Ekonomia

Raport EH: w styczniu liczba niewypłacalności polskich firm wciąż rosła w tempie dwucyfrowym

  • W styczniu 2019 odnotowano 98 niewypłacalnych przedsiębiorstw wobec 82 w styczniu 2018 roku – wzrost o 20% w porównaniu r/r,
  • Kolejny rok dwucyfrowego wzrostu liczby niewypłacalności (po 19% r/r w  styczniu 2018r) odbierać można jako przedłużający się rzeczywisty spadek koniunktury w gospodarce dla sporej części rodzimych firm, zwłaszcza z sektora MSP.
  • Dobrą wiadomością jest fakt, że orzeczenia są sprawnie zarówno wydawane przez sądy, jak i publicznie publikowane co sprzyja pewności obrotu gospodarczego oraz przyczynić się może do odzyskania przez wierzycieli chociaż części pieniędzy.
  • Najwyższa liczba niewypłacalności miała miejsce w sektorze przemysłowym (23, wobec 22 w styczniu 2018 roku). Kolejne pod względem skali niewypłacalności były w styczniu: budownictwo (17 firm, wobec 16 przed rokiem) i transport (7 wobec 2).
  • Główne przyczyny wzrostu niewypłacalności w produkcji to spadek eksportu, a budownictwie opóźnienia w płatnościach spowodowane długim łańcuchem dostawców i podwykonawców.
  • Wzrost liczby niewypłacalności w województwach centralnych i północnych.

Euler Hermes, wiodący globalny ubezpieczyciel należności handlowych, zbadał sytuację firm w Polsce pod względem niewypłacalności. W styczniu 2019 w oficjalnych źródłach (Monitorach Sądowych i Gospodarczych) opublikowano informacje o 98 przypadkach niewypłacalności przedsiębiorstw wobec 82 w styczniu 2018 roku i 69 w styczniu 2017. To oznacza aktualny wzrost ich liczby r/r o 20%.

Niewypłacalności obejmują niezdolność do regulowania zobowiązań wobec dostawców, skutkującą upadłością bądź którąś z form postępowania restrukturyzacyjnego.

1_Euler_Hermes_Copyrights

Dwucyfrowe tempo wzrostu liczby niewypłacalności

Tempo wzrostu liczby niewypłacalności w porównaniu r/r ponownie ma wynik dwucyfrowy. W styczniu 2019 było to 20%, a w styczniu 2018 – 19%. Znaczący wzrost liczby niewypłacalności nie jest zatem efektem niskiej bazy, ale wielomiesięcznego trendu i rzeczywistej sytuacji rynkowej, co potwierdza fakt, iż większość niewypłacalności to nie są – tak jak bywało kiedyś – sprawy sprzed wielu miesięcy. Zdecydowana większość orzeczeń podejmowana jest w okresie kilku tygodni i zapadła w grudniu-styczniu, przy czym są one równie sprawnie, niemal natychmiast podawane do publicznej wiadomości. Pomimo, iż samo zjawisko niewypłacalności, wzrostu ich liczby nie napawa optymizmem, to szybkość rozstrzygania oraz informowania o tym sprzyja zarówno zobrazowaniu aktualnej sytuacji rynkowej, jak i odzyskiwaniu należności przez wierzycieli.

– To, że sądy przeprowadzają postępowania sprawnie jest bardzo dobrą wiadomością. – wskazuje Tomasz Starus, Członek Zarządu Euler Hermes odpowiadający za ocenę ryzyka. – System zaczyna działać wydajnie, a samo prawo zostało już „oswojone” zarówno przez przedsiębiorców, doradców restrukturyzacyjnych jak i sądy. Warto bowiem podkreślić, że im wcześniej firma otworzy postępowanie a sąd je rozpatrzy, tym większa szansa, że zakończy się ono pozytywnie. Z korzyścią dla firmy – mogącej kontynuować działalność w przypadku skutecznej restrukturyzacji a także dla wierzycieli, którzy nawet pomimo np. redukcji zobowiązań mają dużą szansę odzyskać chociaż część swoich pieniędzy.

Niewypłacalności rosną w sektorach: produkcyjnym, budowlanym i transportowym

2_Euler_Hermes_Copyrights

Przemysł metalowo-maszynowy: decydujący spadek zamówień eksportowych

Liczba niewypłacalności utrzymuje się na stosunkowo wysokim poziomie w przemyśle, gdzie kilkumiesięczny już spadek zamówień eksportowych skutkuje obok niewypłacalności także bardzo wysokimi stanami magazynowymi. Największa grupa niewypłacalnych firm w przemyśle pochodziła z sektora metalowego – 9 przedsiębiorstw spośród 23. Pięć z nich produkowało konstrukcje metalowe, nie tylko na eksport ale też na na potrzeby budownictwa, a cztery kolejne dostarczały maszyny przemysłowe – m.in. chłodnicze czy piece i paleniska. Prawdopodobnymi przyczynami ich kłopotów jest więc z jednej strony spadek zamówień z zagranicy, a z drugiej regres w inwestycjach rodzimych firm. Mniejszy popyt z zagranicy wpływa też na zmniejszenie zamówień eksporterów na półprodukty do produkcji maszyn i urządzeń na eksport – a co za tym idzie kłopoty mniejszych poddostawców.

Na przeciwległym biegunie – stabilizacji bądź spadku liczby niewypłacalności są województwa przygraniczne: zachodnie (zachodniopomorskie -2), wschodnie (lubelskie również spadek o 2) czy opolskie, śląskie i małopolskie (spadki o 1-2 niewypłacalności r/r).

 – Na wyniki wielu firm, nawet tych niekoniecznie eksportujących wpływ ma mniejszy popyt z rynku unijnego, w tym w szczególności z Niemiec. Mamy bowiem do czynienia z efektem domina spadku zamówień, a ponadto producenci zaangażowani w eksport – zwykle większe i bardziej profesjonalne podmioty – przekierowują nadmiar produkcji na rynek krajowy, kosztem mniejszych i słabszych konkurentów, którzy do tej pory mieli do dyspozycji większą cześć rynku krajowego – wskazuje Tomasz Starus.

Produkty konsumenckie: trudna kwestia sezonowości (obok konkurencji z tanimi towarami z Azji)

Wśród niewypłacalności firm produkcyjnych widocznych jest też kilka przypadków firm produkujących na rynek konsumencki – odzież, obuwie, zabawki etc.

– Odzież, obuwie i zabawki to kategorie zdominowane przez tanich dostawców z Azji. Mniejsi, lokalni producenci, którzy wcześniej bazowali na taniej sile roboczej w krajowych szwalniach obecnie nie mają szans wygrać z dalekowschodnią konkurencją – wskazuje Tomasz Starus. – W przypadku odzieży, obuwia ale i też zabawek dochodzi dodatkowo kwestia mody – nietrafionych kolekcji oraz nieprzewidywalności pogody. Opóźnienie lub skrócenie pór roku (zimy czy wiosny) wpłynąć może na problem ze sprzedażą sezonowego asortymentu – a więc i z płynnością wielu producentów i dystrybutorów.

Budownictwo: problemy firm realizujących prace infrastrukturalne

Liczba niewypłacalności w budownictwie wciąż utrzymuje się na wysokim poziomie, pomimo kolejnego sezonu wzrostu wartości rynku budowlanego w tempie dwucyfrowym, w okolicach 20% r/r.

Niewypłacalności wiążą się z realizowanymi pracami, a nie ich brakiem o czym świadczy m.in. obecność w zestawieniu kilku firm budowlanych prowadzących specjalistyczne prace towarzyszące inwestycjom infrastrukturalnym – w tym wodno-kanalizacyjne czy elektryczne, nie wspominając o samych spółkach drogowych. – Z budownictwem jest trochę jak z rolnictwem – trudno o zadowalającą stabilizację, a zamiast tego jest albo klęska urodzaju, albo nieurodzaju. W budownictwie kontraktów jest więc albo za mało, albo za dużo, a wtedy materiały są za drogie, pracowników jest za mało i dodatkowo są oni wysokim kosztem – trudno więc w efekcie osiągnąć zadowalającą rentowność. W dodatku długi łańcuch dostawców i podwykonawców powoduje, że kumulują się opóźnienia w płatnościach, co najbardziej uderza w najsłabszych, regionalnych podwykonawców będących na końcu łańcucha płatności – mówi Tomasz Starus.

Wzrost liczby niewypłacalności w województwach Polski centralnej i północnej

Najwięcej niewypłacalnych przedsiębiorstw w styczniu 2019 roku odnotowano w województwie mazowieckim (25) oraz śląskim (11). Przy czym, gdy w mazowieckim wiązało się to z najwyższym wzrostem w porównaniu r/r (+6), to w śląskim liczba ta spadła o 1. Drugim województwem z najwyższą dynamiką wzrostu było kujawsko-pomorskie (+4). Kolejne pod względem dynamiki przyrostu liczby niewypłacalności zarejestrowanych w nich firm były województwa pomorskie i warmińsko-mazurskie (w obydwu było to o 3 niewypłacalności więcej niż przed rokiem.

Na przeciwległym biegunie – stabilizacji bądź spadku liczby niewypłacalności są województwa przygraniczne: zachodnie (zachodniopomorskie -2), wschodnie (lubelskie również spadek o 2) czy opolskie, śląskie i małopolskie (spadki o 1-2 niewypłacalności r/r).

3_Euler_Hermes_Copyrights Źródło: Monitor Sądowy i Gospodarczy, dane przeanalizowane przez Euler Hermes z grupy Allianz

 

4_Euler_Hermes_Copyrights Źródło: Monitor Sądowy i Gospodarczy, dane przeanalizowane przez Euler Hermes z grupy Allianz

 

Warszawa, 13 lutego 2019 r.

***

Informacja redakcji portalu:

Wszelkie prawa do tekstu i grafik zastrzeżone dla podmiotu Euler Hermes, wyłączenie licencji CC 3.0.

6 komentarzy

  1. I co na to Grupa Wyszehradzka?

    Poruszą ten temat na konferencji w Izraelu?

  2. Koniec prosperity

  3. krolowa bona

    @Inicjator,18.02’2019, 05:02

    Nic nie beda w Izraelu poruszac, gdyz wreszcie Premier zachowal sie godnie i za napady Izraela na Polske i wmawianie jej winy za holocaust “hat Handtuch geworfen ” = “rzucil recznikiem o podloge”( jak na ringu bokserskim ), i odwolal swoj przyjazd do Izraela na te konferencje tj. odrzucil ( !!!) zaproszenie Bejamina Netanjahu…wszystkie stacje radiowo-TV w Niemczech i we Francji “puscilo” te informacje w glownych wydaniach dziennika w niedziele wieczor ……zobaczymy, czy bedzie sie cos dzialo…powinno sie cis dziac….

  4. do Inicjator…
    Polska to enfant terrible Grupy Wyszehradzkiej
    https://pl.sputniknews.com/polska/201901079532766-Polska-Grupa-Wyszehradzka-doktryna-polskiej-polityki-zagranicznej/

    (Enfant terrible [ɑ̃fɑ̃ teʀibl] (z fr. “okropne dziecko”) – związek frazeologiczny oznaczający osobę niedyskretną, nietaktowną, łamiącą wszelkie reguły.)

  5. do INICJATOR…
    Strategię V4 politolog z Uniwersytetu Warszawskiego prof. Bogdan Góralczyk określił parę lat temu mianem „każdy sobie rzepkę skrobie”.

    do KRÓLOWA BONA…
    Nie ma obawy zwierzchnik w Izraelu wskaże mu miejsce przeznaczone dla niego w szeregu a on szybciutko je zajmie …

  6. Może zakup relikwii i obdarowanie tymi relikwiami przedsiębiorców pomoże w uratowaniu iluś tam firm ? .

    Przedsiębiorcy i pracownicy, wykonujący pożyteczną pracę do Was zawsze odnoszę się z pełnym szacunkiem i życzę jak najlepiej.

Dodaj komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany.