Przegraliśmy szansę na dołączenie do Zachodu – a nikt tego nie chce zauważyć

fot. red.

Przegraliśmy szansę na dołączenie do Zachodu, a nikt tego nie chce zauważyć. Neoliberalne kłamstwo, przy całej swojej szkodliwości i wyniszczeniu jakie spowodowało w naszym regionie, jednak wytworzyło wyjątkową szansę – na formalne – zrównanie Polski z państwami zachodnimi. Mówimy o formalnym zrównaniu na płaszczyźnie prawnej i ekonomicznej, bo o obyczajach – czy szeroko rozumianej płaszczyźnie społecznej, po prostu ludzkiej, to nie ma nawet co marzyć. Niestety nasz kraj stanął jak to ma w zwyczaju – w pół kroku, decydując się na włączenie na płaszczyźnie prawnej i w części ekonomicznej – bez najważniejszego elementu jakim byłoby przyjęcie Euro.

Polska przyjęła zachodnie prawo, co w dużej mierze dla mieszkających u nas ludzi – wyszło na dobre. Rodzi jednak poważne ograniczenia – np. w kwestii rozliczania podatków i transferu zysków bez opodatkowania z inwestycji w Polsce na Zachód. O tym jednak się nie mówi, mówi się natomiast o sprawach związanych z różnie rozumianą moralnością i seksualnością, ale tak samo nie mówiło się o zabezpieczeniu własności Polaków jak Litwa wchodziła do Unii Europejskiej. Niestety nasze elity mają wyjątkowy talent, do zlewania rzeczy ważnych i zajmowania się bzdurami i rzeczami zbędnymi.

Ponieważ nie zdążyliśmy przyjąć Euro, a była na to szansa – przed kryzysem gospodarczym 2008 roku i jeszcze przed katastrofą smoleńską z 2010 – to nie jesteśmy w stanie uczestniczyć na równych zasadach w relacjach gospodarczych z rynkiem, gdzie kierujemy około 70% naszego obrotu zagranicznego!

Co więcej i co widać w szczególności dzisiaj – Polacy, są skazani na terror inflacyjny, realizowany przez „rekinów” naszej finansjery, za przyzwoleniem rządzących. Skazani na Złotego, nie są w stanie korzystać z kredytów z taką łatwością jak ludzie nie tylko na Zachodzie, ale także na Słowacji, czy wspomnianej powyżej Litwie.

Każdy przeciwnik Euro, powinien poszukać sobie odpowiedzi na jedno proste pytanie – dlaczego Grecja i Grecy, pomimo tego wszystkiego niesamowitego, co przeżył ich kraj pod dyktatem państw zachodnich, nie zdecydowała się na porzucenie Euro i przejście na nową wersję Drachmy? Warto o tym poczytać, szukając źródeł – to nie jest takie łatwe jak się wydaje, ale da się. Generalnie i w uproszczeniu chodziło o to, że doszłoby do utraty dorobku całego pokolenia i pauperyzacji Greków. Mając Euro, w tym mniej Euro miesięcznie – bo obniżono im pensje, świadczenia i wszelkiego rodzaju przepływy mające źródło publiczne – są w stanie zachować posiadany potencjał siły nabywczej. Jakby ktoś nie zrozumiał lub nie chciał zrozumieć, to w skrócie chodzi o to, że inflacja na Euro nie jest taka łatwa do wygenerowania przez rząd, bo rząd narodowy, w tym przypadku w pięknych Atenach – nie drukuje Euro.

Dzisiaj rzeczywistość się zmieniła, zmieniło się prawie wszystko, tylko po to, żeby najważniejsze rzeczy mogły zostać takie same, jakie były zawsze. Chodzi o kierunek przepływu kapitału – z wartości dodanej, to w Unii Europejskiej się nie zmieni. Nie jesteśmy w stanie konkurować na równi jako przedsiębiorcy z Francuzami, Niemcami lub Portugalczykami. Jeżeli ktoś uważa inaczej, niech otworzy w tych krajach sieci sklepów dyskontowych sprzedających polskie produkty (prawie na każdym rogu) i do tego jeszcze wybuduje wielkie centra logistyczne, zapewniające dominację w obrocie gospodarczym. Można życzyć powodzenia.

Nie chodzi nawet o to, że mając Euro moglibyśmy ww. cuda osiągnąć, to nie byłoby takie proste nawet z tą walutą, w istocie to jaką walutą się płaci nie miałoby znaczenia. Jednak w okresie burzy i sztormu, lepiej jest płynąć większą łódką. Po prostu jest stabilniejsza! Z pewnością państwo nie miałoby na takie łatwe rozdawnictwo i musiałoby się bardziej liczyć z pieniędzmi, jednak – ludzie, nie byliby tak zależni od jego polityki. To jest właśnie największa zaleta Euro, najważniejsza rzecz w tej walucie – uwaga na pewno nie jest to przedsięwzięcie nie pozbawione ryzyka. Jednak zdjęcie z naszego umęczonego przez neoliberałów społeczeństwa – ryzyka kursowego, jest wartością samą w sobie i miałoby OLBRZYMIE, naprawdę OLBRZYMIE znaczenie dla naszej gospodarki i codzienności nas wszystkich.

Zachód okazał się inny, niż nam się wydawało. Bardzo dużo inny, nawet niż sam się przedstawiał na kolorowych reklamach z połowy lat 90-tych. Na pewno na naszej integracji, to Zachód jest bardziej wygrany – w wymiarze strategicznym. Jako państwo po prostu się sprzedaliśmy, nie mamy suwerenności. Dlaczego więc, nie pozwolić ludziom, żeby chociaż w portfelach czuli się „częścią” Zachodu?

Artykuł to ostrzeżenie, bo jeżeli dojdzie do przeceny Złotego wobec innych walut, w tym przede wszystkim Euro, to znowu będziemy ubożsi. Tak już było w ciągu ostatnich 30 lat transformacji, co najmniej kilka razy. Generalnie, gdyby naprawę ktoś zupełnie nic nie zrozumiał, to proszę przyjąć do wiadomości, że jak oni drukują Euro i my drukujemy Złote, to lada moment trzeba będzie więcej Złotego za więcej Euro, ale na pewno proporcja się zmieni na niekorzyść Złotego. A dlaczego tak jest, to niestety – świat tak działa, nic na to nie poradzimy.

Czy ktoś wie jak założyć konto w banku na Słowacji? Ten kraj, jest już na „prawdziwym” Zachodzie. jeszcze niedawno nasi politycy mieli czelność, jeździć do przygranicznych miejscowości, żeby sprawdzić jak zmieniły się ceny po przyjęciu Euro. Szkoda, że nie pojadą dzisiaj do banków, żeby zobaczyć ile Słowacy są zobligowani płacić za kredyty hipoteczne, czy np. samochodowe. Może to głupio zabrzmi, ale dlatego tam sprzedaje się więcej nowych samochodów, bo ludzi stać na kredyt! Stać ich na kredyt dzięki niskim stopom procentowym Euro.

31 thoughts on “Przegraliśmy szansę na dołączenie do Zachodu – a nikt tego nie chce zauważyć

  • 2 października 2020 o 05:30
    Permalink

    Artykuł bardzo dobry i w zasadzie słuszny.

    Tylko przyjęcie Euro zlikwidowałoby tysiące kantorów wymiany walut e Naszym Nadwislańskim i Banasiowym Macondo.

    Straty byłyby większe niż po likwidacji przemysłowej hodowli norek.

    No ale Przywódca Narodu (obecnie Wicepremier) – nie kuma ekonomii i nie wiadomo czy już ma osobiste konto w banku, bo prawa jazdy nadal nie ma …

    Kryzys walutowy przed nami, chociaż nie będziemy zarabiać po ok. 30 dolarów – jak przed ponad 30-tu laty, tylko trochę więcej.

    Jeżeli zamiast rozsądku w ekonomii rządzący dalej będą walczyć z LGBT oraz z “singlami” – to nas to po prostu czeka.

    Dochodzą skutki pandemii, która się rozwija w złym kierunku.

    Nic tylko modlitwa, żeby zima nie była sroga.

    Amen.

    Odpowiedz
    • 2 października 2020 o 07:55
      Permalink

      Wniosek jest trudny ale trzeba to powiedzieć Rządzący to nieudacznicy, wcześniej Rządzący jeszcze więksi…

      Odpowiedz
  • 2 października 2020 o 08:00
    Permalink

    Szanowny Autorze, waluta Euro jest dobra, ale tylko dla bogatych. W skali makro są to takie kraje jak Niemcy czy Benelux, a w skali mikro są to ci, których stać na kredyt hipoteczny. W naszym kraju wprowadzenie Euro, będzie oznaczało skokową drożyznę dla większości obywateli, a w razie kolejnego światowego kryzysu bankructwo państwa.

    I jeszcze taka uwaga na marginesie – krajem zachodu byliśmy za Piastów, bo za Jagiellonów staliśmy się krajem wschodu. Wprawdzie po wiekach Stalin przesunął nas z powrotem na zachód, ale mentalnie i kulturowo dalej jesteśmy krajem wschodu. Muszą minąć jeszcze ze dwa pokolenia nim powrócimy do Europy. Co zresztą nie będzie łatwe, bo ta Europa zaczyna dziś świrować na punkcie posuniętej do absurdu poprawności politycznej i różnych groźnych dziwactw w postaci np. ideologi Gender.

    Odpowiedz
    • 2 października 2020 o 15:24
      Permalink

      Drugi akapit-rozłożymy na (moim zdaniem) czynniki pierwsze… dwa pierwsze zdania – zgoda.
      Uwaga do zdania trzeciego – po co i do czego? No chyba że kom. jest ‘z wyznania politycznego nastojaszczim lewakiem….” wówczas w politpoprawnej aż do bóló Gejropie będzie funkcjonował niczym ryba “we wodzie”.
      https://monitorpostepu.pl/bul-bezpieczenstwo-uliczne-lewakow/

      Odpowiedz
      • 2 października 2020 o 19:30
        Permalink

        Gejropa już dawno zawitała na prawicę, więc temat nie trafiony. W Kościele przez wieki ukrywano i rozsiewano dewiacje. A obecna odsłona skali pedofilii i zakłamania tej instytucji potwierdza tylko ujawniane fakty i historyczne doniesienia.

        A na prawicy dewiacje nie gorsze niż w Gejropie.:-) Czym tym się ekscytujesz?:-)
        Przeca tego chcieliście, aby być nowoczesnymi i chrystianizować przy okazji, a może nie chodziło o chrystianizowanie Europy tylko o gejowanie Europy?

        „Prawicowy kibol zgwałcił wibratorem mężczyznę”
        „Okazuje się, że ci, którzy mienią się „obrońcami normalności”, dopuszczają się zwyrodniałych czynów, o które chętnie oskarżają innych,”
        https://wolnemedia.net/prawicowy-kibol-zgwalcil-wibratorem-mezczyzne/

        https://demotywatory.pl/4915948/Po-tym-jak-Episkopat-opublikowal-swoj-wlasny-raport-na-temat
        https://demotywatory.pl/szukaj?q=polski+ko%C5%9Bci%C3%B3%C5%82+absolutnie+wyj%C4%85tkowy

        A może chcesz opisy praktyk pedofilsko-genderowych z prawicowym klerem w roli głównej?
        To wuguglaj sobie:
        “Ksiądz od lat oskarżany jest o molestowanie dzieci. Teraz jest proboszczem i katechetą w szkole”
        mb 06.09.2020 17:04

        Po przeczytaniu na wymioty się zbiera, ale co tam masz cytat:
        “Kuria łowicka otrzymuje donosy na księdza Jarosława W. od 18 lat, mimo to obecnie jest on proboszczem i katechetą w szkole podstawowej – pisze OKO.press.
        Jeden z księży, który w 2001 roku sprawował posługę kapłańską w Żyrardowie, opowiedział OKO.press, jak wszedł do mieszkania innego z duchownych.
        Pewnego wieczoru słyszę jakieś, hałasy. Idę do Rajmunda i łapię za klamkę. A tam leży dwóch nagich ministrantów i trzech rozebranych księży. Na stole wóda, w telewizorze gejowskie porno
        – powiedział. Tych trzech księży to: Rajmund R. i Waldemar M. oraz właśnie Jarosław W., który przyjeżdżał z innej parafii. Duchowny, który ich nakrył, poszedł z tym do proboszcza, ten wzruszył ramionami i zapytał: “A co ja mogę zrobić?”. Zawiadomił więc łowicką kurię i pojechał na spotkanie z jej ówczesnym kanclerzem.
        Powiedział, że jak mi nie pasuje, to mnie przeniosą. No i mnie przenieśli
        – opowiedział portalowi ksiądz.
        “Mówili, że oglądają z księdzem pornosy, piją wódkę”
        W tym samym roku Jarosław W. został przeniesiony na parafię do Skierniewic. Na tę parafię trafia również ks. Piotr S., który od 1996 roku, o czym wiedziała kuria, molestował ministrantów. Jeden z byłych już ministrantów, wówczas 13-letni, podkreśla w rozmowie z OKO.press, że Jarosław W. obmacywał go bez skrępowania przy innych dzieciach, zapraszał na noc chłopców, dawał całusy i klepał po pośladkach.
        Było takich dwóch braci. Mówili, że oglądają z księdzem pornosy, piją wódkę, jeżdżą na wycieczki rowerowe
        – podkreślił. Inny były ministrant, wówczas 16-letni, opowiada, jak Jarosław W. zaprosił go do swojego pokoju. – W środku byli już inni ministranci. Oglądali film porno z kasety VHS. Ksiądz miał całą szafę kaset i płyt z pornosami. Kazał mi się wykąpać w łazience dla księży. (…) Później opił mnie alkoholem. Zaciągnął do łóżka siłą i zgwałcił – powiedział i zaznaczył, że duchowny był bardzo silny, agresywny i wulgarny.”

        Jak tu funkcjonować w tym prymitywnym prawicowym szambie. Długu nie oddasz na czas prawicowemu karkowi, to cię wibratorem przeleci. 🙂
        Nawet na plebanii trzeba na tyły uważać. A już broń boże dzieci trzeba chronić i nie puszczać do kościoła, a nóż spodoba się pacholęciu chodzenie w spódnicy a nie w spodniach, zwłaszcza nie daj boże po edukacji seksualnej na plebanii.
        Gejropa to pikuś wobec zagrożeń prawicowo-genderowych w kraju. Tam przynajmniej jawnie widać kto jest kto i można go omijać, a tu nie wiadomo z kim masz do czynienia, zwłaszcza na prawicy.

        Odpowiedz
  • 2 października 2020 o 09:25
    Permalink

    No tak, ale czy my mogliśmy przyjąć to Euro? Nie jestem ekonomistą, chociaż mam wątpliwości czy sami ekonomiści rozumieją ekonomię, ale to inna sprawa. Pamiętam sprzed lat pierwsze dyskusje na temat przyjęcia Euro, gdzie podobno tzw. zachód stawiał nam ostre warunki wejścia do strefy Euro niemożliwe do spełnienia w sytuacji, gdy nas ekonomicznie zniewolili i wykończyli.
    Podobnie było z wejściem do UE, gdy stawiano kolejne warunki i bariery w ramach negocjacji przed akcesyjnych, uważam aby odciągnąć w czasie integrację. Na początku lat 90-tych gdy mieliśmy własny przemysł i jeszcze coś mogliśmy znaczyć ze swoim potencjałem nie mogliśmy być przyjęci. Chodziło o to, aby nas oskubać a potem jako biedotę przyjąć do unii rzekomo ratując życie Polakom i utrzymując na respiratorze polską gospodarkę w zaniku. Podobnie może i z Euro. Przyjęcie małych krajów, które łatwo zniewolić i poddać pełnej kontroli jest tu wyjątkiem. No jakoś tak dziwnie, bo te kraje miały inklinacje faszystowskie swego czasu historycznego.

    Odpowiedz
    • 2 października 2020 o 19:37
      Permalink

      “Odpowiedź prymasa była mocna. 26 sierpnia 1980 państwowe radio itelewizja wyemitowałyhomilię Wyszyńskiego zJasnej Góry, wktórej mówił on owysokich kosztach przerw wpracy (zaktóre zresztą domagali się wynagrodzenia). ”
      Autor opracowania ‘skromnie” nie wspomina o najważniejszych słowach Ks. Kardynała Wyszyńskiego
      jakie padły podczas owej homilii o której wspominałem niejednokrotnie, a Prymas zwracając się do
      członków i sympatyków nowych związków mówił wprost ‘baczcie kto (jaka nacja – moj przyp.) wspina się po waszych plecach” cytowane z pamięci tyle zapamiętałem bezpośrednio z owej homilii a w necie,
      ten akurat watek “nie istnieje już” , mam za to w archiwalnym n-rze “Myśli Polskiej” , za to nie wiem w którym, a roczników “trochę” uzbierało się…
      (…)
      “Od wczesnych lat 80. rozpoczęło się pozyskiwanie nomenklatury. Jeden zjej przedstawicieliopowiadał mi jak wówczas organizowano im wyjazdy na Zachód, które były nieźle wyreżyserowanymuwodzeniem, kaperowaniem perspektywą luksusu. Od wczesnych lat 80. Wlatach 80. PRL toczyły równoległe procesy rozkładowe. Socjotechnicznie zmanipulowanespołeczeństwo żyło mitem antygierkowskim, brednią otym, jakoby Gierek dał ludowi liche namiastkizachodnich luksusów, by uniknąć realnej transformacji ustroju po upadku Gomułki. Zniknęła teżjednorodność władzy państwowej. Służby wywiadowcze ispecjalne były coraz bardziej niezależne odwładzy politycznej, coraz bardziej przekonane iprzygotowujące się do skoku w kapitalizm.Dodatkowo Kościół polski, coraz bardziej janowopawłowy — odnowił batalię antypaństwową orząddusz. Wytworzyły się więc co najmniej cztery działające wróżnych kierunkach siły społeczno-państwowe: 1) władza polityczna była ukierunkowana na Moskwę jako gwaranta status quo; 2)społeczeństwo oczekiwało zaprowadzenia wPolsce realnego dobrobytu jak na Zachodzie, przy czymZachód rozumiano jako państwo jeszcze bardziej socjalne niż dotąd był PRL; 3) kościół dążył dopaństwa katolickiego, państwa wktórym marksizm-leninizm zostanie zastąpiony katolicyzmemjanowopawłowym; 4) najlepiej poinformowane służby imłode wilki wPZPR uznały, że najlepiejbędzie wprowadzić błyskawicznie kapitalizm, którego ster zdążą przejąć nim cała reszta się połapieoco chodzi. Zwyciężyła opcja 4. Mniej więcej, gdyż do czterech tych sił krajowych doszły zewnętrzne siłyekonomiczne, które znacząco skorygowały opcję nr 4. Gdyby ona została zrealizowana wpełni,mielibyśmy wPolsce spore grono bardzo silnych oligarchów. Lata 80,. mają znacznie więcej wspólnego z90. niż z70. Zmiany ustrojowe nie zostałyzainicjowane rokiem 89, lecz rok wcześniej, ajuż od 86 zaczęto testować prototyp nowego ustroju.Niewiele osób ma dziś świadomość tego, że taki właśnie charakter miał tzw. ekspekyment słupski,czyli wdrażanie pilotażowego projektu przekształcania realnego socjalizmu wgospodarkę rynkowąna poligonie doświadczalnym, którym stało się województwo słupskie (1986-1988). Słupskienadawało się do tego najlepiej, gdyż Solidarność była tam najlepiej rozpracowana izinfiltrowana (dotego stopnia, że po wprowadzeniu stanu wojennego lider tamtejszej Solidarności, opublikowałpoparcie dla tego kroku władz komunistycznych. Po zakończeniu tego projektu ci sami ludzieprzystąpili do jego implementacji wskali ogólnokrajowej, już zWarszawy. Naiwni ludzie wierzący wideologiczne podziały wpolskiej gospodarce po 1980, zsentymentem
      dziś piszą otzw. ustawie Wilczka zgrudnia 1988, która wprowadziła taką wolnośc gospodarczą,której nie było już nigdy później po 1990. Oto, powiadają, najwyższy wzlot liberalizmugospodarczego, który się spaczył. Faktem jest, że wżadnym roku od oficjalnego rozpoczęcia III RPnie udało się osiągnąć takiej „wolności gospodarczej” jaką wprowadzono na krótko w 1988. Gdybypójść za tym myśleniem trzeba by przyznać, że PRL znalazł się bliżej kapitalistycznego ideału niż IIIRP. Ustawa Wilczka nie po to jednak została wprowadzona, by zaprowadzić wPolsce ideałykapitalistyczne, lecz była elementem realizacji opcji nr 4. Wprowadzono dwa lata „dzikiego zachodu”w gospodarce po to, by asy służb informacyjnych stworzyły przedsiębiorstwa dostatecznie silne, bymogli wdalszym etapie przejąć kierowniczą rolę życia gospodarczego, by mogli kontrolowaćikoordynować proces odprzemysłowienia kraju. Równocześnie wtym samym czasie, też na okresdwóch lat (1988-1990) – zniesiono wydziały przestępczości gospodarczej organów ścigania, by niktnie przeszkadzał wcałej tej operacji.”
      ile:///C:/Users/start/AppData/Local/Temp/racjonalista_9555-3.pdf

      Odpowiedz
        • 3 października 2020 o 08:50
          Permalink

          @krzyk58

          Kard. Wyszyński to jak koń trojański kapitalizmu i okupacyjnej religii a nie narodowiec. Jego rzekoma prospołeczna prosocjalistyczna postawa to wielkie oszustwo stulecia XX wieku.
          Pisałem już o tym wielokrotnie, więc masz jeszcze te same cytaty ponownie, bo trzeb tu twoją propagandę zrównoważyć.

          Filozof Leszek Kołakowski w relacji do Władysława Gomułki tak charakteryzował kard. Stefana Wyszyńskiego, po rozmowie w Laskach w 1963 roku:
          „Wrażenie ogólne, jakie wyniosłem z tej rozmowy, było takie, że jest to człowiek ograniczony i mierny, którego obchodzą niemal wyłącznie interesy instytucji kościelnej, niewrażliwy zupełnie na istotną problematykę współczesności, która skądinąd znajduje zrozumienie w bardziej otwartych kołach katolickich”.
          „Jedno z drugim (poza tym, że Kołakowski wielce nie docenił prymasa) właściwie by się zgadzało. Wyszyński uważał Kościół za zamknięty świat, rządzący się własnymi prawami, niedostępny dla świeckich ocen, w którym konieczna jest trwałość i niepodważalność instytucji.” Cyt. za: L. Stomma, Polska Ludowa w której wzrastałem, Przegląd nr 30/2019, s. 12.

          „Gdy w 1976r. powstaje żydowski KOR prymas Wyszyński przyjmuje ten fakt z uznaniem i radością, którą dzieli się w liście do Jana Józefa Lipskiego (mentora J. I L.Kaczyńskich): „Dziękuję całym sercem za list z Apelem do Społeczeństwa i Władz….”
          Żydowskie bojówki KOR-u manifestują przeciw PRL w kościołach uzyskując ochronę kościelnej hierarchii. Stworzona przez V żydowską kolumnę „Solidarność” uzyskuje wsparcie Kościoła.
          Prymas Wyszyński i jego hierarchowie czynnie i z premedytacją wykorzystywali nieświadomy politycznie lud do walki o władzę, o przywileje i majątki dla Kościoła i dla swoich żydowskich sojuszników w Polsce i poza Polską (w USA i w Izraelu).
          Jakie zatem zasługi leżą u podstaw beatyfikacji kard. S.Wyszyńskiego, mistrza kard. K.Wojtyły, późniejszego JPII? Najlepiej jeśli próby odpowiedzi na to pytanie podejmie się katolik, pan Krzysztof Zagozda, a nie polski nacjonalista odrzucający szowinistyczne religie o żydowskich korzeniach.”

          „Kulisy wyboru Wyszyńskiego na prymasa Polski
          28.04.2015
          Nie wiem, jak potoczyłyby się losy Kościoła katolickiego w Polsce, gdyby nie zagadkowa śmierć bp. Stanisława Kostki Łukomskiego. Nie wiem, czy jego hipotetyczne prymasostwo mogłoby ocalić Kościół w Polsce w taki sposób, w jaki on sam ocalił przed zniszczeniem zaminowaną już przez Niemców łomżyńską katedrę”.
          Autor: Krzysztof Zagozda
          za: https://katolikintegralny.wordpress.com/2015/04/28/2359/
          https://wiernipolsce1.wordpress.com/2019/10/29/kosciol-trampolina-dla-syjonizmu-w-polsce/

          „Ocalenie Jasnej Góry.
          Do artykułu Eugeniusza Guza „Ocalenie Jasnej Góry” (PRZEGLĄD nr 5) należy się pewne uzupełnienie. Około roku 1967 (?) zgłosił się do „Tygodnika Powszechnego” Borys Polewoj i opowiadał o tym, jak Niemcy, wycofując się, zaminowali bombami lotniczymi Jasną Górę. Polewoj miał dowodzić jednostką saperską, która owe bomby unieszkodliwiła. Mnisi w wdzięczności podarowali mu miniaturę obrazu Matki Bożej Częstochowskiej i kawałek zabezpieczającego go welonu. Przedmioty te pokazał w redakcji. Jerzy Turowicz przeprowadził wówczas z Polewojem obszerny wywiad, który został zdjęty na skutek protestu kard. Wyszyńskiego, argumentującego, że „nie będą Polacy zawdzięczać świętości Armii Czerwonej”. Jako ślad tych wydarzeń pozostał, o ile pamiętam, list mojego ojca do redakcji i bardzo mętna odpowiedź ojców paulinów. Rzecz wywołała nawet krótkotrwałe ochłodzenie stosunków między redakcją „TP”, niebacznie napomykającą o „prawdzie historycznej”, a księdzem prymasem”. – Ludwik Stomma. Źródło: Przegląd nr 7/2020, s. 5.

          „Bez tej wielkiej pracy duszpasterskiej, ale i obywatelskiej, zryw wolnościowy w 1980 roku nie byłby możliwy. A przynajmniej nie w takiej formie i nie z takimi postulatami, jakie zostały wówczas przez robotników przedłożone.
          Prymas Stefan Wyszyński ma więc zasadniczy udział w doprowadzeniu do rewolucji ducha, której efektem było odzyskanie wolności w 1989 roku. To on kładł duchowe fundamenty pod wydarzenia Sierpnia 1980 roku, proponując Polakom w czasie Wielkiej Nowenny i milenium chrztu Polski pracę nad sobą – nad umocnieniem wiary i wynikającej z jej przyjęcia chrześcijańskiej moralności.
          Cała działalność prymasa Wyszyńskiego po 1956 roku była skierowana ku wolności. Realizacja jego programu miała doprowadzić do pogłębienia wiary i odnowy chrześcijańskiej moralności, a w efekcie do wzmocnienia “człowieka wewnętrznego”. Do wyzbycia się lęku i duchowego zniewolenia, które były skutkami odejścia od więzi z Bogiem, ale też systemowej państwowej ateizacji prowadzonej w Polsce od końca lat czterdziestych XX wieku.
          Pokolenie milenium chrztu Polski szesnaście lat później stanowiło znaczną część wielkiego ruchu o nazwie Solidarność. Już w 1957 roku, rozpoczynając Wielką Nowennę, prymas przewidywał, że “los komunizmu rozstrzygnie się w Polsce. Jak Polska się uchrześcijani, stanie się wielką siłą moralną, komunizm sam przez się upadnie. Losy komunizmu rozstrzygną się nie w Rosji, lecz w Polsce. Polska pokaże całemu światu, jak się brać do komunizmu, i cały świat będzie jej wdzięczny za to!”.
          https://kobieta.interia.pl/zycie-i-styl/news-co-zawdzieczamy-prymasowi-stefanowi-wyszynskiemu,nId,4445480#iwa_source=worthsee

          Widać jak na dłoni hipokryzję i zakłamanie. Brak słów.

          Odpowiedz
          • 3 października 2020 o 11:09
            Permalink

            @Miecław. “Filozof Leszek Kołakowski w relacji do Władysława Gomułki ……..” na kogo ty mi się TU powołujesz na komunistów, na lewo od PZPR? Gomułka miał problemy z takimi ludźmi
            jak Kołakowski jak i z trzema tow. na bukwę B. Brus, Bauman, Baczko… ‘tosz TO” praojcowie
            wysadzenia systemu politycznego w PRLu…
            Jesteś niekonsekwentny i nielogiczny…. i niewiele rozumiesz z ówczesnej złożoności politycznej.
            Miałem nadzieję iż z racjonalnego linka http://www.racjonalista.pl/kk.php/s,9555 wyciągniesz logiczne wnioski – ale GDZIE TAM!
            Takie pierdoły (brednie) pociskasz że – czytać hadko… 🙂
            Jesteś komunistą-trockistą. TO by wiele wyjaśniało, m.in. twoją nienawiść do NARODOWEJ linii
            w PZPR……………………………………………………………………………………………………………………………………

            W marcu 1950 był w gronie ośmiu studentów, (Kołakowski, moi przyp.) członków PZPR, którzy wystąpili z listem otwartym atakującym Władysława Tatarkiewicza, protestując przeciwko dopuszczaniu na prowadzonym przez niego seminarium do czysto politycznych wystąpień o charakterze wyraźnie wrogim budującej socjalizm Polsce[7]. Kilka miesięcy później Tatarkiewiczowi odebrano prawo do wykładania i prowadzenia zajęć”[3]. Jako członek PZPR był pracownikiem Instytutu Kształcenia Kadr Naukowych przy KC PZPR.

            W 1953 obronił doktorat dotyczący filozofii Barucha Spinozy[8][9]. Był jednym ze współtwórców warszawskiej szkoły historyków idei, profesorem, a w latach 1957–1968 kierownikiem katedry historii filozofii nowożytnej na Uniwersytecie Warszawskim[8]. W roku 1957 został redaktorem naczelnym Studiów Filozoficznych.

            W 1965, wraz z Marią Ossowską i Tadeuszem Kotarbińskim, sporządził opinię w sprawie pojęcia wiadomości[a][10], która została wykorzystana przez obronę w procesie Jacka Kuronia i Karola Modzelewskiego, oskarżonych o „rozpowszechnianie (…) fałszywych wiadomości” w napisanym przez nich Liście otwartym do Partii[11].

            “Symboliczną i przełomową datą w życiu Kołakowskiego był 21 października 1966. W tym dniu wygłosił na Wydziale Historycznym UW wykład[12] „Rozwój kultury polskiej w ostatnim 10-leciu” upamiętniający Przełom październikowy, a dotyczący sytuacji panującej w polskiej kulturze. Nie jest to jednoznaczny początek nowej drogi Kołakowskiego, lecz raczej kulminacyjny punkt przemyśleń dotyczących zależności pomiędzy marksizmem a religią, oraz publiczne wyrażenie swych wniosków wynikających z tych przemyśleń[13]. W eseju o Jezusie Chrystusie z 1965 pisał między innymi:

            Osoba i nauka Jezusa nie mogą zostać usunięte z naszej kultury ani unieważnione, jeśli kultura ta ma istnieć i tworzyć się nadal[14].

            Za zbyt radykalną krytykę władz i odchodzenie w nauczaniu studentów od oficjalnego kanonu marksizmu jeszcze 27 października 1966 wydalono go z partii. W jego obronie wysłano do KC list sygnowany przez piętnastu literatów i intelektualistów, w którym domagano się przywrócenia Kołakowskiego w prawach członka. Pod listem podpisali się między innymi: Paweł Beylin, Marian Brandys, Jacek Bocheński, Tadeusz Konwicki, Igor Newerly, Julian Stryjkowski i Wiktor Woroszylski. W 1968, za udział w wydarzeniach marcowych, odebrano mu prawo wykładania i publikowania, co zmusiło go do emigracji.

            Po krótkim pobycie w Paryżu Kołakowski wyjechał najpierw do Montrealu, gdzie na przełomie 1968 i 1969 wykładał na Uniwersytecie McGilla, a następnie do Kalifornii. Po roku wykładów w Berkeley przeniósł się ostatecznie do Anglii. Tam też mieszkał do śmierci. Jego słynny esej Tezy o nadziei i beznadziejności[15], opublikowany w paryskiej „Kulturze” w 1971, stworzył intelektualny fundament dla strategii opozycji antykomunistycznej, inspirując powstanie KOR-u i Uniwersytetu Latającego. W grudniu 1975 roku był sygnatariuszem protestu przeciwko zmianom w Konstytucji Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej (List 59)[16]. Przypisuje mu się m.in. pomysł stworzenia w PRL wolnych związków zawodowych. Współpracował z Polskim Porozumieniem Niepodległościowym w kraju. W latach 1977–1980 był oficjalnym przedstawicielem KOR-u za granicą i odpowiadał za kontakty między środowiskiem KOR-u i emigracją. https://pl.wikipedia.org/wiki/Leszek_Ko%C5%82akowski

          • 3 października 2020 o 19:14
            Permalink

            https://marucha.wordpress.com/2020/09/30/dokad-zmierza-przeglad/
            JAN said
            2020-10-01 (Czwartek) @ 15:37:34

            tzw. ‚lewica’ na świecie-mam na myśli świat pod kontrolą Deep Jewish State przeżywa ostry kryzys ‚tożsamości’>kiedyś niemiecka SPD – miała rząd w w czasie WWI i potem Wersal, etc i rządziła postwersal.
            PostWWII w 1959>> niemiecka SPD przyjęła tzw. Godesberg program >.https://en.wikipedia.org/wiki/Godesberg_Program
            a więc:
            ‚The Godesberg program represented a fundamental change in the orientation and goals of the SPD. It rejected the goal of replacing capitalism, adopting a commitment to reform capitalism and a people’s party orientation that appealed to ethical considerations and ejected its class-based orientation. Godesberg rejected nationalization (!!!!!!) as a major principle of socialism.[1]’
            czyli przekształca się w klasyczne LEWACTWO wg przepisu szkoły franfurckiej>Habermasa>Marcusa, etc
            a to są zasady neoliberalizmu-globalizmu-trockizmu-LBGT-transgender.
            .
            Piszącemu te słowa ‚szczena opadła’ kiedy niejaki Walendziak z Przeglądu wychwala zasługi niejakiego Karola Modzelewskiego, >>
            .https://en.wikipedia.org/wiki/Karol_Modzelewski
            .
            który za ‚głębokiej’ komuny pisał z Kuroniem „list do Partii’>WIĘCEJ KOMUNIZMU w Polsce
            co nie przeszkadzało potem Modzelewskiemu+Kuroń utrzymywać ‚stosunki’ z tzw. IV międzynarodówką a po 1989 Modzelewski jako szef PANu gościł czołowego lewaka ‚prof.” Antonio Negri (bo u nich same profesory) >.https://en.wikipedia.org/wiki/Antonio_Negri
            .
            Jeszcze bardziej mi szczena opadła jak Piskorski w ‚mysl-polska’ przywołuje ‚prof.’ Modzelewskiego
            jako ‚autorytet’, który żałuje tego co się w Polsce stało ‚post1989’ ale nie pamięta, że to Modzelewski na słynnym radomskim posiedzenie Solidarności w grudniu 1981 powiedział:
            Bój to jest ich ostatni i patrzcie, patrzcie jak się sprawdziło i w 1989 i 2020.
            .
            Wracając do SPD>przypominam, że w 1949 niemcom ‚napisano’>oczywiście przez tych co zarządzali ‚zachodnimi strefami’ okupacyjnymi tzw.
            Grundgesetz für die Bundesrepublik Deutschland.
            .https://en.wikipedia.org/wiki/Basic_Law_for_the_Federal_Republic_of_Germany
            tak jak nam ‚napisano’ i PISZE SIĘ wszelakie prawo post1989 przez Deep Jewish State.
            Proszę zwrócić uwagę, że to co pisze autor felietonu w odniesieniu do ‚socjalistów’ hiszpańskich to ta sama mantra neoliberalna-globalistyczna-trockistowska w odniesieniu do ‚socjalistów’ niemieckich, francuskich, włoskich
            >te robaczki świętojańskie’ szukają swoich ‚tożsamości’ bo ich dotychczasowy paradygmat ‚założycielski’ – się nie ‚sprawdził’ –
            jak zresztą cały ‚paradygmat’ założycielski Jewish Deep State (US-Izrael-Nato-UN [WHO-WTO-WIPO]-WB-IMF-BIS-OECD) – syćko powstało w latach 1944-1949 za wyjątkiem USA i BIS>
            czego jesteśmy świadkami.
            .
            Ja uważam, że red. Engelgard>>BB SZANUJĘto lewacka agenda jaką PiS realizuje).

          • 4 października 2020 o 10:10
            Permalink

            @krzyk58

            Po pierwsze – Kołakowski nie jest moim guru, ale już ci kiedyś pisałem, każda opinia może o czymś świadczyć, więc należy uwzględniać wszystko w analizach. Nawet jeżeli piszą je wrogowie.

            Niestety Agnosiewicz w swoim dość ciekawym felietonie nie uwzględnił dwulicowej polityki Kościoła. Aż się dziwię, że tak doświadczony publicysta nie zna metod stosowanych od wieków przez Kościół. Rolą Kard. Wyszyńskiego na czele polskiego Kościoła była współpraca z władzami PRL jak najmniejszym kosztem ich strat własnych w celu rozmiękczania systemu i uśpienia czujności władzy.

            Watykan zawsze wyznacza na stanowiska kierownicze w okupowanych krajach takich funkcjonariuszy ze swoich szeregów, którzy gwarantują realizację ich interesów i potrafią być dwulicowi. Dlatego jedni np. rozpalają ogniska, a jak nie ma poparcia społecznego dla pożaru, to inni są wyznaczeni do gaszenia pożarów itd.
            Musiałbym książkę napisać o tym jak Watykan stosuje psychologiczne triki do realizacji własnych interesów. Wyszyński dał wiele dowodów tej dwulicowości, choćby ten cytowany z uratowaniem ciemnej góry przez Armię Czerwoną, co świadczy o wielkiej nikczemności i zakłamaniu albo to co kiedyś ci cytowałem z jego zaangażowaniem w pozbycie się księży patriotów wspomagających władze. Kolejna dwulicowość to inicjatywa listu do Niemców z pojednaniem.
            http://www.klubinteligencjipolskiej.pl/2016/12/stanowisko-wladz-polskich-wobec-oredzia-biskupow-polskich-do-niemieckich-i-ich-odpowiedzi-styczen-1966-r/

            Przecież to wszystko były działania przeciwko Polsce Ludowej i jej żywotnym interesom w wykonaniu Wyszyńskiego. Pozorna współpraca z władzą i rozmiękczanie systemu to była jego zasadnicza rola. Dlatego te niby korzystne dla władzy przemówienia i hipokryzja w bezpośrednich kontaktach, a za kulisami poparcie dla KOR-u i ochrona opozycji oraz pomoc w przekazywaniu zachodnich judaszowych srebrników na działalność wywrotową (już piszą o tym w książkach). Bez jego faktycznej wiedzy i zgody nic by się nie działo. Więc musiał to akceptować, podobnie jak jako redaktor naczelny Ateneum Kapłańskiego przed wojną akceptował publikacje wychwalające faszyzm.

            Niestety ciemna pseudo-inteligencja, o ludzie nie wspominając, widzi w nim wręcz obrońcę socjalizmu i ludu, co jest fałszywym wnioskiem z przesłanek świadczących o czymś zupełnie innym, przeciwnym.
            Kościół zawsze w historii grał na dwie strony i ostatecznie opowiadał się za tym kto wygrywał choćby na chwilę, aby utrzymać swój stan posiadania oraz władzę okupacyjną nad umysłami zniewolonego ludu. A potem jak pojawia się konkurencja polityczna, która może dać im więcej do dokonuje rewolty i zdrady. Tak było z rozbiorami I RP popartymi przez kolejnych papieży i potępieniem powstań narodowych.

            To wszystko wzięte razem prowadzi do jednoznacznych wniosków o zdradzie narodu. Tylko tumany tego nie potrafią sobie poskładać i wyciągnąć właściwych wniosków. Niestety wielu tumanów napisało wiele książek propagujący fałszywy mit obrońcy ludu. I ten mit żyje w prymitywnych umysłach. Dlatego ten naród chyba nigdy nie dozna oświecenia, zbyt wielu tumanów jest w jego szeregach fałszujących obraz rzeczywistości.

            A co do drugiego postu, też zauważyłem, że Przegląd stał się przytułkiem dla spadków po styropianie. Ostatnio czytam już tylko dobre historyczne artykuły, reszta zaczyna być badziewna autorstwa dawnego styropianu, więc odpuszczam sobie ich puste wynurzenia podszyte jakąś tęsknotą za szlachecką egzaltacją.
            Niestety Engelgard z Myśli Polskiej nie powinien stawać się obrońcą hiszpańskich faszystów.
            http://www.mysl-polska.pl/2508, a taka wymowa jest jego krytyki Przeglądu. Uważam, że nie mają porównania zbrodnie w Hiszpanii do sprawy wojny domowej w Polsce. Ta nasza wojna domowa była klasowa a nie przeciw faszyzmowi. Inna sprawa fałszowanie naszej historii przez IPN, a inna sprawa dochodzenie praw ofiar faszyzmu w Hiszpanii.
            Jednym słowem redaktor ma u mnie krechę.:-)

  • 2 października 2020 o 09:28
    Permalink

    Kompletnie się nie zgadzam…..

    Grecję ZMUSZONO do pozostania w strefie euro z prostego względu.
    Załamałby sie europejski system bankowy, w szczególności niemcy i francja- mający najwiekszy udział w greckich obligacjach.

    Płynny kurs drachmy, czy rozważane wyjście Włoch z systemu i przejście na lirę, umozliwia wsparcie własnego eksportu poprzez dewaluację własnej waluty.
    W takiej sytuacji jest Polska.
    Ceny i płace, koszty utrzymania, mamy w złotych, nie euro.
    Kurs wymiany to problem eksporterów i przede wszystkim importerów różnego badziewia.

    Osobiście, jestem za kursem 1 euro= 10 zł.
    Wówczas w Polsce opłacalna byłaby produkcja wszystkiego.
    Nawet kopalnie byłyby rentowne.

    Odpowiedz
    • 2 października 2020 o 15:41
      Permalink

      To prawda, że złotówka sprzyja eksportowi. Pracowałem w firmie, której 80-90 procent produkcji szło na eksport i gdy tylko euro szło w górę, to w firmie było święto. Oczywiście importerzy nie mieli wtedy powodów do świętowania.

      Pytanie do ekspertów – co jest ważniejsze dla gospodarki, import czy eksport?
      No i jaki to ma wpływ na PKB, zadłużenie, miejsca pracy, etc?

      Odpowiedz
  • 2 października 2020 o 09:48
    Permalink

    Co do oprocentowania kredytów w Polsce…..
    Od czego to zależy?
    Od zagranicznych właścicieli…..
    Ta metoda dojenia wasali i krajów zależnych, jest bardzo efektywna.
    W starciu z korporacjami zagranicznymi kredytowanymi przy stopie 0% jesteśmy bez szans.

    Odpowiedz
  • 2 października 2020 o 10:54
    Permalink

    To jest bardzo prawdziwa ocena sytuacji. Mając Euro bylibyśmy w innej sytuacji. Przykładowo w tej chwili mając 100 tyś zł oszczędności mamy w Euro około 22 tyś
    za pół roku to może być tylko 20 tyś lub 18
    o to w tym chodzi!

    Odpowiedz
  • 2 października 2020 o 11:57
    Permalink

    Niech będzie i PiS – byleby stawał okoniem jjjjjjj, także w temacie jjjjjj, gdyby po/rządzili
    jeszcze parę lat postkomuniści, mielibyśmy – pozamiatane… dla nich prikaz płynący ‘z (każdej) centrali” zawsze był zobowiązaniem do realizacji (ruki po szwam!), a w konkretnym przypadku nastąpiło “tylko” – przebiegunowanie centrali
    Słowacja czy Pribałtyka jest zupełnie blisko więc euro jest dobre dla tych co mają duży dochód,prowadzą handel z zagranicą,prowadzą szemrane interesy.Dla zdecydowanej większości społeczeństwa,ludzi o niskich i średnich dochodach,żyjących z “pracy rąk”,euro to katastrofa.Tak jest w Grecji na Litwie i na Słowacji i tak było by w Polsce.

    Odpowiedz
  • 3 października 2020 o 15:56
    Permalink

    @Autor:”Na pewno na naszej integracji, to Zachód jest bardziej wygrany – w wymiarze strategicznym.”
    To zdanie mówi tylko tyle że zachód “wygrał bardziej”. Z tego nie wynika że Polska (i Polacy) przegrali. Wręcz przeciwnie. Uważam, że na kontaktach z zachodem (czytaj Europą) wyszliśmy bardzo dobrze chociaż może już czas się rozstać. Może teraz czas na ścisłą współpracę z USA. Pewnie też “USA wygra bardziej” ale bardzo prawdopodobne, że Polska “nie przegra” tylko zyska mniej od USA (typowa strategia win-win). Teoria gier mówi, że nie wszystkie gry są o sumie zerowej. Czasem wszyscy gracze zyskują. Jedni mniej, drudzy więcej (kooperacja).

    Odpowiedz
    • 3 października 2020 o 18:41
      Permalink

      A co nam USA może zaproponować, oprócz spłaty S.447 oczywiście?

      Odpowiedz
    • 3 października 2020 o 18:49
      Permalink

      @naiwny

      Wskaż mi kraje które na współpracy z USA zyskały więcej, niż zniszczyły własnego potencjału gospodarczego oraz kultury społecznej? Jest jeden warunek, muszą to być kraje zależne spoza anglosaskiego obszaru gospodarczego i kulturowego?
      W zasadzie wszystkie republiki bananowe są eksploatowane i zadłużane, co się równa niewoli ekonomicznej oraz wiecznej zależności. Oczywiście w każdej republice bananowej jest dzięki tej współpracy dobrze ustawionych ok. 10% społeczeństwa plus oligarchia, ale oni się nie liczą w kategorii tworzenia dobrostanu społecznego, ba sami sobie go tworzą w swojej klasie. Liczy się pozostałe 80-90 %, które jest eksploatowane ponad miarę i w zasadzie nie ma perspektyw. Wystarczy popatrzeć na ostatnie prognozy wysokości emerytur jakie czekają młode pokolenia. One już na starcie są przegrane.

      Jeżeli teraz uwzględnić prognozy długoterminowe i porównać infrastrukturę w USA z krajami rozwijającymi się Azji oraz stan wykluczenia społecznego to perspektywy tego kraju trzeciego świata nie są najlepsze.
      https://businessinsider.com.pl/wiadomosci/stan-infrastruktury-w-usa-drogi-mosty-lotniska-szkoly/b06w2zs
      https://wolnemedia.net/skonczmy-z-mitem-american-dream/
      https://pl.sputniknews.com/blogs/201803267633138-dolar-petrodolar-ropa-futures-chiny-rosja-usa-gospodarka-juan-sputnik/
      https://strajk.eu/amerykanski-system-gardzi-biednymi/

      Piszą nawet, że są na krawędzi wojny domowej, a nie zanosi się u nich na zmianę polityki z agresywnej międzynarodowej na prospołeczną, więc ten kraj póki co nie ma perspektyw.
      https://wolnemedia.net/usa-na-krawedzi-wojny-domowej/

      My już przegraliśmy na starcie po 4 czerwca 1989 roku, o czym świadczy pogłębiające się zadłużenie i krach wielu gałęzi gospodarki, które zostały pozbawione możliwości samodzielnego rozwoju. To co było możliwe w gospodarce PRL, w III RP zostało zniszczone i zaprzepaszczone. Edukacyjnie i kulturowo także się cofamy, a to są elementy postępu i rozwoju w przyszłości.
      No ale najgorsze co nas może spotkać to bycie frontem wschodnim, nie bez powodu oni inwestują propagandowo w Polaków przyzwyczajając nas retorycznie do bycia flanką wschodnią i inwestując w prawicowe profaszystowskie ugrupowania.
      Obyś się nie obudził kiedyś z atomowym grzybem pod domem. Szatanom i faszystowskim demonom ufać nie można a współpraca, zwłaszcza wojskowa, to dyshonor.

      Odpowiedz
      • 3 października 2020 o 21:57
        Permalink

        @Miecław:”Wskaż mi kraje które na współpracy z USA zyskały więcej, niż zniszczyły własnego potencjału gospodarczego oraz kultury społecznej? ”

        Ale pytanie! Umiesz to policzyć?? To może przedstawisz mi te wyliczenia dla krajów, które uważasz, że straciły.

        @:”My już przegraliśmy na starcie po 4 czerwca 1989 roku”
        A w 1989 byliśmy wygrani? Przecież w 1989 roku CAŁA gospodarka PRL “leżała i kwiczała”. Nie wiem ile masz lat ale jeśli byłeś wtedy dorosły to powinieneś jeszcze coś pamiętać. Piszesz o jakimś mitycznym rozwoju gospodarki PRL. Przecież od połowy lat ’70 (przez 15 lat) to był zjazd po równi pochyłej. Z roku na rok było tylko gorzej.

        @:”Obyś się nie obudził kiedyś z atomowym grzybem pod domem. ”
        A wtedy (w PRL) nie groził nam “atomowy grzyb pod domem”? Pod tym względem sytuacja się nie zmieniła ani na jotę. Od 100 lat jesteśmy “krajem frontowym” (geografia). Powiedziałbym nawet, że teraz jest lepiej. Ze szwabami graniczymy (jak dawniej:) a przynajmniej teraz od ruskich oddzielają nas (jeszcze w miarę niezależne) Białoruś i Ukraina.

        Odpowiedz
        • 4 października 2020 o 09:30
          Permalink

          @naiwny
          Po pierwsze – tu żadne szczegółowe wyliczenia nie są konieczne, wystarczy przejrzeć w dostępnych publikacjach potencjał krajów zależnych, w tym Polski, jakim dysponowaliśmy w PRL, a jakim dysponujemy obecnie i wszystko staje się jasne dla inteligentnych ludzi.Książek jest już cała masa, z których można się tego dowiedzieć i wyciągnąć własne wnioski. Tylko trzeba czytać, a ty nawet podesłanych materiałów z ostatnich dyskusji zapewne nie przeczytałeś skoro piszesz bzdury.

          Po drugie – w 1989 roku wcale nie byliśmy jeszcze przegrani. Mieliśmy jeszcze niezły potencjał, który należało bezwzględnie zachować i go rozwijać. To nie jest tak, że coś musieliśmy. Oczywiście zachód wykańczał nas sankcjami, ale w momencie gdy staliśmy się demokratyczni nie mieliby już podstaw i powodów do dalszych sankcji. Wystarczyło nieco inaczej gospodarkę poprowadzić. Piszą o tym prof. Kieżun i wielu innych. Czytaj a się przekonasz, że mogliśmy być wręcz wygrani, gdyby nie zdrada styropianowych durnych elit i Kościoła dominującego.
          Jak czytam teraz wynurzenia tych pustych muszelek zamiast głów, że oni nie wiedzieli nic o ekonomi i byli zdani na doradców zachodnich, to po co się brali za politykę, po co przejmowali władzę w Polsce skoro nic nie potrafili, oprócz być zawodowym opozycjonistą za judaszowe zachodnie srebrniki? Przecież to nic innego jak zdrada i tacy powinni w kryminale siedzieć, a nie na salonach.

          Wystarczyło nie wpuszczać obcego kapitału, nie sprzedawać przedsiębiorstw, ewentualnie wszędzie zachować pakiet kontrolny państwa obwarowany warunkami strat dla inwestorów, jeżeli chcą zarobić, aby nie niszczyli naszej gospodarki i nie robili wrogich przejęć. Czyli coś tak jak zrobili Chińczycy. Tylko durnie sprzedają rodowe srebra za bezcen a potem stają się żebrakami.

          Po trzecie – chodzi o to, że skoro blok wschodni upadł to politycznie rzecz biorąc nie ma powodu, aby groził nam grzyb atomowy, a jest wręcz odwrotnie, bo w tej całej hybrydowej wojnie wydanej przez zachód wschodniemu blokowi socjalistycznemu i ZSRR nie chodziło o demokrację tylko zniszczenie konkurencji gospodarczej i przejęcie przez zachodnią oligarchię zasobów Syberii. Tylko, że na Rosji i Chinach Anglosasi póki co połamali sobie zęby i teraz grzyb atomowy staje się bardziej realny niż w czasach PRL-u.

          Zachód nigdy nie odpuści chęci posiadania władzy nad światem, a ich psychopatyczna oligarchia prędzej zniszczy samą siebie i nas przy okazji niż się opanuje i zacznie prowadzić pokojową politykę na świecie. Oni nie wyciągnęli wniosków z klęski Hitlera i będą brnąć w kolejne wojny i wojenki na świecie, aż w końcu świat powie dość i ich geny na zawsze wykasuje. To się może skończyć dla ludzi totalną katastrofą, nie tylko klimatyczną, to co robi zachodni kapitał na świecie, to destrukcja w pogoni za zyskami, zamiast zrównoważony rozwój i edukacja społeczeństw do wyższej świadomości. Przy takiej skali techniki wojskowej obecnie świat może tego nie przetrwać. Bo to nie będzie już jakaś średniowieczna dżuma czy krzyżowcy ze swoją ludobójczą ewangelizacją. To może być kolejna era zniszczenia życia na ziemi i ludzie mogą wyginąć jak dinozaury, bo psychole kapitalistyczni rządzą światem. Jedyna nadzieja w tzw.oporze społecznym, że jak przyjdzie czas próby to te ludzkie hieny nie znajdą chętnych do użycia broni w ich interesie, a najemnicy wojskowi odmówią wykonania chorych rozkazów.
          Czy jest taka szansa, nie wiem?

          Odpowiedz
          • 4 października 2020 o 23:51
            Permalink

            @Miecław:
            No to po kolei:)

            @:”Po pierwsze – tu żadne szczegółowe wyliczenia nie są konieczne, wystarczy przejrzeć w dostępnych publikacjach”
            Pokaż te publikacje (odsyłacze). Jak “coś twierdzisz”, to poprzyj odsyłaczami.
            Ja tylko znam komunistyczne bajki opowiadane przez Gomułkę w/g których byliśmy 10-tą potęgą gospodarczą świata. Ale ja znam komunistów. Mogli nawet twierdzić że jesteśmy pierwszą. Oops, przepraszam, ZSRR był zawsze pierwszy.

            @:”ale w momencie gdy staliśmy się demokratyczni nie mieliby już podstaw i powodów do dalszych sankcji. ”

            Mylisz się. Musieliśmy ich słuchać bo byliśmy już zadłużeni (przez komunistów) po uszy.
            Jak byśmy ich nie posłuchali to by nam te (“pożal się Boże”) fabryki małego Fiata i Poloneza zajęli za darmo za długi. Przecież ten mechanizm jest znany od dawna “Zadłużyć i zająć za darmo” a ty twierdzisz że mogliśmy im powiedzieć, że skoro “obaliliśmy komunizm” to nie oddamy ani guzika. Pierwszy naiwny? Myślałem że to ja:)

            @:”Tylko, że na Rosji i Chinach Anglosasi póki co połamali sobie zęby”
            Kiedy?? Jak rozpadł się ZSRR?? Zapomniałeś jak to było? Poczytaj sobie co się działo po rozpadzie ZSRR. Czytałem wspomnienia jakiegoś oficera wojsk rakietowych, który opisywał jak przestano im wypłacać żołd. Na stanowiskach wyrzutni rakiet międzykontynentalnych zastępowały ich żony, bo faceci musieli wyjść “na miasto żeby coś zarobić”. Przecież cały blok wschodni zapadł się pod własnym ciężarem. Po co Anglosasi mieliby zajmować Rosję? Przecież można eksploatowac kraj bez jego zajmowania. Rosja przez ostatnie 20 lat żyła ze sprzedaży surowców ale nadszedł koniec tej “wspaniałej epoki”.

            @:”Czyli coś tak jak zrobili Chińczycy. ”
            Porównywanie PRL do Chin jest śmieszne. Chiny już wtedy były potegą militarną i nuklearną więc mogły pokazać USA “środkowy palec”. Po drugie Chiny nigdy nie były zadłużone w zachodnich bankach więc nie było realnych nacisków finansowych.

            @:”Zachód nigdy nie odpuści chęci posiadania władzy nad światem”

            Czemu tylko Zachód? Przecież ZSRR też uzależniał swoich wasali i chciał władzy nad światem. Zapomniałeś o interwencjach wojskowych na Węgrzech i w Czechosłowacji? Każde imperium chce kontrolować coraz więcej. I Rosja i Chiny i USA i Niemcy i Francja, … Tak jakbyś o tym nie wiedział i wierzył, że jak Rosja będzie silna to nas zostawi w spokoju. Historia pokazuje, że nie. Podobnie inni “przyjaciele Polski” (Niemcy), którzy ustami jakiejś szwabki powiedzieli, że nieposłuszną Polskę trzeba “zagłodzić”. Jak mamy takich przyjaciół z dwóch stron to tylko zaprosić Amerykanów (bo inni wproszą się sami:)

          • 5 października 2020 o 07:53
            Permalink

            @naiwny.
            Prymo – pierwsze”.
            Marnie przyswoiłeś “komunistyczne bajki”, a raczej – FAKTY bezsporne, no i jeżeli komuś
            przypisywać to nie Gomułce.
            A ZSRR – abstrahując od mitu założycielskiego i ponurych lat pierwszych, był rzeczywiście
            niedoścignionym do dzisiaj miejscem dla Człowieka…no, i dlatego m.in. nie mógł istnieć.

            ” Przecież można eksploatowac kraj bez jego zajmowania.”
            W tym miejscu masz racje- TO było aż nadto widoczne w “swiatych 90′, resztki tubylczych najemników obcego kapitału do dziś kontestują w Rosji i na Białorusi, kraina upadła – w czarnej doopie, tzn. pod kontrola Zachodu. Można? Można!
            W Polsce i innych b. demoludach eksploatacja udała się TO jest realizowane, ale żeby było
            naprawdę klasycznie i klimatycznie, mamy na naszym terytorium wojska okupacyjne.
            Czyli kolonia pełna gębą!

          • 5 października 2020 o 23:39
            Permalink

            @naiwny
            Widzę, że nadal nie odrobiłeś lekcji z materiałów, które wcześniej podsyłałem.
            Tylko styropiany twierdzą, że nie było innego wyjścia, bo okazali się naiwnymi i niedouczonymi tumanami, których zachód wykorzystał i wielu puścił w skarpetkach, a tylko tych najważniejszych jeszcze dopieszcza, aby lub dalej tumanili naród i odgrywali pacynki w interesach zachodniego kapitału.
            To twierdzenie, że musieliśmy się poddać de facto kolonizacji gospodarczej jest z gruntu fałszywe i służy tylko za łatwe usprawiedliwienie nieudolności polskiej klasy politycznej i zdrady wielu z nich. M. in. po to zrobiono weryfikację SB, aby zniszczyć potencjał naszych służb specjalnych na wejściu, aby nie przeszkadzały w planach przejmowania gospodarki. Na ich miejsce wprowadzono młodych i swoich, niedoświadczonych i naiwnych. Efekty było widać w latach 90-tych.

            Oczywiście nie możemy się równać z Chinami i Rosją, ale popatrz na Białoruś, no i pomyśl, że u nas też mogłoby być podobnie, gdyby nie zdrada elit i lewicy burżuazyjnej, która po pierwszych latach rządów prawicy z Mazowieckim na czele odzyskała prawie pełnie władzy, ale wszystko zaprzepaściła, bo mogła niwelować obce imperialne wpływy, ale raczej nie chciała, niż nie mogła. No ale drugi garnitur post-PZPR to już wymoczki intelektualne, które po wyprowadzeniu sztandaru PZPR poddały się bez walki zachodnim wpływom, oni już nie mieli potencjału na ratowanie Polski, chociaż naród im zaufał i wybory wygrali.

            Chciałeś literaturę, więc masz najważniejsze:
            Paweł Bożyk – Droga do nikąd. (krytyka planu Balcerowicza opublikowana 1991 roku) – w tej książce znajdziesz odpowiedzi. Niestety cały nakład w dziwny sposób zniknął w księgarń po to, aby Polacy nie zorientowali się w planowanym największym oszustwie tysiąclecia. Jedyna szansa, to może jest w zasobach BN.

            Spotkanie z Pawłem Bożykiem autorem “Apokalipsa według Pawła” – bardzo pouczająca książka.
            https://www.youtube.com/watch?v=V_wUPrekbhc
            „Gospodarka dekady Gierka: rozwój czy wstęp do kryzysu?” – Prof. Paweł Bożyk (Wrocław, 10.12.2013)
            https://www.youtube.com/watch?v=P0YdsaysuX8

            Rybiński: szykujemy sobie gospodarczy horror
            https://www.youtube.com/watch?v=WLVUMad9xA8

            Pierwsze książki obnażające wielki przekręt transformacji:
            Kazimierz Poznański – Wielki przekręt
            Kazimierz Poznański – Obłęd reform
            http://zaprasza.net/poznanski/

            Witold Kieżun – Patologia transformacji, Wyd. Poltext, Warszawa 2013.
            Koniecznie przeczytaj Kieżuna, tam znajdziesz wiele odpowiedzi na twoje dywagacje bez pokrycia i świetne porównania poziomu życia w PRL i III RP.
            Prof. Witold Kieżun o sytuacji polskiej gospodarki.
            https://www.youtube.com/watch?time_continue=9&v=IGi0keqLGpE
            Witold Kieżun – Podział wpływów w III RP – fakty i mity
            https://www.youtube.com/watch?v=nEzPcbUoFMo

            Karpiński Andrzej, Paradysz Stanisław, Soroka Paweł, Żółtkowski Wiesław – Od uprzemysłowienia w PRL do deindustrializacji kraju, Wyd. Muza, Warszawa 2015.
            Debata – Od uprzemysłowienia w PRL do deindustrializacji kraju – 20.07.2015 r.
            https://www.youtube.com/watch?t=10&v=wAIIjMpRJZY

            Ta seria książek obnaża przestępczą transformację. Wcale nie musiało dojść do wrogiego przejęcia naszego przemysłu:
            Jacek Tittenbrun – Z deszczu pod rynnę. Meandry polskiej prywatyzacji, Tom I, Wyd. Zysk i S-ka, Poznań 2007.
            Jacek Tittenbrun – Z deszczu pod rynnę. Meandry polskiej prywatyzacji, Tom II, Wyd. Zysk i S-ka, Poznań 2007.
            Jacek Tittenbrun – Z deszczu pod rynnę. Meandry polskiej prywatyzacji, Tom III, Wyd. Zysk i S-ka, Poznań 2007.
            Jacek Tittenbrun – Z deszczu pod rynnę. Meandry polskiej prywatyzacji, Tom IV, Wyd. Zysk i S-ka, Poznań 2007.
            Jacek Tittenbrun – Kolonizacja nauki i świata przez kapitał, Wyd. Zysk i S-ka, 2015.

            Inne:
            Andrzej Szahaj – Kapitalizm drobnego druku, IWKiP, Warszawa 2014.
            Jan Sowa – Inna Rzeczpospolita jest możliwa! Widma przeszłości, wizje przyszłości, Wyd. Foksal, Warszawa 2015.
            A tu jeden z wielu metod imperializmu zachodniego w celu zniszczenia PRL-u:
            32. Za kulisami PRL-u – Podwójna Pętla
            https://www.youtube.com/watch?time_continue=58&v=6Ltx7YfVg88

            Jest cała masa publikacji, z których wynika, że inna droga była możliwa, ale zabrakło patriotycznych elit z jajami, które mogłyby odpowiednią polityką zniwelować kolonizację.
            Bywa, że są kraje w gorszej sytuacji a się nie poddają. Przykładem może być Kuba.
            Prof. Kieżun i inni ekonomiści zostali odsunięci od możliwości wpływu na politykę rządu, nie poproszono ich na doradców, ani do rządu. I o to właśnie zachodowi chodziło. Służby specjalne zniszczono weryfikacją w imię fałszywej ideologii, patriotów pozbawiono wpływu na politykę, więc spokojnie przy bierności i fałszywej świadomości ludu imperialiści mogli zrealizować swoje plany kolonizacyjne. Ilu było płatnych zdrajców na ich usługach nie wiadomo i długo się pewnie nie dowiemy, ale wiemy że była cała masa pożytecznych idiotów, którym się wydawało na skutek wdrukowanej propagandowo fałszywej świadomości, że ratują Polskę przed upadkiem, a tym czasem oni swoją niewiedzą i służbą obcym interesom prowadzili Polskę do upadku.
            To dlatego mieli nas w garści bo większość Polaków jeszcze dotąd działa na fałszywej świadomości pseudo-wolności i zbawczej roli wolnego rynku, a nie dlatego że mieliśmy jakieś tam śmieszne zadłużenie, które i tak przecież od razu było zastępowane nowym zadłużeniem z MFW i BŚ, o wiele większym i gorszym bo już nie zabezpieczonym na gruncie własnego przemysłu..

            Interwencje ZSRR o których wspominasz dotyczyły tylko własnego bloku państw zależnych ideologicznie, do Afganistanu weszli na prośbę tamtego bodajże lewicowego rządu. I to tyle. A twoi ulubieni zachodni kolonizatorzy, ile mają na sumieniu? 🙂
            Osobiście wolę być po stronie Słowian i socjalizmu, niż służyć okupantom ideologicznie w uzasadnianiu ich kolonizacyjnych interesów, co niniejszym ty czynisz swoimi wypowiedziami i akceptacją neokolonialnego status quo.

      • 4 października 2020 o 11:06
        Permalink

        Bardzo łatwo policzyć- na palcach jednej ręki zresztą- jakie kraje skorzystały na amerykańskim wspomaganiu.
        Korea Pd. Tajwan, Japonia.

        Tyle że było to w latach 50′ gdy obowiązywały inne ekonomiczno- polityczne uwarunkowania.
        I Amerykanie budowali dopiero swoją obecność w Azji.

        Żeby było śmieszniej, do lat 90′ rzadziły w tych krajach dyktatury wojskowe, w Japonii jedna partia.
        I nikomu to nie przeszkadzało……

        Amerykańskie wpływy u Latynosów czy w Afryce, nie przyczyniły się do żadnego postępu.
        Ani ekonomicznego, ani społecznego.
        Przy pełnym wsparciu likwidowano wszelkie lewicowe ruchy i ich działaczy.

        Odpowiedz
  • 3 października 2020 o 20:06
    Permalink

    “Сегодня (3 10 2021) вышел новый выпуск Бесогона. В новом выпуске «БесогонТВ» Никита Михалков предлагает поговорить о том, как резолюции Европарламента по отношению к России связаны с отказом Европы от своих ценностей, традиций, культуры… Полезный выпуск”

    http://www.besogon.tv/mikhalkov/188-besogon-tv-144-parad-myshey.html

    Odpowiedz
  • 4 października 2020 o 14:51
    Permalink

    @Autor:”Szkoda, że nie pojadą dzisiaj do banków, żeby zobaczyć ile Słowacy są zobligowani płacić za kredyty hipoteczne, czy np. samochodowe. ”

    Hmm, kiedyś zastanawiałem się nad stwierdzeniem, że ktoś “jest bogaty”. Czy jest bogaty ktoś kto ma dom i samochód na kredyt (właścicielem jest bank!) i notorycznie debet na karcie kredytowej? Autor pisze że Słowacy są bogaci (sic!) bo mają tanie kredyty. To ja wolę być “bogaty inaczej” i kupować “za gotówkę”:).

    Odpowiedz
    • 4 października 2020 o 15:37
      Permalink

      “To ja wolę być “bogaty inaczej” i kupować “za gotówkę”:).”
      W sedno!

      Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.