Problem depopulacji a koszty utrzymania samorządów w przyszłości

rgbstock.com Autor: Sanja GjeneroJest rok 2014, za 10 lub 15 lat czeka nas depopulacja, ponieważ wyjedzie jeszcze więcej obywateli, a wielu się nie urodziło, bo Polaków w czasach największej prosperity nie jest stać na posiadanie dzieci. Dla samorządów będzie to oznaczać dramat zmniejszenia dochodów własnych oraz przede wszystkim zmniejszenia dochodów z działalności komunalnej, która rządzi się swoimi prawami, w tym kwestią skali. Świadczenie usług opłaca się dopiero od pewnego poziomu ilościowego, jeżeli nie jest w stanie się go przekroczyć, to wykorzystanie urządzeń komunalnych np. w zakresie oczyszczania ścieków może być nieopłacalne. W uproszczeniu problem polega na tym, że możemy nie być w stanie utrzymać wybudowanego z mozołem potencjału służącego do finansowania utrzymania i odtworzenia urządzeń infrastruktury komunalnej.

Samorządy od początku swojej podmiotowości budują na wyrost. Nie zdarzyła się chyba w kraju żadna inwestycja samorządowa, która nie miałaby być lokalnym pomnikiem samorządowej sprawności, zaradności i wielkości lokalnej władzy.

Wszystko funkcjonuje z rozpędu, świeżo otwarte – działają hale sportowe, oczyszczalnie, boiska, funkcjonują mosty, jazy, innego rodzaju inwestycje. W wielu przypadkach dochodzi do żałosnego dublowania infrastruktury, które jest najbardziej widoczne w przypadku lotnisk budowanych z błogosławieństwem samorządów. Koszty utrzymania obiektów tego typu są kolosalne, a pożytek minimalny, często pozorny. Dla przecinania wstęgi przez lokalnego włodarza wydano wiele pieniędzy, nie mając najmniejszych gwarancji na finansowe utrzymanie inwestycji w okresie jej eksploatacji.

Główny Urząd Statystyczny już w 2009 roku opublikował „Prognozę demograficzną na lata 2008-2035” dostępną [tutaj]. Wnioski z niej powinien mieć opracowane każdy samorząd, ponieważ poza nielicznymi szczęśliwcami – problem depopulacji dotknie praktycznie wszystkich jednostek!

Remedium państwa na ten problem jest koncepcja łączenia się samorządów, żeby było je stać co najmniej na zapewnienie funkcjonowania administracji i gospodarki komunalnej. Dla wielu samorządów jest on nie do rozwiązania, ponieważ koszty budowy i utrzymania „katedr na pustyni” przygniotą je na trwałe, a finansowanie na poziomie odtworzeniowym będzie prawie niemożliwe. Oznacza to zmniejszenie krańcowej użyteczności, wzrost kosztów utrzymania i docelowo wzrost cen – czyli mniej za więcej.

Nie da się uniknąć tego problemu, ponieważ nadmiar infrastruktury, która pozostanie po okresie wielkich budów na wyrost – nie będzie zoptymalizowana do potrzeb naszej populacji. Poza tym wraz z czasem, potrzeby ludności będą coraz bardziej wysublimowane. Będzie się liczyła jakość za przystępną cenę, przy czym to jakość będzie decydowała o możliwości sprzedaży. W praktyce spowoduje to, że będzie jeszcze trudniej utrzymać w funkcjonowaniu zakłady świadczące usługi komunalne. Ponieważ liczba odbiorców będzie się kurczyć, a bariera popytu poprzez rosnące ceny jednostkowe będzie się podnosić, to docelowo jedynym sposobem na zapewnienie funkcjonowania urządzeń komunalnych będzie przymusowe opodatkowanie na rzecz lokalnych samorządów.

Będzie to kolejna składowa kosztów funkcjonowania dla mieszkańców, która z istoty swojej natury powinna być progresywna, tak żeby bogatsza część społeczeństwa bardziej przyczyniała się do utrzymania całości niż przyczyniałaby się na podstawie zwykłego taryfowego zużycia. Trzeba zacząć ten problem już dzisiaj uświadamiać mieszkańcom, ponieważ w przyszłości zmiany z roku na rok będą niemożliwe. Być może poważnym źródłem zasilania lokalnych budżetów byłby podatek katastralny, alternatywnie strefowanie nieruchomości pod względem spodziewanej dochodowości przez Rady gmin. Będzie to także wymagać zmian ustawowych, zmuszających społeczeństwo do zmiany stylu życia. Alternatywą będzie łączenie samorządów, które i tak nie unikniemy, ponieważ w przypadku dużej depopulacji nie ma sensu utrzymywanie osobnych struktur administracyjnych, szkolnych i pomocowych w poszczególnych gminach, gdyż rozkład jednostkowy kosztów świadczonych usług wzrośnie zawsze odwrotnie proporcjonalnie do depopulacji.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.