Historia

Przeżyjmy to jeszcze raz, inni mieli mniej szczęścia!

 Przeżyjmy to jeszcze raz, chociaż inni mieli mniej szczęścia to właśnie ich będziemy wspominać. Ofiarę całego pokolenia i po połowie dwóch z nim sąsiadujących! Ofiarę jaką złożyło miasto na ołtarzu – w zasadzie nie wiadomo czego i dla kogo. 70-ta rocznica Powstania Warszawskiego to bardzo ważna data jak co roku w historii Polski. Dramatyczność jego przebiegu chyba wszyscy z grubsza znają, uświadomione są nawet cierpienia uczestników, w tym ludności cywilnej – współuczestniczącej. Jednakże o kwestiach politycznych związanych z podjęciem decyzji o jego wybuchu mówi się mało, nie mówi się wcale, ewentualnie lukruje się ówczesną smutną rzeczywistość.

Jak to się bowiem stało, że w mieście dręczonym przez okupanta – prawie pół miesiąca po proklamowaniu władzy ludowej na terenie kraju, pomimo pełnej świadomości klęsk operacyjnych Armii Krajowej w zderzeniu z nadchodzącą potęgą ze Wschodu – zdecydowano się na tak desperacki krok. Co przy świadomości brutalności okupanta musiało być co najmniej bardzo odważne, zwłaszcza jak miało się pojęcie o dostępności własnych oddziałów do broni itd. Na tym właśnie polega odpowiedzialność przywódców, odpowiedzialność elit – wiedzą więcej i w ochronie Większości nie wahają się podejmować decyzji

Coraz bardziej dojrzewamy do świadomości, że nie mamy prawa tych ludzi, za tamte decyzje oceniać. To był ich czas, ich miasto, ich cierpienie. Trzeba pamiętać, że Powstanie to był entuzjazm (na początku)!

Wieczna cześć i chwała Bohaterkom i Bohaterom Powstania Warszawskiego, należna pamięć ofiarom cywilnym! Nigdy nie zapomnimy tych ofiar i cierpienia, będziemy jednak próbować zrozumieć powody, dla których Powstanie proklamowano, a tych powodów patrząc na te wydarzenia dzisiejszą miarą zrozumieć nie sposób, wedle miary ówczesnej – Powstanie było oczywistością. Naród miał dość upokorzeń. Politycznie jednak został przez elity wykorzystany! I to w sposób tak niesamowicie cyniczny, że nie można zrozumieć powodów, dla których ludziom którzy za to męczeństwo odpowiadają stawia się dzisiaj w Polsce pomniki i nazywa ich nazwiskami ulice!

Jak można było być takim fantastą, żeby przypuszczać po 22 lipca 1944 roku, że w Polsce możliwy jest jakikolwiek demokratyczny – zachodniej proweniencji rząd? Owszem ludzie na okupowanej Woli mogli tego nie wiedzieć, jednakże panowie oficerowie i „elyta” w Londynie – mieli obowiązek mieć realne rozeznanie sytuacji, a ta na lipiec 1944 roku była DRAMATYCZNA. Jeżeli ktoś był do tego stopnia odpowiedzialny, że opierał powodzenie Powstania na interakcji z Armią Czerwoną, która miała przyjść, ale stanęła na Pradze – ten, był co najmniej wielbicielem hazardu.

Niestety im bardziej patrzymy na Powstanie Warszawskie bez męczeńskiego nimbu narodowej chwały, tym bardziej widać, że jego proklamowanie nie miało najmniejszego sensu i było z powodów politycznych próbą zapewnienia władzy ludziom, którzy przez wojnę wygodnie spędzili w londyńskich gabinetach. Niestety Powstańcom przedstawiono złudzenia, mówiono o kilku dniach walki, o przepędzeniu Niemców, a wyszło 63 dni chwały, horroru, cierpień, spania w piwnicach, życia w piwnicach, rodzenia w piwnicach, umierania wszędzie… Co trzeba mieć w sobie, jakiego rodzaju uprawnienie, żeby podjąć decyzję i dać rozkaz organizacji podziemnej do Powstania? Większość Polaków pod okupacją nie wiedziała nic o organizacji państwa podziemnego, wszystko było tajne. Nie było żadnych wyborów a na ocenę faktów i deklaracji oraz życia konspiracyjnego – kładła się długim cieniem sanacyjna przeszłość pułkowników i innych przedstawicieli „elity”, którzy przecież już raz bo we wrześniu Polskę przegrali. Ludzie mieli im ufać dlatego bo przedstawiali się jako polskie podziemie? Czy musieli się ich słuchać – bo mieli broń? Ewentualnie słyszano o wykonywaniu skrytobójczych wyroków w imieniu Rzeczpospolitej, której nie było. Przecież to było przerażające – co za czasy! Z jednej strony ludzi mordowali okupanci niemieccy, z drugiej strony człowiek nie wiedział czego się spodziewać po swoich własnych rodakach. Powstanie było tym wspaniałym momentem, kiedy struktury państwa podziemnego się ujawniły i zorganizowały życie w uwolnionej od okupanta stolicy.

Jednakże nie wszyscy przeżyli. Bardzo wiele osób miało mniej szczęścia lub nie miało go w ogóle. Miasto straciło swój charakter bezpowrotnie, powojenna Warszawa nie była już nawet cieniem siebie samej. Polska po Powstaniu Warszawskim, była już innym krajem. Wielu twierdzi, w tym kilku poważnych historyków, że Powstanie uratowało nas przed włączeniem do ZSRR jako kolejna republika. Nie da się w żaden sposób zweryfikować tej hipotezy, ponieważ nie ma dokumentów źródłowych a umysł przerażającego władcy wschodu był nieprzenikniony.

Czy dzisiaj w razie ziszczenia się dramatycznych okoliczności analogicznych do tych z lat 1939-1944, także podjęlibyśmy decyzję o Powstaniu? Odpowiedź na to pytanie będzie najlepszą oceną wszelkich Powstań, nie tylko tego, ale w ogóle samej idei.

2 komentarze

  1. Na temat Powstania Warszawskiego wypisałam się pod innym artykułem, zatem tu wpiszę się bardziej optymistycznie. Czytałam cykl felietonów w “Przeglądzie” na temat odbudowy Stolicy, właśnie o tym jak ludzie posiadający wiedzę z poświęceniem zabrali się do odbudowy i dzięki temu poświęceniu, miasto powstało z ruin.Najpierw byli potrzebni inżynierowie (po wojnie pozostało ich niewielu) a po zaprojektowaniu potrzebni robotnicy, których też brakowało, gdyż II RP była krajem głównie rolniczym. Obecnie natomiast czytam jak spadkobiercy próbują odzyskiwać tereny prywatne w Warszawie i są w tych działaniach skuteczni, moim zdaniem to już nie jest budujące.

Dodaj komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany.