Religia i państwo

Czy Prezes do pełni władzy potrzebuje podporządkować sobie episkopat?

 Zmiany w naszym kraju wyraźnie i jednoznacznie prowadzą w kierunku centralizacji władzy w rękach jedynie słusznej opcji docelowej, za którą Naród winien jest oddać życie, jak będzie taka potrzeba. Po drodze powinien poświęcić wszystkie swoje potrzeby, dążenia i oczekiwania jak również marzenia oraz styl życia, żeby stać się godnym miana prawdziwych Polaków i Polek!
Nie będziemy osądzać, czy to dobrze, czy to źle? Tego jeszcze nie wiemy, a z dotychczasowych doświadczeń wynika, że miękkie państwo – nie spełniało oczekiwań, nie tylko prawdziwych Polaków i Polek, ale także ludności polskojęzycznej nadal zamieszkującej terytorium kolejnej Rzeczpospolitej. To osądzi historia, czyli pewna państwowa instytucja, z budżetem, którego nie powstydziłby się wywiad, powołana do zachowania narodowej – jedynie słusznej pamięci.
Po zmianach w Trybunale Konstytucyjnym, nie martwimy się również o kolejne wybory, być może powyżej szczebla samorządu lokalnego, po prostu nie będą już potrzebne. Sprawę załatwią swoim autorytetem, ci o których niezłomności i krystaliczności świadczą pomazańcy najbardziej niezłomnego i najbardziej krystalicznego autorytetu wszystkich autorytetów (oby żył wiecznie!). W ten prosty sposób dążymy do jedności moralno-politycznej Narodu, o co chodziło już tzw. komunie. Nie mogło się im to udać, bo ich moralność nie była oparta o wrota Kościoła dominującego. Obecna władza, pomna o doświadczenia minionej epoki, nie tylko nie popełnia tak szkolnych błędów doktrynalnych, wręcz przeciwnie – doskonale dba o sojusz tronu z ołtarzem.
Niestety obok ołtarza nie jest jednolicie. Zdarzają się tam jeszcze jakieś indywidua, którym wydaje się, że nie oglądać pewnej telewizji lub co gorsze – nie słuchać pewnego radia, jak również nie czytać pewnych gazet, których niewykładanie w kioskach bywa uznawane za naganne społecznie – jest dopuszczalne. No, a tak w państwie jednolitym moralnie – nie może być, bo o jakiej jednolitości byśmy mówili?
W celu skrócenia okresu dochodzenia do tej jednolitości, istnieje potrzeba wpływu na organy sterujące nauczaniem moralnym, zgodnie z zasadą – jedności państwa i kościoła. Ponieważ nie podlega najmniejszej dyskusji, kto jest z Ducha, a kto jest jedynie wynikiem ewolucji postkomunistycznych układów hierarchicznych – to nie może być nawet cienia wątpliwości, że cała władza nad państwem i kościołem z nim zjednoczonym musi być powierzona zgodnie z kościelną zasadą – jednej osobie. Kandydat jest oczywisty, nawet jest kawalerem, co powoduje, że nie ma żadnych przeszkód do równoległego objęcia funkcji kościelnych i inkorporowania pełni władzy politycznej i duchowej w kraju, w jednej osobie.
Jeżeli komuś się wydaje, że dmuchamy w ten sposób na zimne lub niepotrzebnie jątrzymy, ten jest w błędzie. Mówimy tutaj o ratowaniu państwa, a nie da się skutecznie rządzić w naszym kraju z poparciem większości społeczeństwa, bez poparcia czy chociażby milczącej przychylności Kościoła dominującego. W którym już dzisiaj nie brakuje ognisk sprzeciwu i protestu, przeciwko jedynie słusznej władzy na terenie kraju. Mimo jednoznacznego wyniku wyborów, w którym Naród pokazał, kto jest wodzem. Dlatego właśnie żeby dokonać przełomu, musimy się wszyscy obudzić jako Polacy, dumni z polskości, bez wątpliwości – w oparciu o właściwe wzorce. Do tego potrzebna jest jedność wszystkich kluczowych graczy na scenie publicznej, nawet Kościół musi się w ten nowy przekaz umiejętnie wpisać. Tylko wówczas będzie mógł go wzmacniać, jako wiodący pas transmisyjny. Co umiejętnie pokazał jeden z duchownych skutecznie budujący media w służbie słuszności. Teraz po prostu trzeba powielić ten sukces na skalę całego kraju.
Być może kolejna nieszczęsna spuścizna po zgniłym okresie postkomunistycznych kompromisów społecznych, którym był tzw. Konkordat – nie będzie już potrzebna, albowiem wyraźnie widać, że wydaje złe owoce!
Rządzący w naszym kraju neoliberałowie używali Kościoła dominującego tylko, jako zasłony, parawanu – zamiast korzystać w pełni z jego możliwości docierania do żywych sił Narodu. Nowa władza, nie popełni tego błędu i nie tylko będzie chronić łączność z Kościołem, ale jeszcze, jeżeli uda się go włączyć w jednolity front oddziaływania na dusze, serca i umysły Polaków i Polek. Czy dlatego episkopat musi uznać zwierzchność Prezesa, analogicznie inne wyznania chrześcijańskie, bo przecież obowiązuje ekumenizm?

6 komentarzy

  1. Fasci di Combatimento

    O podporządkowanie episkopatu zadba wiodący narodowo ksiądz z Torunia.

  2. Doskonałą PROJEKCJA posunięć.

    W tej układance “wiodący narodowo ksiądz z Torunia” powinien podporządkować sobie wszystkie MEDIA, z prywatnymi włącznie.

    Chcą nadawać – muszą się zgodzić na ASYSTENTA KOŚCIELNEGO.

    Oczywiście – z Torunia.

    Zaś opłaty za RTV będziemy wnosić w parafii.

    Amen.

  3. Dochodzę do wniosku, że portal prezentuje problematykę nieco zbyt niszowo. To dobrze, że robicie za zaawansowany think tank i moim skromnym zdaniem nie macie sobie równych w ocenie zjawisk politycznych w kraju jak i w geopolityce, ale to jest 3% populacji – to max,. targetu. Reszta to albo zakłamany mainstream albo bruk. Jak wyjść z klinczu?

    • Wydaje mi się, jako wieloletniemu czytelnikowi mediów drugiego obiegu i trochę też komentatorowi, że jedynym rozwiązaniem jest stworzenie powszechnie dostępnej platformy wielotematycznej, umożliwiającej zamieszczanie ciekawych materiałów czy wystąpień z innych portali i blogów, stwarzającej w ten sposób pole do dialogu dla tej części społeczeństwa, która patrzy dalej niż koniec własnego nosa.
      Generalnie potrzebna jest burza mózgów tak z prawa jak i z lewa w wielu tematach, które poruszane są na OP jak również na Adnovum, Gajówce czy na Neonie24. Trochę w tej materii działają @Krzyk, @Kodluch co wywołało tutaj znaczne ożywienie komentarzy.
      Ale wiąże się to też z koniecznością działania naprawdę wysokiej klasy moderatorów, których działania mają eliminować niekulturalne czy niecenzuralne wypowiedzi, zwłaszcza wobec innych uczestników, ale nie będą wytykami w sprawie osobistych poglądów politycznych, społecznych czy religijnych komentujących.
      Ponadto uważam, że wątki tematyczne, które wywołują szeroką dyskusję winny, że tak się wyrażę, wisieć na pierwszej stronie aż do czasu wygaśnięcia zainteresowania nimi.
      Czy szefowstwo OP pójdzie w tym kierunku, nie wiem, bo wiąże się to z dodatkowymi kosztami, wysoką odpowiedzialnością prawną, etc., ale uważam, że portal ten ma tylu wiernych czytelników, że mu nie pozwolą zginąć.

      SZANOWNY PANIE DZIĘKUJEMY ZA DOBRE RADY. NIESTETY SYTUACJA FINANSOWO-OSOBOWA W OBSŁUDZE PORTALU JEST DRAMATYCZNA. TO CO WIDAĆ TO WYNIK NAKŁADÓW PRACY DOSKONAŁYCH INFORMATYKÓW. NIESTETY MAMY BARDZO OGRANICZONE MOŻLIWOŚCI. OCZYWIŚCIE PANA SUGESTIA BĘDZIE WZIĘTA POD UWAGĘ PRZY KOLEJNEJ MODERNIZACJI PORTALU. POZDRAWIAM SERDECZNIE M.SZCZEPAŃSKA

      • możemy my, postowicze, pisać co chcemy ale naszym

        ZAPLUTYM OBOWIĄZKIEM !!!!!!!!!!!

        jest DOMAGAĆ się aby dzisiejsze media “publiczne” faktycznie były PUBLICZNE czyli platformą do wymiany opinii, informacji w trybie

        TRANSPARENCY-WOLNOŚĆ WYPOWIEDZI!!

        To zresztą jest ton całej społeczności na zachód od Odry/Nysy i na świecie.
        Oligarchia III RP sprawiła, że nasz “rynek medialny” został sprostytuowany w stylu MainStreamMedia.

        MAMY OBOWIĄZEK domagać się aby:
        – media publiczne mają być właśnie taką platformą wymiany a nie okazją do zarabiania kasy dla kolejnych prezesów/dziennikarzy,
        – media publiczne MUSZĄ zostać “podzielone” tj oddane we władztwo obywateli regionów/województw,
        – media UTRZYMYWAŁY SIĘ Z TEGO CO SPRZEDADZĄ albo OTRZYMAJĄ JAKO DAROWIZNA OD CZYTELNIKÓW!!!!Może tak Urbanowe NIE, może Rydzykowe czy ObserwatorPolityczny) A NIE z OGŁOSZEŃ. Albo się bawimy w “wolną konkurencję” albo sobie robimy żarty z demokracji.
        MEDIA W POLSCE MUSZĄ BYĆ POLSKIE (bo po cholerę ja mam słuchać, ze to przekazior “niemiecki”, “ruski”, “amerykański”, “chiński”, etc).
        Jeszcze raz powtarzam:
        TO JEST NAS – CZYTELNIKÓW “konsumentów” – OBOWIĄZEK i mam nadzieję, że “krakauer” nie ma nic naprzeciwko.

        MUSZĘ PANA ZASMUCIĆ ALE MY WCALE NIE MOŻEMY – NIESTETY PAŃSTWO CZYTELNICY NIE SĄ DLA NAS ŁASKAWI NAWET NA POZIOMIE UTRZYMANIA PORTALU A CO DOPIERO ŻEBY MYŚLEĆ O JEGO ROZWOJU. JEŻELI TO SIĘ NIE ZMIENI PRAWDOPODOBNIE DŁUGO JUŻ NIE POCIĄGNIEMY A KONKRETNIE DO KOLEJNEJ AWARII SYSTEMU. POZDRAWIAM WERONIKA NATKANIEC

  4. niestety ale biorąc pod uwagę doświadczenia historii, taka operacja jest BARDZO POMOCNA I PRZYDATNA!!(UK, SZWECJA/DANIA/NORWEGIA, IZRAEL,ROSJA,). Ale sprawa jest poważna: dwurząd dusz jaki ZAWSZE panował w Polsce sprawiał, że Polacy byli poddani presji: albo być lojalni wobec władzy albo lojalni wobec religii i hasło “Polska przedmurzem” jest tego klasycznym przykładem.

Dodaj komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

1 + 8 =