Religia i państwo

Prof. Hartman, poseł Godson czyli ewolucja i wskrzeszenie

 Kilka dni temu w jednym z popularnych programów telewizyjnych starli się ze sobą w stalowym uścisku – prawdopodobnie najinteligentniejszy człowiek w Polsce – prof. Jan Hartman z jednym z najgłębiej i najszczerzej wierzących – posłem – pastorem Johnem Godsonem.

Powodem do spotkania był ugandyjski kaznodzieja, jednakże bardzo szybko zeszło o wiele głębiej, otóż poseł Godson przyznał, że nie wierzy w teorię ewolucji, co prof. Hartman skwitował dość ostro – jak na profesora wyższej uczelni i racjonalistę przystało.

W zasadzie nic się nie stało, a w praktyce doszło do intelektualnej masakry, starła się wiara z nauką i to w sposób niepozostawiający żadnej wątpliwości, gdzie jest inteligencja. Widoku posła Godsona, zarzekającego się że jego przodek nie pochodził od małpy i prof. Hartmana zapewniającego – spokojnym melodyjnym i wyważonym tonem wszystkich widzów że pochodzą zdaje się od szczurków, kijanek i innych tym podobnych wesołych ogniw ewolucjo – nic nam nie zastąpi. To była klasa sama dla siebie, prawdziwa uczta pragmatyzmu i zwycięstwo robienia sobie żartów nad byciem ponurym smutasem. W istocie bowiem obaj szanowni rozmówcy mogli by być na dwóch odległych planetach – bo tak im było blisko do siebie nawzajem, a zarazem daleko od prawdy. Przy czym żaden z nich nie skłamał, chociaż wytykanie przez pana Godsona – profesorowi Hartmanowi, że to jego przodek pochodzi od małpki było tak słodkie, że można sprzedawać koszulki z Hartmanem i Godsonem z jednej strony a z małpką i kijanką z drugiej. Niestety problem polega na tym, że mało kto mógł ich zrozumieć.

Rację ma prof. Hartman mówiąc o ewolucji. Rację ma także poseł Godson mówiąc, czy też w sposób dorozumiany powołując się na Biblię w znaczeniu stworzenia człowieka na obraz i podobieństwo Boga w określonym czasookresie. Obaj mają rację, jednakże obu zabrakło dobrej woli. Otóż, ewolucja o której mówi Hartman miała miejsce są na to dowody wystarczy odwiedzić dobre muzeum historii naturalnej (najbliższe bodajże w Londynie). Eksponaty mówią same za siebie, dla wytrwałych – warto poczytać o teorii ewolucji i jej potwierdzeniu przez naukę z genetyką włącznie. To co zawarte jest w Biblii odnośnie stworzenia – nie wyklucza ewolucji z jednego banalnego powodu, który nawet jest udowodniony. Otóż czas jest względny (Einstein). Znane są miejsca gdzie czas nie płynie w kosmosie (obrzeża czarnych dziur). Jeżeli więc poseł Godson wierzy w nieskończonego i nieograniczonego niczym Boga – to nie może go ograniczać do siedmiu dni stworzenia lub lepienia z gliny (czy czego tam chce) na obraz i podobieństwo. Po prostu zagadnienie czasu i przestrzeni dla Boga nie ma znaczenia, coś co dla nas jest miliardami lat ewolucji – dla Boga mogło trwać siedem dni – co tak zostało przedstawione, bo jak wiadomo w Judaizmie siedem to cyfra symboliczna, można sobie poczytać Kabałę…

Stąd też nie ma żadnej sprzeczności pomiędzy wiarą w Boga i jego dzieło stworzenia a faktem ewolucji. Dzięki nauce lepiej poznajemy dzieło Boga, albowiem taki był/jest boski plan stworzenia, którego jesteśmy elementami. Przy czym uwaga – potwierdzająca prawdziwość koncepcji – ewolucja trwa, ona się nie skończyła! To dopiero problem nad którym obaj panowie mogliby się zastanowić, ale niestety do tego momentu nie doszli.

Otóż bowiem obaj panowie zajęli się tematem o wiele poważniejszym, jakby ewolucja to było mało! Otóż Poseł PO pan John Godson powiedział że wierzy we wskrzeszanie zmarłych i że był świadkiem takiego zdarzenia. Tego profesor Hartman – człowiek naprawdę silnie doświadczony we wszelkiego rodzaju dyskusjach po prostu nie wytrzymał bo wytrzymać nie mógł, zaapelował bowiem o kontrolę – kogo partie wpuszczają na listy wyborcze, ponieważ pewien podstawowy poziom wiedzy powinien być przestrzegany i stanowić standard cywilizacyjny.

Biedny prof. Hartman, bo o ile jeszcze spuszczenie w kiblu ewolucji mógł po prostu potraktować z uśmiechem, to już wskrzeszanie umarłych ludzi – po prostu nie mieści się w kanonach filozofii, jak również poza jej kanonami. Owszem to jest opisane w Biblii i za równo Godson jak i skromny autor niniejszego tekstu może sobie wierzyć, że 2000 lat temu z okładem pewien Żyd imieniem Jezus mieszkający w rzymskiej prowincji Judea – chodził sobie, nauczał, pościł, uzdrawiał i wskrzeszał. Nie ma w tym nic złego – niech sobie Godson, krakauer, Papież Franciszek i z miliard innych w to wierzy a Hartman się z tego śmieje lub z miną pełną przerażenia liczy swoje świnki morskie, w końcu to racjonalny człowiek musi jakoś odreagować. Jednakże poseł Godson mocno przeholował – powiedział, że widział wskrzeszenie! Powiedział to też we wcześniejszej wypowiedzi publicznej.

Tu nie tylko Donald Tusk powinien się zastanowić kogo wpuszcza na listy wyborcze, co więcej nie tylko społeczeństwo powinno się zastanowić nad emigracją obcych kulturowo emigrantów do Polski. Tutaj potrzebny jest dowód. Jeżeli bowiem pan Godson mógłby to co zeznał udowodnić – to byłaby najważniejsza wiadomość dla świata od 2000 lat, czyli od momentu gdy wierzymy w to na podstawie relacji, że tenże Jezus zmartwychwstał!

Poseł Godson nie może tych faktów pozostawiać tylko dla siebie – jeżeli się potwierdzą – to naprawdę będzie triumf chrześcijaństwa i katolicyzmu. Jeżeli natomiast poseł nie ma na to dowodów – powinien milczeć, albowiem ośmiesza się i rzuca cień śmieszności na temat relacji o dziełach Jezusa. Po prostu tyle i tylko tyle. Niestety po tym wystąpieniu pana posła trudno nie ulec wrażeniu, że prawdopodobnie coś jest nie tak nie tylko z jego światopoglądem, bo niech sobie wierzy w co lub w kogo chce, ale tu można już otwarcie pytać o zdrowie psychiczne. Niestety miało być wspaniale, a mamy triumf racjonalizmu na podbudowie ateizmu…

3 komentarze

  1. kanapowicz_łąkowy

    A co nas obchodzi w co i jak mocno wierzy Pan Godson?
    Tylko o tym wyborcy PO powinni wiedzieć PRZED wyborami.
    I tyle.

  2. Musimy się pogodzić z faktem, że ewolucja stworzyła też durniów. Szczególnie wielu przydzieliła Polakom.

  3. Dyskusji telewizyjnej nie oglądałam, natomiast dość często czytam wyważone i logiczne artykuły prof. Hartmana, właśnie dlatego, że są wyważone i logiczne.
    Jak chodzi o widzenie świata przez posła Godsona zgadzam się, że PO powinna zarządzić badania specjalistyczne przy doborze kandydatów na posłów. Odnośnie ugandyjskiego kaznodziei nie będę się wypowiadała gdyż “etatowi oskarżacze” doniosą iż obraziłam ich uczucia religijne.
    Natomiast uważam, że impreza z kaznodzieją na Stadionie Narodowym kompromituje przede wszystkim Krk i tworzy niekorzystny, mówiąc delikatnie wizerunek Polski.

Dodaj komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany.