Propaganda sukcesu

fot.red.

Propaganda to szczególna forma systematycznie planowanej komunikacji masowej, która nie informuje ani argumentuje, ale raczej przekonuje.

W tym celu zwykle używany jest symbolicznie naładowany i ideologiczny (często wizualny) język, który zniekształca rzeczywistość, ponieważ albo przekazuje informacje nieprawidłowo, albo całkowicie je ukrywa.

Celem propagandy jest wywołanie u odbiorców określonego odbioru wydarzeń lub opinii, zgodnie z którym nowe informacje i fakty są osadzane w kontekście ideologicznego światopoglądu określonej grupy, ugrupowania lub partii politycznej. Proces ten nazywany jest również kadrowaniem.

Przestrzeń, w której odbiorca może klasyfikować lub oceniać informacje, jest tu ograniczona. Funkcjonuje to tak, jak wycięcie z pierwotnie zarejestrowanego lub tylko obserwowanego obrazu określonego jego fragmentu w celu uzyskania optymalnego dla widza efektu.

Oczywiście istotne jest, aby w ramach propagandy ograniczyć działalność konkurentów, a więc zablokować media, które głoszą „inną prawdę”, albo wręcz „prawdziwą prawdę” (co jednak jest rzadkością).

Propaganda sukcesu to wyższy stopień od zwykłej propagandy. W tym procesie zjawiska ekonomiczne, polityczne czy społeczne przedstawiane są właśnie jako sukces tych, którzy czują się za te zjawiska odpowiedzialni. Przy czym ważne jest wyolbrzymianie nawet nie do końca potwierdzonych faktów.

Przykład: „W tym tygodniu, pierwszy raz od dwóch miesięcy, liczba zakażeń korona wirusem zaczęła spadać… nie musimy wprowadzać narodowej kwarantanny … wygraliśmy pierwszą bitwę w wojnie z drugą falą pandemii”.

Idealnym instrumentem w ramach propagandy sukcesu są liczby – przeróżne statystyki. Szczególnie skuteczne jest przekonywanie odbiorców, przedstawiając odpowiednie zjawiska w procentach, np. procentową liczbę wolnych łóżek albo respiratorów w szpitalach.

Dzięki cyfrowemu przekazowi można nawet największą porażkę przekształcić w sukces.

Propaganda sukcesu jest niezmiernie ważna w procesie kształtowania tzw. świadomości społecznej wśród odbiorców. Oczywiście użycie słowa „świadomość” jest tutaj stosunkowo niezręczne. Celem propagandy sukcesu jest raczej stworzenie sytuacji, w której dane społeczeństwo zaczyna wierzyć w podawane mu treści i formy życia i nie szuka alternatyw.

43 thoughts on “Propaganda sukcesu

  • 15 listopada 2020 o 07:55
    Permalink

    Powinien pan profesor dodać, że jest to kształtowanie fałszywej świadomości społecznej na której potem można jechać i wygrywać wybory. Brak świadomości prawdziwych faktów okoliczności i zdarzeń może destrukcyjnie wpływać na społeczeństwo, bo potem ono działa na nieprawdziwych (fałszywych) zasobach informacyjnych i podejmuje złe decyzje życiowe oraz społeczne i polityczne.
    Cybernetyka społeczna i kulturowa się kłania.

    Szczytem tej fałszywej manipulacji jest nieobiektywna i destrukcyjna polityka histeryczna w wykonaniu IPN. Zjebana intelektualnie prawica niszczy polskie społeczeństwo od dziesiątek lat, najpierw w PRL za pomocą religii, teraz poprzez mendia i różne przejęte struktury państwowe, np. edukację. To samo robi lewactwo i lewica burżuazyjna promująca zachodnią kulturę głupoty.

    Odpowiedz
    • 15 listopada 2020 o 17:42
      Permalink

      @Miecław:”fffff intelektualnie prawica niszczy polskie społeczeństwo od dziesiątek lat, najpierw w PRL za pomocą religii, teraz poprzez mendia i różne przejęte struktury państwowe, np. edukację. ”

      Można dokładnie to samo napisać o “lewicy”. Drobna przeróbka:)
      “Zjebana intelektualnie lewica niszczy polskie społeczeństwo od dziesiątek lat, najpierw w PRL za pomocą ideologii komunistycznej, teraz poprzez mendia i różne przejęte struktury państwowe, np. edukację. ”

      No nic dodać nic ująć. Można by w skrócie napisać, że “Polityka niszczy społeczeństwo”. Co z mojej perspektywy jest oczywiste, bo polityka (i politycy) pasożytuje na społeczeństwie.

      Odpowiedz
      • 15 listopada 2020 o 21:12
        Permalink

        @naiwny. Niestety, ale tow. Miecław od urodzenia widzi jednostronnie, może jest osobą z uszkodzonym wzrokiem (daltonista?) BO, widzi “na czerwono” 🙂 mówię do obrazu/Miecława ładnych parę lat – bezskutecznie, a winię lewicę, komunistów i złodziei… 🙂
        A JEŚLI SYSTEM SIĘ ROZPUKNIE ? CZY JESTEŚMY NA TO GOTOWI? cz.2
        https://www.youtube.com/watch?v=929wt4m9rFo

        Odpowiedz
      • 16 listopada 2020 o 00:10
        Permalink

        @naiwny

        A ty czytałeś do końca mój post? Przecież napisałem, że “To samo robi lewactwo i lewica burżuazyjna promująca zachodnią kulturę głupoty”.

        Natomiast co do PRL jest subtelna różnica, bowiem za pomocą pozytywnej w dużej mierze propagandy sukcesu usiłowano budować nowy system sprawiedliwości społecznej. Tamta propaganda zachęcała do uczciwej pracy i rozwoju, tylko należało ją zrozumieć. Obecna jest destrukcyjna do kwadratu, bo dzieli społeczeństwo i wykorzystuje emocje do walki o władzę, nie dając nic w zamian. W PRL Polacy dostali w zamian godne życie i bezpieczeństwo ekonomiczne.
        Przeczytaj najnowszą książkę prof. Leszczyńskiego:
        “Ludowa historia Polski to książka o tym, co wyparte z pamięci — dzieje Polski napisane z perspektywy „dolnych 90 proc.” mieszkańców naszego kraju. To historia instytucji, za pomocą których bogaci odbierali pieniądze i zasoby biednym, legalnie i nielegalnie,oraz historia buntów i oporu tych ostatnich. To także opowieść o tym, w jaki sposób elity w Polsce uzasadniały swoją władzę i swój przywilej oraz o przemocy, którą powszechnie stosowały.”
        https://aros.pl/ksiazka/ludowa-historia-polski

        Po przeczytaniu tej książki, może lepiej zrozumiesz subtelne różnice między propagandą PRL mającą za zadanie tworzyć pozytywną kulturę społeczną i gospodarczą wyprowadzając społeczeństwo z feudalnej niewoli do szalonego wręcz postępu cywilizacyjnego a destrukcyjną propagandą partii feudalnych w III RP oraz tej imperialnej zachodniej mającej za zadanie niszczenie wartości, determinowanie podziałów i wpływów gwarantujących okupantom panowanie ekonomiczne i kulturowe oraz partiom na ich usługach.

        Przede wszystkim należy wiedzieć, że mamy różne rodzaje propagandy, tj. budująca wartości i destrukcyjna. Czyli może być propaganda skierowana na pozytywne wartości i idee, a jej celem będzie budowa lepszego społeczeństwa i sprawiedliwego systemu gospodarczego. Obecnie mamy w zasadzie tylko uprawianie propagandy destrukcyjnej w walce o polityczne wpływy. Odbywa się to kosztem społeczeństwa i gospodarki a liczą się tylko interesy partii oraz stanowiska dla jej członków, zaś interes kraju jest zwykle na drugim miejscu albo go nawet nie ma.

        Lewica laicka i społeczna w PRL popełniła jeden zasadniczy błąd, że nie stosowała bardziej ordynarnej propagandy a chciała wręcz godzić społeczeństwo. Przecież w PRL powinny powstać muzea pańszczyzny i feudalizmu, a dziecko chłopa i robotnika od I klasy szkoły podstawowej powinno być tam prowadzane i uczone historii polskiego feudalnego niewolnictwa. Kolejne muzeum kolonializmu zachodniego, gdzie pokazano by zniszczenie pół świata dla dobrobytu zachodniej oligarchii i ich społeczeństw na usługach kapitału. Kolejne muzeum powinno pokazywać zniszczenie kultur na świecie przez religię katolicką. To byłaby dopiero prawdziwa propaganda walki o rząd dusz poprzez takie jednostki kulturowe. Ogólnie komuniści byli głupi i naiwni, sądzili że jak ludowi zrobią dobrze, dadzą prace i ziemię to lud to zrozumie i będzie sobie cenił nowy system, a tu guzik, lud wolał się modlić, bo był od wieków zniewolony i w pamięci genetycznej oraz kulturowej pozostawał pod wpływem okupacyjnej religii determinującej określone zachowania.

        Ale i tak dzięki temu mieliśmy bardziej normalne i nie tak podzielone ideologicznie społeczeństwo jak dziś mimo wysiłków “jaśnie pańskiej” prawicy i Kościoła walczącego z tamtym systemem.

        @krzyk58

        A może ja nadal widzę klasowo? Jako synowi chłopa małorolnego i wnuka chłopów pańszczyźnianych oraz dworskich parobków bliżej mi do zielonego niż czerwonego. Ale czerwony też może być.
        Historia czerwona, to historia walki o wyzwolenie chłopa i robotnika. Masz coś przeciwko temu wyzwoleniu z feudalizmu? Tak tak, ja wiem, że jesteś w połowie herbowy, więc utrata niewolników drogo kosztowała. 🙂 Ale może jednak odkryjesz w sobie chrześcijański komunizm i zrozumiesz w jakich katolickich błędach tkwisz.
        Wysil się na obiektywizm.

        Odpowiedz
        • 16 listopada 2020 o 11:09
          Permalink

          @Mięcław:”A ty czytałeś do końca mój post?”
          A ty przeczytałeś wpis Autora o propagandzie? Napisanie (np.) “Kowalski to złodziej, bandyta. ….. To samo Malinowski” (10 zdań później), nie jest równoznaczne z napisaniem “Malinowski i Kowalski to złodzieje i bandyci”. Tak samo jak napisanie czegoś w nagłówku gazety i odwołanie tego samego w środku między ogłoszeniami (np.) matrymonialnymi:). Przecież to “elementarz propagandy”. Żaden człowiek nie czyta “dokładnie” tekstów. Na tym bazuje propaganda. Liczy się wrażenie wyniesione z tekstu. Dlatego jeden napisze że “szklanka jest do połowy pełna” a drugi że “szklanka jest do połowy pusta”. Niby to samo a jednak propagandyści wiedzą że nie.

          Odpowiedz
          • 16 listopada 2020 o 16:59
            Permalink

            @naiwny

            Powinieneś dopisać, że jest to elementarz propagandy destrukcyjnej. Propaganda pozytywna posługuje się zwykle prostym przekazem ideowym i przykładami uzasadniającymi dane fakty. Taka dominowała w ideologii komunistycznej, która ci tak nie pasuje. Z jakich powodów? Czyżby utrata majątku przez przodków? czy też brak wiedzy o filozofii komunistycznej i komunizmie chrześcijańskim. Bo faktycznie społeczeństwo polskie mocno sfeudalizowane i zniewolone religijnie, większość to byli analfabeci – nie rozumiało idei komunistycznych i systemu sprawiedliwości społecznej. Oni żyli feudalną przeszłością a przyszłość była wielką niewiadomą której nie bardzo rozumieli, w dodatku byli podburzani przez kler. Więc potrafili zniszczyć nawet to co otrzymali od losu po wojnie, czyli od żydokomuny. Przykładów w źródłach jest cała masa.

            No i nic na to nie poradzimy, że ludzie nie myślą, nie czytają, nie analizują co skutkuje potem płytką wiedzą i oczernianiem PRL za wszystkie ich błędy w myśleniu i działaniu, bo bardziej ufali zachodniej destrukcyjnej propagandzie niż ówczesnym ideowym politykom, którzy nie pragnęli bogactwa i władzy tylko dla siebie, ale wszystko robili z myślą o kraju i jego rozwoju. Ani Bierut, ani Gomułka, ani Gierek, ani Jaruzelski nie dorobili się majątku i fortun na zagranicznych kontach. Pomijam oczywiście margines przestępczy i obcą agenturę, która zawsze się podpina pod każdą ideologię, aby siać zamieszanie i robić sabotaż.

            Ale widzę, że Polacy się budzą skoro aż takie teksty się ukazują:
            „Mam dosyć zgrai oszołomów z masturbujących się do jakiś niekompletnych papierów sprzed 70, 60, 40 lat. Mam dosyć wypocin ludzi wierzących, że dalej walczą z jakąś komuną, bolszewizmem, KGB, ZSRR. Część z tych ludzi, prawdopodobnie z niskich pobudek lub wskutek totalnego zaćmienia umysłu emocjami, domaga się dalszej lustracji i dekomunizacji – które są jawnymi narzędziami służącymi do działań antypolskich. Jednocześnie osoby te potrafią gloryfikować jawnych współpracowników obcych służb jak Kukliński czy Jeziorański.

            Nie widzą tego, że lustracja i dekomunizacja spowodowały sporą depolonizację naszych Ziem Zachodnich. Że likwiduje się pomniki 1 i 2 Armii Wojska Polskiego, polskich osadników, krzewicieli polskości na tych terenach po 1945 roku. Że znikają z naszej przestrzeni publicznej ulice i place Wilhelma Szewczyka, Arki Bożka, Jerzego Ziętka czy Jana Rychela. A najbardziej mnie smuci przy tej okazji brak oporu ze strony naszego środowiska. Jest powszechne „milczenie owiec”.

            Brakuje mi jasnego stanowiska – nie chcemy lustracji i dekomunizacji. To temat podrzucony przez Przeciwnika. A nawet jest gorzej, spora część ludzi odwołujących się do idei narodowo-demokratycznych powiela te antypolskie wypociny, przesyła je dalej, publikuje, nadaje im rangę czegoś istotnego. A nas przecież nas powinna jak najbardziej interesować lustracja, ale ta prawdziwa. Chcielibyśmy poznać nazwiska tych co pracowali i pracują dla CIA, Mossadu, BND, MI6 i tym podobnych służb. Również w czasie, gdy zachodnie służby finansowały tzw. „opozycję demokratyczną” w PRL. To są bowiem prawdziwi zdrajcy”.
            Łukasz Marcin Jastrzębski
            http://www.mysl-polska.pl/2481

            Nie wiem, czy to prawda, ale podaję źródło tego tekstu:
            „Będziemy wiedzieli, że nasz program dezinformacji jest gotowy, kiedy wszystko, w co amerykańskie społeczeństwo wierzy, będzie kłamstwem” – William Casey, dyrektor CIA (podczas pierwszego spotkania kadry w roku 1981). Źródło: NEXUS, marzec kwiecień 2016, s. 45.
            Jeżeli zachodnia władza i oligarchia stojąca za nią, tak traktuje własne społeczeństwo, to nie widzę przyszłości dla zachodu. Oni muszą się pogrążyć z taka mentalnością, jeżeli nadal jest to dla nich istotny warunek panowania nad własnymi narodami.

            To są właśnie skutki tej destrukcyjnej propagandy, o których Jastrzębski wspomina. A do tego dochodzi anomia społeczna. Ja też mam dosyć oczerniania PRL-u przez osoby nie mające bladego pojęcia o ideach tamtego okresu.

            A od takich ludzi negatywnie nastawionych do PRL, bo to było samo zło itd. gdy protestuję wtedy często słyszę, ale ja miałem źle, byłem dyskryminowany, z tego czy innego powodu, nie dano mi mieszkania, albo w kolejkach musiałem stać. No ręce opadają na ich indolencję umysłową. Bo to nie system jest winny tylko ludzi w tym systemie, którzy kombinowali aby się nie narobić a zarobić i żyć czyimś kosztem. Pomijam tych co robili krecią robotę na rzecz zachodu. Wtedy odpowiadam, na szczęście tamten system minął bezpowrotnie i będziesz już mógł sam udowodnić, czy jesteś w stanie uczciwie zapracować na swój byt bez pomocy państwa. No i tu znowu wtedy w odpowiedzi zaczyna się litania życzeń, jak u chłopa pańszczyźnianego. No jasna cholera co za bezmyślny i nieodpowiedzialny jest ten naród, nawet modlić się dobrze nie potrafią.

            Ja też nie miałem lekko w PRL i przez kilku przestępców z partyjnymi legitymacjami w latach 80-tych musiałem zrezygnować z pewnych planów zawodowych, które oni mi zablokowali. Ale kuźwa podobne rzeczy mnie spotkało w III RP za rządów SLD, PO-PSL i teraz PiS-u. A nasze wejście do UE pozbawiło mnie intratnych usług, które realizowałem, bo zachodnie ścierwa z destrukcyjną konkurencją weszły na nasz rynek i kompletnie zniszczyły uczciwy rynek usług jakie realizowałem. W PRL przynajmniej nikt mnie nie zwalniał z pracy za mój pryncypializm i ideały, a w III RP właśnie mnie to spotkało. I tak cyklicznie dostawałem w doopę, bo kolejni kretyni dochodzili do władzy.

            Żaden system społeczny i gospodarczy sam z siebie się nie psuje (to dotyczy zarówno PRL, jak i obecnie III RP), to ludzkie chciwe bestie go psują.

          • 16 listopada 2020 o 21:17
            Permalink

            @Miecław:”Powinieneś dopisać, że jest to elementarz propagandy destrukcyjnej. Propaganda pozytywna …”
            Nie wiem co masz na myśli pisząć “propaganda pozytywna”. Chodzi o to że pozytywnie przedstawia jakieś zjawisko? Dla mnie żadna różnica. Sam napisałeś, że KAŻDA propaganda to “kształtowanie fałszywej świadomości społecznej”. Czyli z definicji, propaganda to oszustwo. A czy to jest czarny PR czy biały, to trzeciorzędna właściwość.

            @:”Czyżby utrata majątku przez przodków? ”
            A toś trafił jak kulą w płot. Mam pierwszorzędne pochodzenie. Nie, nie żydowskie, chłopskie. I to z tych małorolnych chłopów. Moi rodzice nie mieli żadnego majątku. Ja i moje rodzeństwo “dorobiło się” dopiero po upadku komuny. I zdaję sobie sprawę, że gdyby PRL przetrwał, to bym nie miał (jako informatyk) żadnych szans na lepszą przyszłość.

            @:”Będziemy wiedzieli, że nasz program dezinformacji jest gotowy, kiedy wszystko, w co amerykańskie społeczeństwo wierzy, będzie kłamstwem”

            Ależ nie musisz nas przekonywać, że zachodnia propaganda jest kłamstwem. Ale z tego nie wynika, że wschodnia propaganda jest prawdą. My, Polacy wiemy, że jest kłamliwa (jak każda propaganda:).

  • 15 listopada 2020 o 09:24
    Permalink

    Nic nadzwyczajnego Profesor nam nie wyjaśnił.

    Ci, którzy pamiętają PRL, Trybunę Ludu, Żołnierza Wolności i DTV – wiedzą co to propaganda oraz mają TERAZ porównanie.

    Teraz jest więcej propagandy, bo dochodzą media elektroniczne, no i Internet – gdzie rządzą głupcy i trolle.

    Odpowiedz
  • 15 listopada 2020 o 09:51
    Permalink

    To było sześćdziesiąt lat temu. Kolej była wspaniałą, potężną instytucją, z której byli dumni nie tylko kolejarze. Dumni byli wszyscy Polacy. Pociągi jeździły często, punktualnie i… szybko. Tak, tak – te stare, romantyczne i niezawodne parowozy ciągnęły szybciej wagony, niż współczesne potężne lokomotywy elektryczne. I bilety były tanie. Bo dziś kolej podzielona jest na spółki. Każda spółka ma swoich prezesów z kominowymi płacami, a ci zastępców. W każdej spółce jest plejada dyrektorów mających również zastępców. Dyrektorzy z kolei mają po kilku pracowników i tym sposobem jest więcej urzędników niż maszynistów i innych ciężko pracujących kolejarzy. Urzędnicy, aby wykazać się, że coś robią, zmieniają stale rozkłady jazdy. Kiedyś rozkłady zmieniano raz w roku, później dwa razy. Teraz codziennie. Co dzień trzeba sprawdzać rozkład w internecie, bo oszukać się można łatwo. Ale żeby chociaż te pociągi jeździły zgodnie z rozkładem! Ostatnio jadąc z Warszawy do Lublina, pociąg opóźnił się ok. trzech godzin. Totalny burdel. Jadąc gdziekolwiek dalej koleją w Polsce, widać małe zapyziałe stacyjki z peronami zarośniętymi zielskiem, rozpadającymi się budynkami, niebezpiecznymi przejazdami bez dróżników. I coraz mniej połączeń, coraz mniej pociągów, co powoduje, że na kolej trudno liczyć, więc jest coraz mniej pasażerów. A jak nie ma pasażerów, likwidują całe linie kolejowe. Całkowity upadek. Demony władzy zlikwidowały Zakłady Naprawy Taboru Kolejowego, bo lepiej kupić nowe wagony za granicą. Przynajmniej ktoś może wziąć łapówkę od producenta. Tak kupiono pie*dolino (jak publicznie, i słusznie nazwała ten twór Bożena Dykiel). Bo przecież kupując polski skład pięciokrotnie taniej, o podobnych parametrach, decydent, lub grupa decydentów nie wybuduje sobie pałaców! Po co zatrudniać polskiego robotnika, skoro lepiej dać zarobić obcemu? Ale o czym tu gadać. Tak jest ze wszystkim. Zbyt wcześnie rozebrano w Polsce yyyyyy.

    Odpowiedz
    • 16 listopada 2020 o 11:18
      Permalink

      @jerzyjj48@gmail.com:”Kolej”
      Tylko że to nie jest niczyja wina. Kolej przegrała konkurencję z samochodem. Polacy wzbogacili się i dzisiaj nawet słabo zarabiający może sobie pozwolić na (używany) samochód. A pod względem wygody, CZASU dojazdu to kolej nie ma nic do zaoferowania. Jak mam czekać na pociąg, który jeździ co 3 godziny, może się spóźnić albo co gorsza ja się spóźnię na pociąg bo autobus się spóźnił i muszę czekać kolejne 3 godziny, to wybór jest prosty. Dzisiaj “czas to pieniądz”. Procesy eliminowania jednych rozwiązań przez inne są znane od wieków. Np. traktor wyrugował konie z rolnictwa (i nie tylko), … .

      Odpowiedz
  • 15 listopada 2020 o 16:05
    Permalink

    Fakt, propaganda to świadome i celowe rozpowszechnianie zmanipulowanych informacji (nieprawdziwych, częściowo prawdziwych lub ewidentnie przejaskrawionych), mające tak wpływać na jej odbiorców, aby wywoływać pożądane emocje, a w konsekwencji kształtować światopogląd odpowiadający zleceniodawcom tejże propagandy.
    Ponieważ w ostatnich czasach słowo PRopaganda źle się kojarzy, więc na niektórych polach wykorzystuje się określenie Public Relations – w końcu skrót jest taki sam: PR. 🙂

    Propaganda istniała zawsze, niemniej rozwinęła się szczególnie w systemach demokratycznych, gdyż w takich systemach możliwość “dorwania się do koryta” zależy w dużej mierze od przekonania ludzi do głoszonych przez siebie “prawd”, a ostatnio w coraz większym stopniu do dezawuowania “prawd” konkurencji (pragnącej zająć poczesne miejsce przy żłobie). Walczy się zaciekle, i niekiedy trudno wyjść z podziwu jak pokrętne i denne bzdury mogą nabierać powagi i znaczenia w ustach propagandzistów.

    “Dobra propaganda”, uprawiana (oczywiście) z wielką troską o odbiorcę, potrafi wmówić, że “białe jest czarne, a czarne białe”. Dzięki temu udaje się w miarę łatwo przekonywać społeczeństwo do działania wbrew jego interesom. Prosty przykład takiego działania: można kupować pospolity towar drożej, i przekonać społeczeństwo, że to ma uzasadnienie. Cytuję byłego sekretarza ds. energii (Rick Perry), przekonującego rządzących i społeczeństwo innego kraju: “Ameryka nie sprzedaje światu energii, Ameryka sprzedaje WOLNOŚĆ”. Tak naprawdę, to rządzący wiedzieli w czym rzecz, a chodziło przede wszystkim o wywołanie wrażenia wśród zwykłych ludzi. W kraju, gdzie królują różne “idee fixe” to działa.

    Wniosek stąd taki, że do skutecznego odbioru propagandy potrzebne jest jeszcze odpowiednia indoktrynacja społeczeństwa “już od kołyski”. To daje się zrobić, najłatwiej i najczęściej na tle religijnym lub narodowym. Przykład 1: gnębią naszą wiarę, a wiara to przecież my – więc mamy skrajnych islamistów lub innych wyznawców gotowych za to umrzeć. Przykład 2: otaczają nas historyczni wrogowie, którzy tylko czyhają, żeby nas zniewolić – więc szukamy i opłacamy “obrońców”, którzy nas nigdy nie zawiedli – najlepsi byliby kosmici, bo wcześniej się na nich nie zawiedliśmy.
    Smutne jednak, że ludzie w to wszystko wierzą, i wszelkie wyjaśnienia oczywistych niepowodzeń wynikających z ideowej głupoty liderów, są przyjmowane ze zrozumieniem. Bo winnych najlepiej szukać wśród obcych, a nie w nas samych – dzielnych idealistów walczących o przegrane sprawy, z nadzieją na powrót do wyimaginowanej przeszłości.
    A co, jeśli ci dzielni idealiści są tylko tacy w ich propagandzie, a w rzeczywistości dbają tylko o swój indywidualny interes (np. jako agenci lub nawiedzeni?

    Odpowiedz
  • 15 listopada 2020 o 17:49
    Permalink

    Wpis dobry (bo krótki:) i klarownie wyjaśnia cele propagandy. Dodatkowo powinien być uwzględniony komentarz Miecława, że to jest kształtowanie “fałszywej świadomości”.

    Odpowiedz
  • 15 listopada 2020 o 21:46
    Permalink

    Kryzys białoruski jako punkt zwrotny (1) http://www.mysl-polska.pl/2534

    Kryzys białoruski jako punkt zwrotny (2) http://www.mysl-polska.pl/2560

    “….Tymczasem rozpoczęto już walkę przeciwko rusofobicznej Polsce. Od początku 2020 roku stała się ona przedmiotem intensywnej rosyjskiej aktywności informacyjno -propagandowej, czego ukoronowaniem był artykuł prezydenta Putina w amerykańskiej gazecie “National Interest” (w której kiedyś ukazał się artykuł “koniec historii” Fukuyamy), gdzie została ukazana jako państwo sprzyjające Hitlerowi i wybuchowi II wojny światowej. Jakby z zakodowanej kulturowo przekory obecne zaangażowanie Polski na Białorusi ma udowodnić aktualność tej tezy. Jako realizator poleceń zza Atlantyku Polska jest postrzegana jako niebezpieczny kraj nie tylko przez Wschód, ale coraz częściej również w Zachodniej Europie. Rosyjski specjalista od wojen informacyjnych, prof. Igor Panarin stworzył już nawet geopolityczny scenariusz IV Rozbioru Polski i stworzenia Słowiańskiej Konfederacji, do której mają wejść oddzielnie, cztery regiony Polski… ”

    Igor Panarin: Polityka światowa #1172. O upadku Polski

    https://www.youtube.com/watch?v=SAR568ZPFBU&t=78s

    https://inosmi.ru/politic/20201114/248508134.html

    https://inosmi.ru/social/20201115/248521182.html

    Odpowiedz
    • 15 listopada 2020 o 23:25
      Permalink

      @Krzyk58:”Od początku 2020 roku stała się ona przedmiotem intensywnej rosyjskiej aktywności informacyjno -propagandowej, …”
      Rosja nie zdaje sobie sprawy, że PRL uodpornił nas na rosyjską (sowiecką) propagandę. Jej nikt w Polsce nie wierzy. Niestety Polacy jeszcze nie uodpornili się (w swej masie) na propagandę zachodnią ale to się pomału zmienia. Nadchodzi otrzeźwienie w większości spowodowane atakami na Polskę ze strony lewackiej UE. Reasumując, stronnictwo niemieckie i rosyjskie jest w Polsce skompromitowane. Czekam na kompromitację środowiska żgggggggo-amerykańskiego i pewnie wkrótce się doczekam, bo PiS robi “szkolne błędy”. Michalkiewicz od lat opisuje Kaczyńskiego jako mistrza intrygi (politycznej), który na końcu potyka się o własne nogi:)

      Odpowiedz
      • 16 listopada 2020 o 10:20
        Permalink

        @naiwny
        “Rosja nie zdaje sobie sprawy, że PRL uodpornił nas na rosyjską (sowiecką) propagandę. Jej nikt w Polsce nie wierzy”. – o jaką propagandę ci chodzi? Prawdę historyczną, której Rosja broni? Nie zaliczam do propagandy normalne działania informacyjne i międzynarodowe w celu obrony swojej gospodarki i interesów. To każdy kraj stosuje.

        Widzę, że właśnie jesteś pierwszą ofiarą zachodniej propagandy i sił których zadaniem jest napuszczenie Polaków na Rosjan. Pisała o tym prof. Raźny, m.in. o budowaniu w Polsce cywilizacji wojny i wojnie hybrydowej przeciwko nam Polakom oraz Rosji.
        https://marucha.wordpress.com/2018/09/16/wojna-hybrydowa-polskich-wladz-z-polska/

        Masz tu obszerny cytat światłej opinii pani profesor, która jako jedyna w Polsce miała odwagę napisać prawdę, ma “jaja” i honor w przeciwieństwie do pozostałych naukofców (tu nie ma błędu) w Polsce wykonujących usługi na rzecz zachodniego imperializmu.

        Czytając poniższe nie doznaj szoku:
        “Polacy dumnie zwrócili się ku Zachodowi, bo przecież bez rozlewu krwi wydostali się spod sowieckiej okupacji – jak nazwali postsolidarnościowi politycy i historycy IPN zależność PRL od ZSRR. Wychodzili z imperium zła, jakim był Związek Radziecki, a wkraczali do świata Zachodu, któremu wielu – nie tylko polityków, ale również uczonych i różnych autorytetów – przypisało atrybuty dobra jako stałych danych. A zatem, jeśli w tym świecie zdarzać by się miały wojny, to tylko sprawiedliwe – w obronie najwyższych, absolutnych wartości i w interesie ludzkości.
        Stany Zjednoczone – hegemon tego „ imperium dobra” – traktowane były wówczas przez Polaków z nabożną czcią jako gwarant ładu światowego, sprawiedliwości i demokracji. Tę ostatnią, zgodnie z życzeniem hegemona, Polacy przyjęli za cel i sens istnienia nie tylko państwowego, ale również narodowego. Nikt nie śmiałby nawet pomyśleć, że stacjonowanie wojsk USA w Europie – pół wieku od zakończenia II wojny światowej, w dodatku po rozpadzie nie tylko ZSRR, ale również Układu Warszawskiego – jest okupacją starego kontynentu.
        Świadomość Polaków – podobnie zresztą jak wszystkich Europejczyków – została tak ukształtowana przez amerykańską propagandę, że wojska USA i stworzonego dla interesów tego mocarstwa Sojuszu Północnoatlantyckiego zapewniają pokój nie tylko Europie, ale również całemu światu, w przeciwieństwie do wojsk sowieckich, których pobyt w krajach bloku komunistycznego miał zawsze charakter okupacyjny.
        Ta świadomość polskiego społeczeństwa z czasów zimnej wojny ani na jotę nie uległa zmianie. Co więcej, została po 1989 roku podbudowana drogą perswazji, argumentacji i propagandy amerykańskiej tak mocno, iż Polacy uwierzyli w paradoks: skoro nie ma już Układu Warszawskiego, to koniecznością jest przystąpienie do NATO. Znalazłszy się w obszarze wpływów upragnionego „imperium dobra”, mimo swej wiary w jego wielki mit, rezygnacji z obrony własnych interesów i przyjęcia amerykańskiego modelu reform ustrojowych, a nade wszystko gospodarczych w postaci terapii szokowej Jeffreya Sachsa – firmowanej przez Leszka Balcerowicza – Polska nie otrzymała żadnych gwarancji swego bezpieczeństwa.
        Otrzymała natomiast propozycję wstąpienia do NATO jako sojuszu wojskowego, stworzonego (4.04.1949) pierwotnie dla obrony militarnej Zachodu przez Związkiem Radzieckim, a po jego rozpadzie utrzymującego „równowagę strategiczną” między Wschodem i Zachodem. Gdy w 1996 roku prezydent USA Bill Clinton zapowiedział rozszerzenie sojuszu i zaproszenie do niego trzech państw należących w przeszłości do Układu Warszawskiego – Polski, Węgier i Czech – Polaków ogarnęła euforia. Odebrali to jako nagrodę za ich wytrwałe dążenie do niepodległości, a nade wszystko za Solidarność.
        To miała być dla nas nie tylko nagroda, ale również automatyczna nobilitacja – uzyskanie statusu równych w tym elitarnym gronie „wolnego świata”.
        Od połowy lat 90. zakładano w Polsce różne stowarzyszenia oraz kluby na rzecz NATO i opcji transatlantyckiej, podejmowano szereg misji do USA jako decydenta w sprawach sojuszu i hegemona demokracji. Nawiązano wszystkie możliwe kontakty ze Stanami Zjednoczonymi i jego instytucjami jawnymi i niejawnymi. Pobyt w USA na szkoleniu, stażu, stypendium, a tym bardziej amerykański grant stały się przepustką nie tylko do świata polskiej polityki, ale również nauki i kultury. Profitenci tych relacji z „imperium dobra” utworzyli najsilniejsze w Polsce lobby pronatowskie, sterowane przez wytrawnych agentów amerykańskiego wpływu, mających do dyspozycji wszystkie bez wyjątku media.
        W świadomości Polaków sama nazwa NATO, podobnie jak transatlantyckiej opcji politycznej nabrała znaczenia słów-kluczy o charakterze wręcz magicznym, zaś amerykańskie koneksje stały się powodem do chluby w biografiach elity nie tylko politycznej, ale również intelektualnej i artystycznej.
        W tym naiwnym, graniczącym ze zdradą polskich interesów otwarciu na amerykańskie wpływy nikt nie upatrywał niczego zdrożnego. Oczywiste przecież było, że trzeba się strzec jedynie agentury moskiewskiej i tropić ją do upadłego. Dlatego walkę z nią zaplanowano na długo i na kilka etapów. Teraz już wiadomo, że między innymi po to, aby utrzymywać polskie społeczeństwo w przekonaniu, że nawet po wstąpieniu do NATO i UE najgroźniejsi są dla nas nadal agenci KGB i Rosja”.
        Więcej pod tym linkiem:
        http://www.klubinteligencjipolskiej.pl/2016/05/polska-buduje-cywilizacje-wojny/

        Sprawa jest oczywista. Polacy zostali zmanipulowani. Zachodnia propaganda przez cały okres PRL poprzez RWE i Kościół oraz tworzenie “buntów” robotniczych ukształtowała w nich fałszywą świadomość. Moim zdaniem nie było to samoistne nabycie odporności na propagandę ze strony ZSRR, które nawet w PRL nie dostrzegałem. Polacy są ofiarami zachodniej wojny hybrydowej i nie wiem czy wyjście z fałszywej świadomości będzie możliwe?

        Ale w jednym masz rację, Polacy już bardziej dostrzegają, że są ofiarami zachodniego imperializmu i uodparniają się na ich propagandę. Tyle że za późno, bo zostaniemy skansenem bez żadnego znaczenia międzynarodowego a Rosja z Chinami odskoczy nam cywilizacyjnie i technicznie o lata świetlne. Za 20 lat nie będą w ogóle chcieli z nami rozmawiać, bo i o czym? Zachód ustawicznie buduje swoją propagandą i destrukcyjnymi działaniami stawia mentalny mur między dawnymi demoludami środkowej Europy i niektórymi republikami dawnego ZSRR a Rosją, aby zablokować rozwój gospodarczy Rosji. ten mur mentalny może stać się nowym murem granicznym, gdzie ustanie całkowicie wymiana handlowa i na zawsze już pozostaniemy prekariuszami Europy Zachodniej. Będziemy ich “murzynami”.

        Nie masz pojęcia jaki błąd popełnili Polacy modląc się i wierząc w propagandę zachodu zamiast myśleć i budować swoją niezależność i suwerenność na wzór Chin. A mieliśmy potencjał.

        Odpowiedz
        • 16 listopada 2020 o 11:27
          Permalink

          @Miecław:”o jaką propagandę ci chodzi? ”
          KAŻDĄ! nawet tą “prawdziwą”. To jest jak z kłamcami. Jak ich raz przyłapano na kłamstwie, to potem mają “pod górkę” nawet jak głoszą prawdę. Jest stare amerykańskie powiedzenie:” Jak cię ktoś raz oszukał to jego wstyd. Jak cię oszukał drugi raz to twój wstyd”. Po prostu z oszustami nie należy się zadawać. Podobnie ze słuchaniem kłamców.

          Odpowiedz
        • 16 listopada 2020 o 11:40
          Permalink

          @Miecław:”Widzę, że właśnie jesteś pierwszą ofiarą zachodniej propagandy i sił których zadaniem jest napuszczenie Polaków na Rosjan. ”
          Powiedz mi gdzie widzisz, że “napuszczono mnie na Rosjan”? Możesz zacytować? Przecież o Rosji nie wyrażam się bardziej negatywnie niż o USA czy Niemcach. A nawet uzmysłowiono mi kilka artykułów wcześniej, ze Rosja jest na tym portalu “specjalnie chroniona” i nie ma wpisów na jej temat bo to “niewygodny temat”. Tak na marginesie czemu Moderator (tak, do moderatora:) cenzuruje słowo lyd?? Mam pisać “cykliści” czy “eskimosi” czy llllli? Widzę, że portal zakazuje używania słowa lyd. Przecież to nie “brzydkie słowo” (a jednak?). Czyżby portal chronił “llll-komunę”? A słowo, za przeproszeniem, “llll” można pisać?

          Odpowiedz
        • 16 listopada 2020 o 11:55
          Permalink

          @:”zamiast myśleć i budować swoją niezależność i suwerenność na wzór Chin. ”
          To dopiero fantasmagorie i utopia. Wiara, że możemy być “jak Chiny” to marzenie 10-latka. Był taki jeden co chciał żeby Polska była drugą Japonią. To już lepsze (bardziej realne), biorąc pod uwagę fakt, że Japonia jest silnym krajem pod okupacją Amerykańską. Może to dla Polski dobra droga. Silny, liczący się kraj będący protektoratem USA. Chociaż to stary pomysł rodem z PRL: “Jak zapewnić szybki rozwój Polski? Wypowiedzieć wojnę USA i skapitulować następnego dnia”.

          Odpowiedz
          • 16 listopada 2020 o 17:26
            Permalink

            @naiwny

            Po pierwsze – pisałeś o rosyjskiej (sowieckiej) propagandzie, że Polacy się na nią uodpornili, więc wyjaśniłem ci skąd to “uodpornienie” wynikało. Zaś sama rosyjska propaganda to był pikuś wobec zaangażowanych przez zachód sił i środków w ramach ich imperializmu, aby zniszczyć wszystkie kiełkujące więzi słowiańskich ludów i wdzięczność wobec Rosjan za uratowanie nas przed biologiczną eksterminacją przez faszyzm. Czy w związku z tym polscy katolicy i nie tylko – mają honor ulegając destrukcyjnym wpływom zachodu? Ludzie honoru potrafią wiele poświęcić dla idei i znosić przeciwności losu mając świadomość, że dzięki temu chronią kulturę, gospodarkę i zasoby przez skolonizowaniem. Okazuję się, że Polacy poddając się styropianowej i zachodniej władzy, zapomnieli co to honor.

            Po drugie – “Wiara, że możemy być “jak Chiny” to marzenie 10-latka”. Ależ nie to realna ocena naszego potencjału gospodarczego odziedziczonego po PRL. Więc dlaczego się nie powiodło, kto zawalił? Ano to wynik tego, że polskie społeczeństwo nie miało potencjału intelektualnego i elity która by mogła poprowadzić naród tą drogą. Można używając twojego porównania napisać, że ze społeczeństwem na poziomie intelektualnym 10-latka nic nie zdziałasz poważnego, a jak dodamy, że większość była świeżo po komunii to sam rozumiesz, że nie myślała obiektywnie i retrospektywnie, a tylko za bezcen oddała rodowe srebra, bo obiecano im kolorowe życie na kolorowych od reklam ulicach. W Polsce pod koniec PRL służby i wojsko praktycznie zostały ubezwłasnowolnione i przejęte przez wrogie siły, a to zwykle na nich opiera się elita polityczna mająca szczytne cele, to musi być spójny system władzy chroniący społeczeństwo. Po przeczytaniu wielu artykułów na temat transformacji do takich smutnych wniosków doszedłem i nie miałem świadomości tego na przełomie lat 80-90-tych. Zawsze mnie wtedy dziwiło, jak łatwo wojsko klękło w kościołach w świeckim państwie, jak łatwo wprowadzono tam kapelanów, jak łatwo wprowadzono religię do szkół, jak nikt nie protestował przed planami Balcerowicza itd.

            No naiwny byłem, no nie? Bo wierzyłem jak głupi, że ten naród jest narodem myślącym, ale spotkało mnie wielkie rozczarowanie, zwłaszcza na studiach, bo wśród kadry naukowej nie spotkałem ludzi o szerszej wiedzy i kompetencjach, nie spotkałem ludzi myślących o interesie narodowym. Więc nic nam się nie mogło udać z braku prawdziwych narodowych elit i wobec stanu mentalnego ludu zniewolonego religijnie.

      • 16 listopada 2020 o 14:40
        Permalink

        @naiwny.
        Naiwna diagnoza w części dotyczącej Rosji. Michalkiewicz, poniekąd wpisuje się w kontekst polityki PiSu podobnie jak i Braun (niestety, euroatlanci). Poza tym OK. Przyjaznych gestów w stronę zarządzających Polską ze strony WWP było aż nadto, Rosja nie będzie zawsze bić głową w mur
        za którym skrył się szaleniec – rusofob!), a “nowa Jałta” nie jest wykluczona… wszak “wszystko płynie”.

        Odpowiedz
        • 16 listopada 2020 o 18:21
          Permalink

          Tezy geopolityczne i geoekonomiczne radykalnej prawicy narodowej i radykalnej lewicy internacjonalistycznej okazały się bowiem z perspektywy historycznej jak najbardziej racjonalne, skoro dynamika rozwojowa w Polsce zaczęła osiągnąć wysokie tempo dopiero w tych okresach, kiedy Polska miała dostęp do rynków wschodnich. W 1913 roku 93% eksportu Królestwa Kongresowego trafiało do Rosji, a 60% jego importu pochodziło z Rosji. Dotyczyło to przede wszystkim artykułów przemysłowych, w tym tekstylnych, oraz importu artykułów spożywczych i surowców. Polska była przy tym jedną z najbardziej rozwiniętych dzielnic imperium rosyjskiego.

          Rozwój sytuacji po rewolucji 1905 roku raczej wzmacniał więc trend ku współpracy z Rosją w społeczeństwie polskim, co można zauważyć zarówno w ewolucji geopolitycznej analizy endecji wobec Rosji, jak i ewolucji lewicy PPS w kierunku współpracy ze społeczeństwem rosyjskim w ramach ruchu rewolucyjnego i wspólnego celu przechodzenia na nowocześniejsze, socjalistyczne i internacjonalistyczne tory. To tłumaczy pewnie dlaczego w 1914 roku tłumy wiwatowały w Warszawie na cześć armii rosyjskiej i dlaczego chłopi na Kielecczyźnie niechętnie przyjmowali legionistów polskich przybyłych z Galicji.( Pacz: aluzja do zaistniałej sytuacji w pieśni marszowej “My pierwsza brygada” czy jakoś tak… 🙂 )
          prof. Bruno Drwęski

          Prof. Bruno Drwęski ( nb. częsty gość na YT kanale “towarzysza Michała” 🙂 – moj przyp.) (ur. 1955 w Montrealu) – francuski politolog i historyk pochodzenia polskiego, pracownik Narodowego Instytutu Języków i Cywilizacji Wschodnich (INALCO) w Paryżu.

          Powyższy tekst jest skrótem referatu, który został wygłoszony 23 października w Zielonce na konferencji «Polska-Rosja : źródła problemów» zorganizowanej przez Wyższą Szkołę Współpracy Międzynarodowej i Regionalnej, pod patronatem „Myśli Polskiej”.
          Polska i Słowianie jako pomost między Europą, Eurazją i Azją? http://www.mysl-polska.pl/2568

          Odpowiedz
          • 16 listopada 2020 o 21:38
            Permalink

            @krzyk58:”geopolityka”
            Nie chcę rozwodzić się nad geopolityką, bo wpis Autora jest o propagandzie. Powiem tylko krótko. Niebezpieczeństwo, że Rosja z Niemcami nas ponownie “rozbiorą” (likwidując państwowość) jest realne i w kwestii “zaproszenia” USArmy do Polski popieram działania PiS. Jak nie zaprosimy nikogo, to ktoś się sam wprosi. Historia pokazała, że ani Niemcy ani Rosja nie mają powodów, żeby tolerować istnienie państwa polskiego. Te kraje są dostatecznie silne żeby nas podzielić i wrócić do sytuacji sprzed I WŚ. Odzyskanie niepodległości w ’18 roku to jak dla mnie CUD większy od “cudu nad wisłą”. Nie ma co liczyć na kolejne cuda bo jeszcze dobry Pan Bóg straci do nas cierpliwość:).

          • 17 listopada 2020 o 00:24
            Permalink

            @naiwny

            Ciebie już naprawdę porąbało z tym poparciem dla okupacyjnego wojska. Musisz wiedzieć jedno, że Rosja już nie będzie sobie brudzić rąk jakimiś rozbiorami, ani uszczęśliwiać narodów na siłę. Oni są na innym poziomie i w innym punkcie geopolitycznego odniesienia. Pisałem o tym, po co im parę milionów polakatolików, aby mieć z nimi tylko problem. Niemcy, co najwyżej mogą nas gospodarczo jeszcze bardziej skolonizować i starać się odzyskać dawne swoje ziemie wschodnie, ale to perspektywa za 100 lat, o ile nie wymrą pod butem islamistów, których zbyt dużo wpuścili do siebie.

            Grozi nam natomiast 1000 letnia niewola ekonomiczna ze strony oligarchii zachodniej, która nas skolonizowała, jak dziesięć wieków temu zrobił to katolicyzm i niemczyzna. Ci odchodzą w niebyt dzięki postępowi cywilizacyjnemu i rewolucjom społecznym XX wieku. Ale pojawia się nowe zagrożenie wraz z kolonizacją gospodarczą, bo pojawia się kolonizacja kulturowa, tu też się zmieniamy bardzo szybko, np. język polski jest w odwrocie, mamy tyle anglicyzmów już w obrocie językowym, że młodzież zaczyna mówić swoistą językową przeplatanką. To jest niszczenie naszej kultury odbudowanej w PRL. Jak do mnie się zwracają taką “łamaną” z anglicyzmami polszczyzną moi uczniowie, to ja udaję że nie rozumiem. 🙂 Mówię wtedy proszę całkowicie po polsku, no i jest problem, bo nie znają już polskich odpowiedników używanych anglicyzmów. Za 50 lat możemy już nie istnieć zupełnie jako państwo nawet z ograniczoną suwerennością, bo wykończą nas kulturowo i przejmą jako ludzką bezmyślną masę prekariuszy do wykorzystania ekonomicznego. Nic więcej.

            Będziemy takimi chłopami pańszczyźnianymi we władaniu zachodu i w zasadzie już jesteśmy. Prekariusze Europy, ot co nas spotkało, bo honoru nie stało.

            No i ostatecznie wyszła z ciebie rusofobia, właśnie ujawniłeś się ze swoją fałszywą świadomością. @krzyk58 powyżej ci zalinkował opinię prof. Bruno Drwęskiego. Może jednak przeczytaj dokładnie ze zrozumieniem wszystko co napisał, a zrozumiesz swoje błędne myślenie, czyli fałszywą świadomość którą doceniłeś tak bardzo z mojego komentarza i uznałeś za fakt do przyjęcia.
            Masz tu cytat na zachętę, którego @krzyk58 nie użył:
            Jaskrawą formę która przybiera przy tym od trzydziestu lat obowiązujący w Polsce dyskurs przekracza często granice norm zwykłego i skądinąd historycznie zrozumiałego odreagowania na dominujący ład powojennego czterdziestolecia. Należy zatem zadać pytanie czy obecnie systematyczny w kołach oficjalnych, medialnych i elitarnych polskich wybór negatywnych epizodów z historii stosunków polsko-rosyjskich nie jest czysto koniunkturalny i czy nie odpowiada szczególnemu interesowi politycznemu obozów politycznych, które w Polsce po kolei rządzą od 1989 roku; czy też wynika z realnego zagrożenia egzystencjalnego dla Polski ze strony Rosji?
            Jeśli bowiem przeanalizujemy obecne proporcje pomiędzy inwestycjami wojskowymi krajów NATO i Rosji, okaże się, że Rosja, nawet jeśli dodamy do nich kolejnego, chińskiego rywala Zachodu, nie jest w stanie stworzyć najmniejszego militarnego zagrożenia dla Polski i jej oficjalnych sojuszników, bowiem USA+NATO i ich sojusznicy to powyżej 80% wydatków wojskowych świata. A zatem, pomijając rolę Polski jako systematycznego kupca sprzętu wojskowego zza oceanu, odtworzono na bazie stereotypów historycznych strach mający chyba głównie na celu legitymizację wizerunku wroga dla wyborów dokonanych w dziedzinach gospodarczych, społecznych i strategicznych od 1989 roku. A im szersze kręgi społeczne w Polsce się rozczarowują co do konkretnych rezultatów owych wyborów, im bardziej potrzebny jest obraz wroga kiedy w sytuacji przynależności Polski do NATO i do UE trudno wskazać w polskiej „bliskiej zagranicy” innego bliskiego i wiarygodnego wroga aniżeli Rosja. Stąd m. in. nacisk położony na tą stronę medalu która odpowiada interesom koniunkturalnym, wśród których wymienimy:
            – rolę Rosji w rozbiorach Polski; zapomina się o dużo bardziej dynamicznej roli Prus w tych rozbiorach; lub rola ZSRR w rozwoju praktyki «ograniczonej suwerenności» w ramach ogólnoświatowego powojennego układu dwubiegunowego; – okresy, kiedy Sankt Petersburg prowadził politykę rusyfikacji po upadku nieskutecznych powstań polskich, przy zapomnieniu momentów, gdy język polski miał nieomal oficjalny status w imperium rosyjskim, szczególnie na obszarze litewsko-ruskim od czasów rozbiorów Polski aż do 1831 roku.
            Twierdzi się na przykład często, że wymuszenie powrotu w Polsce zasady tolerancji religijnej lub powołanie niewątpliwie skutecznej dla państwowości polskiej Rady Nieustającej pod dyktatem Petersburga zostały wymuszone przez Katarzynę Wielką bo rosyjski dwór planował od początku osłabienie państwa polsko-litewskiego, negując przy tym hipotezę, że carycy wtedy mogło chodzić o taką naprawę Rzeczypospolitej, która pozwalałoby jej, przy pomocy oświeconych Polaków, odgrywać pierwszorzędną rolę na wschodzie Europy jako promotorka zasad «despotyzmu oświeconego».
            Idea ta, owszem, była niezgodna z ideałami demokratycznymi dziś wyznawanymi i już wtedy w kołach najbardziej radykalnych rzeczników Oświecenia.
            Zapomina się przy tym, że wtedy w Polsce te koła były prawie, że tak samo mało liczne, jak we wszystkich innych państwach na wschód od Łaby, ze względu na ówczesną strukturę społeczną, której żaden władca, czy polski czy rosyjski, nie mógł wówczas zmienić od razu. Takie ahistoryczne myślenie służy więc obecnym rządzącym, ale nijak nie pasuje do konkretnych warunków wówczas panujących. Zapomina się, więc także przy tym ideę Aleksandra I na fali jego sukcesów na kongresie wiedeńskim, aby Królestwo Polskie mogło stać się swoistym laboratorium reform oświeceniowych do rozszerzenia potem na Rosję, co pozwala także zapominać przy tym, że Polska była wtedy jedynym krajem Europy, gdzie nie istniała cenzura, a car ją przywrócił dopiero w 1819 roku pod naciskiem polskich biskupów przestraszonych rozwojem polskiej prasy antyklerykalnej. Zresztą istniał od dawna w Polsce zwyczaj wśród wpływowych osobistości wyższych sfer intrygowania z zagranicą, żeby szukać poparcia i uniemożliwić reformy korzystne dla ogółu społeczeństwa.
            Tak samo pomija się najczęściej milczeniem opór polskich ziemian wobec zniesienia pańszczyzny, które zostało ostatecznie przeprowadzone przez carat w 1861 roku, najpierw na bezpośrednio anektowanych przez Rosję ziemiach litewsko-ruskich, potem na ziemiach Kongresówki, a jeszcze póżniej przyszła decyzja o uwłaszczeniu chłopów w 1864 roku. Milczenie to odbija się echem do reformy rolnej proklamowanej przez bolszewicki białostocki Tymczasowy Komitet Rewolucyjny Polski (TKRP) w lecie 1920 roku. Reforma, którą obiecał także dopiero wtedy rząd w Warszawie, ale która została de facto porzucona po bitwie warszawskiej i wprowadzona naprawdę dopiero w 1944 roku, czyli gdy Armia Czerwona znowu pojawiła się w Polsce.
            Choć o tym dziś najczęściej cicho, nie można negować roli rewolucji październikowej w uzyskaniu niepodległości Polski, tak pod kątem prawa międzynarodowego, jak i konsekwencji tej rewolucji w przezwyciężeniu u mocarstwach Ententy nostalgii i chęci odbudowy potęgi partnerskiej carskiej Rosji. Co jeszcze bardziej znamienne, mało kto się interesował tym, co można znaleźć w archiwach na temat wówczas korzystnych dla Polski propozycji pokojowych z wiosny 1920 roku ze strony Rosji bolszewickiej”.
            (…)
            Mimo negatywnych epizodów w historii stosunków polsko-rosyjskich, nie sposób negować, że Polska uzyskała po wojnie nowe i racjonalniejsze granice dzięki postawie ZSRR w okresie trudnych rokowań poczdamskich. Nie można także negować faktu, że Polska uzyskała w ramach bloku wschodniego nieporównywalnie lepszy status na tle innych krajów tego obozu, a wynegocjowany w 1956 roku status wojsk radzieckich w Polsce był nieporównywalnie korzystniejszy dla Polski niż status tychże wojsk w sąsiednich krajach, ale także w porównaniu ze statusem prawnym wojsk amerykańskich przebywających w Europie Zachodniej.”
            http://www.mysl-polska.pl/2568

            I jeszcze uwaga do posta powyżej z twoja odpowiedzią. Jesteś informatykiem obecnie, bo ten rynek się rozwinął dopiero teraz w XXI wieku na szeroką skalę. Skąd wiesz, że gdyby istniał PRL, to nim byś nie został i nie zrobił kariery? Nie masz pojęcia, na jak wysokim poziomie stały w PRL nauki ścisłe, w tym matematyka, elektronika, elektrotechnika i statystyka matematyczna. Wiem bo mam także wykształcenie techniczne z pierwszego zawodu. Nie jest wykluczone, że mógłbyś pracować w tym zawodzie w jakiejś państwowej fabryce. Może za mniejsze pieniądze niż w korporacjach zachodnich, ale nie oglądałbyś bezdomnych na ulicach i kraj by się rozwijał, a nie zwijał. Powiem tak jak to jest modne w coaching: “wyjdź ze strefy komfortu” i zacznij myśleć prospołecznie, a perspektywa ci się od razu zmieni.:-)

    • 16 listopada 2020 o 00:26
      Permalink

      @krzyk58

      Eeee tam, IV rozbiór już się dokonał po Traktacie Lizbońskim, to co tu rozbierać? Nas już nie ma jako suwerennego kraju bo jesteśmy w posiadaniu przez zachód. Sam premier Morawiecki w przypływie szczerości (chwała mu za to) przyznał, że jesteśmy wykupieni i jesteśmy kolonią:
      “Wicepremier Morawiecki potwierdza: Polska jest kolonią – „krajem posiadanym przez kogoś z zagranicy”
      http://www.ekspedyt.org/2017/10/26/wicepremier-morawiecki-potwierdza-polska-jest-kolonia-krajem-posiadanym-przez-kogos-z-zagranicy/
      Niestety link już nie działa.
      Ale ten działa: http://www.klubinteligencjipolskiej.pl/2019/10/kto-jest-wlascicielem-iii-rp-odpowiedz-pozornie-oczywista/

      Panarin, jeżeli faktycznie taki plan konfederacji słowiańskiej naszkicował to nie może uwzględniać w nim Polski, bo Rosji nie opłaci się toczyć wojny o kilka wschodnich regionów Polski. z zachodnimi imperialistami. Dostać w pakiecie biednych skatoliczonych Polaków w kraju podzielonym znowu na części, którzy będą może zaraz robić krecią robotę podpuszczeni przez zachodnia agenturę? To idiotyzm. On chyba jakiś nawiedzony jest, bo nikt poważny czegoś takiego by nie napisał.

      Odpowiedz
      • 16 listopada 2020 o 22:21
        Permalink

        @Miecław:”Eeee tam, IV rozbiór już się dokonał po Traktacie Lizbońskim, to co tu rozbierać? ”
        Może tak jest. Powiem tylko tyle, że wolę ten stan, w kórym Polska ma własną armię, pieniądz, język, … niż sytuację po rozbiorach, w której żadnego z tych atrybutów (ograniczonej) suwerenności nie mieliśmy. Jest oczywiste że lepiej mieć własne państwo z “ograniczoną suwerennością” niż żadne.

        Odpowiedz
    • 16 listopada 2020 o 21:49
      Permalink

      @fly:reklama”
      Dobre, dziękuję. Popłakałem się ze śmiechu.
      Reklama to dobry przykład propagandy (i jej metod).
      W ZSRR były wzorcowe “wioski potiomkinowskie” (reklama!)

      Odpowiedz
  • 16 listopada 2020 o 18:49
    Permalink

    Boże , Miecław , masz przerąbane : najpierw @krzyk p…li o jakimś ataku na Polskę ws. wybuchu II WŚ . Krzyku , przytomny jesteś ? Przecież polityka Rosji ZAWSZE była REAKTYWNA ! Wiesz co to ? To prawdziwe zresztą stwierdzenie Putina było REAKCJĄ na Uchwałę PE ws. przyczyn wybuchu II WŚ podjętą z inicjatywy PIS pod dyrekcją koszmarnej intelektualnie Anny Fotygi . II WŚ spowodował Zachód a II RP mu sprzyjała . Podpisany PARĘ dni przed 1 września 39 pakt Rib.- Moł. był czystą i APROBOWANĄ np. przez Churchilla TAKTYKĄ polityczną .

    Tego profesora wsadź sobie w buty . 99 % pomysłów rosyjskich wiązało się ze WSPÓŁPRACĄ z III RP . Np. Jamał II . To Polska ( i za to mi wstyd ) zawsze pluła Rosji na buty . Na Myśli Polskiej masz ocenę Polaka z Kanady stos. Polsko – Rosyjskich . Bardzo prawdziwą . Parę dni temu to było .

    @ Naiwny – naiwny jednak jesteś człeku . Nie będą rozbierał bzdury ” Polacy są uodpornieni na propagandę …” bo to brednie ,nijak i do niczego nie przystające . Nie do analizy intelektualnej . Zajmę się kolejną BZDURĄ ( bez złośliwości ) ws KOLEI !

    Otóż z koleją było zupełnie ODWROTNIE jak piszesz ! Samochody staniały , owszem , ale KIEDY ! Na początku lat 90-tych większość ludzi nie miała pracy , a samochody były DROGIE ! Tano możesz TERAZ kupić złoma za 2-3 tys. , który jeszcze pojeździ . Gorzej z przeglądami i ubezp.

    Kolej ( PKP i PLK ) to rzecz ŚCISŁA i na pierdoły miejsca nie ma . Otóż od czasów PRL zlikwidowano ze 30 tys. km linii kolejowych ! Jakieś ( bodaj 25-30 % ) . Niektóre rejony zostały ZUPEŁNIE odcięte od cywilizacji , bo i PKS ograniczył kursy do głównych i RENTOWNYCH tras !
    Na rentownych liniach działały też rozliczne linie “busowe” , omijając małe ośrodki i wsie , gdzie kiedyś PKS jeździł OBOWIĄZKOWO !

    PKP zrobiło taki “myk” – ograniczyło liczbę pociągów i dało ZŁY rozkład – więc nie mogłeś pojechać do szkoły /roboty na 7-8 rano i wrócić o 16-17 tej. tego samego dnia . To k…a mówi już nawet PIS !

    Więc połączenia stawały się jeszcze bardziej nierentowne by potem z ulgą je ZLIKWIDOWAĆ !

    Zanim zaczęliśmy dostawać kasę z UE stan naszych dworców ( nie mówię o porzuconych ) i sieci trakcyjnej i torów i tego co przy nich był KATASTROFALNY ! Pamiętam z tego okresu np. szlak Łódź – W-wa . Koszmar !

    Ludzie , mój @naiwny NIE MIELI jak i czym jeździć ! Pojmij może , jak wtedy np. 60 letnia kobieta miała dojechać z Pierdziszewa do Kostrzynia , te “raptem” 27 km. ???
    Nawet mężczyźni . Z co kupić i jak prowadzić . A uczniowie ? Może wytłumaczysz JAK mieli w latach 1990 – 2010 a nawet 2015 jeździć ?

    Samochody stały się ( te szrotowate ) tanie jak barszcz dopiero za PiS !
    Czyli po dolaniu kasy do systemu . Czy się to komu podoba , czy nie. Nie jestem ich fanem , ale tak jest !!!

    Do gdzieś tak 2015 r. najniższa pensja “na rękę” to było coś ok. 900 zł . Przeżyć za to trudno a kupno fury , wachy i ubezp. to już mrzonka !
    Stąd dolanie KASY ( tzw. pieniądz helikopterowy ) do systemu tak ograniczyło bezrobocie , bo ci ludzie WTEDY zaczęli jeździć ! Zmalała też emigracja . Wcześniej , nawet jak miałeś w powiecie pracę za 900 zł. na rękę , nie miałeś jak do niej dojechać . Kumasz ? Bo to prawda !

    Odpowiedz
    • 16 listopada 2020 o 21:49
      Permalink

      @fly. “Tego profesora wsadź sobie w buty .”
      Nieładnie piszesz,za to ‘szczerze” tak jak przystało na komucha?, W Rosji za przyzwoleniem samego WWP po orbicie krążą różni harcownicy, to czego
      nie wypada powiedzieć WWP mówi to w jego imieniu i za przyzwoleniem taki “Żirik” i inni. Wiedzę czerpiesz także “w tym przypadku” z lewicowo-komunistycznych przekaziorów?
      Sorosiata, klintonity, globalisty, trockisty? 🙂 W Polsce też tego (lewicowego) goowna pełne szambo…. 🙂

      “p…li o jakimś ataku na Polskę ws. wybuchu II WŚ”

      Tym stwierdzeniem wystawiłeś sobie laurkę. Myśl (logicznie) to nie boli, albo ….pij mniej wódki! 🙂

      Обзор новостей мировой политики от профессора Игоря Панарина, доктора политических наук, стратегического аналитика, ведущего мирового специалиста по информационной и гибридной войне, автора более 20 книг по тематике гибридной и информационной войны.

      Игорь Панарин: Мировая политика #1181. США: первые аресты фальсификаторов Байдена

      https://www.youtube.com/watch?v=Lpi0MiyN7gg

      Odpowiedz
    • 16 listopada 2020 o 22:08
      Permalink

      @fly:”kolej cd”
      Hmm, nie wiem ile masz lat i co wiesz na temat transportu i dojazdów z czasów PRL i później. Znam to z autopsji. Całe (długie:) życie korzystałem z róźnych środków komunikacji. Nie mam i nigdy nie miałem prawa jazdy (teraz dwa auta w domu) i nawet dzisiaj czasami muszę czasem jeździć środkami komunikacji miejskiej, busami, pociągami jak żona nie ma czasu by mnie gdzieś podwieźć. Nie wiem jak ty ale ja NIGDY nie zamienię samochodu na pociąg nawet w tak “dobrze” rozwiniętej infrastrukturze kolejowej jaka była (w/g ciebie) w PRL. Ba, czasem wyjeżdżam do Londynu i tam muszę korzystać z komunikacji publicznej. Tam transport publiczny jest niesamowicie rozwinięty (w porównaniu do Polski) ale i tak mogę ci powiedzieć, że to męka. Nigdy ich nie dogonimy w tym zakresie więc wiem że korzystanie z transportu publicznego to czysta strata sił i czasu. No ale jak “mus to mus”. Korzystam ale unikam (zło konieczne:). Oczywiście można gdybać, że będzie lepiej, bo “bla bla bla” ale przykład Londynu przekonał mnie że nie będzie lepiej.

      Odpowiedz
  • 16 listopada 2020 o 19:57
    Permalink

    Szanowny Miecławie , Twoja i cytowana analiza propagandy trafiona w punkt !
    Ta wyklinana przez solidaruchów “straszna” propaganda peerelowska to miły łagodny psiak w porównaniu z wściekłym rottweilerem , którym szczują obecnie . Nie mówię o mediach elektronicznych , których wtedy nie było , ala o propagandzie państwowej !
    Przecież to , co się dziś dzieje można porównać do mowy nienawiści ! Mówię o stos. do Rosji . Czy ktoś o zdrowych zmysłach mógł sobie wyobrazić , że np. Gierek oskarży USA o katastrofy Ił -62 ???
    Sama myśl powoduje wybuch śmiechu ! A przecież Antoni M. jest nadal v-ce w PiS i nadal bierze kasę na działanie “komisji ”

    Jedno najważniejsze podkreśliłeś – tamta propaganda była POZYTYWNA !
    To jest CLOU ! Nawet na USA , który za Reagana głodził nas szczuliśmy bardzo oględnie . A przecież , przez niego nasze kurczaki nie miały czego jeść , w związku z tym MY NARÓD ( We the people ) nie mieliśmy ŻARCIA , nawet kurzego !
    Nie szczuliśmy np. na Ukrainę , nawet banderowską . Tamta propaganda ŁAGODZIŁA ! Po socjalistycznemu – piszę bez ironii !

    Dziś wkładają ludziom SIEKIERĘ do łap i mówią – bij czerwonego ! Odurniały i zakłamany naród NAPRAWDĘ zaczyna wierzyć ( małolaty i ciut starsi ) że ich dziadkowie mieli ( zawsze ) dobra na Ukrainie i kamienice na Marszałkowskiej i tylko przez komunę ich nie mają . Kompletny odlot logiczny , bo większość z nich nie miałaby przed II WŚ porządnej szkoły i butów , zaś 6-7 mln. ludzi szło wtedy spać głodnymi !

    Tak jak piszesz , brakowało PRAWDY – o biedzie , głodzie , wstecznictwie kleru ZAWSZE sprzeciwiającego się np. czytelnictwu i oświacie dla ludu .
    Mnie NIKT nie wiódł do muzeów aby zobaczyć wyczyny sanacji czy kleru .
    Obecnie robią to USTAWICZNIE – poprzez IPN via szkoły .

    Ale “komuchy” tak miały – nie uważały za stosowne wiecznego JĄTRZENIA i wspominania przeszłości czego festiwal mamy obecnie , praktycznie przez cały zlew solidaruszy – do PO , poprzez PiS i Konfederację . Nawet PSL się dokłada a SLD bronił PRL-u jak śnięta ryba . pzdr.

    Odpowiedz
  • 16 listopada 2020 o 20:18
    Permalink

    Co zaś do naiwnego twierdzenia pana @naiwnego , jakobyśmy We the people from Poland uodpornili się na propagandę , to dawno mnie nic
    tak nie ubawiło i nic nie było tak sprzeczne z prawdą ! ( To kolejna wtopa po tej zamianie pociągów na samochody )

    Np. , NIKT tak jak Polacy nie kocha Jankesów ( może poza kosovarami – tak ich bodaj nazywają ) . Większość ludzi na świecie widzi zagrożenie swego istnienia w polityce USA właśnie . No cóż , pewno są agentami Putina .

    30 lat propagandy solidaruszego ścieku zrobiło swoje . Jednocześnie tam , gdzie możemy dobrze zarobić ( mogliśmy ) – mówię o współpracy z Rosją , stosujemy w rozumieniu prawnym MOWĘ NIENAWIŚCI ! Więc spore grupy idiotów wierzą w sprawstwo Putina i Tuska pod Smoleńskiem , a podobne grupy tylko czekają jak “Ruskie”wejdą przez przesmyk suwalski . Co gorsza głoszą to nie jacyś durnie na YT czy FB , ale członkowie rządu .
    Chore !

    Odpowiedz
    • 17 listopada 2020 o 00:30
      Permalink

      @fly

      Dzięki za te trafne uzupełnienia i uwagi. Tak jest jak piszesz i tak było właśnie z propagandą w PRL.
      No ale niestety jak widzisz, przerąbane. To jak walka z wiatrakami. @naiwny i tak naszych wywodów nie zrozumie. To już inna perspektywa. Na Białorusi też informatycy chcą zrobić prozachodnią rewolucję nie rozumiejąc, że niszczą swój kraj i jego kulturę, że niszczą społeczeństwo. Jak przestaną być użyteczni to wtedy dopiero zrozumieją błędy, ale będzie już za późno.

      Odpowiedz
  • 16 listopada 2020 o 23:58
    Permalink

    Dziękuję za “pouczającą” dyskusję. Nie wiem tylko czy zdaniem Autora (i Komentatorów) uprawianie propagandy jako swego rodzaju oszustwa nie powinno być piętnowane (jest moralnie naganne) i nie należy jej używać. Czy wręcz przeciwnie należy bo “ludzie som gupie” i trzeba ich “ukierunkować w dobrym kierunku”. Bo zaczynam podejrzewać, że na tym forum tylko ja (naiwny:) jasno napisałem, że uważam propagandę za zło. Bez względu na przyczyny jej stosowania, cele, metody i sposób uprawiania (pozytywny/negatywny/neutralny/uczciwy:). Bo jeżeli uprawianie propagandy jest uzasadnione a nawet konieczne, to narzekanie na kłamliwą propagandę zachodnią jest przyznaniem, że propagandyści “z zachodu” są skuteczniejsi od tych “ze wschodu”.

    Odpowiedz
    • 17 listopada 2020 o 11:16
      Permalink

      @naiwny

      No to już ci kolego wyjaśniam. Zacznijmy od podstaw na Wiki:
      “Propaganda (od łac. prōpāgāre – rozszerzać, rozciągać, krzewić) – celowe działanie zmierzające do ukształtowania określonych poglądów i zachowań zbiorowości ludzkiej lub jednostki[1][2].

      Propaganda często jest kojarzona z materiałami przygotowywanymi przez władze danego kraju w celu krzewienia pozytywnych postaw obywateli zgodnych z racją stanu (jak np. zachęcanie do wstępowania do wojska celem obrony kraju w czasie wojny, zapinanie pasów bezpieczeństwa, ostrzeganie przed skutkami palenia itp.). Grupy aktywistów, firmy czy media również mogą produkować propagandę[3].

      W XX wieku termin propaganda często wiązał się z podejściem manipulacyjnym z uwagi na używanie jej przez totalitarne reżimy, ale historycznie propaganda jest neutralnym terminem opisowym[4].

      Propaganda totalitarnych reżimów polega na manipulacji intelektualnej i emocjonalnej z użyciem jednostronnych, niewłaściwych etycznie lub nawet całkowicie fałszywych argumentów i wiąże się ściśle z użyciem dezinformacji, zmierza do upowszechnienia trwałych postaw społecznych poprzez narzucenie i zmuszenie odbiorców do przyjęcia określonych treści i stanowi jeden z elementów indoktrynacji[5].”
      https://pl.wikipedia.org/wiki/Propaganda

      Dalej sobie przeczytaj z linku o różnych rodzajach propagandy. Od razu możesz pomyśleć, do jakiego rodzaju propagandy zaliczyć ten cytowany jej opis na Wikipedii, skoro on nie omawia wrogiej propagandy totalitarnych reżimów kapitalistycznych pseudo-demokracji zachodnich, w tym pomija zupełnie milczeniem główny światowy ośrodek wrogiej propagandy w szatanach zjednoczonych?
      Oczywiście ja mam dużo uwag do tego opisu, bo jest on totalną manipulacją.

      Ale dla ułatwienia wywodu posłużę się tym opisem i wskażę, że tzw. propagandy PRL nie zaliczam do totalitarnych, oczywiście z punktu widzenia polskiej narodowej perspektywy. Była to z reguły “Biała propaganda”, która otwarcie ujawniała swoje źródło i zamiary. A tym zamiarem była budowa jednolitego etnicznie i ideologicznie państwa narodowego o systemie gospodarczym mieszanym, nie komunistycznym i politycznej dominacji proletariatu w założeniach. To że się partia wykoleiła nie jest do końca winą biurokracji itd. oraz samej partii, czy ideologii. Bo trzeba uwzględnić wrogie elementy, które przejęły na różnych poziomach działanie tej partii, odrywając ją od ludu i jego interesów. Trzeba uwzględnić zdradę ze strony Kościoła i jego propagandowe antysocjalistyczne działanie na swoje owieczki.

      Dlatego nazywam to roboczo propagandą pozytywną, ponieważ jej założeniem nie była destrukcja jakiegoś systemu politycznego i społecznego, a budowa nowego systemu sprawiedliwości społecznej. Zresztą zaraz po wojnie ta propaganda nazwijmy ją “komunistyczna i lewicowa” świetnie się wpisywała w zapotrzebowanie ludu na nowy system wartości i sprawiedliwości społecznej. To ta propaganda poderwała lud do odbudowy kraju, do zagospodarowania ziem zachodnich, do powstania organizacji “Służba Polsce” itd. Ona służyła budowie kraju i utrzymania więzi społecznych oraz ich tworzenia. Stąd np. rezygnacja potem już w latach 70-tych z ostrej propagandy przeciwko dawnej AK i ewolucja systemu w kierunku pełnej integracji narodowej dawnych klas posiadających z ludem. Oczywiście “jaśnie państwo” i Kościół, który ich przytulał i ochraniał nie zrozumieli tych intencji. Odebrali to jako słabość i rozkład systemu, więc ze zdwojoną siłą uderzyli w interesy Polski Ludowej tworząc styropian na usługach zachodu. Ot i cała filozofia w telegraficznym skrócie.

      Propaganda nigdy nie zaniknie, ona jest integralnie związana z systemami społecznymi od zarania dziejów. Stosował ją Kościół w celu przejęcia władzy nad światem od samego początku posługując się wybiórczo zapisami Biblii dla uzasadnienia takich czy innych swoich działań i celów, pomijając prawdę o naukach Jezusa. Stosowały ją monarchie i potem systemy burżuazyjne. Teraz ona nabrała innego powszechnego wymiaru, bowiem mamy zinformatyzowane społeczeństwo, a nie ciemnych niewykształconych chłopów do których można było dotrzeć z prostym przekazem, postraszyć lub coś wymusić siłą. Teraz celem wrogiej propagandy jest wytwarzanie takich przekonań i potrzeb, które spowodują samoczynną realizację celów danego ośrodka propagandy przez poddane tej propagandzie masy ludzkie, a potem wykorzystanie ich na maksa. Przykład portali społecznościowych. No to jest czysta cybernetyka społeczna i kulturowa.

      No i przejdźmy do ostatniej kwestii. Napisałeś:
      “Bo jeżeli uprawianie propagandy jest uzasadnione a nawet konieczne, to narzekanie na kłamliwą propagandę zachodnią jest przyznaniem, że propagandyści “z zachodu” są skuteczniejsi od tych “ze wschodu”.”
      – tak masz rację, przyznaję że propagandyści z zachodu byli i chyba są nadal skuteczniejsi od tych ze wschodu. Pytanie dlaczego? Odpowiadam skrótowo, bo trzeba by na ten temat napisać specjalny felieton, a to już zadanie dla naszego Sz. Krakauera, ja nie mam czasu.

      Otóż ta zachodnia propaganda jest ściśle powiązana z ich imperialną kulturą i interesami kapitalistycznymi, które we władaniu nad ludem posługują się najniższymi instynktami człowieka, a te jeszcze u większości ludzi dominują. Czyli zachodni propagandyści bazują na podstawowych atawizmach, tj. chciwości, egoizmie, hedonizmie pobudzając je i determinując potrzeby. To jest opakowane w pseudo-wartości o wolności wyboru itd., a można świetnie na tym zarobić. Generalnie u nas nie budują pozytywnych wartości, a jeżeli już to tylko pozornie, aby wyprowadzić nasze zmysły w pole i potem zaprząc w kapitalistyczny kierat użyteczny w ich polityce, np. gospodarczej i międzynarodowej.

      Cały blok wschodni socjalistyczny przegrał wojnę propagandową ponieważ posługiwał się wobec własnego społeczeństwa innego rodzaju propagandą chcąc budować pozytywny system wartości i spójność ideologiczną w całym bloku, co ograniczało jego możliwości oddziaływania na zachodnie społeczeństwa, które dostały od swojej oligarchii lepsze warunki ekonomiczne po to, aby nie utracić swoich wpływów. Stąd też blokada informacyjna i zimna wojna, aby nie dopuścić do rozprzestrzeniania się idei socjalistycznych-komunistycznych na zachód. Trzeba obiektywnie przyznać, że oligarchia zachodnia okazała się lepsza, postawiła na naukę i wykorzystała sztaby psychologów do opracowania metod perswazji propagandowej bazującej na najniższych instynktach człowieka, co okazało się skuteczne. Propaganda wschodnia przegrała na rynku wewnętrznym, bo chciała budować a nie niszczyć własne społeczeństwo, chciała budować nowy system i wymiar międzyludzkiej współpracy na wyższym poziomie kultury i pracy na rzecz wspólnoty, a nie na zasadzie pan – niewolnik w kapitalizmie, czyli teraz pracodawca – pracobiorca, poddany i wykonujący wszystkie polecenia bezrefleksyjnie tylko dla zysku pracodawcy, jak się to ładnie wg nowomowy nazywa.

      Ale jest smutna wiadomość dla zachodu. My jesteśmy może już straceni. Natomiast Rosja i Chiny po zmianie ideologicznej już nie są ograniczone w swojej propagandzie ideowo, więc mogą tak samo na społeczeństwa zachodu oddziaływać na poziomie atawistycznym swoją propagandą, a do tego opakowaną w spójne wartości kulturowe i nowe ideowe, ale wolnorynkowe. Ostatecznie zachodnia oligarchia przegra przez własne atawizmy, a więc chciwość i chęć panowania nad światem.
      Oczywiście te moje uwagi nie wyczerpują tematu, bo jest on jeszcze bardziej złożony socjologicznie i psychologicznie.

      No i głowa do góry, musimy z tym jakoś żyć.
      Pozdrawiam

      Odpowiedz
  • 17 listopada 2020 o 19:27
    Permalink

    @Naiwny – mam lat 60 + . Problem znam b. dobrze . Pisałem o tzw. zbiorkomie TYLKO ze wzgl. na FAKTY , które podałem . Pojazdy od motocykli poprzez samochody mam od 45 lat ! Boże , ile to już minęło ! Tym niemniej podałem ci ŚCISŁE przykłady zupełnej NIEMOŻNOŚCI jazdy zbiorkomem przez 30-40 % ludności Polski po przewrocie . Podałem ceny samochodów , pensje i ścisłe dane o ZMNIEJSZENIU/ ZANIKU połączeń ! Komentuj FAKTY nie wrażenia z mojego postu .
    Ja sam , kiedy tylko mogę unikam samochodu . Zbiorkom ma też tę przewagę na tłuczeniem się ZIMĄ po zaśnieżonych drogach , że wsiadasz do CIEPŁEGO pojazdu , a nie tłuczesz się z duszą na ramieniu wyciągniętym ze stodoły gratem . Bo GRATY ci biedni ludzie kupowali .
    Nie wiem też , po co ten Londyn . Chyba tylko ktoś szalony/ekscentryczny jeździłby w ruchu LEWOSTRONNYM bywając w Londynie okazjonalnie .
    Także ten … , rozumiesz ( mam nadzieję ) .

    Przedstawiona przez Ciebie sytuacja zatrącała o jakąś FANTAZJĘ , otóż dano za III RP ćwokom AUTA , żeby nie musieli tłuc się PKP czy PKS . Przecież to BZDURA !
    Podobnie mógłbyś stwierdzić , że Leszek B. kasując jednym ruchem łapy pracę 300 tys. ludzi w PGR-ach zrobił im dobrze , bo nie muszą wstawać rano do obrządku czy też wlec się traktorem po polach .

    Poza tym – nawet PIS to wie i mówi więc jesteś w tyle .

    Odpowiedz
  • 17 listopada 2020 o 19:48
    Permalink

    @Naiwny – co do Twego postu , że JEDYNY na tym forum uważasz propagandę za zło , to wybacz kolego , ale mógłbyś to pisać mając 15 lat !
    Propaganda była i jest ZAWSZE ! Masz poniżej swego postu b. dokładny i uczony wpis Miecława . Zgadzam się z nim całkowicie , zwł. kiedy widzi , że propaganda PRL była POZYTYWNA . Propaganda styropianu przez 30 lat SZCZUŁA głownie na Rosję .

    Za propagandę mądrzy medioznawcy uważają zresztą KAŻDY przekaz . Neutralny czy pozytywny działa na + , negatywny na – . Proste .
    Liczy się nawet ILOŚĆ przytoczeń . Zauważ , że o Rosji albo źle abo wcale !

    W ocenie USA też jesteśmy na czele zachwytu , inaczej niż większość narodów . Przy okazji , zachodnia propaganda działa mocniej , bo cała kultura , rozrywka , internet jest ZALANY przez Zachód .

    Każda grupa rockowa , każdy nawet najdurniejszy film made in USA działał nie ICH korzyść . Wie to nawet dziecko . Ponadto , mieli lepsze i bardziej cool produkty , czemu nikt normalny nie zaprzeczy .
    Kogo “jarała” grupa “Wiesjołyje pieśniary ” , a kogo AC/DS np. albo Qeen .
    Widzisz różnicę .
    Natomiast razem z otwarciem przyszła fala kompletnego OGŁUPIENIA społeczeństwa zupełnym CHŁAMEM kulturalnym – typu “Trudne sprawy” albo Paradise Island , kształtujące KRETYNÓW zupełnych . Za PRL po prostu by cenzura nie puściła takiego g… . A że kretynów więcej , to i taka propaganda trafia . Teatr TV nie wygra z Rambo .

    Odpowiedz
  • 17 listopada 2020 o 20:01
    Permalink

    @krzyku szalony , już mnie przypisałeś do jakichś komuchów ! Tu mój RECHOT z takiego szaleństwa . Jeśli napisałem , że pi…lisz , to napisałem TYLKO PRAWDĘ !
    Podałem Ci FAKTY , że była to REAKCJA na AKCJĘ zapoczątkowaną przez niesławną Fotygą w PE , obwiniająca ZSRR o wywołanie II WŚ . CO jest ŁAJDACKĄ BREDNIĄ , jeśli znasz trochę historię , bo Zachód najpierw pozwolił Rzeszy się zbroić , potem zająć Alzację i Lotaryngię , potem Austrię i wreszcie w Monachium ZMUSIŁ Czechy do kapitulacji . A II RP wiernie III Rzeszy sekundowała . Poniżej podam link do w/w spraw z Myśli Polskiej , którą sam linkujesz . Linkujesz również Biesogon Michałkowa , więc w przedostatnim masz reakcję Rosjan na tę bezczelność . Znowu jak u @Naiwnego , ja podaję FAKTY , wy pi….licie o swoich fantazjach na temat mojego postu . Jakoś z @Miecławem nie mam tekich kłopotów .

    Tu masz link do NEUTRALNEGO Polaka(!)
    http://www.mysl-polska.pl/2568

    Odpowiedz
  • 17 listopada 2020 o 20:30
    Permalink

    @krzyku – Twoje reakcje , jako zatwardziałego prawaka na JAKĄKOLWIEK krytykę są dokładnie takie jak całego prawactwa ! Agresywne , osobiste – czyli ad personam nie ad meritum i ZAWSZE KŁAMLIWE !

    Najlepszym przykładem jest tzw. Marsz Niepodległości i zadymy ZAWSZE wywoływane przez jego uczestników ( tylko nie pisz o budce przed ambasadą ) .
    Otóż te CHAMY ( nie mówię o całości ) ale o PRZESTĘPCACH rzucających kostką brukową w policjantów , bijących tychże , czy podpalających mieszkania to są oczywiście nie prawaccy przestępcy ( głównie kibole ) tylko …. prowokujący lewacy czy też policjanci . Ta sama narracja !

    Natomiast szok i oburzenie prawactwa wywoływały marsze kobiet , które chciano zgnębić chorym nakazem , a już zwłaszcza słowo WYPIE….Ć , które to ŚMIAŁY wykrzyczeć . Zaiste , krnąbrne ffff. Zamiast przetrawiać w domowym zaciszu słowa naszego WIELKIEGO PAPIEŻA POLAKA , śmiały coś takiego …
    Krzyczuniu szalony – wolałbyś zarobić w czachę kostką brukową czy też usłyszeć słowo wyp…ć ! Pytanie konkretne , więc proszę bez komuchów czy fffff( ale chyba nie umiesz ) . ffffff ffff!

    Odpowiedz
    • 17 listopada 2020 o 22:00
      Permalink

      @fly. U,uuuu – a lekturę pozostawiam sobie na dzień jutrzejszy, wszak 22:00 za pasem! 🙂
      Ale już mogę zapewnić że goowno wiesz, tzn opierasz się na niemerytorycznych przekaziorach,
      ale to już – twój problem! Być może jutro “odniese sie”!

      Odpowiedz
    • 18 listopada 2020 o 10:28
      Permalink

      Cd. Prawda TV. ( Prowokacje + Sumlinski + kk )

      https://www.youtube.com/watch?v=tql3VyoqhaA&t=178s (Intieresny wywód)

      “Natomiast szok i oburzenie prawactwa wywoływały marsze kobiet…” Czy ty nie widzisz że pośród tych kUBiet rej wodzi sterowane przez Berlin postkomunistyczne ści*wo ( w drugim ,trzecim, czy następnym już pokoleniu) zstępni tych co to gnoili Polskę i Polaków do 56′? Że PRAKTYCZNIE ,
      nie ma reakcji policji na TO kUBiece zezwierzęcenie, BO, niewykluczone że, TO ustawka!!!

      Odsłuchaj se – od 30 min. do np. 33:10 i jeśli potrafisz wyciągnij “jakieś” wnioski… Mec. Joanna Modzelewska: Zatrzymanie mec. Romana Giertycha, interesy Marcina Piroga, nowe przepisy
      https://www.youtube.com/watch?v=o_fJszH7K4Y&t=3077s NO, i na Boga ludzie myślcie nie bądźcie
      ‘ prostolinijni”… 😀

      https://nstarikov.ru/kto-takie-sovremennye-trockisty-ili-spory-ob-ideologii-121043 I w związku
      z przytoczonym linkiem nasunęła mi się taka analogia że wy, tawariszczi (Miecław i s-ka) to tacy
      polińscy, троцкисты,семинцы, bez dwu zdań! 🙂
      ———————————————————–

      Odpowiedz
      • 18 listopada 2020 o 17:17
        Permalink

        @krzyk58

        Co cię boli, że społeczeństwo przytomnieje i prawiczki z Kościołem pod rękę mają prze*ebane, bo kadry się kurczą pożytecznych idiotów i lokai dla “jaśnie państwa”? 🙂

        A tawariszcz to ja był do 4 czerwca 1989 roku. Po tej dacie pozostał już tylko ze mnie neutralny obserwator życia, który teraz może tylko trochę po wku*wiać prawactwo dla zasady, żeby ci za lekko nie było na tym portalu. 🙂 Kto by się tam przejmował jakimś trockizmem, czy marksizmem zwłaszcza kulturowym. Kto ma z tym problem niech idzie do spowiedzi,
        A lud musi zapie*dalać aby przeżyć, więc nikogo nie obchodzą jakieś fantazmaty narodowców od siedmiu boleści.

        “Magdalena Ziętek-Wielomska: W kontekście ostatnich protestów najważniejszą kwestią jest podział społeczeństwa polskiego na „faszystów” i „marksistów”, przed którym wielokrotnie przestrzegaliśmy. Już od dawna było wyraźnie widać, jak na lewicy propagowany jest negatywny stereotyp „faszysty” a na prawicy negatywny stereotyp „marksisty”. Lewica teraz walczy z domniemanym faszyzmem w postaci kleru, narodowców i „kiboli”. Prawica natomiast z „marksizmem (anty-)kulturowym”. Szczególnie prawicę przestrzegaliśmy przed łykaniem propagandy posługującej się właśnie tym stereotypem sączonym w głowy polskich prawicowców przez różnych publicystów lansujących się na walce z „marksizmem”.
        A w momencie, kiedy Prezes Jarosław sam zaczął mówić o antykulturze, sprawa była już ewidentna. Teraz obserwujemy, jak dwa zmanipulowane stada rzucają się na siebie. Najgorsze jest to, że uczestniczą w tym „narodowcy”, którzy są na dobrej drodze do tego, żeby definitywnie skompromitować ideę narodową. Już trwale będą kojarzyć się właśnie z „kibolami”, „bojówkarzami” i skrajnymi klerykałami.”
        Myśl Polska, nr 45-46 (8-15.11.2020)
        http://www.mysl-polska.pl/2569

        No i coś mi się wydaje, że ta mecenas w tej TV narodowej nieźle ściemnia lub nie ma pojęcia. Jakoś nie chce mi się wierzyć, żeby lokale operacyjne SB nie przejął po nieboszczce utworzony UOP? (po 33 minucie ściemnia coś na ten temat).

        A te panie wiodące Strajk Kobiet to chyba naprawdę naiwne są, skoro myślały, że dostaną się do ABW? 🙂 Przecież to oczywiste jak drut, że po 1990 roku nie przyjmą już tam nikogo, kto nie ma odpowiedniego pochodzenia (herbowego, sanacyjnego itp.), albo nie zagwarantuje że będzie lokajem tych z pochodzeniem. Może się mylę, ale jakoś mi tak intuicja podpowiada. Bo skoro odtwarzają system feudalno-sanacyjny w III RP to wydaje się logiczne. Kto im zagwarantuje ochronę ich interesów?

        Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.