Religia i państwo

Problemem Chrześcijaństwa jest sama jego istota

 Papież obmył nogi 12 więźniom, jajka i baranki uśmiechają się z koszyczków, jesteśmy w trakcie istotnych świąt dla Chrześcijan zachodnich (w tym schizmatyków i heretyków). Bóg, który został człowiekiem – poddanym rzymskim z I. n.e. w prowincji Judea za panowania Tiberiusa Claudiusa Nero, o imieniu Jezus, urodzony w Nazarecie – został ukrzyżowany, zmarł i jak czytamy w podaniach – zmartwychwstał.

Po latach sława o tym wydarzeniu zdominowała najpotężniejsze imperium świata zachodniego, będące zarazem jego wyrazem, ostoją i twórcą. Imperium w wyniku wielu błędów i presji inno-kulturowej z zewnątrz upadło, jednak wytworzyło i przeniosło swoją władzę na potężną organizację ponad państwową o charakterze religijnym. Istotą spajającą przekaz tego nowego imperium, była opowieść o wspomnianym wyżej ukrzyżowanym poddanym Cesarza Tyberiusza. Odpowiednio sformułowane historie, niesłychanie umiejętnie osadzone w realiach ówczesnego świata trafiały doskonale do mas.

Przez wieki tworzono całą przebogatą spuściznę narracyjną istotnie hermetyczną, domkniętą i zupełną. Jej główną osią doktrynalną stał się ciąg dogmatów, w tym wspomniany o zmartwychwstaniu i obietnicy życia wiecznego dla wierzących w Jezusa jako Boga. Oczywiście w tym zbawieniu, czyli POKONANIU (przeżyciu) ŚMIERCI – lęku, który towarzyszy nam przez całe życie i bardzo nasila się na starość ma nam pomóc wspomniana instytucja, którą stworzyli Apostołowie i rozbudowali niesłychanie skutecznie i umiejętnie ich następcy.

Wartością dodaną z ładu, jaki stworzono na połączeniu mądrości starotestamentowych, greckich, rzymskich, czy jak kto woli generalnie nowotestamentowych powstał porządek i pewne zręby moralności, stanowiące o postrzeganiu rzeczywistości przez pokolenia na olbrzymim terytorium. Ten porządek utrzymywał się pomimo licznych prób kwestionowania do 1968 roku, kiedy został rozpuszczony w używkach, konsumpcji i swobodzie obyczajowej. Potem całość opancerzono poprawnością obyczajową i nowomową, w efekcie doszło do rozejścia się tronu i ołtarza, a to wielkie wydarzenie, bo nie dokonał tego nawet Napoleon, a było mu niesłychanie blisko.

Wszystko jednak sprowadza się do zero – jedynkowej istoty przekazu religijnego, którą jest – uwaga, to może być trudne dla wielu wierzących – „dobra nowina”. Wspaniała narracja, jak podkreślono powyżej – zupełna, domknięta i hermetyczna i przede wszystkim oparta na wierze. Za nią idzie obietnica życia po śmierci, która skłania ludzi do posłuszeństwa i przestrzegania licznych norm moralnych wyprowadzonych z Dekalogu i nauki wspomnianego poddanego rzymskiego, którego najważniejszy przekaz zdaniem wielu teologów sprowadza się miłosierdzia. Jest to tak wspaniałe, tak zupełne, a w powiązaniu z ideą przewodnią jaką jest w chrześcijaństwie wcielenie się Boga w swoje własne stworzenie – po prostu niesamowite, że trzeba się zapytać zupełnie otwarcie czy to nie jest zbytnio człowieko-centryczne? Ewentualnie, czy to nastawienie na człowieka, na to co chcielibyśmy usłyszeć – nie jest we istocie trudne? Jeżeli bowiem się nad tym zastanowimy, to czy postrzeganie Boga, w procesie wcielania się we własne stworzenie – nie jest dążeniem ludzi do stawiania się na równi?

Zupełnie obiektywnie trzeba przyznać, że idea człowieko-centrycznego nastawienia Boga na człowieka jest sama w sobie niesamowita. W Starym Testamencie, jak nazywa się zbiór świętych tekstów Izraelitów, Bóg którego przywołano powyżej poddany rzymski jako Osobę wcielającą się w człowieka jest Bogiem najdelikatniej mówiąc nieco srogim. Ten dysonans poznawczy jest istotnie przemilczany przez rzeczników doktryny i dogmatyków, aczkolwiek istnieją hermetyczne i całościowe wyjaśnienia tej dychotomii. Będące istotą ekwilibrystyką, krytykowaną przez inno-kulturowych wyznawców religii monoteistycznej, którzy często zarzucają Chrześcijanom, że w swojej doktrynie odchodzą od monoteizmu.

To jest właśnie istotna słabość tego całego hermetycznego systemu powiązanych i wzajemnie przenikających się narracji. Stworzenie systemu wierzeń oferującego odpowiedź na najważniejsze pytanie, jakie nurtuje człowieka od początku istnienia, jak i całą ludzkość gwarantowało rząd dusz. On był potrzebny do zapewnienia porządku władzy świeckiej, który pozwalał na kontrolowanie mas. To już przeminęło, a współczesna obyczajowość, w tym filozofia – największy wróg religii o rodowodzie greckim niesłychanie skutecznie dostarcza argumentów negujących samą istotę układanki doktrynalnej.

Co zrobimy, jeżeli jednak to, co nas czeka po śmierci będzie bardziej „starotestamentowe” lub inno-kulturowe (to byłby dopiero numer)? Co jeżeli nie ma żadnego „po” śmierci? Czy może współczesna fizyka pozwoli nam odnieść się do metafizyki w sposób oparty na tym, co można udowodnić, a nie tylko w oparciu o wiarę?

Więc, Papież obmył nogi 12 więźniom, jajka i baranki uśmiechają się z koszyczków, jesteśmy w trakcie istotnych świąt…

53 komentarze

  1. Nabuchodonozor

    Świetna odtrutka na jajeczka i pisanki! Dziękuję

  2. Mroczny Siepacz i Wizjoner

    Po prostu świetne podsumowanie świątecznej gorączki, również zauważyłem to kiedyś ale o tym się nie dyskutuje bo to jest oczywista oczywistość. Wymyślenie religii, która będzie zakładać że Bóg wszechmogący tak będzie chciał poświęcić się dla człowieka że się w niego wcieli, umrze – a wszystko, żeby dać świadectwo miłosierdziu skierowanemu na wybaczanie człowiekowi wszelkich grzechów – to trzeba być realistą. Jeżeli tak jest na prawdę to mamy wielkie szczęście, ale bądźmy realistami bo czy tak jest w ogóle, a jeżeli w ogóle coś jest “po” to powstaje pytanie wedle jakiej narracji.

  3. Od …nastu lat są problemy z określeniem który czynnik ulega szybszemu procesowi rozkładu sacrum czy profanum? A może oba dążą godnie do samounicestwienia?
    …Bóg ze Starego Testamentu… K. ujął b. delikatnie.
    …jesteśmy w trakcie istotnych świąt…Na TYM polega siła trwania, czy przetrwamy?????
    Czy upadniemy dramatyczniej (pełne harakiri) niż uczynili to (na własne
    życzenie) Rzymianie?
    Pytania…
    Więc póki co ukrajemy szyneczki, umaczamy w chrzanie….i trwajmy
    niczym Opoka.
    Wielkanoc posiada umocowanie w kultach przedchrześcijańskich, o czy też
    należy pamiętać – stamtąd nasz korzeń.

  4. Fizyka, biologia, psychologia, neurobiologia, neuropsychologia – w zasadzie już udowodniły, że nie ma mitycznego życia po śmierci. Ono jest, ale w innej formie niż zakłada religia fałszując przekaz nawet nauk Jezusa, w celu panowania nad ludzkim światem w interesie wypaczonych “duchowo” “elit”. To życie po naszej śmierci na poziomie biologicznym, to nic innego jak informacja genetyczna pozostawiona w naszych dzieciach a na poziomie kulturowym to nasz dorobek pozostawiony w pamięci następnych pokoleń, czyli twórczość i osiągnięcia naukowe, techniczne.

    Ponadto ciekawe spostrzeżenia płyną z fizyki kwantowej:
    „Nie jest wykluczone, że jakaś część naszej kwantowej świadomości może przetrwać śmierć mózgu –twierdzi sir Roger Penrose, profesor matematyki z Cambridge University, światowej sławy specjalista dziedzinie fizyki kwantowej i teorii względności”. Źródło: Zob. „Kwanty, kot i krotubule, czyli skąd się bierze świadomość”, Newsweek nr 52/2015, s. 113-115.
    Gdyby to okazało się prawdą eksperymentalnie udowodnioną, to w jakimś stopniu byłoby wytłumaczeniem pewnych zjawisk parapsychologicznych, a nawet reinkarnacji.

    Natomiast ja przeniósł bym cenzus czasowy, jako początek upadku katolicyzmu na wiek XVIII, czyli oświecenie. Od tego czasu następuje stopniowy ewolucyjny upadek tej destrukcyjnej siły, ale to jeszcze musi potrwać kilka pokoleń o ile nie zdążą zrobić kompletnej kontrrewolucji i cofnąć nas do średniowiecza i feudalizmu, a to wbrew pozorom jest realnie możliwe, bo władza kapitału i ich polityczni lokaje są tym zainteresowani osobiście, podobnie jak przed wojną okazała się realnie możliwa władza Hitlera i wojna. Rok 1968 to tylko kolejny krok, jakim wcześniej była Rewolucja Francuska, potem Wiosna Ludów, potem Rewolucja Październikowa.

    A co do istoty samego chrześcijaństwa chyba najbardziej krytyczni są byli księża i zakonnicy, którym inteligencja pozwoliła na zrozumienie w czym tkwili. Oto druzgocąca opinia jednego z nich:
    Tadeusz Bartoś (filozof, były dominikanin) – „Chrześcijaństwo w samej swej strukturze jest nihilizmem. Poniżającym ludzi, pozbawiającym wartości, okrutnym nihilizmem”. Cyt. za: Przegląd nr 11/2019, s. 3.
    „Analizowałem starannie strukturę funkcjonowania kleru katolickiego. Wnioski mam niezbyt wesołe – ma ona wiele elementów psychomanipulacji charakterystycznych dla sekt. Już św. Paweł pisał, że człowiek rodzi się zły i tylko przez chrzest, czyli włączenie do Kościoła, staje się czysty i może być szczęśliwy. To gruba manipulacja samooceną. Chrześcijaństwo to zorganizowana grupa, która pod płaszczykiem słów o miłości poniża ludzi, imputując im jakieś kosmiczne zło. Faktycznie są to akty nienawiści wobec ludzkiego życia. Nienawiść do siebie samego to jeden z efektów chrześcijańskiego „wkręcania” ludzi. Bez Boga, bez Kościoła człowiek jest gruntownie zepsuty, nic niewarty. Cała wartość ludzkiego życia zostaje wyeksportowana na instytucję kościelną”. Źródło: „Uwiedzeni przez zakon”, wywiad z prof. Tadeuszem Bartosiem, Przegląd nr 16/2019, s. 10.

    • Maria Dobrowolska

      Miecław nie masz racji jest wręcz przeciwnie nawet osiagnięcia fizyki kwantowej niczego nie dowodzą, ale co najważniejsze – niczego nie zaprzeczają przyznają to fizycy. Potrafisz wyjaśnić dlaczego kot jest jednozczesnie żywy lub martwy ? a foton na raz jest w dwóch miejscach jak się na niego nie patrzy a jak się go obserwuje to widać go w jednym ???? więc nie przesądzaj czy Bóg istnieje czy nie. Cud słońca z Portugalii ostatecznie przesądza kwestię niedowiarków, no i pamiętajmy o Siostrze Faustynie!

      • Jeżeli chcesz, możesz nazywać “Bogiem” prawa przyrody, prawa fizyki kwantowej, które w sumie kreują nasz wszechświat, bo tu nie idzie tylko o naszą planetę, ale to co nauka odkrywa nie ma nic wspólnego z wyobrażeniami boga osobowego w różnych religiach, a tym bardziej z dogmatami katolickimi uwłaczającymi inteligencji ludzkiej, nie wspominając o godności. Wiara jest tylko pochodną strachu egzystencjalnego i braku wiedzy o prawach przyrody. W tym aspekcie deizm ma jakieś uzasadnienie, ale nic poza tym.
        Wiele razy na tym portalu cytowałem światłe myśli filozofów i naukowców. Polecam szybki kurs na wykładach śp. prof. Jerzego Vetulaniego – neurobiologa z UJ.
        „BEZ WZGLĘDU NA MOŻLIWOŚĆ NIEZALEŻNEGO ISTNIENIA DUSZY, NIE MA ONA ŻADNEJ SZANSY, BY WYRAZIĆ SIĘ BEZ DZIAŁAJĄCEGO MÓZGU”. (Mózg, Wyd. Homini 2012, s. 18)
        Każdy człowiek ma swój swoisty „tunel rzeczywistości” determinowany genetyką i środowiskiem co powoduje ograniczenia poznawcze – DLATEGO BĄDŹMY OTWARCI NA NASZ ROZWÓJ INTELEKTUALNY I NAUKOWE WYZWANIA.
        Szczególnie polecam, ku oświeceniu:

        Neurobiologia i religia, Jerzy Vetulani
        https://www.youtube.com/watch?v=Hn559bvUzRE
        Kościół blokował i blokuje rozwój nauki.
        Prof. Krzysztof Dołowy
        https://www.youtube.com/watch?v=eKUerhflknY

        Fizyka masakruje religię. Mariusz Adamski i Jacek Tabisz
        https://www.youtube.com/watch?v=a0EqpjgyQVM

    • “Fizyka, biologia, psychologia, neurobiologia, neuropsychologia – w zasadzie już udowodniły, że nie ma mitycznego życia po śmierci.”

      Jest dokładnie odwrotnie – BA! Znany fizyk (kwantowy) twierdzi wręcz że ma
      “żywe” dowody na istnienie Wszechmogącego, Miecławie…

      Miecławie – podpowiadam prócz “Bartosia”, którego czepiłeś się” jest
      cała gama odstępców, z tytułami profesorskimi włącznie…nu i czto?

      …nie ma mitycznego życia po śmierci.”Jeśli wierzysz w to co piszesz,
      zaiste – tak i jest, pisząc po ludzku, masz pecha… 🙂

      • @krzyk58

        Nie mam pecha tylko wielkie szczęście, że dane mi jest zrozumieć istotę życia, dzięki nauce. Czytaj, czytaj a będziesz oświecony. Oczywiście masz czytać prace naukowe a nie teologiczne i scholastyczne fantazmaty, które nawet w średniowieczu nasi uczeni księża podważali, bo ich wyższa inteligencja nie pozwalała na ukrywanie prawdy. Kiedyś już ci chyba trochę z tego cytowałem, ale przypomnę w całości najważniejsze myśli wielce oświeconego francuskiego proboszcza małej parafii z przełomu wieków ciemnych a oświecenia:

        Jan Meslier (1664-1729) – francuski proboszcz wiejski z przełomu XVII-XVIII wieku, który zamiast poprzestać na bezmyślnym wykonywaniu powierzonych mu obowiązków zaczął krytycznie analizować treść wierzeń religijnych i obserwować ich funkcję społeczną, w wyniku czego stał się ateistą, materialistą i głosicielem haseł rewolucji społecznej tak żarliwym i konsekwentnym, jak chyba nikt inny w jego epoce. Uczęszczał do seminarium duchownego w Chalons-en-Marne i tam zapoznał się z teologią i filozofią, poświęcając się specjalnie studiom nad filozofią Kartezjusza. Seminarium to ukończył w roku 1688. (K. Łyszczyński zostaje w tym czasie w 1689 roku skazany na śmierć i spalony na stosie za ateizm i rozprawę o „Nieistnieniu boga”.
        Jan Meslier pod koniec życia ok. 1711 roku pisze swój „Testament” dowodząc wielkiej szkodliwości i fałszywości religii. Wyciąg z jego dzieła opublikował po jego śmierci po raz pierwszy Wolter w 1762 roku z fałszywą datą 1742 roku.
        „Testament – Memoriał myśli i uczuć J. Mesliera, księdza, proboszcza Etrépigny i But, na temat pewnej ilości nadużyć oraz błędów postępowania i rządów ludzi, z których wynikają jasne i oczywiste dowody marności i fałszywości wszelkiego bóstwa i wszelkich religii świata, przeznaczony dla parafian po jego śmierci jako świadectwo prawdy dla nich i dla wszystkich ich braci”.
        Źródło: Jan Meslier, Testament (przełożył Zbigniew Bieńkowski. Tytułu oryginału: „Extrait du testament de Jean Meslier”), Wyd. PWN, Warszawa 1955.

        Główne tezy dzieła:
         Człowiek nie rodzi się deistą ani istotą religijną.
         Wiara w Boga nie jest konieczna i najrozsądniej jest o nim nie myśleć.
         Religia oparta jest na łatwowierności.
         Każda religia jest absurdem.
         Pojęcie Boga jest niemożliwe.
         Zabobon pochodzi ze strachu, pod wpływem którego człowiek przestaje rozumować. A wtedy gdy mózg jest zamroczony, wierzy się we wszystko i nie sprawdza niczego.
         Niewiedza i strach oto dwie podstawy każdej religii.
         Posługując się religią szarlatani wyzyskują ludzkie szaleństwo.
         Religia pociąga ignorancję za pomocą rzeczy nadprzyrodzonych.
         Nie byłoby religii, gdyby nie było wieków głupoty i barbarzyństwa.
         Źródłem każdej religii było pragnienie władzy.
         Podstawą każdej religii jest rzecz najbardziej niepewna.
         Niemożliwością jest przekonać się o istnieniu Boga.
         Istnienie Boga nie zostało udowodnione.
         Twierdzić, że Bóg jest duchem, to mówić, aby nic nie powiedzieć.
         Duch jest urojeniem.
         Wszystko, co istnieje, narodziło się li tylko z materii.
         Rozsądniej byłoby czcić słońce aniżeli Boga-ducha.
         Bóg-duch nie może mieć woli i nie jest zdolny do działania.
         Czcić Boga, to czcić fikcję.
         Nieskończoność Boga i niemożność poznania istoty boskiej tłumaczą i usprawiedliwiają ateizm.
         Nie jest ani mniej bezpieczne, ani bardziej występne wierzyć w Boga niż weń nie wierzyć.
         Wiara w Boga jest jedynie mechanicznym przyzwyczajeniem pochodzącym z dzieciństwa. (s. 96)
         Jest to przesąd, który się ustalił przechodząc z ojca na dzieci. (s. 96)
         Ludzie nie uwierzyliby nigdy w zasady religijne nowoczesnej teologii, gdyby im wpajano je w wieku, kiedy są zdolni do samodzielnego myślenia. (s. 98)
         Cuda natury nie świadczą o istnieniu Boga, mają przyczyny najzupełniej naturalne. (s. 98-99)
         Świat nie został stworzony, a materia porusza się sama. Ruch jest zawarty w istocie materii i nie ma wobec tego potrzeby zakładać istnienia motoru duchowego. (s. 100-101)
         Istnienie człowieka nie świadczy bynajmniej o istnieniu Boga (s. 103).
         Czysty duch nie może posiadać inteligencji. Uwielbienie boskiej inteligencji to istna chimera. (s. 108)
         Wszystkie przymioty, którymi teologia obdarza swojego Boga są sprzeczne z samą istotą przypisywanej mu boskości. (s. 109)
         Absurdalne jest twierdzenie jakoby rodzaj ludzki był przedmiotem i celem tworzenia. (s. 110)
         Bóg nie jest stworzony dla człowieka ani człowiek dla Boga. (s. 111)
         Nie jest prawdą, że świat stworzony został po to, aby uszczęśliwić człowieka. (s. 112)
         Tak zwana Opatrzność jest słowem pozbawionym sensu. (s. 112)
         Ta rzekoma opatrzność jest bardziej zajęta wprowadzaniem zamętu niż utrzymywaniem ładu na świecie. Bardziej jest wroga niż przyjazna człowiekowi. (s. 114)
         Nie, światem nie rządzi istota rozumna. (s. 115)
         Zło i dobro są koniecznymi skutkami przyczyn naturalnych. Czymże jest Bóg, który nic nie może w nich zmienić? (s. 117)
         Nadzieja na raj i życie przyszłe jest złudna. (s. 117)
         Nie można wierzyć w Opatrzność boską ani w nieskończenie dobrego i potężnego Boga. (s. 121)
         Teologia czyni ze swego Boga szalonego, niesprawiedliwego, złośliwego i okrutnego potwora, istotę w najwyższym stopniu zasługującą na nienawiść. (s. 124)
         Każda religia usiłuje wywołać niski i przesadny lęk przed bóstwem. (s. 125)
         Nie ma żadnej istotnej różnicy między religią a najbardziej ponurymi i niewolniczymi przesądami (s. 125).
         Według wytworzonego przez teologię wyobrażenia o bóstwie miłość Boga jest rzeczą niemożliwą (s. 126).
         Przez wymysł dogmatu wieczystej kary piekła teologowie uczynili ze swego Boga istotę wstrętną, gorszą niż najgorsi z ludzi, przewrotnego i okrutnego tyrana działającego bez celu i dla samej tylko przyjemności (s. 127).
         Teologia nie jest niczym innym jak splotem jaskrawych sprzeczności (s. 128).
         Rzekome dzieła Boga nie świadczą bynajmniej o tym, co się zwykle nazywa doskonałością boską (s. 129).
         Teologia głosi wszechmoc swojego Boga, a ustawicznie ukazuje jego niemoc (s. 130).
         Według wszystkich religijnych systemów świata Bóg ma być najbardziej kapryśną i nierozumną z istot (s. 131).
         Absurdem jest twierdzić, że zło nie pochodzi od Boga (s. 131).
         Teologiczne bajki o grzechu pierworodnym i szatanie są niedorzeczne (s. 133).
         Diabeł podobnie jak religia wymyślony został dla wzbogacenia księży (s. 133).
         Skoro Bóg nie umiał stworzyć nieskazitelnej natury ludzkiej, to nie ma prawa karać człowieka (s. 134).
         Niedorzecznością jest twierdzenie, że postępowanie Boga musi być dla człowieka tajemnicą i że człowiek nie ma prawa badać go i osądzać (s. 136).
         Absurdem jest nazywać Bogiem sprawiedliwości i dobroci istotę, która zsyła nieszczęścia zarówno na dobrych, jak i na złych, zarówno na niewinnych, jak i na winnych. Niedorzecznością jest wymagać od nieszczęśliwych, aby pociechę na swój zły los znajdowali w ramionach tego, kto tego losu jest sprawcą (s. 138).
         Bóg karzący błędy, do których mógłby nie dopuścić, jest szaleńcem, w którym się łączą niesprawiedliwość i głupota (s. 139).
         Wolna wola jest urojeniem (s. 140).
        o Nie należy z tego wnioskować, że społeczeństwo nie ma prawa karać złych (s. 144)
         Nawet Bóg, gdyby istniał, nie byłby wolny: stąd bezużyteczność wszelkiej religii (s. 146).
         Człowiek nawet według zasad teologii ani przez chwilę nie jest wolny (s. 147).
         Zło, nieład, grzech każdy pochodzą jedynie od Boga. Nie ma więc on prawa ani karać, ani wynagradzać (s. 148).
         Modlitwy, z którymi ludzie zwracają się do Boga, świadczą dostatecznie o tym, że nie są oni bynajmniej zadowoleni z boskiego gospodarowania (s. 149).
         Wszelka religia jest nietolerancyjna i unicestwia przez to miłość człowieka (s. 231).
         Religia rozluźnia więzy, które krępują okrucieństwo ludu, uprawamacniając je, i zezwala na zbrodnię nauczając, że może być ona niezbędna dla boskich zamiarów (s. 233).
         Żadnej moralności nie da się pogodzić z wierzeniami religijnymi (s. 235).
         Przyjęcie istnienia Boga nie jest nieodzowne dla utrzymania moralności (s. 252).
         Religia i jej nadprzyrodzona moralność są zgubne dla ludów i przeciwne naturze człowieka (s. 253).
         Połączenie religii i polityki jest zgubne dla ludów i dla władców (s. 254).
         Praktyki religijne są ciężarem i przyczyną ruiny większości narodów (s. 256).
         Religia paraliżuje moralność (s. 257).
         Ateista ma więcej niż świętoszek powodów, by czynić dobrze, i ma wrażliwsze sumienie niż tamten (s. 260).
         Rozum wiedzie człowieka do niereligijności i ateizmu, gdyż religia jest niedorzeczna, a Bóg księży to istota złośliwa i okrutna (s. 265).
         Istniejące wszędzie różnorodne i sprzeczne pojęcia o Bogu i religii dowodzą, że Bóg i religia są jedynie majakami wyobraźni (s. 268).

