• 17 marca 2023
    • Ekonomia

    Dlaczego my tak przerażająco mało zarabiamy? Winny brak indeksacji!

    • By krakauer
    • |
    • 06 lutego 2014
    • |
    • 2 minuty czytania

    Jednym z kluczowych winnych naszych szokująco małych zarobków jest brak indeksacji płac. Wielką zdobyczą związków zawodowych ery przemysłowej było wymuszenie na kapitalistycznych burżujach – indeksowania wartości płacy godzinowej odpowiednio o wskaźnik, w przypadku powodzenia działalności operacyjnej przedsiębiorstwa (czy całej branży). To w ten sposób zachód zbudował swoją potęgę – gdzie organizacje związkowe zmuszały przedsiębiorców z mniejszym lub większym skutkiem do dokonywania indeksacji. Uzasadnieniem dla myślenia w ogóle w kategoriach indeksowania pensji jest naturalne działanie przedsiębiorców w przypadku dekoniunktury, czyli cięcie pensji. Skoro więc da się pensje ciąć w dół, to równie dobrze powinno się dać je podwyższać w okresach poprawy dochodowości? Efekt tego w najbardziej rozwiniętych gospodarkach był zawsze taki, że gospodarka zyskiwała nowe bodźce dzięki zdeagregowanemu popytowi wielu jednostek, otrzymujących stopniowo kolejne podwyżki. W sumie miało to wpływ na produkcję i rozruszanie usług, a to dodatkowo napędzało gospodarkę. Ponieważ mechanizm – sam się dostosowywał, to znaczy sam się regulował, co prawda nadążnie i podwyżki były zawsze ze stratą dla pracowników – nie było presji inflacyjnej, a nawet jak pojawiała się, to przedsiębiorcom było łatwiej podnieść ceny – gdy widzieli, że jest popyt na rynku. Całość funkcjonowała doskonale mniej więcej do czasów pana Reagana i pani Thatcher, to oni są odpowiedzialni za wyrwanie związków zawodowych z układów zbiorowych neoliberalno-kapitalistycznych gospodarek USA i Wielkiej Brytanii.

    Rola związków zawodowych jest tu nie do przecenienia, po prostu bez ich pomocy – nie ma żadnego realnego powodu, dla którego przedsiębiorca miałby dzielić się zyskami ze swoimi pracownikami – mniej więcej proporcjonalnie do uzyskiwanego dochodu. Nie ma bowiem takiej siły, włącznie z rządem która miałaby zmusić przedsiębiorcę do wyjęcia własnych pieniędzy i zapłacenia komuś więcej niż musiał płacić do tej pory. Konkurencja na rynku pracy jest realna i istnieje, dlaczego więc ktoś ma płacić więcej niż musi? To znaczy więcej niż skłonni są przyjąć ludzie ubiegający się o pracę? Rolę regulatora mają pełnić związki zawodowe – to one mają reprezentować pracowników przed przedsiębiorcami. Jeżeli nie spełniają swojej roli są niepotrzebne, z tym wyjątkiem że mogą nie spełniać roli ze względu na problemy czynione przez państwo – ostatecznego gwaranta wszelkich relacji.

    Jeżeli mielibyśmy w gospodarce podpisane realnie obowiązujące układy zbiorowe, zapewniające wzrost wartości wynagrodzeń wraz ze wzrostem dochodów przedsiębiorstw, to w ciągu 10 lat jakie upłynęły od wejścia do Unii Europejskiej, jest wielce prawdopodobne że procent składany podwyżek pensji, nie tylko przekroczyłby procent składany inflacji z tego okresu (nie wielkiej, ale po zsumowaniu znacznej), ale prawdopodobnie wykazałby wzrost realnych wynagrodzeń tym sposobem jakoś nadążających za wzrostem wydajności w gospodarce.

    Uwaga – nie mówimy tutaj o jakich strasznych wzrostach, chodzi o to żeby pensje nie stały w miejscu, tylko stopniowo były podwyższane np. w wymiarze kwartalnym lub półrocznym – ewentualnie obniżane, jeżeli taka jest sytuacja przedsiębiorstwa – w jakiejś relacji do płacy minimalnej. Mówimy o wzrostach rzędu 1,5-3% rocznie! Czyli około 40 zł wzrostu pensji minimalnej a do niej odpowiednio więcej pensji średniej i realnie płaconej w gospodarce. Z czasem oczywiście by to rosło. Jednakże to się musi dziać samo, a nie być wymuszane z wielkim pojękiwaniem przez rząd! Rząd ze swoją płacą minimalną powinien nadążać za rynkiem.

    W obecnej sytuacji w Polsce, z takimi związkami zawodowymi jakie mamy i przy takim nastawieniu przedsiębiorców, nie wspominając już o ogólnej porażce jaką jest rząd sam dla siebie – to jest niemożliwe. Strony komisji trójstronnej się personalnie nienawidzą, co wynika prawdopodobnie z charakterów, jednakże co tu dużo ukrywać – po prostu związki zawodowe ciągle przywalone etosem nie spełniają swojej roli. Nie są w stanie niczego wymusić i zarówno przedsiębiorcy jak i państwo mają pracowników w głębokim… nazwijmy to dołku. Między innymi dlatego jest jak jest, natomiast na co warto zwrócić uwagę – indeksacja świadczeń społecznych ma się w najlepsze – chociaż płacimy za to corocznym pogłębianiem zadłużenia kraju.