Przyszłość dla Gastronomii – branża łączy siły

Copyrights by Stowarzyszenie „Przyszłość dla Gastronomii”

Mijają dwa tygodnie, od kiedy rząd poinformował o zawieszeniu działalność restauracji, pubów, kawiarni, klubów i wszelkich miejsc rozrywki. Według portalu horecatrends.pl w pierwszych dniach kwarantanny większość miejsc gastronomicznych zanotowało spadek w obrotach o ok. 60%. Nowa rzeczywistość branży może okazać się kluczowym momentem. Dane jednoznacznie wskazują, że sytuacja jest wyjątkowa. Na Facebooku powstała grupa, do której w przeciągu zaledwie kilku dni dołączyło prawie dwa tysiące członków związanych zawodowo i sympatyzujących z gastronomią. Według przeprowadzonej wśród nich ankiety ponad połowa restauratorów musiała zamknąć lokale lub zawiesić działalność. Stowarzyszenie „Przyszłość dla Gastronomii” to inicjatywa firmy Stalgast sp. z o.o.

 

Branża gastronomiczna przeżywa ogromny kryzys. Najprawdopodobniej bardzo dużo biznesów zakończy swoją działalność. Natomiast, te które przetrwają będą odczuwały długotrwałe problemy finansowe. Gastronomia jest istotnym elementem naszej gospodarki. Warto podkreślić, że w ostatnim badaniu GUS oszacował liczbę placówek gastronomicznych (stałych i sezonowych) na ponad 69,8 tys., z czego 38,2% stanowiły punkty gastronomiczne, 28,2% – restauracje, 27,6% – bary. Według raportu pt. Rynek dostawców HORECA w Polsce (opracowanego przez PMR) wartość branży szacuje się na ponad 33 mld zł.  Obecnie dużo punktów zostało zamkniętych lub to rozważa. Warto pamiętać, że wiele z nich to firmy rodzinne. Dla 83% przedsiębiorców firma jest jedynym źródłem utrzymania ich rodziny – wynika z danych udostępnionych przez „Fundację Firmy Rodzinne”. Wskazują one ponadto, że jeżeli obecny stan i blokada gospodarcza potrwają̨ do kwietnia br. prawie podwoi się̨ liczba firm, które będą̨ zmuszone zwolnić wszystkich pracowników. Co więcej, 45% ankietowanych z grupy „Przyszłość dla Gastronomii” zadeklarowało, że prowadzą dostawę na wynos. Należy jednak podkreślić, że nie zawsze takie rozwiązania pozwalają na ekonomiczne przetrwanie firmy.

Sektor nie poddaje się i zaczyna działać w wspólnej sprawie. W trudnych chwilach ważne, by cała branża zachowała jedność oraz wzajemnie wsparcie. Aby to ułatwić powstała grupa „Przyszłość dla Gastronomii”, umożliwiająca nie tylko wymianę doświadczeń, sposobów radzenia sobie w obecnej sytuacji, ale także wspólne poszukiwanie rozwiązań. Do grupy cały czas dołączają m.in. kolejni importerzy, producenci, dystrybutorzy oraz restauratorzy, ale również pracownicy, którzy są istotnym elementem całego gastronomicznego systemu. Założyciel grupy – firma Stalgast – zapewnia indywidualną pomoc prawną.

Powstała szeroka reprezentacja branży, ale nie tylko – wskazuje Maciej Kotecki, Prezes Zarządu Stalgast sp. z o.o. Stworzyliśmy możliwość wymiany sposobów radzenia sobie w obliczu pandemii COVID-19 oraz miejsce, w którym wspólnie wypracujemy Rządowi RP propozycje ratujące branżę i zatrudnionych w niej ludzi. Propozycje, które nie tylko będą dotyczyły najbliższych dni i tygodni, ale również przyszłości gastronomii w Polsce – dodaje.

