Społeczeństwo

Przemoc na naszych ulicach przeraża

 Przemoc na naszych ulicach przeraża, trzeba to otwarcie podnieść, że coś bardzo niedobrego się dzieje i jesteśmy w jakiejś nowej, niesłychanie trudnej sytuacji. Ponieważ jesteśmy bezbronni wobec przestępców i mamy ręce związane prawem, które w Polsce w istocie zrównuje napastnika z ofiarą, jeżeli tylko ten pierwszy ma względnie rozgarniętego obrońcę. Stale słyszymy w mediach, że gdzieś w Polsce, ktoś kogoś napadł, pobił, ranił nożem, maczetą, kijem przypominającym kij do popularnej w USA gry, czy też tzw. tulipanem, czyli stłuczoną w połowie butelką. To jest jakiś horror, albowiem prawdopodobieństwo bycia napadniętym, jakkolwiek małe statystycznie, jest zupełnie inaczej odbierane przez zwykłych ludzi.

Ludzie czują się zagrożeni – przez agresywną młodzież, przez “standardowy” tzw. lokalny element, często także słyszymy o mniejszych lub większych wybrykach obcokrajowców. Różne przypadki zdarzają się coraz częściej, w tym szczególnie bulwersujące i zasługujące na skrajne potępienie – czyny z niskich, często ksenofobicznych i rasistowskich pobudek. Wszelkie tego typu przestępstwa powinny być bezwzględnie ścigane, tak żeby sprawca nie uniknął kary.

Co więcej, musi się stworzyć odpowiedni klimat społeczny, który będzie jednym wielkim oczekiwaniem wobec władz – zera tolerancji wobec bandytyzmu i wszelkiego rodzaju przestępstw, w tym tych pospolitych. Przeraża to, że ludzie bez żadnego powodu mogą być dzisiaj w Polsce zabici, a państwo niestety nie jest w stanie dać na te wyzwania jednoznacznej odpowiedzi.

Niedawno Warszawa w znacznym stopniu, a potem Kraków w stopniu totalnym zostały zabezpieczone przez służby bezpieczeństwa i porządku ze względu na ważne wydarzenia międzynarodowe, jakie miały miejsce w naszym kraju. W Krakowie – co autor widział i czego doświadczył osobiście – nastąpiła totalna izolacja miasta. W centrum było pełno Policji i wszelkiego rodzaju służb, jak również funkcjonariuszy po cywilnemu, w pozostałej części miasta, również była bardziej niż widoczna Policja, jak również i inne służby po prostu totalnie izolujące wszystko od wszystkiego, był to wielki wysiłek państwa, dodajmy – wielki sukces, świadczący o tym, że jak się chce to się da. Jednakże w takich warunkach, na co dzień, w istocie państwa policyjnego – nie chcielibyśmy żyć, na co dzień.

Problem z radykalizacją młodzieży i nowych środowisk przestępczych jest pochodną upadku naszego społeczeństwa i obniżenia standardów cywilizacyjnych w ogóle. Winne są wszystkie składowe systemu – szkoła, kościoły (biorą pieniądze od państwa), wyższe uczelnie, Sądy i politycy. Przede wszystkim jednak winny jest nasz współczesny konsumpcyjny model życia, zakładający neoliberalne zepsucie i tumiwisizm, nastawionych na zabezpieczanie indywidualnych potrzeb jednostek. Myślenie w kategoriach zbiorowości np. bloku, osiedla, miasta, użytkowników parku itd., w zasadzie nie funkcjonuje, a nawet jeżeli to generalnie na poziomie klanowym – rodziny. Stąd fenomen np. popularności różnej maści stowarzyszeń i innych organizacji kibiców, z których niektóre są wspaniałymi organizacjami z tradycjami, a niektóre – to niestety organizacje nazwijmy to, niesłychanie nowoczesne i o powiedzmy – dużym otwarciu na “kulturę projekcji przemocy”. Nie są to jednak jedyne środowiska problematyczne. Jest ich o wiele więcej, są wszędzie tam, gdzie bieda, gdzie bezrobocie i gdzie wykluczenie społeczne.

Ponieważ na działania antycypacyjne wobec obecnie aktywnej grupy problemowej jest już za późno, pozostaje jedynie bezwzględna i brutalna projekcja siły państwa, stosującego przemoc wobec osób i środowisk wytypowanych, jako potencjalnie problematyczne. Tu nie chodzi o to, że będą złamane czyjeś prawa obywatelskie, nie możemy być beznadziejnie bezbronni i wycofani. Wierząc np. w to, że na dzisiejsze mecze nie przychodzą duże, zorganizowane grupy młodych ludzi wyposażonych w maczety, łańcuchy i inne potrzebne i przydatne narzędzia ogrodowe – niestety nazwijmy to „podwójnego zastosowania”, a jedynie “w drodze na działkę” wpadli na stadion, oczywiście zupełnie przypadkowo obejrzeć mecz i jakoś tak się złożyło, ze się spotkali. Państwo ma szanować obywatela, ale nie może być głupie, ślepotą swoich instytucji. Jeżeli do centrum handlowego na raz wbiega grupa młodych ludzi z charakterystycznym brakiem fryzury i z rękawów wyjmują kije, atrapy mieczy samurajskich i wspomniane wcześniej narzędzia ogrodowe podwójnego zastosowania, to możemy być prawie pewni, że nie przybiegli pozbierać papierków po cukierkach.

Potrzeba więcej i bardziej aktywnej Policji, której trzeba rozwiązać ręce. Policjant musi wiedzieć, że stoi za nim całe państwo, zapewniające mu ochronę prawną i anonimowość, jeżeli zostanie oskarżony „na wywabienie”. Obecny stan, w którym przestępcy nie boją się podawać do prokuratury Policjantów (nagminnie), to skandal i kpina z prawa, nie mówiąc już o tych ludziach, którzy ryzykują życie swoje i rodziny w starciu z bandytami, handlarzami narkotyków i osobami często niezrównoważonymi. Ciężki jest los Policjanta, a pensje na pewno im nie wynagradzają ryzyka. Na pewno należy przeprowadzić renesans instytucji dzielnicowego, na pewno potrzebna jest szersza percepcja funkcjonowania środowisk patologicznych i około patologicznych. Nie ma żartów, bo chodzi o nasze bezpieczeństwo. Do tego musi się zmienić prawo, tak żeby swobodne funkcjonowanie osób balansujących na granicy prawa, było niemożliwe. Jeżeli ktoś wyjmuje nóż – w celu dokonania napadu na innego człowieka nieuzbrojonego, musi mieć świadomość, że spędzi długi okres w więzieniu, bez względu na to czy jego kotka się właśnie okoci i ile ma niepełnosprawnych dzieci, (ponieważ np. bił żonę i poił ją alkoholem w okresie ciąży). Prawo musi być jednoznaczne. Zarazem, trzeba coś zrobić z prawem obywateli do samoobrony, nie może być tak jak jest obecnie, że ofiara – w zasadzie równa się udział w bójce i napastnik pozywa ofiarę broniącą się o doznane uszkodzenia ciała. Miejmy nadzieję, że lansujący się na twardego szeryfa pan Minister Sprawiedliwości zainteresuje się smutnym losem zwykłych ludzi. Przestępstwa pospolite i bandytyzm to wielka plaga naszych ulic, każdy może być ofiarą.

Tutaj serdeczne pozdrowienia dla pana “X”, jak wiemy pobitego przed wejściem do własnego domu – oczywiście w biały dzień, jakby ktoś miał wątpliwość, czy powinno się mieć broń w domu, czy nie, to właśnie jego przypadek jest klasyczną ilustracją tego jak działa polityka naszego państwa przyzwalająca – w efekcie swojej nieskuteczności – na losowe bicie, zastraszanie i zabijanie ludzi!

17 komentarzy

  1. Nikt się tym nie interesuje póki jego samego nie dźgną

  2. Z zainteresowaniem przeczytałem felieton KRAKAUERA, dosadnie, ale prawdziwie malującego rzeczywistość naszego kraju. W pewnym momencie się zagubiłem czy my jeszcze żyjemy w Polsce, czy już w USA, szczególnie, gdy słusznie autor optuje o nadanie większych uprawnień Policji. Naszła mnie też taka dziwna konstatacja, że społeczeństwo USA jest bardziej i dłużej zdegenerowane niż nasze. Ach ten American dream. Zwątpiłem też, nie po raz pierwszy, w jakość ich “demokracji”. Poza tym z radością skonstatowałem, że autor przystał do republikanów. No!, karabin w każdym polskim domu. “To je ono” jak mawiają Czesi. Pozdrawiam.

  3. Porządki w Policji są robione na zasadzie” kto inny był winien a kogo innego powiesili”.
    Kogoś należało ukarać, więc zawsze “ten Ktoś” się znajdzie.
    Etyka,moralność, cześć, honor i uczciwość to pojęcia obce wszystkim szefom Policji, od góry do samego dołu. Odkleiły się od Nich na stałe.
    Bo jeśli władza zwierzchnia w Warszawie każe “zamieść po dywan”, to władze na dole grzecznie się podporządkują aby nie stracić stanowiska albo zyskać awans.
    Większość za stanowisko i pieniądze zrobi wszystko co im każą.
    Stare powiedzenie”ręka, rękę myje” nadal się sprawdza bo za mało mamy Sprawiedliwych i Odważnych w działaniu.
    To dokładnie jak napisane jest Biblii” znajdżcie mi 10 Sprawiedliwych a nie zburzę waszego miasta”.
    Na palcach ich można policzyć: w Policji, Sądach, Prokuraturze, wśród Sędziów , w Urzędach, Instytucjach a nawet wśród lekarzy i księży.

    • PS…
      Nie rzucę kamieniem w PRL !!!
      Policja odmłodzona bez specjalistów nie jest wstanie sprostać nowemu wyzwaniu,co nowy minister – weryfikacje. Codziennnie słyszy sie- zbrodnia, rozboje i kradzieże. Tysiące byłych pracowników resortu MSW jest na przymusowych emeryturach dzięki braku wyobraźni przez poszczegolnych etosowych miistrow.
      Zrobiono sabotaż na narodzie. Każdy każdego się boi, brak otwartości, która cechowała Polaków.
      Niszczy się pomniki, zmienia nazwy ulic/ nie licząc się z kosztami/, które w/g. nowej etosowej władzy stały się nie aktualne. To jest historia.
      Pomniki powinny pozostać dla potomnych na chwałę lub dla przestrogi narodu. Większość społeczeństwa żyło w PRL i to ich historia, ale bardziej przykre, że niszczą to ludzie którzy zdobyli wykszstalcenie w PRL -dzięki hojności całego narodu, zdobywając wiedzę za darmo co w R P staje się nieosiągalne dla wielodzietnych rodzin.
      Do nas – średniego i starego pokolenia należy przekazanie naszym dzieciom bez emocji faktów o życie w P R L, bez przekłamań jak to robi prawicowa telewizja i radio od kilku lat.
      Obecnie nie stac 70% spoleczenstwa by wysłac raz w roku dzieci na kolonie jak było za PRL emeryta było stać na wykupienie leków, obecnie w III RP nastepuje powolna eutanazja emerytow.
      Przekraczajac 65 lat sie zbednym balastem gdy maja cie leczyc….

      ==Okres PRL to najwieksze osiagniecie ostatnich 100 lat! ==

  4. Istotne w znieczulicy naszego społeczeństwa jest stwierdzenie Autora:”konsumpcyjny model życia, zakładający neoliberalne zepsucie i tumiwisizm”.

    Dodajmy brak perspektyw dla młodego pokolenia, wychowanego w środowiskach “wykluczonych społecznie” w wyniku przeprowadzenia ortodoksyjnie neoliberalnej transformacji ustrojowej.

    Dzielnicowi muszą wrócić na ulice naszych miast, nie być zastępowani przez służby interwencyjne w samochodach, bo to już zawsze jest “po zdarzeniu”.

    Do tego wszyscy policjanci muszą mieć BARDZO SILNĄ PRAWNĄ OCHRONĘ PAŃSTWA w swojej pracy, gdzie mogą mieć różne pomyłki i uchybienia.

    Nie ma u nas przekonania, że atak na funkcjonariusz policji to przestępstwo.

    Sam akt agresji na policjanta, niepodporządkowanie się jego poleceniom – powinny być już NA WEJŚCIU ŚCIGANE i penalizowane!

    To się w głowie nie mieści, żeby wygolony osiłek przeciwstawiał się policjantowi, jak przeciwnikowi “ustawki”!

    Sam początek interwencji policjanta musi być chroniony prawnie przez PAŃSTWO, bo przecież ten POLICJANT reprezentuje PAŃSTWO POLSKIE.

    I nie ważne czy sprawca nabroił trochę, czy sporo.

    Ma się podporządkować, a jak nie – to od razu na 48 godzinny “dołek”.

    Inaczej to pozostanie to co jest i dalsza demoralizacja, w tym policjantów, bo nie widząc ochrony przez system prawny państwa – będą unikali ryzykownych interwencji.

    Do czego nas doprowadziła rozciągnięta na MAX-a neoliberalna poprawność polityczna.

    • Rzeczony Policjant NIGDY nie może identyfikować się
      ze sławetnym “policjantem’ – BANDYTĄ z pamiętnej
      manifestacji 11.11.roku nie pomnę…
      tacy stróże wzbudzają Naszą Polaków nienawiść i pogardę!!

      Ps.Nigdy jeszcze “ta formacja” nie miała tak niskich notowań…

  5. Jerzy oczywiście pewne sprawy można było zrobić lepiej co nie ma dla mnie żadnego znaczenia,Tak PRL to był okres rozkwitu Polski nieznany w dziejach!Byłem dumny że jestem Polakiem tak będąc na Wschodzie jak i na Zachodzie. A dzisiaj?Szkoda słów!

    • Wlodku, ja nawiążę do Mateusza Piskorskiego, zajrzyj do blogu Opolczyka, uważam, że warto przeczytać ostatni tekst Opolczyka.

    • “Byłem dumny że jestem Polakiem” 🙂 Tak naprawdę,
      Włodku wszyscy – jako zbiorowość nie docenialiśmy
      tego co posiadaliśmy.Byliśmy rozwydrzeni — bezpieczeństwo zewnętrzne,wewnętrzne,socjalne,pewna kromka chleba,dach nad głową i lampa elektryczna to wszystko wydawało się takie oczywiste…wieczne!

  6. Na Wschodzie krzyku byliśmy podziwiano i trochę nam zazdroszczono,na Zachodzie a jako Ślązak mam tam rodzinę która mieszkała tam od czasów IIl Powstania (RFN ,Kanada),z jednej strony dziwili że żyjemy bez stresowo i pieniądze nie były dla nas najważniejsze i zazdroszczono nam Stabilizacji!Wieczorynko przeczytałem i strach się odezwać.Adnovum!

    • Włodku, Adnovum, też czytałam, obejrzałam również zdjęcia obecnego prezydenta Polski z wizyty w Kijowie – zdjęcia prezydenta Dudy przyznaję bezcenne. Pozdro.

  7. Przecież w tym systemie, przywleczonym zza wielkiej wody cały czas chodzi o to, aby społeczeństwo się bało, było przerażone i żądało coraz większej “opieki” od różnych służb specjalnych (ss). Pochodzę z epoki gdy drzwi nie zamykało się na klucz choćby dlatego, że klucza nie było lub ktoś zapomniał zamknąć. Zatem problem opisany przez Autora ma inne podłoże.
    Tak na marginesie, ostatnio Straż Ochrony Kolei otrzymała szerokie uprawnienia w ramach “dbałości” o społeczeństwo.

    • @wieczorynko. drzwi zamykano, a jakże, tylko klucz chowano pod wycieraczką. Sam widziałem w “Szpilkach” taką satyrę z podpisem: “Antek, wyszłam na zakupy. Klucz pod wycieraczką. Uważaj na złodzieja”. Na wsiach świętokrzyskich była to powszechna tradycja, ale już bez kartki na drzwiach.
      Ale żarty na bok. Zgadzam się z wszystkimi tutaj się wpisującymi w każdym aspekcie. Od demoralizacji postępującej w każdej dziedzinie życia, po wsparcie policji, takie aby obezwładnienie rozrabiającej córki działaczki PiS nie prowadziło na dołek… policjantów, który prawnie to uczynili.
      @jezyjj pełna zgoda co do oceny PRL’u. Dzięki temu okresowi w historii Polski byłem w stanie uczynić coś w życiu dla dobra wspólnego i własnej rodziny. Mogę również się czuć spełnionym człowiekiem nadal jeszcze pomagającemu innym w miarę swoich możliwości.

  8. Wdarlo się naśladownictwo zachodniej dezynwoltury. Przez gry komputerowe trywializuje się smierc i ból.
    Już w przedszkolu onomatopeje typu bum- bum pif – paf , kopanie w w nogi i brzuch ,to zachowania na porządku dziennym
    Trzeba radykalizacji zachowan wobec chamstwa , wandalizmu , chuligaństwa i bandytyzmu , policjant ma uzywac pały , a nie tłumaczyć się zjej uzycia..
    już znacznie wcześniej wiele szkod poczyniły organizacje praw dziecka , rozwierając nożyce miedzy swoboda bachorów , a możliwościami nauczycieli ,wychowawcow itp.
    Slepe naśladownictwo kultury zachodu tego luzu i dezynwoltury , tez zrobiło swoje.

    I to ględzenie nawiedzonych psychologow [ psycholog- od psy holować na spacer].

    Zradykalizować prawo , , prawo Talionu do praktyki , wprowadzić zwiekszona ,także finansowa odpowiedzialnośc , za czyny swych zawsze najlepszych dzieci i dac policji szerokie uprawnienia w walce z przestepczoscia . Odczepic się od policjanta i nie wpychać nosa w jego interwencje, On ma mieć nie rtylko zaufanie – ale i przyzwolenie społeczne .

    Ja bym z bandytyzmem rozprawił się w tri miga.
    Trzeba tylko do tego ludzi – jak Pan ZIOBRO . No i oczywiście rad starego pedagoga ,jak ja.

    Wieczorynko ma ulubienico ,jak Ty pięknie piszesz , z reszta na rowni zinnymi . A Panu red J. Weeb , ufam , ma mnóstwo niedoścignionych dla mnie zalet.

    • Adamie, dziękuję za ciepłe słowa i już wyjaśniam, dlaczego tak staram się wpisując komentarze do OP. Otóż w domu mam cenzora – mój mąż, który co prawda chodził do szkół technicznych jednak w Liceum miał “żyłę” polonistę. I tenże cenzor od czasu sprawdza moje wpisy na OP, czego ja się wówczas nie nasłucham, nie życzę tego nikomu. Pozdrawiam.

  9. Ps. Zabrac władzy limuzyny , wianuszki ochroniarzy, niech wyalienowani ze społeczeństwa , znajda się na rowni z nami , w ulicznym tlumie, w zatłoczonych srodkach publicznej komunikacji , zabrać wszystkie przywileje , bo niby one za co , maja je mieć , ? Boja się swych wybrancow?
    To niech się boja razem z nami mieszkając w osiedlowych blokach , a nie po strzeżonych palacach.

    Wcisnąć ich w społeczeństwo dla dobra którego maja słuzyc, sprowadzić na ziemie , by na rowni z nami odczuwali bol , strach , itp. bo inaczej nie pojma czym jest zycie i jak je naprawiac .

    Z samolotow , limuzyn, helikopterow itp., -przesiadka na rowery – i oby nie sluzbowe!!!!

  10. Prawda jest zawarta jedynie w Pismie swietym , Slowie Bozym .

    Pisze tam minn, nie przytaczając dokładnie, że chwasty ,należy wyrywać i palic, bacząc – jedyne to ostrzeżenie- by przywyrywaniu chwastów , nie uszkodzić pożytecznych roślin .

    Cobysmy nie napisali ,to itak ślizgamy się tylko po problemie , bo wiadomo , nie da się inaczej .
    Aprawd jest jak zwykle innych wiele, – jest tyż prowda- i proszę można rozwijać dalej, az się podrażni powonienie.
    Lekko sparafrazuje do tego co pisałem o tym wyalienowaniu moznowladcow ,by czując jak my , zaczęli naprawiac to co co nas przeraża.
    Kto nie zaznał goryczy , bólu i strachu na ziemi, ten nie zrozumie zwykłych ludzi i nie zazna słodyczy w Niebie.

Dodaj komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany.