Paradygmat rozwoju

Problem skłonności do korupcji w Policji a wynagrodzenia policjantów

 roblem korupcji w Policji jest stary jak świat cywilizowany, który wymyślił potrzebę samokontroli nad populacją. Policjant jest to osoba szczególna, wręcz nadzwyczajna – posiadająca jedną podstawową i niezwykle charakterystyczną cechę, czy może raczej uprawnienie wynikające z samej istoty Policji – otóż policjant sprawuje władzę i tą władzę posiada. Ten przywilej nadało Policji państwo, w którego to imieniu i na którego rachunek oraz ryzyko Policja działa, korzystając z przyznanej władzy.

Praca policjanta jest zawsze bardzo obciążająca, chodzi o wieloczynnikowe obciążenie psychofizyczne. Standardem jest, że praca kładzie się cieniem na życiu osobistym funkcjonariuszy, mówiąc wprost – ciężko jest być żoną policjanta, a podobno jeszcze ciężej mężem policjantki (bo tacy też się zdarzają). Dodatkowo nie jest to zawód cieszący się społecznym prestiżem – szczególnie tzw. drogówka. Powody są oczywiste, nie trzeba ich wymieniać. Na to wszystko dokłada się jeszcze smutna oczywistość wysokości poborów, które w stosunku do ryzyka jakie ponoszą jest mówiąc wprost – niskie. Słynne przywileje emerytalne, były jakimś sposobem na zadośćuczynienie za trudne lub bardzo trudne warunki pełnienia służby na rzecz państwa.

Jest oczywistym, że problem korupcji w Policji ma podłoże ekonomiczne. To właśnie mizerność dochodów Policjantów oraz swojego rodzaju kultura przyzwolenia na korzystanie z okazji powodują, że Policjanci czasami ulegają pokusie i przechodzą na drugą stronę swojej branży, a nie ma nic gorszego niż Policjant łapownik – to każdorazowo porażka naszego państwa!

Problem systemowo polega na tym, że generalnie ryzyka korupcji nie da się wykorzenić z Policji, tak jak nie da się go wykorzenić z całej administracji publicznej, albowiem policjant w samej istocie swojej służby jest tylko i wyłącznie urzędnikiem, ale urzędnikiem umundurowanym i wyposażonym w szczególne uprawnienia, które powodują że automatycznie może w pewnych sytuacjach stawać się celem działań korupcyjnych.

Najważniejsza w walce z korupcją w administracji publicznej a już w szczególności w Policji jest etyka. Jeżeli w jakiejś instytucji wyposażonej we władzę nad społeczeństwem będą pracowali ludzie pozbawieni podstawowych zasad moralnych i etycznych, jak również niewrażliwi na najważniejsze wartości – czyniące człowieka godnym miana człowieka wolnego, to zawsze pojawi się ryzyko korupcji, ponieważ taka jest natura ludzka, nic na to nie poradzimy, nie sprawdzą się żadne zabezpieczenia, żadne prowokacje, żadne komórki wewnętrzne sprawdzające czy policjanci kupują odkurzacze na raty, czy też za gotówkę! System bez etyki zawsze zawali się, jeżeli przed „głodnymi” ludźmi go tworzącymi pojawi się plik banknotów! Tylko etyka może nas uchronić przed skutkami deprawacji i spustoszenia jakiego mogą dokonać pieniądze.

Nie można jednak oczekiwać od głodnego, że zamknięty sam na sam na całą noc w cukierni pełnej ciastek – czegoś nie zje! Zakładanie pełnego poświęcenia się ludzi w imię idei jest głupotą, ponieważ w dzisiejszych czasach nawet etyka chrześcijańska stanowiąca podstawę naszego społeczeństwa przeżywa kryzys. Nie można więc oczekiwać, że ci co przychodzą do Policji będą osobami krystalicznymi moralnie. Zresztą oczekiwanie czegoś takiego dzisiaj po kimkolwiek w naszym społeczeństwie jest utopią. Liczy się materializm – wartości tradycyjne jeżeli tylko schodzą na dalszy plan to i tak jest bardzo dobrze. Przeważnie bywa o wiele gorzej, ponieważ nie ma żadnych wartości.

Etyka, w takim stanie w jakim ona jest – żeby mogła być rozwijana i mogła u tysięcy tych wspaniałych ludzi w mundurach rozkwitnąć, musi być właściwie pielęgnowana. Nie ma innej możliwości, żeby wymagać od dorosłego człowieka poświęcenia zawodowego – dodajmy wyjątkowo ryzykownego, bez zaproponowania mu adekwatnej do tego ryzyka i wymaganego poświęcenia zapłaty. Niestety patrząc na tabele wynagrodzeń w Policji trudno jest wyciągnąć z nich jakikolwiek pozytywny wniosek, nie mówiąc już o jakimkolwiek śladzie dowolnie rozumianej adekwatności. Jeżeli bowiem wychodzi się rano z domu z wizją, że mogą człowieka po prostu zabić – jakiś paskudny drań po prostu wyjmie pistolet lub nóż i do nas strzeli lub dźgnie – to nie można za to płacić tysiąc kilkaset złotych netto! A takie wysokości uposażeń się w Policji zdarzają!

Zresztą trudno jest mówić o etyce i o wymaganiu profesjonalizmu do osób, które „zjadły” żeby na np. przekrętach gospodarczych i sposobach legalizowania złodziejstwa – przecież to właśnie Policjanci mają największą wiedzę o tym jak można w tym kraju często legalnie popełnić przestępstwo. Tak szanowni czytelnicy – legalnie popełnić przestępstwo lub podłość i nie ponosić za to żadnej kary. Czym zatem można do tych ludzi przemówić – oczekując lojalności i samokontroli? Pogadankami o fladze, godle i hymnie? Może bajkami o zielonej wyspie i porządku publicznym, który chronią? Przecież to są bzdury, których żaden dojrzały i odpowiednio rozwinięty intelektualnie człowiek nie przedłoży ponad np. tak ważne wyzwanie jak zakupy pieluchomajtek na cały miesiąc dla dziecka. Skądś bowiem pieniądze na takie wyzwanie trzeba wziąć, a z mizernych policyjnych pensji często bywa to trudne lub niemożliwe.

Nie wyeliminujemy skłonności do korupcji, jeżeli system nie będzie promował swoich funkcjonariuszy. To co się obecnie dzieje, skala zapaści do jakiej doszło – nie ma precedensu. Możemy się cieszyć, że policjanci po godzinach nie łupią banków! Jednakże często nie mają nawet możliwości o tym pomyśleć, ponieważ nie mają czegoś takiego jak „po godzinach”, gdyż po godzinach pracy – coraz częściej mają nadgodziny lub nadgodziny innego typu, których nikt nigdzie nie rejestruje i im za nie nigdy nie zapłaci.

Dlatego jeżeli ta niesłychanie ważna grupa zawodowa – ważna w znaczeniu funkcjonowania naszego państwa traci przywileje emerytalne, to powinna w zamian coś zyskać, jakąś realną alternatywę pokazującą, że państwo – tzn. obywatele doceniają trudy ich służby i poświęcenia. Oczywistym dla wszystkich powinny to być dodatkowe pieniądze, zarobki w Policji muszą wzrosnąć do poziomu powyżej średniej krajowej i to o tyle powyżej, żeby policjantów i policjantki było stać na rozważania o etyce! Na pewno jako system – jako państwo i jako społeczeństwo – silnie zyskamy na lepszym motywowaniu policjantów, albowiem przed koszmarem anarchii i bandytyzmu chronią nas tylko oni.

2 komentarze

  1. Policja nie bierze łapówek.
    Biorą pojedynczy policjanci, którzy zaraz – po wykryciu, są z Policji zwalniani.

  2. Niestety w chwili obecnej nie ma chęci i woli politycznej do walki z korupcją w naszym kraju. Nikomu po prostu na tym nie zależy, bo nikt w decydentów w tym interesu nie ma. Smutna prawda…

Dodaj komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

19 − nine =