        Wtedy jeszcze nie znano dzisiejszych osiągnięć naukowych, więc tym bardziej można się dziwić bezradności intelektualnej ludzi, którzy dają się manipulować religijnymi fantazmatami, mając w zasięgu ręki wiedzę, która może ich oświecić.
        A przecież już w XV wieku nasz rodak Grzegorz z Sanoka herbu Strzemię, inne formy nazwiska Gregorius Sanocensis, Gregorius Sanoceus, Gregorius de Sanok (ur. ok. 1407 w okolicach Sanoka, zm. 29 stycznia 1477 w Rohatynie) – polski biskup rzymskokatolicki, profesor Akademii Krakowskiej, arcybiskup metropolita lwowski w latach 1451–1477, pierwszy przedstawiciel renesansowego humanizmu w Polsce, krytyk scholastyki i poeta – krytykował własną religię. Zajmował postępową i patriotyczną postawę w praktyce i cechował się obiektywnym spojrzeniem na religię. Jego myśli o religii:
        1. Religia jest zjawiskiem irracjonalnym; „w religii bardzo wiele rzeczy opiera się wyłącznie na pobożności bez żadnego udziału rozumu”, nie są one oparte „na żadnym rozumowym dowodzie”.
        2. Również pierwiastki estetyczne i emocjonalne nie stanowią istoty religii, ale są czymś zapożyczonym przez religię z zewnątrz; religia dla pozyskania dusz ludzkich musi „zapożyczać od poetów uczucia”.
        3. Religię najlepiej określa spełniana przez nią funkcja: religia stanowi mianowicie „jedyną i najskuteczniejszą więź dla przestrzegania praw”; dla panujących „jest rzeczą korzystną opierać wszystkie swoje czynności na religii: nie ma nic skuteczniejszego dla rządzenia ludem, jak przekonania o rzeczach pobożnych wygłaszane publicznie”.
        4. „Dziwię się bardzo bezmyślności tych, którzy starają się przystosować badania przyrodnicze do teologii chrześcijańskiej. W religii bardzo wiele rzeczy opiera się wyłącznie na wierze bez żadnego rozumu. – Najbardziej bezwstydni są ci, którzy nie posługują się własnym rozumem, lecz idą na oślep za innymi”.
        Źródło: S. Tworek, Spory o Grzegorza z Sanoka, w: 500-lecie Grzegorza z Sanoka, A. Krawczyk, A. Nowicki (red.), UMCS, Lublin 1979, s. 25.

        Zwracam uwagę na pkt. 4 opinii, zwłaszcza ostatnie zdanie – ku oświeceniu.

        • Epoka trwająca od upadku Cesarstwa Rzymskiego (476 r.) do odkrycia Ameryki (1492 r.)
          jest nazywana średniowieczem. Jednak często spotyka się inne, wywodzące się z Oświecenia
          określenie – „wieki ciemne”. Nawet i dziś nierzadko mówimy „jak w średniowieczu”
          by zobrazować zacofanie. Czy ta ponad tysiącletnia epoka zasługuje na tak surowy osąd?

          Autorem pojęcia „wieki ciemne” był Franciszek Petrarka, średniowieczny poeta pochodzący
          z Italii. Zapatrzony w osiągnięcia starożytnych, uważał 900 lat od upadku Rzymu do swoich
          czasów za okres stagnacji i ciemności. Czasy reformacji (XVI – XVII w.) deprecjonowały
          rolę instytucji Kościoła katolickiego, niezwykle potężnego w średniowiecznej Europie,
          jako skorumpowanego i zepsutego. Również oświeceniowi myśliciele krytykowali średniowiecze,
          w czym przodowali Kant i Voltaire. Dopiero początek XIX wieku i epoka romantyzmu
          przyczyniły się do odwrócenia negatywnej opinii o wiekach średnich.

          Średniowiecze krytykowano jako epokę upadku kultury i cywilizacji i regres we wszystkich
          niemal dziedzinach w porównaniu ze starożytnością. Upadek roli i znaczenia miast,
          zmniejszenie wymiany handlowej, zwłaszcza na szlakach śródziemnomorskich, regres
          architektury, w tym brak kanalizacji w miastach to tylko niektóre z zarzutów najczęściej
          formułowanych wobec tej epoki. Podobnie brak wykształcenia, zacofanie i wiara w zabobony
          Ale wszystkie liczące się uniwersytety, Uniwersytety na których zaszczytem jest studiować,
          powstały właśnie w średniowieczu

          To w średniowieczu właśnie ufundowano pierwsze uniwersytety. Wzorem dla innych były
          dwa największe i najsławniejsze uniwersytety europejskie – paryski i boloński. Pierwszy
          był głównym ośrodkiem teologii, drugi – prawa. Studia medyczne rozwijały się,
          pod niezaprzeczalnym wpływem osiągnięć medycyny arabskiej, w Salerno i Montpellier.
          Innymi ważnymi ośrodkami były Oksford, Cambridge, Salamanka, Sewilla, Coimbra, Neapol,
          Tuluza i Padwa.

          Z drugiej strony mamy cały szereg osiągnięć często pomijanych, dzięki którym średniowiecze
          nie tylko dogoniło, ale i znacznie prześcignęło starożytność. Warunki do tego zaistniały
          jednak dopiero gdy ustała fala najazdów normańskich, węgierskich i muzułmańskich, a ludy
          zachodniej Europy mogły zacząć odbudowywać zrujnowaną gospodarkę. Postęp techniczny –
          trójpolówka, żelazny pług, zaprzęg z chomątem, coraz szersze stosowanie nawożenia i
          wreszcie rozwój technik melioracyjnych (początkowo w Holandii i Belgii) – umożliwił
          rozwój rolnictwa. Wzrost plonów pozwalał chłopom wymieniać nadwyżki żywności na produkty rzemieślnicze, co z kolej dało impuls do rozwoju miast i rzemiosła i dalszego podziału pracy.

          Opatentowano wiele wynalazków m.in. okulary, szkło weneckie, zegary mechaniczne, broń palną i papier zastępujący poprzednio używane pergamin i zwoje papirusu. Odkrycia medyczne przyczyniły się do gwałtownego rozwoju medycyny, a także większego zainteresowania budową ciała ludzkiego. Rozwój kartografii i techniki żeglarskiej oraz sztuki szkutniczej umożliwił prowadzenie coraz dłuższych wypraw morskich- aż do odkrycia przez Kolumba Ameryki w 1492 r.

          Innym przykładem jest wynalezienie druku przez Gutenberga w 1440 r. Zapoczątkowało to rozpowszechnienie książek, a tym samym zdobywanie wiedzy przez coraz większe rzesze ludzi uprzednio nie mających dostępu do rękopisu.

          Wiele miast osiągały niespotykane wcześniej bogactwo i znaczną
          liczbę ludności. W nich też często budowano wspaniałe katedry i kościoły. W stylu gotyckim
          wzniesiono majestatyczne katedry w Reims, Notre-Dame, Mediolanie, Salisbury, Kolonii,
          Chartres, Barcelonie, Florencji i wielu innych miastach. zauważcie że były to budowle na setki lat.
          Śmieszne są nasze dzisiejsze osiągnięcia gdy budynki budowane przez nas rozsypują się po 50 latach.
          Czyżbyśmy zapomnieli jak budować. ” 🙂

          “Jest jeszcze jeden powód, dla którego do dziś utrzymuje się tak zdecydowanie nieprzyjazna opinia o średniowieczu. Był to bowiem czas, kiedy idea christianitatis stanowiła motyw przewodni dla całej kultury, a Kościół katolicki odgrywał doniosłą rolę we wszystkich sferach życia narodów europejskich. Już w XV w. zaczęto w związku z tym kulturę średniowieczną, we wszystkich jej dziedzinach, identyfikować z Kościołem katolickim. I niemal każdy, kto z sobie wiadomych względów czuł się wrogiem Kościoła katolickiego, stawał się także, niemal automatycznie, wrogiem kultury średniowiecznej. Dowodem na to jest chociażby niezrozumiała wprost zaciekłość, z jaką innowiercy, którzy oderwali się od Kościoła katolickiego, niszczyli biblioteki, bez względu na to, co zawierały. Tak postępowali w pierwszej połowie XV w. husyci, którzy spalili wiele bibliotek na zajętych przez siebie terenach, m.in. na Śląsku, nie inaczej traktowali szacowne księgozbiory średniowieczne protestanci w XVI w. Żywa nienawiść do Kościoła katolickiego inteligencji protestanckiej przeniosła się na całą epokę średniowieczną ze wszystkim, co ona reprezentowała, i ciągle podsycana, przekazywana była z pokolenia na pokolenie. Wiele mówiącym przykładem może tu być postawa Tomasza Hobbesa (+ 1679), który w swoim słynnym „Lewiatanie” stawia w jednym rzędzie magów, czarownice i katolików, życząc sobie przy tym, żeby wszyscy wymienieni zostali spaleni żywcem na stosie. Libertyni osiemnastowieczni skwapliwie przejęli ten sposób myślenia o Kościele katolickim jako ostoi ciemnoty i zabobonu, jako przeszkodzie na drodze ludzkości do postępu i jako ciemiężycielu narodów spragnionych wolności. Niektórzy z nich (nawiązując przy tym je­szcze do agresywnie misyjnej antyreligijnej retoryki Lucrecjusza, + 55 przed Chr.) odnieśli wypracowane przez pokolenia wrogów Kościoła katolickiego zarzuty do religii w ogóle, identyfikując średniowiecze z wiekiem religii i głosząc, jak to było w przypadku P. Bayle (+ 1706), La Mettrie (+ 1751), Holbacha (+ 1789), Diderota (+ 1784) i Helvetiusa (+ 1771), że właśnie religia odpowiedzialna jest za najróżniejsze nieszczęścia, które spotykają ludzkość, i że w związku z tym należy ją bezwzględnie zwalczać, dążąc konsekwentnie do zbudowania społeczeństwa idealnego, składającego się wyłącznie z ateistów.

          Jakby w swoistej sztafecie nienawiści do Kościoła katolickiego, identyfikowanego z kulturą średniowieczną, ów cały sztafaż antykatolickiej i jednocześnie antyśredniowiecznej retoryki przejęli pozytywiści, scjentyści i różnego rodzaju materialiści od Feuerbacha (+ 1872) poczynając, a na Marksie (+ 1883), Engelsie (+ 1895) i ich krwawych następ­cach kończąc. Nic więc dziwnego, że tam, gdzie przez kilkadziesiąt lat urzędową, “jedynie słuszną” i “jedynie naukową” ideologią był marksizm-leninizm, stare, wyświechtane już w ciągu wieków hasła antykatolickie i antyśredniowieczne łączono ze sobą oraz podawano “do wierzenia” na uniwersytetach, w szkołach i w całej totalitarnej propagandzie komunistycznej. Przykładem kuriozalnego wprost braku obiektywizmu w wyborze i interpretacji źródeł historycznych oraz literatury przedmiotu – dotyczących epoki średniowiecza, identyfikowanego z Kościołem katolickim – była wydawana kilkakrotnie w Polsce praca J. Putka (komunistycznego ludowca i posła do KRN) „Mroki średniowiecza”, w której ignorancja naukowa i żywa nienawiść do Kościoła katolickiego walczą ze sobą o lepsze. Do książki tej, która w krzywym zwierciadle maluje historię Polski od średniowiecza aż do XX wieku, przez całe lata odwoływali się różnego rodzaju (zawodowi i niezawodowi) specjaliści od “naukowego światopoglądu” i budowniczowie “świetlanej” komunistycznej przyszłości, wolnej od “zabobonu religijnego”.

          Tymczasem wbrew wszelkiego rodzaju zarzutom i kalumniom średniowiecze to nie poczekalnia między dwoma różnymi światami, to nie ciemna luka w historii ludzkości, lecz to okres tworzący nowy świat, ten sam, z którego się wywodzimy z całą naszą kulturą i do którego w sposób nieunikniony ciągle musimy wracać…. za:” Prawda2.info”
          ………………………….vs.
          “Średniowiecze było epoką która wyznaczył kierunek naszej cywilizacji i powiedzmy od razu że nie był to dobry kierunek.Źródła wszystkich naszych współczesnych “kłopoty” powstały właśnie wtedy.
          Zachęcam wszystkich, a autora tego tematu szczególnie,do obejrzenia dokumentalnego filmu pt Upadek Imperium -Bizantyjska Lekcja
          Film jest rzetelny pod względem faktograficznym i mówi o wielu sprawach nieznanych w naszej przestrzeni (oczywiście nieznanych “powszechnie”). Każdy (no może nie każdy ale inteligentny) widz łatwo zorientuje się że film zawiera wiele aluzji do sytuacji współczesnej Rosji ale to nie znaczy że jest propagandowy.To tylko dowód że wbrew wszystkim pozorom nasze dzieje to ciągle ten sam dramat,odgrywany w różnych scenografiach, obsadach,inscenizacjach, ale wedle tego samego scenariusza.Narratorem jest archimandryta Tichon. Może dlatego że to niekiepski historyk a może dlatego że co nie wypada wyartykułować “świeckiemu” to ciągle jeszcze może wyartykułować duchowny.
          Film powstał w 2007 roku a jego telewizyjna premiera odbyła się w 2008.”
          (nieodżałowany) @pszek – tam’że, “prawda2.info” 🙂
          Swego czasu linkowałem wspomniany serial dok. w tłumaczeniu na jęz. polski, niestety TO już czas przeszły – pozostaje wersja oryginalna.
          О том, как Европа стала богатой и просвещенной и почему Сталин в 1943 году обратился к истории падения Византии. A oto i ów dokument.
          Гибель империи Византийский урок
          https://www.youtube.com/watch?v=DfXW_6hs6bI

          https://pl.wikipedia.org/wiki/Tichon_(Szewkunow)

          https://sophico21.blogspot.com/2018/11/putin-i-mnisi.html

          http://www.przegladprawoslawny.pl/articles.php?id_n=3301&id=8

          • @krzyk58

            Zapomniałeś dodać rzecz najważniejszą, że: „To co nowe i postępowe – we wszystkich dziedzinach życia – mogło się rozwijać tylko w walce z dyktaturą kościoła i pretensjami teologii do kontrolowania wszystkich dziedzin”. Źródło: A. Nowicki, Grzegorz z Sanoka, PWN, Warszawa 1958, s. 117.
            Takie są niestety przykre fakty. Tylko dzięki światłym księżom (bo tylko osoby duchowne mogły wtedy uprawiać naukę) mroki średniowiecza się trochę rozjaśniały i popychały postęp do przodu, a wszystko wbrew dogmatom i polityce okupacyjnej religii. To są fakty stwierdzone naukowo.

            O kształceniu na tych uniwersytetach to lepiej nie wspominać jakie tam przedmioty wykładano i dysputy prowadzono oprócz podstawowych sztuk wyzwolonych, ale też wykładanych w powiązaniu ze scholastyką. Nie mam czasu aby ci szukać cytatów i danych o wykładach na temat czarów i astrologii oraz wielu innych dziwadeł, zabobonów.
            Podam ci tylko opinię już powołanego Arcybiskupa Grzegorza z Sanoka bo mam pod ręką.
            Otóż podważał on w XV wieku wychowanie oparte na scholastyce twierdząc, że „nie zawiera w sobie nic poza majaczeniami sennymi na jawie”, w której „kształcą się ludzie z przesądu tylko, a bez pożytku dla prawdziwej nauki”. Źródło: A. Nowicki, Walka polskiego odrodzenia o świeckość kultury, w: Dzieje Polski a współczesność, K. Sokół (red.), Wyd. KiW, Warszawa 1966, s. 78.

            Innym faktem potwierdzonym w historii jest to, że w pierwszej połowie XVIII wieku nauki prawne w Akademii Jagiellońskiej służyły głównie potrzebom kleru; prawo krajowe ziemskie przyswajano sobie głównie w drodze praktyki. Jak więc Polska miała nie upaść, gdy nie wprowadzono żadnych reform i na skutek zdrady kleru nie przyjęto Kodeksu Zamojskiego, co już kiedyś ci chyba cytowałem.
            Nawet Mikołaj Kopernik musiał się usprawiedliwiać przed papieżem i ściemniać mu o swoim odkryciu, że nie zagraża ono interesom religii, ale i tak jego dzieło wydane po śmierci wpisano na Indeks Ksiąg Zakazanych.

            Zacznij studiować i myśleć, a wtedy zrozumiesz gdzie tkwią korzenie zła i historycznych nieszczęść Polski, w tym tego najnowszego z transformacją.

          • @krzyk58,21.04’2019,
            Owszem uniwersytet Bolonski uwaza sie za pierwszy powstaly na kontynencie europejskim ale tak naprawde najstarszym jest Uniwersytet w Pradze, potem Bolonski i Uniwersytet Jagielonski w Krakowie a dopiero potem Uniwersytet w Paryzu, z uwagi na ropopowszechnie wyksztalcenia w tym alfabetyzacje i nauke czytania i pisania glownie w warstwie kleru pierwsze uniwersytety byly zdominowane przez kler i teologie, nauke prawa wraz z medycyna i astronomia,studiowano takze kaligrafie ( sztuke pieknego i dekoracyjnego pisania ) i architekture ogrodow ( klasztornych),majacych odgrywac role naturalnych aptek ( zobacz zycie i tworczosc Hildegardy z Bingen /Hildegarde von Bingen /….
            Po raz zdaje sie pierwszy komentator prezentuje i przy tym sam sobie nie zaprzecza dialektyczna historie rozwoju ludzkosci …brawo, brawo widze sukcesy resocjalizacyjne
            Takze z wytej wymienionych powodow Uniwersytety w Oxforcie i Cambrige byly poczstkowo klasztorami z seminarium duchownym, ktore z czasem przeksztalcaly sie ze scholastycznych teologicznych miejsc szkolenia kadr dla kosciola w placowki wiedzy uniwersalnej tj. dziedziny lezace poza teologia i prawem kanonicznym i otware dla ludzi,poczatkowo tylko mezczyzn swieckich…
            ***
            Swieta Wielkiejnocy maja na calym kontynecie europejskim i po za nim watki wysoko przedchrzescijanskie: pogansko-slowianskie i celtyckie laczone z przesileniem wiosennym i “przybywaniu ” dnia tj.dluzszemu naswieleniu Ziemi przez Slonce i zasiewu zboz i innych kultywowanych roslin /pozywienia /….
            ***
            Boze Narodzenie to takze nabytek kulturowy zwiazany z przesileniem zimowym i “ubywaniem dnia” oraz okresem do przesilenia wiosennego…
            Tak to astronomia ( odleglosc Ziemi od Slonca i kat padania promieni slonecznych ) zadecydowaly o powstaniu Swiat Bozego Narodzenia i Swiat Wielkanocnych, ktore staly sie zrodlem dochodow dla handlu i podatkow i danin dla arystkracji i kosciola oraz gmin i miast..
            Alleluja , Alleluja…

          • …kler, kleru itp.używane przez kom. (nie tylko) formy – rażą. Dlaczego? “krolowa”, osoba
            inteligentna (ach, te nawyki z przeszłości!) 🙂 sobie dopowie – kto i dlaczego w ‘minionym” nagminnie używał
            pejoratywnego w domyśle sformułowania na stan duchowny w celu
            dyskredytowania “na każdym kroku”.

          • Świąteczne życzenia dla widzów kanału “Na Argumenty”
            https://www.youtube.com/watch?v=5SkklcGCo10
            Na poprzednim filmie licząc od linkowanego, w kom. dr Przybył jasno deklaruje przynależność
            wyznaniową ….

            @Miecław. Zakładasz że “wszyscy mylą się”, a swoja drogą skąd MY –
            TO znamy? (“My” – towarzyszy wiemy jaką drogą prowadzić was w świetlaną przyszłość…) 🙂
            Powiadasz że to tylko margines (demoralizacji), a jak nieskromne
            podpowiem że to długofalowa taktyka, nakreślona jeszcze w latach
            20′! Z kulminacją w latach60′! Później z każdym rokiem Zachód
            sukcesywnie osuwał się w lewicowe szambo – MY w tamtym czasie na NASZE
            SZCZĘŚCIE byliśmy za żelazna kurtyną (w realnym systemie) co nie znaczy że i do PRLu
            nie docierały (ponure) echa “swobody obyczajowej” zwykle za pośrednictwem dzieci notabli komunistycznych, gdyż zwykle to co “nowe i wolnościowe” (Idzie Nowe – K. Bunsch) ony wprowadzali na nasz rodzimy grunt. (Związki ‘naszych” lewaków i komunistów tzw. opozycji przeciwko
            systemowi PRLu ,z lewakami (trockistami) z Zachodu).

          • @krzyk58. 22 kwietnia 2019 at 08:51

            Już ci kiedyś pisałem, że multi-kulti to wynik i skutki kolonialnej gospodarczej polityki zachodu i niewiele ma wspólnego z odrzuceniem religijnych fantazmatów. Ekonomiczna eksploatacja ludzi jest dla oligarchii ważniejsza niż jakiekolwiek wartości religijne czy etyczne. Dla zysku nie cofną się przed niczym, a oświeconemu społeczeństwu nie mogą już narzucić religii, aby je podporządkować, jak to jest realizowane w Polsce, więc nie przeszkadza póki co oligarchii korzystanie ze skutków strachu przed Islamem. Jest to splot wielu czynników, a nie tylko wynik prostego odrzucenia religii. Patologia dawniej była nie mniejsza niż obecnie, tylko miała bardziej ukryty wymiar i inne konotacje społeczno-kulturowe. Teraz politycy mają większy ból doopy, bo większość ludzi zaczyna być niesterowalna religijnie i ideologicznie, więc jest problem, np. taki jak z żółtymi kamizelkami we Francji. Jeszcze 50 lat temu załatwiono by ich w ciągu tygodnia i nikt by nie podskoczył, bo interesy oligarchii byłyby ważniejsze niż ogólne dobro narodu. Teraz zaczyna się to zmieniać na lepsze, co nie zmienia faktu, że polityczni lokaje robią co mogą aby chronić interesy “wielkich” tego świata, kosztem ludu.

    • “Rok 1968 to tylko kolejny krok, jakim wcześniej była Rewolucja Francuska, potem Wiosna Ludów, potem Rewolucja Październikowa.”
      Zadziwiasz, a zarazem zasmucasz chyba nie tylko moją osobę – własną
      narracją (interpretacją) szaleństwa, NO, BO kto zdrowy jako -tako, zwłaszcza
      na umyśle, piłuje konar na którym siedzi? Zrozumiał TO też Stalin, niestety
      “zachodni’ marksiści, dokonują planowej destrukcji osobowości Białego Człowieka…
      Co (kto) każe dokonywać od owego nieszczęsnego tzw. “oświecenia” aktu autodestrukcji?

      • Mylisz się, podobnie jak Sz. Krakauer w ocenie rozwoju tzw. zachodniego człowieka pozbawionego religijnej tożsamości. To jest przełom, który prowadzi do nowej etyki niezależnej od religii. Margines demoralizacji zawsze istnieje, w każdym systemie i społeczeństwie, ale w nowoczesnym świeckim społeczeństwie nigdy nie będzie takich szaleństw, jak w teokratycznym. Zachód popełnia tylko błąd, że pozwala się rozwijać religii inno-kulturowej, która nie zna tolerancji. Interesy kapitału i multi-kulti, mogą im opóźnić rozwój nowej wyższej świadomości a nawet ją zastopować.

        Na tym polega wyższość kultury świeckiej i laickiej nad religijnymi fantazmatami będącymi wylęgarnią fanatyzmu, rasizmu, faszyzmu:
        „To wiara w bliźniego i respekt przed bliźnim czyni nasze czasy najlepszymi ze wszystkich, jakie znamy; wiara, której autentyczności dowiodła gotowość do ponoszenia ofiar. Wierzymy w wolność, bo wierzymy w naszych bliźnich.”
        Karl Raimund Popper, „W co wierzy Zachód?”
        https://ateista.boklazec.net/2007/11/11/duchowosc-ateistow/#more-170

        Oczywiście na tej idei żerują też różne atawizmy, ale to inny temat.

      • Nikt nie piłuje żadnego konaru, ani nie powoduje destrukcji osobowości białego człowieka. To zwyczajny przykład przemian kulturowych, które z konieczności następują zawsze i od 1968 roku idą właśnie w dobrą stronę. Bo jak inaczej nazwać można obalanie społeczeństwa hierarchicznego na rzecz obywatelskiego, walkę o prawa kobiet, o dostrzeganie obecności ludz starych i niepełnosprawnych, wzrost tolerancji dla mniejszości religijnych, etnicznych i seksualnych? Lewica zawsze ujmowała się za ludźmi arbitralnie wykluczonymi z publicznego dyskursu i starała się im przywrócić głos. Mamy dzięki temu bezprecedensowy wzrost swobód obywatelskich jednostki zamiast uznawania prymatu monolitycznemu społeczeństwu, które zawsze było tylko fasadą różnorodności i represjonowało każdego, kto nie pasował do schematu. No, ale trudno oczekiwać, że zrozumie to ktoś, kto uważa koncepcję “Białego Człowieka” (jeszcze pisanego dużą literą, z niewiadomych powodów) za szczególnie wartościową. Cała koncepcja rasy jest jedna wielką ściemą i wie to każdy, kto interesuje się genetyką i dodatkowo historią gatunku ludzkiego.

        • “To zwyczajny przykład przemian kulturowych, które z konieczności następują zawsze i od 1968 roku idą właśnie w dobrą stronę.” 🙂
          Dziękuję za wyjaśnienie,”logiczne wytołkowanie”, już wiem z kim mam (nie)przyjemność.

  5. Ciekawy tekst na Święto Zmartwychwstania.

    Tylko to jest spojrzenie osobne i bardzo intelektualne.

    A w WIERZE dochodzą emocje, których nie można pominąć i dotyczą setek milionów ludzi.

    Dlatego weselmy się i alleluja!

    Chrystus zmartwychwstał, zaiste zmartwychwstał.

    Amen.

    • Kosmopolita 2019

      Jezus był jednym z setek jak nie tysięcy żydowskich proroków… jednym z tysięcy… co podkreślają sami Żydzi… więc nic dodać, nic ująć. najśmieszniejsze jest to, że istnieją dowody historyczne – rzymskie, że taki człowiek żył i istniał.

  6. Myślę że mało kto potrafi zauważyć, to co pan zauważył no i oczywiście podzielają czytelnicy tego wyjątkowego portalu.

  7. Pierre de la Sacour

    problemem zachodniego chrześcijaństwa jest to że totalnie przegrało, w krajach gdzie dominuje generalnie nominalnie chociaż katolicyzm jeszcze nie ma dramatu, pojawił się islam ale generalnie nie jest on opcją a jedynie konkurtencją. natomiast w krajach heretyckich islam przejął w ogóle rząd dusz – tam nikt się nie modli poza islamistami. konsekwencje są znane i widoczne na tamtejszych ulicach a jak się odezwiesz że coś nie teges to jesteś ksenofobem, rasitsą itd. natmiast jak muzułmanie palą żydowskie sklepy i biją zydów to media milczą… taka jest smutna prawda o Zachodzie tam dzisiaj nie ma życia mieszkałem w Belgii 15 lat i wróciłem do kraju nie bez powodu ponieważ tam po prostu bałem się zyć a na przeprowadzkę do dobrej dzielnicy nie jest mnie stać bo za drogo.

  8. Maurycy Wiśniowski

    Potrzebne rozważania dla myślących! Obserwatorze trwaj!

  9. Tytuł felietonu uważam za bardzo dobry (cały felieton też przeczytałam). Otóż problemem jest nie tylko istota Chrześcijaństwa ale również j każdej innej religii jest sama istota.

    W Biblii jest napisane też “z prochu powstałeś i w proch się obrócisz” Przekładając na język współczesny to: z atomu powstałeś i w atom się obrócisz.

  10. Wielka Polska Katolicka

    Nie odstąpimy od Krzyża Pana naszego Jezusa Chrystusa! Tylko pod Krzyżem, tylko pod tym znakiem Polska jest Polską a Polak – Polakiem! Hej kto Polak… bolszewika goń goń goń!

    • Zachód = bolszewik p. WPK. A swoją drogą czy Ty katoliku dostrzegasz
      “delikatne niuanse” w sprawach sacrum?
      Czekam kiedy np. G. Braun w ‘jaskini bolszewika” wypowie znamienne słowa
      “Szczęść Boże!” – już widzę reakcję.
      🙂
      W temacie: Braun OSTRO u Roli: “Prezydent Duda jest idiotą”! O podpaleniu Notre Dame, ataku Sakiewicza i 447!
      https://www.youtube.com/watch?v=rLNS9x3XVY4&t=548s

      Katyń i żonkilowa rewolucja. Tomasz Gryguć
      https://www.youtube.com/watch?v=_kg0mG8KGbw&t=15s

      Silni w sojuszach. Tomasz Gryguć
      https://www.youtube.com/watch?v=DIc06eTj0qU

      Uwaga: W poprawnej politycznie RP lewicowo-neomarksistowskie kanały y.t. (i nie tylko) mają się dobrze, czego nie mogę powiedzieć o opcji polskiej, narodowej…
      Ostatni przykład? “Pan Nikt”.

      “bolszewika goń goń goń! Pogonimy ‘do końca”, aż do Atlantyku…. 🙂

      • Masło maślane. Oczytał się trochę i snuje różne spiskowe dywagacje, trochę prawdy, trochę spekulacji, trochę fałszu. Brak słów. Niestety Pan Nikt jest kiepskim prognostykiem, na Ukrainie wygrała bliżej nie określona zmiana komika. Zobaczymy co z tego wyjdzie, zapowiedzi zakończenia wojny w Donbasie są niezwykle interesujące. Czyżby wygrała tam demokracja? Co z banderowcami i ich polityką histeryczną?
        Sz. Krakauer gdzie się podział, że takie tematy odpuszcza?

    • Nie ma to jak upajać się fantazmatami tożsamościowymi. Jakieś krzyże, jakiś Chrystus. Polska przyjęła chrzest, bo miało to wymiar polityczny i oznaczało przyjęcie do chrześcijańskiej (wówczas) Europy, która oferowała szansę ucywilizowania kraju. Czasy się zmieniły, wierzy coraz mniej osób, bo nauka podmywa nieubłaganie fundamenty wiary (zauważcie, że jeszcze nigdy nie stało się odwrotnie, tj. żeby prawda wiary obaliła prawdę naukową). Zupełnie nie rozumiem, jak można być człowiekiem żyjącym w XXI w., w dodatku wykształconym i przy okazji opierać swoją tożsamość na jakiejś religii. Gdyby dzisiaj ktoś powiedział, że wierzy w Zeusa i że to jest podstawa jego tożsamości, to wszyscy by się obśmiali, ale jak ktoś mówi, że wierzy w śmierć i zmartwychwstanie Jezusa Chrystusa to wszystko OK i jeszcze są ludzie, dla których jest to dobry powód do szacunku wobec takiej osoby. Zrozumcie wreszcie, że kultura to nie jest jakiś betonowy bunkier, tylko żywa materia – oddziałują na nią odkrycia naukowe, zmiany w obyczajach, w sposobie myślenia. Kultura jest zmienna, a tożsamość płynna i zawierająca (często) sprzeczne elementy. Tak jest w każdym zakątku globu. Trzymanie się kurczowo przemijających mitów nie stanowi odpowiedzi na nic. Jest tylko wyrazem wstecznictwa i braku zrozumienia otaczającej rzeczywistości. To powoduje, że znów jesteśmy krajem peryferyjnym w Europie.

      • Bardzo trafne spostrzeżenia no i samo sedno zawarte w tym jednym zdaniu:
        “Czasy się zmieniły, wierzy coraz mniej osób, bo nauka podmywa nieubłaganie fundamenty wiary (zauważcie, że jeszcze nigdy nie stało się odwrotnie, tj. żeby prawda wiary obaliła prawdę naukową).”

        Szkoda tylko, że tak mało osób to rozumie.

      • Po prymo – Polski jako takiej (jeszcze) nie było.
        Po drugie prymo – niektóre związki słowiańskie zamieszkujące
        ziemie dzisiejszej jużnej Polski przyjęły wyznanie Boga prawdziwego, na długo przed jedynie słusznym “wyznaniem germańskim”
        “Nie ma to jak upajać się fantazmatami tożsamościowymi.” BEŁKOT!
        … Pozdrawia Barbra Spectre, i jedynie słuszni rasiści “ony” słusznie wierzą
        w segregacje rasową – A ciemnemu lewicowemu motłochowi
        sprzedają bajeczki w stylu “wszyscy ludzie będą braćmi” mam na uwadze takich hochsztaplerów jak Marks, Engels, Lenin i spółka,
        czy wcześniejsi “magicy utopijni”… 🙂
        “Zupełnie nie rozumiem…” i TU widzę Twój problem, na dobrą sprawę nic nie rozumiesz, a gdy zrozumiesz już będzie ‘po ptokach”.
        No dobrze, odniosę się do jeszcze jednego stwierdzenia – “To powoduje, że znów jesteśmy krajem peryferyjnym w Europie.”
        Europy już dawno — nie ma, nie tylko w sensie duchowym, a to co zostało ujmę krótko: piepszyć! 🙂
        …TA chora, fascynacja tym co gnije i śmierdzi ( cecha charakterystyczna -oświeceniowców, lewicy, komunistów i złodziei) od kilkuset lat, doprawdy ŻAŁOSNE!

  11. Mocny nawet bardzo mocny tekst

  12. Autor rewelacyjnie krotko ujal , ze problemem Chrzescijanstwa jest jego istota, zresza chyba kazdej innej wiary takze jej istota, gdyz chodzi tu o wiare i jej dogmaty a nie o fakty naukowe…i ze kazda wiara powstala by zapaniwac nad duszami poddanych i wykirtystywac ich prace i majatek i by lagodzic strach…tu przylaczam sie calkiwicie i zupelnie do wywodow @Mieclaw i chce nadmienic, ze te dogmaty wiary, jak rzekomy grzech pierworodny i wieczne wmawianie “win” za to, ze sie czlowiek urodzil kosztowalo mnie wiele,wiele lat zycia i cierpienia z uwagi na doglebnie chrzecijanska /katolicka matke i babke, ktora przeszla na protestantyzm ( luteranizm ), co bylo skandalem i sensacja…mi opadaja rece i nogi jak ja o tym wszystkim mysle i jak hest moha dusza i cialo poobijane przez te dogmaty, przez te druzgocaca mentalnosc….
    ***
    A propos :
    W przyrodzie nic nie ginie lecz przechodzi z jednej postaci w druga, tak jedna forma energii jaka jest czlowiek przechodzi w inna forme energii po jego smierci i tak dochodzi do reinkarnacji tej energii w innej formie zycia, o czym jestem przekonana, podobnie jak wyznawcy Hinduizmu i Buddyzmu zatem nuc sie nie konczy z chwila smierci lecz zaczyna sie nowe zycie natkniete stara energia jako “kolem zamachowym”…
    Arcyciekawe poznawczo i naukowo oraz kulturalnie jest “pismo swiete” Hindusow zwane “Saracustra’, gdzie mowa jest o wedrowce tej ludzkiej energii po smierci nazywanej tam “wedrowka dusz”…. wielu sie ta “biblia hinduska”: “Saracustra” zajmowalo min. Artur Schopenhauer….
    Milej lektury… Alleluja !

  13. Szanowna Redakcjo,
    prosze mi wybaczyc, ale jak juz pisalam ta renowacja -konserwacja portalu jest dla mnie “egzotycznym udziwnieniem”….nie jest ujete w “revue”,kto napisal dany felieton i kiedy oraz ile jest komentarzy, co jest istotnym momentem w podjeciu decyzji o czytaniu danej publikacji, nie mozna w pociagu lub w pracy zajmowac sie godzinami szukaniem danego tekstu i otwieraniem kolejnych stron………do tego odpowiedz w komentarzach jest “drukowana” absolutnie na 1/10 skrawku /marginesie ” strony” za to ciagnie sie “sznureczkiem” pare metrow czy km… a ile to zuzywa sie “pikseli” czy “bitow” na pusta ale w rozumieniu urzadzenia “wykorzystana” strone, ktora trzeba oswietlic i za ktora trzeba zaplacic….a ostanie 2-3litery z prawej strony wogole “znikaja” na smartphonie w tej publikacji odpowiedzi”sznureczkiem…..to wszystko jest wysoko irytujace i bardzo drogie i przyczynia sie do ocieplenia atmosfery i wmozonego wydzelania CO2……ma sie wrazenie, ze to nie ulepszenie tylko utrudnienie /udziwnienie, wielokrotne pogorszenie, tego co bylo……
    Wieczne szukanie juz zamieszczonych tekstow, bo ich nie widac, gdzies tam poukrywanych w dolnych rzedach….
    Po co wiecznie zmieniac grafike pisma, rozumiem, renowacja wewnetrznego zabezpieczenia ale nie calej grafiki gazety…..

  14. Tekst dobry, ale czy wypadało zamieszczać go akurat w Święta Wielkiej Nocy?

    • A czy wypada klerowi szerzyć mowę nienawiści na kazaniach nie tylko świątecznych wobec “niewiernych” i tych którzy naruszają interesy okupacyjnej religii? Vide kazania Głódzia i Jędraszewskiego oraz wielu innych. Czy nie mogliby się skupić na swojej ewangelii i celach doskonalenia osobowości swoich wiernych?
      Nie tak dawno musiałem być obecny w kościele na uroczystości rodzinnej i mimo wszystko dowiedziałem się, że jako ateista stanowię zagrożenie dla społeczeństwa. Dano mi w mordę nawet w takiej sytuacji.Tego nie było za czasów PRL-u, gdy kler był pod presją tamtego systemu i kontrolą służb. Wtedy broniłem kościoła jako instytucji niezbędnej społecznie niektórym potrzebującym duchowego wsparcia osobom i bardzo tego żałuję obecnie, także tego, że dawniej jako ateista brałem ślub kościelny dla tzw. polskiej tradycji i rodziny, co mi w ogóle wtedy nie przeszkadzało. Stan ten zmienił sam kler swoim zaangażowaniem w zniszczenie PRL-u i obecne polityczne zaangażowanie po stronie systemów zła społecznego.

      Niestety jedyną odpowiedzią na mowę nienawiści może być racjonalna krytyka budująca świadomość społeczną. Czasy potulnego znoszenia religijnych fantazmatów i mowy nienawiści już się skończyły.

    • Grzegorz z Kotliny Kłodzkiej

      W Dzień Dziecka dzieci są także gwałcone przez kler prawda?

  15. @krolowa bona. Fakt – K. ujął rewelacyjnie…jeno “krolowa” nie czai bazy, 🙂
    problemem chrześcijaństwa jest istota jego wyjątkowości – DLATEGO ‘leży belką w oku” innowierców, schizmatyków i innych heretyków… poczynając poczet wrogów od… judeochrześcijan…Dlatego jest WYJĄTKOWE, mam TU na myśli WYŁĄCZNIE katolicyzm i prawosławie…

    @Miecław.
    http://sredniowieczny.pl/czym-jest-rewolucja-ekualna-kto-ja-tworzyl-i-po-co/

    Więcej na: http://sredniowieczny.pl/ – Se poczytasz, 🙂 możliwe że doznasz
    powrotu do normalności – zawartość około 40 tekstów.

    • Chłopie już kiedyś ten średniowieczny portal linkowałeś. Problem z nim jest taki, że prezentuje post-prawdę, pomija fakty zupełnie niewygodne dla kościoła, bądź relatywizuje niecne czyny tej instytucji. Nawet nie ma nad czym dyskutować. Wybielanie okupacyjnej instytucji religijnej nic nie pomoże chrześcijaństwu, wierze, a tylko zaszkodzi, zbyt dużo źródeł historycznych zawiera dowody ich destrukcyjnej działalności, więc każdy przy odrobinie chęci i czasu może to wszystko zweryfikować a tezy obalić. Ostatnio jak go czytałem to tylko się wkurzyłem, że ktoś ma czelność wybielać mroki średniowiecza.
      Jesteście zakłamani do szpiku kości. Może kiedyś znajdę czas to ci kilka tez przynajmniej obalę z tego portalu na podstawie źródeł historycznych, co zresztą ustawicznie robię.

      A co do obsesji seksualności, to chyba nikt większej obsesji nie ma, jak ci żyjący w celibacie. 🙂
      A ta niby rewolucja seksualna jest wielką bzdurą wymyśloną na użytek propagandy, bo fakty są takie, że dawniej seksualność funkcjonowała w ukryciu, a w nowoczesnym świecie stała się bardziej jawnymi zachowaniami. No ale może to jest niewygodne dla prawicowych prostaków, co to sprostać wyzwaniom nowoczesnych kobiet nie potrafią 🙂 więc stąd ten lament i płacz, że kobiety wymknęły się spod męskiej kurateli? 🙂 Kiedyś wolno było bzykać na prawo i lewo tylko jaśnie panom i klerowi, stare kroniki historyczne zawierają dużo smaczków na ten temat, o wspólnych żonach robotników i chłopów z panami i klerem, a teraz wypadli z dominacji, bo wszyscy mogą się bzykać, więc może stąd ten lament?

      Czas zacząć myśleć obiektywnie i zacząć krytykę obecnego stanu od krytyki zapisów biblii, to będzie właściwa kolejność. Jak się uporasz z zapisami biblijnymi oraz dorobkiem pseudonaukowym wielkich teologów kościoła, wtedy możesz zacząć krytycznie analizować stan obecny. Każdemu zaś katolikowi polecam zamiast chodzenia na msze, czytanie, czytanie Tomasza Kempisa “O naśladowaniu Chrystusa”, tak aby jego nauki wbiły się w prymitywne mózgi i przyniosły kiedyś pozytywne owoce. Niestety z marnym skutkiem, bo u nas ludziska wolą iść i słuchać jakiegoś prymitywnego wywodu na mszy niż czytać przewodnik duchowy chrześcijanina i uczyć się z niego rozwoju w duchu prawdziwie chrześcijańskim. Dotyczy to także mojej bliższej i dalszej rodziny, o zgrozo, niestety. To ja ateista sięgam po tą książeczkę po to, aby skonfrontować pewne rzeczy np. z nowoczesną psychologią, a wierne owieczki boją się wziąć do ręki tą książeczkę, no jakby diabelskie nauki zawierała. 🙂 A fakty są takie, że płytkość intelektualna nie pozwala im zrozumieć idei tam zawartych. Notabene w pamiętnikach o słynnym Rotmistrzu Pileckim pisano, że dał on swojemu synowi do czytania. Jestem ciekaw ilu wyznawców wyklętych kupiło sobie ten przewodnik i zaczęło chociaż czytać ze zrozumieniem, bo o stosowaniu w życiu to można zapomnieć. Wątpię czy w ogóle mają jakieś o tym pojęcie.

    • @krzyk58.

      Zadałem sobie trud, aby ci pokazać fałsz średniowiecznego portalu, jak uprawia manipulacje, przemilczenia, ogólnie jest płytki intelektualnie. Przykład dot. stosunku kościoła do odkryć Mikołaja Kopernika.
      W artykule – “26+ dowodów na to, że Kościół NIE hamował nauki (wręcz przeciwnie)”
      http://sredniowieczny.pl/czy-kosciol-hamowal-nauke/
      gość pisze, że:
      “Mam jednocześnie świadomość, że jednym z najczęstszych “argumentów” przeciwnych Kościołowi jest twierdzenie o rzekomym prześladowaniu Kopernika i Galileusza, dlatego na zakończenie zostawię odnośnik do artykułu, w którym obalam ten mit i pokazuję, dlaczego Kopernik znalazł się na Indeksie Ksiąg Zakazanych, co dokładnie zarzucano Galileuszowi, za co i jaka spotkała go „kara” oraz jakie są na to dowody:”
      I odsyła do tego linka –
      “Czy Kościół dręczył Kopernika i Galileusza? Mit obalony” – http://sredniowieczny.pl/kopernik-galileusz-a-kosciol/
      gdzie racjonalnie nie wyjaśnia stanowiska kościoła i papieża, nie wyjaśnia dlaczego dzieło znalazło się na Indeksie Ksiąg Zakazanych, bo brak rzekomy dowodów teorii jest bzdurą, bowiem nikt nie był w stanie ocenić właściwie i zrozumieć badań Kopernika. O Galileuszu nie będę tu pisał bo to strata czasu.

      A tu masz dane źródłowe naukowe na temat stosunku kościoła do teorii heliocentrycznej Kopernika, stanowisko Watykanu, Lutra i Kalwina.
      Kilka cytatów:
      “Kwestia stosunku Kościoła katolickiego oraz Kościołów protestanckich do teorii heliocentrycznej znalazła swoje należne miejsce w biografiach Mikołaja Kopernika”
      (…)
      Kopernik, tworząc swój system heliocentryczny, diametralnie odmienny od systemu ptolemejskiego ogólnie akceptowanego przez uczonych i całą ówczesną ludzkość, liczył się z jego odrzuceniem. Kiedy w No¬rymberdze przygotowano dzieło astronoma do druku, Kopernik w czerwcu 1542 r. skończył pisać przedmowę do De revolutionibus… w formie listu do papieża Pawła III8 i przesłał ją drukarzowi. Chciał w ten sposób uzyskać placet dla swej nauki od najwyższego ówczesnego autorytetu w świecie katolickim, a zarazem ustrzec się, być może, represji. Pisał9 w tej przedmowie tak:”

      To sobie przeczytaj w całości tu:
      https://pl.wikisource.org/wiki/O_obrotach_cia%C5%82_niebieskich/Miko%C5%82aja_Kopernika_Przedmowa
      Zob. prezentację:
      http://www.as.up.krakow.pl/edu/ppt/kopernik.ppt

      Dalsze cyt.
      “Wybitny kopernikolog amerykański Edward Rosen13 twierdził, że Paweł III nigdy nie wyraziłby zgody na dedykowanie mu dzieła Kopernika, co miałoby swoje uzasadnienie w nieprzychylnym nastroju wobec niego w Kurii Rzymskiej. Faworyt papieża – kardynał Guido Ascanio di Santafiora Sforza (1518-1569)14 miał podobno napisać do Pawła III tak: “Sarmata, kanonik warmiński, Mikołaj Kopernik, nadmiernie oczom swoim i głowie wierząc, śmie dowodzić – wbrew świętym pismom i naukom, że Ziemia dookoła Słońca się kręci. Jeżeli radzę, by tę ciężką zniewagę następców świętego Piotra płazem puścić – wszakże i Ty, Ojcze, wraz z Ziemią musiałbyś wokół Słońca szybować, co Majestatowi Twojemu niepomiernie by ubliżało – jeżeli radzę jej nie dostrzegać, to dlatego że natchnienie mi mówi, iż szatan iskierkę rozniecił, a my dmuchając, zamienić ją możemy w pożar. Radzę więc, by na rzecz tę nie zwracając uwagi, ominąć szatańską pułapkę, bo Kościół i tak ma już dość wrogów pod dostatkiem”.

      Rzeczywiście, reakcja Stolicy Apostolskiej była powściągliwa. Papież zajęty był sporem z protestantami i przygotowaniem Soboru Trydenckiego (1545-1563). Natomiast “Mistrz Pałacu Papieskiego” dominikanin Bartłomiej Spina z Pizy, cenzor ksiąg na dworze Pawła III zamierzał zganić dzieło Kopernika, ale najpierw chorował, a potem przeszkodziła mu w realizacji tego zamiaru śmierć w roku 1546.

      Po jego zgonie, niezgodności teorii Kopernika z Biblią poświęcił osobną rozprawkę “De caelo supremo immobili et terra infima stabili”, przyjaciel tego pierwszego, także dominikanin, Jan Maria Tolosani z Florencji (1470/1471-1549).

      Więcej wiemy o reakcji głównych przywódców protestantyzmu: Marcina Lutra, Filipa Melanchtona i Jana Kalwina i to już w latach poprzedzających druk De revolutionibus… Na Uniwersytecie w Wittenberdze, gdzie wykładali Luter i Melanchton, podróż Retyka do Prus w połowie maja 1539 r.15 w celu poznania nauki Kopernika była z pewnością znana. Już 4 czerwca 1539 r. w Wittenberdze Luter w czasie tzw. rozmów stołowych miał wypowiedzieć swoją opinię o teorii Kopernika16. Zanotował ją po pewnym czasie uczestnik tych rozmów Jan Aurifaber. Jej treść była następująca: “Wspomniano o nowym astrologu, który chciał dowieść, że Ziemia porusza się i chodzi w koło, a nie firmament albo niebo, Słońce i Księżyc; zupełnie jakby kto siedział na wozie albo na statku ruchomym i myślał, że siedzi nieuchomo i spoczywa, a Ziemia i drzewa idą i poruszają się. Ale tak to teraz uchodzi: kto tam chce być mądry, ten musi coś wymyślić, to musi być najlepsze, co on zrobi! Ten głupiec chce wywrócić całą sztukę astronomii! Ale jak wskazuje Pismo Święte, Jozue /Stary Testament, Księga Jozuego roz. 10, wiersze 12-1317/ kazał Słońcu zatrzymać się, a nie Ziemi”18. Według opinii Michała Kokowskiego19 istnieje druga i bardziej wiarygodna wersja tej wypowiedzi Lutra, zanotowana przez innego z uczestników “rozmów stołowych” Jana Lauterbacha. Początkowe zdanie tej wypowiedzi jest identyczne, takie jak w pierwszej wypowiedzi Lutra, natomiast dalszy fragment różni się w sposób zasadniczy. Brzmi on następująco: “Ale sprawa wygląda teraz tak: kto chce być mądry, nie może godzić się na to, co inni uważają. On powinien dokonać czegoś własnego, tak jak uczynił ten, który chce przewrócić całą astronomię. Ona dotąd (jest) wprawdzie niejasna (confusa), jednak ja wierzę Biblii. Jozue bowiem nakazał stać Słońcu, a nie Ziemi.”20
      Janusz Małłek “.
      Źródło tego opracowania naukowego: http://glos.umk.pl/2013/04/kosciol/

      Oto masz prawdziwe przyczyny umieszczenia książki Kopernika na IKZ – niezgodność z zapisami biblii, o czym nie wspomina średniowieczny gość na swoim portalu, pomijając już fakt braku odwołania się do źródeł oraz pominięcie niewygodnych twierdzeń duchownych mających wpływ na papieską politykę. Ale najciekawsze jest to, jaki poziom mentalny wyższego duchowieństwa wynika z tych cytowań. I oni mieli zrozumieć dzieło Kopernika? Albo promować rozwój prawdziwej nauki bez naleciałości scholastycznych? Przecież w tamtym czasie to było nie możliwe. Daj spokój i nie linkuj tego portalu, bo sami sobie przynosicie wstyd i kiepskie świadectwo mentalności.

      Kto czyta takie portale i im wierzy sam sobie szkodzi. No ale prawiczki intelektualne już mnie niczym nie zadziwią. Pomijam fakt, że gość w tej wyliczance dowodów, że kościół nie hamował nauki pominął bardzo istotne dzieło z XIII wieku polskiego pierwszego uczonego Witelona o optyce pt. Perspektywy. Witelon, aby się uwiarygodnić, że nie odbiega od nauk scholastycznych napisał takie nic nie znaczące dzieło scholastyczne De natura daemonum („O naturze demonów”), ale przemycił tam wiedzę na temat złudzeń, którym ludzie na ogół ulegają dopatrując się demonów w naturalnych rzeczach i zjawiskach.
      https://pl.wikipedia.org/wiki/Witelon
      Więc jest nie douczony i nie oczytany.

      Witelon, to kolejny w historii Kościoła mądry ksiądz, a tylko oni mogli się kiedyś zajmować nauką, w przeciwieństwie do tych obecnych, co to się cofają w rozwoju i robią szkodę psychice dzieci inspirując np. bicie i spalenie kukły Judasza https://wolnemedia.net/zydzi-oburzeni-spaleniem-kukly-judasza/
      Czy Polska to już trzeci świat?

      • Witelon, to kolejny w historii Kościoła mądry ksiądz, a tylko oni mogli się kiedyś zajmować nauką, w przeciwieństwie do tych obecnych, co to się cofają w rozwoju i robią szkodę psychice dzieci inspirując np. bicie i spalenie kukły Judasza https://wolnemedia.net/zydzi-oburzeni-spaleniem-kukly-judasza/
        “Brudziński potępił zajścia w Pruchniku. Klarenbach: Odwal się pan od podkarpackiej tradycji ………. ” Miecławie wiesz że jestem przeciwnikiem
        eurokomunistycznych różnych pisowców, lewackich komunistów i “tego całego” eurobagna, poprawnego politycznie – czekam na p.Brauna i znamienne
        powitanie eurokołchoźników – staropolskim – Szczęść Boże… 🙂
        “Czy Polska to już trzeci świat?” A niech będzie, TO tylko nic nie znaczący synonim (trzeci świat). Jestem
        jak najbardziej ZA – byle nie “oświecona”JEWROPA prowadzona pod dyktando “różnych rzyduf” także rosyjskich, którzy grają na “różnych skrzypcach” także w stolicy sielsovieta …
        A swoją drogą TĘSKNIĘ do Najjaśniejszej z przed oświecenia, taka jaka była
        namalowana w naszym Narodowym poemacie… 🙂

        • Oczywiście czytałem słuszne słowa Brudzińskiego, Jakiego i Episkopatu. Super, ale Episkopat powinien zrobić więcej w temacie, aby do takich sesji niszczących opinię o Polsce na świecie nigdzie nie dochodziło. Podobnie jak z paleniem książek w Gdańsku.
          W PRL takie rzeczy nie miały miejsca, a gdy religia wymknęła się spod państwowej kontroli to mamy co jakiś czas seanse ciemnoty i głupoty ludzkiej.

          Wiesz doskonale, że nie jestem przeciwnikiem prawdziwego chrześcijaństwa, bo wiem, że wielu ludziom jest ono potrzebne. Ale nie pragnę dominacji kleru w życiu społecznym, bo skończy się to dla Polski tragedią. Czas więc, aby Kościół się obudził i zaczął doskonalić osobowość swoich wiernych owieczek, zamiast determinować złe zachowania. Wszyscy na tym tylko zyskamy.

          Piszesz – “A swoją drogą TĘSKNIĘ do Najjaśniejszej z przed oświecenia, taka jaka była
          namalowana w naszym Narodowym poemacie…”

          No to masz problem, bo to fikcja literacka. Polska nigdy taka nie była, tzn. sielska i anielska. Gdybyś znał źródła historyczne, jak jak, inaczej byś postrzegał rzeczywistość. Masz po prostu wdrukowaną fałszywą świadomość, podobnie jak wielu Polaków. Wielu mądrych myślicieli i twórców, także wywodzących się z duchowieństwa, próbowało w historii uświadomić Polakom, jak jest stan faktyczny naszego potencjału życia i jakie są źródła zła. Niestety te okupacyjne źródła zła były silniejsze niż nam się w PRL wydawało i mamy powrót do historii upodlenia. Najgorsze jest to, że ta dominująca instytucja religijna ma swój udział w tym, że teraz Polska jest oddana zachodowi pod wpływy antykulturowe i na tej swojej zdradzie narodowej oraz chęci władzy się wyłoży. Polakom pilnie potrzebna jest nauka etyki niezależnej, aby dać odpór fantazmatom religijnym z jednej strony i imperializmowi zachodniej antykultury z drugiej strony. Niestety nie mamy chyba już etycznych autorytetów na miarę śp. Tadeusza Kotarbińskiego, Mari Ossowskiej i wielu innych.

      • Вот и всё…patrz Miecławie: uwaga kom. “grzes”. (Bez uśmiechu).

        Mimo wszystko doceniam twoje zaangażowanie… w niesłuszną, od zawsze sprawę. 🙂

        https://www.youtube.com/channel/UCmZqD1lsjDbkoZRSvXN3LLw/videos

        https://blagin-anton.livejournal.com/

        Echa……….. “Rosyjski sąd tłumi podżeganie do wrogości wobec żydowskich nazistów
        Posted on April 16, 2019 by Wspólne Działanie – Porusza

        Głos Prawdy said 2019-04-16 (Wtorek) @ 14:26:29

        Roman Juszkow

        Zgadywaliśmy z moim obrońcą Aleksandrem Antypowem, w jaki sposób sędzia Beiman postapiłaby sobie z dowodami przedstawionymi sądowi, że Habad to prawdziwy żydowski nazizm? ..
        I dzisiaj podjęła decyzję … I czytamy ze zdumieniem, że tak, niech sobie organizacja naprawdę nazistowska..
        Lecz z czego wzięliście-że wam dozwolono podniecać wrogość względem żydowskich nazistów?!!

        I słusznie… z czego wzięliśmy?… Gdyby naziści byli niemieckie czy rosyjskie, wtedy zrozumiale. A to przecież oni są żydowskie – jak śmiemy?

        NIE –dla Chabad Lubavich w Rosji!

        Rosyjski sąd tłumi podżeganie do wrogości wobec żydowskich nazistów
        http://periscop.prpc.ru/news/3074-2019-04-15-12-57-45

        http://periscop.prpc.ru/news/3074-2019-04-15-12-57-45
        «ХаБаД, конечно, нацисты, но главное, что вы возбудили в отношении них вражду…» E-mail
        15.04.2019 17:53
        В деятельности еврейской секты «ХаБаД Любавич» действительно есть фашистская составляющая, однако Роман Юшков и Дмитрий Разживин, возбудив вражду в отношении секты, совершили правонарушение, – таков основной вывод постановления судьи Дзержинского суда Перми Ольги Бейман. Общественный деятель и управляющий ТСЖ признаны виновными в возбуждении ненависти и вражды, их наказание составило 20 и 10 тысяч рублей соответственно. Постановление судьи Бейман составлено и выдано осуждённым сегодня 15 апреля.

        Напомним, Юшков и Разживин были привлечены к ответственности при участии Дзержинского отдела полиции Перми, прокуратуры, Центра по противодействию экстремизму и ФСБ. Основанием для этого стало то, что Юшков составил, а Разживин распространил объявление, приглашающее на официальные публичные слушания по строительству синагоги ультраортодоксальной хасидской секты «ХаБаД Любавич» на участке ул. Энгельса, 25 в Перми. Несколько проведённых органами по делу психолого-лингвистических экспертиз показали, что в тексте объявления скрыто присутствует призыв к жителям высказаться против данного строительства, следовательно данное объявление призывает к дискриминации любавичских хасидов и возбуждает вражду к ним.

        Подсудимые привлекли в суд свидетелей: бывшую сотрудницу Еврейского общинного центра «ХаБаД Любавич Ор Авнер Пермь» Татьяну Кротову и члена традиционной еврейской общины Владимира Саворовского. Оба свидетеля показали и привели примеры человеконенавистнических и антихристианских проявлений деятельности секты ХаБаД. К делу была также приобщена комплексная психолого-лингвистическо-религиоведческая экспертиза священной книги любавичских хасидов «Тания». Авторы этой экспертизы, команда учёных, кандидатов и докторов наук из Перми, Москвы и Санкт-Петерберга на базе многочисленных цитат из книги приходят к выводам о нацистском характере вероучения «ХаБаД Любавич».

        Судья Бейман, признав все эти факты, в своём постановлении по делу пишет: «Однако, это не свидетельствует об отсутствии состава правонарушения в действиях Юшкова Р.А. и Разживина Д.А., поскольку в тексте распространённого объявления объективно содержатся признаки побуждения ненависти и вражды в отношении группы лиц, объединённых по религиозному признаку принадлежности к религиозной организации Хабад Любавич».

        «Выводы суда первой инстанции нельзя признать обоснованными, поскольку судом не в полной мере оценены показания свидетелей стороны защиты, – считает защитник Юшкова, сотрудник адвокатского бюро «Ахметов, Хозяйкин и партнёры» Александр Антипов. – Вероятно, будем обжаловать этот судебный акт».

        Агентство «Перископ»

        Предварительная информация по делу: Судья Бейман встала на сторону еврейской секты «ХаБаД Любавич»

        Miecławie, Czy My Polacy świadomi jesteśmy tego że współcześni Rosjanie,
        tak jak ich ojcowie i dziadowie walczą z (rodzimym)nazizmem??
        “rzydosko-komunistycznym”?

        Ps. TO, ten sam gorod – Perm, gdzie swego czasu, ‘siłowiki” wykluczyli z marszu “bezsmiertelnogo połka’ uczestników z podobiznami głównego
        zwycięzcy II wojny GENERALISMUSSA- STALINA! Wot juddemokracja, ” na Uralu”…przyznam nieskromnie iż problem swego czasu ‘podnosiłem”… 🙂

        https://trybeus.neon24.pl/post/148593,test-judasza
        Moja opinia: – “kościół” , qarfasz, ma’t! 🙂

        • Porównanie prymitywnego katolickiego obrzędu z wieszaniem kukły Judasza i obijaniem jej kijem przez dzieci do niewinnego słowiańskiego obrzędu topienia marzanny jest nadużyciem. Na przykładzie Judasza katolicy uczą dzieci agresji wbrew chrześcijańskim zasadom miłości bliźniego, wbrew temu co wynika z ustaleń historyków na temat relacji Chrystusa z Judaszem. Wyrządza się w ten sposób psychice dzieci wielką szkodę, bo uczy nienawiści, zamiast uczyć rozwoju i odpowiedzialności, wyższej kultury. Jest to prymitywizm do kwadratu i nie chodzi tu o obronę jakichś tam interesów żydowskich. Bo gdyby tą kukłę ubrali na cygana, albo inną nację też byłby ten sam efekt.

          Na pewno nie byłoby też miło nam Polakom, gdyby np. Rosjanie w ustanowione święto zwycięstwa nad Polakami w Moskwie, np. wieszali, ćwiartowali i palili jakąś kukłę polskiego szlachcica czy magnata. Już słyszę wycie rusofobów. Widzisz takimi akcjami tylko dajemy żydom argumenty, żeby siali nienawiść po świecie do Polaków, jako antysemitów. A my powinniśmy postępować odwrotnie, dbać o swoje interesy i ograniczyć ich wpływ na polską gospodarkę, ale nie dawać im argumentów do antypolskiej propagandy. Niestety kolejny raz w historii okupacyjna religia niszczy umysły Polaków i podkłada kłody pod nasz rozwój. Kościół wyrządza obecnie PiS-wi znaczną szkodę wizerunkową i prezes PiS powinien twardo rozmówić się z klerem, aby ten nie determinował złej opinii o Polsce.
          https://pl.wikipedia.org/wiki/Judasz_Iskariota

          Topienie marzanny jest tylko symbolem zmian pór roku, a nie uczeniem agresji. Nigdy marzanny nie poniżaliśmy w obrzędach tylko rzucaliśmy do rzeki, przy słowiańskiej zabawie, aby odpłynęła w siną dal, bo wiosna nadchodzi i życie zaczyna się rozwijać. To osobiście czyniłem w szkole podstawowej w PRL.

          A co do Rosjan, to się nie obawiaj, oni sobie lepiej poradzą od nas, przy czym są też naiwni jak i my Polacy, ale mają więcej chyba rozsądku. Oczywiście nawiedzonych skrajnie prawicowo w Rosji też przybywa jak obserwuję choćby po twoich linkach, co nie napawa optymizmem.

  16. @Mieclaw

    moze juz warto zejsc spowroten na ziemie i bez urazy Twoje komentarze juz nie potrafie czytac

    • Nie tylko ty masz problem z odbiorem moich komentarzy. Wielu nie może znieść spojrzenia na fakty z innej perspektywy. Nie twierdzę, że zawsze mam rację, ale podaję wystarczająco dużo faktów ze źródeł, aby mądrzy ludzie wyciągnęli obiektywne wnioski. Reszta mnie nie interesuje, tak jak i życie w zakłamaniu intelektualnym.

    • @grzes……
      Komentarze @Mieclaw sa niekonwencjonalne i swiadcza o duzej erudycji i wiedzy komentatora@Mieclaw.
      W obliczu sytuacji ze stosowaniem ze strony panstwa “nowej historii” i nowej jej wykladni oraz przemoznej ,prawie rownej tej z epoki feudalnej wladzy i wplywow kk , jego pruderii,zaklamania i zakomuflowania zamiarow wlasnej dzialalnosci oraz odkrytej niedawno “nowej” , czarnej karty kk jako przestepcy na mln dzieci i mlodziezy i to na absolutnie calym swiecie wrecz rozprawy @Mieclaw sa niezbedne, by poprzez szerza perspektywe czasowa i problemowa spojrzec na dziejace sie fenomeny.
      Owszem, czesto trzeba na czytanie i analize komentarzy @Mieclaw poswiecic wiecej czasu, co w porownaniu do serwowanej wszedzie sieczki i papki medialnej moze irytowac ale nikt nikogo nie zmusza do czytania komentarzy @Mieclaw ale daje jedynie taka mozliwosc…jak komentatora i czytelnika @grzes to drazni niech komentarzy @Mieclaw nie czyta i najlepiej wsadzi swoja glowe jak strus w piasek, to bedzie ( na krotko ) odciety od wszelkich bodzcow ale byc moze zacznie sie dusic…..

  17. Dobre i tyle – ile zadeklarowałeś. A swoją drogą żydy to naprawdę prymitywna
    grupa wyznaniowa – BO nie naród. Nie ma takiej formacji. Czy są inteligentni? Raczej chytrzy i podstępni – inna, od naszej europejskiej (łacińska) mentalność i zasady czy raczej ich brak! – Czy MY
    Polacy “robiliśmy giewałt” na prawo i lewo, kiedy ony np. “traktowali Purim”,
    BA! Oficjalnie to chore z nienawiści ‘święto” czy raczej ZARAZĘ, przywlekli
    w tym roku do Polski, i TO właśnie uważam za SKANDAL i hucpę!!

    https://monitorpostepu.pl/afera-judaszowa/

    https://wolna-polska.pl/wiadomosci/g-braun-o-purim-celebracja-dzikiego-plemiennego-rasistowskiego-triumfu-zydow-nad-nie-zydami-2019-03

    https://wolna-polska.pl/wiadomosci/purim-przypomina-ludobojczy-program-judaizmu-2019-03

    Ps. Szkoda że w krzywym zwierciadle postrzegasz zachodzące procesy w Rosji… Może Miecławie kilka zdań nt. owego “święta” spłodzisz” ? Wątek
    zaiste fascynujący – i co i cisza! 🙂 “Porównanie prymitywnego katolickiego obrzędu z wieszaniem kukły Judasza i obijaniem jej kijem przez dzieci do niewinnego słowiańskiego obrzędu topienia marzanny jest nadużyciem. Na przykładzie Judasza katolicy uczą dzieci agresji wbrew chrześcijańskim zasadom miłości bliźniego, wbrew temu co wynika z ustaleń historyków na temat relacji Chrystusa z Judaszem. Wyrządza się w ten sposób psychice dzieci wielką szkodę, bo uczy nienawiści, zamiast uczyć rozwoju i odpowiedzialności, wyższej kultury. Jest to prymitywizm do kwadratu i nie chodzi tu o obronę jakichś tam interesów żydowskich. Bo gdyby tą kukłę ubrali na cygana, albo inną nację też byłby ten sam efekt.”
    Zawsze starasz się “pięknie” dokopać naszej Cywilizacji, skąd u ciebie
    aż takie pokłady ‘sadomasochizmu’ kulturowego?! 🙂

    • Po pierwsze – czas abyś wyszedł na wyższy poziom walki z okupacyjną kulturą i religią oraz próbami zwalenia winy na naród Polski przez chciwe lobby żymiańskie, które narzuca nam swoją interpretację historii zamiast być wdzięcznym za wielowiekową gościnę w Polsce. To oni powinni na swoim terenie postawić monument wdzięczności Polsce i Polakom za ochronę przed zachodnią eksterminacją w przeszłości. I to trzeba im kulturalnie przypominać na każdym kroku a muzeum Polin omijać szerokim łukiem, skoro fałszują historię, vide program ziarno.

      Po drugie – to nie jest nasza kultura. Nasza kultura słowiańska została zniszczona przez antykulturę katolicką i czas ją odbudować, a jej wzorce pozytywne są zawarte w starożytnych kronikach, które ci cytowałem.

      Dobra kończymy już tu nasze dywagacje, bo z twoim uzależnieniem się od okupacyjnej antykultury religijnej nie dojdziemy do konstruktywnych wniosków.
      Paka

      • To gadanie o “antykulturze katolickiej” zabrzmiało jak przegięcie w drugą stronę. Nie ma “antykultury” – są po prostu zmiany, nowe tendencje i wszystkie one dają coś kosztem czegoś innego. Nie da się powiedzieć, że chrześcijaństwo niczego dobrego nie dało. Przyniosło formy kancelaryjne, nowy sposób postrzegania świata (nie zawsze zły), sporo wspaniałej sztuki, a przede wszystkim uczyniło nas częścią cywilizowanej wspólnoty krajów europejskich. Co nie znaczy, że mamy się tego kurczowo trzymać do końca świata i jeden dzień dłużej. Chrześcijaństwo nie odpowiada już prawie na żadne z istotnych pytań egzystencjalnych, w dodatku przyczynia się do tworzenia mentalności plemiennej, która jest niebezpieczna, bo sprzyja nieracjonalnym konfliktom. Dzieli ludzi również na poziomie samego społeczeństwa. Tworzy rozróżnienie na “nas” i “ich”. Wyklucza. Pora to porzucić, zwłaszcza, że nie ma podstaw do oddawania się fantazjom o życiu wiecznym, nagrodzie i karze i tym podobnych dyrdymałach. Możemy być dla siebie dobrzy i życzliwi bez tego całego bagażu.

        • Bo to jest przegięcie, jako lustrzane odbicie poglądów @krzyk58, z którym tu na forum prowadzę od dawna spory:-) Tylko z innej perspektywy.
          A co do meritum, to chodzi w moich wywodach o wypaczoną doktrynę katolicką, która nijak się ma do prawdziwego chrześcijaństwa, tego pierwotnego z jego założeniami i nauką społeczną Jezusa. Dlatego uznaję to za antykulturę, bowiem w istocie zniszczyła ona dorobek wielu kultur na świecie, również naszą słowiańską.

          Jeżeli weźmiemy to po uwagę, to możemy stwierdzić, że nic im nie zawdzięczamy, a postęp który miał miejsce był wynikiem ewolucji kulturowej i często odbywał się wbrew dogmatom religijnym oraz interesom instytucjonalnym kościoła. Twierdzę wręcz na podstawie ewolucji technicznej i kulturowej ludzkości okresu przed chrześcijaństwem, że gdyby tej religii nie było, także ludzkość by się rozwijała, a być może świat były o wiele lepszy i nie tak wypaczony. Uważam więc, że nic katolicyzmowi nie zawdzięczamy, mało tego, o mały włos moglibyśmy całkowicie utracić naszą polskość, język i zwyczaje. Od mitycznego chrztu musiało minąć kilka wieków zanim język polski stał się językiem sądowym, urzędowym i literackim, dzięki walce wybitnych Polaków o zachowanie naszej kultury i dzięki zniewolonemu ludowi, który mimo narzuconego chrześcijaństwa w wersji katolickiej zachował polskość, ale tylko dlatego, że ich nie uczono łaciny traktując jak niewolników. Gdyby wprowadzono wtedy powszechne szkolnictwo z nauczaniem łaciny w jeden wiek byśmy utracili swoją tożsamość narodową.
          Co do reszty pełna zgoda.

  18. Narodowe Siły Zbrojne 2.0.

    Świetne tezy. Genialne

Dodaj komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany.