Problem rasowy Zachodu to ostateczny dowód na klęskę multikulturalizmu (cz.3)

graf.red

W Stanach Zjednoczonych jest inaczej, zasadniczo inaczej ze względu na dziedzictwo historyczne Skonfederowanych Stanów Zjednoczonych i wszystkiego, czym to dziedzictwo jest w amerykańskiej kulturze, społeczeństwie i kształtowaniu czegoś, co pomimo wszelkich wad należy nazwać cywilizacją amerykańską. Osoby czarnoskóre żyją z piętnem niewolnictwa mają świadomość, że ich przodków przeważnie sprowadzono do tego kraju siłą lub podstępem.

Na Południu, wielopokoleniowe rodziny często wiedzą i pamiętają do dzisiaj, kto był właścicielem ich przodków. Zarazem wymowny jest przykład Detroit, miasta w którym osoby przyjeżdżające do pracy, odmienne rasowo (wg. ówczesnych standardów), doprowadziły do przewartościowania cywilizacyjno-politycznego, które skończyło się upadkiem miasta i kryzysem, który trwa już kolejne pokolenie.

Bycie Amerykaninem, to w odniesieniach tamtejszej kultury – bycie WASP – White Anglo-Saxon Protestant. Białym Anglosasem, wyznania protestanckiego. Chociaż po 2007 roku, protestanci są już mniejszością społeczeństwa amerykańskiego, to jako mit i wzorzec kulturowo-osobowy, ten wzorzec dominuje. To byli pierwsi koloniści, którzy stworzyli swoją kulturę i są na początku Stanów Zjednoczonych, jeszcze jako poszczególnych kolonii korony brytyjskiej. Do wyznaczonych przez tą grupę etniczną wzorców, odnoszą się wszelkie rasowe porównania.

Odpowiedzią ludności „białej” na plądrowanie sklepów i domaganie się dalszych przywilejów przez inne grupy rasowe – uznające rasę, za podstawowy wyróżnik uprawniający w życiu społecznym, będzie to co stało się podstawą do wybuchu Wojny Secesyjnej – brak zgody, na zaprowadzenie nowego porządku i narzucanie im tego, jak mają żyć.

Wydarzenia jakie widzieliśmy w doniesieniach medialnych z USA, zawsze miały istotne tło klasowo-ekonomiczne, które znajdowało ujście w plądrowaniu sklepów i okradaniu własności. USA to tygiel rasowy, religijny, kulturowy i państwo nierówności ekonomicznych, tak ekstremalnie totalnych, że nawet sobie nie jesteśmy w stanie wyobrazić przedziału pomiędzy ekstremalnym bogactwem, a biedą – jaka tam jest standardem. Tam nie ma łatwych odpowiedzi, a przemoc jest koniecznością, żeby utrzymać konglomerat różnorodności multikulturowych pod kontrolą. Przykładowo, widać że osoby hiszpańskojęzyczne się nie integrują, nie przejmują – amerykańskiej „białej” kultury, tworzą swoją i ją kultywują. Nie ma tam więc czegoś takiego jak skuteczna budowa wspólnego multikulturowego społeczeństwa.

Zachód dzisiaj zgadza się na to, żeby niszczyć jego dziedzictwo historyczne, dochodzi do absurdów związanych z wrzucaniem pomników do rzek, a nawet korygowaniem kultury poprzez usuwanie dzieł filmowych i literackich z filmotek i bibliotek! Jest to coś niesamowitego, to nic innego jak rewolucja, na której fali – nie mające koncepcji na utrzymanie władzy elity, chcą płynąć przymykając oczy. Tylko jest jeden problem – nie wszystkim podoba się to, że burzy się pomniki ich dziadków, pradziadków lub nawet zdarza się że i ojców. Co więcej, nie wszyscy zaakceptują okoliczność, że mają przepraszać i klękać przed lokalnym elementem, tylko dlatego bo w jakimś mieście w USA, ktoś kogoś udusił.

Skrajnym przykładem głupoty było zdewastowanie przez hołotę pomników Tadeusza Kościuszki i w Waszyngtonie i w Warszawie, chociażby dlatego bo to był człowiek, który opowiadał się wprost za zniesieniem niewolnictwa w USA. Jednakże dla niewykształconej i nieznającej, co więcej – nie chcącej poznać prawdy historycznej hołoty, to nie ma znaczenia i dochodzi do idiotyzmów socjo-kulturowych. Z którymi nie można walczyć tak, jak na to zasługuje, ponieważ natychmiast ma się przyznaną łatkę – rasisty.

To właśnie spowoduje tylko tyle, że wzrośnie reakcja, wzmocni się i nasili, ale nie będzie zwykłym prostym odparowaniem ciosu za cios. Jedynym sposobem na zachowanie supremacji ludzi, którzy będą się bać utraty władzy, będzie doprowadzenie do powrotu idei – monizmu kulturowo-rasowo-cywilizacyjnego. To zaś, tylko i wyłącznie wzmocni dążenia do separacji społeczności, które nie mają ze sobą prawie niczego wspólnego w życiu prywatnym, a już konkurują np. o pracę, czy miejsce do życia – w warunkach współistnienia w jednej przestrzeni publicznej.

Przykładowo do tej pory odpowiedzią bogatszych „białych”, na osadzanie wśród nich osób ubogich „kolorowych” i inno-kulturowych, było wyprowadzanie się na prowincję. W tej chwili pojawią się pytania – w imię czego, ci ludzie mają dostawać za darmo mieszkania? Jutro pojawią się pytanie – co mamy z nimi wspólnego i dlaczego nic?

To wszystko źle się skończy, taka jest natura eksperymentów społecznych. Pamiętajmy – jednoznacznie i bezwarunkowo potępiając rasizm, domagajmy się uniknięcia przyczyn tego zjawiska, które są pochodną poronionych koncepcji i ideologii multikulturalizmu, przynajmniej we współczesnym wydaniu europejskim. Na amerykańskim podwórku to jest zupełnie inna sprawa, głęboko osadzona w tamtych realiach społecznych. Jednakże, nie można zmarnować żadnej okazji, żeby jednoznacznie i bezwzględnie, przeciwstawiać się wszelkich przejawom rasizmu. Ponieważ rasizm to zło i źle świadczy o kondycji intelektualnej rasistów.

11 thoughts on “Problem rasowy Zachodu to ostateczny dowód na klęskę multikulturalizmu (cz.3)

  • 20 czerwca 2020 o 09:26
    Permalink

    No i zgadza się. Ta hołota opanowana przez kulturę głupoty nie jest w stanie stworzyć nic wartościowego, będzie tylko niszczyć, ale to jest bardzo wygodne dla białych rasistowskich elit, które mogą spokojnie rządzić i panować nad ludem pozbawionym kulturotwórczych wartości. Są dla nich w nowoczesnym świecie rezerwuarem taniej siły roboczej ale również niezłym źródłem najemników do pracy w wojsku i prywatnych firmach wojennych. No i biznes się kręci.

    Dziś ustąpią trochę pola pozwalając na niszczenie pomników, jutro i tak zrobią swoje odbudowując swoje wpływy i opanowując sytuację w celu dalszej kumulacji swojego bogactwa. Tam nikt się nie będzie przejmował edukacją w celu podniesienia poziomu kultury i bezpieczeństwa ekonomicznego klas niższych, jak zrobili to bolszewicy po Rewolucji Październikowej i po II wojnie światowej w Polsce Ludowej. Tzw. prawa i wolności człowieka bez kasy i innym niż biały kolorem skóry to tylko prawie jak fikcja, zwłaszcza w ich systemie prymitywnego prawa precedensowego, gdzie pokrzywdzony jest zwykle na straconej pozycji wobec ich wymiaru niesprawiedliwości. Jak jest bogaty ma szansę na jakieś tam odszkodowania bo stać go na dobrego prawnika, ale w prawie karnym się nie liczy. Podczas jakiejś interwencji i interakcji z policją każdy biedny Amerykanin jest na straconej pozycji i naprawdę musi uważać, aby życia nie stracić. U nas nawet w PRL-u milicja były rozliczana ze wszystkiego i musiała działać ostrożnie, a tam nadal obowiązują skandaliczne przepisy.
    https://wolnemedia.net/nowy-jork-bierze-sie-za-policje-beda-nowe-przepisy/

    I pomyśleć, że Polakom ze styropianu udało się wmówić, że PRL był bezprawiem. Co można teraz pomyśleć o poziomie styropianowej inteligencji z profesorskimi tytułami? Tak zawalającymi amerykańską wolność i system prawny.

    Zachodnie, zwłaszcza amerykańskie społeczeństwa klas niższych są skazane na trwanie w kulturowym niebycie. To forma nowoczesnego niewolnictwa z fałszywą flagą praw i wolności. Tam nigdy nie będzie nawet namiastki równości społecznej i równości prawnej, bo to inna mentalność wynikająca z kulturowo-genetycznych wielowiekowych uwarunkowań.

    Tym się właśnie różnią od Słowian, którzy zawsze pierwotnie żyli w wysokiej kulturze społecznej inkluzywnej. U nas z niewolników zaczęto korzystać pod wpływem tworzenia się zachodniego feudalizmu i okupacji religijnej. Nadal większość Słowian ma genetyczny wstręt do rasizmu i niewolnictwa, tylko feudalne szlacheckie elity (i to nie cała szlachta) zepsute genetycznie przez zachodnie wpływy przejęły ich wartości. Prawdziwi Słowianie to inna rasa i inna kultura. Można by rzec “Boska” kultura.

    Niby się tam świadomość budzi, ale to chyba płonne nadzieje wobec wszechobecnej kultury głupoty i prymitywnego prawa.
    https://strajk.eu/amerykanie-nie-chca-kapitalizmu-nowy-optymistyczny-sondaz/
    https://strajk.eu/amerykanski-system-gardzi-biednymi/

    Odpowiedz
  • 20 czerwca 2020 o 09:42
    Permalink

    Słuszny artykuł i poprawna analiza przyczyn tego zamieszania z rasizmem w tle.

    Wniosek: to się cały czas tli.

    Od czasu do czasu wybucha płomień, co teraz obserwujemy.

    A multikultorowość to taka błędna ideologia oparta na poprawności politycznej, co niby miało zapewnić spokój w mieszanych społeczeństwach.

    Jak jest – widzimy na filmach z zamieszek w USA i we Francji.

    Na szczęście nie dotyczy to sytuacji w Nadwislańskim Banasiowym Macondo.

    My tu mamy swój “gorszy sort”, swoją “chamską hołotę” i wyrywanie trąbek na manifestacjach wyborczych.

    Damy radę, tylko jak zmiejszyć siłę oddziaływania liczb: 1334 już zmarłych ofiar pandemii i 31316 zakażonych w Polsce, wobec narracji rządzących o SUKCESACH …

    Amen

    Odpowiedz
    • 20 czerwca 2020 o 13:52
      Permalink

      Pacz pan jak “ten” licznik niemiłosiernie bije po oczach’ – w Polsce nikt nie umiera na inne choroby TYLKO na wirusa w koronie… bodajby tak było zawsze, (tak trzymać) mam na myśli śmiertelność z powodu.. w analogii do ‘innych” lat jest całkiem przyzwoicie. I TEGO sobie życzmy! Amen.
      😁

      Ps. Co ma wisieć – nie utonie… 🙂 więc – tylko spokój ( i opieka boska) może nas uratować…

      Odpowiedz
  • 20 czerwca 2020 o 11:01
    Permalink

    Ameryka zapada się do środka i ma problem sama ze sobą, pandemia pokazała że są słabi, słabsi od Chin czy Rosji.
    Bunt elit przeciwko Trumpowi – legalnemu prezydentowi pokazuje, że elity są oderwane od rzeczywistości a demokrację traktują instrumentalnie jako sposób zapewnienia sobie wygodnego życia, nic więcej – poprzez zamordyzm nad otoczeniem.
    Będzie śmiesznie jak upadną i będzie się do nich jeździć – zbierac zabytki… tak jak kiedyś to robiono w Egipcie lub gdzieś indziej…

    Odpowiedz
  • 20 czerwca 2020 o 13:10
    Permalink

    Jeżeli mniejszość przekracza 8% populacji, zaczyna domagać się praw, nie tylko politycznych.
    Przywilejów, odrębnego traktowania, poszanowania swojego stylu życia.
    Jeżeli jeszcze nałoży się na to historyczna niesprawiedliwość, to osiągamy efekt- kryteria uliczne w wielu krajach postkolonialnych, z pogardą traktujących INNYCH, bądź tubylców.

    Nagonka na policję, jej brutalność, likwidacja jej w dużych miastach, to jest co najmniej chora reakcja.
    Przez kilka lat, przestepcy będą bezkarni, chyba że trafią na jakiegoś Brudnego Harry’ego.
    Amerykańscy idioci – decydenci polityczni-chcą sytuacji takiej jak w Brazylii, czy Meksyku?
    Kolejny durny eksperyment społeczny?

    Policja jest od utrzymania porzadku, pałowania w razie potrzeby.
    Jej demonizacja, demoralizacja, to wypuszczenie z ręki władzy, kontroli nad sytuacją.
    Potem pozostaje już jedynie wojsko……

    Odpowiedz
  • 20 czerwca 2020 o 16:47
    Permalink

    White Lives Matter

    autor napisal (…)
    Skrajnym przykładem głupoty było zdewastowanie przez hołotę pomników Tadeusza Kościuszki i w Waszyngtonie i w Warszawie, chociażby dlatego bo to był człowiek, który opowiadał się wprost za zniesieniem niewolnictwa w USA. Jednakże dla niewykształconej i nieznającej, co więcej – nie chcącej poznać prawdy historycznej hołoty, to nie ma znaczenia i dochodzi do idiotyzmów socjo-kulturowych. Z którymi nie można walczyć tak, jak na to zasługuje, ponieważ natychmiast ma się przyznaną łatkę – rasisty.

    Odpowiedz
    • 22 czerwca 2020 o 10:28
      Permalink

      A apropos @Inicjator, 20.06’2020 at 09:42

      @krzyk58 , 20.06’2020 at 13:52 no wlasnie !!!
      Nalezaloby z uwagi na rzetelnosc koniecznie ale to koniecznie, czego sie programowo z premedytacja z powodow politycznych nie robi: obecna umieralnosc zestawic z przynajmniej z umieralnoscia ludzi na tym samym obszarze i w jakims panstwie wogole, z umieralnoscia ostatnich 10-ciu lat, podobne zestawienie umieralnosci powinno dotyczyc zgonow osob,ktore chorowaly na grype, gdyz co roku umiera na nia wielo-, wielokrotnie wiecej ludzi niz niby na infekcje wywolalna wirusem corony…..zupelnie nie otwieram temetu corocznej umieralnosci ok.4 mln ludzi na malarie i ok.6mln na Hepatitis “C”

      Oczywiscie jak jakas osobe z grupa krwi “A” dopadnie wirus corony, no to przebieg infekcji moze byc ciezki lub bardzo ciezki

      Odpowiedz
  • 20 czerwca 2020 o 17:47
    Permalink

    “Te organizacje”, stowarzyszenia, osoby”- winny być w naszym kraju (JUŻ) potraktowane jako persona non grata….tak jak TO uczyniła Rosja, Białoruś czy Węgry (?)…inaczej (też) – biada nam… @Kamczatka …”że w takim tempie skończymy w getcie dla NORMALNYCH.” Albo – skończymy “na amen”.

    Polin czyli zachod 20 lat temu SOLUTION: polaczenie “konserw” i “lewactwa” kontra K A D R Y

    https://www.youtube.com/watch?v=9qr1Pr5CGwE&t=2800s

    Odpowiedz
  • 22 czerwca 2020 o 05:30
    Permalink

    A apropos @Inicjator, 20.06’2020 at 09:42

    @krzyk58 , 20.06’2020 at 13:52 no wlasnie !!!
    Nalezaloby z uwagi na rzetelnosc koniecznie ale to koniecznie, czego sie programowo z premedytacja z powodow politycznych nie robi: obecna umieralnosc zestawic z przynajmniej z umieralnoscia ludzi na tym samym obszarze i w jakims panstwie wogole, z umieralnoscia ostatnich 10-ciu lat, podobne zestawienie umieralnosci powinno dotyczyc zgonow osob,ktore chorowaly na grype, gdyz co roku umiera na nia wielo-, wielokrotnie wiecej ludzi niz niby na infekcje wywolalna wirusem corony…..zupelnie nie otwieram temetu corocznej umieralnosci ok.4 mln ludzi na malarie i ok.6mln na Hepatitis “C”

    Oczywiscie jak jakas osobe z grupa krwi “A” dopadnie wirus corony, no to przebieg infekcji moze byc ciezki lub bardzo ciezki

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.