Społeczeństwo

Prawicowi parapublicyści – znawcy wszystkiego

 Media społecznościowe spowodowały, że prawicowa kloaka w każdej chwili jest w stanie zabulgotać w każdej – nawet tak dramatycznej i abstrakcyjnie oderwanej od naszej rzeczywistości sprawie jak decyzja pewnej znanej Amerykanki o jej własnym ciele w obliczu choroby.

Jakiego rodzaju bydlęciem trzeba być, żeby negować czyjeś prawo do wolności?! Uwaga – jest oczywistym, że skoro znana amerykańska aktorka zrobiła ze sprawy prywatnej sprawę publiczną, każdy ma prawo to skomentować – tak jak mu się podoba, nawet jadąc po tej osobie od dołu do góry i zaglądając jej w zęby, jednakże nie można krytykować jej za decyzje związane z jej własnym ciałem i to jako osoby postawionej w obliczu ryzyka spełnienia się śmiertelnej choroby.

Podobnie prawicowi znawcy wszystkiego co roku opluwają pana Jerzego Owsiaka i jego wielkie dzieło pomocy dzieciom (pomocy generalnej), tylko dlatego ponieważ upatrują w nim współpracy z systemem oraz organizowania koncertów pod szyldem dawno nie przywoływanego hasła wolnościowego, bardzo podchwytywanego przez młodych ludzi.

Wedle tego samego mechanizmu po głowie dostaje pan Donald Tusk i w ogóle każdy, kto ma czelność wyrazić inny pogląd od prawicowych „besserwisserów”, to oni mają monopol naprawdę, a ponieważ przeważnie niczego się w swoich życiach nie nauczyli, więc parają się para-dziennikarstwem we własnych mediach, dodatkowo rozlewając kloakę poprzez media społecznościowe.

Media mainstreamowe ten szlam podtrzymują, ponieważ nie mają co wrzucić do „news roomu” i oto bohaterem chwili na czołowych portalach internetowych kraju zostaje pan taki a owaki, którego nazwisko z szacunku dla naszych czytelników nigdy nie padnie na tym portalu – tylko dlatego, ponieważ on wie lepiej od zamożnej i nowoczesnej kobiety, co należy a czego nie należy robić z biustem przy 87% ryzyku wystąpienia nowotworu! Ile pychy! Ile bezczelności! Ile braku szacunku dla dramatu drugiego człowieka trzeba mieć w sobie! Można byłoby jeszcze próbować zrozumieć tego specjalistę od mastektomii, gdyby chodziło o usunięcie jąder – zagrożonych rakiem, jednakże jakie ten człowiek może mieć pojęcie o tym czym dla kobiety są piersi i jak bardzo ją – jak również i inne kobiety może zranić swoją głupią i podłą wypowiedzią. Zarzut poszukiwania sławy przez gwiazdeczkę – nie wytrzymuje próby rzeczywistości, ponieważ akurat bohaterka – ma media globalne, sponsorów, świat „celebrytów” i wszystko o czym pomyśli pod stopami. Mówimy przecież o jednej z globalnych ikon kobiecej seksualności – ta pani naprawdę nie potrzebuje żadnej dodatkowej reklamy, sama jest najlepszą reklamą wszystkiego – o jakiej mogą pomarzyć producenci czegokolwiek, globalne korporacje jak również państwa lub podmioty międzynarodowe dla których z okazji różnych kampanii się angażuje! No ale nasz domorosły pan nikt – musi opluć, musi sponiewierać, musi wyśmiać. Bez jadu kloacznego wysłanego w świat nie mógłby istnieć, byłby niespełniony, może źle by się czuł? Mniejsza z nim – życzmy mu wszystkiego najgorszego, jednakże widać na tym przykładzie jakiej klasy – po prostu kloacznej – mamy komentatorów życia społeczno-politycznego w naszym kraju. Chociaż zaraz zaraz, zdaje się, że pan nikt akurat pracuje w szmatławcu. No to patrząc na sprawę w tym kontekście – można go usprawiedliwić.

Warto na tym niefortunnym przykładzie zastanowić się, czy są w naszej krajowej publicystyce jakieś granice absurdu i oderwania się od rzeczywistości, których przekroczenie będzie danego osobnika lub daną osobniczkę – skreślało z powszechnych zdolności towarzyskich. Co by takiego musieli napisać – powiedzieć, jeżeli nawet idiotyzm o trotylu został puszczony płazem, a teraz dowolnie dworują sobie z dramatu kobiety – żeby publicznie przestano łapserdakom podawać ręce? Zapraszać do towarzystwa, w konsekwencji dawać zlecenia na pracę nawet para-dziennikarską? Czy jest jakieś tabu, którego ruszenie spowodowałoby odrzucenie nie tylko przez mainstream, ale także przez zwykłych ludzi, którzy stwierdziliby – o pan nikt! To nie dziękuję, nie chce go czytać, ani nawet wymawiać jego nazwiska! Prawdopodobnie nie ma czegoś takiego, ponieważ w naszych kloacznym mediach – wszystko jest szambem, ewentualnie jeżeli nie jest szambem to jest bardzo prawdopodobne że to rzygowiny.

2 komentarze

  1. Niestety, skłonność do bezmyślnej agresji jest bardzo rozpowszechniona, ułatwiona jeszcze pewną anonimowością. A pan o którym mowa jest typowym reprezentantem chrześcijańskiej miłości bliźniego.

  2. Dlaczego tak poważny portal zajmuje się takimi bzdurami?
    Podnosząc ten temat, autor mimowolnie dodaje mu znaczenia i dowartościowuje pseudo-publicystów …

Dodaj komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany.