Jaka jest przyszłość Słowian? Izolowanie Słowian jest sztuczne i zbrodnicze

Kraków, Wawel fot. red.Rusofobia na Zachodzie ma wiele twarzy, jej specyficzną odmianą jest jej polska wersja. Bardzo głęboko ugruntowana kulturowo, na niedającej się podważyć spuściźnie historycznej, w której rolę kontaktów międzyludzkich – z zasady w przeważającej masie pozytywnych zastąpiła relacja Narodu okupowanego z aparatem państwowym Imperium represji.

Brak relacji ostatniego 70-cio lecia, zastąpiony formalnymi kontaktami w ramach struktur budowanych na ideologii przemocy, nie mógł spowodować zrozumienia, sympatii, ani nawet zaspokojenia ciekawości o sąsiadach. Być może to będzie dla wielu szokujące, ale główną fazą kontaktów pomiędzy naszymi Narodami były lata 90-te i „turystyka bazarowa”. To wówczas Polacy, Rosjanie, Białorusini, Ukraińcy i inne narodowości b. ZSRR, wśród których ujawniła się „żyłka handlowa” mogły się kontaktować wzajemnie w zasadzie bez ograniczeń, mając w tym wzajemnie interes i odnosząc z kontaktów korzyści – bez pośrednictwa i co najważniejsze bez monopolu elit, w tym polityków na wzajemne kontakty.

Potem znowu było gorzej, tj. wszyscy pamiętają „otwartość” Borysa Jelcyna, ale to były straszne czasy dla Rosjan i innych narodów b. ZSRR, w Polsce wówczas również nie było różowo, wszyscy zanim się zorientowali staliśmy się klientami naszych zachodnich mocodawców, panów i władców – Dolar stał się Bogiem. W Rosji i na Ukrainie powstały gigantyczne, po prostu niemożliwe do zrozumienia fortuny, Białoruś po okresie wchodzenia w chaos opanowała swój upadek decydując się na rządy demokratyczne i utrwalające białoruską państwowość. Jeżeli popatrzymy po 26 latach na nasze państwa, które jest najbardziej suwerenne, to przy założeniu, że Rosja w ogóle nie ma równej sobie konkurencji, to Białoruś wyszła na transformacji najlepiej. Białorusini zachowali państwo zdolne do działania, mają przemysł, struktury, społeczeństwo, nie sprzedali się i nie dali rzucić na kolana – owszem pod pewnymi względami jest ciężko, ale to wynik obrony państwa przed wyzyskiem ze strony kierujących procesami globalizacji. Jednakże nie ma żadnego sposobu, żeby porównać siłę polskich czy ukraińskich struktur państwowych do struktur białoruskich. Po prostu takie porównanie samo w sobie jest niemożliwe, dlaczego – proszę postarać się o wizę i odwiedzić Białoruś, wiele, ale to naprawdę wiele można tam podziwiać.

Polska swoim dążeniem do struktur zachodnich zapędziła się sama w kozi róg, stała się buforem, którym nie chciała być. W Warszawie liczono na partnerstwo z Zachodem, przy zupełnym zapomnieniu o tym, że na Wschodzie istnieje życie. Tymczasem prosty kryzys uchodźców i okrutna wojna domowa na Ukrainie pokazały, że Polska dla Zachodu nadal nie jest członkiem klubu, nadal musi się prosić, w tym o pełne zabezpieczenie poprzez oparcie się na sile sojuszy – NIE MA CO LICZYĆ. Dla niewielu, którzy to w Warszawie rozumieją jest to bardzo poważny szok. Ponieważ nagle się okazało, że pomimo pięknych deklaracji, wysiłków i pełnemu oddaniu się w posiadanie zachodnim panom – Polska, jest w zupełnie innym miejscu niż chciała być, a jej relacje z zachodem mają o wiele inny charakter niż było oczekiwane. PRZEDE WSZYSTKIM NIKT W BRUKSELI, BERLINIE, PARYŻU, LONDYNIE A NAWET WASZYNGTONIE – NIE BĘDZIE SIĘ KONFLIKTOWAŁ Z MOSKWĄ Z POWODU WARSZAWY. Uświadomienie sobie tego faktu zajmie w Warszawie elitom jeszcze z 20 lat, ale na szczęście nieliczni już zaczynają to rozumieć, jak np. pan Jarosław Kaczyński, tylko że ten, niestety wyciąga wręcz niesamowicie niemożliwe do wyciągnięcia wnioski. Jednakże na to nie można już niczego poradzić, ten pan już tak ma! Być może Polska w wyniku resetu jakim będą rządy prawicy zweryfikuje swoje podejście do polityki w regionie, tak żeby przynajmniej nie szkodzić i się nie narażać. Niestety na tą chwilę wiarę w struktury unijne, ponownie zajmuje wiara w uprzywilejowane stosunki i jakiś niewidzialny sojusz z USA.

Ukraina przez lata miotała się w walce ze swoją tożsamością. Pierwsza pomarańczowa rewolucja była przekleństwem, które kosztowało Ukrainę coś więcej niż tożsamość, to wtedy przygotowano grunt pod Majdan i jego nieszczęśliwe następstwa. Dzisiejsza Ukraina – targana nacjonalizmem, rządami oligarchów i działaniami zwykłych przestępców, to jest kraj który ma problemy sam ze sobą i musi walczyć już nie o samookreślenie się, ale o przetrwanie. Dziedzictwem Majdanu jest absolutny upadek wszystkiego – ludzie zarabiają przeważnie mniej niż przed zamachem stanu, siła nabywcza ukraińskich gospodarstw domowych jest przeważnie mniejsza. Co więcej Ukraina, jako kraj z podmiotu w regionalnej rozgrywce stała się na własne życzenie przedmiotem w grze zachodnich mocarstw, które jej bez ceremoniału dyktują co ma być w Konstytucji – co samo w sobie jest szokujące, bo takiego bezprawia nie ma nawet wobec krajów Unii Europejskiej. Ukraina oddała swoją suwerenność i status państwa poza blokowego czerpiącego z każdej strony świata, wszystko co najlepsze – za bezpieczne schronienia dla majątków oligarchów na Zachodzie, wyprzedaż gospodarki, generalny horror i postępującą faszyzację życia publicznego. To jest wręcz niesamowite, żeby państwo niepodległe, mające tak fantastyczne możliwości, z których przez lata korzystało handlując, z kim się da, czym się da – zrezygnowało z suwerenności i się podporządkowało państwom, z którymi mogłoby po prostu konkurować. Jednakże nie to jest największym problemem Ukrainy współczesnej, jest nim grzech ukraińskiego nacjonalizmu, – którego bolesnym akcentem było ludobójstwo w Odessie 2 maja 2014 roku i wszystko, co potem nastąpiło. Ukraińcy sterowani przez oligarchów, często obcego pochodzenia – nie tylko obrazili zwykłych Rosjan po prostu zachowując się nie godnie strzelając do braci i sióstr, niszcząc ich domy, bloki, powodując płacz i zniszczenie, jak również nie tylko popełnili winę państwową próbując udawać, że nie pożyczyli pieniędzy w Rosji, ale przede wszystkim popełnili zbrodnię największą z możliwych – napluli we własne gniazdo. Obrzucili Rosję błotem, nazywając ją publicznie krajem-agresorem, a Rosjan – agresorami, pokazali Rosjanom, za jakich braci ich uważają. Właśnie ta hipokryzja jest uznawana przez wielu w Rosji za coś szczególnie bolesnego, bo to tak, jakby ręka zarażona gangreną zaczęła uderzać we własne ciało, szarpać je i drapać. Ukraina chciała stabilizacji i rozwoju w stylu zachodnim, a ma na własne życzenie wojnę domową, podzielone i zastraszone społeczeństwo. Przez lata to państwo będzie walczyło o zachowanie jedności, czym deklasuje się samo w wyścigu cywilizacyjnym. To straszne, ponieważ ukraińskie elity uczyniły to wszystko w ciągu kilu miesięcy, zupełnie nie przejmując się losem własnego Narodu, który cierpi dzisiaj jak żaden inny w Europie.

Rosja zapłaciła straszną cenę za chaos lat 90-tych. Tego się nie da zrozumieć, jeżeli ktoś nie ma przełożenia na ówczesne rosyjskie realia. Na szczęście dzięki dojściu do władzy obecnego kierownictwa państwowego – udało się na tyle przeprowadzić proces modernizacji kraju, na ile pozwoliła zagranica. Sukces olimpiady w Sochi (i programu modernizacji państwa jaki jej towarzyszył) był punktem zwrotnym, kiedy to wrogowie Rosji już nie wytrzymali i za wszelką cenę wysterowano Ukrainę, żeby podpaliła Rosję i ponownie rzuciła ją na kolana, pod jej własnym ciężarem. Bo taka jest prawda o Rosji, że można ją pokonać tylko rękami samych Rosjan. Dlatego siły zła zrobiły wszystko i nie szczędzą środków, żeby pluć na Rosję przy każdej możliwej okazji ile się tylko da. Jak dowodzą najnowsze sygnały z samej Rosji, nawet prezesom banków – zdarza się chwila słabości i wydaje się im, że ich kraj mógłby coś zrobić lepiej. Uwaga – oczywiście, że wiele rzeczy można było w Rosji zrobić lepiej, wiele razy mówił o tym i prezydent Putin i prezydent Miedwiediew. Jednakże wszelkie reformy, jeżeli nie mają doprowadzić do upadku państwa jako systemu, co w przypadku Polski przykładowo oznaczało trwałą tendencję depopulacyjną, a w przypadku Rosji oznaczałoby po prostu rozpad Federacji i wojnę domową – trzeba umieć osadzić w realiach stanu istniejącego. Właśnie to od lat stara się robić rosyjskie kierownictwo państwowe, stopniowo, pomału, wszędzie gdzie się da, godząc się nawet na nadużycia i marnotrawstwo – modernizuje to potężne państwo. Jak widać z sukcesem, ponieważ siły zła zorientowały się, że Rosja nie tylko wstała z kolan, ale przede wszystkim jest w stanie sięgnąć po rezerwy Arktyki samodzielnie! Co uczyniłoby Rosję globalnym hubem surowcowo-energetycznym, bez którego pośrednictwa żadne poważniejsze procesy gospodarcze nie byłyby możliwe w przestrzeni kolejnych może i 500 lat, ponieważ właśnie o taką stawkę w surowcach mówimy. To, co kryje Arktyka, do której Rosja ma największy dostęp to nieskończone ilości surowców, zdolne do nadania globalnej gospodarce nowego poziomu rozwoju. Właśnie to chciał osiągnąć pan Władimir Putin – na trwałe wpisać Rosję w Arktykę, jako podmiot ją kontrolujący i posiadający wiarygodne zdolności do eksploatacji jej bogactw na skalę przemysłową. Tego się przerażono, ponieważ Moskwa rzuciłaby na kolana cały przemysł na świecie, po prostu dyktując ceny praktycznie wszystkich surowców, gdyż byłaby w stanie zaoferować prawie wszystko w dowolnej ilości w cenach konkurencyjnych dla zasobów ze złóż tradycyjnych. Na to rządcy współczesnego świata nie mogli się zgodzić, ponieważ to do Moskwy przeniósłby się główny ciężar fundamentów gospodarki świata. Właśnie z tych względów Rosja dzisiaj cierpi prześladowanie, jednakże to się w najbliższym czasie skończy, ponieważ interesy Zachodu nie są zbieżne dla wszystkich członków klubu. Europa konkuruje z Ameryką i ma tego coraz większą świadomość, jeżeli ktoś tego nie rozumie niech sobie poczyta o TTIP. Oznacza to, że w najbliższym czasie nastąpi wielki renesans Rosji na salonach świata, poza kwestiami gospodarczymi liczy się jeszcze zagrożenie terrorystyczne. Współpraca z Rosją jest dla Zachodu wybawieniem.

Wielka szkoda, że na tą chwilę jedynymi rządami krajów słowiańskich, które myślą o przyszłości słowiańszczyzny są rządy Czech i Słowacji, a po tym, co się stało na południu – jedność słowiańszczyzny na Bałkanach została na lata przerwana, podobnie jak to się dzisiaj dzieje na Ukrainie. O zgermanizowanych Słowianach w Niemczech zapomnieli wszyscy?

W tym wszystkim Słowianie są zagubieni. Porzuceni przez Rosjan Polacy boją się Rosjan i Niemców, pracując za grosze na Zachodzie – degradują się demograficznie, ponieważ nie stać ich na posiadanie dzieci w ich własnym kraju. Białorusini, co prawda mają przywilej, że nadal ich stać na życie we własnym kraju, skromne, ale jednak samodzielne to mają problem z tym jak pisze się nazwę ich kraju po rosyjsku. Ukraińcy mają żal do wszystkich nie dostrzegając własnych błędów i win a dosłownie głód zagląda w oczy. Rosjanie czują smak Imperium i chcą prowadzić globalną grę, a nie zajmować się jakimiś didaskaliami z sąsiadami, którzy nie są suwerenni – z perspektywy Moskwy w ogóle nie ma sensu rozmawiać już ani z Warszawą, ani Kijowem, ponieważ mocodawcy są w Brukseli i Waszyngtonie. Kto na tym wszystkim korzysta? Komu zależało, żeby skłócić ze sobą Państwa i Narody słowiańskie? Dlaczego Słowianie – największa siła na północnej półkuli nie mogą współistnieć i współdziałać – dla wspólnych interesów? Szczególnie boli ten sztuczny konflikt na Ukrainie, gdzie zrobiono prawie wszystko, żeby zaangażować Rosję w wojnę. To jest przerażające, jaką krzywdę dla Narodu słowiańskiego potrafi uczynić obca elita, nawet niewielka. To naprawdę szokujące – jeszcze nie rozumiemy do końca tego, co się stało na Ukrainie – to jedna z największych krzywd, jaką można było cywilizacji ludzkiej wyrządzić.

Jaka jest przyszłość Słowian? Czy jesteśmy skazani na konfrontacje z cudzego poruczenia? W imię cudzych interesów? Wymarcie? Jak do tej pory najpotężniejszą emanacją siły zjednoczonej słowiańszczyzny był stan z końca 1945 roku. Czy uda się utrzymać, chociaż to, co pozostało z tego stanu? Nie wiadomo, co jest kluczem do odwrócenia trendu – prawdopodobnie o wszystkim zadecyduje Polska, dla której dzisiaj już chyba każde rozwiązanie jest lepsze – niż trwanie w przedsionku pozornych sojuszy z Zachodem. Ewentualnie nastąpi zmiana w polityce rosyjskiej i liberalne władze tego kraju zmienią kurs na Imperialny, albowiem Rosja w długiej perspektywie czasowej ma do wyboru – albo dominację, albo dezintegrację. Doskonale rozumie to każdy, kto kiedykolwiek przekroczył bramę Kremla. Okres stanu nieustalonego od upadku muru w Berlinie, po wojnę domową na Ukrainie to cezura czasowa, która zmusi także ostrożną i wyważoną Rosję do przewartościowania polityki, albowiem Rosjanie już wiedzą, że nawet jakby się wyrzekli cyrylicy, to i tak nie będą dla Zachodu partnerami w takim rozumieniu partnerstwa, jakie sami uznają za zobowiązujące. Obecna wojna gospodarcza z Rosją, gdzie złamano prawie wszystkie zasady światowego handlu, a wręcz wykorzystano globalizację do uderzenia w Rosję (cena ropy), to ostateczna lekcja, której w Moskwie nie zapomną.

Rosyjskie tłumaczenie tekstu [tutaj]

28 komentarzy do “Jaka jest przyszłość Słowian? Izolowanie Słowian jest sztuczne i zbrodnicze

  • 17 stycznia 2016 o 04:37
    Permalink

    Pomysł “Zachodu” ws Słowian jest b. prosty i w trakcie realizacji! Słowianie mają się na wzajem pozabijać!!! Patrz – “strategiczny sojusznik Polski – ca Rosja”. W tym, Słowianie mają być POGARDZANI przez inne nacje – wyjaśniam. Pogardza się na całym Świecie narodem, który wspiera w jakikolwiek sposób inną nację, która przyczyniła się do jego likwidacji. Patrz wspieranie przez pewną nację pogrobowców rzezi na Wołyniu. Czy się mylę?

    Odpowiedz
  • 17 stycznia 2016 o 04:38
    Permalink

    Fenomenalny tekst nr 1 dzisiaj

    Odpowiedz
  • 17 stycznia 2016 o 07:53
    Permalink

    Mądry i potrzebny tekst! Błąd Rosji to w latach 90 bezgraniczna wiara w uczciwość Zachodu,zjednoczenie Niemiec w zamian za rozwiązanie NATO!Czechy potrafią utrzymywać stosunki z Rosją mimo 68 r,Węgry mimo 56.A Polska,ciągle Katyń a teraz Smoleńsk.!Podskakujmy jak Szpilka, a w końcu nokaut .Yuzek olewa rankingi,ale on nie jest inwestorem,prawdziwi biorą to pod uwagę.Prezes olewa wszystkich ,ale to samobójca skończy jak nasz biedny bokser.!

    Odpowiedz
    • 17 stycznia 2016 o 17:13
      Permalink

      @wlodek
      Tak, ta bezgraniczna wiara w uczciwosc zachodu i zlamanie umow z Potsdamu i Jalty w efekcie zjednoczenie Niemiec powiazane z “przyrzeczeniem” o rozwiazaniu Nato, gdyz Uklad. / Pakt Warszawski sie rozwiazal byl wiecej niz bledem !
      Osobiscie uwazam, ze Gorbaczowa znarkotyzowano, gdyz nie mozna do dzis zrozumiec co go ” napadlo”, by tak szybko i nagle poprzez “da”/ “tak” wyrazic zgode na taka zaglade ….
      o tym znarkotyzowaniu czytalam i slyszalam tu i owdzie ….mysle, ze tak bylo

      Odpowiedz
  • 17 stycznia 2016 o 08:17
    Permalink

    Esencja Obserwatorowości w pełnej klasie!

    Odpowiedz
  • 17 stycznia 2016 o 09:34
    Permalink

    Dzisiaj stary mistrz pokazał pazury, chylę czoła bo rzeczywiście jest tu mądrość jakiej nie ma nigdzie w polskiej publicystyce. Dokonałem skromnej wpłaty na konto Fundacji wyrażając w ten sposób moje poparcie dla państwa pracy. Wiele dobrego czynicie dla Polski.

    Odpowiedz
  • 17 stycznia 2016 o 09:43
    Permalink

    Ciekawe jak życie na Białorusi wyglądałoby gdyby nie było sankcji ekonomicznych ze strony USA i UE.

    Odpowiedz
    • 17 stycznia 2016 o 16:42
      Permalink

      @Bior
      Prosze zadac sobie to samo pytanie: jak wygladalo by zycie nie tylko w PRL-u ale i innych panstwach tzw.bloku wschodniego, takze w Zw.Radz. it’d. gdyby istniala normalna wymiana handlowa / gospodarcza ?
      Polska by kwitla, bo Polacy maja zmysl do ineresow.i do orgsnizacji, choc robia to zupenie innaczej niz np. Niemcy ..,

      Odpowiedz
  • 17 stycznia 2016 o 10:27
    Permalink

    Niesamowita analiza, prawdziwe wnioski i słuszne prognozy.

    Nie zapominajmy o pochodzeniu słowa NIEWOLNIK, który po angielsku, francusku czy w języku niemieckim brzmi: slave, esclave, sklave …

    To są tysiącletnie przyzwyczajenia językowe i żadna POPRAWNOŚĆ POLITYCZNA tego nie zmieni.

    Dlatego wiele relacji należy widzieć w odwiecznym PLANIE ZACHODU o podporządkowaniu SŁOWIAN.

    Rosja pokazała swoją siłę, bogactwo i możliwości rozwojowe w Arktyce.

    To nie mogło spodobać się możnym tego świata, bo zyski przestałyby płynąć do złodziejskich korporacji globalnych Zachodu.

    I tu jest cała przyczyna obecnej próby izolacji Rosji, co udałoby się 80 lat temu, ale nie teraz.

    Dochodzą do tego losy SŁOWIAN, które są tożsame.

    Dziękuję autorowi za cenny artykuł.

    Odpowiedz
  • 17 stycznia 2016 o 10:39
    Permalink

    „kto nie tęskni za Związkiem Radzieckim nie ma serca. Każdy kto chce jego powrotu, nie ma mózgu”
    Władimir Putin.

    Najlepsze lata dla Słowiańszczyzny, to czas po 45′ do 80′. Jednak by nie było wówczas wewnątrz bloku idylli, pracowała
    pewna mniejszość, usadowiona mocno w strukturach władzy
    w tym resortach siłowych wszystkich demoludów a także
    w ZSRR.Дело врачей(1948-53) zapoczątkowało zjazd ZSRR po równi pochyłej…i nie jest to jak chcieliby niektórzy, tylko spiskowa teoria…

    Dziś Rosja po to by przetrwać(a My SŁOWIANIE także) musi pozbyć się złudzeń,
    a także NAWIĄZAĆ,bogatsza o doświadczenia, do EPOKI
    najdoskonalszej całego okresu istnienia ZSRR do
    czasów CCCCCCCC STALINA – oczywiście w formie zmodyfikowanej do warunków i czasów współczesnych…

    https://www.youtube.com/watch?v=dwFScqC97Ko

    Odpowiedz
  • 17 stycznia 2016 o 11:06
    Permalink

    Zgadzam się w pełni, poza tym dodam że nie ma już drogi odwrotu ponieważ nie pozwoli nam na to ani Zachód ani urobiona propagandą większość. Hodowanie rusofobii w Polsce nie jest przypadkowe, to bezpiecznik w drugą stronę, Zachód wolał u nas wojnę domową niż powrót do bezpieczniejszego sojuszu na wschodzie

    Odpowiedz
  • 17 stycznia 2016 o 11:15
    Permalink

    Jestem tu pierwszy raz zachęcona przez koleżankę ze studiów, proszę mi powiedzieć kim jest autor i dlaczego ukrywa się pod pseudonimem?

    Odpowiedz
    • 17 stycznia 2016 o 13:05
      Permalink

      Jest takie powiedzenie, myślę że nieźle wpasowuje
      się w treść pytania…im mniej wiesz,spokojniej śpisz.
      Opcja następna – “wiedza” potrzebna jest z racji
      wykonywanego ‘zawodu”… 🙂

      Odpowiedz
  • 17 stycznia 2016 o 14:24
    Permalink

    “Dziel i rządź” stare ale nadal aktualne. Tak Anglosasi rozprawili się z rdzennymi narodami Ameryki. A swoją drogą zastanowić się trzeba dlaczego Niemiec aby wyjechać do Austrii nie musi starać się o wizę. To narody mniej więcej tak spokrewnione jak Polacy i Białorusini.

    Odpowiedz
  • 17 stycznia 2016 o 16:08
    Permalink

    Dawno nie czytałewm tak celnego artykułu. A kto zapoczątkował skłócenie Słowian w Europie? odpowiedź brzmi: SOLIDARNOŚĆ. To po prostu przekleństwo.Druga przyczyna to głupota partyjnych elit, której nie powtózyły Chiny, kiedy na placu Niebiańskiego Spokoju zaczęli się rozsiadać podpuszczeni studenci.

    Odpowiedz
    • 17 stycznia 2016 o 17:01
      Permalink

      @daniel
      tez uwazam, ze Solidarnosc to przeklenstwo, od pierwszych sekund jej powstania mysle. kto pod ta nazwa sie skryl i burzy wszystko, co ludziom do zycia niezbedne ….to dramat nie do opisania …perfidny, gdyz zrobil z siebie rodzaj religii i ludzi tak jsk to jest z np. opium omamil, nikt juz nie chcial myslec… tylko dolary i dolary w glowach….sssssss jezdzscy bislym metcedesem limuzyna mimo, ze ponoc nawolywal do strajkow rzekomo z glodu, bo nie co dac do jedzenia swoim dzieciom i sam jest szczuply, gdyz niby niedojada ….tak sobie Cia wymyslilo a on zrobil ….teraz nawet o glodujacych w Polsce nie wolno publicznie mowic !

      Odpowiedz
  • 17 stycznia 2016 o 16:43
    Permalink

    czytałem pana regularnie i będę dalej regularnie czytał

    Odpowiedz
  • 17 stycznia 2016 o 18:45
    Permalink

    Fenomenologiczne po prostu znakomite, wyryć na ścianie w Sejmie – literka po literce.

    Odpowiedz
  • 18 stycznia 2016 o 14:12
    Permalink

    Słowianie zawsze byli solą w oku Zachodu . Zawsze nami pogardzali począwszy od czasów Mieszka, przez Napoleona, przez “sojusze” sprzed II wojny, po wstąpienie do UE .
    Zawsze tez starano się na Zachodzie wykorzystać Słowian, a kościół pomagał

    Odpowiedz
  • 24 stycznia 2016 o 09:12
    Permalink

    Proszę pamiętać o tym, że to nie my, ale to Rosjanie nas zostawili – wydali nas w łapy Zachodu. Mieli wszystko – mieli armię w NRD, podzielone Niemcy, żołnierzy, arsenał, wszystko – a pozwolili to sobie odebrać jak dzieci, jak małe zapłakane dziewczynki w piaskownicy, które za lizaka którym znęcił ich pedofil wychodzą z piaskownicy, zostawiają zabawki i idą do samochodu przejechać się za cenę… dopowiedzcie sobie sami. Dokładnie tak należy oceniać tych, którzy doprowadzili do upadku ZSRR – to jego potęga była gwarancją naszej wolności. Prezydent Putin ma rację mówiąc, że upadek ZSRR był największą tragedią XX wieku. Długo jeszcze nie będzie wiadomo kto wówczas posterował Gorbaczowem i dlaczego KGB dopuściło do takiego rozprężenia. jednak realia są takie że to my mamy prawo mieć do nich pretensje że nas zostawili – bo taka była prawda, to nie Wojsko Polskie opuszczało Moskwę, tylko Armia Czerwona – już rosyjska – Legnicę! Teraz mają do nas pretensje że liżemy d. zachodowi – a co mamy zrobić? Zwłaszcza z tak głupimi elitami – gdyby był u nas chociaż Szojgu, no dobra – nawet Miedwiediew, ale ludzi tego pokroju u nas nie ma, jak się pojawiają to nagle się zabijają (Lepper), dlatego nie dziwie się że autor tekstu jako jeden z niewielu “myślących” nad Wisłą ukrywa się pod pseudonimem, proszę się nie ujawniać bo pana zabiją, albo inaczej zgnoją. Zresztą to pewne że już jest pan namierzony i tylko czekają na moment…

    Odpowiedz
    • 24 stycznia 2016 o 13:24
      Permalink

      Mogę się wypowiedzieć w temacie bo rzeczywiście tak jest jak pan napisał, a pośrednio wspomniał o tym w jednym akapicie autor. To Rosja zostawiła Polskę i Polaków. nikt tego przez lata nie chciał dostrzec, ale to święta prawda – to ZSRR się wycofało z Polski pozostawiając nas na żer ludzi “etosu” i “solidarności”, którzy zrealizowali swoją służalczość wobec zachodu. Dzisiaj nie mamy innego wyjścia bo zostaliśmy przez Rosję najzwyczajniej porzuceni. Takie same odczucia ma wielu Niemców z byłego DDR, ONI TO DOPIERO ZOSTALI ZDRADZENI, WRĘCZ SPRZEDANI przez gorbaczowa (specjalnie piszę nazwisko zdrajcy z małej litery). Sprzedali ich za mieszkania i mercedesy dla kadry dowódczej zachodniej grupy wojsk – wielki wstyd dla Rosji. Dzisiaj Rosjanie reagują na polską rusofobię w sposób agresywny, nie rozumiejąc że sami pozwolili na ten stan pozostawiając wolne pole – nawet krany wyrwali z bloków w Bornem Sulinowie… nic nie pozostawili. Niestety to ich działanie i potem bierność zdeterminowała naszą prozachodniość. W zasadzie to moglibyśmy się za to na nich obrazić i to na serio, bo zniszczono życie milionom ludzi, przez słabość kilku starych głupców i brak konserw w kilku miastach… Szkoda, wielka szkoda – niech teraz nie mają pretensji, bo to oni nas porzucili. Podobnie jak po 1914 – tym.

      Odpowiedz
      • 24 stycznia 2016 o 15:55
        Permalink

        To tylko kolejna próba usprawiedliwiania, przeniesienia “win” na ruskich”, ówczesnych naszych
        wyborów – demoludów oszalałych, podgrzanych atmosferą “Wolnej Europy” i miejscowych komiwojażerów “wolnościowej” myśli politycznej. Praca wielu “naszych’ demokratów
        nie poszła na marne
        …myślę że ówczesne mocno sformalizowane kontakty również nie przyczyniały się do wzajemnego poznania i zrozumienia – zdecydowanie łatwiej było wyjechać turystycznie czy na stałe na Zachód niż…splot wielu
        niesprzyjających okoliczności wówczas uniemożliwił podjęcie racjonalnych z dzisiejszego punktu widzenia decyzji, co niedawno przyznał oficjalnie (nawet)Gorbaczow. Proszę sięgnąć pamięcią nie tylko do
        wydarzeń zachodzących w “bliskiej zagranicy” lecz do
        “wewnątrz” ZSRR – Litwa,Gruzja, ‘inspirowane” wojny,
        jeszcze przedkaukaskie – Górny Karabach… i w takiej to atmosferze pikniku połączonego z karnawałem
        (syndrom gotowanej żaby)rozmieniliśmy pryncypia,
        za obiecany przez możnego pana perkal i paciorki – “na drobne”. Amen.Kto chce może na chwilę powrócić
        – podniecić się świąteczną atmosferą “przyjaźni”
        polsko – radzieckiej…glasnosti i pierestrojki…

        https://www.youtube.com/watch?v=XM2FSf5IQa8

        Odpowiedz
    • 20 lutego 2020 o 10:35
      Permalink

      To nie Rosijanie nas zostawili ale nasz k.kosciul z biskupami nacele tam szukaj winowajcuw.ile jadu z ambony wylano na Rosije w kazdej niemal parafii.W 90LATACH I DISZAJ TO BILI MSZE!!

      Odpowiedz
  • 24 stycznia 2016 o 10:05
    Permalink

    Nie ulega żadnej wątpliwości, że cała Solidarność była jedną wielką prowokacją zachodnich służb, w tym głównie CIA. Skala na jaką to zrobili to był jeden wielki eksperyment – sami się nie spodziewali sukcesu. Koszt niewielki – nagroda Nobla dla elektryka, troche pieniędzy i darów i tak na nas zarobili tyle że ho ho ho ho ho. Dowód: brytyjskie związki zawodowe, niemieckiem, francuskie – nie traktowały SOlidarności jako partnera, wszyscy na Zachodzie wiedzieli że to wydmuszka i prowokacja służb specjalnych testujących techniki wpływu o zasięgu populacji.

    Odpowiedz
  • 24 stycznia 2016 o 13:04
    Permalink

    Olgierdzie,niezupełnie tak,a tzw.związek zawodowy Solidarnośc i wybór Polaka Papieża.Ich rola w rozwaleniu porządku Jałtańskiego była duża! Hiena ,ja też w kwestii Solidarności nie mam złudzeń. Obu panów pozdrawiam.

    Odpowiedz
  • 31 grudnia 2020 o 21:24
    Permalink

    Fenomenalny tekst! fenomenalny! OP jest skarbnicą myśli!

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.