówki (pod wodzą pewnego prymitywa), która dodatkowo bezcześciła symbole wiary i fizycznie atakowała manifestujących ludzi…

    Pominę fakt dwuznacznych decyzji władz miasta w czasie obchodów świąt państwowych.

    Trudno uznać obecny komunikacyjny paraliż miasta za wyłącznie dopust Boży. Wiele rzeczy było do przewidzenia, wiele było do przeprowadzenia w inny sposób; brakło kompetencji, nie dobiera się odpowiedzialnych urzędników miejskich wg klucza kompetencji, tylko wg klucza partyjnego. Arcyciekawe są obecne wypowiedzi pani prezydent; na temat zalanego tunelu wzdłuż Wisły, (który wg niej miał być oddany do użytku po miesiącu, a niedługo już minie rok) – mówi, że jednak jest określona korzyść – w czasie objazdu przemieszczający się autami mogą podziwiać piękne widoki koryta rzeki. W myśl tej filozofii warto byłoby zamknąć wszystkie drogi wylotowe na krajową siódemkę i wyznaczyć objazd przez Kampinos – jakie wspaniałe widoki zieleni puszczy, a może pokaże się łoś czy dzik.

    Prezydent miasta nie wie, ile kosztują bilety autobusowe, czy tramwajowe w Warszawie, nie wie, że są najdroższe w Polsce. “Rozbrajająco” tłumaczy swoja niewiedzę w tym względzie faktem, iż przemieszcza sie samochodem… Czyżby sugerowała, by Warszawiacy in gremio przeszli na komunikacje własnymi pojazdami; to dopiero byłyby korki. Ta pani buja w obłokach; jej wypowiedź przypomina słowa Marii Antoniny, która ludowi paryskiemu manifestującemu i żądającemu brakującego chleba – odpowiadała – niech jedzą bułki.

    Nie życzę HGW losu, jaki spotkał francuska królową, wystarczy, że odejdzie i odda pieniądze (o ile zostaną jej udowodnione nienależne majątkowe korzyści).

    Wprawdzie kadencja HGW i taki kończy sie za rok, ale każdy jej dzień jako prezydenta, to dzień dla Warszawy stracony. Koszty referendum, to zaledwie kilka procent nagród i premii, jakie pani prezydent wypłaca co roku swoim potakiewiczom.

    Warszawa ma kompetentnego kandydata na prezydenta miasta – najlepszego, spełniającego wszelkie merytoryczne kryteria, menedżera, architekta i urbanistę, który swoją fachowość udowodnił po wielekroć praktycznie, o pięknym antykomunistycznym życiorysie – jest to Czesław Bielecki.

  12. Długi jezior do lizania. Ale lizesz hgw co.

  13. radoslaw grotowski

    A tzw goście z zagranicy to juz nie mogą zapłacić 1 Euro .to dość idiotyczne tlumaczenia się .Ale to jest właśnie styl PO

  14. Chyba chłopina jeszcze liczy na jakas posadke od Bufetowej.Proponuje straznika w parku .Poprzedni wyleciał.

  15. Obrazu widać jaki POpapraniec napisał ten śmieszny artykulik . Nawet nie chce mi się tej kupy komentować.

  16. Pięknie ! Przepięknie ! Powala na nogi porównanie ciężkiej pracy pracowników pomocniczych szkoły , tyrających po 40 godzin i leniwych nauczycieli , biorących szmal za 19 godzin pracy w tygodniu . Wstrętny Gomułka dał ogromne przywileje nauczycielom , którzy zostali zamienieni w nierobów , szkodzących polskiej oświacie !
    I takie to mózgopląsy wypisuje nasz Obserwator . Lepiej już było kupić bilet do parku dla ulubionej pupilki , a nie narażać ją na złośliwe komentarze .
    Co do gospodarności polecam odwiedziny Mostu Północnego i skrzyżowania Marszałkowskiej i Świętokrzyskiej , gdzie zmuszono ludzi do okrężnego przejścia , zamkniętego od strony wschodniej , fundując w zamian radiowóz z uzbrojona w mandaty policją . Nie rozwijam tematu zniszczonych na Pradze zabytków .
    Polecam zakopany dwa lata temu na pod ulicą Kadetów nieczynny kolektor .
    Autorowi radzę zmienić okulary z różowych na bardziej przezroczyste .
    Miło , że ktoś jednak przy tej nagonce wystąpił w obronie Pierwszej Damy Stolicy .

  17. Nie jestem Warszawiakiem, ale uważam że krytykom Pani HGW poprzewracało się w głowie.
    Rozruszała to miasto.
    Nie popełnia błędów jedynie ten – co nic nie robi, jak Jej poprzednik.
    A kandydatura zasłużonego opozycjonisty i architekta i do tego urbanisty na Prezydenta Umęczonej stolicy jest śmieszna.
    Jeśli taki doskonały z niego TWÓRCA, to niech pokaże co potrafi na swoim podwórku.
    A siniaki wyniesione z przesłuchań w kazamatach ubecji nie są już dziś w cenie.

  18. Podziwiam tendencje dążenia do absolutu we wszystkich krytykach Pani Prezydent. Bez względu na to co się dzieje jest źle… Z pewnością wad Jej nie brakuje, popełnia wiele błędów, ale ten się nie myli co nic nie robi, drugie powiedzenie mówi tak krawiec kraje jak materii staje. Na możliwości budżetu i ze względu na rozbudowanie samorządu w Polsce warto ciąć nawet najmniejsze kwoty. Tak mnie tez żal woźnego, który traci pracę ale przy zarządzaniu takim molochem ten woźny jest tylko jakaś pozycją w budżecie. Niestety w dobie oszczędzania każdy etat to w skali roku to realne oszczędności…

  19. Wątłe podstawy merytoryczne to ma ten artykuł.

  20. Wątłe podstawy merytoryczne to ma ten artykuł niestety.

  21. zwykły_oburzony

    Warszawiacy powinni Pani HGW już za życia postawić pomnik.
    Przecież Pan Donald T. mógł na Prezydenta Stołecznego Miasta wyznaczyć np. Pana Andrzeja Czumę, a warszawiacy KARNIE i ZDYSCYPLINOWANIE by na niego zagłosowali …

  22. Drogi Autorze!

    Twój artykuł jest prymitywną manipulacją, ignorowaniem faktów i przepiękną ilustracją biurwokratycznej zasady “nie da się”.

    Proponuję zająć się czymś mniej wymagającym, np. kopaniem dołów.

    Dziękuję za uwagę.

    • Drogi Czytelniku!

      Jedno słowo “BO?”

      Dziękuję za przeczytanie

      Autor

      ps. mam nadzieję że nie masz nic przeciwko tym, co utrzymują się z prac ziemnych, zapewniam Cię że to też mam w życiorysie

  23. hook – nie proponuj twórczym autorom “kopania dołów”, nie przedstawiasz żadnych kontrargumentów, typowe dla przepranych mózgownic, a składasz propozycje innym. Uważaj, gdy już strzelisz sobie w łeb po osiągnięciu celu bez spodziewanych efektów, to dół kopany przez innych będzie jak znalazł.

Dodaj komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany.