Jutro każdy może być Margot lub Mateuszem…

graf.red.

Problem z Margot polega zupełnie na tym czego nie chcemy dostrzec, czy może nie jesteśmy w stanie, ponieważ mendia (tu nie ma błędu) postarały się, żebyśmy tego nie dostrzegli. To niesamowite w istocie, że zupełnie nie widzimy sedna sprawy, koncentrując się na problematyce seksualności młodej osoby – która jest TYLKO I WYŁĄCZNIE jej sprawą! Tymczasem w ogóle pomija się samo sedno – istotę, zatrzymania tej osoby. Jeżeli bowiem jego podstawą było przestępstwo, na rzecz którego są dowody, to dlaczego nie doszło jeszcze do wydania wyroku?

Prawda, że dziwna sprawa? Mało kto na to zwraca uwagę, ale to jest właśnie samo sedno sprawy, w istocie najważniejsza rzecz. Świadcząca o naszym państwie i o aparacie szeroko rozumianego wymiaru sprawiedliwości z sądami na czele.

Najpierw mieliśmy brak decyzji sądu o areszcie, potem decyzja była ale Policja nie aresztowała osoby Margot, jak się sama zgłosiła, następnie osadzono ją w areszcie, a potem ją uwolniono. Powstaje pytanie – czy ktoś robi sobie z nas jaja? Naprawdę w taki sposób kosztem człowieka wygenerowano temat zastępczy, którym mamy żyć? Przecież to jest po prostu niesamowite.

Jeżeli bowiem jest nagranie, są świadkowie z domniemanego użycia przemocy, to dlaczego sąd nie był w stanie wydać wyroku? Co takiego było powodem? Może inaczej, bo wiadomo że sądy w naszym kraju są problemem i nie działają sprawnie, jednak czy to nie jest celowo prowadzone tak, żeby sprawa gniła i jątrzyła nienawiścią, zamiast być rozwiązana na jednym posiedzeniu? Jakich dowodów jeszcze potrzebuje polski sąd, żeby wydać wyrok, jeżeli na udostępnionym filmie widać coś, co można jednoznacznie zakwalifikować (lub nie) jako przemoc, jest kwestią ustalenia kto – kogo, kto się bronił, kto atakował, ale to chyba można spróbować zrobić na jednej rozprawie?

Tutaj jest istota tego zagadnienia! Dlaczego człowiek nie został osądzony najszybciej jak to możliwe, tylko prowadzi się czynności, robiące z niego kozła ofiarnego systemu? Może tu bardziej chodzi o to, żeby „gonić króliczka”? Może by się okazało, że nie trzeba aż tylu sędziów w sądach, jak rozpatrywaliby sprawy na jednej rozprawie? No dobrze, przynajmniej – próbowaliby?

Zagadnienie nie wzbudziłoby naszego zainteresowania, gdyby nie równoległy przypadek ekspedientki, która nakazowo (inny rodzaj postępowania – nieprocesowego) – została ukarana, za to, że odmówiła obsłużenia osoby, bez wymaganej prawem maski. Abstrahując od sensu takiego wyroku, który nie służy interesowi publicznemu (co samo w sobie jest skandalem), widać że nawet w polskim sądzie „się da” – jak trzeba! Nie wiadomo co tutaj zdecydowało, może interes wymiaru sprawiedliwości i Skarbu Państwa, bo chodziło o grzywnę?

Skoro w jednych przypadkach się nie da, a w innych się da, to dlaczego np. pan Mateusz Piskorski, siedział tyle czasu w areszcie? Nikt nie pamięta? Sprawa w której poszkodowaną jest osoba Margot jest świeżutka. Tylko, czy ktoś zwróci uwagę na wskazaną okoliczność? Przecież nie mówimy o procesie poszlakowym, w którym oskarżenie opiera się o dowodach osmologicznych i DNA z miejsca zbrodni? Mówimy o czymś, co można zakwalifikować jako szarpanina grupy ludzi, nagrana na wideo, cała Polska widziała w głównych wydaniach wielu programów informacyjnych, nie ma czego badać, ustalać lub kombinować. Jeżeli ktoś komuś dał po głowie, niech za to odpowie.

Niestety w naszych realiach to nie jest proste, ponieważ nasze prawo przewiduje penalizację samego „udziału w bójce”. System norm jest skonstruowany tak, że w zależności od kwalifikacji początkowej, można tak sterować późniejszym procesem – żeby wykluczyć pewne możliwości już po linii proceduralnej. To przerażające, ale nadal wzorce stalinowskie tkwią w procedurze karnej i to w pierwszych artykułach!

Reasumując – skoro można młodego człowieka aresztować i to z przygodami, skoro można trzymać w areszcie, skoro można z aresztu zwolnić, a to wymagało co najmniej 3 posiedzeń sądu a na jednym można nałożyć grzywnę ekspedientce za to, że działa w interesie społecznym – to znaczy, że pan Ziobro ma rację, jeżeli chodzi o konieczność reformy wymiaru sprawiedliwości i to koniecznie, natychmiast i dogłębnie jeżeli chodzi o procedury i kadry. Przede wszystkim kadry.

To porażające, że z młodego człowieka zrobiono zabawkę systemu, zamiast osądzić – uniewinnić lub skazać. Dlaczego, to tak u nas nie działa? Dlaczego obywatel jest niczym w trybach bezdusznego systemu przemocy państwowej? Jutro każdy może być Margot… Mateuszem… panią ekspedientką…

39 thoughts on “Jutro każdy może być Margot lub Mateuszem…

  • 3 września 2020 o 05:35
    Permalink

    Problem z “Margot “, nie polega na tym na czym większości się wydaje. Tu wcale nie chodzi o seksualność tego stworzenia (bo ani chłop ani baba to nie wiem jak nazwać).
    Chodzi o żądanie zawieszenia działania prawa w stosunku do części osób, żądanie specjalnego traktowania i przywilejów kosztem większości.

    Odpowiedz
      • 4 września 2020 o 15:50
        Permalink

        ale parchy to głównie z braku higieny po squotach łażą więc nie wiem skąd ta parszywość

        Odpowiedz
        • 4 września 2020 o 20:18
          Permalink

          Łania jest (zakładam, bynajmniej nie nogę na nogę) politpoprawnym jewropejczkiem, stąd ten wtręt! 🙂

          Odpowiedz
  • 3 września 2020 o 05:38
    Permalink

    PS. “została ukarana, za to, że odmówiła obsłużenia osoby, bez wymaganej prawem maski” niestety ale nieznajomość prawa (durnego) w demokratycznych krajach nie zwalnia z jego przestrzegania, natomiast sąd nie ma prawa zmieniać prawa bo uważa je za durne.
    Jak rząd chciał w sierpniu dać sprzedawcom prawo do takich działań to taki się podniósł raban, że szybciutko się z tego wycofano.
    Sprzedawczyni powinna była wezwać straż miejską lub policję ponieważ to one mają prawo karać za łamanie “prawa maseczkowego” a nie każdy obywatel.

    Odpowiedz
    • 3 września 2020 o 07:13
      Permalink

      Ok, ale sąd badając sprawę orzeka także w interesie publicznym to sama istota prawa. W tym przypadku tego nie zrobił zastosowano mechanikę nakazowości, prymitywną i głupią. Jakoś drukarz za odmowę druku ulotek LGBT nic nie dostał…

      Odpowiedz
  • 3 września 2020 o 07:09
    Permalink

    No własnie w sumie to dlatego gościa od razu nie skazali ? Widać na filmie jak lał innego faceta po głowie

    Odpowiedz
  • 3 września 2020 o 08:10
    Permalink

    Ad Łania
    Należy, moim zdaniem, jeszcze dodać. Sąd orzeka na podstawie przepisów prawa. Oraz, zgodnie z Konstytucją, nie pamiętam art., prawa Obywatela można ograniczyć z mocy ustawy. Maseczki to nie ustawa.
    Kolejna sprawa – sądy działają nie efektywnie. Diagnoza:
    – źle zaprojektowany system;
    – źle zaprojektowane prawo.
    Pytanie: która diagnoza jest poprawna.
    Odpowiedź – obie.

    Odpowiedz
    • 3 września 2020 o 09:44
      Permalink

      Prymo – rządzą nami uwikłani durnie/ignoranci.
      ———————————————————-
      Ergo: Niestety, w “tym szaleństwie” (pozornych sprzeczności) – jest metoda…

      Reasumując: Założenie drugie – wyklucza pierwsze. Ewentualnie, obie tezy sumują się!

      I tak źle… “i tak” – niedobrze!!

      Odpowiedz
  • 3 września 2020 o 08:56
    Permalink

    TO jeszcze nic
    Bedzie problem jak “margotnięci” w naszym wesołym landzie dojdą do pełnego znaczenia, to już kwestia kilku lat, wówczas będzie (i straszno i smieszno) – kak na Zapadie, czyli pełne szambo.
    Aktualnie wystawiają na pierwszy medialny plan zboczyńców, znaczit, cośtam knują, kiedyś analogicznym tematem zastępczym były aborty… to naprawdę działa!! Motłoch żre się między sobą a ‘ony” – kręcą ‘postępowe, iluminackie lody…” )))
    Przypominam że PiS (jak i tzw. opozycja) jest walczącą odnogą soroszowej (neo)komunistycznyj międzynarodówki…
    Dlatego dobrze życzę (zwycięstwa wyborczego) w USA Trumpowi , a w Białorusi Łukaszence…

    “Dlaczego, to tak u nas nie działa?

    Tak TO działa na Zachodzie i w USA, gdzie ma miejsce permanentna rewolucja komunistyczna.
    A, Siły Dobra, paka zmagają się z siłami zła… paka “musi wrzeć, a cała para… w gwizdek!
    I TO jest smutne, znikąd nadziei?

    …Niestety, ta część społeczeństwa, która identyfikuje się z prawicą doznaje bezustannych upodleń od policji właściwie od 1945 roku, ale lewicy to jakoś nie przeszkadza, a wręcz przeciwnie- zawsze cieszyli się oni z tego, wyznając zasadę: „mój chuligan jest lepszy niż twój„. Teraz „przyszła kryska na matyska”, (CZYŻBY?! – MOJ PRZYP.) policja miała czelność aresztować chuligana „Margota” oraz zatrzymać 40 awanturników, którzy pluli, obrażali i skakali po radiowozach. I tak lewactwo ma 100 razy lepiej, niż prawica, bo nie zatrzymują ich bez powodu, jak to ma miejsce wobec ich rywali światopoglądowych. Ja jednak na pewno nie będę żałował tych wszystkich „Margotów” (którzy pewnie coraz bardziej będą się rozbisurmaniać). Skoro ja, spokojny człowiek, któremu obcy jest wandalizm i agresja wielokrotnie byłem ofiarą odpowiedzialności zbiorowej, to niech lewactwo ma tak samo, wszak walczą oni o równość.

    Niestety, znając rząd PiS- podkulą oni ogon i będą próbowali załagodzić konflikt z lewactwem, co jest z natury niemożliwe i jak pokazały lata 2015-2020- przynosi odwrotne skutki. Lewactwo coraz śmielej zacznie harcować i naśladować „Margot”. Obecnie nie ma już w Polsce dnia, żeby na jakimś obiekcie katolickim nie zawisła tęczowa flaga, bo do tego już wszyscy się przyzwyczaili i nic za to nie grozi, więc metody będą stopniowo zaostrzane, a „reżimowy” rząd PiS prawdopodobnie będzie ustępował pola.
    https://monitorpostepu.pl/afera-margotowa-i-ofensywa-lgbt/

    Przymus MASECZEK to totalne bezprawie!? Jacek Wilk o PANDEMII strachu! Jak się bronić!
    https://www.youtube.com/watch?v=W5ShwtH4J3Q&t=323s

    Przypominam że lewica (lewactwo) komuniści i złodzieje (skrót!), uczestnicy wielkiej ogólnoświatowej rewolucji komunistycznej bardzo chętnie noszą maski…. TO jest ich znak rozpoznawczy np.w wielkich aglomeracjach na obu wybrzeżach…

    Odpowiedz
  • 3 września 2020 o 09:04
    Permalink

    No co nie ma chętnych do stania murem za margot – bo wyszło, że to inna kultura, kontrkultura uzasadniająca przemoc w imię własnych interesów? Szczerze to miałem nadzieję że to chociaż oczytane jest, ale nie jest…
    Autor ma rację w tej obserwacji. Aparat państwa zrobił nam cyrk z zatrzymania, aresztu, uwolnienia – to wszystko kosztowało sporo pieniędzy. Równolegle kobiete która odmówiła obsłużenia osoby bez maseczki, chociaż mogła wyprosić osobę ze sklepu mówiąc o zakazie przebywania bez maseczki w pomieszczenmiu pod jej nadzorem skazuje się ekspresowo.
    To pokazuje jak chory jest system, Ziobro rzeczywiście ma rację. Powinni przeorać Sądy jak się tylko da najgłębiej, a najwlepiej w ogóle zmienić model sądownictwa na amerykański żeby orzekali ludzie a profesjonalni sędziowie tylko stosowali prawo

    Odpowiedz
    • 3 września 2020 o 09:38
      Permalink

      @dr Marek S.

      Ostatni akapit powinni wywiesić na wszystkich uczelniach, by młodzież wiedziała, JAK nie należy myśleć.

      Proszę przeorać swoje dyplomy mój drogi, a potem się wyprowadzić do usa.

      Odpowiedz
      • 3 września 2020 o 11:26
        Permalink

        @Grzegorz ..
        100/100 @dr Marek S. niech najpierw zapozna się z systemem amerykańskim a dopiero nie pisze coś na jego temat. Smutny obraz stanu świadomości Polaków z wypranymi już umysłami amerykanizacją prawa i kultury. Już tylko upadek nas czeka.

        Odpowiedz
      • 3 września 2020 o 12:06
        Permalink

        …którego USA?
        – tego które staje na głowie od co najmniej pięciu dekad – neokomunistycznego?
        – czy tego z amerykańskiej głubinki? Tam gdzie uchowały się konserwatywne wartości?

        Odpowiedz
        • 3 września 2020 o 17:59
          Permalink

          @krzyk58
          Poczytaj trochę chociaż, wtedy głupich pytań nie będziesz zadawał.
          Odp. Jedno i drugie bo u nich system precedensowy się nie zmienia. Mało tego jest pozostałością właśnie po tym twoim prymitywnym i konserwatywnym świecie. To taki pierwotny system chroniący w zasadzie bogatych, chyba że już ten bogaty za dużo narozrabia, to go wsadzają do luksusowej celi.:-)

          Odpowiedz
  • 3 września 2020 o 09:05
    Permalink

    Najpierw o tym człowieku. To osoba bardzo agresywna, porywcza ale tez bardzo cwana. On próbuje wybić się na fali LGBTQ+ i ma w tym tylko ten i ten cel. W wywiadzie dla Vogue jasno przyznaje się do swojej agresji, jest z tego dumny i zapowiada, że będzie kontynuował tym sposobem swoją rzekomą walke o prawa. To taki Wał….sa LGBTQ+. Wydelegowany zresztą. Jego trzeba po prostu osądzić bo zawiasy zweryfikują jego prawdziwość. I to tyle na temat cwaniaczka.

    Natomiast z tego co wiem, do osądzenia nie wystarczy 50 kopii wideo. Potrzeba mieć oryginał wraz z nośnikiem. Czyli pierwszą pamięć z istniejącym nagraniem. Podejrzewam, że go już nie ma. Sąd chyba nie rozpatrzy zupełnie nic na podstawie kopi i kopi z kopi. Zwłaszcza, że w dobie tak potężnej techniki komputerowej można zmanipulować wideo i dźwięk bez problemu, a dla fachowca to kwestia 2 godzin roboty. I tu nie chodzi o obronę tego agresora, po prostu procedury. Nawet więc gdy Sąd dotrze do oryginału to potrzebni są biegli sądowi którzy wezmą na tapetę nagranie i orzekną czy było w jakiś sposób zmieniane.

    Pan Piskorski to z kolei temat polityczny. Nieporównywalna sprawa.

    Dziwię się, że redaktor nie ma o tych wszystkich sprawach pojęcia. A może ma, tylko imponują mu zasady zza wielkiej wody, gdzie doprowadza się przestępcę przed oblicze sedziego a ten spojrzy na niego i jak mu się coś nie spodoba to da wyrok 20 lat, a jak przestępca będzie wyglądał sympatycznie to pouczenie. Nam ten system imponuje na wielu polach, ale zapewniam, że to amerykańska zabawka. Dużo sędziów z USA marzy o pracy w Europie (ze 2 artykuły są w sieci na ten temat z wywiadami) bo są pod wrażeniem procedur europejskich, fachowości, rzetelności i cierpliwości. Ale to mądrzy sędziowie amerykańscy.

    pozdrawiam

    Odpowiedz
  • 3 września 2020 o 09:22
    Permalink

    “O wszystkim decydują kadry” załatwia sprawę……

    Upolitycznienie sądów, łamanie kręgosłupów sędziom, daje własnie takie efekty.
    Z tym, że obecna dyspozycyjność przerasta znacznie tę z czasów PRL.
    Nie stosuje się prawa, tylko stosuje się do poleceń.

    Margot to chuligan, i tak powinien być traktowany.
    Tak powinno się traktować kiboli, gangi młodzieżowe, rozrabiaków- pałą i do paki.

    Ps.
    System kontynentalny kontra anglosaski – w prawie?
    Co za różnica?
    Przecież wynik zależy jedynie od grubości portfela, sumy przeznaczonej dla adwokatów?
    Może i Temida jest ślepa, ale doskonale wyczuwa ZAPACH PIENIĘDZY…..

    Odpowiedz
  • 3 września 2020 o 11:35
    Permalink

    No tak, jak zwykle wszystko przez ten stalinizm. Sz. Krakauerze, już kiedyś zwracałem uwagę na konieczność zapoznania się z historią prawa. To zdanie jest fałszywe: “To przerażające, ale nadal wzorce stalinowskie tkwią w procedurze karnej i to w pierwszych artykułach!”

    Przepraszam, ale wzorców stalinowskich prawa proszę nie tykać (za wyjątkiem nadużyć, które się zdarzały, jak w każdym systemie, ale są sprawą czynnika ludzkiego a nie prawa jako takiego). Otóż w Polsce tzw. prawo socjalistyczne było tworzone na bazie kodyfikacji prawa z II RP i głęboko humanizowało to reżimowe sanacyjne prawo z okresu II RP, wprowadzając np. zasadę prawa do obrony, która po raz pierwszy pojawiła się właśnie za sprawą konstytucji PRL w 1952 roku i kodyfikacji prawa karnego procesowego z 1969 roku. Wtedy to oskarżeni i pokrzywdzeni otrzymali szereg uprawnień poprawiających ich sytuację w procesie karnym. Owszem po wojnie uchwalono szereg przepisów karnych, których zadaniem było karanie sabotażystów wszelkiej maści i zdrajców sprawy narodowej. Tak robi się w każdym nowym systemie i II RP robiła tak samo, a nawet jeszcze gorzej bo miała Berezę Kartuską.

    Tak więc ideały socjalistyczne przejmowane z procesu karnego ZSRR były dostosowywane w prawie procesowym do wzorca jaki wynikał z k.p.k. z okresu II RP. Nie braliśmy gotowca, a przedwojenni profesorowie prawa po mistrzowsku dostosowali przedwojenną procedurę karną do ideałów socjalistycznych w Polsce Ludowej dodając oryginalne polskie rozwiązania. Proszę sobie poczytać historię prawa z PRL, ale nie pisaną przez durni uczelnianych mających związki ze styropianem.

    Wiele się naczytałem na ten temat analizując historię idei, w tym tworzenia się prawa na podstawie określonych idei, więc proszę nie powielać tu błędnych i fałszywych opinii o prawie PRL-u, jak przykładowo wielu niby naukowców, którzy za czasów PRL nie dostrzegali wartości systemu a pisali głównie o historii średniowiecza, pomijając niewygodne fakty, przykładowo nt. prawa kościelnego.
    Proszę więc nie wyrabiać sobie fałszywego obrazu tamtej specjalistycznej rzeczywistości w oparciu przykładowo o te książki:
    Adam Lityński, Historia prawa Polski Ludowej, Wydawnictwo LexisNexis, Wydanie 5. Warszawa 2013.
    Adam Lityński, Prawo Rosji i ZSRR 1917–1991, czyli historia wszechzwiązkowego komunistycznego prawa (bolszewików). Krótki kurs, Wydawnictwo C. H. Beck, Warszawa 2010.
    https://pl.wikipedia.org/wiki/Adam_Lity%C5%84ski
    Czyli pisanych przez przedstawicieli tzw. opozycji demokratycznej, z góry pod określoną tezę. Do czego oni doprowadzili widać dziś na bieżąco. Jak wygląda amerykanizacja polskiego prawa i do czego może doprowadzić aktualna polityka karna, nawet się Polacy nie spodziewają. To co mamy dziś z Margot, czy Mateuszem to także nie jest wina prawa, a tylko polityki i czynnika ludzkiego.

    Jak wyglądał w założeniach ideowych proces karny Polski Ludowej, można sobie poczytać w następujących już historycznych pozycjach:
    M. Lipczyńska, Stanowisko oskarżonego w procesie karnym Polski Ludowej, Wyd. Prawnicze, Warszawa 1956.
    L. Schaff, Proces karny Polski Ludowej. Wykład zasad ogólnych, Wyd. Prawnicze, Warszawa 1953.
    L. Hochberg, A. Murzynowski, L. Schaff, Komentarz do Kodeksu Postępowania Karnego, Wyd. Prawnicze, Warszawa 1959.

    Wypaczenia to nie wina prawa, ale najczęściej ludzi nie stosujących się do zasad tego prawa z różnych względów m.in. koniunkturalnych, politycznych i zwykłych braków w edukacji. Jest to też efektem braku predyspozycji psychicznych do bycia prokuratorem czy sędzią, o brakach w etyce już nie wspominając. To ludzi trzeba zmienić i dobrze wykształcić. Faktycznie to obecnie dopiero na potęgę następuje podobno psucie prawa ze względów politycznych i koniunkturalnych.

    Także proszę nie wiązać tego co się dzieje obecnie ze stosowaniem prawa – z okresem stalinizmu. Raczej proszę sobie to powiązać z prymitywizmem ludzkim i wzorcami zachodnimi, szczególnie anglosaskim i amerykańskimi, gdzie w ich systemach prawa oskarżonego są ograniczone, a tzw. prawo do milczenia to nawet mit, bo jak nie pójdziesz na układ to ci załatwią długoletni wyrok, np. 175 lat z jakiś bzdet, u nas karany łagodnie. Pokrzywdzony zaś nie ma praktycznie żadnych praw strony w amerykańskim systemie procesu karnego.
    O pomyłkach sądowych w USA, manipulacji dowodami można sobie poczytać i obejrzeć filmy dokumentalne w necie. Wystarczy wyguglać i zagłębić się w problem, a włos się na głowie jeży od tego co się tam u nich dzieje. U nas wypaczenia spowodowane czynnikiem ludzkim w okresie stalinizmu to pikuś w porównaniu do wzorca reżimu „demokratycznego” z za oceanu.

    Odpowiedz
    • 3 września 2020 o 14:14
      Permalink

      Panie @Miecławie

      Wie pan gdzie leży problem? Jak człowiek głupi to stara się coś zmienić bez pojęcia i bez wiedzy ale za to pod wpływem emocji. I taka jest ta władza. Gotowały się w tych ludziach fałszywy przekonania latami. Skupię sie na tych sędziach.

      Taki Kacz****ski kiedyś jako kurdupel (ba, tam zaraz kiedyś), nie chciał za dużo widocznie czytać więc jego wiedza opierała się na zasłyszeniach: “A bo sędziego córka zabiła męża i łeb sprawie ukręcono”.
      Usłyszał pare historyjek i wyrobił sobie opinie na całe życie. Dziś dokonuje zmian otwierając szuflady z pomieszanymi charakterami, przecież sam tam wpakował wszystkich sędziów. To nie są moje wydumane historyjki, przecież dał temu dowód mówiąc o opcji niemieckiej. Teraz trzeba byłoby zadać sobie pytanie czy lepiej mieć głupków, ludzi niedoświadczonych, klakierów i poganiaczy w sądach ale za to….. o rzekomo dobrym serduszku i modlących się w kościółkach, czy mieć fachowców wśród których czasem zdarzy się kanalia czy osoba załatwiające na lewo proces na korzyść zainteresowanego. Wg mnie pomiędzy tymi dwoma zjawiskami istnieje długa pustka, nie ma nic wyważonego, nic po środku. Tutaj jest albo jedno albo drugie. Ja osobiście jestem za starym rozwiązaniem, wolę aby ci ludzie mianowali się kastą, czuli się elitarnie….w zamian dostajemy porządną dawkę wiedzy, doświadczenia i na pewno ten elitaryzm zawsze utrze nosa warstwie głupszej starającej się coś udowodnić mądrzejszemu. Mamy dziś tego przykład, kiedy ludzie bez wykształcenia zabierają głos jako autorytety i przyklaskują im wszystkie telewizje (patrz: szczepionki, koronawirus). Ale pociągnę ten przykład. Na YT jest klasyk. Warto Rozmawiać bodajże do którego zaproszono ludzi zdesperowanych lecz bez wiedzy i tych z wiedzą czyli pan Posobkiewicz czy pan Gut. Ten ostatni wypowiadał się bardzo fachowo lecz redaktor zareagował że oto: “za fachowo Pan rozmawia panie profesorze” a ten mu odpowiedział: “rozmawiam fachowo bo i problem jest złożony” (czy jakoś tak, upraszczam). Tak czy siak odebrano mu głos, dopuszczono jakąs zdesperowaną osobę i to ona wyznaczała standardy. Pan prof. Gut zdenerwował pana redaktora bo śmiał powiedzieć że więcej rtęci jest w skórce od pomarańczy niż w szczepionkach. Zatem szkodnikiem jest tu redaktor, który uczy widzów nieposłuszeństwa wobec szerokiej wiedzy. Polecam panie @Miecławie ten klasyk zderzenia głupoli z fachowcami jako przykład na to w jak błędnym kierunku zmierzamy. Gdybym był dziś wykładowcą (ale wolnym) to dla świeżaków puszczałbym ten program od razu na 1 wykładzie pt. “Wiedza vs. głupota – dlaczego nie dopuszczać durniów do zdania”
      Tak też wygląda u nas teraz sedziowanie, nowi sędziowie to te zdesperowane osoby z widowni, którzy coś tam przeczytali i pooglądali “dyskawery” przecież!
      Kaczor (taka kaczka na stawach i jeziorach) przerwał elitaryzm który nie będzie już budował z pokolenia na pokolenie tego zawodu, to zostało ucięte podobnie jak ucięliśmy system uczeń mistrz w rzemiośle. Dziś buta nie potrafimy zrobić, co najwyżej fleka przybijemy.

      No ale widzi Pan, panie Miecławie, jak taki “dr” Marek pisze w swoim komentarzu głupoty o wzorcach amerykańskiego sądownictwa które wsadziło do pudła 25% wszystkich więźniów świata właśnie do więzień USA i nie ma świadomości narastającej tam biedy i przestępstwa, Skid Row namiotowego na ulicach L.A. czy systemu opieki zdrowotnej który w zasadzie już nie istnieje, to co sądzić o takim Marku? Kim on jest? Kiedyś żaden profesor nie palnąłby takiej głupoty, to jest kwestia dla licealisty a nie dorosłego człowieka mianującego się tytułem na OP. Jak kiedyś w życiu realnym znajomemu Pozorovatelowi zadałem pytanie, a rozmawialiśmy o różnych wersjach (w zasadzie przeciwnych) naszej historii Polski (jedni pisali prawdę niekoniecznie zgodną z naszym honorem, ci drudzy pisali to co honorowy Polak chce usłyszeć), i spytałem dlaczego tak się dzieje, skoro obydwaj są historykami to odpowiedział mi prosto czym mnie zaskoczył:

      “Panie Grzegorzu, bo to są kiepscy historycy”

      … jakby mi w łeb dał. Pomyślałem sobie “i już? kiepscy historycy? Tak po prostu? nic bardziej złożonego, wyczerpującego, żadnego wytłumaczenia ich win?” – i wówczas jeszcze w to nie wierzyłem.
      Potem zdarzyła się pewna przykra rzecz w bodaj Paczkowie, kiedy na fosie matka z dzieckiem zwiedzała ruiny na przyklejonym do niej pomoście, odrestaurowanym. Urwało się toto, wszyscy spadli z kilkunastu metrów i się zabili. Okazało się, że wzięli się za remont amatorzy. Nie była to konstrukcja zadaszona, zatem narażona na grzyba bo i stale na to padał deszcz na zmianę z promieniami UV i….przyroda zrobiła swoje, materiał sosna (zamiast wytrzymała modrzew – patrz: wieża gliwicka stojąca bez zadaszenia 120 lat) szybko przegnił tam gdzie łączył się na czopa z kolejną belką.
      Wówczas uwierzyłem w kiepskich historyków. Dziś wierzę w kiepskich sędziów, profesorów, inżynierów i lekarzy, mechaników, malarzy czy piekarzy. Generalnie więc głupiejemy i proces wg mnie na najbliższe 30 lat jest nie do odwrócenia.

      pozdrawiam

      Odpowiedz
  • 3 września 2020 o 17:32
    Permalink

    @Miecław
    @@Grzegorz z….

    Stalin vs. “nasi ” stalinowcy, BO mówimy TU o czymś takim jak RP (do 52′) i PRL do 56′. Po tym przełomowym roku owi stalinowcy masowo wyjeżdżali na opluwany Zachód do USA i do rzeczywiście swojej ojczyzny – do Izraela! A wyjeżdżali BO zmienił się w PRLu klimat polityczny i za fanatyczne wdrażanie komunizmu można było odpowiedzieć karnie (oczywiście ulgowo jako że “kruk -krukowi oka nie wykole..) Ale jak to mówią na bezrybiu i rak – ryba, więc wicie-rozumicie tow. przeniesiemy was do np. LSW “Czytelnik”. Dobre i to , fanatycznym komunistam
    po(d)łamano skrzydła, no może nie oba-dwa od razu, ale dobre i TO… no i wówczas to owi komuniści
    uznali że jednak “ci niewdzięczni Polacy” to jednak – ANTYSEMICI! 🙂 I to (opluwanie złośliwe) trwa… w którymś już pokoleniu przewerbowanych na inny komunizm , kosmopolitycznych (ubeckich) dynastii,
    w postaci np. epitetu o polskich faszystach..pacz: Miecław, Grzegorz i ta cała międzynarodówka! 🙁
    Niżej zamieszczony wywód nie jest mojego autorstwa, stąd – cudzysłów, towarzyszy. 🙂
    Co to macie jakieś blade pojęcie o czym piszecie, ale klawiatura (jak “papir”) cierpliwa ci jest…
    “Po 1989 r nasza historia służy wyłącznie jako pole propagandy i nikomu (mam na myśli profesjonalistów) nie zależy na tym aby tak zwyczajnie ją odsłonić i pokazać.
    Jedno co mogę to naszkicować sytuację w ZSRR i tym samym pospekulować na temat tego co miało miejsce w PRL-u.
    W 1952 roku wychodzi książka Stalina “Ekonomiczne problemy socjalizmu w ZSRR”. Już od lat 30-stych XX w Stalinowi co rusz zarzucano że jego działania odbiegają od ideologicznej linii marksizmu.A to reaktywował (rozwiązaną przez trockistów) armię,w dodatku wedle carskich wzorców.To znów przeprowadza rozpoczętą przez Piotra Stołypina reformę rolnictwa.Pod adresem Stalina już otwarcie ze strony “zachodnich komunistów” płyną oskarżenia o to że system który tworzy to “państwowy kapitalizm” a nie żaden tam socjalizm.
    Wspomniana książka jest udaną (choć nudną) odpowiedzią na te zarzuty.https://archiwum.allegro.pl/oferta/ekonomiczne-problemy-socjalizmu-w-zsrr-stalin-i7701668961.html
    Stalin niewątpliwie był komunistą, ale ilekroć wyłaniał się jakiś problem którego nie dało się rozwiązać zgodnie z marksizmem Stalin szukał rozwiązań skutecznych i nie zawracał sobie głowy tym czy są one zgodne czy niezgodne z marksizmem.Na przykład w związku z pojawieniem się po wojnie pewnej ilości ludzi którzy z powodów zdrowotnych nie mogli znaleźć zatrudnienia w takiej formule jaką proponowały duże zakłady przemysłowe,Stalin przeforsował ustawę umożliwiającą pracę w takiej formule jak będzie najbardziej efektywna.
    Już pod koniec lat 40-stych półprywatni i spółdzielczy wytwórcy wypracowywali około 10% PKB.
    Około 1947 dali o sobie znać wciąż skrywający się w partyjnych szeregach “trockiści”. Znalazło to ujście w tak zwanej “sprawie leningradzkiej” https://pl.wikipedia.org/wiki/Sprawa_leningradzka
    Proszę się za bardzo nie przejmować wikipedią,ja tylko akcentuję że była taka sprawa.Partyjny aktyw Leningradu cieszył się wielkim uznaniem i popularnością w związku z bohaterską obroną miasta 1941-1944.Leningradzcy aktywiści jeździli po kraju,spotykali się z załogami dużych zakładów i przy okazji zaczęli rozważać,może nawet wdrażać, pomysły które u nas w latach 80-tych będą nosiły nazwę “struktur poziomych” https://pl.wikipedia.org/wiki/Struktury_poziome (np. Iwanow z Torunia).Trockizm w czystej formie.Idea sprowadza się to tego że wszelką władzę sprawuje partyjny zakładowy aktyw. W latach 60, w PRLu znani propagatorzy to komuniści, Kuroń, Michnik Modzelewski et consortes…
    Wspomniany na początku Hilary Minc miał czynne kontakty z francuskimi komunistami czyli był trockistą i raczej nie ma innej opcji bo francuscy komuniści byli trockistami.A trockiści to szkodnicy, właśnie dlatego że to fanatyczni marksiści.Nic,w tym zdrowy rozsądek,nie ma dla nich znaczenia poza tym żeby wszystko działo się zgodnie z tym co przewidywał Marks.Minclowa “wojna o handel” ,https://pl.wikipedia.org/wiki/Bitwa_o_handel prawie na pewno nie była realizacją jakiejś moskiewskiej dyrektywy a samodzielną inicjatywą tutejszych,czyli polskich,trockistów. https://pl.wikipedia.org/wiki/Hilary_Minc Nie jest tajemnicą Miecławie że do 1956 r. społeczeństwo Polki nie miało wesoło i lekko, a ówczesny system najbardziej gnoił polska wieś jako ostoję.. i w tym miejscu możesz
    “po/używać” sobie na na polskiej wsi, jak na “postempowego iluminatę” przystało! 🧐
    Możesz prowokować tak jak czynili TO twoi poprzednicy w latach 50′ na polskiej wsi , pozwolę sobie na przytoczenie wykwitu ówczesnej frazeologii proletariacko-kosmopolitycznej “”Po ulicy chodzą Żydzi, każdy Polak ich się brzydzi. Ale Żydzi są dziś w kupie, wszystkich gojów mają w dupie”. Paka.

    Odpowiedz
    • 3 września 2020 o 21:12
      Permalink

      “Już pod koniec lat 40-stych półprywatni i spółdzielczy wytwórcy wypracowywali około 10% PKB.”

      Zapomniałem dodać że “za Stalina” prywatna własność (do pewnego stopnia) była tolerowana,
      dobre czasy skończyły się gdy do władzy doszedł trockista niejaki Chruszczow, walił butem
      w mównice i krzyczał wniebogłosy o komunizmie (do 80′) i kukurydzy, (przegonimy Amerykę) to za jego rządów zabrano ludziom resztki wolności i prywatności ,np. drastyczne podatki od każdego drzewka i krzewu, co skutkowało masowym wycinanie tych’że, tak było w każdym temacie, to już był powolny zjazd, równanie w dół, o tym że masowo burzono miejsca kultu religijnego a duchownych
      zamykano i ssyłano to nawet nie wspominam!
      Osoba J.W. Stalina a stalinizm w Polsce to dwie różne rzeczy, niby podobne a jakże różne, to tak jakby
      porównać dwa krzesła np. biurowe (komputerowe) i elektryczne. A TO wszystko za sprawą
      nadgorliwych komunistów zwykle obcego pochodzenia………………………………………………
      Jeszce dziś na słowo – komunizm ludzie dostają gęsiej skórki………….

      Odpowiedz
      • 3 września 2020 o 23:56
        Permalink

        @krzyk58

        Co twoje dywagacje mają wspólnego z opisanym problemem?

        A co do tego, że: “Jeszce dziś na słowo – komunizm ludzie dostają gęsiej skórki………….” – to wiesz dziwna sprawa, bo moja babcia nie dostawała gęsiej skórki, chociaż jej łatwo nie było, nie tylko do 1956 roku. Jako młoda wdowa, bez szansy na ponowne wyjście za mąż po wojnie z braku chłopów, a bardziej z oczekiwania, że może Czesio jednak wróci, musiała sama na gołym polu otrzymanym z reformy rolnej zbudować sobie gospodarstwo, mając synka 7 letniego po wojnie, który nie mógł przynajmniej przez parę najbliższych lat zastąpić mężczyzny w polu i obejściu. A więc musiała wszystko sama wypracować sobie, aby postawić dom, oborę, chlewik i stodołę; kupić narzędzia, konia i bydło. Komuniści nie pomogli, ale nigdy złego słowa nie powiedziała na nowy system i Stalina, czy stalinizm.

        Aby ci uzmysłowić jaki to był trudny czas wychodzenia ludu ze zniszczeń wojennych i feudalizmu, musiałbym opisać wspomnienia babci z kolei. Też byłoby tego sporo i na pewno nie są one przychylne “jaśnie państwu” z II RP, ani klerowi. No ale ty urodzony w 58. powinieneś więcej pamiętać ode mnie, jak wtedy ludziom się ciężko żyło wychodząc z feudalizmu i odbudowując kraj. Polacy zaczynali wtedy nowe życie w większości od zera.

        Gęsiej skórki to oczywiście dostawali ci, którym się marzyło życie po “jaśnie pańsku”. Wcale się nie dziwię, bo wasz świat się zawalił, najpierw Hitler wykasował sporo, potem reforma rolna i nacjonalizacja zmusiła do pracy własnymi rękami. Wiem, wiem, wasz ból był większy niż mojej babci robotnicy rolnej. Ona nawykła chodzić boso lub w drewnianych trepach i ciężka praca nie była dla niej problemem. Ale dla “jaśnie państwa” było to ciężkie doświadczenie. Rozumiem twój ból @krzyku58 w połowie herbowy i twoją nienawiść do komunizmu, który zabrał ci/wam możliwość życia na koszt i kosztem ludu.

        A i tak na marginesie, to w Rosji nadal jest bardzo duży sentyment za ZSRR i za komunizmem mimo tylu lat po jego rozpadzie. Więc z tą gęsią skórką nie przesadzaj, bo wielu Rosjan chętnie zapewne by zamieniło pracę u biznesmena lub nawet w biznesie – na bezpieczną ekonomicznie posadkę na państwowym, nawet w Kolchidzie.

        Odpowiedz
        • 4 września 2020 o 11:00
          Permalink

          Co?
          Nic.
          Albo i wiele (wszystko).
          Ale TO zależne jest od interpretacji.
          A właściwa dedukcja od stanu umu.
          I koła zamyka się.

          …i Stalina, czy stalinizm.” Tosz zarysowałem (tobie) antypody pomiędzy samą osobą Stalina
          a systemem stalinowskim obowiązującym w Polsce do (aż) 56″. Gen. Berling zauważył
          w co wdeptujemy jeszcze w 44′ czy 45′ pisząc bezpośrednio do Stalina – “o ratowaniu Polski z łap
          komunistycznej bandy trockistowskiej…”
          Powtarzam: Nie moja wina że masz problemy z przyswajaniem, logicznym myśleniem… 😁
          No, ale nie martw się problem dotyczy nie tylko ciebie. Więcej nie napiszę z uwagi
          na obowiązujące rozwiązanie prawne.

          Dopowiem Tobie w zaufaniu.
          Chłopi (kiedyś używano tego zwrotu), byli najbardziej zachowawczą grupą społeczna wobec narastającej fali komunizowania. Udało się TO w 100% po wchłonięciu Polski przez brukselski
          kołchoz oni jeszcze tego nie wiedzą, no może bardziej światłe jednostki mają świadomość
          w jakie goowno zostali wepchnięci po 2004 r.

          Odpowiedz
          • 4 września 2020 o 12:45
            Permalink

            @krzyk58
            Oczywiście zgoda, że chłopi to najbardziej zachowawcza grupa z braku świadomości socjalistycznej, co było i jest efektem post-feudalizmu oraz zniewolenia religijnego. Przez to właśnie nie udało się zbudować socjalizmu i utrzymać systemu PRL-u bo oni zamiast myśleć co dostali od losu (czyli komunizmu) to nadal biegali do Kościółka na modlitwy. Gdzie mieli honor? Niestety wielu to pojęcie, jak i wiedza, czy wyższa świadomość są obce, na czym żeruje Kościół. Potem kler cynicznie ich zaufania i wiary nadużył wskazując na zachód jako zbawcę i dobrodzieja oraz każąc pluć na komunę – no to w 2004 roku wybrali sobie tak jak JP II i jego plebani kazali, czyli Europę. No to mają i teraz jest już pozamiatane. Kogo obchodzi teraz los chłopa i robotnika?
            Taka jest historyczna logika tego co się stało w Polską.

          • 4 września 2020 o 16:11
            Permalink

            “Kogo obchodzi teraz los chłopa i robotnika?” A gdzie ty widzisz chłopa w klasycznym rozumieniu
            W muzeum wsi (wpisać dowolny region), gdzie ty masz wielkoprzemysłową klasę robotniczą w muzeum stoczni im. Lenina? Patrz: esej J. Koziara

            Zabrakło w trudnym czasie Prymasa Polski Stefana Kardynała Wyszyńskiego….

            Pierwsze wrażenie
            Na trupie Stoczni

            Już przy zbliżaniu się do gdańskiego Centrum nachodzi człowieka nieprzyjemne uczucie, bo jest ono zbudowane na szczątkach Stoczni Gdańskiej – kolebce „Solidarności”. A przecież Stocznię zniszczyła nie komuna, choć bezskutecznie próbowała, ale ci co to Centrum zbudowali. Przychodzi na myśl znany wiersz Mickiewicza „Zbrodnia to niesłychana, pani zabija pana…”. Potem morderca sadzi na grobie swej ofiary lilię i mówi: „Rośnij lilio wysoko…”. No i lilia rośnie. Gdańskie Centrum to taka właśnie mickiewiczowska lilia. Ale nie tylko.
            Czyje zwycięstwo?

            Po wejściu do Centrum przenosimy się w dni pełne chwały. Na ogromnych fotografiach tłumy strajkujących i wiecujących w całej Polsce robotników. Twarze inteligentne, pełne powagi, rozsądku i godności. To było wspaniałe i jest nadal wspaniałe. Ale to tylko powiększa kolejny kontrast. Ponieważ nad tym wszystkim góruje duża postać Tadeusza Mazowieckiego z wyciągniętą ręką i rozchylonymi palcami symbolizującymi zwycięstwo. Kto tu jednak wygrał a kto przegrał?! Wygrał sojusz formacji Mazowieckiego z komuną. Natomiast te masy robotników na zdjęciach i poza zdjęciami przegrały. I to przegrały tragicznie. Wkrótce bowiem przyszedł, popierany przez Mazowieckiego, „Plan Balcerowicza”, niszczący prawie wszystkie polskie przedsiębiorstwa. Miliony robotników były wyrzucane na bruk. Setki z nich popełniły samobójstwo z przyczyn ekonomicznych. Miliony wyjechało za chlebem za granicę, jak za ponurych czasów nędzy galicyjskiej. Nie ich to zwycięstwo a tych co na ich plecach wyjechali do władzy, rozprawiając się z nimi brutalnie.

            Stocznię Gdańską i cały polski przemysł stoczniowy zniszczył do końca Donald Tusk w imieniu interesów niemieckiego przemysłu stoczniowego. Niedobitkom stoczniowców radzono zająć się pielęgnacją psów. Trudno o większy cynizm.

            Te fakty z najnowszej historii Polski powinny być wyeksponowane w gdańskim Centrum, aby przestało być jedną wielką, gigantyczną hucpą.

            Niemniej ważne jest jednak zrozumienie wcześniejszej historii, z czym do dzisiaj są duże problemy. Ta historia też powinna być wyeksponowana w gdańskim Centrum gwoli prawdy historycznej i ku przestrodze przyszłych pokoleń. Zejdźmy więc do niższego piętra współczesnej historii Polski. it.dalyj
            http://www.klubinteligencjipolskiej.pl/2019/04/centrum-zdrady-solidarnosci/

  • 3 września 2020 o 20:12
    Permalink

    Otóż mamy tutaj parę problemów. Otóż PRL-owska Konstytucja z 1952 roku stawiała sprawiedliwość przed literalnym brzmieniem prawa. W 1997 roku w referendum rozstrzygnęliśmy o “państwie prawa” czyli takim w którym gramatyczna wykładnia prawa ma prymat przed społecznym poczuciem sprawiedliwości. jednocześnie obciążyliśmy sądy zadaniami rozstrzyganymi wcześniej w trybie administracyjnym. W rezultacie wymiar sprawiedliwości zatkał się nadmiarem. politycy więc znaleźli rozwiązanie w postaci odejścia (w prawie procesowym) od zasady legalizmu procesowego na rzecz procesowego oportunizmu. To nie tylko zwalniało sędziów od nadmiernej wnikliwości, a wręcz dawało podstawy do zaskarżenia wyroku na podstawie zbyt wnikliwie zbadanej prawdy materialnej. Pozbawiliśmy też sądy kilku warstw opoki chroniącej ich niezawisłość. Po pierwsze z zasady procesy sądowe odbywają się tajnie, więc sędzia nie może liczyć na presję opinii publicznej osłabiającej naciski ze strony władzy, po drugie zabraliśmy sędziemu ławników, wraz z tajemnicą sali narad, którzy byli w zasadzie niedostępni do wywierania nacisku ze strony ministerstwa sprawiedliwości i władz partyjnych. Na koniec ostatnimi reformami Ziobry uczyniliśmy sądy wasalami ministerialnych kaprysów. Nie wińmy więc mechanizmu że źle działa, gdy go sami zepsuliśmy albo psuć pozwalaliśmy. Gdy więc kiedyś przyjdzie nam się zderzyć z interesami: policjanta, urzędnika czy partyjnego bonza, nie liczmy na bezstronne rozstrzygnięcie w naszej sprawie. Z rozmysłem, jako naród uwolniliśmy się już od bezstronności i niezawisłości sądów. Możemy je pomóc zburzyć do końca by partia , przy akompaniamencie ogłupiającej propagandy, powołała posłuszne sobie “trybunały rewolucyjne”.

    Odpowiedz
    • 4 września 2020 o 00:07
      Permalink

      @Pozorovatel

      100/100. Tyle tylko, że tym “trybunałom rewolucyjnym” może być bliżej do faszystowskich praktyk lub sądów dominialnych (jak w I RP), niż do tzw. ludowej sprawiedliwości. “Jaśnie państwo” raz zdobytej władzy już nie odda. 🙂

      W zasadzie to już mamy namiastkę takiego sądownictwa dominialnego, skoro każdy wyrok może Minister Sprawiedliwości zakwestionować a sędziego ukarać za niesubordynacje i myślenie wbrew linie partii lub interesom feudała.

      Odpowiedz
  • 3 września 2020 o 21:12
    Permalink

    Różica między ideologiem a pragmatykiem, jest diametralna.
    Ideolog usiłuje nagiąć rzeczywistość do wydumanych koncepcji.
    Pragmatyk modyfikuje ideologię, nagina ja do rzeczywistości.

    Moim zdaniem, obecnie ideolodzy sa góra.
    Usiłują nagiąć społeczeństwo, procesy socjologiczne, zachowania społeczne, do wydumanego wzorca.
    Stosując wszelkie metody.

    Trockisci, anarchiści, komuniści- to jezyk z XIX wieku, nie przystający do obecnych czasów.
    Ale jak na razie, skoro nie ma nazwy, to nie ma definicji problemu- czyli tego co się dzieje.

    A potrząc z dłuższej perspektywy czasowej.
    Był jakiś okres w historii, gdy prawo służyło maluczkim, nie możnym?
    Gdzie sprawiedliwie wyrokowano wobec wszystkich klas, zgodnie z prawem?
    Jedyne co mi przychodzi na myśl, to Fryc Wielki i Prusy…..
    Obecnie wygranie z państwem procesu przez zwykłego obywatela, jest wszędzie niemożliwe.

    Odpowiedz
  • 3 września 2020 o 21:30
    Permalink

    Podzielę się taka osobistą refleksją……

    Na któryms Jarocinie, osobiście obserwowałem kilku typków, wyzywających i obrzucających kamieniami milicyjną Nyskę.
    Wypadło z niej ze czterech nieco brzuchatych milicjantów, z “blondynkami” w ręku.
    Ekipa- młodsza od tych podtatusiałych- błyskawicznie się zmyła.
    Mijając mnie w drodze do restauracji.
    Gdzie błyskawicznie zmieniła wierzchnie ciuchy…..

    Okazało się, że to CZESI!!!
    Sadząc po rozmowie pomiędzy nimi…….

    Prowokacje mają wymiar międzynarodowy.
    Czy sa spontaniczne, opłacane, sa wyrazem własnej ekspresji, chęci spalenia adrenaliny, trudno powiedzieć.
    Ale, można takie inklinacje WYKORZYSTAĆ

    I takiego ggg jak Mgggg, również da się wpasować do medialnej narracji.
    Szkoda że nie gggg skaczac po samochodach i wdając się w bójkę.
    Byłby polski Flynt……
    Z martwych bohaterów bywa większy pożytek.
    Szczególnie w kraju w którym meczennicy i zdrajcy sa w cenie.

    Odpowiedz
  • 3 września 2020 o 21:51
    Permalink

    A, tiepier z naszego podwórka………..ale że po obejrzeniu materiału jestem “nabuzowany” kom.
    ograniczę do naprawdę – MINIMUM! BO, tu cisną się słowa pod adres tego państwa z dykty
    i jego zarządzających (nasi wrogowie), że o policji gettowej (szabesgoje!) nie wspomnę (też pójdą ‘do pieca” – alegoria!) No, dobra! “Zdziczałe zachowania polskich policjantów – Sebastian Nadolski”

    https://www.youtube.com/watch?v=mcy4k_mGmac&t=569s

    Z.Kękuś (PPP 260) Poprosiłem Prezydenta Białorusi A. Łukaszenkę o udzielenie mi azylu politycznego

    https://www.youtube.com/watch?v=UHYsC9Gx2Ig

    Nadmieniam że ludzi bijących się z podobną myślą jest w Polsce naprawdę dużo… kanalie “przez te
    3 dekady” naprawdę “nadojadły”….chciałoby się jeszcze pożyć tam gdzie jest NORMALNIE!
    Spokojnej (?) nocy…

    Odpowiedz
  • 4 września 2020 o 05:08
    Permalink

    Szumowski mówi ja nie wiem po co ludzie nosza te maski one nic nie dają one nie chronią i śmiech.Kilka dni pozniej po przekrecie maseczkowym nakaz noszenia i potem chyba w zemście za prawdę wytknieta o respiratoravh i forsie których nie ma nakaz noszenia szmat na gębie w 30st.upale.Ludzie pomimo opłacanych ubezpieczeń zostali bez opieki medycznej.Ci “bohaterscy lekarze schowali się jak szczury przed pacjentami.Ludzie umierali w samotności ,chorzy mieli odwołane zabiegi niektórzy nie doczekali się pomocy odsylani od szpitala do szpitala.Urzędowe sprawy niemożliwe do załatwienia, szkoły dno, podwyżki cen burdel na kolkach.Propaganda sącząca się jak jad do uszu Dzień w dzień straszenie liczbami ale o ok.270 zgonach dziennie na nowotwory nikt nie krzyczy.Kłamstwo kłamstwo i jeszcze raz kłamstwo.Dzieją się pod przykrywką Sciemusa ważne sprawy ale ludzie w hipnozie pogodowej nic nie kumaja niczego nie zauważają. POBUDKA !!!

    Odpowiedz
    • 4 września 2020 o 08:11
      Permalink

      Lewicowi terroryści (bojówkarze) i zwyczajny kryminalitet cenią sobie maski, są b. pomocne
      nie tylko w uprawianiu partyzantki miejskiej ale i w socjalizowaniu przybytków Merkurego 😀
      To taka uwaga na marginesie. Po za tym – w rzeczy samej!

      Odpowiedz
  • 4 września 2020 o 21:56
    Permalink

    Pan @Krakauer potrafi być wodą na zupę wśród warzyw i owoców komentatorów. Tłuszczem w niej jest ich ilość. I to jest piękne.

    Oj tam, czasem @Krzyk58 coś tam za dużo krzyknie, ale i zupę czasem przepieprzymy 🙂 a potem jakoś i tak ją zjemy, w gardle popali, popijemy, i znów można gadać.

    Zastanawiam się co się porobiło z królową boną i boną? ktoś jeszcze stąd nawiał?

    pozdrawiam

    NIE WIDZIAŁEM DAWNO. POZDRAWIAM WEB. JÓZ.

    Odpowiedz
  • 4 września 2020 o 23:24
    Permalink

    Nie mam co dodawać , bo @Grzegorz z Kotliny… , @Pozorovatel i @Miecław jak zwykle trafili w punkt .

    Dr Marek … jak zwykle w płot , albo jak gołąb na parapet !
    Przy okazji , nie czujesz chłopie pewnego zgrzytu z tym dr ? Nawet jeśli to prawda ( choć wątpię ) to wśród ludzi “komilfo” brzmi jak pierdnięcie !
    Myślę , że to zwykła gimbaza . Taki “dochtór” zachwalający chorą zresztą jurysprudencję USA powinien powalać komentarzem . A tu kicha !

    Najważniejsze – do Autora , a w jakim trybie miałby już być osądzony ? Chyba ( żart) wyborczym , 24 godzinnym . Więc tekst od czapy !

    Przy okazji , osobnik Margot dopuścił się znowu przestępstwa z art. bodaj 216 k.k – lżąc publicznie Ziobrę . Nadał na FB czy Twit. , że ma przekaz z pudła do Ziobry jako JECHANEGO WUJA ( w oryginale bez tej metafory ).
    Nie kocham Ziobry , ale to Margot powinno mieć nowe zarzuty !!!

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.