Przerwa techniczna – wsparcie dla portalu

fot.red.

Szanowni Państwo!

Ze względów technicznych musimy wstrzymać publikowanie do odwołania.

Prosimy tych z Państwa, którzy są w dobrej sytuacji finansowej o wsparcie dla naszej fundacji. Liczy się każda kwota i jest mile widziana.

Liczymy na Państwa wsparcie. Bez Państwa wsparcia, nie ma przyszłości dla portalu.

Jedyną formą wsparcia dla naszej fundacji jest przelew na jedno z poniższych kont bankowych, fundacja nie prowadziła i nie prowadzi żadnych zbiórek, puszek, ani innego rodzaju form wsparcia bezpośredniego.

Zgodnie z obowiązującym prawem, nie ma możliwości odliczenia dokonanej dla nas darowizny w polskim systemie podatkowym i prosimy tego nie robić.

Wszystkie osoby zamierzające udzielić bezpośredniego wsparcia finansowego fundacji proszone są o wpłacanie pieniędzy na poniższe konta bankowe (z dopiskiem DAROWIZNA):

Fundacja Pisanie Książek

Złota 61

00-819 Warszawa

Nr konta bankowego:

Dla przelewów w PLN 63 1020 1097 0000 7102 0229 0724

Dla przelewów w Euro PL 02 1020 1097 0000 7902 0307 3541

Konto fundacji jest prowadzone przez bank:

PKOBP Oddział 1 w Krakowie ul. Lubicz 17a, 31-503 Kraków

Symbol SWIFT banku to: BPKOPLPW

z dopiskiem – „DAROWIZNA” – to obligatoryjny zapis, bez którego pieniądze będą odesłane po odliczeniu kosztów przelewu.

Serdecznie pozdrawiamy

Zespół Obserwatora Politycznego

32 komentarze do “Przerwa techniczna – wsparcie dla portalu

  • 17 września 2021 o 06:58
    Permalink

    PO WSPARCIE TO DO IZRAELA I DO PISOMATOŁÓW PONIEWAŻ POPIERACIE ICH POLITYKĘ PANIE WEB !!!

    Odpowiedz
    • 18 września 2021 o 14:03
      Permalink

      Nie uważam, żeby tak było, szanowny Panie jerzyjj.
      po prostu krakauer musi żonglować, żeby go jakiś przypadkowy samochód na ulicy nie zabił.
      Z andrzejem Lepperem co się stało i z wieloma innymi? Ten zbrodniczy reżim marionetkowy jest zdolny do każdej zbrodni i do każdego zamknięcia niezależnej prasy. ja dałem piniundze i dom dali.

      SZANOWNY PANIE TRZEBA UWAŻAĆ PRZEDE WSZYSTKIM W ŁAZIENCE, TO W ŁAZIENKACH O PORANKU NACHODZĄ LUDZI RÓŻNE MYŚLI. PROSZĘ POCZTĘ EMAIL SPRAWDZIĆ KTÓRĄ TU PAN PODAŁ WEB. JÓZ.

      Odpowiedz
  • 18 września 2021 o 15:45
    Permalink

    To może coś dla myślenia w miejsce przerwy: ucieczka amis z Afganistanu.
    Śmieszne, że trumfy, bo amis uciekli. Oni osiągnęli swój cel: wprowadzenie chaosu w centralnej Azji celem zahamowania rozwoju jedwabnego szlaku oraz stabilizacyjnych wysiłków Moskwy. Nigdy im przecież nie chodziło o demokrację i wolność dla Pasztunów a 11.o9.2001 to był tylko pretekst zrobiony nie mniej mistrzowsko niż incydent tonkin, co dał początek zbrodniom w Wietnamie. Proszę poczytać portal tierry’go Meyssan’a voltaire network, com.
    Nigdy nie chodziło o walkę z terrorem, jest dokładnie na odwrót, chociaż opinia amerycka public to łyknęła. Chodzi o sponsorowanie terroru celem wywoływania chaosu poza strefami wpływu Anglosasów celem łowienia ryb w mętnej wodzie, gdyż w rabunku oni celują.. Tak oni postępują od ponad 400 lat i mają się dobrze.
    No i ostatnie podsumowanie: mają zawsze na tyle głupich sojuszników, że ci łykną wsio: zdradę, przedajność, wiarołomność, wystawienie do wiatru. Więc jakimiś oszukanymi Pasztunami, Papuasami, Polakami itp. Nigdy się martwić nie będą. Pozatym dalej są w centralnej Azji a Kirgizji i w Uzbekistanie, skąd dalej będą mącić po to, aby w Afganistanie nigdy nie było stabilizacji. Taką stawiam prognozę – dalszy chaos w środku świata. Jedyna tama temu: zdecydowana i widoczna dla narodów Azji współpraca wojskowa R. i Ch.

    Odpowiedz
  • 20 września 2021 o 18:11
    Permalink

    Правда о КПРФ! Что СКРЫВАЮТ Зюганов, Грудинин, Рашкин и Бондаренко? 🙂

    https://www.youtube.com/watch?v=NimbSbT4OmM&t=1s

    Maciej Gdula: dlaczego ludzie się nie szczepią? https://www.youtube.com/watch?v=0rRmOJcpixo 🙂

    Lewica (postkomuniści) to wszędzie (mam na myśli Polskę i Rosję, na Zachodzie jest jeszcze intiereśniej) ten sam liberalny dramat … 🙂 … ‘nawalniaki, lamparcice”. Jak podkreślił ,słusznie zresztą proputinowski kanał YT w videoroliku
    zam. wyżej – “Товарищи иуды”.
    “Jedinorusy” w Rosji biorą wszystko, w Polsce PiS też bierze wszystko. Tak TO działa…

    Odpowiedz
    • 20 września 2021 o 20:14
      Permalink

      Barbara Nowacka: po tej ruskiej propagandzie może trochę porozmawiajmy o Polsce

      https://www.youtube.com/watch?v=SvcVUEHcKVg&t=25s

      Kocham (naprawdę) 🙂 te lewackie (postkomunistyczne) wtręty, a w konkretnym przypadku nawiązanie do ‘o (po)” tej “ruskiej propagandzie”. Ruskie/j- pojęciowy pejoratyw, jako punkt odniesienia.
      (Post, albo i nie)Komuniści sami ‘sie punktują” jako zdeklarowane rusofoby! 🙂
      Ajda! Mógłbym tak w nieskończoność … 🙂 KO, PO, LSD, Razem, Osobno, i co jeszcze, czego nie wymieniłem??? Ludzie ja naprawdę tego
      już nie ogarniam. 🙂
      W temacie, z innej beczki:
      Niedawno “zeszedł był” z tego łez padołu, komunista/antykomunista (niep. skr.) “gławne” – jeden z naczelnych rusofobów w Polsce.
      A OP milczy. Fatum? Wydaje mi się że nie, że wiem o co chodzi, na pewno wiem. Problem natury bardzo przyziemnej i dotyka nas wszystkich,
      Jest takie powiedzenie, “czemuś biedny? – Boś głupi, czemuś głupi? Boś biedny”. Zaiste, kwadratura koła! Ale coś musi być na rzeczy w przytoczonej sentencji, więc życzmy (sobie) kufereczek stóweczek daj Boże!
      Amen
      PS. Dla Miecława na specjalne życzenie kufereczek napełni ale tylko une-dularami, ‘Opatrzność” (wielki budowniczy) w ukryciu spoglądający (złowrogo) z nominału banknotu one-dollarowego. 🙂

      SZANOWNY PANIE ZALEŻY NAM NA KAŻDYM WSPARCIU, NUMER KONTA PAN ZAPEWNE JUŻ ZNA. POZDRAWIAM SERDECZNIE WEB. JÓZ.

      Odpowiedz
      • 21 września 2021 o 10:38
        Permalink

        @krzyk58

        Widzę, że brakuje ci dyskusji ze mną i szukasz na siłę zaczepki.:-)

        Ta niby lewica o której piszesz, to nie nasza idea społeczna i narodowa. To jest lewica burżuazyjna, jak PPS przedwojenny, gdzie wielu działaczy pozostało po wojnie na zachodzie, aby knuć przeciwko Polsce Ludowej. Podobnie zresztą na endecy. Niejaki Arciszewski nawet zahaczył o rząd londyński i reprezentował burżuazyjne interesy a nie prawdziwie narodowe, ludzkie, człowiecze i polskie.

        “– Tomasz Arciszewski, premier rządu, m.in. oświadczył: „Nie chcemy rozszerzać granicy na zachód tak, aby wchłaniać 8 do 10 milionów Niemców. Nie chcemy Wrocławia ani Szczecina.” (opublikowane równolegle w „Sunday Times” oraz londyńskim „Dzienniku Polskim i Dzienniku Żołnierza” 1945). Wstyd konkludować – jaki kształt terytorialny miałaby Polska bez Ziem Odzyskanych? Tego w 1945 r. też nie potrafili sobie wyobrazić i zrozumieć?”
        https://trybuna.info/opinie/powojenne-szanse-dla-polski/

        O różnych styropianowych targalskich i innych gadach, nawet z partyjną przeszłością, będących w zasadzie koniunkturalistami, a nie ideowymi komunistami nie warto wspominać. Jednego mniej, choć na jego miejsce pewnie czeka dziesięciu młodszych ukształtowanych przez Instytut Propagowania Nienawiści. Taki to już los Polaków i Rosjan, że nie przeszli przemiany moralnej, aby odbudować egalitarną słowiańszczyznę.
        Zięć Jelcyna napisał nawet książkę “Od Jelcyna do Putina. I z powrotem”, gdzie wychwala przemiany “demokratyczne” lat 90-tych w Rosji. Dziwisz się, że u nas jest jak jest skoro tam Rosjanie nawet nie potrafili się uchronić przed degeneracją systemu? Co z tego, że rosyjska inteligencja nazwała oligarchów diamentowym bydłem, skoro nie potrafiła utrzymać status quo ZSRR.
        U nas jest podobnie, mamy całą masę oszołomów wśród tej niby inteligencji, która poza wykształceniem nie reprezentuje sobą wiele, za to snobuje się na zachód, niektórzy zaczynają lewicować, bo tak wypada, inni lewitują ponad wszelkimi ideami, a jeszcze inni usiłują sumienia oczyścić i do narodu piszą z ubolewaniem, że jednak ten “komuna” w PRL nie była taka zła. 🙂

        Ostatnio Ziemkiewicz i Pospieszalski utyskiwali, że komuniści jak zwalniali ze stanowiska to przynajmniej wezwali na dywanik do gabinetu i powiedzieli wprost, mieli honor. A co robią prawicowi pisiewicze i kaczyści? Wyrzucają przez telefon albo zamykają ci drzwi przed nosem.
        Lubiłem program Pospieszalskiego, większość była ok, no ale za antykomunizm i antyrosyjskość ma to na co sobie zapracował. Wspomaganie prawicy wyszło im bokiem, bo nie dostrzegali, że planowana dyktatura kapitału pod szyldem prawicy nie znosi demokracji, a tym bardziej demokratycznej krytyki.
        https://www.onet.pl/film/onetfilm/warto-rozmawiac-znika-z-tvp-jan-pospieszalski-odpowiada-jackowi-kurskiemu/ere14vg,681c1dfa

        Odpowiedz
  • 21 września 2021 o 22:57
    Permalink

    Polexit? Polwykop (czyli wypchniecie nas z Unii)? Co będzie z Unią? Co będzie z Polską w Unii?
    Po dojściu do władzy, w przeciwieństwie do PO, PiS postawił na budowę „Wielkiej Polski” – wielkiej politycznie i wojskowo. Gospodarkę zostawił korporacjom. Reformowaniem państwa raczej nie zawracał sobie głowy; coś o tym mówił, ale mało czynił w tej materii.
    Pomagało PiS-owi w tym przedsięwzięciu silne poparcie i osłona naszego strategicznego sojusznika, którego niewidzialna ręka rozpościerała się nad Niemcami i Brukselą. Uważam, że nasz sojusznik mógł być nawet siłą sprawczą „mocarstwowej” strategii PiS, ponieważ pasowało mu to do realizacji jego własnych interesów w tej części Europy.
    Chowając się za plecami strategicznego sojusznika, w sprawach „energetycznych” nowy rząd wszedł na drogę, która była w skrajnej sprzeczności z brukselską strategię energetyczną dla Europy. Węgiel został przywrócony do łask i znowu stał się skarbem narodowym.
    Mocarstwowa strategia PiS-u nie „pasowała” do planów unijnych, co spowodowało prawie natychmiast „przepychanki” pomiędzy Brukselą i Nowogrodzką.
    Dzisiaj nasz strategiczny sojusznik słabnie finansowo, czego najlepszym przykładem jest wycofanie się z Afganistanu. „Podebranie” Francuzom intratnego kontraktu na budowę okrętów podwodnych dla Australii potwierdza taką tezę. Teorie o przesuwaniu sił wojskowych na obszar Oceanu Spokojnego to zwykła zasłona dymna. Rozbudowa już obecnie wielkich baz wojskowych w Japonii i Korei Południowej nie zmienią wiele. Konflikt pomiędzy naszym strategicznym sojusznikiem i Chinami ma zupełnie inne podłoże. Tak przy okazji wycofania wojsk z Afganistanu, nie tylko my szybko dowiemy się, że pomoc wojskowa sojusznika nie w każdej sytuacji będzie mogła być gwarantowana.
    Na domiar złego z Unii wypisała się Wielka Brytania, druga co do wielkości gospodarka unijna. Mało zwracamy uwagę na fakt, że był to drugi co do wielkości płatnik do unijnej kasy. Bardziej cieszy nas przesunięcie się naszego państwa w unijnych statystykach o jedno miejsce do góry. Mówiąc żartem, gdyby z Unii wyszły Niemcy, Francja i Włochy razem, to poprawilibyśmy naszą pozycję w unijnych statystykach jeszcze o trzy miejsca w górę.
    Nie ulega wątpliwości, że wpływy naszego strategicznego sojusznika w Europie będą słabły. Dla nas oznacza to, że powoli znikają „plecy”, za którymi chował się PiS, walcząc z brukselskimi urzędnikami. Obecny rząd musi stawać samodzielnie „twarzą w twarz” z unijnymi „przeciwnikami”, którzy zyskują przewagę, ponieważ znikają więzy, którymi nasz sojusznik wiązał im ręce.
    Równiez twierdzenie o nieomylności elit brukselskich przez część naszych elit związanych z PO jest grubą przesadą. Podobnie jak wiara w dotychczasową samodzielność czy nieomylność polityków niemieckich.
    Od dłuższego czasu unijnym politykom plączą się nogi podczas prowadzenia walki z jadowitym „zarazkiem”. Ostatnia potyczka ze wschodnim dostawcą gazu ziemnego do Europy skłania do podejrzenia, że politycy nie byli w stanie przewidzieć jej skutków swoich działań dla przeciętnych mieszkańców Unii.
    Jeszcze lepszym przykładem oderwania od rzeczywistości jest groźba nałożenia na nas wysokiej kary za nie wypełnianie unijnych zaleceń. Nasuwa się pytanie o to, kto będzie płacił karę. Setki tysięcy młodych ludzi, którzy właśnie ruszyli do szkół na spółkę z emerytami? Nie lepszym „żartem” popisał się czołowy polityk rządzącej partii stwierdzeniem o „okupancie brukselskim”.
    Osobiście uważam, że nie będzie polexitu czy polwykopu, ponieważ taka operacja nie jest możliwa do przeprowadzenia z technicznego punku widzenia. Tyle, że długotrwałe trwanie Unii w tak rozwibrowanym stanie nie ma sensu. Przypuszczam, że po odzyskaniu większej swobody w działaniu, Bruksela doprowadzi do zmiany traktatów unijnych. Dla przykładu państwa członkowskie uzyskają większą samodzielność w formowaniu własnych praw, większą swobodę w prowadzeniu współpracy gospodarczej z państwami spoza Unii, czy tworzeniu ściślejszych związków polityczno-wojskowo- gospodarczych pomiędzy unijnymi państwami. Jeżeli powstanie wojsko europejskie, to w jego skład będą wchodziły tylko państwa zainteresowane udziałem.
    PiS uzyska prawo do „budowania” Wielkiej Polski tyle, że będzie musiał to robić prawie wyłącznie w oparciu o własne zasoby finansowe. Jednego, czego się obawiam to tego, że po wprowadzeniu nowych umów unijnych nasz pan prezydent uzyska więcej swobody i spełni swoje postanowienie wygłoszone na dniach w Kijowie, i będziemy robili wszystko, aby przywrócić Krym Ukrainie.

    Odpowiedz
    • 22 września 2021 o 10:35
      Permalink

      @Mikołaj

      No właśnie, ciebie też brakuje ostatnio na forum. Dobrze, że się pojawiłeś.

      Moim skromnym zdaniem Polexit może być ratunkiem dla Polski, bo zyskamy swobodę zawierania umów ze wschodem. Już wystarczająco dużo straciliśmy gospodarczego potencjału przez unię z dominacją Niemiec, które realizują swój generalny plan wschodni innymi metodami.
      PiS i pozostałe partie w Polsce zostały wykorzystane przez zachód, jako pożyteczni idioci do realizacji zachodniego imperializmu. Zniszczono nam przemysł, przejęto zasoby a z nas Polaków zrobiono tanią siłę roboczą, w dodatku nas zadłużono.

      Nie jestem zwolennikiem dyktatury pisowskiej, zwłaszcza pod szyldem okupacyjnej religii, ale widać, że coś się dzieje i chyba Prezes z najbliższymi decydentami zdali sobie sprawę z oszustwa tysiąclecia w jakim uczestniczyli ze szkodą dla Polaków i swojej, bo Polacy i historia im tego nie zapomną. Próba odkręcenia zła, które wytworzono będzie trudna i zajmie lata, a może wieki. Czy to jest możliwe, nie wiem także, bo zbyt dużo ludzi kapitału zarabia na unii i w unii kosztem Polski i Polaków.

      Nie wiem czy wyliczenia Jakiego są trafne. Ale jedno jest pewne, że jesteśmy dojeni i wykorzystywani, ograniczono nasz potencjał gospodarczy i naukowy. Jesteśmy neo-kolonią i czas z tego jakoś się wydostać. Krytycy wyliczeń Jakiego powołują się na wzrost PKB, tyle że już dawno udowodniono, że poziom PKB nie zapewnia dobrostanu społecznego. To wielka bzdura i czysta propaganda. Moje rodzinne PKB wzrosło, ale co z tego jak żyje mi się relatywnie gorzej niż w PRL, a pracuję więcej niż w PRL. Czas ekonomicznych idiotów posłać na księżyc i może to zrobić PiS z moim poparciem.
      https://www.onet.pl/informacje/onetwiadomosci/polska-stracila-na-czlonkostwie-w-ue-wyliczenia-jakiego/1dpyfn9,79cfc278

      Wiem jedno, gdyby nie UE i NATO, moglibyśmy być krajem szybciej rozwijającym się na wzór Chin, ale zabrakło inteligencji, która miałaby spójną wizję Polski po upadku bloku i byłaby zdeterminowana ją realizować w opozycji do nacisków i sankcji zachodu, jak to robi Białoruś do tej pory.
      Dług publiczny i zadłużenie konsumenckie w które nas unia wpuściła, czyni z nas niewolników zachodniego systemu liberalno-kapitalistycznego.

      Odpowiedz
      • 22 września 2021 o 23:37
        Permalink

        Wychodzi na to, że Jaki miał rację i opierał się na faktach:
        https://wolnemedia.net/polska-traci-finansowo-na-obecnosci-w-ue/

        Ja dodałbym do tego zniszczenie przemysłu i pozbawienie nas potencjału gospodarczego, to są straty jeszcze większe niż mówi prof. ekonomista. To są zniszczenia gospodarcze i kulturowe będące efektem zachodniej wojny hybrydowej przeciwko całemu blokowi socjalistycznemu.

        Odpowiedz
  • 24 września 2021 o 18:55
    Permalink

    Miecław.

    O stratach w kontaktach z zachodem, pisalo wczesniej już kilku autorów.
    Cukiernik, Tittelbrun, Kiezun.
    Ktoś ciekawie analizował przepływy finansowe i kontrakty na budowy w Polsce i w krajach UE.
    99% kontraktów na naczelne wykonawstwo zdobywają firmy zagraniczne.
    Polskie za granicą 1 na 30- w porównaniu kwotowym.
    A to smietanka na torcie.

    Dodatni bilans płatniczy w wymianie handlowej z zachodem, osiągnęliśmy zaledwie dwa lata temu.
    Wcześniej, długi….

    Opowiesci o korzyściach to w dużej mierze propaganda.
    Skuteczna jak widać.

    Cóż, przejęcie naszych zasobów było skuteczne, dochodowe, udane.
    Przejęcie mentalne, jeszcze nie do końca.

    Jeżeli ktoś nie zna.
    https://mhprl.pl/produkt/czarna-ksiega-prywatyzacji-1988-1994-czyli-jak-likwidowano-przemysl/
    https://3dom.pro/124-Tomasz-Cukiernik-Dziesiec-lat-w-Unii.html?gclid=EAIaIQobChMIyqGGuImY8wIVRuuyCh0Umg0aEAMYASAAEgKBFvD_BwE

    Odpowiedz
  • 24 września 2021 o 20:33
    Permalink

    2-3 lata, albo nigdy
    Ludzie donoszą, że protesty w Australii – przeciwko terrorowi kowidowemu przyjmują formę kontrrewolucji.
    Dlaczego kontrrewolucji, a nie rewolucji?
    Obecną wojnę przeciwko Ludzkości milcząco popiera “lewica”.
    A więc mamy do czynienia z napaścią na Ludzkość – noszącą formę “rewolucji komunistycznej”.

    Tym razem powołam się na swoją wizję, bo dysponuję również bardzo silnymi – pierwotnymi zdolnościami człowieka.

    Przez kilkanaście lat corocznie podróżowałem po świecie.
    Ale w roku 2019 – będąc na samym południu Grecji – miałem “wizję”, że przez kolejne lata nie będę już podróżował.

    Zapytano mnie: czy będzie wojna.
    Odpowiedziałem, że nie “widzę” wojny.
    (bo takiej wojny nie znałem wcześniej)

    Zapytano mnie: czy zginę.
    Na to również dałem negatywną odpowiedź.

    “Stanie się coś – co nie potrafię opisać” – odpowiedziałem.
    A potem próbowałem “dojrzeć” – jak długo to coś potrwa?
    2-3 lata, albo na zawsze – odpowiedziała moja podświadomość.

    Dzisiaj – rozumiejąc; czego dotyczyła tamta wizja mogę ocenić, że rewolty lewackie upadają w ciągu dwóch – trzech lat, albo zapanowują na bardzo długo.

    Jest jednak rzeczą oczywistą, że gdy w jednym kraju Ludzie odzyskają wolność i aresztują zbrodnicze władze – wysługujące się żydomasonerii – to po całym świecie potoczy się lawina zrywów społecznych.
    Dlatego kowidowi zbrodniarze dopuszczą się jeszcze wielu mordów policyjnych – by zatrzymać władzę strachu.

    Przypomnę jednak, że w 1976 roku miałem również wizję.
    Zobaczyłem w niej, że jest niewielka szansa – by komunizm upadł około 1990 roku.
    Ale musi się wcześniej wydarzyć coś: czego nie potrafię opisać.
    Tym wydarzeniem okazał wybór Papieża Polaka.

    Patrząc z perspektywy dzisiejszej wiedzy – potwierdzają się głosy, że za tym wyborem stała masoneria.
    Dzięki Karolowi Wojtyle upadły reżymy Europy wschodniej.
    A czym one były?

    Po przejęciu kontroli nad emisją amerykańskiego dolara – żydomasoneria dążyła do “zmiany porządku świata” poprzez wojnę – nazywaną dziś I wojną światową.
    Udało im się przynajmniej jedno: upadło wiele monarchii.
    Narzędziem w tej walce były komunistyczne rewolucje, które miały im dać tajną władzę.

    Jednak w większości Krajów opanowanych przez komunistyczny terror – władzę ostatecznie przejęli miejscowi komuniści – rugując żydokomunę.

    Dzisiaj żydomasoneria chce cofnąć tą porażkę i powrócić do stanu wyjściowego.
    Nazywają to więc “wielkim resetem”.

    PS
    Jest różnica zdań: co do słów, które dwa lata temu wypowiedziałem.
    Mnie się wydawało, że widziałem 3-4 lata. Ale osoba słuchająca mojej przepowiedni twierdzi, że powiedziałem 2-3 lata.
    To istotna różnica – bo rok więcej trwania terroru kowidowego – może utrwalić ten system.
    KRAKOWIANIN (moj przyp.) 24 wrzesień 2021

    Moj dopisek.
    Prymas Tysiąclecia, w rozmowie z komunistami ‘wieki temu” sugerował niedwuznaczni iż są oni tylko
    narzędziem w łapach masonów mającym za jedno z zadań narzuconych do wypełnienia – likwidację w Polsce (acz nie tylko) KK. ŻE po wykonaniu zadania komuniści będą następnymi do odstrzału! Prorok?
    NIE! Prymas Polski był człowiekiem wielkiej inteligencji i wiedzy. Tyle atutów wystarczyło by prawidłowo
    postawić diagnozę. I wówczas należało pójść na układ (nie pozory) z konserwatywnym jeszcze KK.

    “Jednak w większości Krajów opanowanych przez komunistyczny terror – władzę ostatecznie przejęli miejscowi komuniści – rugując żydokomunę.”

    Tuż po wojnie należało dogadać się (pacta conventa KK – Narodowi Komuniści) jak Polak z Polakiem, a nie “jak polak z polakiem”… w 1980 r. skutki tego “dogadania” obserwujemy i doświadczamy z przerażeniem!!!! Ile jeszcze do q*vy nędzy!

    Odpowiedz
    • 25 września 2021 o 20:45
      Permalink

      @krzyk58

      “Prymas Tysiąclecia, w rozmowie z komunistami ‘wieki temu” sugerował niedwuznaczni iż są oni tylko
      narzędziem w łapach masonów mającym za jedno z zadań narzuconych do wypełnienia – likwidację w Polsce (acz nie tylko) KK.”
      – zapomniałeś tylko dodać, że kosmopolityczny Kościół z tym Prymasem był narzędziem w łapach zachodniego kapitału, także związanego z masonerią i jakoś mu to nie przeszkadzało, aby niszczyć Polskę Ludową i naród wydać na pastwę losu zachodniego liberalnego kapitału. Co może nie wiedział o tym, jak wygląda kapitalizm? Przecież żył w II RP i nawet krytykował kapitalistów za brak “człowieczeństwa” w stosunku do robotników, podobnie jego patron Prymas Hlond. Więc co zabrakło inteligencji, aby przewidzieć skutki szykowanego przewrotu? Problem w tym, że w II RP Hlond i Wyszyński widzieli zbliżającą się rewolucję robotniczą i przewidywali, że mogą na tym stracić, bo świeckość postępowała i bunt mas wykorzystywanych przez kapitał i ziemiaństwo. Dlatego ich krytykowali chcąc zapobiec rewolucji społecznej w Polsce i utrzymać swój stan władzy feudalnej. Nie udało im się, ale za to po wojnie, gdy lud otrzymał od “komuny” i masonerii za darmo ziemię i miejsca pracy w fabrykach, mieszkania, to już Hlondowi i Wyszyńskiemu przestało odpowiadać, stąd bezpardonowa walka przeciwko władzy ludowej i wykorzystanie naiwności swoich owieczek do buntu przeciwko systemowi, który zapewnił temu ludowi postęp cywilizacyjny.

      Jakby nie patrzył Wyszyńskiemu zależało tylko na interesach Kościoła i Watykanu, a nie narodu polskiego, inaczej nie pozwoliłby na współpracę kleru z imperialistami kapitalistycznymi i nie dawałby ochrony opozycji wolnej od myślenia, w tym KOR-wi. W prawicowej prasie wręcz się tym chwalą, jak to Kościół Wyszyńskiego angażował się w walkę przeciwko władzy ludowej, czyli de facto przeciwko narodowi, z którego ta władza wynikała.

      Ale nadejdzie czas, że Kościół upadnie a wraz z nim zdrajcy zostaną pozbawieni pomników i nazw ulic ku ich czci. W końcu Polacy się obudzą i dostrzegą kto dopuścił się zdrady narodu.
      Dość kłamstw i oszczerstw pod adresem komunistów.

      Odpowiedz
      • 25 września 2021 o 22:59
        Permalink

        Oczywiscie miecław ma rację. Za wyjątkiem ostatniego zdania: “Polacy się obudzą i dostrzegą kto dopuścił się zdrady narodu.”
        Polacy budzą się już ponad dwieście lat – powstanie listop. = granie na rękę anglosasom i ściągnięcie pułków kozackich znad morza kaspijskiego do w-wy, styczniowe = wykonanie planów pruskich, warszawskie = znowu wykonywanie planów anglosaskich, solidurność = plan anglosasów w pełni skuteczny.
        Na czym więc Miecław opiera swój optymizm?
        Nie u nas odbędzie się przełom świadomości, on będzie nadążnym, tak jak gospodarka, pawiem narodów byłaś i papugą – Słowacki. Nie ma podstaw do optymizmu, gdyż ten naród, który przez 200 lat niczego się nie nauczył, nie nauczy się niczego przez następne sto lat.

        Odpowiedz
        • 26 września 2021 o 19:59
          Permalink

          @daniel

          Może i jest ten mój optymizm lekko na wyrost, ale on wynika z faktu, że teraz jesteśmy już społeczeństwem zinformatyzowanym i młode pokolenia trudniej jest ogłupić, bo ci bardziej inteligentni widzą, obserwują, czytają w sieci różne fakty i porównują. Nie są takimi analfabetami jak nasi przodkowie z ostatnich 200 lat, szczególnie z okresu XIX wieku, gdzie łatwo dawali się podpuszczać zachodnim wampirom i robić powstania przeciwko Rosji, nigdy przeciwko Prusom, jak wiesz. Aczkolwiek Chłopi na Kaszubach nie byli tak głupi i nie dali się porwać Wiośnie Ludów przez naiwnych panów, którym się nadal marzyła Polska feudalna. A więc warunki świadomościowe i kulturowe (feudalizm) w ostatnich 200 latach do 1945 roku, a nawet do końca PRL, były zupełnie inne niż obecnie.

          Czy spodziewałbyś się 20 lat temu, że będą teraz rozliczać księży z ich przeszłych grzechów? Zobacz runęły pomniki największych styropianowych kapelanów, którzy okazali się pedofilami lub innymi przestępcami nie godnymi bycia duchownymi. W przyśpieszonym tempie następuje weryfikacja polityków styropianu. Zobaczysz, szybciej niż się spodziewamy upadnie Kościół i politycy styropianu, chyba że zgotują nam jakąś dyktaturę i młode pokolenia zostaną spacyfikowane. Inaczej ich pomniki runą bardzo szybko, a nazwy ulic zostaną wyczyszczone ze zdrajców. Czas przyspieszył ze względu na powstanie tzw. społeczeństwa informacyjnego i na efekty nie przyjdzie nam długo czekać. Stąd mój optymizm, może lekko na wyrost, ale lepsze takie pocieszenie niż wpadać w depresję, że nic się nie da zrobić.

          Nawet ja 20 lat temu uznawałem, że Kościół ma autorytet, którego w Polsce się nie podważy mimo wszystko, bo księża są bardziej bez skazy niż przeciętny Kowalski. A tu się okazało, że tkwiłem w błędzie. Ostatnie 5 lat nagonki medialnej na Kościół praktycznie rzuciło kler na mordę, czego redaktor Faktów i Mitów (już nie wychodzą) nie był w stanie zrobić przez ponad 20 lat. Bo ludziska nie czytają, ale TV i internet obecnie zrobiły swoje.

          Generalnie zachód liczył na zainstalowanie ulepszonej wersji “faszyzmu” w Polsce, stąd kult żołnierzy przeklętych przez lud, a na Ukrainie odrodzenie kultu banderowców. To miało służyć posłaniu Polaków na wojnę z Rosją, aby ją osłabić i rozbić naszymi rękami. Przecież można było w 2014 roku poczytać w prasie głosy niektórych polityków o zasadności wysłania naszego wojska na Ukrainę na wojnę w Donbasie. Skutek był odwrotny, bo Polacy przestali ufać rządom i zaczęli myśleć, przestali się też młodzi garnąć do wojska. Żaden Polak patriota Słowiański nie będzie już narzędziem zachodniego imperializmu. Oczywiście są wyjątki genetycznych najemników, ale to inny temat.

          Odpowiedz
          • 27 września 2021 o 21:03
            Permalink

            Nie wpadnę w depresję z powodu faktu, że nasz naród, którego częścią jesteśmy, otrzymuje dokładnie to, na co zasłużył i co ja prorokowałem 30 lat temu. Nawet nauczyciele byli za głupi, żeby przyznać mi rację, a teraz po prostu ci ludzie kwestionujący wtedy władzę PZPR już społecznie nie istnieją, zaplute, emeryckie karły reakcji skołowane nowymi sytuacjami – tym się stali.
            Jako radny powiatu wystąpiłem kiedyś na pożegnaniu absolwentów pewnego technikum i powiedziałem, że to nie sztuka zdać maturę, ale sztuką będzie przeżyć, bo jesteście, wy młodzi mężczyźni, w wieku poborowym. Ciekaw jestem, czy młode pokolenie oprze się na tyle antyruskiej propagandzie, żeby nie wziąć udziału w jakiejś zaplanowanej przez amis awanturze. Czy zabraknie im instynktu samozachowawczego? Obecni politykierzy starają sie za wszelką cenę ten instynkt osłabić.

          • 28 września 2021 o 18:17
            Permalink

            @daniel. Sprawa jest prosta. Jeśli będą ci młodzi podatni na narrację geopolityczną lewicy postkomunistycznej czy lewicy postsolidarnościowej (laickiej) pójdą ‘jak w dym” na kolejne (rysujące się) wojny … czy. misje ‘stabilizacyjno – pokojowe” organizowane przez nowych zamorskich neokomunistów trockistowskiej proweniencji (neocony – oba skrzydła, demokratów i republikanów ) walczących zbrojnie o demokracje i prawa człowieka na swój wyimaginowany obraz, (w starej Europie również sytuacja jest podobna) i dadzą po raz kolejny głowy jak było w przypadku awantur irackich czy afgańskich.
            Dlatego nieodmiennie linkuję programy uświadamiające “Kierunek Wschód” już , zdaje się 58
            odcinek – prowadzony przez p. Porębę, Olszańskiego i Osadowskiego. BO jak to mówią na bezrybiu
            i rak ryba, od czegoś należy zacząć i kiedyś należy nauczyć się wyciągać (najlepiej daleko idące) wnioski – lepiej późno niż wcale.
            Nieprawda’ż?

            Tak sobie dumam (gospoda) iż nie linkuję sobie a Muzom?
            🙂

  • 25 września 2021 o 21:49
    Permalink

    Czytam dyskusję o szkodliwości wstąpienia i bycia w UE.
    To miraże, “drogi na skróty”, chciejstwo, co jak zwykle w przeszłości bywało (np. ideowe powstania), tylko pogorszy los ludzi (polskich obywateli). Wynika to poniekąd stąd, że takie teorie powstają z kierowania się przeszłością, która była i nie wróci nigdy. Jest więc jak zwykle: nie patrzy się na świat, ale na własną historię, z nadzieją, że są tam gotowe rozwiązania. A jednocześnie wydaje się, że gdyby teraz zrobiono tak jak dawniej, to uda się osiągnąć przeszłe korzyści. Te jednostronne nadzieje, na których buduje się swoje wizje, nie mają jednak (w aktualnym świecie) większego sensu. Historyczna kalka nie jest gwarancją sukcesu, a w zmienionych okolicznościach może być prawie na pewno gwarancją klęski.

    Czytam, że “Polexit może być ratunkiem dla Polski, bo zyskamy swobodę zawierania umów ze wschodem”, a po chwili: “dużo straciliśmy gospodarczego potencjału przez unię z dominacją Niemiec” (Miecław, 22 września 2021 o 10:35).
    Akurat Niemcy (też w UE) zawierają umowy ze wschodem (np. NS i NS2), a nawet walczą o nie zaciekle (m.in. z nami), więc kto właściwie zabrania nam takiego handlu? Niemcy i UE? Skoro sami nie chcemy handlować z Rosją, i zwalczamy handel RFN-Rosja, to skąd te pretensje do UE?
    Wstępując do UE zyskaliśmy coś, czego nie chcemy widzieć: swobodny dostęp do rynku UE, i w miarę swobodny dostęp do rynku światowego (przez gwarancję “bycia w UE”). To mało? Bez tego pozostalibyśmy “lokalnym grajdołkiem z pretensjami”. Co i gdzie mielibyśmy sprzedawać “za dewizy”? Skąd przekonanie, że UE kupiłaby coś od nas poza surowcami (przy czym węgla już nie) i produkcją rolniczą. Wschód też by niewiele od nas kupił (poza płodami rolnymi). Bez pieniędzy z wymiany, to nawet sklepy byłyby puste, chociaż ludzie zaciekle staraliby się na coś zapracować. Niski kurs wymiany waluty nic by nie dał bez możliwości dostępu do zachodnich (światowych) rynków.
    Jakieś rozwiązanie (praktyczne, nie teoretyczne)?

    W tym samym akapicie czytam również: “Zniszczono nam przemysł, przejęto zasoby a z nas Polaków zrobiono tanią siłę roboczą, w dodatku nas zadłużono”.
    Przemysł opłacalnie działał tylko w sytuacji niskich kosztów pracy (około 20 USD na miesiąc). Zmiana kursu wymiany względem walut zachodnich (10-20 razy) zniszczyła polskie firmy skutecznie, i ku zadowoleniu pracowników tych firm, które się ostały (lepiej zarabiać 300 USD niż 20 USD). Podobna “rewaloryzacja” (znacznie mniejsza) dotknęła (na początku lat 90-tych) Daleki Wschód.
    “Tanią siłą roboczą” to byliśmy w PRL (przy płacy 20 USD), więc raczej przestaliśmy nią być, chociaż jeszcze nam daleko do Zachodu.
    I co to znaczy, że “nas zadłużono”? Sami się zadłużaliśmy – tym chętniej, że pozwalało to wygrywać wybory. Nikt na siłę nie mógł nas zadłużyć, lecz sami sobie “nieba przychylaliśmy” z nadzieją, że jakoś to będzie (“droga na skróty” do dobrobytu).
    Zresztą, jak zwykle My niewinni, tylko Oni nam szkodzą. Gdyby nie Oni, to byśmy byli najlepsi. To działa, bo to “chciana prawda”, bo trudno sobie powiedzieć prawdę, gdy jest niewygodna.

    Na koniec podam trzy sposoby dojścia do “dobrobytu” i jego utrzymywania:
    – łupienie innych (np. kolonializm),
    – posiadanie “chodliwych” surowców (np. złoto, ropa),
    – innowacyjne i wydajne społeczeństwo, wytwarzające konkurencyjne wyroby, na które jest zapotrzebowanie.
    Czyli podstawą jest (korzystna) wymiana. I co my mamy takiego, że inni się o to “zabijają”? Jeśli nic takiego nie mamy, to cieszmy się chociaż z tego, że z tytułu przynależności do UE mamy się lepiej niż tzw. “trzeci świat”. Chcemy więcej? Proszę bardzo, “polexit” czeka.

    Odpowiedz
    • 26 września 2021 o 19:32
      Permalink

      @Ali

      Ok rozumiem twoje zarzuty i wnioski, ale spójrz na to wszystko co się stało w Polsce z innej perspektywy.
      W PRL może i byliśmy tanią siłą roboczą za 20 USD jak piszesz, ale to służyło rozwojowi naszego państwa, a nam wystarczało na godne życie. Przypomnę swoją sytuację z lat 80-tych. Żonaty, dzieci, żona nie pracująca, czyli klasyka tamtego czasu w zasadzie, praca urzędnicza a pensja 20% większa niż przeciętnego robotnika, ale już nie mojego kolegi spawacza w państwowej firmie z kontraktami zagranicznymi i jego delegacjami. Poza tym nic się nie różnimy w stanie rodziny. Obaj bierzemy kredyty na budowę domu w podobnej wysokości i budujemy, mamy zdolność kredytową, której dziś byśmy już nie mieli przy takim stanie rodzinnym z niepracującymi żonami. Jedna pensja wystarcza nam na spokojne życie, godne, i spłacanie kredytu na dom, każdy z nas ma też samochód, nasz z FSO. W wieku 25 lat mamy już własne domy i mieszkamy na swoim.

      Kumasz to, jaka jest różnica miedzy dobrostanem społecznym w PRL, a obecnie?

      Potem przychodzi rok 1990 i reformy Balcerowicza, odsetki lecą w górę, pensje stoją. Żony pilnie muszą iść do pracy jakiejkolwiek, w międzyczasie kolega spawacz traci pracę bo zakład jest likwidowany, ledwo ciągniemy, łapiąc różne fuchy. Ja zatrudniam się na dodatkowych umowach zlecania, aby przetrwać i nie dać się wykończyć bandytom gospodarczym, w tym zachodnim, którzy nie liczą się z naszymi potrzebami, kulturą, a dla nich liczy się tylko zysk. Po wejściu do UE wylatuję z korporacji, bo już nie potrzebują uczciwych pracowników, potrzebni są zachodnim wampirom tacy, którzy będą robić zyski kosztem ludzi, a ja na oszustwa się nie chciałem pisać.

      Co z tego, że nasze PKB wzrosło, jak się to nie przełożyło na dobrobyt faktyczny większości społeczeństwa.
      Prawda jest taka, że Polacy nie takiego systemu oczekiwali i nie byli przygotowani na manipulację świadomością w tzw gospodarce rynkowej. Efektem było zniszczenie naszego przemysłu i jego konkurencyjne przejęcie przez zachodnie firmy.

      Mieliśmy sporo dobrych produktów i firm, np. Diora, Obrabiarki i wiele innych. Co z tego zostało? Nic.
      Oszustwo zachodnie i unijne polegało na tym, iż wmówiono Polakom, że jak będą w naszym kraju zagraniczne inwestycje to będziemy bogaci, jeżeli się sprywatyzujemy to wtedy mamy szansę wejść do unii. PGR-y też zniszczono po to, aby nie stanowiły konkurencji dla zagranicznych gospodarstw rolnych. Większość Polaków w to uwierzyła, politycy styropianu chyba szczególnie i to oni głównie mogą się czuć oszukani przez zachód, czemu chyba PiS zaczyna dawać wyraz i głośno o tym napomina. Bo zwykli Polacy praktycznie byli tak zmanipulowani, że przestali myśleć o zbiorowym interesie. Dlatego tak łatwo wykończono nasz potencjał gospodarczy i naukowy.

      Co do zadłużenia. Twierdzisz, że nikt nam tego nie kazał i nie zmuszał, zgoda. Ale nie uwzględniasz mechanizmów determinacji potrzeb, które na poziomie podświadomości i propagandy w połączeniu ze zniszczeniem przemysłu zastosowano wobec Polaków, a w zasadzie wobec wszystkich mieszkańców dawnych demoludów. Gdy prześledzisz poziom zadłużenia konsumpcyjnego i hipotecznego (mieszkaniowego) Polaków to się zorientujesz na wykresach, że to zadłużenie zaczęło na maksa rosnąć dopiero po wejściu do UE kiedy otwarto nasz rynek finansowy na zachodnie produkty bankowe. Doskonale wtedy wiedziano, że rozdawanie wszystkim kart kredytowych przy obniżonych wymaganiach dochodowych w porównaniu z latami 90-tymi i odpowiedniej propagandzie jaką wtedy stosowano, że bez kredytów do niczego nie dojdziemy. Pokazywano przy tym przykład budującej się Hiszpanii, więc Polacy brali kredyty wręcz na siłę (taka moda), zakładając firmy i budując swoje gospodarstwa domowe na kredyt. Potem nadszedł 2008 rok i zaczęto nas wyciskać jak cytrynę. Po drodze oszustwa z OFE i innymi sprawami i efekt mamy jaki mamy.

      Masz przykład Chin, które na początku produkowały i sprzedawały badziewie, a teraz w pewnych dziedzinach są nie do pobicia. U nas mogłoby być podobnie, gdybyśmy mieli porządne ideowe elity i inteligencję z prawdziwego zdarzenia. Bo zasadnicze gałęzie przemysłu należało utrzymać a w rozgrywkach narzuconych reform grać z zachodem na zwłokę. Tak jak oni to robili z nami. Nikt mi nie wmówi, że negocjacje do wejścia w struktury UE musiały trwać aż 14 lat, czyli od pierwszej deklaracji rządu Mazowieckiego, że aż tak bardzo musieliśmy dostosować swój system prawny i organizacyjny. Takie rzeczy możliwe były do przeprowadzenia w ciągu 5 lat. Zbywano nas i inne demoludy, aby w tym czasie zniszczyć nasz konkurencyjny dla siebie przemysł.

      Jak to się wszystko odbywało można by książkę napisać i to obszerną bo jest tych faktów bardzo dużo.
      Ale zasadniczo jest to temat na dobry felieton oparty na faktach, tylko trzeba by było dokopać się do publikacji prasowych z lat 90-tych a także skorzystać ze źródeł archiwalnych procesu negocjacyjnego i narzuconych nam w tym procesie reform niszczących nasz potencjał.

      Twoją retorykę mogą przyjąć tylko ludzie naiwni i nie wierzący we własne siły, jest to retoryka niewolnicza. Ja uważam że zostaliśmy podbici w hybrydowej wojnie gospodarczej. Szkoda, że nie zbierałem z tamtych lat gazet, czy wycinków prasowych, łatwiej byłoby mi opisać teraz ten proces zastosowanej manipulacji wobec nas i naszej gospodarki. Wiele z tych mechanizmów opisują publicyści, a także autorzy książek. Polecam szczególnie te pozycje:
      • Witold Kieżun, Patologia transformacji, Wyd. Poltext, Warszawa 2013.
      • Kazimierz Poznański, Wielki przekręt, (dostępna w PDF na chomikuj.pl)
      • Kazimierz Poznański, Obłęd reform (dostępna w PDF na chomikuj.pl) http://zaprasza.net/poznanski/
      • Jacek Tittenbrun, Z deszczu pod rynnę. Meandry polskiej prywatyzacji, Tom I, Wyd. Zysk i S-ka, Poznań 2007.
      • Jacek Tittenbrun, Z deszczu pod rynnę. Meandry polskiej prywatyzacji, Tom II, Wyd. Zysk i S-ka, Poznań 2007.
      • Jacek Tittenbrun, Z deszczu pod rynnę. Meandry polskiej prywatyzacji, Tom III, Wyd. Zysk i S-ka, Poznań 2007.
      • Jacek Tittenbrun, Z deszczu pod rynnę. Meandry polskiej prywatyzacji, Tom IV, Wyd. Zysk i S-ka, Poznań 2007.
      • Jacek Tittenbrun, Kolonizacja nauki i świata przez kapitał, Wyd. Zysk i S-ka, 2015.

      Po przeczytaniu Tittenbruna, nie powinieneś mieć żadnych wątpliwości. Jeszcze nie spotkałem żadnej merytorycznej dyskusji na temat opisywanych przekrętów i mechanizmów niszczenia polskiej gospodarki przez zachodni kapitał we współpracy z rodzimymi zdrajcami.

      Takie są fakty, reszta to uspokajanie ludu, że nie mogło być inaczej. Mogło być inaczej, tylko musiałyby istnieć prawdziwe patriotyczne i myślące elity oraz mocne służby specjalne, jak w Rosji, aby ochronić kraj przed złodziejstwem i zachodnim imperializmem. Po to zrobiono weryfikację SB, aba pozbyć się ludzi którzy mogliby przeszkadzać w tych procesach, a innych kupić nowymi stanowiskami i wizją nowej demokracji, co okazało się fikcją, a naiwnym SB-kom ostatecznie zabrano emerytury, więc wyszli na współpracy z zachodem jak Zabłocki na mydle.

      Oczywiście teraz jest już za późno i tu masz rację, że trzeba patrzeć inaczej na sprawy, co nie znaczy, że mamy być potulni, jak trafnie stwierdził Prezydent.

      Odpowiedz
    • 26 września 2021 o 20:38
      Permalink

      w pełni zgadzam się z Alim. A na początku to, co przeczytałem w latach dziewięćdziesiątych w niemieckiej analizie jednoczenia europy – na jakich warunkach? – Centra technologiczne pozostają tam, gdzie są.
      oczywiście polskojęzyczny debil tego nie rozumiał. Taka jednak była rzeczywistość. Przetasowanie z Eurazji na eurosojuz musiało mieć skutek fatalny dla polskiego przemysłu i tych głupich solidaruchów, tych kompletnych matołów, co tam mącili.
      Obecnie trza krakać jak wrony czyli glapy czyli czarne orły na ausweisie. Inszy drogi ni ma.

      Odpowiedz
    • 28 września 2021 o 15:36
      Permalink

      @Ali
      cyt. “Przemysł opłacalnie działał tylko w sytuacji niskich kosztów pracy (około 20 USD na miesiąc). Zmiana kursu wymiany względem walut zachodnich (10-20 razy) zniszczyła polskie firmy skutecznie…”

      Bardzo sobie cenię Pana komentarze tu na forum, ale akurat z tą opinią się nie zgodzę. To nie wzrost płac – zresztą marny bo POPIWEK blokował płace – wyłożył wtedy nasz przemysł, ale UREALNIENIE CEN ENERGII I PALIW, oraz lansowana wtedy “Niewidzialna ręka rynku”, która zastąpiła politykę gospodarczą państwa. Taki przykład – W latach 90-tych pracowałem w zagranicznej firmie, która robiła w przetwórstwie stali. No i Niemcy od nas kupowali wszystko na pniu, tak, że ciężko było się wręcz wyrobić. Do Firmy płynęła taka “rzeka” DM, że już chyba w pewnym momencie nie wiedziano co robić z pieniędzmi. Przez dwa lata pracownicy byli w II i III grupie podatkowej, a imprezy integracyjne obsługiwali wynajęci kucharze z bardzo drogiej restauracji. Niestety to eldorado skończyło się dość gwałtownie, właśnie po tzw. urealnieniu cen energii i surowców. To samo zresztą spotkało np. tych, którzy jeździli wtedy na taryfach – przed urealnieniem byli wręcz paniskami, a po urealnieniu cen nagle zostali bez klientów…

      Odpowiedz
    • 28 września 2021 o 20:29
      Permalink

      @Niechodzący na wybory (28 września 2021 o 15:36)
      Tak jak zacytowałeś, to “Zmiana kursu wymiany względem walut zachodnich (10-20 razy) zniszczyła polskie firmy skutecznie”.
      Na wynikową cenę wyrobów wpływa istotnie poziom płac (średnio w około 50%), ale nie tylko.
      Jasne, płace też wzrastały w złotówkach, ale to nie to tak wywindowało koszty, lecz głównie wielka zmiana kursu walutowego, przez co ludzie zarabiali (przykładowo) już nie 20 USD, lecz 300 USD. “Padło” więc szwalnictwo po gwałtownym wzroście kosztów pracy – konkurencja azjatycka nie zanotowała gwałtownego wzrostu kurs swoich walut.
      Podobnie wpływało to na surowce (np. ruda z ZSRR/Rosji), które były kupowane już nie za jakieś fikcyjne złote dewizowe (nominalnie równe zwykłym złotym), lecz za “twarde dewizy”.
      W rezultacie, gwałtowny wzrost płac (w ujęciu dolarowym) i wzrost cen surowców (tych dawniej nabywanych “za taniochę”) zniszczył opłacalność produkcji w wielu branżach, a trzeba jeszcze dodać, że lokalne ceny energii uwzględniały już konsekwencje kursowe. Wzrost kosztów produkcji często pochłaniał wszelkie (dawniejsze) zyski, pozostały więc straty i bolesny upadek. Wspomniane przez Ciebie “urealnienie cen energii i surowców” to właśnie efekt wielkiej i dość gwałtownej zmiany kursów walutowych.
      W przypadku taksówkarzy zmiany kursowe też były podstawą do zmiany opłacalności ich biznesu, a dodatkowo zadziałał jeszcze jeden czynnik: równowaga rynkowa, która zlikwidowała nadmiar pieniądza w sporej części społeczeństwa.
      Jak to zwykle bywa, jedni stracili, a inni zyskali na przejściu do nowego systemu, który był związany bardziej z realną ekonomią, niż system z PRL, w którym trudno było określić prawdziwą opłacalność działalności.
      Zresztą teraz może nas czekać kolejna “rewolucja”, bo zachodni system finansowy ulega stopniowej destrukcji, która może przejść do stanu bardziej gwałtownego. I nie pomogą żadne cudowne recepty (resety, nowe porządki, klimaty, wirusy uzasadniające “dodruk”, czy inne), bo “zaklinanie rzeczywistości” w obawie przed własnymi (demokratycznymi) społeczeństwami jest naprawdę trudne, a na dłuższą metę, niemożliwe.

      Odpowiedz
      • 29 września 2021 o 09:53
        Permalink

        Zapomniałem dodać do swojego, powyższego wpisu (odpowiedź do @Niechodzący) jedną uwagę. Chodzi o zewnętrzną perspektywę zmiany kursu walutowego.
        Otóż, zmiana typu 10-krotny (przykładowo) wzrost kursu złotego (wówczas PLZ) względem marki (DEM) skutkowało standardowo tym, że nawet niezmieniona cena towaru w walucie lokalnej (tu PLZ) powodowała 10-krotny wzrost ceny wyrażonej w DEM. W takiej sytuacji wcześniejsi chętni do zakupu rezygnowali (opłacalność) i zwykle szukali i znajdowali podobny towar gdzie indziej (np. w Chinach).

        Odpowiedz
  • 27 września 2021 o 13:26
    Permalink

    Jak zostanie udokumentowane poniżej, UE została utworzona przez rządy USA i Wielkiej Brytanii po II wojnie światowej w celu zrealizowania planu, który wymyślił Cecil Rhodes w 1877 r., aby Wielka Brytania jako pierwsza odzyskała (za pomocą amerykańskiej siedziby agentów) USA, a następnie, aby wspólne imperium brytyjsko-amerykańskie przejęło cały świat, zaczynając od Europy. Ostatecznie największym i głównym celem była Rosja, która była i jest zdecydowanie największym krajem świata.
    https://www.strategic-culture.org/news/2021/09/25/what-should-replace-the-eu/
    =============

    Bardzo interesujący tekst.

    Oczywiście w kontekście, co to jest wyzwolenie a co zniewolenie.

    Osobiście uważam, że zamienił stryjek siekierkę na kijek,,,,

    Odpowiedz
    • 27 września 2021 o 18:19
      Permalink

      @wmw. Ostatecznie największym i głównym celem była Rosja…” Nie do końca, BO – После разрушения коммунизма единственным врагом Америки осталось русское православие, powiedział frankista (neofita) Z. Brzeziński …
      był (jest) jedną z najbardziej diabolicznych i cynicznych postaci na scenie politycznej ostatniego półwiecza….

      ПРАВОСЛАВИЕ – ВРАГ США НОМЕР I -ЗБИГНЕВ БЖЕЗИНСКИЙ

      https://www.youtube.com/watch?v=6G3bFol7rKs

      https://www.stopfake.org/content/uploads/2020/08/Znimok-ekrana-2020-08-19-o-16.26.18-2.png

      https://rusidea.org/upl/pct/Brzesinskij-Pravoslavije.jpg

      Ps. Rusofobia “naszych” frankistów jest głównym zboczeniem politycznym od kilku-set lat … TO oni nadają ton m.in. w polityce zagranicznej a zwłaszcza na kierunku wschodnim!

      Odpowiedz
      • 28 września 2021 o 10:23
        Permalink

        @krzyk58

        Tym razem się zgadzam z tobą, faktycznie prawosławie które służy państwu, czyli Rosji, jest głównym wrogiem rewolucji kulturowej implementowanej Rosji przez USA i zachód w celu jej rozbicia.

        Dlatego, jak pisałem kiedyś, rozumiem politykę Putina w stosunku do Cerkwi. Problemem jest tylko sama religia prowadząca do wykluczenia intelektualnego i utrwalająca stosunki feudalne. W Rosji brak konfucjanizmu, na którym mogliby się oprzeć jak Chiny, a większość Rosjan nie przeszła przemiany moralnej, aby oprzeć się na ateizmie i komunizmie narodowym. Pozostaje więc tylko Cerkwia i Prawosławie. Niemniej jednak każdą religię także prawosławie trzeba trzymać krótko, aby nie zniszczyła Rosjan w interesie bogatych, a to się dzieje już w Rosji.

        W zinformatyzowanym społeczeństwie młodzież jest podatna na zachodnią pseudo-kulturę wolności bez odpowiedzialności opartą na najniższych instynktach i atawizmach. Prawosławie temu nie zapobiegnie bo samo się degeneruje pod wpływem kapitalizmu i zachodniej wojny kulturowej.
        Potrzebna jest nowa filozofia życia i wiary oparta na słowiańskim kosmocentryzmie i egalitaryzmie. Tylko wtedy można zbudować silny blok Słowiański konkurencyjny do Chińskiego i blokujący zachodni imperializm. Oczywiście to ma być nowoczesne podejście do dawnej religii słowiańskiej, jako naszej egalitarnej tradycji kulturowej. Nikt przecież w dzisiejszych czasach nie będzie składał bogom ofiar w świętych gajach. Nie o to chodzi. Natomiast nowoczesna filozofia kosmocentryzmu w połączeniu z osiągnięciami naukowymi i egalitaryzmem słowiańskim może uczynić z nas Słowian potęgę i ideologiczny monolit nie do ruszenia przez zachodni imperializm kulturowy.

        Odpowiedz
        • 28 września 2021 o 19:11
          Permalink

          @Miecław. “…przez USA i zachód…” Należało dodać laicki, postmodernistyczny (ateistyczny) Zachód i USA.

          Odpowiedz
  • 4 października 2021 o 19:40
    Permalink

    cisza. A zaczęło się coś dziać. Europa prosi Rosję o gaz i węgiel, sadownicy w Polsce sprzedają jabłka poniżej granicy opłacalności, pierwsze ilości gazu wtłoczono do pierwszej nitki północnego potoku 2, na granicy z Banderlandem Węgrzy prowadzą ćwiczenia sił specjalnych w odpowiedzi na groźby wobec węgierskiej etni w Zakarpaciu wypowiadane przez ukrowskich polityków,itd itp.
    A tutaj brak komentarzy i analiz.
    Odzywam się, aby pokazać, że żyję.

    DZIĘKUJEMY PANU, NIESTETY NIE MAM DOBRYCH WIADOMOŚCI. PRZERWA TECHNICZNA NADAL MUSI TRWAĆ, ALE ZAPRASZAM W NAJBLIŻSZYCH DNIACH POWINIEN SIĘ OKAZAĆ NOWY KOMUNIKAT. WEB JÓZ.

    Odpowiedz
    • 4 października 2021 o 23:14
      Permalink

      @krzyk58

      No cóż wygląda na to, że ja lewak wg tej niby profesor jestem kretynem. 🙂
      Ale jak wytłumaczyć moje dość wysokie IQ, może błąd pomiaru? Łut szczęścia w rozwiązaniu testu? 🙂

      Niestety kolego na lewicy też mamy kretynów, a więc reżyser który powiedział, że “prawica jest głupia z natury” powinien chyba zmienić narrację. 🙂

      Odpowiedz
    • 5 października 2021 o 16:01
      Permalink

      @Miecław. “”Ale jak wytłumaczyć moje dość wysokie IQ…” Mamo, chwalą nas…
      – Wy mnie, a ja was! Tak przedrzeźniała się ze mną moja Babcia, kiedy próbowałem czymś się chwalić. To mnie dość radykalnie oduczyło samochwalstwa … ty przekroczyłeś próg owego powiedzenia BO ciebie nie chwali nikt (nawet mama), ty sam – siebie dźwigasz, podnosisz na piedestał! A to już jest groźne BO – wedle znanej maksymy od wzniosłości do śmieszności jest tylko jeden krok, (lecz nie ma powrotu od śmieszności do wzniosłości). Wnioskuję że w międzyczasie zmienił orientację polityczną?
      BO, o ile mi wiadomo a to wynika z obliczeń moich algorytmów, pozycjonujesz się na tej samej szer. politycznej co owa lewicowa dama/tow. (niep. skr.). 🙂

      Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.