Społeczeństwo

Problem przedszkoli można rozwiązać w jeden dzień

 Państwo opiera się na społeczeństwie, którego podstawową cechą są określone proporcje wstępujących do zstępujących. Jeżeli ulegają one zakłóceniu – odbija się to na stanie państwa. Nie jest dla nikogo tajemnicą, że nasze społeczeństwo ma problem z zastępowalnością pokoleń, już dzisiaj widać kryzys demograficzny wynikający z niskiej ilości urodzin wzmocnionych negatywnym impulsem emigracyjnym. Trzeba to sobie jasno i jednoznacznie uświadomić – nasze społeczeństwo bez dzieci wymrze! Ten napis należałoby rozciągnąć na gigantycznej siatce powieszonej na ścianie jednego z wysokich budynków koło Sejmu o ile także nie wypisać tego fluorescencyjną farbą na asfalcie przed Kancelarią Prezesa Rady Ministrów. Państwo musi ze wszelkich sił wspierać i chronić macierzyństwo oraz stwarzać rodzicom warunki do komfortowego zabezpieczenia potrzeb dzieci w okresie ich rozwoju i dorastania.

W tym kontekście bieżące problemy ze żłobkami i przedszkolami należy uznać za jakieś nadzwyczajne wynaturzenie i kompletną porażkę systemu państwowego. Dodajmy, że dotyczą one głównie mieszkańców miast i miasteczek, ponieważ dramat, jaki ma miejsce w tej mierze na wsiach – zupełnie nikogo nie interesuje, tam problem musi rozwiązać wielopokoleniowa rodzina. Z naciskiem na musi, ponieważ problem w istocie egzystencjalny nie rozwiąże się sam! Jak ktoś widział gdzieś żłobek wiejski – chętnie zrobimy o nim reportaż! Może, w co światlejszych samorządach, może tam gdzie prężnie działa wspólnota lokalna, jednakże to nie jest codzienność – to jest ekstraordynaryjna nadzwyczajność.

Jest zrozumiałym, że zorganizowanie żłobka czy przedszkola wymaga pewnej wiedzy fachowej i wypełnienia określonych standardów – chociażby w zakresie wyposażenia wnętrza, czy też dróg ewakuacji, kwalifikacji personelu, standardów żywienia itp. Jednakże nie są to problemy nie do rozwiązania, to znaczy w XXI wieku w dużym – rzekomo nowoczesnym kraju, gdzie naprawdę wszystko można kupić i zorganizować – stworzenie żłobka lub przedszkola nie może być problemem nie do organizacyjno-logistycznego przeskoczenia.

Trzeba jednakże się na coś zdecydować, musimy wybrać – albo model przedszkola-żłobka publicznego, gdzie samorząd terytorialny bierze na siebie odpowiedzialność i to organizuje, ewentualnie model prywatny, czyli prywatyzujemy całość tego typu usług i nie jest to obligatoryjne zadanie samorządu lub w ostateczności model mieszany, ale z jasnymi zasadami przyjmowania do instytucji publicznych – z jawnymi preferencjami dla osób w najtrudniejszej sytuacji. Jeżeli trzeba, bo sytuacja jest dramatyczna należy umożliwić każdemu rodzicowi wprowadzenie ulg, czy też odpisów podatkowych na każde dziecko, tak żeby mógł przekazywać pieniądze bezpośrednio na zainteresowaną placówkę. Coś za coś – mniejsze podatki za więcej dzieci i zwiększony komfort funkcjonowania polskich rodzin to bardzo opłacalny przelicznik. Alternatywnie – na każde dziecko w wieku kwalifikującym do ubiegania się o daną usługę – zameldowane na terenie danej gminy, gmina ma otrzymywać obligatoryjną kwotę na organizację usługi.

I nie ma mowy, że na to nie ma pieniędzy, – ponieważ wszyscy będziemy tego żałować za 15-20 lat! Jeżeli mają być pieniądze z odpisów na kościoły i związki wyznaniowe, jeżeli mają być na odszkodowania za mienie utracone za wschodnią granicą, jeżeli mają być dla byłych właścicieli ziemskich, jak również państwo stać na zabawy w wojnę na zagranicznych misjach – to pieniądze na żłobki i przedszkola muszą się znaleźć! To nie jest usługa, bez której można się obejść! Jak również to musi być usługa powszechna i o nieograniczonym dostępie – gdzie należy przyjmować dzieci bez względu na narodowość, czy też status materialny rodziców. Po prostu wszystkie dzieci są nasze! Będą potrzebne! Jeżeli ktoś tego nie rozumie, co więcej nie jest w stanie zrozumieć – niech na spokojnie zapozna się ze statystykami dotyczącymi prognoz starzenia się ludności np. [tutaj].

Troska o należyte zabezpieczenie dzieci – musi być najważniejszym priorytetem dla naszego państwa. Tak naprawdę nie ma niczego ważniejszego, ponieważ bez dzieci nie ma żadnej przyszłości – zamienimy się w państwo wymierającego społeczeństwa! Problem przedszkoli można rozwiązać w jeden dzień, wystarczy pozwolić ludziom na pomysłowość i przedsiębiorczość w powiązaniu z odblokowaniem finansowania.

Dodaj komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany.