Marketing, Ogólna

Przeciętni ludzie koncentrują się na pierwszej – oficjalnej warstwie przekazu

 Przeciętni ludzie koncentrują się na pierwszej, oficjalnej warstwie przekazu mediów. Najczęściej są to dwa lub trzy pierwsze zdania wypowiedzi relacjonujących dziennikarzy lub pierwsze słowa polityków. W prasie tę rolę spełniają tytuły i podtytuły w artykułach. Media w Internecie przykładają bardzo dużą rolę do pierwszych linijek przekazu wyświetlanego, gdzie treści są pozycjonowane w wyszukiwarkach.

Dobrze działająca redakcja, może nadawać komunikaty w taki sposób, żeby widz lub czytelnik opierając się na nagłówkach i na pierwszych słowach emitowanych wypowiedzi – był silnie manipulowany przez przekaz, bez własnej woli a nawet wiedzy.

W świecie pędu i braku czasu na cokolwiek, tego typu zabiegi to podstawa manipulacji, której stosowanie jest banalne i bardzo proste, zwłaszcza w erze Internetu i mediów społecznościowych. Szczytem wszystkiego są tzw. „memy”, które koncentrują uwagę odbiorców na przekazie będącym wynikiem wnioskowania wyprowadzonego z przekazu zawartego w „memie”.

Każdy z nas zanim „skonsumuje” przekazywane mu wiadomości może przez chwilę zastanowić się, nad tym, co widzi, czym to, co widzi jest i jaką pełni rolę w osiągnięciu celu, jaki dla danego przekazu założono. Inaczej te same sprawy relacjonują wyświetlane media reżimowe, inaczej prywatne, a jeszcze inaczej niezależni blogerzy.

Sięganie głębiej, próba przeniknięcia struktury przekazu informacyjnego i konfrontowanie go z innymi przekazami równolegle dostępnymi, to podstawa przetrwania w naszym współczesnym świecie. Problem polega na tym, że niestety – tego, czego nie ma w mediach, nie ma w powszechnej, publicznej świadomości. Obraz przekazywany publicznie może zakładać dać głęboko idące przekłamania, że na ich podstawie przez lata mogą być budowane i utrwalane stereotypy. Najlepszym przykładem jest hodowana w Polsce przez lata rusofobia. Nie da się zrozumieć tego fenomenu, bez próby odpowiedzi na pytanie o polski interes narodowy. Jeżeli ma być nim ostateczna destrukcja, doprowadzenie do kolejnego resetu Polski, to rzeczywiście zaprogramowano nam doskonały kurs, można powiedzieć, że idziemy całą na przód – w tym zakresie – na skały. Tylko, kto na tym skorzysta? Niech każdy sobie na to pytanie odpowie sam, na własny rachunek.

Innym fenomenalnym przykładem manipulacji medialnych jest kwestia promowania niektórych tzw. żołnierzy przeklętych, o których powszechnie wiadomo, że byli mordercami ludzi i generalnie nie wiadomo w czyim imieniu walczyli, za co i za kogo i w czyim interesie, jak Polska została przez aliantów podarowana Józefowi Stalinowi w Jałcie. Dzisiejszy jazgot medialny jest czymś niezrozumiałym, albowiem – uwaga – bezwzględnie w czczonej grupie było wielu polskich bohaterów, którym należy się cześć, chwała i pamięć. Jednakże byli także i tacy ludzie, których pomięć do dzisiaj w stronach, w których walczyli jest podzielona. Ponieważ brutalnie mordowali ojców w rodzinach, gwałcili i kradli. W czyim imieniu? Państwa? Państwo wówczas nie miało orzełka w koronie! Może w imię panów i obszarników, których majątki rozparcelowano? Naprawdę warto się zastanowić dwa razy, zanim się komuś odda cześć. Trzeba oddzielić bohaterów od zbrodniarzy, tymczasem oficjalny przekaz relatywizuje winę, uzasadniając czyn zbrojny tych ludzi – ich niezłomnością i wiernością Rzeczpospolitej. Ponownie zapytajmy, – której i czyjej? Tej z Londynu? Ona straciła uznanie nawet swoich zachodnich sojuszników! Tymczasem oficjalny przekaz jest tak stronniczy i bezkompromisowy, że zupełnie dokonuje się w wielu przypadkach – albowiem pamiętamy i szanujemy autentycznych bohaterów – nazywania morderców bohaterami. Na to nie może być zgody, tylko jak się przeciwstawić oficjalnej narracji władzy i jazgotowi mediów?

Poważni publicyści i szanujący się reporterzy nigdy nie powinni przygotowywać materiału pod tezę, chyba że wyraźnie jest zaznaczone, że przekaz ma charakter subiektywny. Wówczas jest w porządku, bo albo ktoś bierze nas na poważnie, albo może po prostu przełączyć kanał. Jeżeli jednak np. media publiczne mają być, co do zasady obiektywne i dostarczać obiektywnego przekazu – dla wszystkich, to nie może być mowy o reprezentowaniu tylko jednego punktu widzenia oraz np. opieraniu przeglądu prasy na zagranicznych brukowcach wydawanych w języku polskim.

Mamy takie społeczeństwo, jakie mamy, nie można nikomu czynić zarzutu, że np. nie rozumie tego, co czyta. O dociekaniu ukrytych warstw przekazu itp., to w ogóle nie ma mowy. Jednakże trzeba przewidywać i starać się antycypować konsekwencje obniżenia standardów przekazu informacyjnego w skali kraju. W dużym uproszczeniu, bo to jeszcze nie jest czas, żeby bawić się w prognozy – kolejne wybory mogą być wyborami w rodzaju „idiotele” itp. Ciągłość, złożoność przekazu i jego siła – wszystko będzie koncentrowało się na jak najpowszechniejszej sferze oddziaływania. To może bardzo zaważyć na pozycjonowaniu przekazu politycznego.

9 komentarzy

  1. Królik Zygmund

    No co? Ciemny “lód” to kupi 🙂 Wsadzą was za takie pisanie.

  2. Królik Zygmunt, jak chcą wsadzać to niech wybiorą się do przeszłości.
    W 1880 r. John Swinton, nowojorski dziennikarz, w trakcie przyjęcia na swoją cześć, po toaście za niezależną prasę, udzielił odpowiedzi:
    „Nie ma nic takiego, w tej chwili w historii, w Ameryce, jak niezależna prasa. Wy to wiecie i ja to wiem. Wśród was nie ma ani jednego kto odważyłby się napisać uczciwą opinię, a gdyby to zrobił, wiedziałby wcześniej, że to nigdy nie ukaże się w druku. Mam płacone co tydzień za to bym własne szczere opinie trzymał z daleka od gazety z którą jestem związany. Inni z was mają płacone podobne wynagrodzenie za podobne rzeczy, i każdy z was kto byłby na tyle lekkomyślny by zamieszczać uczciwe opinie, wylądowałby na ulicy szukając innego zajęcia. Gdybym pozwolił sobie na opublikowanie w mojej gazecie własnej uczciwej opinii, w 24 godziny straciłbym pracę. Zadaniem dziennikarzy jest niszczenie prawdy, jawne okłamywanie, demoralizowanie, oczernianie, płaszczenie się u stóp mamony, i sprzedawanie swojego kraju i swojego narodu za codzienny chleb. Wy to wiecie i ja to wiem, i co za wariactwo jest to wznoszenie toastu za niezależną prasę? Jesteśmy narzędziami i wasalami bogatych zakulisowców. Jesteśmy pajacami, oni pociągają za sznurki, a my tańczymy. Nasze talenty, możliwości i życie są własnością innych ludzi. My jesteśmy intelektualnymi prostytutkami”.

    • krolowa bona

      @Waldemar i John Swinton ujal zagadnienie calosciowo …niech kazdy sobie chociaz pare razy powyzszy komentarz @Waldemar przeczyta dla uzmyslowienia sobie potegi i roli prasy i mediow w zdobywaniu i utrzymywaniu wladzy …..czy wogole ktos na OP ma co do tego zjawiska wogole jakies watpliwosci ?

  3. Króliku, nawet jak wsadzą, to ziarno wątpliwości zasiane na łamach Obserwatora Politycznego (OP) – wyda owoce.

    Nawet po latach.

    Jak nie wiadomo jak się zachować, to zachowuj się przyzwoicie.

    I to przesłanie realizuje Redakcja OP z coraz większym sukcesem.

    Mam pytanie do Redaktora Naczelnego: czy za tym sukcesem medialnym idzie sukces finansowy wydawnictwa: PISANIE KSIĄŻEK?

    Niestety, żyjemy w otoczeniu kapitalistycznym, gdzie NIE MA DARMOWYCH OBIADÓW DLA NIKOGO.

    Dlatego, chcąc utrzymania i rozwoju OP na rynku medialnym – powinniśmy wspierać redakcję MATERIALNIE.

    Inaczej zniknie jeden z ostatnich głosów rozsądku w naszym kraju.

  4. Ciekawa sprawa z tymi Żołnierzami Wyklętymi. Rodziny i znajomi tych Żołnierzy, nawet jak przez nich mieli duże przykrości “za komuny” to nigdy się Ich nie wyrzekli, byli i są z nich dumni. A rodziny zwycięzców tzn. UB, Sb i tym podobnie, nie chwalą się dokonaniami swoich ojców i dziadków, nawet “za komuny” też nie chwalili się jak to zabijali i mordowali Żołnierzy Wyklętych.

    • krolowa bona

      Ojej, ojej a to @Czeslaw wypalil…mitologia o “Zolnierzach wykletych”jest ze wzgledow politycznych przez warstwy spoleczne ziemian i arystokracji sprzed 2 WS i.przez kk wzniecana i wzniecana….by wsciekly neeoliberalizm trzymac przy wladzy a demokratyczny system PRL dyskwalifikowac tak daleko, by nikt i to nigdy nie odwazyl sie demokracje i samidzielnosc przemyslowa w Polsce ponownie przywrocic. bo ci inni straca ….a komentator @Czeslaw to tu robi za klauna czy prowodyra kk czy bo ja eiem ludzi z “zachodu” = kapitalu zachodniego, ktory trzyma za morde wszystkich w Polsce i glodzi dzieci, seniorow i niepelnosprawnych …

  5. Henryk z Hamburga

    Media kłamią, ale powiem wam że media w Niemczech co najmniej nie przekazują pełni obrazu

    • krolowa bona

      @Henryk z Hamburga
      niemieckie media za wielkie pieniadze klamia jak najete i maja wielki wplyw na obywateli, to co “na zamowienie” zrobili z nowa partia Prof. Lücke “Alternative für Deutschland “…przerasta ludzkie wyobrazenie , zaplacila za to partis cesarzowrj i tych z Bawarii, bo bsli dir utraty wladzy …potem Prof.Luecke odszedl skompromitowany i wykonczony, “AfD” zradykalizowala sie i obecnie uzyskuje dwuliczbowr sukcesy w wyborach …najprawdopodobniej nie pozwoli na dalsze rzady SPD i CDU/CSU…. a co o tych wypadkach w Sylwestra w Kolonii ..,pisala lub nie pisala prasa…a co teraz sie dzieje …,nie wiadomo co bedzie …niemiecka prasa tj. czynniki ksztaltowania opinii publicznej sa zdaje sie najwysocej placeni na swiecie …..i takie rozne panienki z TV…

  6. Czesławie,a ofiary tych bandytów mają coś do powiedzenia?Jednoznacznie popieram królową!

Dodaj komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

one × two =