Polityka

Ustawa o postępowaniu wobec osób z zaburzeniami psychicznymi łamie prawo

 Nazywajmy rzeczy po imieniu ustawa o postępowaniu wobec osób z zaburzeniami psychicznymi – przymusowe leczenie niebezpiecznych przestępców jest bezprawnym pozbawieniem wolności, opiera się bowiem na domniemaniu, że ktoś jest zły i będzie źle czynił w związku z tym, żeby chronić przed nim społeczeństwo – profilaktycznie podda się go przymusowo leczeniu wbrew jego woli. W praktyce będzie to oznaczało, że dla niektórych osób wyjście z więzienia będzie oznaczało osadzenie w zakładzie psychiatrycznym. Jest to nic innego jak retrospektywne karanie na podstawie domniemań, przypuszczeń, być może sterowanych negatywnymi emocjami – stygmatyzacją przez popełnione czyny w przeszłości.

To skandal, to koniec demokracji, to złamanie praw człowieka, to niesamowite działanie państwa, które śmie się przedstawiać jako demokratyczne i szanujące prawa człowieka. Po tej nieszczęsnej ustawie – Białoruś jest oazą demokracji a Rosja to raj wolności, Chiny normalny demokratyczny kraj a Korea Północna – ziszczenie wszystkich marzeń człowieka w przedmiocie humanizmu – wstyd dla Sejmu Rzeczpospolitej, wstyd dla intelektualistów polskich, wstyd dla służby penitencjarnej i wstyd dla lekarzy psychiatrów – nikt nie bije na alarm i nie nazwie sprawy tak jaką ona jest – to po prostu robienie z ludzi wariatów, tylko dlatego bo są przestępcami i mogą, uwaga – mogą stanowić zagrożenie.

Tymczasem w naszej konstytucji jak krowa na trawie to tutaj tak samo stoi wyartykułowane czarnymi literami na białym papierze: „Odpowiedzialności karnej podlega ten tylko, kto dopuścił się czynu zabronionego pod groźbą kary przez ustawę obowiązującą w czasie jego popełnienia. Zasada ta nie stoi na przeszkodzie ukaraniu za czyn, który w czasie jego popełnienia stanowił przestępstwo w myśl prawa międzynarodowego” (to art. 42 Konstytucji). Jaką więc odpowiedzialnością będzie przymusowe leczenie psychiatryczne w zakładzie jak się domyślamy zamkniętym a priori? Odpowiedzialnością z dorozumienia? Z przypadku? Ludzie – gdzie my żyjemy! W art. 40 tym Konstytucji stoi jeszcze jak byk: „Nikt nie może być poddany torturom ani okrutnemu, nieludzkiemu lub poniżającemu traktowaniu i karaniu.” Uwaga – NIKT, czyli Marsjanie, Niemcy, Polacy, Lapończycy, chorzy psychicznie, pedofile, kryminaliści, matki karmiące, kolejarze, – proszę sobie wymieniać do nieskończoności – NIKT w tym kraju mającym głęboko w muszli sedesowej swoją własną Konstytucję nie może być poddany m.in. nieludzkiemu lub poniżającemu traktowaniu i karaniu. A czymże jak nie nieludzkim i poniżającym traktowaniem jest przypuszczenie, że skoro ktoś siedział 25 lat w więzieniu za gwałt to po wyjściu na pewno zgwałci? Czymże jest skazanie na psychuszkę – jak nie karaniem – w rozumieniu tego artykułu polskiej przecież i uchwalonej przez wolnych Polaków – dla zapewnienia wolności innych Polaków Konstytucji? Czy naprawdę trzeba być domorosłym konstytucjonalistą, żeby to rozumieć? Witaj Białarusio! Niech żyje prezydent Łukaszenko! Zapytacie dlaczego? Bo przynajmniej niczego nie udaje i nie tworzy fikcji a tutaj – mamy do czynienia z pozornym państwem udającym coś czym nie jest.

Nawet kodeks karny wykonawczy mówi o przerwie w karze art. 150 kkw stanowi, że: “§ 1.Wykonanie kary pozbawienia wolności w wypadku choroby psychicznej lub innej ciężkiej choroby uniemożliwiającej wykonywanie tej kary sąd odracza do czasu ustania przeszkody. § 2. Za ciężką chorobę uznaje się taki stan skazanego, w którym umieszczenie go w zakładzie karnym może zagrażać życiu lub spowodować dla jego zdrowia poważne niebezpieczeństwo.” I zgodnie z tymże kodeksem sąd penitencjarny na mocy jego przepisów udziela przerwy w odbywaniu kary chorym psychicznie! jak zatem można w ogóle mówić o uchwalaniu ustawy mającej na celu w istocie przymusowe ubezwłasnowolnienie osób, co do których są podejrzenia co do stanu ich psychiki – jeżeli prawo systemowe tak stanowi jak zacytowano powyżej! Przecież wyraźnie napisano, żeby chorych psychicznie lub chorych na inne ciężkie choroby po prostu zwalniać na leczenie! No ludzie! Gdzie my żyjemy! Już widać te zastępy orłów i sępów temidy wydzierających od Skarbu Państwa milionowe odszkodowania dla kryminalistów za ich skazanie na psychuszkę! Przecież to będzie raj nawet dla początkujących adwokatów! A niech się jeszcze komuś coś w takiej psychuszce stanie, to będą po prostu kokosy, cudowny sposób na karierę prawniczą i bardzo wysokie odszkodowania. Tylko pogratulować autorom ustawy.

Przed głosowaniem Minister Sprawiedliwości Marek Biernacki powiedział mniej więcej tyle, że się poda do dymisji jak ustawa będzie zakwestionowana i wielka szkoda, że się natychmiast nie tylko nie podał do dymisji, ale jeszcze nie zgłosił osobiście przed Trybunał Stanu – no jak można było taki gniot w iście sowieckim stylu z najlepszych czasów stalinowskich zmian w prawie wypuścić w państwie należącym do Unii Europejskiej. Może w dalszej kolejności pan minister zacznie zamykać w zakładach psychiatrycznych osoby otyłe? Dlaczego nie – przeważnie są sfrustrowane brakiem partnerów seksualnych i mogą stanowić zagrożenie jako gwałciciele! Jak w ogóle można było uchwalić ustawę będącą protezą skierowaną przeciwko wąskiej grupie ludzi, którzy siedzą 25 lat w więzieniu zamienionym za karę śmierci przy zmianie ustroju? Skandal! Przedmiotowe traktowanie obywateli, gdyż to nawet jak są przestępcy – sprawcy ohydnych i odrażających czynów, to mają być traktowani dokładnie tak samo jak wszyscy inni obywatele.

Teraz już będzie można uchwalić w Polsce prawo przeciwko każdemu, każdego będzie można zmusić do poddania się upokarzającemu badaniu psychiatrycznemu w zakładzie zamkniętym, dlatego i tylko dlatego ponieważ Polska uznała taki standard. Na nic się mają prawa obywatelskie, na nic się ma wyrok sądowy – którego istotą jest kara, poniosłeś karę – wychodzisz, odpłaciłeś jesteś wolnym człowiekiem. Po prostu – to tak działa, jeżeli to zmienimy, dlatego i tylko dlatego bo ktoś może skrzywdzić kogoś, w tym nawet dziecko, to za kilka lat będzie można skazywać kogoś, bo ktoś będzie mógł powiedzieć coś lub obrazić kogoś. To jednoznaczna droga w złą, najgorszą z możliwych stron, to nie jest humanizm, to nie jest podejście wolnościowe.

Od pilnowania zwolnionych recydywistów, jeżeli zachodzą podejrzenia co do ich zamiarów na wolności jest Policja! Zmiana prawa stanowiąca nadszarpnięcie systemu gwarancji praw i wolności obywatelskich to skundlenie polskiej konstytucji i pokazanie, że ma się za nic umowę społeczną.

Kwestię wychowawcze w świetle nauk penitencjarnych to już w ogóle pomińmy, kogo to w ogóle obchodzi? Kogo w Sejmie obchodzi jak wielką pracę wykonują wychowawcy w Zakładach Karnych! To jest środowisko, którego głos powinien być tu wysłuchany w pierwszej kolejności a nawet powinien zaważyć na wyniku takiego głosowania, albowiem nikt nie zna lepiej percepcji długoletnio skazanych niż właśnie Służba Więzienna – wychowawcy, dzielnie i z olbrzymim poświęceniem pełniący swoją ciężką służbę za naprawdę mizerne wynagrodzenie. Ktoś pomyślał jak podejść do kończącego karę 25 lat wielokrotnego mordercy, jeżeli ten już wie, że pójdzie do psychiatryka? Tą ustawą Sejm wyrzucił wieloletnią pracę wychowawców na śmietnik. Co ci ludzie mają teraz powiedzieć swoim wychowankom? Panowie, Panie, po odsiadce jeszcze 2-3 lata psychuszki i jesteście wolni? Dramat i skandal!

Przecież wiadomo, z tej ustawy to wynika wprost, że wychodząc z więzienia po 25 latach jest się psychicznie chorym i niebezpiecznym człowiekiem. Na marginesie powstaje jednak pytanie – po co orzekać zatem taką karę? Zacznijmy nakręcać spiralę nienawiści, represji i podejrzliwości… Zamieńmy ten kraj w jedno wielkie więzienie.

Ponieważ jest to ważna sprawa – warto przeczytać to co jest w poniższych linkach, a w SZCZEGÓLNOŚCI OPINIĘ PANA DR RYSZARDA PIOTROWSKIEGO – z pewnością nie tylko otworzy ona państwu oczy, ale pozwoli utwierdzić się w przekonaniu, że warto czytać nasz portal – jednakże uwaga – jeżeli będziecie państwo dosłownie gryźć ścianę zastanawiając się co takiego i dlaczego – coś niezgodnego z Konstytucją uchwalił Sejm w ostatni wtorek to proszę nie mieć do nas pretensji – to jedynie fragment rzeczywistości, który chcieliśmy W INTERESIE PUBLICZNYM nieco bardziej szczegółowo przedstawić:

  • Stenogram z wtorkowego posiedzenia Sejmu “Sprawozdanie Komisji Nadzwyczajnej o rządowym projekcie ustawy o postępowaniu wobec osób z zaburzeniami psychicznymi stwarzających zagrożenie życia, zdrowia lub wolności seksualnej innych osób” od s. 45 pkt. 6) [tutaj].
  • Wyciąg z głosowania nad przyjęciem w całości projektu ustawy o postępowaniu wobec osób z zaburzeniami psychicznymi stwarzających zagrożenie życia, zdrowia lub wolności seksualnej innych osób, w brzmieniu proponowanym przez Komisję Nadzwyczajną, wraz z przyjętymi poprawkami [tutaj partie]; [tutaj indywidualnie].
  • Rządowy projekt ustawy o postępowaniu wobec osób z zaburzeniami psychicznymi stwarzających zagrożenie życia, zdrowia lub wolności seksualnej innych osób [tutaj] – ustawa wraz z uzasadnieniem.
  • Posiedzenia komisji [tutaj].
  • Pakiet opinii Biura Analiz Sejmowych [tutaj], z których najciekawsza i po prostu szokująca jest “Opinia w przedmiocie zgodności z Konstytucją RP projektu ustawy o postępowaniu wobec osób z zaburzeniami psychicznymi stwarzających zagrożenie życia, zdrowia lub wolności seksualnej innych osób (druk nr 1577)” autorstwa pana dr Ryszarda Piotrowskiego z Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego datowana na 26 czerwca 2013 r.,  dostępna [tutaj]  a jej najciekawsze fragmenty publikujemy poniżej.

Wyciąg z “Opinii w przedmiocie zgodności z Konstytucją RP projektu ustawy o postępowaniu wobec osób z zaburzeniami psychicznymi stwarzających zagrożenie życia, zdrowia lub wolności seksualnej innych osób (druk nr 1577)” autorstwa pana dr Ryszarda Piotrowskiego z Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego z 26 czerwca 2013 r.:

Tezy opinii:

1. Projektowana ustawa jest niezgodna z art. 42 ust. 1 w związku z art. 2 Konstytucji RP przez to, że tworząc instytucję publiczną w kształcie uniemożliwiającym jej rzetelne i sprawne działanie, narusza zasady państwa prawnego w zakresie odpowiedzialności karnej.

2. Projektowana ustawa jest niezgodna z art. 42 ust. 1 Konstytucji RP, ponieważ dopuszcza pozbawienie wolności wbrew zasadom w przepisie tym określonym, to jest w stosunku do osób, które nie popełniły żadnego czynu, a jedynie są typowane na przestępców przez władzę, w dyspozycji której pozostają.

3. Projektowana ustawa jest niezgodna z art. 2 Konstytucji RP ze względu na nieokreśloność zawartych w niej sformułowań.

4. Projektowana ustawa jest niezgodna z art. 31 ust. 3 Konstytucji RP, ponieważ wprowadza ograniczenia w zakresie korzystania z konstytucyjnych wolności i praw, które nie są konieczne w demokratycznym państwie.

 Uzasadnienie:

1. W uzasadnieniu projektu wskazano, że dotyczy on „zaburzonych psychicznie sprawców najgroźniejszych przestępstw”. Twierdzenie to nie odpowiada treści projektu, w którym nie ma mowy o tego rodzaju osobach. Zakres projektu jest znacznie szerszy, ponieważ obejmuje nie tylko sprawców najgroźniejszych przestępstw, ale „osoby prawomocnie skazane za przestępstwo popełnione z użyciem przemocy na karę pozbawienia wolności bez warunkowego zawieszenia jej wykonania”, u których w trakcie postępowania wykonawczego „stwierdzono zaburzenia psychiczne w postaci upośledzenia umysłowego, zaburzenia osobowości lub zaburzenia preferencji seksualnych”, a zaburzenia te „mają taki charakter lub nasilenie, że zachodzi co najmniej wysokie prawdopodobieństwo popełnienia czynu zabronionego z użyciem przemocy lub groźbą jej użycia przeciwko życiu, zdrowiu lub wolności seksualnej i obyczajności, zagrożonego karą pozbawienia wolności, której górna granica wynosi co najmniej 10 lat”. W ogóle nie ma tu mowy o „zaburzonych psychicznie sprawcach najgroźniejszych przestępstw”. W polu działania projektu znajdują się przecież nie żadni sprawcy najgroźniejszych przestępstw, ale na przykład sprawca czynnej napaści na funkcjonariusza publicznego (przestępstwo z art. 223 Kodeksu karnego), prawomocnie skazany na karę pozbawienia wolności, u którego w trakcie odbywania tej kary stwierdzono zaburzenia osobowości i w konsekwencji uznano, że istnieje co najmniej wysokie prawdopodobieństwo, że znowu dopuści się on podobnej napaści na funkcjonariusza. Sprawca ten staje się na mocy projektowanej ustawy „osobą stwarzającą zagrożenie” ze wszystkimi tego konsekwencjami.

Dyrektor zakładu karnego – oraz wszystkie służby mające do niego dostęp – zyskują w ten sposób szczególną władzę nad osadzonymi należącymi obecnie do kategorii „prawomocnie skazani za przestępstwo popełnione z użyciem przemocy na karę pozbawienia wolności” oraz tymi, którzy będą do tej kategorii należeć w przyszłości. Przecież już samo uświadomienie tym osobom możliwości stwierdzenia u nich zaburzeń psychicznych i uznania, że „zachodzi co najmniej wysokie prawdopodobieństwo” popełnienia czynu zabronionego określonego w art. 1 pkt 3 projektu, a zatem, ze zachodzi prawdopodobieństwo bezterminowego pozbawienia wolności w Krajowym Ośrodku Terapii Zaburzeń Psychicznych, stwarza okazję do wywierania na osadzonego różnego rodzaju presji. Projektowana ustawa zawiera immanentne ryzyko nadużyć, polegających w szczególności na wymuszaniu zeznań, zmuszaniu do współpracy z policją i innymi służbami po odbyciu kary, a zatem stwarza zagrożenie dla funkcjonowania demokratycznego państwa prawnego. (…).

2. Nie do zaakceptowania w demokratycznym państwie prawnym jest pomysł typowania na przestępcę przez władze publiczne. Skoro w art. 1 pkt 3 projektu mowa o popełnieniu czynu zabronionego, to znaczy, że mowa w projekcie o odpowiedzialności karnej. Znajduje tu zatem zastosowanie wprost art. 42 ust. 1 Konstytucji, który dotyczy odpowiedzialności karnej i stanowi, że podlega jej „ten tylko, kto dopuścił się czynu zabronionego”. (…).

Skoro projektowana ustawa zostanie uchwalona i odpowiedni ośrodek powstanie, to ustawodawca będzie mógł rozszerzać jej zakres, w drodze nowelizacji, na kolejne kategorie przestępców, w zależności od doraźnych potrzeb polityczno-propagandowych. (…).

3. Projekt przewiduje, że typowania na przestępców będzie dokonywał sąd na wniosek dyrektora zakładu karnego. W myśl art. 14 ust. 2 i 3 projektu sąd ma odróżnić „wysokie prawdopodobieństwo” popełnienia przestępstwa (wtedy nadzór prewencyjny) od „bardzo wysokiego” prawdopodobieństwa popełnienia przestępstwa (umieszczenie w ośrodku). Projekt nie wyjaśnia, jak sąd ma to zrobić. Oznacza to, że rola sądu będzie fikcyjna. Sąd postąpi według wskazań biegłych psychiatrów i psychologów, a więc przedstawicieli dyscyplin jeszcze bardziej nieokreślonych i niejednoznacznych, aniżeli prawo. (…).

4. W wyniku uchwalenia projektowanej ustawy powstanie zupełnie nowa instytucja, której istnienie będzie zależało od obecności „pensjonariuszy”. Nie będzie więc łatwo rozstać się z nimi. Łatwiej też będzie sądowi oddalić wniosek osoby przebywającej w ośrodku o „ustalenie potrzeby jej dalszego pobytu w Ośrodku” aniżeli uznać, że minęło zagrożenie, jakie osoba ta stwarza. Ośrodek będzie się rozrastał, a kto do niego trafi na czas nieokreślony (umieszczenie w ośrodku „orzeka się bez określenia terminu”) rzeczywiście pozostanie w nim przez czas nieokreślony.

5. Projekt jest niezgodny z art. 42 ust. 1 Konstytucji nie tylko dlatego, że sankcjonuje brak czynu pozbawiając wolności nie sprawcę przestępstwa, lecz prawdopodobnego sprawcę przestępstwa. Naruszenie art. 42 ust. 1 Konstytucji polega również na tym, że kara przewidziana w projekcie jest całkowicie nieokreślona – może rok pobytu w ośrodku, a może „przestępca z prawdopodobieństwa” trafi tam na dożywocie. Nie da się też w miarę jasno powiedzieć, od czego, czy też od kogo to zależy. Odpowiedź, że zależy to od sądu właściwego dla siedziby ośrodka jest myląca, ponieważ będzie on działał pod wpływem ukształtowanego przez pobyt w ośrodku statusu osoby w nim przebywającej jako mniej lub bardziej groźnej, a to z kolei zależy od wielu trudnych do przewidzenia okoliczności. Taki system karania nie da się pogodzić z zasadą określoności karania wynikającą z art. 42 ust. 1 Konstytucji. 

6. Zakres projektu – objęcie nim wszystkich skazanych – dotychczas i w przyszłości – na karę pozbawienia wolności za przestępstwo popełnione z użyciem przemocy – oraz nieokreśloność przesłanek umieszczenia w ośrodku („zaburzenia psychiczne” i „co najmniej wysokie prawdopodobieństwo popełnienia czynu zabronionego”) powodują, że projektowana ingerencja poświęca prawa i godność wielu przestępców, których dotyczy, dla wyeliminowania wskazanej w uzasadnieniu mającej wyjść na wolność grupy przestępców szczególnie niebezpiecznych. Jest to rozwiązanie niezgodne z zasadą proporcjonalności wyrażoną w art. 31 ust. 3 Konstytucji RP. W doktrynie wskazano, że w myśl art. 31 ust. 3 Konstytucji należy ograniczać zbędną ingerencję „ze strony prawa karnego” , co właśnie projekt zakłada w odniesieniu do sprawców przestępstw popełnionych z użyciem przemocy. (…)

7. Projekt narusza podstawową dla prawa karnego konstytucyjną zasadę lex retro non agit, wyrażoną w art. 42 ust. 1 Konstytucji RP, a także dekodowaną przez Trybunał Konstytucyjny z art. 2 Konstytucji RP, jako jedną z zasad przyzwoitej legislacji, która ma bezwzględny charakter w prawie karnym (…). W przypadku projektu mamy przy tym do czynienia nie z kryminalizacją nowych zachowań, ale ze zmianą polegającą na wprowadzeniu nowej, dotąd nie przewidzianej dolegliwości, a mianowicie możliwości bezterminowego umieszczenia sprawcy w specjalnym ośrodku izolacyjnym. (…).

10. W konkluzji należy stwierdzić, że projekt wykracza daleko poza wskazaną w uzasadnieniu potrzebę umieszczenia w szpitalu psychiatrycznym sprawców najgroźniejszych przestępstw, „w stosunku do których brak było podstaw orzeczenia (tego) środka zabezpieczającego, gdyż w czasie popełnienia przestępstwa byli całkowicie lub częściowo poczytalni”. Jeżeli stali się oni – stosując terminologię uzasadnienia – niepoczytalni, to wymagają leczenia, zgodnie z ustawą o ochronie zdrowia psychicznego, nawet bez ich zgody. Jeśli natomiast chodzi o sprawców tego rodzaju przestępstw popełnianych pod rządami obowiązującego Kodeksu karnego, to art. 95a tego Kodeksu przewiduje stosowne rozwiązania dotyczące przestępstw przeciwko wolności seksualnej. Być może należy rozważyć nowelizację dotyczącą także innych, wyraźnie wskazanych, przestępstw.

Jednak projektodawca proponuje, by wszyscy prawomocnie skazani sprawcy przestępstw popełnionych z użyciem przemocy, kiedykolwiek w przeszłości i w przyszłości, mogli zostać uznani za mających zaburzenia psychiczne, które powodują, że zachodzi „co najmniej wysokie prawdopodobieństwo popełnienia czynu zabronionego z użyciem przemocy lub groźbą jej użycia”, i umieszczeni bezterminowo w zamkniętym ośrodku w celu leczenia. Projekt jest niezgodny z podstawowymi konstytucyjnymi zasadami prawa karnego, do których należy uznanie, że przestępstwo jest czynem, a nie prawdopodobieństwem czynu, kara jest określona w ustawie obowiązującej w czasie popełnienia czynu, nie należy karać dwa razy za to samo i nie należy wprowadzać do sfery prawa karnego pojęć i konstrukcji niejednoznacznych, pozwalających na karanie i nie-karanie, które jest karaniem, ponieważ polega na izolacji osoby „stwarzającej zagrożenie” z powodu zaburzeń psychicznych, ale nie podlegającej leczeniu na zasadach już przewidzianych przez prawo, tylko na podstawie reguł, stworzonych specjalnie dla nowej kategorii „przestępcy prawdopodobnego”.

Warto to poczytać dokładnie za źródłem w całości i możecie sobie państwo odpowiedzieć na pytanie, kto nami rządzi – jeżeli popatrzycie na rozkład głosowania wskazany powyżej, następnie zastanówcie się jak doprowadzono do takiej zgodności posłów w Sejmie – jak banalnie jest sterować procesem stanowienia prawa! Potem może minimum refleksji nad tym, kto nami rządzi i w czyim interesie i dlaczego chce nas zniewolić, albowiem ta ustawa ma na celu głównie zniewolenie, będzie okrutnym wytrychem w przyszłości – fundamentem współczesnego totalitaryzmu. Proszę sobie uświadomić, że już dzisiaj sądy mogą praktycznie każdego zmusić do badania psychiatrycznego w zakładzie zamkniętym, co będzie za 10 lat rządów tego establishmentu? Czy w imię ratowania dzieci przed pedofilami prewencyjnie zamknie wszystkich w psychiatryku?

Ta ustawa to hańba Sejmu i rządu. Sprawy indywidualnych zagrożeń można rozwiązać przez pracę Policji a nie poprzez ustawę pozwalającą na więzienie Polaków w psychiatrykach. Czekajmy zatem na pierwsze odszkodowania, prawnicy już się cieszą… No a jakieś tam wolności zapisane w Konstytucji, czy systematykę prawa karnego możemy sobie spuścić w …

3 komentarze

  1. Stach Głąbiński

    W artykule, podobnie jak w całej popularnej publicystyce daje się zauważyć mylne pojmowanie sensu orzeczonej przez sąd kary, której nadrzędnym celem jest chronienie społeczństwa i konkretnych ludzi przed patologiami. Celem kary nie powinno być zadawanie cierpienia ponad to, co jest konieczne jako jeden z czynników wspomagających proces resocjalizacji. Zaś zupełnym nieporozumieniem jest mylenie przymusu leczenia z karaniem! Człowieka z mózgiem uszkodzonym w ten sposób, że jest niebezpieczny dla otoczenia zamyka się w odosobnieniu nie dlatego, by go ukarać za to, że jest takim, jaki jest! Po prostu, jeżeli lekarze orzekną, że człowiek jest niebezpieczny, należy go odizolować, co nie jest karaniem! Nikt przy zdrowych zmysłach nie twierdzi, że trzymanie w zamknięciu furiatów podlegających okresowym napadom szału łamie konstytucję!

  2. TO co proponuje rząd PO, to są tylko półśrodki.
    Przecież każdy człowiek może okazać się kiedyś mordercą, pedofilem, kanibalem, gwałcicielem, itd.
    To tylko kwestia warunków.
    Przecież każdy mężczyzna, nawet zakonnik katolicki nosi zawsze ze sobą NARZĘDZIE ZBRODNI.
    Dlatego należy aresztować WSZYSTKICH.
    Po przesłuchaniu – część zwolnić, część zwolnić warunkowo, a pozostałych – urlopować CZASOWO z odbywania kary pozbawienia wolności.
    Nie ma niewinnych ludzi – są tylko niedokładnie (niestarannie?) przesłuchani!

Dodaj komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany.