Prawica nie zbuduje silnego państwa bez wyjaśnienia i rozliczenia afery podsłuchowej

Ciągłość państwa zobowiązuje do podejmowania działań, wbrew trendom, które nawet przyczyniły się wynieść opozycję do władzy. Żadna poważna władza, nie może szanować rzeczywistości, w której nie są wyjaśnione powody podsłuchiwania jej przeciwników, a samo rozliczenie odpowiedzialnych jest po prostu kwestią wiarygodności państwa. O ile bowiem dopuszczamy wszyscy możliwość, że poprzednie władze państwowe było tak nieudolne, że nie było w stanie zabezpieczyć swoich własnych liderów, a następnie nie były w stanie wyjaśnić skandalu do jakiego doszło. To nowe władze mają moralny i prawny obowiązek, za który już odpowiadają wprost.

Sytuacja w której nowa władza odpuściłaby poszukiwanie powodów i ukaranie winnych, którzy odpowiadają za podsłuchiwanie starej władzy byłaby co najmniej dwuznaczna. Po pierwsze chodzi rzeczywiście o ciągłość państwa, sprawa była bowiem stwierdzonym przestępstwem. Nie może być tak, żeby przestępstwo pozostało niewyjaśnione i nieukarane, to byłby skandal, a zarazem błąd założycielski nowej władzy, będący zarazem zachętą dla każdego, kto chciałby ją od tej władzy odsunąć.

Po drugie – właśnie o tą dwuznaczność tutaj chodzi, albowiem nowa władza skorzystała na krzywdzie starej wynikającej z upublicznienia tychże nagrań. Udawanie dzisiaj, że tego nie było, umorzenie sprawy i inne, tego typu ruchy pozorowane, to pogrążanie się w podejrzeniach. Już od pewnego czasu mówi się o tym, ze na nagraniach najbardziej skorzystała opozycyjna wówczas partia prawicowa. Więc z tego właśnie względu, dla zwykłej higieny przedpola politycznego, żeby nie pozwalać na bezkarne mnożenie się głupich plotek tę sprawę należy wyjaśnić.

Zwłaszcza, że wyjaśnienie czegoś takiego, z czym nie był w stanie dać sobie rady rząd poprzedników byłoby wielkim sukcesem nowej władzy oraz wyjątkowym upokorzeniem dla starej władzy. Nic bowiem bardziej nie boli niż pokaz skuteczności w zderzeniu z teatrem niemocy. Jeżeli sprawa była dobrze zaplanowana to od samego początku byłaby wielkim sukcesem, a wynik – zawsze jest kwestią medialnej interpretacji.

Ponieważ zaś sprawa jest wyjątkowo trudna dla byłych rządzących, to dalsze roztrząsanie jej przez nowych rządzących jest potencjalnie jednym ze sposobów dalszego pogrążania już obecnej opozycji w oczach opinii publicznej. Przecież to jest materiał nadający się nie tylko na działania służb specjalnych, czy też pracę komisji śledczej. To jest materiał, który przede wszystkim znakomicie kwalifikuje się pod każdym względem do drugiego życia w telewizji i Internecie. Tutaj można nie tylko sterować emocjami zbiorowości, tutaj można wykształcić sobie „alibi” na przyszłość. To znaczy na tym przykładzie nowa władza, może uzasadnić swoje własne potrzeby jeżeli chodzi o zabezpieczenie się kontrwywiadowcze przed nieuprawnionymi działaniami czynników trzecich i czynników nieznanego pochodzenia, właśnie przez wykazanie tego stanu „zastanego” i powołanie się na konieczność działania w stanie nadzwyczajnym. Oczywiście wszystko dla dobra państwa, zgodnie z wszelkimi procedurami itd.

Przy czym uwaga – tutaj bardziej chodzi o to, żeby gonić króliczka, a nie go złapać. Króliczek złapany, to prosta sprawa do wyjaśnienia w pokoju przesłuchań – metodami takimi, jakie będą adekwatne do nazwijmy to skomplikowania sprawy. Natomiast króliczek ścigany, to wspaniały przykład na rozkład państwa, do jakiego doprowadzili poprzednicy. To wróg idealny – uzasadniający wzrost wydatków na stosowne służby, jak również zwiększenie ich uprawnień, bo przecież państwo nie może przegrywać z „kelnerami”!

Zagadnienie jest bardzo wdzięczne, to w zasadzie „samograj”, można go pociągnąć prawie do nieskończoności w sposób abstrakcyjnie wręcz korzystny dla nowej władzy, która wszystko co będzie robić, będzie to w stanie uzasadnić interesem państwa i jeszcze politycznie przywalić w poprzedników, przez których niedociągnięcia, zwłokę i nieudolność musi z takim trudem, takimi kosztami i z olbrzymim wysiłkiem „prostować” rzeczywistość. Oj będzie się działo! Nikt mający chociaż minimum świadomości tego, jaki prezent dostał, nie odpuści tego tematu.

5 thoughts on “Prawica nie zbuduje silnego państwa bez wyjaśnienia i rozliczenia afery podsłuchowej

  • 30 października 2015 o 06:56
    Permalink

    Bardzo mocny, silnie oskarżycielski tekst – już od co najmniej kilku miesięcy wróbelki ćwierkają że za nagraniami stoją ludzie mający umocowanie w PIS więc PIS prędzej wypowie wojnę Niemcom i Rosji razem niż samo wykryje swoje przestępstwo. Dobrze że autor tą sprawę przypomniał – tak wytykali Tuskowi i PO nieudolność w rozstrzygnięciu tej afery, niech teraz się wykażą. tylko nikt nie uwierzy jak znowu będą winni cykliści 🙂

    Odpowiedz
  • 30 października 2015 o 11:28
    Permalink

    Liczę na to i nie tylko aferę podsłuchową.

    Odpowiedz
  • 30 października 2015 o 13:54
    Permalink

    Już się zaczyna Smoleńsk,Mykoła się doczekał.A kto winien? Oczywiście Putin! Makabra!!!

    Odpowiedz
  • 30 października 2015 o 19:59
    Permalink

    Wszelkie podsłuchiwanie jest metodą starą jak świat, robią to wszystkie gatunki fauny aby przetrwać, jak chodzi o florę to mniej na ten temat.
    Natomiast ręce opadają, gdy homo uważające się za sapiens i na dodatek od lat taplające się w polityce daje się podejść jak 5-latek delektując się krylem.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.