Grupę na Facebooku można znaleźć tutaj:  https://www.facebook.com/groups/PrzyszloscDlaGastronomii/

Stowarzyszenie „Przyszłość dla Gastronomii” wraz z podmiotami współpracującymi opracowało propozycję pomocy dla zagrożonego sektora nazwaną „Piątka dla gastro” i wysuwa następujące postulaty:

  1. Zwolnienie przedsiębiorców prowadzących Placówki Gastronomiczne oraz współpracujących z nimi na rynku gastronomicznym producentów, importerów i dystrybutorów, zarówno żywności, jak i wyposażenia („Przedsiębiorcy Współpracujący”) ze składek na ubezpieczenie zdrowotne i społeczne bez względu na formę zatrudnienia i wielkości przedsiębiorstwa – na okres minimum 3 miesięcy.
  2. Dofinansowanie przez państwo wynagrodzenia pracowników Placówek Gastronomicznych i Przedsiębiorców Współpracujących – w wymiarze 65% wynagrodzenia przez okres 6 miesięcy, poczynając od dnia wprowadzenia zakazu prowadzenia działalności. Wsparcie osób już zwolnionych w wymiarze 80% minimalnego wynagrodzenia miesięcznego obowiązującego w roku 2020 – przez okres minimum 3 miesięcy od dnia zakończenia świadczenia pracy na rzecz danego pracodawcy.
  3. Dofinansowanie kosztów najmu lokali wynajmowanych przez przedsiębiorców prowadzących Placówki Gastronomiczne od osób fizycznych lub przedsiębiorców w wymiarze 90% czynszu należnego na podstawie umowy najmu – przez cały okres zakazu prowadzenia wyszczególnionej w rozporządzeniu działalności gospodarczej, a w przypadku Przedsiębiorców Współpracujących, którzy po dniu 1 marca 2020 roku odnotowali spadek obrotu o minimum 40% w okresie wybranych kolejno przypadających po sobie 30 dni – dofinansowanie czynszu najmu na poziomie 50% wskazanych wyżej kosztów. Co więcej, zwolnienie na powyższych zasadach z opłat za czynsz najmu w przypadku lokali należących do miast. Po uchyleniu zakazu prowadzenia działalności – dofinansowanie dla ww. przedsiębiorców w wysokości 50% należności z tytułu czynszu najmu na kolejne 3 miesiące. Analogicznie w przypadku zwolnienia z czynszu kosztów najmu odnośnie lokali należących do miasta.
  4. Uproszczenie procedur przyznawania wsparcia finansowego dla przedsiębiorców prowadzących Placówki Gastronomiczne oraz Przedsiębiorców Współpracujących z gwarancją de minimis i podwyższenie jej do minimum 80%.
  5. Uproszczenie procedur związanych ze zwolnieniem ww. grup przedsiębiorców z podatków PIT i CIT, składek na ubezpieczenie społeczne, jak i otrzymania wsparcia z innych programów, które mają być rozdysponowane na podstawie ustaw z tzw. pakietu antykryzysowego.

Petycję można znaleźć tutaj: https://www.petycjeonline.com/przyszloscdlagastronomii

Postulaty poprały następujące firmy:

  1. PLASTMET Sp. z o.o. Sp. k.; ul. Chrobrego 1; 64-720 Lubasz;
  2. STALGAST Sp. z o.o.; Plac Konesera 9; 03-736 Warszawa;
  3. KOMAT Mieczysław Kozłowski; 64-704 Romanowo Dolne 105;
  4. SPOMASZ NAKŁO Sp. z o.o.; ul. Potulicka 1; 89-100 Nakło nad Notecią;
  5. RM GASTRO POLSKA Sp. z o.o.; ul. Sportowa 15a; 43-450 Ustroń;
  6. PRIMULATOR Sp. z o.o.; ul. Lodowa 128; 93-232 Łódź;
  7. KROSNO-METAL Sp. z o.o.; ul. Kamień 16 m; 66-600 Krosno Odrzańskie;

***

Informacja redakcji:

wszelkie prawa do tekstu i do grafiki zastrzeżone dla Stowarzyszenia „Przyszłość dla Gastronomii”. Wyłączenie licencji CC 3.0.

4 thoughts on “Przyszłość dla Gastronomii – branża łączy siły

  • 27 marca 2020 o 09:46
    Permalink

    Ano w takim PRL-u na tzw. państwowym wikcie, mieliby zapłacone pensje za przestój nie z ich winy i nikt by nie ucierpiał.
    A więc ci co przetrwają za własne oszczędności zgromadzone przez te 30 lat transformacji, niech dalej sobie prowadzą biznes, resztę znacjonalizować i wrócić do normalnego socjalizmu. No przykro mi, tak działa bezwzględne prawo rynku. Ten kto nie popierał własności państwowej i systemu socjalistycznego nie może teraz oczekiwać od państwa ratunku.

    “Miejsce upadłych prywatnych przedsiębiorstw powinny zajmować odtwarzane przedsiębiorstwa państwowe, które przejmą też zwalnianych pracowników. Przedsiębiorstwa sprywatyzowane, po ogłoszeniu upadłości, państwo może łatwo przejąć. Oczywiście w chwili kryzysu epidemiologicznego takie przedsiębiorstwa państwowe nie będą dochodowe, ale mimo tego będą lepszą inwestycją niż dotowanie prywaciarzy.

    Po pierwsze, w chwili kryzysu przedsiębiorstwa państwowe mogą być nieodzowną pomocą w walce z epidemią. Pokazują to przykłady spółek Skarbu Państwa. Zakłady Naprawcze Maszyn „Zanam” w Polkowicach, wchodzące w skład Kombinatu Górniczo-Hutniczego Miedzi w Lubinie Górniczym, rozpoczęły wytwarzanie maseczek. Zakłady Tworzyw Sztucznych „Nitron-Erg” w Krupskim Młynie, obecnie także należące do KGHM, rozpoczęły wytwarzanie płynu do dezynfekcji rąk. Wytwarzanie płynu do dezynfekcji rąk rozpoczęła także Rafineria Nafty „Jedlicze” (ob. „Orlen Oil”). Wytwarzanie płynów antywirusowego i do dezynfekcji pomieszczeń podjęły państwowe Tarchomińskie Zakłady Farmaceutyczne „Polfa” w Warszawie.

    Po drugie, epidemia się w końcu skończy. Wówczas odtworzone przedsiębiorstwa państwowe zaczęłyby przynosić zyski, z których korzystałoby całe społeczeństwo. W przypadku przedsiębiorstw prywatnych po zakończeniu epidemii, jeśli przetrwają, ich zyski w dalszym ciągu będą prywatne i będą służyć wąskiej grupie właścicieli. W rzeczywistości więc dotowanie prywatnych firm przez państwo może się przełożyć na prywatne zyski.

    Pozostaje jeszcze kłopot z umowami śmieciowymi. Pracujący na tych umowach w obecnej sytuacji boleśnie odczuwają brak praw pracowniczych. I ten kłopot łatwo można rozwiązać, lecz nie jakimiś doraźnymi zmianami stosowanymi tylko na chwilę epidemii koronawirusa. Ten kłopot można rozwiązać zmianami, które na stałe usuną kłopot umów śmieciowych. Należy znieść umowy śmieciowe w sektorze państwowym, co już dawno powinno być zrobione. Należy też rozwiązać sprawę umów śmieciowych w prywatnych firmach po prostu stosując prawo pracy, nakazując zawieranie umów o pracę. Epidemia koronawirusa jest paradoksalnie świetną okazją do rozwiązania tego kłopotu.

    To właśnie powinna być lewicowa odpowiedź na kryzys gospodarczy związany z epidemią koronawirusa.
    https://www.lewicanarodowa.pl/2020/03/koronawirus-kapitalisci.html?m=1

    Odpowiedz
    • 27 marca 2020 o 13:16
      Permalink

      Bardzo mądrze napisane i tylko szkoda, że całkowicie nierealne.
      Oczywiście, że firmy prywatne nie powinny mieć żadnej pomocy. Pomagać powinno się PRACOWNIKOM tych firm a nie właścicielom. Właściciel może szybko zamknąć firmę i po spłaceniu kredytów (sam zdecydował by je brać!) rozpocząć nową działalność gdy kryzys zostanie zakończony. Rynek nie znosi próżni i jeżeli gastronomia będzie potrzebna to powstaną nowe firmy z tej branży odraz zatrudnią doświadczonych pracowników którzy teraz są zwalniani.

      Odpowiedz
  • 27 marca 2020 o 20:33
    Permalink

    “Komuno” czyli PRL wróć. Sądzę, że wiele firm jak i obywateli będzie zadowolonych. w

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.