Polityka

Referendum w sprawie skrócenia kadencji Sejmu nie ma sensu

 W art. 125 Konstytucji zawarto zapis: „W sprawach o szczególnym znaczeniu dla państwa może być przeprowadzone referendum ogólnokrajowe.” W tym kontekście skrócenie kadencji legalnie wybranego parlamentu nie jest sprawą o szczególnym znaczeniu dla państwa, ponieważ kilka art. powyżej mamy zapis mówiący o tym w jakiej sytuacji Sejm się może rozwiązać oraz co w takim wypadku musi zrobić prezydent.

Nie ma przesłanki wskazującej szczególne znaczenie dla państwa w postaci skrócenia kadencji Sejmu. Sejm działa! Ma większość parlamentarną, która jawnie demonstruje swoją dominację. To że jej proweniencja polityczna nie podoba się wielu ludziom, to jeszcze nie znaczy, że mielibyśmy uznać to za przyczynę pojawienia się sytuacji – sprawy szczególnego znaczenia dla państwa!

To dopiero byłby bałagan, jakby dwa obozy polityczne zaczęły buntować przeciwko sobie społeczeństwo – pod kątem przeciwstawnych referendów. Przykładowo przecież nie trzeba mieć szczególnie silnej wyobraźni, żeby sobie wyobrazić sytuację w której prawica przeprowadziłaby referendum w którym domagałaby się od Narodu ustalenia nowej Konstytucji. Contra legem? I co z tego? Co im zrobimy? Nowy porządek, wyższa konieczność – nowa rzeczywistość, Rzeczpospolita od nowa!

Nie można się obrażać na rzeczywistość polityczną, co prawda ta która nas otacza okazała się silnie żenująca, albowiem prawdziwą ohydą i obrzydzeniem powinno napawać każdego to, co się właśnie dzieje w naszym państwie, gdyż mamy do czynienia z upadkiem obyczajów konstytucyjnych. Obóz rządzący bardzo lekko traktuje Konstytucję i wynikające z niej zasady ustrojowe oraz w sposób dorozumiany uzurpuje sobie kompetencje, do których nie ma podstaw prawnych! To są fakty, niestety paskudne. Nie da się przy tym zrozumieć dlaczego ludzie mający samodzielnie większość w Sejmie na siłę dążą do „tutaj mocne słowo” systemu państwowego?

Podstawą demokracji jest szacunek dla wyniku wyborów, a ten był taki, jaki był. Złożył się na niego cały szereg czynników co do których rzeczywiście byśmy mogli dyskutować w kontekście pluralizmu, demokracji, dostępu do informacji itd. Jednak to wszystko to kwestie wtórne – najbardziej liczy się sam fakt wyboru. Nie ma znaczenia, że społeczeństwo od lat jest poddawane wielokanałowej operacji przekłamywania rzeczywistości – liczy się sam fakt wyboru, ten jest jednoznaczny. Wszyscy muszą to uszanować.

Nie ma w porządku konstytucyjnym czegoś takiego, jak obywatelskie nieposłuszeństwo wobec władzy. Chociaż formalnie można sobie wyobrazić np. referendum w sprawie czy to odwołania rządu, czy to skrócenia kadencji parlamentu, jak również w ogóle zmiany ustroju na np. monarchię konstytucyjną – to wszystko jednak musi być mierzone w stosunku do skali problemu, który wywołuje i któremu towarzyszy. Każdy państwowiec zawsze będzie przeciwko destabilizacji państwa, chociaż władza jest zupełnie z innej bajki – to jednak, samo państwo jako takie jest czymś nadzwyczajnym i ponad wszystkim tym, to można krytykować, tj. krytyka a tym samym ataki nie mogą dotykać państwa jako takiego. Co innego władzy, sposobu jej sprawowania – czy nawet racji stanu, tu proszę bardzo to jest polityka, ale wypowiadanie się przeciwko państwu jest niemoralne.

Opozycja robi wielkie oczy ze zdziwienia, a tak naprawdę jest sama sobie winna. W szczególności, ta która wypadła poza parlament. Opozycja może się jednoczyć na rzecz obrony demokracji, obrony Konstytucji i Trybunału Konstytucyjnego, jednak to nie może mieć charakteru warcholstwa i niszczenia porządku państwowego. Proszę pamiętać – państwo jest tam, gdzie Prezydent, Marszałek Sejmu i Prezes Rady Ministrów. To, że akurat te osoby są z Prawa i Sprawiedliwości (poza prezydentem, który był), to już jest kwestia polityki. Naprawdę trzeba otworzyć ze wszelkich sił oczy i postarać się to w końcu zaakceptować.

Fundamentalnym błędem opozycji jest cały czas to, że jest reaktywna – nie jest w stanie w niczym zmusić rządzących do działania, to znaczy nie potrafi przejąć inicjatywy w percepcji obserwatorów życia publicznego. Do póki opozycja nie wypracuje sobie takiego sposobu, na tyle skutecznego, żeby chociaż czasami udało się rządzących do czegokolwiek zmusić np. do zaniechania – tak długo, jej aktywność polityczna będzie jałowa. Można obserwować krzyki, demonstracje, bicie piany – jeżeli tylko na to ich stać, to jest bardzo mało i jest to bardzo słabe w ogóle. Jednak taką mamy rzeczywistość.

14 komentarzy

  1. vvvvv vvvvvvv zapewne jeszcze przed nowym rokiem będzie podburzać swych skołowanych czytelników i namawiać do zbierania podpisów by przeprowadzić referendum .Ale zdaje się musi być ono zatwierdzone przez Sejm większością głosów więc będzię to tylko bicie piany i gra na destabilizację państwa.Przyzwyczaili się przez 8 lat że władza to vvvvvv i jego adoratorzy. A co będzie jak ten KOD wyjdzie na ulicę i po prostu dostanie wpie..ol?
    W walkach ulicznych białe kołnierzyki z ubeckimi rodowodami mają jednak małe szanse.To już nie czasy manipulatora Geremka mazowieckiego Kuronia czy Wałęsy a vv nie jedyną gazetą.Łatwość w dostępie do informacji to młot na manipulatorów -po prostu się już tak nie da.

    A można poprzez referendum pozbyć się vvvvvv?

    SZANOWNY PANIE MY NIE CHCEMY MIEĆ NIC WSPÓLNEGO Z TYMI PODMIOTAMI KTÓRE PAN WYMIENIŁ – NASI CZYTELNICY SIĘ SKARZĄ JAK WIDZĄ NAZWĘ TEJ “GAZETY” I TO NAZWISKO JEJ “REDAKTORA” WIĘC PAN WYBACZY ALE MUSIAŁEM SKORYGOWAĆ. WEBMASTER JÓZEF.

    • Coz to za komiczne regulacje prawne, jak sejm musi referendum wiekszoscia glosow zatwierdzic ….w takich okolicznosciach nie trzeba zadnego referendum przeprowadzac, tylko od razu niech sejm zdecyduje …
      Wyniki referedum musza byc wiazace….innaczej referedum jest nie potrzebne ….

  2. Wiadomo druga strona stara się bić swoją pianę, mają do tego prawo.

  3. Referendum jest potrzebne. Rzad PISu jawnie lamie prawo paralizujac TK tak by nie byl on w stanie stanac Im n przeszkodzie.

  4. Ja chciałbym żeby takie referendum się odbyło żeby zamknąć mordę POstkomunie, zrozumcie Polacy już was nie chcą rozwalaliście kraj przez 8 lat dość!!!

    • … rozwalaliście kraj przez 8 lat…a nie przez
      26 – lat? Traktując lata 81′ – 89′ jako
      ‘prigotowkę” pod…

      • Panie Kubo.. Przez Pana przemawia taki sam język jakim posługują się politycy PiS. Chciałbym, żeby wreszcie ktoś otworzył oczy tym którzy głosowali na ta organizację… Tak nie może wyglądać rządzenie w państwie prawa, bo z prawem nie ma to nic wspólnego. PO źle rządziło, ale nie do takiego stopnia jak PiS, to co się dzieje z inwigilacją, TK, z “superprokuratorem” Ziobro…. Czy tego nie widzicie??? Nie ufam ludziom którzy nie potrafią przyjmować krytyki, a każda krytyka jest odbierana jako atak….
        Nie wiem jak to zrobić ale wiem, że takie rządy nie mogą trwać 4 lata…

    • Oni przez 8 lat tyle nie rozwalili co karakan JK przez 100 dni….

  5. Mariusz może powiesz a ile nakradli a ile …. brakło by miejsca na stronie. Myślę, że chyba masz jakieś kłopoty, chyba też pokłóciłeś się z ROZUMEM. Trzymam kciuki za nie tylko za 100 dni ale liczę na więcej. Życzę aby rządzili do końca świata i jeden dzień.

  6. No cóż i tu bym był skłonny do zmian w konstytucji.
    Powiem tylko raz więcej na żadnym blogu czy komentarzach nie będę pisał:
    Nikomu ani PIS ani Petru ani Po i innym darmozjadom nie zależy na zmianach Konstytucji dla czego???.
    Bo oni już drugi raz by nie mieli szans.Ktoś powie to jak ma być ?.
    Wybory prezydenckie tak jak było wygrywa jedna opcja oky.
    Ale przy wyborach do sejmu jasno powiedziane w konstytucji jeżeli wygrała opcja ,że prezydent i większość jest z tej samej opcji to decyzja należy do wygranych albo prezydent albo opcja w sejmie proste muszą z czegoś zrezygnować. i w tedy jest rząd prezydent z innej opcji np. drugie miejsce z opozycji.Jasne czytelne nie może być tak ,że władza w jednym bo to zawsze rodzi dyktat.Reasumując tylko taki zapis w konstytucji jak to ,że prezydent musi być z innej opcji daje szanse opozycji
    .Teraz trybunał bardzo proste po wyborach prezydenta i po wyborach parlamentu konstytucja mówi : Trybunał cały podaje się do dymisji i każda partia ,która weszła a może dalej która pobiera kasę państwową na swoją działalność daje dwóch sędziów do trybunału może to być nawet 20 sędziów ,ale po dwóch i tylko oni w tajnym głosowaniu wybierają przewodniczącego na kadencję sejmu .Sem się kończy trybunał też proste ale demokratyczne.Mało musi być zapis ,że Polacy- naród ma prawo zbierając podpisy (? ile do ustalenia) odwołać rząd sejm i prezydenta -wola narodu to najważniejsza decyzja.W tedy będzie demokracja i sprawiedliwość .Ale ważne pytanie czy tego chcą ci co biorą Państwową kasę otóż nie.
    A co jak by napisać ,że w sejmie można być tylko raz .To by były ładne i śmieszne numery????
    Pozdrawiam tych co nie byli na głosowaniu

  7. Co zatem proponujesz? Jakie widzisz rozwiązania prawne ?

  8. Nie będę tu nawiązywać do wypowiedzi innych, ale odnoszę wrażenie, że ten tekst napisał zwykły pisior. Jeśli łamanie KONSTYTUCJI nie jest sytuacją o szczególnym znaczeniu dla państwa, jeśli gwałci się demokrację w demokratycznym państwie i to też NIE JEST sytuacją o szczególnym znaczeniu dla państwa… to niech mi ktoś powie; CO w takim razie JEST ‘sytuacją o szczególnym znaczeniu dla państwa’? Jeśli prezydent, głowa państwa, pierwsza osoba w państwie, siedzi po osobą pana prezesa za przeproszeniem Jarosława, który nad prezydentem nie ma żadnej władzy, to co to oznacza? Jeśli pani za przeproszeniem premier prosto w oczy w swoim wystąpieniu zarzuca opozycji i wszystkim tym, którzy ją popierają ‘warcholstwo’ kiedy chwilę wcześniej jej koledzy sami zachowali się jak włodarze na własnym podwórku, kiedy każdy tam robi to co każe mu prezes PiS, to co to znaczy? Nie ma samowolki w Polsce. I mam nadzieję, że PO, .Nowoczesna i ci wszyscy, którzy tam stali aż do dziś się nie wycofają, choćby mieli tam stać do samego Nowego Roku. I mam też nadzieję, że to referendum się odbędzie.

  9. Wybory do sejmu odbywają się od dłuższego już czasu niezgodnie z Art.96 Pkt2 Konstytucji RP, który mówi: (cytuję)”Wybory do Sejmu są powszechne, równe, bezpośrednie i proporcjonalne oraz odbywają się w głosowaniu tajnym”. Obsadzanie posłów w sejmie według klucza partyjnego, a nie według ilości uzyskanych głosów jest więc niezgodne z Konstytucją RP, którą wszyscy “wycierają sobie gębę”, jednocześnie łamiąc jej literę. Należałoby więc rozwiązać ten sejm, albo zmienić jego skład tak, aby znaleźli się tam posłowie, którzy uzyskali największą liczbę głosów. A tak przecież dzisiaj nie jest.

Dodaj komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany.