Recesja w Polsce jest faktem (cz.3)

fot. red.

Zastanówmy się teraz, co recesja oznacza dla trzech poziomów odniesienia naszej orientacji w życiu osobistym, w naszym otoczeniu i w wymiarze państwowym.

W życiu osobistym trzeba się liczyć z utratą pracy lub części dochodów – np. przez zmniejszenie wynagrodzenia lub obcięcie etatu. Swoje zrobi też inflacja, każdy kto ma jakiekolwiek oszczędności w Złotych, wie i rozumie jakim jest frajerem. Nie można być pewnym w 100% dochodów z funduszy rozdawnictwa publicznego – jak 500+, emerytury i renty. Ponieważ państwo może mieć problemy z płynnością. Najbardziej denerwujące jest to, że energia elektryczna i inne nośniki kosztów stałych, które musimy ponosić, żeby żyć – będą nadal rosnąć. Na pewno podrożeje zakres usług komunalnych, jak również należy się spodziewać dalszego spadku ich jakości. Samorządy żeby je dostarczać, muszą obniżyć jakość, bo inaczej nie dadzą sobie rady. Najważniejsze jest, żeby nie oszczędzano na amortyzacji, bo proszę pamiętać, że inwestycje realizowane ze środków unijnych – trzeba odtworzyć, jeżeli tego nie zrobimy, to w ogóle szkoda słów.

Jest jednak jeszcze jeden większy problem na poziomie osobistym, otóż mogą być problemy ze znalezieniem pracy w ogóle, ponieważ praca stała się dobrem limitowanym. Przedsiębiorstwa nie zatrudniają, a o podwyżkach to w ogóle nie ma co marzyć. Realnie maleją dochody pracowników, bo inflacja nie wybiera. Te negatywne trendy są wzmacniane przez masową migrację pracowników z poza Unii Europejskiej – zabierających pracę Polakom w Polsce i przyczyniających się do zmniejszania poziomu wypłat, ponieważ tańsza i masowa konkurencja godząca się na niższe płace, istotnie ogranicza presję płacową.

To poważna sprawa, która z wymiaru ekonomicznego lada moment przekształci się w wymiar społeczny, narodowościowy i odżyją resentymenty, które są uśpione, ale są. Dlatego – uwaga – to jest bardzo ważne, należy poszukać systemowego kompromisu. Mianowicie można zalegalizować pobyt i prawo do pracy stałej lub okresowej dla wszystkich, którzy już w Polsce są lub chcą w niej być i w niej pracować, natomiast dla wszystkich nowych – wprowadzić licencje, kontyngenty i limity. Chodzi o to, że nie można z dnia na dzień spowodować, że ci wszyscy przeważnie ciężko pracujący ludzie musieliby wyjechać z Polski, to nie jest w naszym interesie, poza tym – przyjaciół poznaje się w biedzie, jeżeli tylko jest to opłacalne dla naszej gospodarki, to model powinien być kontynuowany, jednak z limitami, bo praca będzie dobrem o wiele trudniej dostępnym. Natomiast na pewno obecność przybyszów z poza Unii, może nam bardzo pomóc. Przykładowo, ciężko sobie dzisiaj w ogóle wyobrazić sektor budowlany bez pracowników z poza Unii Europejskiej. Nie tylko nie ma chętnych Polaków, ale przede wszystkim, ci co są specjalistami – pracę mają, albo w kraju, albo na zachodzie. Więc jest to przykład takiej i to niesłychanie ważnej dziedziny gospodarki, gdzie nie ma żartów.

Wymiar lokalny w jakim żyjemy, to będzie plaga upadłości miejsc, które stanowiły o naszej codzienności. To już widać, przykładowo w takim miejsce jak Kraków, gdzie żyje autor tych słów – zdarza się już, że na jednej z głównych ulic (ul. Sławkowska) – zbankrutował kantor wymiany walut! To jest wydarzenie bez precedensu. Fakt, że na krótkim odcinku tej ulicy jest ich tam chyba 6 lub 7 i jeden mniej, nie jest problemem. Jednak, jeżeli w wyniku tego kryzysu – a przede wszystkim braku zagranicznych turystów, upadają podmioty tak niesamowicie silne jak kantory wymiany walut, to bardzo źle świadczy o kondycji gospodarki w ogóle. Chociaż Kraków, akurat jest dość specyficzny w wymiarze gospodarki – nastawionej na turystę „alkoholowo-rozrywkowego” lub „pielgrzymkowego”. To się skończyło i miasto to odczuwa, to widać.

Generalnie więc, zmieni się nasze otoczenie. Będzie inaczej, to wcale nie znaczy, że gorzej. Ponieważ większość handlu przeniesie się do Internetu. To, co się stało, jak bardzo eksplodowała branża handlu zdalnego – jest szokujące, oczywiście w pozytywnym zakresie. Olbrzymi wolumen handlu detalicznego realizowanego on-line, będzie rosnąć. Podobnie będzie rosnąć rynek usług kurierskich, już dzisiaj pan kurier jest najczęściej widzianym obcym człowiekiem dla dużej części Polaków!

Zapraszamy na cz. 4-tą felietonu.

12 komentarzy do “Recesja w Polsce jest faktem (cz.3)

  • 5 lutego 2021 o 09:57
    Permalink

    Nawet wiem o który kantor chodzi, też się zdziwiłem – ale to pokazuje brak turystów, nie chodzą chlać i do agencji, to nie ma wymiany waluty.

    Odpowiedz
  • 5 lutego 2021 o 23:09
    Permalink

    Ci co świadczą usługi i dostawy zdalnie – wygrali. Reszta gospodarki ma się dostosować, to jest logika współczesności. Jak ktoś tego nie rozumie, to jest przeszłością i do niej należy, niech sam zatonie – a nie ciągnie wszystkich na dno.

    Odpowiedz
  • 7 lutego 2021 o 15:00
    Permalink

    Witam wszystkich,
    – a ja nie chcę się odnosić do tekstu, a jedynie poprzez mój wpis zwrócić uwagę na pewną rzecz.
    Odtworzyłem sobie dzisiaj poniższy link:

    https://wolnemedia.net/sensacyjna-umowa-z-1960-r-dotyczy-447/

    i po prostu osłupiałem !
    Osobiście, nic na ten temat nie jest mi wiadome. Ciekaw jestem, co na ten temat ma do powiedzenia nasz Szanowny Redaktor, Krakauer, co Miecław, Pozorovatel, Krzyk58, Wojciech, K. Bona i inni…
    – jak sądzicie, Szanowne Koleżanki i Koledzy, to “fake news”, prawda ?

    Odpowiedz
    • 7 lutego 2021 o 20:14
      Permalink

      @Dojrzały.
      “Ciekaw jestem, co na ten temat ma do powiedzenia nasz Szanowny Redaktor, Krakauer, co Miecław, Pozorovatel, Krzyk58, Wojciech, K. Bona i inni…”
      Po tym wpisie wnioskuję, iż bywasz TU od przypadku do przypadku. 🙂
      Temat stary i znany, na pewno w swoim czasie (apogeum zainteresowania) był anonsowany na forum OP.
      Ostatnie newsy w temacie? Proszę. Odnaleziona zaginiona, sensacyjna umowa Nr 5518 z 1960r. Dotyczy ustawy Senatu USA S.447.
      Po wielomiesięcznych poszukiwaniach został odnaleziony zagubiony dokument stanowiący umowę między USA a Polską z 16 lipca 1960 roku, zarejestrowana w USA 6 stycznia 1961 roku. Ten fakt stawia w innym świetle ustawę S447 Senatu USA. O tym się nie mówi, a powinno. To sensacyjny dokument, który powinien poznać każdy Polak. Jest sensacyjny gdyż oficjalnie przedstawiciele rządu RP prawdopodobnie o niej zapomnieli lub został zagubiony. https://www.youtube.com/watch?v=PzbOzsT6Q-s

      “– jak sądzicie, Szanowne Koleżanki i Koledzy, to “fake news”, prawda ?”
      A, to już zależy od tego która (zainteresowana) strona komentować będzie ów bezsporny FAKT. 🙂

      Odpowiedz
    • 8 lutego 2021 o 09:53
      Permalink

      @Dojrzały

      Ależ kolego, tzn. że nie jesteś na czasie z naszym portalem, albo za późno odkryłeś OP i jesteś z wiedzą do tyłu. Nie czytasz też porządnego tygodnika “Przegląd”. No ale trudno się dziwić skoro siedzisz w tych Niemczech i się tam uwsteczniasz, a może i germanizujesz. 🙂 Przepraszam ale musiałem ci trochę zagrać na honorze. 🙂

      Masz tu linki do poczytania. Ci goście niczego nie odkryli, to tylko styropian polityczny na usługach zachodniego imperializmu nie potrafi bronić interesów kraju i narodu, bo brzydzą się osiągnięciami PRL-u.

      https://www.tygodnikprzeglad.pl/polsko-daj-sie-naciagac/
      https://www.tygodnikprzeglad.pl/za-te-budynki-polska-juz-zaplacila/
      https://www.tygodnikprzeglad.pl/32108/
      https://stanislawzoltek.pl/najwieksze-oszustwo-w-rp-umowy-indemnizacyjne/
      https://pl.wikipedia.org/wiki/Umowy_indemnizacyjne

      A tu masz najważniejsze:
      http://orka2.sejm.gov.pl/IZ6.nsf/main/63E61385

      Odpowiedz
      • 9 lutego 2021 o 00:22
        Permalink

        @Ali, @Miecław

        Jak już nadmieniałem Krzykowi, nic o “umowie” nie wiedziałem…
        – stąd moja reakcja…

        Co do “odkrycia” OP, to portal odkryłem gdzieś, chyba w 2014-ym, podczas ukraińskiej “zawieruchy”…

        A, że nic o rzekomej umowie z lat 60-ych nie wiedziałem ?
        – no cóż, w czasie, gdy żyłem w PRLu nikt tym się “nie chwalił” (w każdym bądź razie, do mnie nigdy ta wiadomość nie dotarła), a obecnie, to raczej zamieszanie robi się wokół S447…

        Ciekawostka…..

        Odpowiedz
  • 8 lutego 2021 o 09:01
    Permalink

    Państwo już dawno zbankrutowało. Czego przykładem jest odejście przez banki od funkcji depozytowej. To skandal.

    Odpowiedz
  • 8 lutego 2021 o 10:02
    Permalink

    Krzyk58
    “Po tym wpisie wnioskuję, iż bywasz TU od przypadku do przypadku. 🙂
    Temat stary i znany, na pewno w swoim czasie (apogeum zainteresowania) był anonsowany na forum OP.”

    Dzięki za informacje…
    A to fakt, na pewno nie “bywam” tutaj regularnie. Staram się. Często spojrzę “po nagłówkach” i jeśli tematy nie za bardzo mnie interesują, to na pewno nie wertuję ich “od dechy, do dechy”…
    – przechodzę do innych czynności, które muszę w danej chwili załatwić…
    Wspominałem przecież, iż zawodowo jestem jeszcze aktywny, a pomimo coraz lepszej techniki, jakoś tak dziwnie się dzieje, że człowiek ma coraz mniej czasu….

    Temat, jeśli był, to przeoczyłem po prostu….

    Odpowiedz
    • 8 lutego 2021 o 18:03
      Permalink

      @Dojrzały.
      …a pomimo coraz lepszej techniki, jakoś tak dziwnie się dzieje, że człowiek ma coraz mniej czasu….

      To po to stworzono nam dogodny system, by ‘człowiek gonił w piętkę”… 🙂

      Odpowiedz
  • 20 lutego 2021 o 04:21
    Permalink

    Myślę, że to niestety dopiero początek – prawdziwy kryzys zacznie się kiedy Pis zacznie rozdawać coraz więcej i coraz szybciej.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.