Wojskowość

Przyzwyczajmy się do życia w cieniu Iskanderów!

 Stało się, a przynajmniej zostało to oficjalnie ogłoszone – proszę przyzwyczaić się do życia w cieniu Iskanderów. Federacja Rosyjska potwierdził rozmieszczenie wyrzutni tych rakiet na swoich zachodnich rubieżach. Było to nieuniknione, ze względów politycznych i zasadniczo głównie takie ma znaczenie. Chodzi po prostu o odstraszanie, dzięki Iskanderom Rosjanie mają zabezpieczoną zachodnią granicę przed niespodziewanym atakiem ze strony Polski i krajów bałtyckich. Ich główną zaletą jest to, że są bardzo mobilne a przez to trudne do wykrycia, jak również mają trudne do przechwycenia parametry lotu – przez co są to bardzo groźne pociski. Jest przy tym oczywistym, że należy się spodziewać przynajmniej w jednej na dziesięć wystrzelonych rakiet – jednej głowicy jądrowej średniej mocy – wystarczającej do odparowania miasta wielkości Kielc lub Radomia, ewentualnego spowodowania wycofania życia ze zgliszcz stolicy.

Zatem żarty się skończyły, polskie MSZ zareagowało tak jak powinno, mogło tylko dodać że rozumiemy w Warszawie ostrzeżenie z Moskwy – „Macie Polaczki Iskandery za mieszanie w Kijowie”. Waszyngton się delikatnie oburzył, jeżeli Amerykanie traktują nas na poważnie – powinni sprzedać nam bardzo szybko pociski manewrujące dalekiego zasięgu umożliwiające penetrację terytorium nieprzyjaciela. Byłaby to adekwatna odpowiedź na problem Iskanderów, umożliwiająca przynajmniej symboliczne zrównoważenie tego potencjału, aczkolwiek musimy mieć świadomość, że bez broni masowego rażenia – nie liczymy się jako przeciwnik. Nasze miasta spłoną, a wojska zostaną wystrzelane, zresztą żołnierzy jest tak mało, że nie będą stanowili rzeczywistego oporu.

Zwracam się tutaj z apelem do czytelników rosyjskich – może ktoś ma mały model Iskandera na wyrzutni? Jeżeli tak – bardzo prosimy o przysłanie. Sprezentujemy go polskim politykom: panu Kaczyńskiemu, panu Kwaśniewskiemu i innym – tak skutecznie mieszającym w Kijowie – w interesie zachodnich mocarstw, czy też może bardziej ukraińskich oligarchów, bo na pewno nie w interesie Polski i Ukrainy. Niech zżyją się z Iskanderami, które swoją głupią polityką sprowadzili na Polaków. Nie ma chyba innego sposobu na to, żeby elita naszego kraju zrozumiała jak jest mała i głupia i na czym polega interes narodowy Polski oraz dlaczego nie jest tożsamy z interesem ukraińskich oligarchów – co szczególnie odnosi się do pana Kwaśniewskiego. Po prostu szkoda słów – idioci jeżdżący na majdan poskakać pod banderowską flagą nigdy nie przyznają się, że rozumieją związek pomiędzy swoimi głupimi działaniami a przemieszczeniem wyrzutni. Jest oczywiste, że Rosjanie mogli to zrobić w każdej chwili, wszak są one samobieżne, jednakże po prostu wykorzystali mistrzowsko moment i od dzisiaj miliony Polaków, Polek i polskich dzieci – muszą żyć w cieniu Iskanderów z jądrowymi głowicami, dlatego i tylko dlatego ponieważ ich d…..i politycy byli tak bezczelni, że uznali interes Ukraińców za ważniejszy od pragmatyki interesu narodowego własnego kraju, Unii Europejskiej i NATO. Zresztą o jakiej Ukrainie my mówimy? Polscy idioci pojechali tam we własnym interesie, żeby stać się na dzień – tematem w polskich mediach.

Stwórzmy zatem nagrodę redakcji „Obserwatora Politycznego” – nazwijmy ją „Iskanderem polskiej polityki”, przyznawajmy ją co miesiąc polskim politykom i działaczom wszelkiej maści za odchyły rusofobiczne oraz wszelkie działania mające na celu doprowadzenia do wojny Polski z Rosją! Mały Iskanderek dla przeciętnego idioty, dorodny dmuchany Iskander dla cięższych przypadków i potężny – duży prawie wszystko mający Iskander w skali prawie 1:1 dla szczególnie szkodliwych kretynów, żeby sobie mogli postać w jego cieniu, zastanowić się co robią i komu się przysługują w swojej głupocie. Natomiast podręcznym gadżetem, który powinniśmy rozdać wszystkim polskim parlamentarzystom powinny być małe zestawy Iskander w skali 1:72 – do samodzielnego sklejania, chyba że rzeczywiście ktoś w Rosji produkuje takie zabawki, to warto pomyśleć o gotowcach – może pluszakach? Akcja „Przytul swojego Iskandera” mogłaby być bardzo pouczająca dla leniwych polskich parlamentarzystów, którym na pewno nie chciałoby się niczego sklejać. No najlepsza byłaby wódka „Iskander M”, w butelkach stylizowanych na kształt tej niezwykle udanej rakiety.

Przyzwyczajmy się drodzy państwo do życia w cieniu Iskanderów. Jedno miasto stracimy w atomowej kuli ognia – to jest pewne w przypadku konfliktu. To będzie cena za głupotę polskojęzycznych i arcypolskich polityków.

Chyba, że władze Federacji Rosyjskiej uszanują nasz Naród i ocalą nas od zagłady, w razie konfliktu na nic bowiem więcej poza litością Władimira Putina nie możemy liczyć bo niestety chyba żaden polityk w Polsce się nad nami nie zlituje, wcześniej czy później ci szaleńcy, podpalacze i pożyteczni głupcy doprowadzą do wojny za którą zapłacą zwykli Polacy.

Rosyjskie tłumaczenie tekstu [tutaj]

11 komentarzy

  1. I właśnie ta dalekowzroczność, przewidywalność, wybitność i mądrość polskich “polityków”, a zarazem polskiej polityki spowodowała, że prawie od 25 lat tułam się po Swiecie, pomimo, iż mógłbym mieć SWóJ KRAJ i SWOJą OJCZYZNę.
    Jedyne, czego żałuję dzisiaj, to tego, że zamiast na Zachód, nie wyemigrowałem przed 25 laty w kierunku wschodnim. Patrząc na obecny Swiat dochodzę do wnisku, iż, chyba więcej zadowolenia z życia przyniosłaby mi emigracja chociażby na Białoruś, nie wspominając już o Rosji, niż stanie się Obywatelem średniej klasy Zachodu…
    Przepraszam, iż prowadzę tutaj jakieś osobiste wywody, ale w gruncie rzeczy, poprzez moje osobiste odczucia, merytorycznie odnoszę się do całości przekazu tego newsa
    Pozdrawiam

    • I co “na to”@sysynka i TWA ?? A z Szanownym @50-parolatkiem, wypada sie zgodzić. I warto pomyslec, to nie tak miało byc w Polsce. I dziś tak ochoczo chcemy zapedzic Ukrainców do europejskiego kołchozu, w imie czego mamy gnoic bratni slowiański naród??pisząc ostatnie slowa nie mam na mysli Hałyczyny i legionow SS.Dzisiejszych ideowych pogrobowcow.

  2. Brawo,brawo. Szanowny autorze nie odczuwasz niepokoju , że “nad ranem u drzwi stanie załoga G” , wszak w naszym wolnym(?) kraju wolność słowa to towar reglamentowany.
    Tak w ogóle to gratuluję śmiałości

    • Taaak, demokracja w Polsce solidurnościowej oznacza, że w pełni akceptujesz, to co mówią miernoty, “gadające głowy” np. w radio , program 1-szy, godz 7.15.a gdy masz własne zdanie , niekoniecznie zgodne z linia partii, tak, tak partii,rządzacej czy tzw. opozycyjnej , co na jedno wychodzi…”Tadeuszu”, czyzby w “dzisiejszej’ Polsce postanowienia zawarte w Deklaracji ONZ, nie znaczyly juz dosłownie NIC ?Że zacytuję art. 19 Powszechnej Deklaracji Praw człowieka – “Kazdy ma prawo”…Ze juz o tzw. konstytucji RP i zawartych zapisach nie wspomne.Do “pomniejszych pacta conventa”” odwoływał się nie będę – wystarczą w/w. znając jednak zycie i “doswiadczenia’…”jak ktoś chce psa uderzyc”… Czyzby aktualne odpowiedniki “czarnych citroenów” już nocami krązyły??

    • Szanowny Panie! … odpowiem tak – wierzę w Jezusa Chrystusa, który jest Bogiem wszelkiego stworzenia – czego lub kogo mam się zatem bać? Wiara jest moją tarczą.

  3. inicjator_wzrostu

    Pomysł z wręczaniem “Iskanderów polskiej polityki” jest genialny.
    Wesołych Świąt dla Redakcji i czytelników Obserwatora Politycznego!

  4. Autorowi gratuluję ostrego i odważnego artykułu, internautom gratuluję odważnych wypowiedzi. Natomiast Wszystkim życzę radosnych, spędzonych w gronie rodziny i przyjaciół Świąt. Ponieważ baba lubi sobie pogderać, zatem panom przypominam, choinkę należy rozebrać przed Dniem Kobiet czyli najpóźniej 7 marca 2014 roku.

  5. Iskandery od dawna już były na Białorusi.
    Zagrożenie, takie czy siakie, dla Polski i innych podobnych krajów byłego imperium radzieckiego, istnieje od czasu kiedy rozpier… ZSRR.
    Cóż za różnica zatem skąd coś wystrzelą – powód zawsze się znajdzie?

    Już niedługo, na większą skalę stosowane będą delikatne metody eliminacji regionalnych podpalaczy świata (lub za takich uznanych przez innych aspirantów do hegemonii i podporządkowania sobie innych nacji). Selektywnie, skutecznie bez większego rozgłosu i ofiar wśród ludności cywilnej…
    Szacuje on, że w atakach dronów od 2003 roku zginęło prawie 3,4 tys. osób – mówi się terrorystów. Jeśli tak, to dobrze. A jeśli nie tylko “terrorystów”? Wielu namierzonych “na komórkę”.
    A propos, liczba komórek – aktywnych kart SIM – w Polsce wzrosła do ponad 54 mln pod koniec 2012 r., czyli na jednego Polaka przypadało statystycznie prawie 1,5 komórki.
    Czyli każdy ma, z nadmiarem, swój “znacznik”.

    Dlatego Łukaszenko, Putin i wielu podobnych panicznie boi się… bo nigdy nie wiadomo jaki dronik pogrzebie, tego lub owego, w jego wspaniałej rezydencji… bez większych szkód w otoczeniu (tzw. targeted killings).
    Narzędzia do wykonywanie niebezpiecznych misji głęboko w silnie bronionej przestrzeni powietrznej już istnieją.
    “Czarne budżety” Pentagonu, Chin i innych krajów “pracują” nad kolejnymi generacjami bezzałogowych automatów bojowych.
    Naruszanie kruchej równowagi to niebezpieczna zabawa, zawsze się znajdzie jakiś “wariat”, który wobec zagrożenia, realnego lub wyimaginowanego, swoiście rozumianych interesów państwa, czy też swojej własnej du.py w walce o utrzymanie władzy, wyda rozkazy czy naciśnie guzik. I będzie nowe rozdanie, ale na gruzach starego porządku… Ofiary, ich liczba, nie mają znaczenia.

    Dlatego życie “w cieniu Iskanderów” czy poza ich cieniem ma znaczenie tylko symboliczne. Gdyby Chruszczow żył to by się uchachał… ten miał fantazję rozmieszczając na Kubie w 1962 roku pociski rakietowe średniego zasięgu, zdolne do przenoszenia głowic nuklearnych. Wszystko tuż pod nosem USA. Odwołanie Chruszczowa w 1964 roku – za nieumiejętne kierowanie gospodarką i “błędy” w polityce zagranicznej – to jedyna udana rewolucja pałacowa w radzieckich dziejach.

    • Jeśl już mowa o “podpalaczach świata’ za takowych uważam – zacznę od R. Regana , poprzez Bushów, no i oczywiście “afroamerykanin” O’Bama Hussein., ze nie wymienię “pomniejszych podpalaczy” na rozkaz Wuja Sama, z “wolnego świata”, wolnego , od czego?? Oni , oczywiście ci żyjący powinni i maja czego sie bać. Co nie znaczy że p. prezydeci wymienieni z nazwiska + Wiktor Janukowicz, mgą spać spokojnie. V kolumna w Rosji na Białorusi i Ukrainie – ni śpi, za judaszowe srebrniki usilnie pracują nad wywołaniem niepokojów i destabilizacji. Ale taka jest juz rola renegatów i zaprzanców, takich współczesnych “Kuklinowskich”.

  6. Proroczy tekst panie krakauer

Dodaj komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

seventeen − 16 =