Prawico uratuj Polskę!

Traktat Lizboński zakłada, że polityka migracyjna jest kwestią poszczególnych państw narodowych (akty wykonawcze do art. 63 i 63a Traktatu). Po ostatnich słowach pana Martina Schulza, w których nie pozostawił on żadnego marginesu na zdrowy rozsądek w sprawie przymusowego rozdziału migrantów – musimy się bronić. Minister spraw zagranicznych Węgier ostrzega, że do końca roku będą mieć około pół miliona przybyszów! Wicekanclerz Niemiec dwa dni temu mówił, że na rozdziale 160 tys., ludzi się nie skończy. To jest już niekontrolowane szaleństwo, w którym zmanierowane i syte elity Europy Zachodniej zatraciły się w swojej orgiastycznej ochocie zatracenia Europy w jakichś niezrozumiałych potrzebach zdrady własnych wartości i afirmacji kultury, która jest obca, wroga i ekspansywna! Nie może być na to zgody, a ponieważ nasz rząd nie gra czysto ze społeczeństwem, czego najlepszym dowodem była próba zakneblowania ust parlamentarzystom, jaka miała miejsce wczoraj w Sejmie – im bardziej będziemy się przeciwstawiać łamaniu prawa Unii Europejskiej i sprowadzaniu ryzyka zagrożenia terrorystycznego przez przyjmowanie niekontrolowanych nielegalnych imigrantów z krajów podwyższonego ryzyka – tym mniejsze będą ostateczne efekty tej orgii niszczenia Europy i Polski.
Ludzie się boją nielegalnej, niekontrolowanej, obcej i odległej kulturowo imigracji do Europy, ludzie przeważnie nie chcą przyjmować pod przymusem tutaj ludzi, którzy łamiąc prawo europejskie masowo dostali się do Europy i swoim działaniem wymusili na miękkich elitach zachodniej Europy przekłamanie rozumienia solidarności, która dzisiaj dla krajów Europy Środkowej ma oznaczać zamordystyczny przymus! Ponieważ tak chcą, tak sobie życzą głównie Niemcy! Co ciekawe, przeważnie świadomi skali porażki polityki multikulturalizmu w swoim własnym kraju!
Czy Polska i inne kraje nie mają prawa do własnej tożsamości? Czy Polska i inne kraje nie mają prawa do ochrony własnych wartości i własnej swojskości, która dla tak wielu ludzi o złych intencjach kojarzy się bardziej z obciachem niż umiłowaniem wartości historycznych i kulturowych właściwych dla każdej z kultur naszych Narodów? Czy Polska i inne kraje mają w ten sposób rozumieć solidarność jak to miał odwagę powiedzieć wprost pan Robert Fico premier Słowacji, który określił plan rozbudowy Gazociągu Północnego, jako zdradę! Jeżeli chodzi o dzielenie się problemami, to tak – mamy być solidarni, ale jak trzeba zrobić coś dla bezpieczeństwa w regionie no i podzielić się pieniędzmi, to już nie jest dla nas?
Kilka dni temu jeszcze pani Kopacz mówiła o 2000 uchodźców, a kwotę tą uzupełniała jeszcze o około 200 osób. To miała być nasza odpowiedź na potrzeby zgłaszane przez naszych zachodnich partnerów, pani premier zapewniała, że jesteśmy na taką ilość przygotowani i to są nasze możliwości oraz że państwa partnerskie nie mogą od nas wymagać więcej niż ponad nasze możliwości.
Po tej skandalicznej wypowiedzi pana Jeana-Claude Junckera, w której silnie obraził on Polskę i Polaków wypominaniem trudnej historii i wielomilionowego uchodźctwa – padły zupełnie nowe liczby, wedle których możemy mówić o około 12 tyś., ludzi do relokacji do Polski pod przymusem europejskim. Niestety pani Kopacz zasłaniając się złym rozumieniem sprawy ukraińskiej, skąd mamy także spodziewać się uchodźców i oczywiście mielibyśmy – w domyśle – także ich przyjąć, mówi o solidarności z Europą. Co samo w sobie jest skandalem, ponieważ Europa nie wykazuje solidarności z nami, ani w sprawie polityki energetycznej, ani w sprawie polityki obronnej – jest niemiecki sprzeciw dla baz NATO w Europie Środkowej i jest niemiecka zgodna na rozbudowę Gazociągu Północnego. Czy to jest solidarność? Czy pani Kopacz tak chce ją rozumieć?
Z przerażeniem, ale niestety trzeba szukać rozsądku u polityków prawicy, którzy w swojej retoryce są jednoznaczni, jednak trzeba bardzo uważać, żeby nie poprzeć ksenofobii, albowiem retoryka części z nich bazuje na ludzkich strachach prawdopodobnie najniższego rodzaju. Na to oczywiście nie może być zgody, ani zrozumienia dla tego typu postaw. Nikt w Polsce nie ma nic przeciwko uchodźcom, bez względu na ich wyznanie, pochodzenie, płeć, poglądy polityczne lub kolor skóry. Problem polega na tym, że to Europa nas nie szanuje, próbując zrobić z Polaków ludzi gorszej kategorii w ich własnym kraju – bezwzględnie zmuszając państwo do zachowania sprzecznego z odczuciami większości społeczeństwa, bojącego się w większości ryzyka zagrożeń terrorystycznych wynikających z przyjęcia nielegalnych imigrantów bez jakiejkolwiek kontroli.
Ewa Kopacz opowiadając się po stronie narzucających Polsce niechciany obowiązek struktur europejskich, reprezentowanych głównie przez niemieckich polityków i pani Kanclerz Merkel – ostatecznie udowodni swoją szkodliwość dla Polski, okres jej rządów mógł być jedynie okresem błędów i zmarnowanego czasu, ale może zakończyć się katastrofą. Jest szansa, że prawica, które przejmie po obecnie rządzących władze, nie dopuści do wykonywania przez Polskę zobowiązań narzuconych siłą. To smutne, w zasadzie tragiczne, ale w wyniku złej polityki rządzącej Polską partii pseudoliberalnej, to prawica w tym ta twarda prawica jest nadzieją na zachowanie dla nas bezpieczeństwa i przede wszystkim uratowanie suwerenności. Nie ma zgody na żaden kompromis z krajami afirmującymi nielegalną imigrację, to wynik ich wewnętrznej polityki, my to szanujemy, ale niech nas nie zmuszają do afirmowania swoich wartości, mamy nasze – dla nas lepsze. Dewizą Europy jest In Varietate Concordia – zjednoczeni w różnorodności. Dlaczego wyklucza się nasze prawo do bycia innego zdania? Podkreślmy to nie jest solidarność, to jest zamordyzm, to jest pozbawienie Polski suwerenności! Nigdy tego Polacy nie zaakceptują! Nigdy!

12 thoughts on “Prawico uratuj Polskę!

  • 12 września 2015 o 07:47
    Permalink

    Oni bardziej myślą o Smoleńsku, niestety…

    Odpowiedz
  • 12 września 2015 o 09:04
    Permalink

    Nie miejcie złudzeń,Pan każe sługa musi,to ciągle POPIS i styropian.

    Odpowiedz
  • 12 września 2015 o 10:54
    Permalink

    Proszę mi wskazać partię prawicową! Bo nie widze takiej na polskiej scenie politycznej…

    Podobnie jak “leży” na łopatkach klasyczna “lewica”

    Odpowiedz
  • 12 września 2015 o 13:40
    Permalink

    Podział na “lewicę” i “prawicę” nie ma znaczenia,
    przeżytek minionych czasów, zarazem zasłona dymna
    dla uczestniczących w ‘orgii demokracji’…

    Odpowiedz
    • 12 września 2015 o 19:20
      Permalink

      @krzyk58, chciałam tylko powiedzieć witam, innym razem odniosę się do wpisu.

      Odpowiedz
    • 13 września 2015 o 01:58
      Permalink

      Tez bym tak to ujela, to przezytek i zaslona dymna ….gdyz :
      ” weder von links noch von rechts, sondern durch Mensch” = ” ani z lewej strony, ani z prawej strony, coskolwiek mozna tylko osiagnac przez czlowieka / myslacego, chcacego …./ !!!!

      Odpowiedz
  • 12 września 2015 o 18:53
    Permalink

    Czarno widzę rolę PRAWICY (PO-PiS) w rozwiązywaniu naszych problemów.

    Oni dbają tylko o siebie.

    Są ANTYSPOŁECZNI i to wszystko na ich temat.

    Odpowiedz
    • 13 września 2015 o 01:51
      Permalink

      Wie Pan ani na chwile nie udaje mi sie odejsc od przez Pana sfomulowanych tez: sa antyspoleczni i dbaja tylko o siebie !!!!

      Odpowiedz
  • 13 września 2015 o 15:38
    Permalink

    Krakaurze, ja czegoś nie rozumięm w Twoim tekscie. Deklarujesz w jedym zdaniu cytuję: “Nikt w Polsce nie ma nic przeciwko uchodźcom, bez względu na ich wyznanie, pochodzenie, płeć, poglądy polityczne lub kolor skóry.”, a tak w zasadzie cały tekst zaświadcza, że jesteś jak najbardziej przeciw! To jedno Twoje zadnie, które zacytowałem, to listek figowy! Uważaj trzeba być bardzo ostrożnym w tej kwestii, aby nie skmpromitować się się tak, jak to uczynił jeden z “prawicowych” dziennikarzy dzisiaj w programie telewizyjnym zagadnięty podchwytliwie co zrobiłby będąc kapitanem statku na Morzu śródziemnym natkąwszy się na łajbę z uchodźcami, ów dowcipniś jescze złośliwie zasugerował, że pewnie ratowałby jedynie chrześcijan. Dziennikarz “prawicowy” odrzekł, że będąc kapitanem statku na Morzy śródziemnym, ratowałby jedynie chrześcijan, a innych pozostawiłby na pastwę losu, aby się potopili. Dziennikarz ów po głębokim namyśle orzekł, że inne “badziewie” (określenie moje, bo tak mogłem wywnioskować z kontekstu) przysadziłby na bezpieczne europejskie łodzie i odholował do wód terytorialnych Algerii. Sam zauważył śmieszność i niestosowność wypowiedzi, bo opuścił studio przed końcem programu. UWAŻAJMY co piszemy i jakich używamy argumentów! Wszyscy uchodźcy są ludźmi w sytuacji beznadzienej. Nasi emigranci także nie wszyscy okazali się aniołkami w krajach osiedlenia. Ryzyko istnieje zawsze, nawet przy połykaniu niewinnej tabletki na katar!

    SZANOWNY PANIE – NIE MOGĘ ODPOWIEDZIEĆ ZA AUTORA BO NIE MAM Z NIM KONTAKTU W TEJ CHWILI. MOGĘ NATOMIAST POWIEDZIEĆ TO CO MI POWIEDZIAŁ W ROZMOWIE BO TEŻ PORUSZYŁEM TĄ KWESTIĘ, GDYŻ Z TEKSTU WYNIKA ŻE JESTEŚMY NIBY ZA A JEDNAK PRZECIW. OTÓŻ AUTOR TWIERDZI ŻE RÓŻNICA TKWI W SZCZEGÓŁACH I TRZEBA SIĘ TRZYMAĆ ŚCIŚLE UNIJNEGO USTAWODAWSTWA. TUTAJ AUTOR ROZRÓŻNIA ZGODNIE Z PRZYJĘTĄ NORMĄ UCHODŹCÓW OD NIELEGALNYCH IMIGRANTÓW. UCHODŹCĄ JEST TEN, KTO ZGŁASZA SIĘ DO WŁADZ Z PROŚBĄ O AZYL. ZGODNIE Z UNIJNYM PRAWEM W PIERWSZYM KRAJU SCHENGEN DO JAKIEGO WKROCZYŁ – JEST TO PROCEDURA OBOWIĄZKOWA. JEŻELI TO NIE ZOSTANIE SPEŁNIONE PONAD WSZELKĄ WĄTPLIWOŚĆ MAMY DO CZYNIENIA NIE Z UCHODŹCĄ TYLKO Z NIELEGALNYM IMIGRANTEM, KTÓRY NAJCZĘŚCIEJ PRZEMIESZCZA SIĘ PO STREFIE SCHENGEN BEZ POSIADANIA DO TEGO UPRAWNIEŃ. JA OSOBIŚCIE NIE MAM NIC, AUTOR NIE MA NIC I CHYBA PAN NIE MA NIC – PRZECIWKO UCHODŹCOM, NALEŻY IM POMÓC ZGODNIE Z POLITYKĄ AZYLOWĄ RP – SA PROCEDURY I PRZEPISY. NATOMIAST NIE MOŻNA SIĘ ZGODZIĆ NA TO ŻEBY BEZ KONTROLI PRZEZ EUROPĘ PRZEMIESZCZALI SIĘ NIELEGALNI IMIGRANCI – NIE WIADOMO W JAKIM CELU I NIE WIADOMO DOKĄD. PROSZĘ PAMIĘTAĆ TO SA OSOBY NIE ZWERYFIKOWANE – MAMY PRAWO SIĘ OBAWIAĆ! TO WYSTARCZY. KANCLERZ MERKEL POPEŁNIŁA BŁĄD, CO JEJ WYPOMINAJĄ POLITYCY W JEJ WŁASNYM KRAJU. PO PROSTU BĄDŹMY NA STRAŻY LEGALIZMU I PRAWA – TEGO WYMAGAJMY OD NIEMCÓW I WSZYSTKICH INNYCH. UCHODŹCY – TAK SĄ JAK NAJBARDZIEJ MILE WIDZIANI I NALEŻY IM POMÓC NATOMIAST NIE MA ZGODY NA NIELEGALNE PRZEKRACZANIE GRANICY BEZ KONTROLI PAŃSTWA. PONIEWAŻ JEST ZA DUŻE ZAGROŻENIE TERRORYZMEM – DLATEGO I TYLKO DLATEGO. TO WYSTARCZAJĄCY POWÓD. KTO GO NIE UZNAJE JEST IDIOTĄ. WEB. JÓZ.

    Odpowiedz
    • 13 września 2015 o 19:05
      Permalink

      Jak zwykle diabeł tkwi w szczegółach. Rozumiem to, lecz nie rozumiem po kiego licha budowanono zasieki na granicy węgierskiej, zamiast wystawić multum posterunków rejestrujących przybywających spoza UE, jak uczyniono bodaj na wyspie Kos. Już takie wybudowanie zasieków podwarza wiarygodność i “dobre chęci” budowniczych, a desperatów może wprawić we wściekłość z rozpaczy. Nie wykluczam groźby terroryzmu. Jest ono wliczone w ryzyko takiego exodusu. Ale mleko się rozłało i szybko coś z tym zrobiś trzeba. Co do przyjęcie i ewentualnej asymilacji nawet 12 tys. uchodźców. Uważama, że zapewnienie pracy dorosłym i obowiązku szkolnego dzieciom jezt najpewniejszą i logiczna formą asymilacji. Nie ma troworzenia get. Dlatego propozycję papieża Franciszka uważama za pomysł genialny prosty i realistyczny. .
      Wiem podniosą się głosy, że pracy nie ma dla nas, skąd więc znaleźć pracę dla imigrantów. W tym wypadku trzeba. Pozostaję z wyrazami szczunku.

      Odpowiedz
    • 13 września 2015 o 22:59
      Permalink

      No cóż krzyku58 z faktami się nie dyskutuje. To wszystko co mi przesłałeś w linku wiedziałem, lecz z innych publikacji. Za link dziękuję. Jednak żal mi ludzi, a przede wszystkich dzieci. Uważam, że rozśrodkowanie imigrantów może nie stworzy problemów makroekonomicznych, jakich doznawali Francuzi. Poza tym gdzie w Polsce masz proletariat i wielkie zakłady przemysłowe. Najwyżej ich filie i to malutkie. Sam zastanawiałem się, gdzie mógłby np. w mojej gminie znaleźć zatrudnienie imigrant. Może w ZUL’u, bo i dla Polaków tutaj o pracę trudno. Kto chce pracować i zarobić na utrzymanie rodziny jeździ do pracy do Niemiec. Efekt imigracji będzie taki, że owi Polacy pozostaną w domu jako bezrobotni pogrążając się w beznadziei i narkomanii, o której na tych stronach już wspominałem.
      Niemniej jednak problem narasta i zamykanie się w ksenofobii również do niczego nie prowadzi. Otwarcie się na Rosję w aktualnej Polsce nie jest możliwe, a mogłoby diametralnie zmienić nasze losy.
      Pozdrawiam z uśmiechem, niestety, bez nadziei.

      Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.